Strona główna Blog Strona 1051

Wielkopolska: Czy uda się wyjaśnić zagadkę zaginięcia Fabiana? Są nowe ślady

0

17-letni Fabian Zydor mieszkał w Tarnowej pod Wrześnią. 6 lat temu wyszedł na domówkę do kolegi kilkaset metrów od domu – i już z niej nie wrócił. Do dziś nie udało się wyjaśnić, co się z nim stało. Ostatnio jednak pojawiły się nowe fakty.

Przypomnijmy: 30 października 2016 roku 17-letni wówczas Fabian wyszedł z domu do kolegi na domówkę. Chłopak po rozwodzie rodziców mieszkał w Tarnowej u starszej siostry, która była jego prawną opiekunką. Do kolegi miał raptem kilkaset metrów. Na domówkę dotarł, podczas niej miał wypić sporo alkoholu, tak jak i pozostali uczestnicy imprezy, a później wyszedł i poszedł do domu. Nigdy jednak tam nie dotarł i nie wiadomo, co się z nim stało.

Dzięki śledztwo prowadzonemu przez Anetę Nowak z Biura Detektywistycznego DAMkA latem ubiegłego roku udało się ustalić kilka dodatkowych aktów w tej sprawie. One spowodowały, że Wojewódzka Komenda Policji wznowiła śledztwo, a komendant wyznaczył nagrodę, 10 tysięcy złotych, za informacje, które pomogą rozwiązać zagadkę zniknięcia Fabiana. Zdaniem funkcjonariuszy Fabian został zabity, a jego ciało ukryto.

Śledztwo w tej sprawie nadal trwa, jak informuje „Gazeta Wyborcza”, ale sprawa idzie jak po grudzie. Bo choć wszyscy mieszkańcy oficjalnie deklarują współpracę z policją, to jednak twierdzą, że nic nie wiedzą. Jednak funkcjonariuszom udało się ustalić, że gdy Fabian był na domówce, szukała go grupa młodych ludzi, ale mąż jego siostry ich przegonił. Według policjantów chłopak mógł się na nich natknąć wracając z domówki, mniej więcej koło remizy, i tam doszło do bójki, która zakończyła się jego śmiercią. Jaki był jej powód? Funkcjonariusze twierdzą, że wiedzą, ale nie podadzą go ze względu na dobro śledztwa.

Wiele wskazuje na to, że chłopak nie miał być zabity, tylko zastraszony, ale sprawcy bili zbyt mocno. Gdy zorientowali się, że Fabian nie żyje, postanowili ukryć ciało – i to właśnie ciała szukają teraz funkcjonariusze. Jedną z możliwości jest Warta, do której sprawcy mogli wrzucić zwłoki. Według policjantów mogło to mieć miejsce kilka kilometrów przed Tarnową, w Pyzdrach i tam właśnie teraz skupiają się poszukiwania z sonarem.

Poznań: Niebezpieczny wypadek w restauracji. „Potrzebna była interwencja chirurga”

0

Ranne dziecko, któremu trzeba było założyć szwy i interwencja policji. Tak zakończył się niebezpieczny wypadek, do którego doszło podczas komunijnego przyjęcia w restauracji „Rycerska” nad jeziorem Maltańskim.

O sprawie poinformował nas nasz Użytkownik, który był gościem jednego z komunijnych przyjęć w tej restauracji.
„Podczas takich imprez wiadomą rzeczą jest, że udział biorą dzieci” – napisał do nas. – „Lecz niestety, restauracja nie bierze tego pod uwagę. Na tarasach panował chaos i nieład, na przestrzeni między stołami, na środku tarasu, poustawiano betonowe podstawy parasoli z wystającymi rurami pozostawione bez zabezpieczenia. I niestety doszło do wypadku: małe dziecko upadło wprost na rurę rozcinając sobie brodę i to dość mocno. Potrzebna była interwencja chirurga, który musiał założyć parę szwów”.

Nasz Użytkownik podkreśla, że dziecko było pod opieką rodziców, ale oni po prostu nie zdołali złapać go na czas, zanim uderzyło o podstawę parasola. Wypadek zawsze może się zdarzyć, ale tu szczególnie i jego, i pozostałych gości zbulwersowało podejście personelu restauracji do sprawy, które miało być nieprofesjonalne i lekceważące.

„Chodzi tu przede wszystkim o chamskie zachowanie obsługi” – napisał Użytkownik, dodając, że rodzice, gdy zwrócili uwagę personelowi restauracji usłyszeli, że „dziecka trzeba pilnować”. A przecież wystarczyłoby, jak uważa, ustawić stoliki nad tymi betonowymi elementami, by je zabezpieczyć, czego nikt nie zrobił.

„Na miejsce została wezwana policja, co spowodowało większe wzburzenie restauratora, który i tak nic nie zrobił z niebezpiecznymi podstawami” – podsumowuje nasz Użytkownik. – „Tu ran doznało dziecko, które jest małe i lekkie, a gdyby na taką rurę przewróciła się dorosła osoba o dużo większej masie lub kobieta w ciąży? Strach pomyśleć”.

Restauracja mieści się na kempingu nad Maltą, czyli na terenie zarządzanym przez Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji.
– Bardzo nam przykro z powodu opisanego zdarzenia – skomentował sytuację Filip Borowiak, rzecznik prasowy POSiR. – Doszło do niego w momencie zmiany wystroju tarasu. Wystawione na zewnątrz betonowe stojaki czekały w miniony weekend na dostawę parasoli. Obecnie są one zabezpieczone. Jesteśmy w kontakcie z rodziną i deklarujemy współpracę w celu wyjaśnienia i polubownego załatwienia sprawy.

