Strona główna Blog Strona 1050

Poznań: Kibice świętowali mistrzostwo Polski (ZDJĘCIA)

0

Race, fajerwerki, petardy – niczego nie zabrakło podczas świętowania mistrzostwa Polski Lecha Poznań. Przed stadionem odbyła się wielka feta kibiców i zawodników!

Lech Poznań wygrał z Wartą Poznań 2:1, co zapewniło Kolejorzowi bardzo dobrą pozycję w walce o mistrzostwo – jednak mistrza poznaniakom zapewnił wynik meczu Rakowa Częstochowa z Zagłębiem Lubin – tu Raków, który zdobył Puchar Polski, nieoczekiwanie przegrał 0:1.

Dzięki temu Lech Poznań w roku stulecia swojego istnienia został także mistrzem, co świętowały wczoraj tysiące kibiców. By formalnościom stało się zadość, Lech jeszcze zagra z Zagłębiem Lubin w ostatniej kolejce Ekstraklasy – i wtedy odbędzie się oficjalna feta z okazji mistrzostwa.

Poznań: Magiczna Noc Muzeów. I tłumy ludzi!

0

Bamberka zeszła z fontanny, a Dobrawa oprowadzała po swoim palatium – Noc Muzeów w Poznaniu udała się nad podziw: tradycyjnie do większości placówek trzeba było stać w kolejce. W tym roku kolejki były i do kawiarnianych ogródków, jeśli ktoś chciał sobie zrobić przerwę przy kawie.

Tradycyjnie chcący skorzystać z atrakcji Nocy Muzeów mieli problem z wyborem – po dwóch latach pandemicznej przerwy placówki przygotowały moc atrakcji kusząc odwiedzających, na odwiedzenie wszystkiego była tylko jedna noc, a dodatkowo trzeba było od tej nocy odliczyć czas na stanie w kolejce. Tradycyjnie już najdłuższa ustawiła się przed Muzeum Narodowym, choć ta przed Bramą Poznania była momentami dłuższa…

Ostrów Tumski z Dobrawą

Wielu odwiedzających przyciągnął Ostrów Tumski, i trudno się temu dziwić. Sama księżna Dobrawa oprowadzała zwiedzających po swoim palatium, a towarzyszył jej budowniczy świątyni Hanusz Prus. Można też było porozmawiać o zabytkach Ostrowa Tumskiego z archeologami, i to takimi, którzy je znajdowali, a później wybrać się na wirtualny spacer po wyspie z czasów Mieszka I.

Kolejka do Bramy Poznania zniechęcała tych, którzy za kolejkami nie przepadają, ale za to już bez kolejki można było zwiedzić ekspozycję poznańskiego rzemiosła w Galerii Śluza – a naprawdę warto! W Muzeum Archidiecezjalnym z kolei można było obejrzeć stałą ekspozycję, zawsze godną uwagi, choćby ze względu na słynny miecz św. Piotra, wystawę czasową „Wyszyński – pater patriae”, a zwiedzanie tej placówki umilał świetny koncert Chóru Kameralnego Akademii Lubrańskiego oraz muzyków Akademii Muzycznej, który odbywał się na dziedzińcu.

Stary Rynek z kolejkami

Drugie muzealne zagłębie Poznania, czyli Stary Rynek i okolice, również było oblegane. Kolejka przed Muzeum Narodowym to już tradycja, no ale ekspozycja tej placówki wystarczyłaby sama jedna na całą noc zwiedzania – w Noc Muzeów można było podziwiać między innymi sztukę funeralna, staropolską i współczesną.

Warto jednak było zajrzeć do Muzeum Sztuk Użytkowych, gdzie można było podziwiać bardzo realistyczne walki rycerzy na miecze i broń drzewcową w wykonaniu Bractwa Rycerskiego herbu Prus, a później z bliska obejrzeć rycerski rynsztunek. Niezwykle ciekawe dla wszystkich, którzy lubią zaglądać także za obraz, było spotkanie na wystawie czasowej „Rama do obrazu”, pierwszej w ramach nowego cyklu wystaw konserwatorskich.

Za mało ogródków!

Wielu odwiedzających przyciągnął wyremontowany plac Kolegiacki, i co ciekawe: więcej osób podziwiało relikty Kolegiaty niż kolorową fontannę… Przy tej okazji warto zauważyć, że placówki kulturalne przeszły same siebie z tegoroczną ofertą i jej realizacją. Ale nie można już tego powiedzieć o kawiarnianych ogródkach, chociaż ciepła noc, i to jeszcze Noc Muzeów pierwsza po dwóch latach pandemii, wydawała się oczywistą okazją do ich rozstawienia, by gastronomia mogła zacząć odrabiać straty po pandemii. Ogródków po prostu nie było – a raczej było ich o wiele za mało.

Na placu Kolegiackim czynny był tylko jeden kawiarniany ogródek, zapełniony po brzegi. A przecież to ten plac miał być jedną z alternatyw dla lokali podczas remontu Starego Rynku. Dwie sterty krzesełek i stolików świadczyły o tym, że jeszcze jakieś lokale przymierzają się tu do uruchomienia ogródków, ale nie uznały za stosowne tego zrobić na Noc Muzeów. Trzeba też przyznać, że zwalone dość bezładnie na stertę stoliki i krzesła na środku nowego placu naprawdę nie wyglądają dobrze…

Jeśli ktoś chciał odpocząć przy kawie przed dalszym zwiedzaniem, to musiał się wybrać na Stary Rynek, gdzie właściciele lokali wystawili stoliki. Tylko że z powodu remontu płyty są one znacznie mniejsze niż zazwyczaj i również nie sposób było znaleźć wolnego miejsca. Na placu Wolności, zapowiadanym jako kolejne alternatywne miejsce dla restauratorów, straszyły jedynie puste namioty, na placu Wielkopolskim, który również miał być alternatywą, nie było nawet i tego. Najwyraźniej więc problem lokalizacji zastępczych ogródków, nadal nie został rozwiązany, chociaż rozmowy między miastem i restauratorami toczą się od kilku miesięcy. Miejmy nadzieję, że tak nie będzie wyglądało całe lato w Poznaniu…

Lech Poznań mistrzem Polski!

