Strona główna Blog Strona 1034

Poznań: Piloci NATO ćwiczą w Krzesinach

0

Nad Poznaniem trwają ćwiczenia polskich i tureckich lotników w ramach pierwszej edycji międzynarodowych manewrów Ramstein Legacy 2022. Piloci ćwiczą obronę terytorium krajów NATO: Polski, Łotwy, Litwy i Estonii.

„Celem ćwiczenia zintegrowanych sił rakietowych obrony powietrznej pod egidą NATO jest szkolenie struktur kierowania i dowodzenia NATO w zakresie zintegrowania działań statków powietrznych oraz środków obrony powietrznej naziemnego bazowania” – informuje Wojsko Polskie. – „A także ciągły rozwój wielodziedzinowej interoperacyjności sił sojuszniczych mający na celu wspólną obronę Sojuszu zgodnie ze strategią odstraszania i obrony SACEUR (Naczelnego Dowódcy Sojuszu w Europie)”.

Dyrektor ćwiczeń, gen. bryg Ömer Nafiz Gülmezoglu z Sojuszniczego Dowództwa Sił Powietrznych NATO, powiedział Radiu Poznań, że najważniejszą wartością tych manewrów jest pokazanie wszystkim zainteresowanym samej obecności NATO w tym rejonie i gotowości sił NATO do obrony tych terenów przed każdym, kto ma złe intencje – a także podnoszenie gotowości bojowej sił zbrojnych NATO. Z kolei płk. pil. Łukasz Piątek, dowódca 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach, podkreślił, że piloci wiedzą, skąd może nadejść potencjalne uderzenie oraz kto jest potencjalnym przeciwnikiem i tak też byli szkoleni. Wiedzą też, czym taki przeciwniki dysponuje i jak z nim walczyć.

Dwie tureckie eskadry samolotów F-16 przez dwa tygodnie będą ćwiczyć razem z polskimi samolotami między innymi ochronę sił lądowych, atakowanie celów naziemnych czy wywalczanie przewagi w powietrzu. Na wybór zadań do ćwiczeń ma wpływ wojna na Ukrainie, ćwiczenia więc odbywają się przede wszystkim na północy i wschodzie Polski i potrwają do 12 czerwca.

Jak podkreśla Wojsko Polskie, zadania są realizowane w różnych krajach Europy, w oparciu o realne i złożone uwarunkowania sytuacyjne, a ćwiczenia zakończą się rakietowymi strzelaniami bojowymi na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce.

https://www.facebook.com/31BLT/posts/pfbid0JCNkwFjz1S8fu8uXfwuqMe5DUzzbuPM3Nc9z6YYnNHw3FK8ZsMzJWziceCg1ntZfl

 

Wiceminister o poznańskich radnych: „sterroryzowani i stłamszeni przez lewackich radykałów”

0

Sprawa nie przyznania prof. Jackowi Kowalskiemu tytułu Zasłużonego dla Miasta Poznania, zatacza coraz szersze kręgi. Swoje oburzenie wyraził wiceminister Szynkowski vel Sęk, nazywając poznańskich radnych PO „sterroryzowanymi i stłamszonymi przez lewackich radykałów”.

„Współczuję poznańskiej Platformie Obywatelskiej” – napisał na Twitterze, załączając wpis Klaudii Strzeleckiej z PiS na ten temat. – „Sterroryzowani i stłamszeni przez lewackich radykałów złamali kompromis wokół tytułu zasłużonego dla Poznania i nie byli w stanie docenić zasług znanego poznańskiego barda prof. Jacka Kowalskiego, ze względu na jego konserwatywne poglądy”.

Wiceminister nazwał też decyzję radnych „ideologiczną dyskryminacją” i podkreślił, że kwestionowanie zasług ze względu na poglądy nie może być tolerowane, a profesor Kowalski zostanie odpowiednio uhonorowany.

 

Przypomnijmy, że prof. Jacek Kowalski miał zostać uhonorowany tytułem Zasłużonego dla Miasta Poznania przez Radę Miasta Poznania. Jego kandydaturę zgłosili Prawa i Sprawiedliwości, a komisja kultury zaopiniowała pozytywnie, chociaż nie jednoznacznie. Jednak przeciwko nominacji, ze względu na poglądy, zaprotestowały organizacje LGBT+, a w czasie sesji radni ostatecznie zagłosowali przeciwko tej kandydaturze.

Wielkopolska: Są zarzuty dla podejrzanego o spowodowanie wypadku w Słupi

0

24-letni policjant usłyszał zarzut kierowania autem pod wpływem alkoholu, spowodowania śmiertelnego wypadku, w którym zginęła 69-letnia kobieta i nieudzielenia pomocy. Odmówił składania zeznań.

Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku doszło 5 czerwca w Słupi koło Kępna. Zderzyły się tam dwa samochody: BMW i fiat. Pasażerka fiata, 69-letnia kobieta, zginęła na miejscu, a kierowca BMW uciekł z miejsca wypadku. Zatrzymano go kilka godzin później, a badanie alkomatem wykazało 1,5 promila w organizmie.

Według ustaleń funkcjonariuszy powodem wypadku była zbyt szubka jazda 24-latka, a także fakt, że był pod wpływem alkoholu. Jak powiedział Radiu Poznań Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie, kierowca BMW nie tylko umyślnie złamał zasady bezpieczeństwa drogowego, wsiadając za kierownicę pod wpływem alkoholu i jadąc szybciej, niż na to pozwalały przepisy, ale też uciekł z miejsca zdarzenia po spowodowaniu wypadku, nie udzielając pomocy ofierze.

