Strona główna Blog Strona 2067

Poznań: Betlejem Poznańskie już otwarte!

0
Diabelski młyn się kręci, grille z oscypkami i kiełbaskami są rozgrzane do czerwoności, no i mimo iście wiosennej aury można się napić bożonarodzeniowego grzanego wina. Prezydent Jacek Jaśkowiak uroczyście otworzył dziś Betlejem Poznańskie na placu Wolności.

– Czas przed Bożym Narodzeniem to okres refleksji, ale i czas do spędzenia z rodziną – mówił prezydent, zapraszając poznaniaków na Betlejem. – Można go spędzić tu, na placu Wolności, korzystając z tych wszystkich atrakcji. Szczególnie serdecznie witam więc dzieci. Może to nie jest największy i najpiękniejszy jarmark, ale w ubiegłym roku zajął szóste miejsce wśród najlepszych jarmarków świątecznych Europy, wyprzedziliśmy Pragę i Drezno.

Uroczystość otwarcia jarmarku uświetnił koncert zespołu Gospel Joy i pokaz ognia, a prezydent tak samo jak roku temu rozdawał poznaniakom czerwone mikołajowe czapki. Później poznaniacy ruszyli na grzane wino i zakupy – szczególnym zainteresowaniem, acz z dystansu, cieszyło się stoisko z piernikami wrocławskimi…

Poza tym można tu dostać tradycyjny świąteczny zestaw towarów, podobnie jak w ubiegłym roku: świąteczne gadżety od bombek, choinek i świec po skarpetki, oscypki z grilla, słodycze w nieco bardziej ekskluzywnym wydaniu, no i oczywiście francuskie kosmetyki od lawendowych mydeł po sole do kąpieli. Są też zabawki, biżuteria i sporo przekąsek takich bardziej egzotycznych, jak churros, które pochodzą z Meksyku, ale bardzo dobrze się przyjęły w Poznaniu.

Jarmark potrwa do Bożego Narodzenia, a diabelski młyn będzie czynny jeszcze dłużej, bo aż do 2 lutego. Przez cały czas trwania na placu Wolności i Starym Rynku będzie mnóstwo warsztatów, pokazów i koncertów. Jeszcze w listopadzie warto się będzie wybrać na silent disco 21 listopada, fire show „Mikołaj w opałach” 22 listopada oraz rodzinne warsztaty plastyczne „Pracownia Elfów” 27 listopada. Natomiast na Stary Rynek będzie warto się wybrać 30 listopada o godzinie 17.00, by zobaczyć, jak prezydent Jacek Jaśkowiak uroczyście włącza iluminację miejskiej choinki przed Ratuszem.

Lilia Łada, fot. L. Łada

Poznań: Kolejny konwój ze złotem? To już szósty!

0
Ponownie w sobotni poranek policjanci zablokowali ulice w Poznaniu z Ławicy w kierunku centrum, by mógł przejechać tajemniczy konwój. Jednak tym razem utrudnienia miały miejsce także na lotnisku i odczuli je pasażerowie.

Po razz szósty, jak skrupulatnie wyliczyli nasi czytelnicy, policjanci od rana kierowali ruchem tajemniczego konwoju, który stałą trasą kierował się z Ławicy przez centrum miasta na Rataje. Znów kierowcy stali w korkach, tak samo jak miejskie autobusy, a nawet niektóre tramwaje – i znów nikt nie chciał wyjaśnić, co się właściwie dzieje i co jest przewożone w tym konwoju. Policja uspokaja jedynie, że nie dzieje się nic niebezpiecznego.

Jednak tym razem utrudnienia dotknęły też pasażerów lotniska Ławica. Czy miały związek z wyładowaniem i przejazdem tajemniczego konwoju – nie jest to pewne, a raczej nikt tego nie potwierdza. Jednak oba zdarzenia zadziwiająco zbiegły się w czasie i w miejscu…

Jak podaje TVP3, kilkudziesięciu pasażerów nie udało się odprawić na poranne loty, między innymi do Londynu i do Sztokholmu ze względu na „wyjątkową operację lotniczą”, która w tym czasie miała miejsce na lotnisku. Operacja ta wymagała zapewnienia zwiększonych środków bezpieczeństwa, więc większość personelu skierowane właśnie tam. W efekcie nie wystarczyło go do obsługi więcej niż jednego stanowiska do odprawy pasażerów i nie wszyscy zdążyli na swoje samoloty.

Według nieoficjalnych informacji znów na Ławicę przyleciała partia polskiego złota z londyńskiego banku, którą następnie przewieziono samochodami do skarbca NBP. To naturalnie bardzo ważna operacja i wymaga stosownych zabezpieczeń, jednak odbywa się po raz kolejny już w Poznaniu i jak do tej pory pasażerowie na tym nie ucierpieli. Szkoda, że tym razem się to nie udało. Nasze lotnisko nie ma aż tylu pasażerów, by mogło sobie pozwolić na straty tych kilkuset tysięcy, którzy chcą z jego usług korzystać.

el

Poznań: Jedziesz samochodem? To uważaj na… dziki!