0

Lech Poznań został mistrzem Polski. „Kolejorz” wygrał swój mecz z Wartą Poznań, a walczący z „Kolejorzem” o tytuł Raków Częstochowa przegrał z Zagłębiem Lubin, co oznacza, że to poznaniacy na jedną kolejkę przed końcem sezonu zostali mistrzem Polski.

O tytuł mistrza Polski walczyły dwa zespoły – Raków Częstochowa i Lech Poznań. W poprzedniej kolejce poznaniacy wygrali na wyjeździe z Piastem Gliwice, a piłkarze Rakowa stracili punkty w meczu z Cracovią. Dzięki temu to „Kolejorz” miał dwa punkty przewagi w tabeli nad rywalem na dwie kolejki przed końcem rozgrywek.

W przedostatniej kolejce Lech Poznań wygrał w derbach Poznania z Wartą. Oznaczało to, że jego przewaga w tabeli nad Rakowem wzrosła do pięciu punktów. Piłkarze Marka Papszuna rozgrywali swój mecz zaraz po lechitach. Ich rywalem było walczące o utrzymanie się w lidze Zagłębie Lubin.

Spotkanie było zacięte i bardzo otwarte. Do tego wyjątkowo emocjonujące. Raków, żeby w dalszym ciągu liczyć się w walce o mistrzostwo, musiał to spotkanie wygrać. Zagłębie też wyjątkowo mocno potrzebowało punktów i grało o pełną pulę.

I to właśnie Zagłębiu udało się wygrać. W doliczonym czasie gry piłka odbiła się od ręki Arsenicia. Sędzia po weryfikacji VAR zdecydował się wskazać na jedenasty metr. Rzut karny wykorzystał Chodyna zapewniając Zagłębiu zwycięstwo.

W ostatniej kolejce Lech Poznań zmierzy się z Zagłębiem Lubin. Poznaniacy mają obecnie pięć punktów przewagi nad Rakowem Częstochowa, co oznacza, że zostali mistrzem Polski.

Poznań: Choroba wątroby atakuje najmłodszych poznaniaków

0

Po USA, Wielkiej Brytanii i Irlandii także w Wielkopolskim Centrum Zdrowia Dziecka zdarzyły się przypadki małych pacjentów z zapaleniem wątroby. Przyczyna choroby nie jest znana.

Choroba objawia się biegunką, wymiotami i gorączką. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, do Wielkopolskiego Centrum Zdrowia dziecka trafiła dwójka maluchów w wieku około dwóch lat z zapaleniem wątroby o niewyjaśnionej przyczynie. Ich stan jest dobry, jedno już wyszło ze szpitala, drugie jeszcze w nim jest, jak poinformowała gazetę dr hab. Ewelina Gowin, specjalistka chorób zakaźnych. Do szpitala już wcześniej trafiały dzieci z podwyższonymi próbami wątrobowymi, ale przebieg choroby był w ich przypadkach łagodny i nie wymagały hospitalizacji.

Ale ta choroba nie zawsze przebiega tak łagodnie. W tych krajach, gdzie także odnotowano przypadki tej nietypowej żółtaczki u dzieci poniżej lat 10, u części chorych nastąpiło tak duże uszkodzenie wątroby, że niezbędny okazał się przeszczep. I to właśnie budzi konsternację u naukowców, ponieważ ustalili, że za wywołanie choroby odpowiadają adenowirusy, które są znane od dawna i dotąd wywoływały choroby o łagodnym przebiegu. Do tego stopnia łagodnym, że przeciwko adenowirusom nie produkuje się ani szczepionek, ani specjalnych, kierunkowych leków.

Co więc spowodowało, że teraz choroby wywołane przez adenowirusy są tak groźne? To jeszcze naukowcy będą musieli ustalić.

Lech Poznań wygrywa z Wartą. Ostatni mecz Trałki

0

Piłkarze Lecha Poznań pokonali na wyjeździe (w Grodzisku Wielkopolskim) Wartę Poznań i zwiększyli swoją przewagę w tabeli nad Rakowem Częstochowa. Jeżeli drużyna z Częstochowy nie wygra dzisiaj swojego spotkania to „Kolejorz” zostanie mistrzem Polski.

W walce o mistrzostwo Polski liczą się dwa zespoły – Lech i Raków. To poznaniacy byli przed tą serią gier w lepszej sytuacji – mieli nad rywalem dwa punkty przewagi. Również terminarz wydawał się być po stronie „Kolejorza”. Drużyna Macieja Skorży miała się zmierzyć z Wartą Poznań i Zagłębiem Lubin.

„Zieloni” w tym sezonie nie walczą już o nic – zapewnili sobie utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywek i mogą myśleć już o kolejnym sezonie. Duża część poznaniaków liczyła więc, że mecz będzie dla „Kolejorza” łatwy i zakończy się zdobyciem trzech punktów. Zwycięstwo faktycznie udało się Lechowi odnieść, ale nie było o to łatwo.

Chociaż Warta Poznań przez całe spotkanie nie stworzyła sobie naprawdę dogodnej okazji do zdobycia bramki to po pierwszych minutach prowadziła. Niby niegroźna sytuacja, piłka zagrana w pole karne „Kolejorza”, do której próbuje dobiec Corryn. Rywala próbował wyprzedzić van der Hart, który przy okazji „zahaczył” rękawicami piłkarza Warty. Sędzia natychmiast wskazał na jedenasty metr, a bramkę dla „Zielonych” zdobył Kopczyński.

Lechici rzucili się do odrabiania strat i z minuty na minutę wyglądało to coraz lepiej – pierwszą bramkę zdobył Amaral. Portugalczyk wykorzystał podanie od obrońców Warty i pięknym uderzeniem nie dał szans Grobelnemu. Tuż przed przerwą „Kolejorz” już prowadził. Rebocho mocno wbił piłkę w pole karne gospodarzy, Ishak dostawił nogę i młody bramkarz Warty ponownie był bez szans. Więcej bramek już nie padło.