24-latek usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku, kierowania autem pod wpływem alkoholu i nieudzielenia pomocy ofierze. Odmówił składania zeznań. Czeka go także postępowanie dyscyplinarne i wydalenie ze służby – Policja Dolnośląska, bo w tym garnizonie służy mężczyzna, wydała w tej sprawie oświadczenie. Prokuratura złożyła w sądzie wniosek o jego tymczasowe aresztowanie i sąd przychylił się do tego wniosku. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia.

Poznań: Wypadek na Hetmańskiej. Czternaście osób rannych!

0

14 osób rannych, w tym jedna ciężko, i obie motornicze w szoku. Na ulicy Hetmańskiej doszło rano do poważnego wypadku. Na miejscu nadal pracują służby i tramwaje nie kursują tą trasą w obu kierunkach.

Przypomnijmy: około godziny 11.00 tramwaj linii nr 1 jadący w kierunku Głogowskiej wykoleił się, a jego tył uderzył w tramwaj linii nr 10 jadący w przeciwnym kierunku. Wszystko wydarzyło się na ulicy Hetmańskiej, mniej więcej na wysokości wylotu Kolejowej.

– Wykolejony wagon przy wypadaniu z szyn uderzył w drugi tramwaj – wyjaśniała Agnieszka Smogulecka, rzeczniczka MPK Poznań, zaraz po wypadku. – W obecnej chwili wiemy o kilkunastu osobach poszkodowanych. W większości opatrywane są na miejscu.

Ostatecznie okazało się, że oboma tramwajami podróżowało około 60 pasażerów. Poszkodowanych zostało 18 osób, w tym jedna ciężko. Została zabrana do szpitala przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jeszcze trzy osoby wymagały hospitalizacji. Pozostałym poszkodowanym pomogli strażacy i ratownicy medyczni pogotowia ratunkowego zabierając ich do szpitali, ale prawdopodobnie wyjdą z nich po opatrzeniu i przeprowadzeniu badań.

Jak poinformowała „Gazeta Wyborcza”, oboma tramwajami kierowały doświadczone motornicze z wieloletnim stażem pracy. Obie były trzeźwe i według świadków jechały zgodnie z przepisami: oba tramwaje miały zielone światło. Sprawą przyczyn wypadku zajmie się specjalna komisja, która przeanalizuje zapisy z kamer w obu tramwajach. Motornicze natomiast otrzymają pomoc psychologa.

Jak informuje MPK Poznań, tramwaje linii 1, 7, 10, 11 i 92 kierowane są objazdem przez ulice: Głogowską, Matyi, Królowej Jadwigi. Natomiast tramwaje linii 10 i 92 skierowane są do pętli Górczyn PKM. Uruchomione zostały 4 autobusy „Za tramwaj” na odcinku Głogowska/Hetmańska – Rondo Starołęka. Ruchem w rejonie skrzyżowania ulic Hetmańskiej i Kolejowej kieruje policja.

Wielkopolska: Most w Rogalinku pozytywnie przeszedł próbne obciążenie!

0

Osiem samochodów o łącznej wadze 250 ton sprawdzało wytrzymałość świeżo ukończonego mostu w Rogalinku. Most przeszedł testy pozytywnie, co oznacza, że wkrótce będą mogli nim pojechać wszyscy kierowcy.

– Próbne obciążenie mostu to jeden z finalnych elementów budowy, mający przede wszystkim potwierdzić poprawność wykonania i sprawdzić zachowanie konstrukcji w odniesieniu do założeń projektowych – wyjaśnia Malwina Korzeniewska-Michalak, specjalista ds. kontaktów z mediami i PR Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. – Do badania wykorzystanych zostało osiem samochodów ciężarowych czteroosiowych, każdy o wadze 32 ton, co łącznie stanowi ponad 250 ton. Sprawdzane są przemieszczenia konstrukcji oraz osiadania podpór. Przed, w trakcie i po zakończeniu próbnego obciążenia most będzie poddany dokładnej obserwacji.

Na budowie podczas testów był obecny Wojciech Jankowiak, wicemarszałek Wielkopolski, który wraz z Pawłem Katarzyńskim, dyrektorem WZDW w Poznaniu oraz Remigiuszem Grodzickim z firmy Skanska przyglądali się całej operacji. Sprawdzali także, jak to wygląda wewnątrz mostu – bo dzięki skrzynkowej budowie dźwigarów jest to możliwe.

Przypomnijmy, że most jest pięcioprzęsłową przeprawą o długości 315,5 m i najwyższej klasie nośności A oraz 16 metrach szerokości, która połączy Mosinę z Kórnikiem. W ramach tego zadania powstaje też 786-metrowy odcinek drogi wojewódzkiej nr 431. Nowy most powstał na północ od starego obiektu, który zostanie rozebrany. Konstrukcję przęsła nurtowego (o długości 100 m) oraz dwóch przęseł sąsiednich (po 50 m) zaprojektowano o przekroju skrzynkowym sprężonym. Most będzie dostępny dla kierowców po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie. Prawdopodobnym terminem jest 8 lipca tego roku.

Inwestycja kosztowała 63,2 mln złotych, z czego dofinansowanie unijne wyniosło 52 mln złotych.

Oficjalnie. Karlo Muhar odchodzi z Lecha Poznań

0

Karlo Muhar opuści Lecha Poznań. Pomocnik pozytywnie przeszedł testy medyczne w CFR Cluj i to właśnie w tym klubie będzie kontynuował swoja karierę.

Od przyjścia do Lecha w 2019 roku Muhar rozegrał tylko 45 spotkań. Później był wypożyczany do kolejnych zespołów. W Poznaniu przy obecnej konkurencji jego szanse na grę byłyby minimalne.

Muhar jest wychowankiem Dynama Zagrzeb. Teoretycznie ma na swoim koncie mistrzostwo Chorwacji, chociaż wystąpił w pierwszym zespole tylko raz. Głównie grał w drugiej drużynie Dynama, gdzie zaliczył sporo występów. Następnie występował w Interze Zapresic i potem przyjechał do Poznania.