Poznań: Czy koziołki powinny pokazywać się częściej?

0

Poznańskie koziołki można zobaczyć codziennie w południe na wieży Ratusza i to widowisko zazwyczaj przyciąga wielu turystów. Ponieważ jednak teraz oglądanie koziołków jest utrudnione z powodu remontu rynku, pojawił się pomysł, by pokazywały się częściej.

Koziołkami zainteresowała się radna Maria Lisiecka-Pawełczak podczas posiedzenia komisji kultury fizycznej i turystyki. Stary Rynek jest obecnie remontowany i podczas pobytu tam radna zauważyła, że płoty oraz maszyny stojące przed Ratuszem bardzo utrudniają widoczność najmłodszym turystom, którzy przyszli zobaczyć koziołki. jest tam też teraz znacznie mniej miejsca dla tych, którzy przyszli je oglądać. Radna zainteresowała się więc, czy nie byłoby możliwości, żeby przynajmniej w czasie remontu koziołki pokazywały się częściej.

Według informacji Radia Poznań Muzeum Narodowe, które zarządza Ratuszem, a więc i koziołkami na wieży, zleciło przeprogramowanie mechanizmu tak, by koziołki pokazywały się jeszcze raz, o godzinie 15.00. To ukłon w stronę turystów, którzy teraz, z powodu remontu płyty Starego Rynku i wszechobecnych płotów maja problem, by zobaczyć to widowisko. Wprowadzenie dodatkowej godziny pokazu ułatwi im zobaczenie koziołków i w pewnym stopniu zrekompensuje niedogodności związane z remontem rynku.

Jak powiedział Radiu Poznań Jan Mazurczak, prezes poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej, od czerwca prace przed Ratuszem będą jeszcze bardziej utrudniały widowisko, więc warto wprowadzić dodatkową godzinę pokazu koziołków. Zdaniem prezesa PLOT koziołki mogłyby się pokazać jeszcze częściej, ale wtedy zaistniałoby ryzyko, że mechanizm się szybko popsuje, więc na czas naprawy trzeba byłoby w ogóle wyłączyć koziołki. A Stary Rynek nie dość, że w remoncie, to jeszcze bez koziołków – to byłby już zbyt duży horror…

Koronawirus. Lista zakażeń w powiatach Wielkopolski

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 12 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 2 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 0 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 1 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 1 0
pleszewski 0 0
poznański 2 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 0 0
śremski 0 0
turecki 0 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 6 0

Mała retencja. Można składać wnioski o dofinansowanie

0

Od poniedziałku można składać wnioski o dofinansowanie w ramach programu „mała retencja”. Zobacz gdzie należy składać wniosek i kto może ubiegać się o dofinansowanie.

Nabór wniosków w programie potrwa od 16 maja do 6 czerwca 2022 roku. Warto się pospieszyć, ponieważ dotacje mają być przyznawane według kolejności składania wniosków!

Kto może się starać o dofinansowanie w ramach programu „mała retencja”?

Wsparcie jest przeznaczone dla osób z Poznania. Mogą się o nie ubiegać osoby prywatne, przedsiębiorstwa, spółdzielnie i wspólnoty. Co istotne, nieruchomość która ma wziąć udział w programie również musi się znajdować na terenie stolicy Wielkopolski.

– „Dotacja może pokryć do 80 proc. kosztów. Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe oraz społeczne inicjatywy mieszkaniowe mogą liczyć na pomoc w wysokości do 50 tys. zł, pozostali – do 6 tys. zł (o tysiąc złotych więcej niż rok temu).” – informują urzędnicy.

Na co można przeznaczyć dofinansowanie?

– „Dofinansowanie można przeznaczyć na zakup materiałów, montaż oraz budowę systemu deszczowego do zatrzymywania i wykorzystywania opadu w miejscu jego powstania – naziemnego lub podziemnego zbiornika na wodę opadową, ogrodu deszczowego w gruncie, a także pojemnika, studni lub muldy chłonnej. Dotację można otrzymać także na zakup materiałów i prace służące modernizacji i usprawnieniu istniejącego systemu deszczowego” – tłumaczą urzędnicy.

Gdzie złożyć wniosek w ramach programu „mała retencja”?

Dokumentów nie będzie można składać w Urzędzie Miasta. Jest to związane ze stanem zagrożenia epidemicznego.

Wnioski należy składać poprzez skrzynkę ePUAP lub wysyłając list polecony (adres: Urząd Miasta Poznania, Biuro Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta, Pl. Kolegiacki 17, 61-841 Poznań – z dopiskiem ” Deszczówka”).

Szczegóły dotyczące programu, odpowiedzi na dodatkowe pytania oraz wzory wniosków można znaleźć tutaj (kliknij).

Satka odejdzie z Lecha? „Kolejorz” już myśli o zastępstwie

0

Lubomir Satka ma myśleć o odejściu z Lecha Poznań. Takie informacje podała Interia. „Kolejorz” w przypadku pojawienia się atrakcyjnej oferty finansowej, ma nie robić piłkarzowi problemów.

Przypadek Satki jest dość szczególny. Jest on jednym z lepszych obrońców w naszej lidze, ale jednocześnie ze względu na dużą konkurencją w Lechu Poznań często w tym sezonie siedział na ławce rezerwowych. Dopiero po kontuzji Bartosza Salamona Satka wszedł na dłużej do pierwszego składu.