Ostatnie spotkanie Łukasza Trałki

Mecz pomiędzy poznańskimi zespołami był ostatnim spotkaniem Łukasza Trałki. Doświadczony pomocnik (a w tym sezonie również obrońca) reprezentował w przeszłości Lecha Poznań, a od kilku sezonów występuje w zielonej koszulce. Trałka rozpoczął ten mecz mimo kontuzji i w pierwszej minucie został zmieniony, a zawodnicy obu drużyn ustawili szpaler, kiedy opuszczał boisko.

Marek Woźniak: „Inflacja jest ogromnym problemem, ale jeszcze większym jest wzrost cen materiałów budowlanych”

Rosnące ceny materiałów budowlanych, malejące wpływy do budżetu ze względu na Polski Ład i odpływ ukraińskich pracowników. To nie będzie łatwy rok dla regionu, jak uważa Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego.

Marszałek w rozmowie z RMF FM stwierdził, że obecna sytuacja gospodarcza to narastające problemy dla samorządów. Konieczna jest renegocjacja umów z wykonawcami inwestycji, bo z powodu drożejących materiałów budowlanych oni nie będą w stanie dokończyć robót za wcześniej uzgodnione pieniądze. Problemem jest też Polski Ład – ta rządowa koncepcja realizowana dość konsekwentnie, zakłada przecież, że samorządy będą bardziej zależne od władzy centralnej, czyli że będą miały mniej własnych pieniędzy.

Mniejsze dochody samorządów

– Będą zależne chociażby w ten sposób, że ich własne, samodzielne, własne dochody będą mniejsze – tłumaczył Marek Woźniak. – Natomiast ten balans zostanie przesunięty na rzecz dotowania inwestycji. Ale oczywiście to dotowanie będzie podlegało pewnym koncepcjom, jak sądzę, politycznym, czyli będzie wynikało z pewnej woli decydentów, chociażby posłów z danego obszaru.

Zdaniem marszałka już jest odczuwalny ubytek dochodów, nie nominalny, bo tu czasem nawet jest wzrost, ale w zestawieniu z kosztami. Samorządy już także sygnalizują, że w zakresie wydatków bieżących i nadwyżki operacyjnej będą miały poważne problemy. Bo nawet jeśli sobie będą radziły z inwestycjami zaciągając kredyty czy korzystając z dotacji państwowych, to jednak bieżące utrzymanie szkół, instytucji, szpitali w przypadku samorządów powiatowych może się okazać poważnym problemem.

Sytuacja samorządów wojewódzkich jest nieco inna, bo ich dochody pochodziły głównie z podatku od podmiotów prawnych, czyli z TIT, a więc podlegały regułom rynku – im większe były wpływy podatkowe z tego podatku, tym większe były dochody samorządu. Jednak teraz także i te samorządy ujęto „w pewien gorset Ministerstwa Finansów” jak to ujął marszałek, i teraz także one będą miały ściśle określony poziom rocznych dochodów.

– Zdecydowanie ten decydent centralny chce mieć pod kontrolą to, co dzieje się również w budżetach samorządów – podsumował marszałek.

Ceny materiałów budowlanych – i gazu

Inflacja jest ogromnym problemem dla budżetów samorządowych, ale jeszcze większym, jak uważa Marek Woźniak, jest wzrost cen materiałów budowlanych, które sięgają 200 proc. i więcej, a także wzrost cen energii.
Dyrektorzy szpitali zgłaszali na przykład, że ich dotychczasowe umowy zaopatrzenia w gaz z poziomu 900 tys. rocznie wchodzą na poziom 2,5 do 3 mln – mówił. – To są drastyczne podwyżki, a źródło finansowania jest to samo, czyli Narodowy Fundusz Zdrowia. Pojawia się widmo kryzysu finansów szpitali, jeśli ten centralny regulator nie spowoduje, że gaz dla tych instytucji będzie kosztował inaczej niż rynkowo.

Z powodu wzrostu cen materiałów budowlanych umowa na każdą inwestycję, którą teraz realizują samorządy, musi być renegocjowana. Wykonawcy sygnalizują, że z tego powodu nie będą w stanie dokończyć robót według wcześniej umówionych kwot, one będą musiały wzrosnąć, bo inaczej będą musieli zejść z budowy. Są gotowi płacić kary umowne – ale nie dopłacać z własnej kieszeni.

Regionowi dał się też we znaki kryzys uchodźczy.
– To są dość duże liczby – przyznaje marszałek. – Odpływ tych obywateli Ukrainy, którzy wrócili do swojego kraju, żeby walczyć, to około 60 tys. osób, przed wojną mieliśmy ich 100 tys. W ten sposób powstała luka na rynku pracy, której nie sposób kimkolwiek zapełnić.

Dla części firm to oznacza konieczność zmniejszenia dynamiki produkcji lub inwestycji, na przykład na południu regionu. Ta część Wielkopolski jest zagłębiem produkcji mebli i opiera się głównie na pracownikach z innych krajów, przede wszystkim Ukrainy i Białorusi, więc ich brak jest odczuwalny na rynku. Tej luki nie są w stanie zapełnić przybyli uchodźcy, bo są to głównie kobiety z małymi dziećmi, dla których o pracę jest znacznie trudniej.

Systemowe rozwiązanie kwestii uchodźców

– Polska wykazała się brakiem systemowego rozwiązania tego problemu – uważa marszałek. – To spadło dość nagle, a wcześniej państwo polskie wyraźnie deklarowało niechęć do przyjmowania uchodźców, na przykład z Syrii. Ale tu ruch uchodźczy był nie do zatrzymania i państwo musiało się dostosować. Wydaje się, że Polska musi stworzyć system, który będzie dotyczył uchodźców, pewnym pilotażem są centra integracji uchodźców działające w Wielkopolsce. Tam pracuje tylko po kilka osób, ale one już świadczą pomoc uchodźcom. Myślę, że to jest dobry model, trzeba go rozwijać i rozszerzać na wszystkie dziedziny życia. W pierwszej kolejności myślę o opiece zdrowotnej, edukacji i rynku pracy, ale i mieszkalnictwo wchodzi w grę, jeśli spora część obywateli Ukrainy zostanie w Polsce, a to nie jest wykluczone, bo być może nie będą miała gdzie wrócić. Bo jeśli Rosja zagarnie te tereny, które w tej chwili objęła agresją militarną i nie odda ich w wyniku procesu pokojowego, to część z tych osób nie będzie miała dokąd wrócić. Ukraina też nie będzie miała wolnych mieszkań i miejsc pracy. Jeśli będą mieli poczucie, że w Polsce jest im dobrze, to będą chcieli tu zostać, do kobiet i dzieci przyjadą mężczyźni i trzeba im będzie stworzyć godne warunki.