0
Do tej pory raczej spacerowały sobie po Dębinie albo odwiedzały ludzkich sąsiadów w Naramowicach czy na Piątkowie. Teraz wychodzą na drogi. W piątek pod Poznaniem doszło do aż dwóch wypadków z udziałem dzików. Uważajcie!

Pierwszy z nich miał miejsce około godziny 21.00 w Swadzimiu, w pobliżu Auchan, i skończył się tragicznie dla dzika. Martwe zwierzę jeszcze długo później leżało na jezdni. Kierowcy i pasażerom samochodu nic się nie stało.

Drugi wypadek zdarzył się w Chludowie na drodze krajowej nr 11. W zderzeniu samochodu osobowego z dzikiem tym razem ucierpiał samochód i jego kierowca.

Strażnicy miejscy regularnie dostają zgłoszenia o dzikach, które pojawiają się w mieście. Rocznie to ponad 2 tys. interwencji w sprawach dotyczących zwierząt dzikich i egzotycznych. W zdecydowanej większości zgłoszenia te dotyczą zagrożeń stwarzanych przez dziki.

Niestety, temu, że dziki pojawiają się w pobliżu miasta i na ruchliwych szosach, winni są sami mieszkańcy. Zostawiają resztki pożywienia przed posesjami nie zabezpieczając odpowiednio koszy na śmieci, a czasami nawet dokarmiają dziki. To sprawia, że zwierzęta traktują ludzkie siedziby jak darmową stołówkę – i przychodzą, gdy są głodne. Ubocznym skutkiem takiej działalności jest też to, że dziki przestają uciekać przed ludźmi, a w konsekwencji coraz częściej pojawiają się na osiedlach, w ogrodach – i na drogach.

Dlatego Straż Miejska Miasta Poznania prosi kierowców o ostrożną jazdę w pobliżu kompleksów leśnych, w których żyją duże zwierzęta, zwłaszcza o zmierzchu, by nie doszło do nieszczęścia, gdy dzik czy jeleń albo sarna znienacka wyskoczą na drogę. Pamiętajmy, ze przy dużej prędkości samochód w zderzeniu z ciężkim zwierzęciem nie ma żadnych szans.

SMMP, el

Puszczykowo: Wypadek karetki na przejeździe kolejowym – proces ruszy w grudniu

0
3 kwietnia na przejeździe kolejowym w Puszczykowie karetka pogotowia została staranowana przez pociąg. Zginęli ratownik i lekarz. Kierowca stanie przed sądem 6 grudnia.

Przypomnijmy, że karetka wjechała na przejazd, gdy szlabany już się zamykały. Kierowca próbował tak manewrować pojazdem, by ustawić go równolegle do torów i zmniejszyć ryzyko uderzenia przez pociąg – ale się nie udało. Karetka została dosłownie zmieciona przez pociąg relacji Katowice Gdynia. Zginęli 30-letni lekarz i 42- letni ratownik medyczny. Kierowca wyszedł z wypadku z bardzo poważnymi obrażeniami. Przez kilka miesięcy przebywał w szpitalu.

Kierowca będzie odpowiadał za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. Początkowo prokuratura postawiła kierowcy zarzut spowodowania wypadku śmiertelnego, w którym zginęły dwie osoby – oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Jednak po rekonstrukcji zdarzeń i zapoznaniu się z zapisem monitoringu karetki prokuratorzy zmienili zarzuty.

Proces będzie się toczył w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Kierowcy grozi do ośmiu lat więzienia. Nie przyznaje się do winy i nie chce składać żadnych wyjaśnień.

el

Rząd daje dopłaty do PKS-ów, ale Wielkopolska ich nie chce. Dlaczego?

0

Ani jeden samorząd z Wielkopolski nie zgłosił się do drugiego, uzupełniającego, naboru do rządowego programu dofinansowania transportu zbiorowego. Powodem jest funkcjonowanie funduszu.

Pierwszą niedogodnością jest fakt, że samorządy chcące skorzystać z pieniędzy funduszu muszą składać wniosek co roku. I oczywiście zawsze brać pod uwagę ewentualność, że w następnym roku dofinansowania nie dostaną. W takich warunkach trudno samorządom budować stabilny system komunikacji publicznej, myśleć o dużych inwestycjach czy remontach, bo nie wiadomo, co będzie za rok i czy cała inwestycja nie okaże się niepotrzebna.