26-letni zawodnik chciałby teraz spróbować swoich sił w innym kraju. Jednocześnie Satka ma jeszcze ważny przez rok kontrakt z „Kolejorzem”, więc dla poznaniaków to ostatnia chwila, żeby zarobić na transferze.

I między innymi z tego powodu klub nie będzie robił zawodnikowi problemów, jeżeli wpłynie ciekawa oferta. Według informacji Interii „Kolejorz” liczy na 2 miliony euro.

Poznański Budżet Obywatelski 2023. Zaczęło się składanie projektów!

0

Poznaniacy mają czas do 15 czerwca na składanie swoich projektów do PBO. Mogą to być pomysły rejonowe lub ogólnomiejskie, a do wydania jest 25 mln zł, o 3 miliony więcej niż rok temu. Zaszły też pewne zmiany w zasadach głosowania.

– Rozpoczynamy kolejną, 11. edycję Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego. O północy ruszył etap składania wniosków, który potrwa do 15 czerwca – mówi Patryk Pawełczak, dyrektor Gabinetu Prezydenta UMP. – We wszystkich poprzednich odsłonach uznanie mieszkańców zdobyło 268 projektów – 196 z nich jest już zakończone, pozostałe znajdują się w trakcie realizacji.

Jak składać projekty?

Każdy poznaniak może zgłosić maksymalnie 3 projekty wypełniając formularz zgłoszeniowy elektronicznie za pośrednictwem serwisu PBO, osobiście – w biurze podawczym Urzędu Miasta Poznania przy placu Kolegiackim lub wysłać pocztą/kurierem na adres Gabinetu Prezydenta (pl. Kolegiacki 17, 61-841 Poznań). Do każdego zgłoszenia musi być dołączona lista poparcia z podpisami minimum 10 mieszkańców.

Złożony projekt może mieć charakter rejonowy z jednego z 13 rejonów lub ogólnomiejski. Maksymalna wartość projektu ogólnomiejskiego to 2 mln zł, rejonowego – 800 tys. zł, o 200 tys. zł więcej niż rok temu.

– Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak wygląda sytuacja na rynku. Zwiększona kwota na pomysły rejonowe pozwoli zrealizować zadania, które zostałyby odrzucone w opiniowaniu ze względu na zbyt wysoki koszt – wyjaśnia Patryk Pawełczak.

W ramach projektów ogólnomiejskich można też zgłaszać projekty w ramach Zielonego Budżetu. Jego celem jest stworzenie terenów atrakcyjnych dla mieszkańców, jak parki, zieleńce, skwery, ogrody deszczowe, pasaże bioretencyjne, łąki kwietne, rabaty kwietnikowe lub bylinowe, aleje drzew, parki jednego drzewa, a także ogrody społeczne. W ramach Zielonego Budżetu można także zgłaszać projekty ochrony roślinności już istniejącej oraz działania na rzecz poprawy stanu zdrowotnego drzew. Przypomnijmy, że projekt może zostać zakwalifikowany do Zielonego Budżetu, jeśli co najmniej 70 proc. inwestycji dotyczy zieleni – wcześniej było to 90 proc.

Zmiany w zasadach PBO

W tegorocznej edycji PBO zaszły pewne zmiany.
– Głównym zadaniem zespołu było opracowanie rozwiązań, które poprawią funkcjonowanie Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego. Bazowaliśmy na doświadczeniach z poprzednich edycji, wynikach ewaluacji, przeprowadzonej przez Gabinet Prezydenta oraz uwagach, zgłaszanych przez mieszkańców. Z prośbą o spostrzeżenia wystąpiliśmy także do radnych osiedlowych. Każdą propozycję omawialiśmy podczas prac. Efektem tych działań są zmiany i obecne zasady – tłumaczy Mariusz Szlendak, przewodniczący Zespołu ds. Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego 2023.

Członkowie zespołu zdecydowali o zwiększeniu liczby głosów, które można oddać na poszczególne pomysły. Do tej pory były to 4 głosy: 2 na projekty ogólnomiejskie (w tym jeden na Zielony Budżet) oraz 2 na rejonowe. Teraz każdy poznaniak będzie mógł zagłosować aż na 7 pomysłów. W przypadku tych ogólnomiejskich nic się nie zmieniło. Modyfikacja dotyczy projektów rejonowych, na które można będzie teraz oddać aż 5 głosów.

– Zauważyliśmy, że na liście do głosowania często pojawiają się projekty, które dotyczą kilku osiedli. Dwa głosy to za mało. Zgłaszali to zarówno mieszkańcy, jak i radni osiedlowi – wyjaśnia Mariusz Szlendak.

Głosować i składać projekty bez zgody opiekuna prawnego mogą także osoby, które ukończyły 13 lat – wcześniej było to 18 lat. To ukłon w stronę zaangażowanej obywatelsko młodzieży. Na realizację projektów będzie też więcej pieniędzy, bo 25 mln zł (o 3 mln więcej niż rok wcześniej) – 6 mln zł na projekty ogólnomiejskie (z czego 4 mln zł na Zielony Budżet), 19 mln zł – na rejonowe.

– Dodatkowe 3 mln zł członkowie zespołu postanowili przeznaczyć na projekty rejonowe, czyli pomysły, które są najbliższe mieszkańcom – mówi Mariusz Szlendak.