Marszałek jest zdania, że dotąd główny ciężar „zagospodarowania” uchodźców spadł na barki samorządów, które sobie z tym świetnie poradziły. Czasami nawet realizowały projekty międzyregionalne, choćby transferu uchodźców między sobą, specjalnie nie informując czynników rządowych, które są za to odpowiedzialne i powinny się tym zająć, a w tym przypadku zareagowały z pewnym opóźnieniem.

Teraz jednak pomoc rządowa będzie potrzebna, choćby w kwestii zapewnienia mieszkań tym, którzy znajdą tu pracę i zdecydują się zostać w Polsce na dłużej.
– Na razie jednak stan mieszkalnictwa jest kryzysowy – przyznaje marszałek. – W długiej perspektywie 40 zł, które dostają osoby przyjmujące uchodźców, nie wystarczy, hotele też nie, trzeba myśleć o innych docelowych rozwiązaniach, jak elementy taniego zamieszkania poprzez budownictwo społeczne, tworzenie miejsc pracy. Ale tego akurat w Wielkopolsce się nie boimy, bo mamy najniższe od wielu lat bezrobocie, ono sięga najniższych wskaźników europejskich. Jeśli dynamika gospodarki nie osłabnie, nie nastąpi kryzys, to miejsca pracy na pewno będą. Tylko trzeba je utworzyć odpowiednio do kwalifikacji lub przeprowadzić szkolenia tych osób, żeby sprostały tym wymaganiom.

Wielkopolska: Przywłaszczył torebkę roztargnionej kobiety i nie chciał jej oddać

0

Pewna pilska seniorka podczas zakupów w markecie zapomniała o torebce i zostawiła ją w sklepowym wózku. Znalazł ją 65-letni mężczyzna – ale nie zamierzał oddać właścicielce, dopóki nie dotarła do niego policja.

71-letnia kobieta już po kilku chwilach zorientowała się, że zapomniała torebki i wróciła po nią. Jednak torebki już nie było. Zdenerwowana seniorka wezwała policję, a przybyłych na miejsce funkcjonariuszy poinformowała, że w torebce, poza dowodem osobistym, telefonem i legitymacją emeryta było jeszcze 8 tysięcy złotych w gotówce, przeznaczone na prezent dla jednego z wnuków.

Policjanci z Wydziału Patrolowo- Interwencyjnego Powiatowej Komendy Policji w Pile przede wszystkim przejrzeli zapis kamer monitoringu w czasie, kiedy zginęła torebka – i zobaczyli na nagraniu, jak mężczyzna w średnim wieku wyjmuje torebkę z wózka, idzie z nią za sklep, tam wyjmuje z niej pieniądze i telefon komórkowy, a resztę wyrzuca do śmietnika.

Funkcjonariuszom ustalenie personaliów nowego posiadacza gotówki zajęło zaledwie godzinę – i po tym czasie zatrzymali 65-letniego mieszkańca powiatu pilskiego, odzyskując telefon i pieniądze seniorki. Mężczyzna przyznał, że zabrał pieniądze i telefon komórkowy, a torebkę wyrzucił do śmietnika. Usłyszał zarzut przywłaszczenia, za który grozi mu do 3 lat więzienia.

Wielkopolska: Nie będzie strajku w Polregio!

0

Związkowcom Polregio udało się porozumieć z pracodawcą i strajk generalny, który był zaplanowany na 16 maja, został odwołany.

Przypomnijmy, że Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy działający w Polregio pod koniec kwietnia ogłosił strajk generalny na 16 maja, ponieważ związkowcom nie udało się porozumieć z władzami spółki. Kolejarze chcieli 700 zł podwyżki pensji z wyrównaniem od 1 grudnia ubiegłego roku, ale spółka oferowała im tylko 400 zł, wyrównanie od 1 stycznia i jednorazową premię w wysokości 500 zł twierdząc, że na więcej jej nie stać, bo straci płynność finansową.

Tymczasem jak twierdzą związkowcy, pracownicy Polregio zarabiają najgorzej spośród wszystkich pracowników spółek kolejowych i podwyżka w wysokości 400 zł nie zmniejszy tej dysproporcji.

Ostatecznie w rozmowach ostatniej szansy 13 maja obu stronom udało się porozumieć, a związkowcy wynegocjowali 700 złotych podwyżki dla każdego pracownika. W związku z tym strajku generalnego w poniedziałek 16 maja nie będzie.

Poznańskie Dni Rodziny na placu Wolności. „Przed nami 17 dni pełnych atrakcji dla całych rodzin”

0

Warsztaty, zabawy, spektakl teatralny i koncert grupy Enej – Poznań już dziesiąty raz zaprasza wszystkich mieszkańców miasta na Poznańskie Dni Rodziny. Początek w niedzielę 15 maja na placu Wolności.

– Przed nami 17 dni pełnych atrakcji dla całych rodzin – mówi Magdalena Pietrusik-Adamska, dyrektorka Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Poznania. – Cieszymy się, że po pandemicznej przerwie możemy zaprosić wszystkich do wspólnego świętowania i spędzania razem czasu. Program jest bardzo bogaty, każdy znajdzie w nim coś dla siebie.