Miał być piłkarzem dobrym w defensywie, który jednocześnie potrafi podłączyć się do akcji ofensywnych. Wyszło… średnio. Pomocnik często był krytykowany przez kibiców „Kolejorza” za swoją grę. I chociaż miał lepsze momenty w Lechu, to klub wiosną 2021 wysłał go na wypożyczenie. Niewielu wtedy zapewne wierzyło, że Muhar faktycznie w Poznaniu dostanie szansę i tak też się stało. Po pierwszym wypożyczeniu nastąpiło kolejne…

Teraz zawodnik opuści „Kolejorza” już na dobre. Jego kolejnym zespołem będzie CFR Cluj, mistrz Rumunii.

Wielkopolska: Okradli czternastolatka. Ze słuchawek i 5 złotych

0

Pilscy policjanci zatrzymali 15-latka i 16-latka podejrzanych o dokonanie wymuszenia rozbójniczego na 14-latku. Grożąc nożem mieli mu zabrać słuchawki i… 5 zł. Teraz staną przed sądem rodzinnym.

Wszystko wydarzyło się 28 maja na jednym z osiedli w Pile. Dwaj nieletni pod groźbą noża zabrali 14-latkowi słuchawki i wszystkie pieniądze – czyli… 5 złotych.

O sprawie została poinformowana policja, a patrole w okolicy otrzymały rysopisy sprawców. Po krótkim czasie na jednej z pobliskich ulic zatrzymali jednego z podejrzanych – okazał się nim 15-letni pilanin.
„Nieletni w trakcie rozmowy celowo podawał fałszywe dane swojego kolegi, który miał z nim uczestniczyć w wymuszeniu, aby zmylić policjantów. Nie przyniosło to jednak żadnego efektu ponieważ funkcjonariusze bardzo szybko ustalili prawdziwe personalia drugiego ze sprawców” – poinformowali pilscy stróże prawa.

Drugi podejrzany ma 16 lat i został zatrzymany tego samego dnia, a w jego mieszkaniu policjanci znaleźli słuchawki należące do 14-latka.
„Funkcjonariusze Zespołu ds. Prewencji Kryminalnej, Patologii i Nieletnich przeprowadzili czynności ze sprawcami wymuszenia i wyjaśnili wszystkie okoliczności” – podsumowali pilscy policjanci. – „Nieletni przyznali się do popełnienia czynu karalnego. Teraz za swoje zachowanie odpowiedzą przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich. To on zadecyduje o konsekwencjach, jakie spotkają młodych pilan”.

Wielkopolska: Bus, którym jechały dzieci na wycieczkę, zderzył się z ciężarówką!

0

Osiem osób z obrażeniami, na szczęście niezbyt poważnymi – to efekt wypadku, do jakiego doszło 7 czerwca w Braszowicach na Dolnym Śląsku. Dzieci z Drobina w powiecie leszczyńskim jechały na szkolną wycieczkę, a ich bus zderzył się z ciężarówką.

Jak podaje portal leszno.naszemiasto.pl, busem podróżowało szesnaścioro dzieci w wieku 13 i 14 lat oraz dwoje opiekunów. Warunki drogowe były złe: padał deszcz, a widoczność była ograniczona. Bus wiozący dzieci jechał drogą krajową nr 8 i był właśnie w miejscowości Braszowice, gdy doszło tam do zderzenia z samochodem ciężarowym. Według wstępnych ustaleń policji naczepa ciężarówki na łuku drogi wpadła w poślizg i zahaczyła busa.

Odłamki stłuczonych szyb zraniły dziewięcioro dzieci, ale na szczęście nie są to bardzo poważne obrażenia. Ośmioro z nich musiało jednak skorzystać z pomocy szpitalnej. Obaj kierowcy, busa i ciężarówki, byli trzeźwi.

Poznań: Wykolejenie tramwaju na Hetmańskiej! Są utrudnienia w ruchu

0

Z powodu zderzenia tramwajów i wykolejenia jednego z nich na ulicy Hetmańskiej na całej ulicy został wstrzymany ruch tramwajowy. Linie 1, 7 i 11 kursują objazdami, ulica jest zablokowana, a od strony Starołęki tworzy się spory korek.

Do wypadku doszło na wysokości ulicy Kolejowej, brały w nim udział trzy tramwaje, a jeden z nich wskutek uderzenia wykoleił się. Na miejscu pracują służby, jest policja i karetka pogotowia. Na razie nie ma jednak jeszcze informacji o poszkodowanych.

Tramwaje kursujące na tej trasie, czyli linie nr 1, 7 i 11, zostały skierowane na objazdy, a Hetmańską kursuje autobus „za tramwaj”. W okolicach miejsca wypadku tworzą się spore korki. Jak długo potrwają utrudnienia w tym miejscu – jeszcze nie wiadomo, ale na samo odholowanie trzech tramwajów trzeba liczyć co najmniej godzinę. Kto może, niech omija Hetmańską przynajmniej do godziny 13.00.

https://www.facebook.com/mpkpoznan/posts/pfbid02gvNir747dgevw2xUuNxbdQ8MdPkQnaSBzpnRZKoiLwQ9wJPWEaopLGmXzENmWRLl

Poznań: Nowoczesny system śledczy dla wielkopolskiej policji. Ma go tylko 5 krajów!

0

„Nemesis” – taką nazwę nosi nowatorski i bardzo nowoczesny model systemu śledczego w zakresie przestępstw seksualnych, który właśnie zaczęła realizować wielkopolska policja. Takimi urządzeniami dysponują śledczy tylko 5 krajów na całym świecie!

Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu kupiło najnowocześniejszą linię technologiczną do badań genetycznych, co jest częścią projektu „Nemesis”. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie dofinansowanie z Funduszy Norweskich. Teraz wielkopolska policja ma urządzenia, którymi oprócz niej dysponują śledczy tylko 5 krajów na całym świecie!