Program nie kładzie też nacisku na jakość pojazdów, więc niektóre samorządy, ze źle rozumianego oszczędzania, kupują pojazdy używane, a więc tańsze. Tymczasem kupno zużytych i mniej komfortowych pojazdów nie przyciągnie ludzi do komunikacji publicznej. Koszty utrzymania takich pojazdów też wbrew pozorom nie będą niższe, wystarczy wziąć pod uwagę remonty i serwisowanie i to przez całe lata, nie mówiąc już o tym, że wśród nich rzadko zdarzają się niskopodłogowe. A to od razu wyklucza akurat te osoby, którym komunikacja publiczna jest najbardziej potrzebna, bo samochodu nie poprowadzą: starsze, chore i z ograniczonymi możliwościami poruszania się. Co ciekawe, wojewoda Zbigniew Hoffmann zapowiadając program, kładł nacisk na tę właśnie jego funkcję – zapobieganie wykluczeniu komunikacyjnemu osób starszych i chorych, jak o tym informowaliśmy.

Dofinansowanie mogło dotyczyć jedynie linii, które nie funkcjonują od co najmniej trzech miesięcy, co też ograniczało możliwości skorzystania z rządowych pieniędzy. W dodatku chętni mieli na złożenie wniosku z pełną dokumentacją… 10 dni. Od 2 do 12 sierpnia. Nic dziwnego, że w pierwszej turze wpłynęło zaledwie 16 wniosków o niecałe milion złotych. A do rozdania było prawie 20 milionów.

To spowodowało, że zaraz po naborze wniosków… ogłoszono następny. Ale tym razem nie zgłosił się ani jeden chętny. Podobnie było, jak informuje „Głos Wielkopolski” w województwie lubuskim oraz warmińsko-mazurskim. Jednak rząd nie zamierza nic zmieniać we wnioskach. Te na rok 2020 będą takie same.

Nabór do programu, którego celem jest przywrócenie lokalnych połączeń autobusowych, ruszył w sierpniu tego roku. Do rozdysponowania była kwota ponad 19,8 mln zł. Środki pochodzą z funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej. Zgodnie z założeniami rządowego funduszu dopłacie podlegają linie komunikacyjne niefunkcjonujące, co najmniej 3 miesiące przed dniem wejścia w życie ustawy oraz linie, na które umowa o świadczenie usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego zostanie zawarta po dniu wejścia w życie ustawy.

WUW, el

Grodzisk Wielkopolski: Śmierć 3-miesięcznego dziecka

Nad ranem w Grodzisku Wielkopolskim rodzice stwierdzili śmierć swojego trzymiesięcznego dziecka. Wezwali policję.

Funkcjonariusze wstępnie wykluczyli udział osób trzecich, jednak czekają na przyjazd biegłego w dziedzinie medycyny sądowej. I to on ostatecznie orzeknie, czy śmierć maleństwa wynikła z przyczyn naturalnych czy nie.

Rodzice dziecka zostali otoczeni opieką psychologiczną.

KPP, el

Poznań: Do tramwaju i autobusu z kartą płatniczą? ZTM przygotowuje projekt

0
Cała nowoczesna Polska umożliwia płacenie w tramwajach i autobusach za bilety kartą płatniczą. Tylko Poznań nie. Jak jednak obiecuje Zarząd Transportu Miejskiego, to się zmieni.

– Nie dość, że w Poznaniu jest za mało miejsc, gdzie można doładować kartę PEKA, to jeszcze w biletomatach można płacić wyłącznie gotówką – złości się pani Agnieszka Stachowiak. Jej t-Portmonetka wyczerpała się mniej więcej w połowie planowanej trasy, na Grunwaldzkiej, gdzie w zasięgu spaceru nie było ani biletomatu, ani punktu, w którym można doładować kartę. Pani Agnieszka jako praworządna obywatelka chciała kupić bilet w biletomacie tramwajowym – akurat był czynny – ale ponieważ nie miała gotówki, biletu nie kupiła.

Ostatecznie udało jej się znaleźć bankomat, wypłacić gotówkę, kupić bilet i kontynuować podróż na Junikowo – ale cała procedura zajęła jej prawie godzinę.
– Naprawdę nie można czegoś zrobić, żeby móc za bilety płacić kartą? Dlaczego we Wrocławiu jest to możliwe, a w Poznaniu nie? – pyta zdenerwowana.

System Poznańskiej Elektronicznej Karty Aglomeracyjnej od początku budził sporo wątpliwości, jeśli chodzi o jakość, a kolejne lata funkcjonowania systemu tylko utwierdzały w wątpliwościach. W dodatku już przy wejściu w życie był przestarzały i nieefektywny. Jednak w przyszłym roku projekt się kończy – to projekt unijny, z prawie 30 mln dofinansowano ze środków UE. I miasto może rozpocząć pracę nad unowocześnianiem technologii.