Festyn na placu Wolności

Niedzielne warsztaty i imprezy zaczną się o godz. 15.00. Dla najmłodszych Teatr Blum przygotował spektakl „Piosenki na niepogodę”, a dla nieco starszych zaśpiewa Daria Udovyczenko, 17-letnia piosenkarka z Ukrainy, zwyciężczyni wielu konkursów muzycznych, a później Bartosz Kuczyk. Profesor Śledź i UkuPolaLele – czyli Przemysław Śledź i dziewięcioletnia Pola – pokażą wszystkie zalety i sekrety ukulele. Będzie można wziąć udział w warsztatach z tworzenia kwietnych kul, robienia ekotorby na zakupy z t-shirta i firankowych woreczków na owoce czy warzywa, a także spróbować malowania na mleku i robienia własnych soli do kąpieli.

Będą też warsztaty gości z Ukrainy: muzyczne Oksany Tymoszenko, sztuki ludowej Niny Burnewicz, a Margo Pugaczenko pokaże, jak upiąć szalik, by zrobić z niego tradycyjne nakrycie głowy.

Chętni będą mogli spróbować swoich sił w budowie domków i poideł dla owadów, drużynowym rysowaniu na tablicy i wyścigach ludzików LEGO – a później pokrzepić się czymś na stoiskach gastronomicznych. O godz. 18.30 wystąpi gwiazda wieczoru – zespół Enej.

Warsztaty, spotkania i pikniki przez dwa tygodnie

Impreza na placu Wolności to dopiero początek atrakcji Poznańskich Dni Rodziny trwających przez dwa tygodnie. Na chętnych czekają liczne spektakle teatralne i taneczne, czytanie bajek, koncerty, warsztaty i spotkania dla rodziców, a także wydarzenia dla seniorów, festyny i pikniki rodzinne, archeologiczne zabawy na powietrzu i animacje w ogrodzie zoologicznym. Wiele atrakcji przygotowała Biblioteka Raczyńskich: zabawy logopedyczne i sensoryczne, przechadzki z przewodnikiem, spotkanie integracyjne seniorów i dzieci, warsztaty florystyczne, plastyczne, a także z robotyki i programowania. Większość wydarzeń jest bezpłatna, ale na część trzeba się zapisać, bo może zabraknąć miejsc.

16 maja na przykład Centrum Inicjatyw Rodzinnych zaprasza rodziców na sesję coachingową z trenerką Agnieszką Awzan-Spychalską (obowiązują zapisy na FB CIR). Seniorzy natomiast tego samego dnia podczas spaceru cyfrowego będą mieli okazję poznać i nauczyć się korzystania z biletomatów PKP i MPK, paczkomatu oraz samoobsługowej kasy w sklepie (zapisy pod numerem telefonu 61 842 35 09).

17 maja Biblioteka Raczyńskich, filia naramowicka przy ul. Rubież 14A/37, zaprasza dorosłych, seniorów i dzieci na zajęcia plastyczne, czyli rodzinną wizytę w Dolinie Muminków. Tu także obowiązują zapisy. 18 maja Centrum Szyfrów Enigma (Św. Marcin 78) organizuje spacery po świętomarcińskim fyrtlu prowadzone przez łowców dźwięków – tu także trzeba się zapisać. 19 maja Galeria Posnania zaprasza seniorów na zajęcia gimnastyki wodnej (bilet w cenie 10 zł, zapisy pod numerem telefonu 601 283 794).

20 maja Muzeum Historii ZOO i Lwa w Starym Zoo zaprasza na bezpłatne zwiedzanie rodziny z dziećmi w wieku 5+ (zapisy pod numerem telefonu: 618 733 975). 21 maja Galeria Miejska Arsenał przygotowała „Zielnik międzykulturowy”, czyli warsztaty rodzinne, podczas których będzie można poszukać ciekawych roślin użytkowych, także tych pochodzących z innych krajów. Uczestnikom będzie towarzyszył tłumacz j. ukraińskiego i rosyjskiego. 22 maja poznaniacy w każdym wieku będą mogli bawić się od godziny 12.00 do 18.00 na festynie rodzinnym „Bądźmy razem” organizowanym przez Caritas Archidiecezji Poznańskiej. Festyn odbędzie się na placu św. Marka na MTP od strony ulicy Głogowskiej 14.

Kiermasz rodzinny i Dzień Dziecka

25 maja na placu Kolegiackim w godz. 13.00 – 18.00 będzie się odbywał rodzinny kiermasz organizowany przez Pracownię Ekonomii Społecznej „ładne rzeczy”. Będzie można tam kupić unikalne przedmioty, a równocześnie wesprzeć osoby, które potrzebują pomocy. 28 maja od godz. 9.00 do 13.00 POSUM zaprasza na Białą Sobotę, a 31 maja o godz. 16.30 rozpocznie się konferencja na temat opieki i wychowania dzieci organizowana we współpracy ze Szkołą Wyższą Psychologii Społecznej.

Poznańskie Dni Rodziny zakończą 1 czerwca radosne obchody Dnia Dziecka, gdzie także nie zabraknie atrakcji – wszystkie szczegóły będą na bieżąco publikowane na stronie internetowej Poznańskich Dni Rodziny oraz profilu na Facebooku.

Koronawirus. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach Wielkopolski

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 16 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 0 0
gostyński 0 0
grodziski 0 1
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 0 0
krotoszyński 1 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 1 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 0 0
pleszewski 0 0
poznański 4 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 1 0
śremski 1 0
turecki 1 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 1 0
Leszno 0 0
Poznań 6 1

Poznań: Zaczyna się remont elewacji szkoły przy Różanej. Tym razem od strony wschodniej

0

Trwa remont zabytkowej szkoły przy ulicy Różanej. Odnowiono wnętrza budynku, a teraz trwają prace przy elewacji. Tym razem miasto chce przywrócić pierwotną urodę części od strony wschodniej. Spółka PIM ogłosiła przetarg.

Elewacja od strony wschodniej to ta od dziedzińca, doskonale widoczna od ulicy Górna Wilda. Wcześniej wyremontowano elewacje zachodnią i północną szkoły oraz wschodnią sali gimnastycznej. To spore wyzwanie, nie tylko dlatego, że szkoła, mająca ponad 100 lat, jest zabytkiem i każdy remont odbywa się pod nadzorem Miejskiego Konserwatora Zabytków. Elewacja jest mocno zniszczona: tynki i detale są zabrudzone, z widocznymi ubytkami, zniszczone jest też przyziemie arkad, a słupy kiedyś zostały pomalowane farbą, którą teraz trzeba usunąć.