Laboratorium jest bardzo ważne!

To niezwykle ważny aspekt projektu, bo pracownicy cywilni i policjanci pracujący w laboratoriach kryminalistycznych nie zawsze są zauważani, a przecież to właśnie oni często są cichymi bohaterami wielu medialnych sukcesów policyjnych.
„Nie przesłuchują świadków, nie biorą udziału w zatrzymaniach osób, nie przedstawiają im zarzutów” – informują wielkopolscy policjanci. – „Jednak bez ich specjalistycznej wiedzy, skrupulatności i determinacji wykrycie sprawcy przestępstwa byłoby niemożliwe. Podczas dnia pracy całymi godzinami, w sterylnych warunkach ślęczą nad dziesiątkami – jak nie setkami – próbek materiału dowodowego i porównawczego. Badają i analizują wszystkie pozostałości po sprawcy na miejscu zbrodni; ślady daktyloskopijne, traseologiczne, mechanoskopijne, biologiczne, fizykochemiczne, osmologiczne, balistyczne, fonoskopijne, a także dokumenty. W przypadku śladów biologicznych materiał ten jest najczęściej śladowy; kropla zaschniętej krwi lub śliny, plama nasienia, kawałek paznokcia, pojedynczy włos czy fragment naskórka”.

Postęp w nauce i technologii daje policyjnym analitykom laboratoryjnym oręż w walce z przestępczością – o ile mają sprzęt, będący efektem tego postępu, do dyspozycji. A bywa z tym różnie, bo najnowocześniejsze i najnowsze urządzenia wykorzystywane do badań różnych rodzajów śladów są tak drogie, że często przekraczają budżet takiej jednostki policji jak komenda wojewódzka. Podobnie byłoby i w przypadku „Nemesis”, na szczęście tu z pomocą przyszły Fundusze Norweskie.

Co potrafi nowy sprzęt?

„Dzięki zaangażowaniu pomysłodawczyni projektu – dr inż. Natalii Rogalskiej-Niżnik, genetykowi z poznańskiego Laboratorium Kryminalistycznego, Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu uzyskała dofinansowanie na realizację projektu w ramach programu Norweski Mechanizm Finansowy na lata 2014-2021” – informują policjanci. – „Projekt realizowany jest w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Centrum Projektów Europejskich MSWiA. Całkowita wartość projektu wynosi 2 322 000 zł, z czego 1 973 700 zł to dofinansowanie ze środków norweskich”.

Jednym z zadań projektu „Nemesis” jest wyposażenie Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu w najnowocześniejszą linię badawczą do badań genetycznych. Dzięki niej policyjni analitycy będą mogli stworzyć algorytm i opracować metodykę przeprowadzania badań w sprawach przestępstw na tle seksualnym, poznanie dostępnych metod ujawniania śladów biologicznych oraz zastosowanie automatyzacji w badaniach. Będzie też możliwa wymiana informacji na temat grup przestępczych oraz nawiązanie kontaktów międzyinstytucjonalnych.

Innowacyjny sprzęt zakupiony w ramach projektu już trafił do pracowni genetycznej Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu. Są to: separator komórkowy, koncentrator komórkowy, automat do ekstrakcji DNA, wirówki z chłodzeniem i rotorem horyzontalnym oraz homogenizator ultradźwiękowy.

„Sprzęt wykorzystuje unikatową technologię separacji komórek” – wyjaśniają specjaliści. – „W praktyce oznacza to, że genetyk może oznaczyć dokładny profil DNA sprawcy, posiadając bardzo skąpą ilość materiału biologicznego, przy czym przeprowadzona analiza nie skutkuje jego utratą. Linia badawcza umożliwia także określenie profili DNA poszczególnych osób w mieszaninie krwi, nasienia, mieszaninach różnych rodzajów komórek, z jednoczesnym wskazaniem z jakiego typu komórki badane DNA pochodzi. Możliwość takiego rozróżnienia jest szczególnie przydatna np. w badaniach spraw zgwałceń z udziałem kilku sprawców. Do tej pory możliwości identyfikacyjne w tego typu przestępstwach były bardzo ograniczone. Co istotne, na podstawie wyodrębnionego DNA policyjni genetycy są w stanie wskazać na cechy fenotypowe sprawcy, czyli określić jego wiek, kolor oczu, włosów czy pochodzenie biogeograficzne. Dzięki temu można zawęzić krąg podejrzanych i typować osoby do dalszych badań pod kątem zgodności DNA”.

Wdrażana obecnie w poznańskim laboratorium kryminalistycznym technologia separacji komórek jest jedyna w Polsce. Poza Poznaniem taką technologią dysponują śledczy jeszcze tylko w 5 krajach na całym świecie: Stanach Zjednoczonych, Chinach, Niemczech, Szwajcarii i Włoszech.

Kto zastąpi Macieja Skorżę w Lechu Poznań?

0

Po informacji o rezygnacji z prowadzenia zespołu przez Macieja Skorżę, wieli kibiców zastanawia się kto może zastąpić tego trenera. Jakie opcje rozważają w Lechu Poznań?

W poniedziałek pojawiła się informacja o odejściu Macieja Skorży z „Kolejorza”. Decyzja trenera miała być spowodowana sprawami osobistymi.

Zespół, który przed chwilą świętował mistrzostwo Polski i zaraz miał zacząć przygotowania do eliminacji Ligi Mistrzów musi się zmierzyć z ogromnym kryzysem. Przygotowania do sezonu ruszają już w ten weekend, a pierwsze spotkanie lechici rozegrają na początku lipca.

Kto może zastąpić Macieja Skorżę?

Tymczasowo za zespół ma odpowiadać Rafał Janas, który był asystentem Macieja Skorży. Czy będzie to opcja na stałe? Niekoniecznie, ale wydaje się że taki wariant nie jest wykluczony.