Zgłoszone przez poznaniaków projekty od tego roku opiniować będą również Komisje Dialogu Obywatelskiego, jednak – podobnie jak w przypadku rad osiedli – opinia KDO będzie jedynie sugestią dla głosujących lub opiniujących projekt, nie będzie przesądzać o jego przyjęciu lub odrzuceniu.

Ważną zmianą wypracowaną przez zespół jest wprowadzenie zapisu o dostępności projektów realizowanych ze środków PBO. Możliwość nieodpłatnego korzystania z ich efektów musi mieć ogół mieszkańców, a nie wyłącznie określona grupa ludzi. Realizacja projektów powinna odbywać się w przestrzeni publicznej, umożliwiając nieodpłatne korzystanie z nich wszystkim zainteresowanym mieszkańcom.

Zdecydowano także, że urząd i miejskie jednostki organizacyjne nie mogą podejmować działań dotyczących promowania konkretnego projektu, w tym wydatkowania pieniędzy publicznych na ten cel, na wszystkich etapach PBO23.

Terminy składania wniosków i głosowania

Zbieranie wniosków potrwa do 15 czerwca, a do 26 sierpnia – ich wstępna weryfikacja przez pracowników Gabinetu Prezydenta UMP oraz opiniowanie wniosków przez jednostki merytoryczne i Miejskiego Konserwatora Zabytków. Do 30 września projekty będą opiniować rady osiedli i komisje dialogu obywatelskiego, od 5 do 16 września można składać odwołania, a do 6 października ostateczna lista projektów powinna już zostać zatwierdzona. Od 10 do 31 października będzie można głosować i promować projekty, a do 30 listopada ma nastąpić ogłoszenie wyników PBO23.

Zaplanowano także Maraton Pisania Wniosków. Akcja odbędzie się 25 maja, w godz. 14.00 – 17.00 na Wolnym Dziedzińcu Urzędu Miasta przy pl. Kolegiackim. Na miejscu będą obecni pracownicy wydziałów UMP i miejskich jednostek organizacyjnych, którzy pomogą wypełnić wniosek i udzielą odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania.

Aby wziąć udział w PBO, nie trzeba być zameldowanym w Poznaniu – wystarczy, że się tu mieszka.

Dobra wiadomość dla kibiców Lecha. Na ostatni mecz wejdzie więcej fanów

0

Lech Poznań poinformował, że ostatni mecz z Zagłębiem Lubin, będzie mogło obejrzeć więcej kiców na stadionie.

„Kolejorz” dzięki zwycięstwu nad Wartą Poznań i porażce Rakowa Częstochowa, może cieszyć się ze zdobycia mistrzostwa. Mecz z Zagłębiem będzie ostatnim spotkaniem w tym sezonie – po jego zakończeniu planowane jest wielkie świętowanie.

Na meczu ma być komplet kibiców. Klub przekazał dobrą nowinę o pojawieniu się w puli kolejnych biletów – jest to możliwe, dzięki decyzji STS. Sponsor „Kolejorza” zwykle na spotkaniach wywiesza wielką reklamę na IV trybunie. W tym przypadku postanowił jednak z tego zrezygnować, żeby więcej kibiców mogło to spotkanie obejrzeć. Dzięki temu na stadionie pojawiło się dodatkowo 468 miejsc.

– Działalność sponsorska STS zdecydowanie wykracza poza ogólnie przyjęte ramy sponsoringu sportowego. Wiemy, że to kibice tworzą wyjątkową atmosferę w trakcie meczów, dlatego chętnie udostępniliśmy im naszą przestrzeń reklamową na stadionie przy Bułgarskiej, by jeszcze więcej fanów mogło na żywo dopingować Lecha – skomentował Paweł Rabantek, chief marketing officer STS.

Poznań: Rowerzystka, podejrzana o potrącenie niepełnosprawną dziewczynę, usłyszała zarzuty

0

Kobieta, która jest podejrzana o potrącenie 12 maja niedowidzącej dziewczyny, zwyzywanie jej i szarpanie za włosy, usłyszała już zarzuty. Może nawet trafić do więzienia.

Jak poinformowała poznańska policja, 45-letnia kobieta usłyszała zarzut spowodowania uszczerbku na zdrowiu 16-letniej Mai, a czyn został określony jako chuligański. Decyzją prokuratora kobieta dostała dozór kuratorski, a sprawa trafi do sądu. Rowerzystka może nawet trafić do więzienia.

Przypomnijmy, że według ustaleń śledczych kobieta jadąc rano rowerem potrąciła niedowidzącą Maję, która szła do szkoły, a dodatkowo zsiadła z roweru, szarpała dziewczynę za włosy i szturchała, obrzucając dziewczynę wyzwiskami. Sprawa została zgłoszona policji, która bardzo szybko znalazła agresorkę. Teraz sprawa trafi do sądu.

Wielkopolska: Wysyp kierowców na podwójnym gazie. Wśród nich instruktor nauki jazdy

0

Sześciu pijanych kierowców i jeden pod wpływem amfetaminy – to bilans weekendu w pracy funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego KPP Piła. Trzeba przyznać, że mieli pełne ręce roboty, a najbardziej nieodpowiedzialny okazał się instruktor nauki jazdy.

42-letni mężczyzna pracujący instruktor nauki jazdy, będąc pod wpływem alkoholu… prowadził szkolenia!
„Mężczyzna z niczego nieświadomym kursantem w niedzielny poranek przemierzał pilskie ulice, aż do czasu policyjnej kontroli” – informują pilscy policjanci. – „Badanie alkomatem wykazało u instruktora ponad pół promila alkoholu. Zgodnie z prawem instruktor podczas takiego szkolenia jest traktowany jak kierujący”.