Jak informuje „Głos Wielkopolski” został już powołany roboczy zespół w tej sprawie, który ma czas do połowy 2020 roku na wypracowanie nowych rozwiązań. Na pewno będzie wśród nich możliwość płacenia kartą płatniczą, ale nie będzie to jedyne nowoczesne narzędzie, które się pojawi. ZTM liczy na poznaniaków, że podpowiedzą, jakich rozwiązań jeszcze by sobie życzyli.

el

Kleczew: Powstaje Regionalne Centrum Edukacji Ekologicznej

0
Ścieżka edukacyjna na temat sortowania śmieci, lampy i ławki solarne, a także kino. Tak miałoby wyglądać Regionalne Centrum Edukacji Ekologicznej w Kleczewie.

Powstanie takiego obiektu jest niezbędne, bo – jak mówi Mariusz Musiałowski, burmistrz Kleczewa, mieszkańcy nie radzą sobie z segregowaniem śmieci. Gminie udało się zdobyć środku z urzędu marszałkowskiego na budowę takiego centrum w wersji minimalistycznej – i okazało się, że to bardzo dobry pomysł, który świetnie się sprawdza. Stąd pomysł na rozbudowę.

Obecnie – jak informuje Radio Poznań – mieszkańcy gminy, zwłaszcza ci najmłodsi, są wożeni na składowisko odpadów i tam w praktyce uczą się je segregować. Zwłaszcza dzieci są niezwykle zainteresowane tematem – do burmistrza dochodzą głosy, że co bardziej ambitni uczniowie terroryzują rodziców ucząc ich prawidłowej selekcji odpadów…

Dlatego samorząd chce stworzyć na dawnych hałdach po odkrywce węgla brunatnego Regionalne Centrum Edukacji Ekologicznej z prawdziwego zdarzenia. Oprócz tablic edukacyjnych stanęłyby tam lampy solarne, ławki z możliwością ładowania telefonów i plenerowe kino wyświetlające filmy o tematyce ekologicznej. Całość kosztowałaby nieco ponad 2 mln zł.

85% z tej kwoty wyłożyć ma samorząd województwa wielkopolskiego – jednak zebranie reszty to także wyzwanie dla gminy. Jednak burmistrz nie ma wątpliwości, że projekt uda się zrealizować z korzyścią dla wszystkich mieszkańców.

Radio Poznań, el

Czempiń: Kto pomoże strażakom w kupnie… pralki?

0
Czempińscy strażacy-ochotnicy uruchomili akcję na portalu zrzutka.pl, by zebrać pieniądze na profesjonalną pralnicę dla swoich mundurów. Potrzebują 60 tysięcy złotych.

Pranie strażackich mundurów to spory problem i zwykła pralka nie jest sobie w stanie z tym poradzić. Po akcji na mundurach sa przecież plamy krwi, substancji używanych przy gaszeniu ognia, oleju napędowego, benzyny i wielu innych rzeczy. Oczyszczenie takiego munduru to niełatwa sprawa, a chodzi przecież o zdrowie – wszystkie te substancje niedokładnie usunięte mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Strażacy chcą więc kupić taką pralnicę, która to wszystko upierze, zdezynfekuje i jeszcze dodatkowo zaimpregnuje. Impregnacja jest też bardzo ważna, bo przecież strażacy jeżdżą na akcje bez względu na pogodę, no i niejedna z nich odbywała się nad wodą, albo i w wodzie. Szybko przemakający mundur w takiej sytuacji to poważny problem utrudniający działania strażaka, a mogący nawet stanowić zagrożenie dla jego życia.

OSP przygotowała nawet wniosek do budżetu obywatelskiego, by zdobyć pieniądze na pralnicę – ale niestety, nie udało się. Jednak po ogłoszeniu wyników budżetu wiele osób zaczęło się samodzielnie zgłaszać do strażaków z prośbą o podanie numeru konta, na które można dokonywać wpłat – i tak narodził się pomysł zbiórki na zrzutka.pl

Wszyscy chętni mogą teraz wesprzeć czempińskich strażaków właśnie na zrzutka.pl. Do zebrania jest jeszcze 58 tysięcy złotych.

el

Poznań: Tygrysy szybciej pojadą do Hiszpanii?

0
To bardzo prawdopodobne, że tygrysy uratowane na białoruskiej granicy szybciej wyjadą do Hiszpanii. Jeszcze przed zakończeniem kwarantanny.