Piotr Rutkowski, prezes Lecha Poznań, w rozmowie z Radiem Poznań zdradził jednak, że priorytetem jest zatrudnienie trenera z doświadczeniem w europejskich pucharach. Jednocześnie ma to jednak być osoba, która będzie kontynuowała pracę Macieja Skorży i współpracowała ze sztabem, który jest już w Poznaniu.

Część mediów podaje informację, że jednym z potencjalnych trenerów może być Henning Berg. W polskiej lidze w przeszłości prowadził on warszawską Legię. Obecnie nie ma nigdzie kontraktu. Nie ma natomiast szans na powrót do Poznania Nenada Bjelicy, na co liczyła część sympatyków „Kolejorza”.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 10 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 1 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 1 0

koniński 0 0
kościański 0 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 0 0
pleszewski 0 0
poznański 1 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 1 0
średzki 0 0
śremski 0 0

turecki 0 0
wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 6 0

Poznań: Zmiany w strefie płatnego parkowania. Nowe ulice objęte strefą

0

Poznańscy radni podczas wtorkowej sesji uchwalili poszerzenie obszaru płatnego postoju o Berdychowo, Piotrowo i św. Rocha, wydłużyli godziny działalności SPP do 20.00 i skorygowali granicy stref na Łazarzu oraz przy Cytadeli.

Zgonie ze zmianami strefa płatnego parkowania (SPP) na prawym brzegu Warty zostanie poszerzona obszar ograniczony ulicami: Wyszyńskiego, Jana Pawła II, Krzywoustego oraz Wartą i Cybiną.
– To niewielki teren we wschodniej części śródmieścia, na którym do tej pory nie obowiązywały opłaty i w związku z tym trudno było znaleźć wolne miejsce parkingowe – wyjaśnia Piotr Libicki, zastępca dyrektora ZDM. – Dzięki wprowadzeniu strefy zwiększy się dostępność i rotacja parkujących aut, a płatny postój w czytelny sposób obejmie cały obszar ograniczony pierwszą ramą komunikacyjną. SPP Politechnika będzie działała od poniedziałku do piątku w godzinach od 8.00 do 20.00.

Mieszkańcy nowej strefy, podobnie jak wcześniej na Wildzie czy Łazarzu, będą mogli skorzystać z promocji i kupić identyfikator parkingowy mieszkańca na rok w cenie 10 zł za miesiąc. Strefa na tym obszarze ma zostać uruchomiona 3 października.

Zostaną także skorygowane granice strefy na Łazarzu: chodzi o północną stronę ul. Hetmańskiej i wschodniej stronie ul. Reymonta oraz ul. Przybyszewskiego. Oznacza to, że znajdujące się tam miejsca postojowe, do tej pory bezpłatne, zostaną objęte strefą.

Radni skorygowali też północno-zachodnią granicę Śródmiejskiej Strefy Płatnego Parkowania (ŚSPP) w sąsiedztwie Cytadeli – przesunięto ją do ul. Pułaskiego i Armii Poznań. W granicach ŚSPP znalazła się pozostająca dotychczas poza strefą część ul. Cichej, al. Niepodległości i rejon dworca Garbary.

Kolejną ważną zmianą jest wydłużenie godzin działania SPP do godziny 20.00. Ta zmiana zacznie obowiązywać od 1 sierpnia.
„Jest to odpowiedź na postulaty płynące ze strony mieszkańców stref płatnego parkowania na Łazarzu i Wildzie, wynikające z trudności ze znalezieniem miejsca dla samochodu przez mieszkańców po godzinie 18.00, kiedy SPP nie obowiązuje” – czytamy w uzasadnieniu decyzji. – „Taki był również wniosek z przeprowadzonej pod koniec 2021 roku ankiety dotyczącej strefy parkowania w tych dwóch osiedlach. Oznacza to jednocześnie ujednolicenie godzin funkcjonowania płatnego parkowania w Poznaniu w dni powszednie w całym obszarze objętym strefą”.

Jak informuje ZDM, firmy dostawcze i kurierskie mogą też kupować identyfikatory z upustem w wysokości 25 proc. i 50 proc. przy zakupie powyżej 10 i 30 identyfikatorów przez jeden podmiot. To z kolei ma pomóc w uporządkowaniu realizacji dostaw w Poznaniu.

Poznań: Niezwykły kierunek studiów na UAM. „Potrzebni są specjaliści łączący wiedzę”

0

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza uruchamia w roku akademickim 2023/2024 nowy kierunek studiów – to informatyka kwantowa. Kierunek powstanie przy współpracy z firmą IBM.

– Informatyka kwantowa to interdyscyplinarny kierunek studiów, łączący w sobie obszary wiedzy z zakresu fizyki i informatyki – wyjaśnia Agnieszka Książkiewicz z biura prasowego uczelni. – Studia te będą kształcić specjalistów w zakresie wdrażania technologii kwantowych w przemyśle związanym z technologiami informatycznymi, a także pracowników badawczych w podstawowych dziedzinach fizyki. Studenci informatyki kwantowej zdobędą wiedzę i kompetencje w zakresie samodzielnego tworzenia i optymalizacji programów na komputerach lub symulatorach kwantowych, a także zostaną zaznajomieni z istniejącymi algorytmami kwantowymi.

Kierunek tworzony jest we współpracy z IBM Quantum Network, a to pozwoli studentom na zapoznanie się z unikatowymi w skali międzynarodowej technologiami. Będą między innymi mogli pracować w pierwszym w Europie Środkowo-Wschodniej hubie kwantowym, powstającym w Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym (PCSS) lub w konsorcjum Klastra Q – Klastra Technologii Kwantowych.