Wśród zatrzymanych kierowców znajdował się również 44-letni mieszkaniec powiatu złotowskiego, skontrolowany w gminie Szydłowo. Funkcjonariusze zostali wcześniej powiadomieni, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu, jednak okazało się, że kierowca był trzeźwy, ale w jego organizmie znajdowała się amfetamina. Potwierdziły to wstępne badania.

Pilscy policjanci apelują do kierowców o odpowiedzialność – jazda pod wpływem alkoholu, który upośledza percepcję i ogranicza szybkość reakcji, zagraża bezpieczeństwu wszystkich uczestników. Kierowca prowadzący samochód w stanie nietrzeźwości może zostać skazany nawet na dwa lata więzienia, nie mówiąc o zakazie prowadzenia samochodu, oraz grzywnę w wysokości 30 tysięcy złotych.

Wielkopolska: Ponad 30 milionów złotych na drogi

0

20 samorządów, 24 umowy i ponad 30 milionów zł. Tyle pieniędzy wielkopolskie gminy dostaną na drogi w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Wojewoda wielkopolski Michał Zieliński podpisał dziś umowy z samorządami z całej Wielkopolski.

Od 2016, kiedy to program funkcjonował jeszcze pod nazwą Fundusz Dróg Samorządowych, do Wielkopolski trafiło ponad miliard złotych na realizację blisko tysiąca zadań. To pozwoliło na utworzenie i modernizację ponad 1,2 tys. km dróg. W edycji programu na rok 2022 do Wielkopolski trafiło ponad 234 mln zł.

– Rząd premiera Mateusza Morawieckiego stawia na infrastrukturę drogową – mówił dziś wojewoda. – Aby te drogi otwierały nowe możliwości inwestycyjne, ale przede wszystkim aby środki płynące z tego programu poprawiały stan dróg, co z kolei wpływa na bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców.

Zbigniew Hoffmann, sekretarz stanu oraz zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, podkreślił, że Wielkopolska dostała naprawdę duże środki.
– I to nie są pieniądze, które pochodzą z abstrakcyjnego źródła, ale są to środki pochodzące od rządu Prawa i Sprawiedliwości – powiedział. – W moim głębokim przekonaniu każda złotówka wydana na drogi i bezpieczeństwo obywateli to inwestycja w postęp cywilizacyjny.

Dziś dofinansowanie otrzymały miasta Czarnków i Gniezno, powiaty pilski, wągrowiecki i średzki oraz gminy Blizanów, Kłodawa, Ślesin, Oborniki, Sośnie, Ostrzeszów, Kobyla Góra, Kleszczewo, Kórnik, Luboń, Buk, Ostroróg, Śrem, Przykona oraz Przemęt.

Poznań: Plac Bernardyński będzie ładniejszy. Rozpoczyna się remont kamienicy

0

Budynek przy przystanku tramwajowym na placu Bernardyńskim już wkrótce będzie znów zachwycał urodą. Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych rozpoczyna tam właśnie modernizację. Jak zapewnia, zyskają między innymi poznańscy seniorzy i będzie też więcej mieszkań.

– Duże, ponad 100-metrowe mieszkania zostaną przekształcone w mniejsze lokale – wyjaśnia Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy ZKZL. – Dzięki temu zabiegowi z 12 mieszkań powstanie aż 28 mniejszych, które są najbardziej poszukiwane przez poznaniaków. Ważnym elementem tej inwestycji będzie utworzenie 9 lokali dedykowanych dla seniorów, które będą znajdować się na parterze i pierwszym piętrze.

Modernizacja wnętrza to nie wszystko. ZKZL przeprowadzi też remont elewacji frontowej oraz ociepli elewację od strony podwórza.
– Wymianie ulegnie stolarka okienna – podkreśla Łukasz Kubiak. – Wyremontowany zostanie dach budynku, klatki schodowe, piwnice jak również same lokale mieszkalne. Dodatkowo w ramach prac nastąpi aranżacja podwórza. Warto wspomnieć, że w ramach walki ze smogiem Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych zlikwiduje aż 42 piece kaflowe.

Budynek został już przekazany głównemu wykonawcy i pierwsze efekty prac wkrótce będą widoczne. Spółka chce zakończyć inwestycję do końca 2024 roku, a koszt modernizacji wyniesie 13,5 miliona złotych, z czego 80 proc. kosztów ma pokryć wsparcie z Funduszu Dopłat Banku Gospodarstwa Krajowego.

Wielkopolska: Masowy grób koło Niekurska. Wzruszające znaleziska

0

Archeolodzy Pracowni Badań Historycznych i Archeologicznych POMOST w lesie koło Niekurska w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim znaleźli grób z czasów drugiej wojny światowej. Pochowano w nim 5 osób narodowości niemieckiej.

Co ciekawe, podczas badania okazało się, że w grobie są pochowani nie tylko żołnierze, ale też osoby cywilne. Wszystkie, jak ustalili archeolodzy, zmarły pod koniec stycznia 1945 roku. Znaleziono przy nich drobne rzeczy osobiste, jak sygnet, grzebień w specjalnej pochewce czy zegarek, nie ma jednak żadnych znaków tożsamości żołnierzy.