Pięć tygrysów ma przyjąć specjalistyczny ośrodek AAP w Hiszpanii. Miejsce jest już przygotowane i transport mógłby już ruszyć, ale zgodnie z polskimi przepisami zwierzęta muszą odbyć 30-dniową kwarantannę w Poznaniu. Tymczasem coraz bliżej jest zima i niskie temperatury, które będą dodatkowym zagrożeniem podczas transportu. Tygrysy jeszcze nie doszły w pełni do siebie, więc kolejna podróż, nawet w odpowiednich warunkach, to ogromny stres i obciążenie dla ich organizmów. Zimno jeszcze pogarsza sprawę, bo tygrysy są ciepłolubne. Ewa Zgrabczyńska, dyrektor poznańskiego zoo, przyznawała, że ta zimowa podróż tygrysów bardzo ją martwi i że chciałaby, by wyruszyły na południe jak najszybciej, dopóki jest ciepło.

Jest jednak szansa, by tygrysy wyruszyły do Hiszpanii wcześniej – jeśli taką decyzję podejmie Główny Inspektorat Weterynaryjny w Polsce i jego odpowiednik w Hiszpanii. Władze hiszpańskie już wyraziły zgodę na odbycie reszty kwarantanny u nich, więc raczej mało prawdopodobne, by polskie władze się temu sprzeciwiły. Teraz pozostaje tylko kwestia przygotowania transportu – i pięć tygrysów wyruszy w drogę do ciepłej Hiszpanii.

Dyrektor Zgrabczyńska nadal walczy o tygrysy – 13 listopada wystąpiła w Parlamencie Europejskim podczas konferencji dotyczącej europejskiego kryzysu związanego z przemytem, nielegalnym posiadaniem zwierząt dzikich i problemami z ich azylowaniem.
„Nasz głos dla ocalenia tygrysów oraz wprowadzenia dodatkowych regulacji ochrony zwierząt przed takimi transportami śmierci, a obowiązujących na poziomie UE i wprowadzenie zakazu widowisk cyrkowych był wyjątkowo mocny”: pisze Małgorzata Chodyła, rzeczniczka prasowa zoo, z Brukseli. – „Pokazaliśmy Nieumarłych. Dyrektor Zgrabczyńska zaapelowała o natychmiastowe rozpoczęcie procedur prawnych oraz o pomoc Komisji Europejskiej. To się podzieje!”

Przypomnijmy, że tygrysy trafiły do Poznania 30 października z granicy polsko – białoruskiej. Zwierzęta miały zostać przetransportowane do jednego z cyrków na terenie Rosji, ale ze względu na brak wielu niezbędnych dokumentów,w tym dokumentacji medycznej, utknęły na granicy. Tam przebywały w fatalnych warunkach. Zbyt małe klatki oraz nieodpowiednia dieta doprowadziły do tego, że jeden z tygrysów nie przeżył. Pracownicy poznańskiego zoo jak tylko dowiedzieli się o sytuacji, ruszyli na pomoc. Jako jedyni zaoferowali swoją pomoc.

el, fot. Zoo Poznań

Konin: Czy sprawa postrzelenia 21-latka przez policjanta zostanie przeniesiona do Poznania?

0
Taki wniosek złożyli pełnomocnicy rodziny Adama C. 21-latka postrzelonego śmiertelnie na ul. Wyszyńskiego w Koninie przez policjanta. ich zdaniem ze względu na okoliczności sprawy Prokuratura Okręgowa w Koninie powinna zostać wyłączona ze sprawy.

Przypomnijmy: 14 listopada na ulicy Wyszyńskiego w Koninie zginął młody chłopak zastrzelony przez policjanta przy próbie wylegitymowania. O sprawie pisaliśmy już tutaj.

Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Koninie, jednak pełnomocnicy rodziny, Michał Wąż i Jacek Gajlikowski, zamierzają złożyć wniosek o przeniesienie sprawy do Prokuratury Regionalnej w Poznaniu – jak podaje portal LM.pl. uważają, że w tych okolicznościach lep[iej będzie, gdy sprawę poprowadzi zespół prokuratorski powołany przez prokuraturę nadrzędną. Będą chcieli też zapoznać się z aktami osobowymi policjanta, który postrzelił 21-latka.

Pełnomocników zdziwił też fakt, że ojcu zabitego nikt nie zaproponował pomocy psychologa, a tak powinno być zgodnie z prawem. Mężczyzna jest w bardzo złym stanie psychicznym, miał być przesłuchiwany w poniedziałek, ale raczej nie będzie to możliwe ze względu na stan zdrowia. Sam ojciec zapewniał, że jego syn nigdy nie miał kłopotów z prawem.

LM.pl, el

Komeda na wibrafon, kontrabas i perkusję – czyli drugi dzień festiwalu Nostalgia

0
Tego dnia królował Komeda odmieniony przez niepowtarzalne dźwięki wibrafonu oraz dojrzałość muzyczną braci Oleś i Bartosza Pieszki z płyty Komeda Ahead. A przed koncertem można było obejrzeć film dokumentalny o kompozytorze.