– Obecnie komputery kwantowe oferują nowe algorytmy i nowe sposoby przetwarzania informacji, pozwalające na szybsze rozwiązywanie problemów optymalizacyjnych spotykanych np. w medycynie, chemii, ochronie środowiska, bankowości, logistyce i zarządzaniu – mówi prorektor UAM prof. Michał Banaszak. – Potrzebni są specjaliści łączący wiedzę z zakresu fizyki kwantowej z doświadczeniem i umiejętnościami tradycyjnie uważanymi za informatyczne. Ani klasyczne wykształcenie w zakresie fizyki – ani też tradycyjne wykształcenie inżynierskie nie przygotowują absolwenta do tego typu zadań, zwłaszcza w obliczu zmieniającego się obecnie rynku pracy wynikającego z wdrażania technologii kwantowych. Większe możliwości stwarza umiejętność powiązania kompetencji ścisłych związanych z fizyką kwantową oraz kompetencji z zakresu informatyki stosowanej.

Absolwent, oprócz kompetencji objętych powyższymi kwalifikacjami rynkowymi, będzie miał pogłębioną wiedzę w dziedzinie fizyki teoretycznej i eksperymentalnej, co z kolei da mu możliwość kontynuacji kariery naukowej. Ponadto w czasie studiów studenci uzyskają kompetencje z zakresu różnych dziedzin informatyki, cyfrowego przetwarzania danych i cyberbezpieczeństwa.

Porozumienie o stworzeniu partnerskiego kierunku uczelnia podpisała z firmą IBM 31 maja 2022 r. UAM reprezentowali rektorka UAM prof. Bogumiła Kaniewska, prorektorka prof. Joanna Wójcik, prorektor prof. Michał Banaszak oraz dziekani Wydziału Fizyki a także Wydziału Matematyki i Informatyki: prof. Roman Gołębiewski i prof. Krzysztof Dyczkowski. Firmę IBM reprezentował dr Piotr Biskupski.

Poznań Główny: Czy doczekamy się wreszcie normalnej numeracji peronów?

0

„Dzięki mojej interpelacji przestaniemy się gubić na Dworcu PKP Poznań Główny i wróci logiczna numeracja peronów” – zapowiedział poseł Franciszek Sterczewski. Tylko że to nie pierwsza próba ucywilizowania tego dworca – a jak dotąd żadna się nie powiodła.

O konieczności zmiany numeracji peronów pisaliśmy już kilkakrotnie, a pierwszy raz w 2019 roku. Zmiana numeracji miała nastąpić równolegle z oddaniem do użytku nowego, właśnie budowanego peronu, co miało nastąpić wiosną 2022 roku. Oczywiście sprawa wywołała wielkie poruszenie, a Inwestycje dla Poznania przygotowały kilka propozycji zmiany numeracji.

I co? I wiosna już się kończy, a ani nowy peron nie został skończony – ani zasad numeracji nie ma, nie mówiąc już o samej numeracji.

Pod koniec kwietnia postanowił sprawę przyspieszyć poseł Franciszek Sterczewski, który wystosował interpelację do do Ministerstwa Infrastruktury, apelując o zmianę numeracji i pytając o powód, dla którego tego jeszcze nie zrobiono.
„W odpowiedzi sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Andrzej Bittel przekazał dobrą wiadomość: jeszcze w 2022 r. numeracja będzie zmieniona!” – napisał poseł. – „To wielki sukces wszystkich, którzy od lat działają na rzecz poprawy funkcjonalności poznańskiego dworca”.

Informacja nie jest jednak nowa, a w zasadzie nawet mniej konkretna niż poprzednie, które przynajmniej precyzowały porę roku przewidzianą na zmianę tej numeracji, czyli wiosnę. Co prawda wszystko wskazuje na to, że ten termin nie zostanie dotrzymany: wiosna się kończy, a nowy peron, który jest bezpośrednim powodem wprowadzenia nowej numeracji, nie wygląda na to, żeby miał być gotowy przed końcem tej pory roku.

Minister Bittel pory roku nie podał, miesiąca tym bardziej nie, a do końca roku mamy ich jeszcze ponad sześć. Nadal więc w zasadzie nie wiadomo, kiedy nowa numeracja zostanie zaprezentowana.

A przypomnijmy, że poznański dworzec jest jednym z największych w kraju. W 2019 roku obsłużył 22,6 mln pasażerek i pasażerów, czyli 62 tysiące dziennie. To najwięcej w całej Polsce. Poseł Sterczewski zwrócił uwagę, że brak logicznej numeracji to nie jedyny problem z tym dworcem.

„Mimo tak wielkiego znaczenia tej stacji pasażerowie i pasażerki zmagają się z chaosem tego miejsca” – napisał. – „Ciągle coś nie działa, zawsze któreś ruchome schody są nieruchome. Zawsze jak jestem na dworcu, ludzie pytają o drogę na peron 4a, 6, dworzec letni albo dworzec PKS. I trudno im się dziwić”.

Poseł ma nadzieję, że zmiana numeracji będzie też początkiem zmian w organizacji dworca w ogóle, bo jest na to najwyższy czas.
„Mam nadzieję, że skoro wszystko wskazuje na to, że uda się przywrócić logikę na peronach, to wkrótce PKP się ogarnie i przywróci do życia także stary gmach dworca” – napisał. – „To sprawa priorytetowa dla Poznania i Wielkopolski. Będę tego pilnował!”.

Poznań: Kontener ze śmieciami na środku chodnika. „Czy to tak powinno wyglądać?”

0

Kontener pełen śmieci i dodatkowe śmieci rozrzucone obok można znaleźć w samym centrum miasta, na skrzyżowaniu Strzeleckiej i Łąkowej. Kontener jest naprawdę duży, sterta śmieci jeszcze większa, ale najwyraźniej żadne służby nie widzą problemu.