„Zakres podstawowy zadania obejmuje ścianę wschodnią na dziedzińcu szkoły – tynk przejdzie remont i konserwację” – informuje spółka PIM. – „Wszelkie rysy, pęknięcia i ubytki w murze zostaną naprawione. Wykonana zostanie również izolacja przeciwwilgociowa ściany fundamentowej. Podobnie jak w poprzednim etapie, szkoła zyska też nowe okna, które będą nawiązywać kolorem niebieskim do zabytkowych pierwowzorów. Wymienione zostaną parapety wewnętrzne. Przewidziane są również prace konserwacyjne zabytkowej stolarki drzwiowej. Gzymsy będą wzmocnione i naprawione. Wykonawca zajmie się również renowacją i konserwacją detali architektonicznych, które zdobią gmach”.

W ramach remontu zostanie także naprawiony zegar na ścianie budynku i dzwonek, który kiedyś zwoływał uczniów na lekcje – teraz i zegar, i dzwonek nie działają. Sam mechanizm zegara zostanie wyeksponowany dzięki przeszklonej gablocie. Remont czeka też elementy metalowe: zostaną oczyszczone i pomalowane na popielato. Na elewacji zostaną także zamontowane nowe lampy.

Sporo pracy będą mieli remontujący przy renowacji filarów podcienia arkadowego: one również zostaną oczyszczone, wszelkie ubytki uzupełnione, a ławki w podcieniach odnowione. Wykonawca zamontuje również drewniane siedziska.

„Ogłoszony przetarg uwzględnia także tzw. prawo opcji, czyli możliwość rozszerzenia zadania o dodatkowy zakres” – podkreśla spółka. – „Pierwsza możliwość obejmuje wykonanie robót budowlanych w zakresie elewacji północnej i wschodniej, tzw. domku woźnego. Druga możliwość w ramach prawa opcji to renowacja ścian i sufitu w podcieniach arkad od strony dziedzińca (dotyczy elewacji wschodniej i elewacji południowej)”.

Decyzja o wykorzystaniu prawa opcji będzie zależna od tego, czy miasto będzie na to stać. na razie chętni na wykonanie prac mają czas do 10 maja, by złożyć swoją ofertę.

Poznań: Wartostrada będzie jeszcze dłuższa!

0

Trwają właśnie prace nad wydłużeniem Wartostrady na południe, przez Dębinę, i na północ, do Suchego Lasu. Powstanie także łącznik Wartostrady z ulicą Chwaliszewo – jeśli będą na to pieniądze w przyszłej unijnej perspektywie finansowej 2021+.

– Wartostrada pełni nie tylko funkcję komunikacyjną, ale jest też popularnym miejscem sportu i rekreacji – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Codziennie mijają się na niej spacerowicze, rowerzyści, biegacze i rolkarze. Trasa w ostatnich latach wydłużyła się, a w planach są kolejne nadwarciańskie inwestycje.

Wartostrada ma się wydłużyć na południe w kierunku Dębiny oraz na północ w stronę granicy z gminą Suchy Las. Na te odcinki miasto będzie się starać o dofinansowanie w przyszłej unijnej perspektywie finansowej w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych 2021+.

To jednak przyszłość, a prace na Wartostradzie toczą się praktycznie cały czas – właśnie zakończył się remont trasy po stronie osiedla Piastowskiego, której jakość pozostawiała wiele do życzenia.

– Można swobodnie korzystać z przebudowanego odcinka wzdłuż wschodniego brzegu rzeki, między mostami Królowej Jadwigi a Przemysła I, gdzie prace zakończyły się pod koniec ubiegłego roku – zapewnia Justyna Litka, prezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Nierówna i spękana nawierzchnia odeszła w niepamięć, jest też nowy monitoring i oświetlenie. Kolejne prace przed nami, gdyż przygotowujemy się do budowy połączenia tego odcinka Wartostrady z ul. Hetmańską.

Dotychczas na Wartostradę z mostu Przemysła I wjeżdżało się od strony północnej – teraz powstanie łącznik, który umożliwi wjazd po południowej stronie mostu. To połączy Wartostradę z drogą rowerową biegnącą po południowej stronie ulicy Hetmańskiej – obecnie rowerzyści muszą pamiętać, że jeśli chcą zjechać na Wartostradę, muszą przejść na północną drogę rowerową, a przejść przez Hetmańską w tym rejonie nie ma zbyt wielu. Łącznik będzie liczył ponad 160 metrów długości, zostanie oświetlony, z czasem pojawi sie tam też monitoring.

To kolejne planowane nowe odcinki po przebudowanej w ubiegłym roku trasie po stronie osiedla Piastowskiego, wybudowanym w 2020 roku łączniku z mostu Chrobrego na Wartostradę oraz tak zwany dolny odcinek Wartostrady przy bramie Poznania.

Projekt „Budowa Wartostrady pieszo-rowerowej” współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach działania 3.3.3 Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020.

Poznań: Policja znalazła kobietę, która potrąciła rowerem 16-latkę

0

Poznańscy policjanci znaleźli już kobietę, która 11 maja potrąciła rowerem nastolatkę, szarpała ją za włosy i popychała. Sprawczyni zdarzenia szukała cała Wilda, bo właśnie tam doszło do tego wypadku.

Przypomnijmy: 11 maja około godziny 8.20 16-letnia Maja, która niedowidzi, szła właśnie do szkoły ulicą św. Jerzego na Wildzie, gdy wjechała w nią rowerem kobieta w średnim wieku. W dodatku nie dość, że potrąciła dziewczynę tak, że ta się przewróciła, to jeszcze miała ją szarpać za włosy i popychać. A później wsiadła na rower i odjechała.

Maja ma poranione kolana, ręce i twarz, boli ją też głowa. Jej rodzice zgłosili sprawę na policję, a ta błyskawicznie namierzyła sprawczynię zdarzenia. Kobieta jeszcze dziś zostanie przesłuchana przez prokuratora, a policja zamierza złożyć wniosek o objęcie jej policyjnym nadzorem.