Film ukazywał muzyczną drogę kompozytora do niewątpliwego, choć niełatwego sukcesu, a także szczególnej relacji Komedy z polską kinematografią i skandynawską sceną modern jazzu. To był dobry punkt wyjścia do pogłębiania wiedzy o kompozytorze i jego inspiracjach – oraz do wieczornego koncertu.

A koncert Komeda Ahead na wibrafon, perkusję i kontrabas w wykonaniu Oles Brothers i Bartosza Pieszki zaskoczył słuchaczy dokładnie tak jak to przewidywali organizatorzy festiwalu. Komeda na swój niepowtarzalny styl i charakter, ale dotychczasowe interpretacje przyzwyczaiły nas do patrzenia na jego muzykę przez pryzmat pewnych schematów.

Ten koncert pozwolił z nich wyjść, chociaż przestawienie się nie było łatwym zadaniem. I znów zgodnie z przewidywaniami organizatorów – to przełożenie rzeczywiście miało swój głęboki sens i pokazało wszechstronność tak muzyki, jak wykonujących ja artystów.
Ta niezwykle twórcza interpretacja muzyki Komedy rzeczywiście była swego rodzaju polemiką z muzyką mistrza, może chwilami dopowiedzeniem jego myśli, kontynuacją wątku. Ale mimo wszystko był to też i złożony mu hołd – przy takiej polemice punkt wyjścia musiał być mistrzowski…

el fot. Sławek Wąchała

Stypendium Sportowe Miasta Poznania w kategoriach seniora

0
Od 14 listopada poznańskie kluby sportowe, fundacje, stowarzyszenia i związki kultury fizycznej mogą zgłaszać kandydatów do Stypendium Sportowego Miasta Poznania dla zawodników za wybitne osiągnięcia sportowe.

O stypendium może ubiegać się zawodnik, który spełnia jednocześnie następujące warunki: jest członkiem klubu sportowego lub stowarzyszenia działającego na terenie miasta Poznania oraz posiada kartę zgłoszenia, licencję bądź inny dokument uprawniający do udziału w zawodach;
uprawia dyscyplinę olimpijską; w konkurencjach olimpijskich uzyskał co najmniej jeden z następujących wyników sportowych:

1) miejsce od I do VIII podczas Igrzysk Olimpijskich,
2) miejsce od I do VIII w Mistrzostwach Świata w kategorii seniora,
3) miejsce od I do VI w Mistrzostwach Europy w kategorii seniora.

Stypendium może zostać przyznane także:
1) zawodnikom dyscyplin olimpijskich – w szczególnie uzasadnionych przypadkach, niezależnie od warunków, o których mowa powyżej;
2) zawodnikom dyscyplin nieolimpijskich, którzy osiągnęli wybitny wynik sportowy;
3) osobom uprawiającym sport osób niepełnosprawnych, osiągającym w danej dziedzinie wybitne wyniki.

Zgłoszenia na formularzach prosimy kierować do Kapituły Nagrody Sportowej i Stypendium Sportowego Miasta Poznania, do 05 grudnia 2019 r. (czwartek) na adres: Urząd Miasta Poznania Wydział Sportu, Plac Kolegiacki 17, 61-841 Poznań. Formularze można również uzyskać w Wydziale Sportu Urzędu Miasta Poznania, (pok. 164), tel. 878-58-71.

UMP, el

Międzynarodowy Dzień Tolerancji w Poznaniu

0
Znaki Równości w centrum miasta, list do premiera Morawieckiego w sprawie tolerancji i specjalny projekt z tej okazji przygotowany przez Instytut Filologii Słowiańskiej UAM. Poznań świętuje Międzynarodowy Dzień Tolerancji.

Dzień obchodzony jest na całym świecie 16 listopada. Ustanowiło go Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1995 roku z powodu coraz częstszego występowania nietolerancji, przemocy, nacjonalizmu, rasizmu i antysemityzmu, którym towarzyszy też marginalizacja i dyskryminacja mniejszości. To święto szacunku, akceptacji i uznania bogactwa różnorodności kultur na świecie.

Data nie jest przypadkowa. 16 listopada 1995 roku państwa członkowskie UNESCO przyjęły Deklarację na Temat Zasad Tolerancji oraz Plan Działań po zakończeniu obchodów Międzynarodowego Roku Tolerancji, który obchodzono właśnie w 1995. W deklaracji państwa członkowskie podkreślają nie tylko konieczność walki z nietolerancją i rasizmem, lecz również znaczenie różnorodności kulturowej.

W obchody Międzynarodowego Dnia Tolerancji włącza się także Poznań. W trzech miejscach Poznania: na Starym Rynku; przy CK Zamek oraz na placu Wolności pojawi się wielki znak równości pokazujący wszystkim, że w Poznaniu wszyscy jesteśmy równi. To inicjatywa władz miasta.