„Totalna gymyla na chodniku, jakieś stare narty, części RTV, resztki szafek. Czy to tak powinno wyglądać?” – napisał do nas nasz Użytkownik Rafał, przesyłając zdjęcie prawdziwego wysypiska śmieci, i to w samym centrum miasta. Najwyraźniej ktoś sobie urządził remont, ale niezgodnie z obowiązującymi przepisami.

Jak informuje ZDM, osoby remontujące mieszkanie, dom czy biuro często zamawiają kontenery na poremontowe odpady, zwłaszcza wiosną i latem, bo to dobry czas na remont. Trzeba jednak pamiętać o tym, że na ustawienie takiego kontenera potrzebna jest zgoda zarządcy terenu, o którą musi wystąpić osoba prowadząca prace.

Niestety, Zarząd Dróg Miejskich, który zarządza pasem drogowym, a najczęściej tam właśnie są stawiane takie kontenery, bardzo często dostaje skargi przechodniów i kierowców. Chodzi o duże kontenery (na odpady poremontowe) ustawione na chodnikach, terenach zieleni i miejscach postojowych, które są stawiane w taki sposób, że utrudniają przejście pieszym lub niszczą zieleń.

– Jeśli teren znajduje się w administracji ZDM, to o taką zgodę należy do nas wystąpić – wyjaśnia Krzysztof Olejniczak, dyrektor ZDM. – W tym celu należy złożyć wniosek o zajęcie pasa drogowego i ponieść opłaty określone przez radę miasta. Ich wysokość zależy od rodzaju zajmowanej powierzchni i czasu postoju kontenera. Za niedopełnienie tego obowiązku grozi kara, która wynosi dziesięciokrotność zwykłej stawki.

Opłaty mogą wynieść od 3 do maksymalnie 10 złotych za metr kwadratowy za dzień za zajęcie pasa drogowego i przypilnowanie zgłoszenia spoczywa na osobie lub firmie prowadzącej remont i wynajmującej kontener. Jeśli tego nie zrobi – może zapłacić nawet dziesięć razy więcej, a więc 100 zł za każdy zajęty metr kwadratowy na dzień. Dodatkowo w przypadku, gdy lokalizacja zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, można narazić się na odpowiedzialność karną.

– Strażnicy miejscy prowadzą całoroczne kontrole, na terenie miasta dotyczące prawidłowego ustawienia kontenerów na gruz i inne odpady poremontowe ustawione w pasie drogi – ostrzega Przemysław Piwecki, rzecznik Straży Miejskiej. – Zeszłoroczne kontrole wykazały 117 nieprawidłowości w tym zakresie. Na osoby odpowiedzialne za naruszenie obowiązujących przepisów nałożono 112 mandatów karnych, każdorazowo przekazując informacje do Zarządu Dróg Miejskich o stwierdzonych nieprawidłowościach. Za to wykroczenie strażnik miejski może nałożyć mandat w wysokości od 20 do 500 zł.

ZDM przypomina, że kontener można postawić na miejscu postojowym, jezdni, chodniku czy poboczu przy spełnieniu odpowiednich wymogów. Jeśli na jezdni nie ma wyznaczonych miejsc postojowych, to należy opracować tymczasową organizację ruchu (na czas postawienia kontenera), uzyskać jej zatwierdzenie przez Miejskiego Inżyniera Ruchu (MIR) i następnie przedstawić ją zarządcy drogi. Jeśli na miejscu postojowym – również trzeba mieć na to zgodę i pamiętać, że nie mogą to być miejsca zastrzeżone, tak zwane koperty. Kontener może stać także na chodniku, ale musi zapewnić 1,5 m przejścia dla pieszych i także konieczne jest także opracowanie i zatwierdzenie przez MIR projektu tymczasowej organizacji ruchu. Nie wolno go stawiać na terenach zieleni i absolutnie obok nie może się znajdować doatkowe wysypisko śmieci.

Poznań: Profesor Jacek Kowalski nie dostanie tytułu Zasłużonego dla Miasta Poznania

0

Poznańscy radni podczas wtorkowej sesji zagłosowali przeciwko kandydaturze profesora Jacka Kowalskiego do tytułu Zasłużonego Miasta Poznania.

Profesor Jacek Kowalski jest absolwentem Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i pracownikiem naukowym Zakładu Historii Sztuki Średniowiecznej UAM, choć szerokiej publiczności jest bardziej znany jako wykonawca dawnych pieśni polskich i swoich własnych utworów utrzymanych w tej stylistyce. Występuje solo, ale także z zespołami Monogramista JK i Klub Świętego Ludwika oraz z lutnistą Henrykiem Kasperczakiem.

Jest także osobą o prawicowych poglądach: w 2005 był członkiem Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich, należy także do Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Profesor Kowalski podpisał się także pod listem protestacyjnym AKO przeciwko polityce równościowej na UAM, która ostatecznie została uchwalona.

Inicjatorami przyznania tytułu Zasłużonego dla Miasta Poznania profesorowi Kowalskiemu byli poznańscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Początkowo klub Koalicji Obywatelskiej kandydaturę poparł. Za jej przyjęciem zagłosowali członkowie komisji kultury, która opiniuje kandydatów, choć nie jednogłośnie. Radni KO najwidoczniej uważali, że skoro wyrazili zgodę na tę kandydaturę, to teraz powinni ją popierać.

Jednak sytuacja stawała się coraz bardziej dwuznaczna – im więcej homofobicznych wypowiedzi profesora Kowalskiego przypominały poznańskie media. Przeciwko kandydaturze zaprotestowała też Grupa Stonewall.

Podczas sesji Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania, przedstawił sylwetkę kandydata mówiąc o jego dokonaniach jako poety, pieśniarza i badacza kultury staropolskiej i podkreślając, że kandydaturę poparły wszystkie kluby rady miasta.

