Warta Poznań fot. kibic Włodek

Lech Poznań wygrywa z Wartą. Ostatni mecz Trałki

Piłkarze Lecha Poznań pokonali na wyjeździe (w Grodzisku Wielkopolskim) Wartę Poznań i zwiększyli swoją przewagę w tabeli nad Rakowem Częstochowa. Jeżeli drużyna z Częstochowy nie wygra dzisiaj swojego spotkania to „Kolejorz” zostanie mistrzem Polski.

W walce o mistrzostwo Polski liczą się dwa zespoły – Lech i Raków. To poznaniacy byli przed tą serią gier w lepszej sytuacji – mieli nad rywalem dwa punkty przewagi. Również terminarz wydawał się być po stronie „Kolejorza”. Drużyna Macieja Skorży miała się zmierzyć z Wartą Poznań i Zagłębiem Lubin.

„Zieloni” w tym sezonie nie walczą już o nic – zapewnili sobie utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywek i mogą myśleć już o kolejnym sezonie. Duża część poznaniaków liczyła więc, że mecz będzie dla „Kolejorza” łatwy i zakończy się zdobyciem trzech punktów. Zwycięstwo faktycznie udało się Lechowi odnieść, ale nie było o to łatwo.

Chociaż Warta Poznań przez całe spotkanie nie stworzyła sobie naprawdę dogodnej okazji do zdobycia bramki to po pierwszych minutach prowadziła. Niby niegroźna sytuacja, piłka zagrana w pole karne „Kolejorza”, do której próbuje dobiec Corryn. Rywala próbował wyprzedzić van der Hart, który przy okazji „zahaczył” rękawicami piłkarza Warty. Sędzia natychmiast wskazał na jedenasty metr, a bramkę dla „Zielonych” zdobył Kopczyński.

Lechici rzucili się do odrabiania strat i z minuty na minutę wyglądało to coraz lepiej – pierwszą bramkę zdobył Amaral. Portugalczyk wykorzystał podanie od obrońców Warty i pięknym uderzeniem nie dał szans Grobelnemu. Tuż przed przerwą „Kolejorz” już prowadził. Rebocho mocno wbił piłkę w pole karne gospodarzy, Ishak dostawił nogę i młody bramkarz Warty ponownie był bez szans. Więcej bramek już nie padło.

Ostatnie spotkanie Łukasza Trałki

Mecz pomiędzy poznańskimi zespołami był ostatnim spotkaniem Łukasza Trałki. Doświadczony pomocnik (a w tym sezonie również obrońca) reprezentował w przeszłości Lecha Poznań, a od kilku sezonów występuje w zielonej koszulce. Trałka rozpoczął ten mecz mimo kontuzji i w pierwszej minucie został zmieniony, a zawodnicy obu drużyn ustawili szpaler, kiedy opuszczał boisko.