Jeden ze znalezionych przedmiotów wzbudził szczególną ciekawość, ponieważ trudno było odgadnąć, co to takiego, a i sami archeolodzy mieli problem z identyfikacją. Ostatecznie ustalono, że to prawdopodobnie niemiecka przypinka narciarska.

https://www.facebook.com/PBHiAPOMOST/posts/pfbid014mZh6LJg9Drfy89Vs1nwABGF2ibdyz9RWLm6MsPptxzz9oRnQyofPddy7uTnCJvl

 

Wielkopolska: Samochód potrącił kobietę na przejściu dla pieszych. Niestety, nie żyje

0

Tragiczny wypadek wydarzył się w Jarocinie na ulicy Poznańskiej około południa. Samochód marki BMW uderzył w 20-letnią kobietę idącą z rowerem przejściem dla pieszych. Zginęła na miejscu.

Jak informuje jarocińska.pl, sporo osób widziało ten wypadek, bo to ruchliwy odcinek drogi, a samochody, w tym radiowóz, akurat stały przed przejściem dla pieszych, przepuszczając ich. Według wstępnych ustaleń policji potwierdzonych zeznaniami świadków, 20-latka przechodziła z rowerem przez przejście zgodnie z przepisami, gdy uderzył w nią kierujący bmw 19-latek, mieszkaniec gminy Jarocin, jadący od strony Cielczy.

Siła uderzenia musiała być duża, bo według zeznań świadków kobietę dosłownie wyrzuciło w powietrze, upadła o kilka metrów od miejsca uderzenia, a jej rower był zmiażdżony. Ogromną prędkość samochodu potwierdzili też kierowcy, których bmw wyprzedziło na trasie kilka minut przed wypadkiem.

Policjanci z radiowozu, którzy przypadkiem znaleźli się na miejscu zdarzenia, rozpoczęli reanimację kobiety, później przejęło ją pogotowie ratunkowe. Niestety, nie udało się jej jednak uratować.

Policja ustaliła, że kierowca był trzeźwy, ale pobrano mu dodatkowo krew do badań na obecność środków odurzających.

„Silence” Teatru Biuro Podróży w Jankowicach (ZDJĘCIA)

0

Pałac Jankowice zaproponował swoim miłośnikom wspaniałą niespodziankę na swoje czwarte urodziny – w pałacowym parku mogli zobaczyć niezwykły i wstrząsający spektakl „Silence” poznańskiego Teatru Biuro Podróży.

„Silence” to opowieść o wojnie, ale nie z punktu widzenia potężnych generałów w pięknych mundurach ani walecznych żołnierzy narażających swoje życie w okopach. Nie ma tu też nic o potężnych maszynach jak czołgi, samoloty czy wszechobecne ostatnio drony.

„Silence” to historia ludzi, tych, którzy najbardziej cierpią z powodu wojny – uchodźców. Tych, którzy stracili już domy, bliskich, dorobek swojego życia, a teraz także tracą ojczystą ziemię i muszą w czasie, gdy spadają bomby, gdy toczy się wojna, szukać ucieczki w bezpieczne miejsce.

A wojna w „Silence: jest brutalna, beznamiętna, wyrazista aż do bólu. Tu nie ma łagodnych omówień, niedopowiedzeń, krew to krew, śmierć to śmierć, ból po stracie dziecka to ból szarpiący duszę na części, a żołnierze wykonują swoje zadania polegające na zabijaniu ludzi z precyzją, fachowością i bez zbędnej zwłoki. Emocje? Jakie emocje? Gdy tracisz wszystko, co ma znaczenie w twoim życiu i gdy myślisz, że już nic gorszego nie można cię spotkać, to właśnie wtedy przychodzi to najgorsze – i nie ma już żadnych emocji, bo żadne nie są w stanie temu sprostać.

Kilka lat temu, podczas premiery tego spektaklu, wszyscy wpatrywali się w rzeczywistość, plastycznie i wstrząsająco realistycznie odtworzoną przez aktorów Teatru Biuro Podróży ze zgrozą, ale i z lekkim niedowierzaniem. Wydawało się, że taka rzeczywistość odeszła w przeszłość, przynajmniej tu, w Europie, a jej ostatnią próbą zaistnienia była wojna w Jugosławii. A wojny w Syrii, Palestynie, Afryce są przerażające, owszem – ale są też tak daleko, że stają się nierealne.

Ale teraz wiemy, że tak nie jest. Że można mieć wojnę za progiem, zobaczyć ją w błagalnych oczach uchodźców na granicy, których nikt nie chce wpuścić, w przerażająco pustych oczach kobiety wysiadającej z pociągu na naszym dworcu, usłyszeć z ust dziecka chodzącego do szkoły z naszym dzieckiem. I „Silence” w tym kontekście nabiera zupełnie innego, przerażającego wymiaru. I równie przerażające wydaje się pytanie, na które powinniśmy sobie odpowiedzieć: jacy z nas ludzie, że pozwalamy na coś takiego?

 

Jakie udogodnienia czekają na osoby wypożyczające samochód?

Przede wszystkim wynajem samochodu zwalnia użytkownika z troski o wszelkie aspekty techniczne i finansowe. Wypożyczalnie aut we własnym zakresie serwisują pojazdy, troszczą się o odpowiednie ubezpieczenie i dostarczenie samochodu pod wskazany przez klienta adres. Im bardziej renomowana jest firma, tym większy zakres troski o komfort osób wynajmujących pojazd. Na co mogą liczyć osoby wypożyczające samochód? Sprawdzamy.