– Pan profesor obrażał część naszych mieszkańców, osoby nieheteronormatywne oraz kobiety, które protestowały – mówił podczas sesji radny Bartłomiej Ignaszewski z KO, wyjaśniając w ten sposób, dlaczego tytuł nie powinien zostać przyznany profesorowi Kowalskiemu.

W efekcie radni zagłosowali przeciwko: 15 radnych było przeciwnych przyznaniu tytułu profesorowi, 12 było za, a 4 wstrzymało się od głosu. O wyniku głosowania zadecydowały głosy radnych Koalicji Obywatelskiej, co bardzo oburzyło radną Klaudię Strzelecką z Prawa i Sprawiedliwości. Zarzucała KO niedotrzymywanie umów i zobowiązań.

– W głosowaniu nad profesorem Kowalskim pokazaliście, że ustalenia między klubami niewiele znaczą, że można je dowolnie łamać – podsumowała. Radna uznała, że to zły prognostyk na przyszłość, jeśli chodzi o współpracę między klubami.

Poznań: Jeszcze w tym miesiącu na Naramowice pojedzie drugi tramwaj

0

„Z otwarciem odcinka od przystanku Lechicka/Naramowicka do przystanku Błażeja zaplanowane zostało uruchomienie drugiej linii tramwajowej” – poinformował Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. Ma to nastąpić 25 czerwca.

Poznańscy radni: Paweł Sowa, Małgorzata Dudzic-Biskupska, Artur Gorwa i Halina Owsianna 30 maja zwrócili się do prezydenta z interpelacją o jak najszybsze dodanie drugiego tramwaju na linii na Naramowice.

Tramwaj na Naramowice jeździ już ponad miesiąc, bijąc rekordy popularności (z dostępnym nam informacji wnika, że liczba pasażerów w dni powszednie sięga około 10 tysięcy osób dziennie)” – napisali radni. – „Duża frekwencja, zarówno w dni robocze jak i weekendy pokazuje, jak ogromny potencjał tkwi w tej nowej trasie. W związku z powyższym zwracamy się z prośbą o jak najszybsze uruchomienie drugiej linii tramwajowej (nr 3). Alternatywą do czasu jej uruchomienia może też być zwiększenie częstotliwości kursów linii nr 10, szczególnie w godzinach szczytu komunikacyjnego oraz weekendy, podczas których takt 20-minutowy (a w niedziele nawet 39-minutowy) okazuje się być dalece niewystarczającym”.

Jak podkreślili radni, o zwiększenie liczby kursów apelują również mieszkańcy osiedli Naramowice, Nowe Winogrady Wschód oraz Stare Winogrady.

Na interpelację odpowiedział Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.
„Wraz z otwarciem odcinka linii tramwajowej od przystanku Lechicka/Naramowicka do przystanku Błażeja zaplanowane zostało uruchomienie drugiej linii tramwajowej na nowej trasie” – wyjaśnił. – „Nastąpi to 25 czerwca, czyli z dniem wprowadzenia letniego rozkładu jazdy. Będzie to linia nr 3, która kursować będzie na trasie Błażeja – pl. Wielkopolski z częstotliwością, co 15 minut w dni robocze, natomiast w godzinach szczytu (czyli w dni robocze od 6.30 do 9.00 oraz od 13.30 do 18.30), co 10 minut. Zdolność przewozowa trasy tramwajowej na Naramowice wzrośnie więc dwukrotnie”.

To dobra wiadomość dla tych mieszkańców, którzy korzystają z trasy na Naramowice. Miejmy nadzieję, że z czasem zostanie też poprawiona sieć autobusowa w tym rejonie, by ułatwić przesiadki mieszkańcom chcącym dotrzeć w inne rejony miasta.

Poznań: Płatne parkowanie na Berdychowie? Studenci nie są zadowoleni

0

Strefa płatnego parkowania na Berdychowie i Piotrowie, w okolicach kampusu Politechniki Poznańskiej, miałaby obowiązywać od jesieni tego roku. Ale pomysł nie bardzo podoba się studentom uczelni.

Zarząd Dróg Miejskich chce poszerzenia SPP o Berdychowo, Piotrowo i osiedle Św. Roch. To właśnie te rejony są najczęściej wykorzystywane przez kierowców jako bezpłatne parkingi, odkąd centrum Poznania obowiązuje strefa i odkąd w 2021 roku wprowadzono strefę także na Ostrowie Tumskim, Śródce i Zagórzu. Poznańscy radni przekonali się o tym na własnej skórze, przyjeżdżając tu na posiedzenie komisji transportu – mimo że był to piątek i godzina 12.00 w południe, czyli czas, kiedy studentów powinno być niewielu, mieli problem ze znalezieniem wolnych miejsc do parkowania.

Tymczasem sami studenci, jak podaje Radio Poznań, nie są zachwyceni pomysłem, bo oni także korzystają z tych miejsc parkingowych. Co prawda uczelnia ma swój parking na 250 miejsc przy Wydziale Architektury i Wydziale Inżynierii Zarządzania, ale studenci twierdzą, że to za mało, bo zdarza się, że nie ma tam wolnych miejsc.

Jeśli zostanie wprowadzona SPP, studenci będą musieli z niej korzystać na takich samych zasadach jak wszyscy, a ich samochody przecież będą parkować w rejonie uczelni przez kilka godzin. Przeraża ich opłata 3 zł i 50 gr za pierwszą godzinę, a na zniżkę nie mogą liczyć, bo nie są mieszkańcami tego rejonu. A tylko mieszkańcy mogą wykupić znacznie tańsze, bo za 120 zł rocznie, karnety na parkowanie w rejonie SPP.

Studenci Politechniki Poznańskiej chcieliby, aby radni wprowadzili rozwiązanie niższych opłat także dla studentów. Sama uczelnia nie zajęła stanowiska w tej sprawie.