Międzynarodowy Dzień Tolerancji zamierzają świętować też Młodzi Nowocześni z radnym Bartłomiejem Ignaszewskim. Przygotowali list z apelem do premiera Mateusza Morawieckiego traktujący o dyskryminacji w Polsce, zamierzają także aktywnie włączyć się w działania Tygodnia Tolerancji, który rozpocznie się od poniedziałku.

Tolerancję i różnorodność wspiera też – i to od bardzo dawna – Instytut Filologii Słowiańskiej UAM. „Sami tworzymy wielokulturową społeczność, która bardzo dobrze czuje się w swoim towarzystwie, tworząc stałe, często na całe życie, więzi, ale co najważniejsze: uczymy się od siebie nawzajem, uczymy się wspólnie pracować, bawić i przeżywać dobre, a także i złe chwile. To dla nas piękne i bardzo ważne doświadczenie! Tym samym przykro jest nam, kiedy widzimy co dzieje się w bliskim nam otoczeniu” – piszą pracownicy IFS zapraszając na imprezy organizowane z okazji Międzynarodowego Dnia Tolerancji. W ich organizacji aktywnie uczestniczy romska artystka Róża Łakatosz. Jednym z punktów obchodów Międzynarodowego Dni Tolerancji będzie wspólny projekt IFS i Róży Łakatosz, który niebawem zaprezentują.

el. fot. D. Łakatosz

Koźmin Wielkopolski: Dachowanie na krajowej „piętnastce”

0
Tuż po godzinie 6 rano samochód marki Citroen jadący krajową „Piętnastką” zjechał z trasy i dachował na wysokości miejscowości Czarny Sad. W akcji ratunkowej brały udział cztery jednostki straży pożarnej i policja.

Wyglądało to bardzo groźnie: samochód leżał na dachu w przydrożnym rowie. Wszystko wskazuje na to, że kierowca auta stracił panowanie nad kierownicą i samochód wypadł z drogi dachując. samochodem podróżowały dwie osoby, które jednak po wypadku znajdowały się poza pojazdem. Strażacy wezwali do nich pogotowie ratunkowe, a ono odwiozło poszkodowanych do szpitala.

W akcji brały udział jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Koźmina i JRG PSP z Krotoszyna. Akcja trwała około pół godziny. Z powodu na wczesną porę nie spowodowała utrudnień w ruchu.

Strażacy po raz kolejny apelują o ostrożną jazdę, dostosowaną do warunków atmosferycznych.

el. fot. OSP Koźmin Wielkopolski S. Sikora

Kalisz: Ukradł sto złotych, zniszczył monitor i… czekał na policję

0
42-letni mieszkaniec Kalisza dokonał włamania w bardzo nietypowy sposób: wybił szyby w dwóch sklepach, zrzucił na podłogę monitor i ukradł z jednego z nich 100 zł, bo leżało na biurku – a później czekał, aż przyjedzie policja…

Zdarzenie miało miejsce około 3 nad ranem 13 listopada na ulicy Stawiszyńskiej. Policję wezwali mieszkańcy budynku, zaalarmowani odgłosem tłuczonego szkła dobiegającego z parteru, gdzie znajdują się sklepy.

Policjanci przyjechali i w środku sklepu znaleźli włamywacza. Jednak jego zachowanie wzbudziło podejrzenia policjantów, które ugruntowało jeszcze przejrzenie zapisów sklepowego monitoringu, gdzie było nagrane całe zdarzenie. Mężczyzna zachowywał się nietypowo jak na włamywacza, działał bardzo powoli, zupełnie jakby chciał, by policja go zatrzymała.

Badanie nie wykazało obecności alkoholu w organizmie. Mężczyzna przebywa więc pod obserwacją lekarzy psychiatrów. Jeszcze nie został przesłuchany. Może usłyszeć zarzuty za zniszczenie mienia i kradzież z włamaniem.

KMP Kalisz, el

Poznań: Wokół Starego Rynku coraz… równiej!

0
Plac Wielkopolski i ulica Mokra – to kolejne miejsca w pobliżu Starego Rynku, po których będzie można chodzić nie obawiając się skręcenia kostki. Trwają tam prace nad remontem nawierzchni.

Nawierzchnia Starego Rynku i uliczek wokół niego od lat jest przedmiotem apeli i protestów poznaniaków proszących o jej wymianę na taką, po której da się chodzić. Przez wiele lat prośby trafiały w próżnię, jednak za rządów Jacka Jaśkowiaka zaczęło się to zmieniać na lepsze. Nową nawierzchnię ze szlifowanego bruku ma już ulica Woźna i tam spacer przestał być grą o życie – a przynajmniej o całe nogi.

Wyremontowaną nawierzchnię ma już też plac Wielkopolski przy ul. 23 Lutego. każdy, kto chodził tam na zakupy, doskonale wie, jak ten remont był potrzebny. Różnica poziomów nawierzchni w niektórych miejscach sięgała pół metra, a do tego trzeba jeszcze doliczyć dziury, zapadliska i wyrwy przy torach tramwajowych – i na przejściu dla pieszych….