Jak informuje Radio Poznań, stanowisko w tej sprawie zajął też Polski Związek Niewidomych, apelując do osób jeżdżących rowerami i hulajnogami, by pamiętały o tym, że ich pojazdy są praktycznie niesłyszalne, więc osoby niewidome lub słabowidzące, które nie są w stanie ich zobaczyć, są szczególnie zagrożone.

Poznań: Zakrwawiona kobieta przed urzędem miasta na placu Kolegiackim

0

Strażnicy miejscy ze Starego Miasta otrzymali informację o kobiecie z rozciętą i krwawiącą głową leżącej na schodach Urzędu Miasta Poznania przy placu Kolegiackim. Od razu udzielili jej pierwszej pomocy.

Wypadek miał miejsce 11 maja, a poinformował o nim strażników cudzoziemiec, który przechodząc, by świadkiem całego zdarzenia. Jak ustalili strażnicy, kobieta wychodziła właśnie z urzędu, gdy poślizgnęła się i upadła, rozcinając sobie głowę o kant stopnia.

Strażnicy wspólnie z przechodniami i pracownicą urzędu miasta udzielili kobiecie pierwszej pomocy, tamując krwawienie i zakładając opatrunek osłonowy. Ochrona urzędu wezwała pogotowie, co okazało się bardzo dobrym rozwiązaniem – kobieta przyznała, że jest jej słabo, kręci jej się w głowie i ogólnie czuje się źle. Pogotowie zabrało ją do szpitala.

Poznań: Trwa czyszczenie pomnika na Cytadeli. Nie jest łatwo!

0

Szubienica z pomnika na Cytadeli już zniknęła, czerwona farba też – z tym że nie do końca. Najwidoczniej jej usunięcie z pomnika nie jest takie łatwe, bo nie wystarczył jeden dzień i 6 tysięcy złotych . 

Przypomnijmy: w marcu pomnik został oblany czerwoną farbą symbolizującą krew, pojawił się tam też rysunek czarnej szubienicy z nazwiskiem prezydenta Rosji Władimira Putina. Miasto ogłosiło przetarg na wyczyszczenie pomnika, ale w pierwszym nie zgłosił się żaden chętny, a w drugim tylko jedna firma złożyła prawidłową ofertę. Ale i tak trzeba było powtórzyć postępowanie, bo w czasie trwania procedury przetargowej na pomniku pojawiły się kolejne elementy do usunięcia – metalowe tablice przyśrubowane do pomnika. Wyczyszczenie miało kosztować 6 tysięcy złotych.

Jeszcze nie zdążyły zniknąć pierwsze napisy – gdy na pomniku, a konkretnie na płaskorzeźbie z piaskowca, pojawiły się kolejne: data 9 maja, napisana cyrylicą, czyli rosyjski Dzień Zwycięstwa, a także litera Z i znak równości między nią a swastyką. Literą Z oznaczają część swoich wojsk Rosjanie podczas wojny na Ukrainie.

Na usunięcie kolejnych napisów, trzeba będzie poczekać, bo miasto musi rozpisać kolejny przetarg. Miejmy nadzieję, że pójdzie lepiej niż z pierwszymi napisami: mimo wydania 6 tysięcy złotych czerwona farba jest nadal doskonale widoczna.

Poznań: Czy trasa tramwajowa w Ratajczaka powstanie? Miasto ma problem

0

Projekt jest, dofinansowanie unijne zapewnione, przetarg ogłoszony – ale mimo to trasa tramwajowa w ulicy Ratajczaka może nie powstać. Po otwarciu ofert okazało się, że firmy chcą dużo więcej niż na tę inwestycję przeznaczyło miasto. I co teraz?

Jak informują władze miasta, na budowę tramwaju przeznaczono 106 mln zł. W przetargu złożono 6 ofert, ale nawet najtańsza z nich jest o 28 mln droższa – wykonawcy zaproponowali ceny od 134,5 mln do prawie 187 milionów złotych brutto. Co zamierzają w tej sytuacji zrobić władze miasta? Jak dotąd ani nie rozstrzygnęły, ani nie unieważniły przetargu.

Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, zapytany przez portal transport-publiczny.pl wyjaśnił, że miasto szuka brakujących pieniędzy, by inwestycja jednak mogła zostać przeprowadzona. Z pytaniem o taką możliwość miasto zwróciło się do Grzegorza Pudy, ministra funduszy i polityki regionalnej, który mógłby zagwarantować dodatkowe dofinansowanie trasy w Ratajczaka z nowej perspektywy unijnej na lata 2021-2027.

Gdyby nie było na to szansy, to miasto chciałoby przeznaczyć przyznane już na tę trasę dofinansowanie w wysokości 60 mln na inne inwestycje, które prowadzi, a które także, ze względu na sytuacje gospodarczą na świecie i wzrost cen w branży budowlanej, mają problemy z dopięciem budżetów. Przypomnijmy, że trwa budowa węzła komunikacyjnego na Grunwaldzkiej, realizacja przebudowy centrum Poznania, nie mówiąc o kolejnych etapach budowy trasy tramwajowej na Naramowice czy remoncie PST. Nie wiadomo, czy to byłoby możliwe. Jak jednak wyjaśnił zastępca prezydenta, pierwszeństwo w tej trudnej sytuacji budżetowej będą miały te inwestycje, które już trwają.

Mariusz Wiśniewski zwrócił też uwagę, że problemem są nie tylko koszty robocizny oraz materiałów budowlanych, a także drastyczny spadek pieniędzy samorządowych z powodu wdrożenia Polskiego Ładu. Problemem jest także to, że przy tej inwestycji miasto musiało czekać na wydanie decyzji środowiskowej aż półtora, co znacznie opóźniło prace. Gdyby decyzja została wydana w ciągu kilku miesięcy – budowa byłaby już na półmetku i pieniędzy zarezerwowanych na nią w budżecie z pewnością by wystarczyło…

Przypomnimy, że trasa tramwajowa w ulicy Ratajczaka jest podzielona na dwa etapy i pieniędzy brakuje tylko na drugi, czyli na odcinek od Świętego Marcina do Niezłomnych. Pierwsza część inwestycji, od Świętego Marcina do 27 Grudnia zostanie wykonana w ramach Projektu Centrum, w powiązaniu z remontem ciągu komunikacyjnego w ulicy 27 Grudnia. Natomiast druga część, bez finansowego wsparcia z zewnątrz, nie ma szans na realizację.