Wypożyczalnia samochodów – po pierwsze wybór

Kupując auto kierowca, wiąże się z nim na wiele lat. Nie ma mowy o urozmaiceniach, może z wyjątkiem drobnych zabiegów tuningowych. Diametralnie inaczej sytuacja przedstawia się wtedy, kiedy zapada decyzja o skorzystaniu z oferty, jaką ma do zaproponowania profesjonalna wypożyczalnia aut.

W większości przypadków jest to bogata i nowoczesna flota pojazdów. Najnowsze roczniki i pełne wyposażenie to standard. Dodatkowo samochody spełniają wszystkie, nawet najsurowsze wymogi bezpieczeństwa. Każdy pojazd jest dostarczany w nienagannym stanie, lśniący czystością i ociekający wprost luksusem. Dotyczy to także marek uznawanych za powszechne.

Przyczyna tych zabiegów jest prosta. Najlepszą reklamą zawsze będzie klient usatysfakcjonowany. Jest duża szansa, że taka osoba skorzysta ponownie z usług wypożyczalni samochodów lub przysporzy firmie nowych klientów.

Zmiana klasy auta w zależności od potrzeb

Samochód terenowy, SUV lub limuzyna stanowią pewnego rodzaju elitę. Ich ceny często są barierą dla kupujących, którzy muszą zadowolić się czymś skromniejszym.

Jednak wyprawa z rodziną na wakacje wymaga odpowiedniej oprawy i wygody, a taką może zapewnić jedynie auto obszerne i na odpowiednim poziomie.

Ponownie wracamy do przeglądu floty, pośród której z pewnością znajdzie się coś odpowiedniego.

Wypożyczalnie aut dbają o stan techniczny i ubezpieczenie pojazdów

Zwalniają tym samym swoich klientów z obowiązku troski o samochód pod kątem technicznym i prawnym. Usługobiorca może skupić się jedynie na wrażeniach z wyjazdu, pozostawiając formalności firmie dostarczającej pojazd.

Oczywiście, jak w każdym przypadku wynajmu, klient powinien dochować wszelkiej staranności, by nie uszkodzić auta i nie narazić go na kradzież. Jest to jednak w pełni zrozumiałe i nie powinno budzić wątpliwości. Poza tym wszystkie obowiązki spoczywają na wypożyczalni samochodów. Klientowi pozostaje tylko cieszyć się swobodą podróżowania.

Jasne warunki wynajmu auta

Przed finalizacją transakcji każdy klient ma przedstawioną umowę, regulującą warunki świadczenia usługi. Warto dokładnie się zapoznać z dokumentem, a ewentualne wątpliwości z przyjemnością rozwieje pracownik wypożyczalni samochodów.

Przy okazji można zdecydować się na krótką jazdę próbną, jeżeli regulamin świadczenia usług przewiduje taką ewentualność.

Dostawa pojazdu z wypożyczalni samochodów

Jest to olbrzymie ułatwienie, szczególnie doceniane przez osoby udające się w dalekie podróże. Po opuszczeniu samolotu, pociągu i innego środka lokomocji, samochód czeka już na lotnisku zatankowany i gotowy do jazdy. Podobnie wygląda sprawa ze zwrotem. Po uzgodnieniu lokalizacji najemca pozostawia samochód w miejscu najodpowiedniejszym z punktu widzenia kontynuowania podróży.

Idealne auto do sporadycznych wyjazdów

Ci wszyscy, którzy nie potrzebują samochodu na co dzień, powinni pomyśleć o wynajmie.
Zwalnia ich to z odpowiedzialności za stan pojazdu oraz stanowi poważne odciążenia budżetu. Brak serwisowania, brak obciążeń ubezpieczeniowych i brak opłat parkingowych w skali roku stanowi potężny przychód, wychodząc z założenia, że pieniądz niewydany, jest kwotą zarobioną.

Wynajem samochodu – korzyści:

  • Duży wybór;
  • Swoboda podróżowania;
  • Bezpieczeństwo;
  • Opieka fachowców;
  • Szybkość realizacji usługi;
  • Elastyczność kształtowania warunków usługi;
  • Możliwość negocjacji.
  • I wiele innych.

Czy warto wypożyczyć samochód? Biorąc pod uwagę obecne standardy spełniające wymogi nawet najwybredniejszych klientów, odpowiedź wydaje się oczywista. Nie trzeba mieć auta na własność, by móc z niego korzystać w sposób najbardziej odpowiedni dla siebie.

Poznaj ofertę wynajmu samochodu w wypożyczalni CarFree.

Artykuł sponsorowany

Poznań: Latające psy znów gościły na Cytadeli (ZDJĘCIA)

0

Salta w powietrzu, efektowne wyskoki na kilka metrów i efekt – złapanie dysku i bezpieczne wylądowanie na ziemi. Tłumy zachwyconych poznaniaków oglądały w sobotę i w niedzielę zmagania latających psów na Cytadeli.

Impreza zawsze odbywa się przez cały weekend i zawsze przyciąga tłumy ludzi. Chodzi nie tylko o same widowiskowe zawody, choć wyskoki i akrobacje wykonywane przez psy są naprawdę niewiarygodne.

Imprezie zawsze też towarzyszą stoiska informacyjne fundacji i stowarzyszeń zajmujących się zwierzętami, są też stragany z przysmakami i zabawkami dla czworonożnych przyjaciół. Nic więc dziwnego, że chętnych do podziwiania latających psów i robienia zakupów nie brakuje – a pogodny weekend sprzyjał aktywności na świeżym powietrzu. Tak psów, jak i ich właścicieli.