Teraz przejście dla pieszych jest już równe. Zarząd Dróg Miejskich wyrównał zdeformowaną nawierzchnię, a tam, gdzie było to potrzebne, położył nową kostkę. Pieszym, a także rowerzystom i kierowcom, będzie zdecydowanie łatwiej poruszać się po tym odcinku drogi.

Trwają też prace remontowe na ulicy Mokrej. Rozpoczęły się 15 listopada i obejmą tak jednię, jak i chodnik na odcinku od ul. Wronieckiej do ul. Żydowskiej. Na jezdni zostanie przełożona kostka rzędowa, a chodniki zostaną wykonane z nowych granitowych płytek o wymiarach 35×35 cm ramowanych kostką łupaną (9×11 cm).

Na przeprowadzenie remontu uzyskane zostało pozwolenie konserwatorskie. Na czas prac, które mają potrwać trzy tygodnie, wspomniany odcinek ul. Mokrej zostanie zamknięty dla ruchu kołowego. Będzie zachowany dostęp do posesji i ruch pieszych. Remont ma kosztować 188 tysięcy złotych.

ZDM, el

Festiwal Nostalgia trwa

0
Prapremiera Miniatur Gii Kanczelego i greek-jazzowy Komeda na start festiwalu i wystawa Ramana Tratsiuka jako wisienka na torcie. W Muzeum Narodowym trwa festiwal Nostalgia, który w tym, roku jest poświęcony Krzysztofowi Komedzie.

Z okazji Roku Krzysztofa Komedy Nostalgia sięga po kompozycje legendy polskiego jazzu i przekazuje je młodym przedstawicielom dzisiejszej awangardy. Pierwszego dnia festiwalu usłyszeliśmy więc wspomnieniowo utwory Gii Kanczelego w koncercie Marcina Murawskiego i gruzińskiej pianistki Nino Jvanii – koncert Miniatury teatralne i filmowe na altówkę i fortepian.

Kolejnym punktem programu była już muzyka Krzysztofa Komedy w wykonaniu Aresa Chadzinikolau, poznańskiego pianisty greckiego pochodzenia. Przedpremierowa prezentacja programu Komeda: takty i nietakty bardzo podobała się publiczności zwłaszcza za nowatorskie i niestandardowe podejście do tematu. Ta muzyczna podróż była autorską wizją artysty, który w takty stworzone przez legendarnego jazzmana wplótł reminiscencje własnych doświadczeń i inspiracji. Zrobił to chwilami w sposób może nieco kontrowersyjny – ale zawsze ciekawy i inspirujący.

Po koncertach, w starym budynku Muzeum Narodowego została otwarta wystawa „Permanentne odbicia” Ramana Tratsiuka. Wystawa składa się z kilkudziesięciu luster, na które nadrukowano, wykorzystując technikę serigrafii, przetworzone obrazy fotograficzne. Są to tzw. wizerunki nieuświadomione – odnalezione przez autora pośród zdjęć przedmiotów wystawianych na internetowych serwisach aukcyjnych. W sobotę o godzinie 19.00 będzie się można spotkać z samym Ramanem Tratsiukiem, a spotkanie poprowadzi dr Anna Borowiec.

Na zakończenie pierwszego dnia festiwalu chętni mogli obejrzeć w siedzibie Fundacji Malta rejestrację koncertu Tomasza Stańki i Jimmy’ego Scotta z muzyką Krzysztofa Komedy, który odbył się w Sali Kongresowej w Warszawie w 2006 roku. Wstęp wolny.

el fot. Sławek Wąchała

Budzyń: Droga krajowa nr 11 idzie do remontu

0
14 listopada zakończyło się składanie ofert – i wkrótce rozpocznie się już sam remont nawierzchni drogi krajowej nr 11 na odcinku Podanin – Budzyń. To około 5 km drogi w powiedzie chodzieskim, która jest w bardzo złym stanie.

W ramach remontu zostanie wykonane między innymi: frezowanie nawierzchni, remont ubytków i spękań, wykonanie odnowy nawierzchni, przebudowę zatok autobusowych, chodników, budowę urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz odnowę oznakowania poziomego i pionowego. Generalna Dyrekcja dróg i Autostrad przeznaczyła na ten remont 8.5 mln zł.

Ofertę do GDDKiA złożyło 5 firm – najkorzystniejsza z nich cenowo to oferta firmy Colas Polska opiewająca na nieco ponad 7,5 mln zł. Teraz wszystkie wnioski zostaną skontrolowane pod względem merytorycznym i wtedy jedna z ofert zostanie wybrana.

GDDiA, el