Poznań: Rozpoczął się proces oskarżonego o śmiertelne potrącenie na Hetmańskiej

0

Przed poznańskim sądem stanął 66-letni Tadeusz I. oskarżony o potrącenie na przejściu dla pieszych przez ulicę Hetmańską 25-letniej Julii. Dziewczyna zginęła na miejscu. Tadeusz I. przyznał się do winy.

Wszystko wydarzyło się 1 lipca 2021 roku. Tadeusz I. około godziny 5.00 rano jechał do pracy i według ustaleń policji – jechał ulicą Hetmańską z prędkością co najmniej 90 km na godzinę, czyli znacznie szybciej niż to było w tym czasie dozwolone na Hetmańskiej. Przed sądem nie umiał wyjaśnić, dlaczego jechał tak szybko.

W tym czasie przez ulicę przejściem dla pieszych na wysokości ulicy Kolejowej przechodziła 25-Julia. Samochód wjechał w dziewczynę odrzucając ją o kilkanaście metrów. Zginęła na miejscu. Oskarżony twierdził, że jej nie widział.

Jak poinformowało Radio Poznań, Tadeusz I. przyznał się przed sądem do śmiertelnego potrącenia dziewczyny. Jak powiedział adwokat Bartosz Włodarczyk, pełnomocnik ojca zmarłej dziewczyny, okoliczności tej tragedii nie budzą wątpliwości, tak samo jak fakt, że gdyby kierowca jechał wolniej – do wypadku by zapewne nie doszło, bo miałby czas zauważyć dziewczynę i ominąć ją.

Prokuratura chce dla oskarżonego 2 lat więzienia, zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych przez 5 lat i 20 tys. zł dla matki Julii. Kobieta jest chora, ma niepełnosprawnego syna, Julia pomagała im finansowo. Rodzina zmarłej chce 6 lat więzienia dla sprawcy. Natomiast obrona chce kary w zawieszeniu – kierowca zaproponował dobrowolne poddanie się karze, jednak prokurator się na to nie zgodził.

Jaki wyrok wyda sąd – będzie wiadomo w przyszłym tygodniu.

Wielkopolska: Wypadek na budowie. 8 osób poszkodowanych

0

Na terenie Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie przy ul. Łubieńskiego, gdzie trwa przebudowa, pod ośmioma osobami zarwała się płyta. Poszkodowani spadli z wysokości kilku metrów do piwnicy. Wszystkich trzeba było przewieźć do szpitali.

Wypadek miał miejsce 13 maja przed godziną 10.30. Akurat teren prac zwiedzali przedstawiciele inwestora i to oni, wraz z kilkoma robotnikami pracującymi w tym miejscu, wpadli do piwnicy, z wysokości 3-4 metrów. Zarwała się pod nimi płyta, która dzieliła poziom prac od piwnicy.

Jak informuje portal gniezno24.com, wszyscy poszkodowali byli przytomni, zostali odwiezieni karetkami do szpitali w Gnieźnie i Żninie, a jedną osobę trzeba było przewieźć śmigłowcem LPR do Poznania. Wśród poszkodowanych jest dyrektor ośrodka Dariusz Pilak.

Według wstępnych ustaleń policji doszło do zarwania elementów konstrukcyjnych szalunku i zbrojenia przygotowanych pod wylewkę stropu. Właśnie na nich znajdowało się tych 8 osób i to okazało się zbyt dużym ciężarem. Sprawa jest jednak nadal badana przez funkcjonariuszy, a także powiatowy nadzór budowlany.

Wielkopolska. Niezwykła atrakcja. Będzie można zwiedzić były zakład karny

0

Pawilon penitencjarny, cele i ich wyposażenie, dyżurki oddziałowych i wychowawców – wszystko to będzie można obejrzeć w budynku byłego Zakładu karnego w Kaliszu podczas Nocy Muzeów. Budynek udostępni Szkoła Wyższa Wymiaru Sprawiedliwości, która zarządza obiektem.

Noc Muzeów odbędzie się w najbliższą sobotę, 14 maja i to właśnie wtedy będzie można zobaczyć, co kryje się z wysokimi murami dawnego więzienia.
„Zwiedzający będą mogli obejrzeć to, co dotąd było niedostępne zza wysokiego muru” – zapowiada Szkoła Wyższa Wymiaru Sprawiedliwości na swoim profilu facebookowym. – „Pawilon penitencjarny, cele i ich wyposażenie, dyżurki oddziałowych i wychowawców. Obecni na miejscu funkcjonariusze szkoły oraz studenci, członkowie Koła Naukowego Przyjaciół Historii SWWS, zapoznają zwiedzających z historią oraz specyfiką byłego zakładu karnego”.

Więzienie w Kaliszu to jeden z najbardziej charakterystycznych budynków miasta. Działało w latach 1946-2015. Przebywali w nim byli mężczyźni i kobiety, osoby młodociane, tymczasowo zatrzymani, przestępcy kryminalni i uznani za politycznych. Później często było… planem filmowym. Tu kręcono filmy takie jak „Mój dług” Krzysztofa Krauzego i „Tango Libre” w reżyserii Frédérica Fonteyne’a.

Od 2020 roku zarządza nim Szkoła Wyższa Wymiaru Sprawiedliwości, bo więzienie jest w trakcie modernizacji i przekształcenia w centrum wyszkolenia praktycznego oraz najnowocześniejsze miejsce szkolenia kadr penitencjarnych w Europie.

Na zwiedzanie obiektu organizatorzy zapraszają w sobotę, 14 maja, w godzinach 10.00 – 21.00. Wejście od ulicy Łódzkiej 2.

https://www.facebook.com/swws.edu/photos/a.996314640552512/2004723486378284/