Czy Poznań zostanie Rowerową Stolicą Polski?

0

Już drugi raz z rzędu rowerzyści z Poznania będą mogli powalczyć o Puchar Rowerowej Stolicy Polski dla swojego miasta. Będą musieli w tym celu pokonać innych miłośników dwóch kółek z innych miast kraju, którzy włączą się do rywalizacji.

Akcja rozpocznie się w czerwcu, ma zachęcać Polaków do aktywnego i zdrowego stylu życia. Jej zasady są proste: rowerzyści pobierają specjalną darmową aplikację, która rejestruje trasy i ich długości, wybierają miasto, któremu chcą przekazać kilometry – i starają się ich zebrać jak najwięcej…

„Aplikacja działa na terenie całego świata” – wyjaśniają poznańscy urzędnicy zachęcając do wzięcia udziału w rywalizacji. – „Zlicza przejechane kilometry, na podstawie których wyłonieni zostaną zwycięzcy rywalizacji. Bez względu na to, w jakim miejscu na świecie aktualnie się znajdujemy, możemy zbierać cenne punkty dla wybranych przez nas miasta i drużyny. Daje ona także dostęp do historii treningów, informacji o spalonych kaloriach czy prognozy pogody. Co więcej, pozwala na zbieranie specjalnych odznak oraz korzystanie ze zniżek u partnerów akcji. Natomiast poszczególne miejscowości mogą dzięki aplikacji tworzyć gry miejskie dla mieszkańców oraz informować o lokalnych wydarzeniach. Wśród innych funkcji aplikacji wymienić można tracker znajomych, dostęp do dodatkowych statystyk czy możliwość kontynuacji przerwanych treningów. Aplikacja ma również wersję anglojęzyczną oraz możliwość importu treningów z urządzeń Garmin”.

Aplikację dla systemu Android można znaleźć w sklepie Play, a dla systemu iOS – w sklepie Apple.

21 maja odbędzie się specjalny trening i każdy, kto weźmie w nim udział, automatycznie zostanie zapisany do czerwcowej rywalizacji. Sama walka o kilometry potrwa od 1 do 30 czerwca – w tym roku do rywalizacji przystąpiły 54 miasta. W ubiegłym roku rowerzyści biorący udział w akcji przejechali rekordowe 7 milionów kilometrów! Warto dodać, że miasto, które wygra rywalizację trzy razy z rzędu, otrzyma przechodni „Puchar Rowerowej Stolicy Polski” na stałe. Dotąd ta sztuka udała się tylko jednemu miastu – Nowej Soli.

Poznań: Koszmarne korki na Naramowicach

0

Zmiany organizacji ruchu w rejonie powstającego węzła Lechicka/Naramowicka wprowadzone w nocy z 13 na 14 maja spowodowały ogromne korki w całej okolicy. Głównie na Naramowicach. Na szczęście nie będą trwały długo.

Układ drogowy na Naramowicach jeszcze nie jest skończony, więc mieszkańcy muszą wytrzymywać nie tyle te „zwykłe”, codziennie korki na Naramowickiej, ale też dodatkowe utrudnienia wynikające z prowadzenia tak dużej inwestycji na ulicach z dopuszczonym ruchem.

Kolejnym takim utrudnieniem jest budowa wiaduktów drogowych nad ul. Lechicką – paradoksalnie dlatego, że dobiega końca. Bo z tego powodu rozpoczęły się tam przygotowania do przeprowadzenia testów obciążeniowych, a one z kolei są możliwe po zmianie organizacji ruchu.
„Ostatni etap tych robót wymaga wyłączenia ruchu pod wiaduktami w kierunku ronda Obornickiego, gdyż w tym czasie wykonawca prowadzić będzie prace związane m.in. z zabezpieczeniem powłok betonowych” – wyjaśnia spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie.

W związku z tym od 14 maja w tym rejonie obowiązują zmiany w organizacji ruchu: jadący ul. Lechicką od mostu Lecha na zachód, w kierunku ul. Murawa i dalej ronda Obornickiego, muszą się kierować na północne łącznice węzła, czyli na drogę przy markecie i stacji paliw. Z uwagi na zwiększone natężenie ruchu zmienił się też program sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Murawa i Lechickiej, co także wymaga dodatkowej uwagi od kierowców – i przyczynia się do powstania korków, bo wiele osób nie radzi sobie ze zmianami.

W weekend nie było jeszcze tak źle, ponieważ były to dni wolne od pracy, ale już w poniedziałek rano na ulicy Lechickiej w stronę centrum utworzył się spory korek. Jak informuje nasza Użytkowniczka pani Alicja, do godziny 8.00 rano był to prawdziwy koszmar ze staniem na co najmniej pół godziny. Co gorsza, przełożyło się to także na utrudnienia w ruchu na Naramowickiej, Wilczaku i Szelągowskiej. Po 8.00 rano, gdy natężenie ruchu spadło, przejazd już był łatwiejszy, jednak według niej po południu będzie tu „powtórka z rozrywki”, tylko że w drugą stronę.

Według PIM prace na tym odcinku potrwają około dwóch miesięcy. Ich tempo jest zależne od pogody, ale wykonawca zapewnia, że dołoży starań, by prace przy wiaduktach i związane z nimi utrudnienia trwały możliwie najkrócej. I przez dwa miesiące trzeba się liczyć z tym, że na Lechickiej, Naramowickiej i w okolicach trzeba będzie rano i po południu postać w korkach.