Outsourcing IT w Poznaniu – kiedy się opłaca małej i średniej firmie?

Awaria serwera w środku dnia pracy, zawieszający się program księgowy albo podejrzany e-mail, który może być próbą wyłudzenia danych – z takimi sytuacjami mierzy się niemal każda firma korzystająca z komputerów. Problem w tym, że mała czy średnia firma rzadko może pozwolić sobie na zatrudnienie informatyka na pełen etat, choć wsparcie techniczne wciąż jest jej potrzebne. Właśnie w takich sytuacjach coraz częściej sprawdza się outsourcing IT w Poznaniu – rozwiązanie, które zapewnia dostęp do specjalistów bez konieczności utrzymywania własnego działu IT.

Czym właściwie jest outsourcing IT i dla kogo jest rozwiązaniem?

Outsourcing IT polega na przekazaniu obsługi informatycznej firmy zewnętrznemu zespołowi specjalistów, który reaguje na bieżące potrzeby i problemy techniczne w ramach ustalonej umowy. Zamiast zatrudniać informatyka na etat, przedsiębiorca płaci za konkretny zakres usług – od bieżącego wsparcia, przez zarządzanie infrastrukturą, po dbanie o bezpieczeństwo danych.

To rozwiązanie sprawdza się szczególnie w firmach zatrudniających od kilku do kilkudziesięciu pracowników, gdzie skala problemów informatycznych nie uzasadnia pełnoetatowego stanowiska, ale ich brak obsługi mógłby generować kosztowne przestoje. Dotyczy to zarówno biur rachunkowych i kancelarii, jak i firm handlowych, produkcyjnych czy usługowych, które na co dzień korzystają z komputerów, sieci i oprogramowania.

Kiedy warto rozważyć outsourcing IT zamiast zatrudniania informatyka na etat?

Decyzja o wyborze między własnym pracownikiem a zewnętrzną obsługą zależy przede wszystkim od skali i charakteru potrzeb firmy. Jeśli awarie i pytania techniczne pojawiają się sporadycznie, utrzymywanie informatyka na pełen etat oznacza płacenie za czas, w którym nie ma dla niego realnej pracy. Outsourcing IT w Poznaniu pozwala rozliczać się za rzeczywiście wykonane usługi lub stały, ale elastyczny zakres wsparcia, dopasowany do wielkości firmy.

Dodatkową zaletą jest dostęp do szerszej wiedzy niż ta, którą dysponowałby pojedynczy pracownik. Zespół zewnętrznej firmy informatycznej na co dzień obsługuje wielu klientów, dzięki czemu ma większe doświadczenie w rozwiązywaniu różnorodnych problemów – od awarii sprzętu, przez konfigurację sieci, po zabezpieczenie danych przed cyberatakami.

Jakie usługi zwykle obejmuje outsourcing IT?

Zakres outsourcingu IT bywa dopasowywany indywidualnie, jednak najczęściej obejmuje bieżące wsparcie techniczne (helpdesk), zdalną i stacjonarną pomoc przy awariach sprzętu i oprogramowania, zarządzanie kopiami zapasowymi oraz monitorowanie bezpieczeństwa sieci firmowej. Wiele firm decyduje się też na dodatkowe usługi, takie jak wdrażanie i aktualizacja oprogramowania czy doradztwo przy zakupie nowego sprzętu.

Ważnym elementem współpracy jest również edukacja pracowników w zakresie podstawowych zasad cyberbezpieczeństwa – rozpoznawania prób phishingu czy bezpiecznego korzystania z poczty firmowej. Dzięki temu ryzyko poważniejszych incydentów bezpieczeństwa danych znacząco spada, nawet bez stałej obecności informatyka na miejscu.

Ile realnie kosztuje outsourcing IT dla małej firmy?

Koszt usługi zależy od liczby stanowisk komputerowych, złożoności infrastruktury oraz zakresu wsparcia – od podstawowego helpdesku po kompleksowe zarządzanie całą siecią firmową. W praktyce miesięczny koszt outsourcingu IT dla kilkuosobowej firmy bywa niższy niż wynagrodzenie informatyka zatrudnionego nawet na część etatu, a jednocześnie zapewnia dostęp do szerszych kompetencji zespołu specjalistów, nie tylko jednej osoby.

Wiele firm oferujących outsourcing IT w Poznaniu proponuje elastyczne pakiety – od doraźnej pomocy rozliczanej godzinowo, po stały abonament obejmujący pełną opiekę nad infrastrukturą. Pozwala to dopasować koszty do realnych potrzeb i budżetu przedsiębiorstwa, bez przepłacania za usługi, z których firma nie korzysta.

Jak zacząć współpracę z zewnętrznym działem IT?

Pierwszym krokiem jest zwykle audyt obecnej infrastruktury – sprawdzenie stanu sprzętu, oprogramowania oraz poziomu zabezpieczeń danych. Na tej podstawie dostawca usługi proponuje zakres wsparcia dopasowany do specyfiki firmy, a strony ustalają warunki współpracy, w tym czas reakcji na zgłoszenia i sposób rozliczeń.

Dla firm, które nigdy wcześniej nie korzystały z zewnętrznej obsługi informatycznej, dobrym rozwiązaniem bywa rozpoczęcie od podstawowego pakietu wsparcia, który można w miarę potrzeb rozszerzać. Takie podejście pozwala ocenić jakość współpracy bez ryzyka długoterminowego zobowiązania na szeroki zakres usług, których firma może ostatecznie nie potrzebować.

Artykuł sponsorowany

Letni basen Kasprowicza zamknięty. Trwają prace nad jakością wody

Od 7 lipca 2026 roku odwiedzający nie mogą korzystać z letniej pływalni Kasprowicza. Obiekt został wyłączony z eksploatacji do odwołania.

Powód czasowej przerwy

Konieczność zamknięcia kąpieliska wiąże się z wymogami technicznymi. Obecnie w basenie prowadzone są działania mające na celu uzdatnienie wody, aby przywrócić jej właściwe parametry.

Jak wyjaśniono, przeprowadzenie tych procesów jest kluczowe dla zachowania bezpieczeństwa wszystkich osób, które przychodzą na pływalnię.

Kiedy obiekt zostanie otwarty

Teren pływalni pozostanie niedostępny dla gości do momentu sfinalizowania wszystkich niezbędnych prac. Na ten moment nie podano dokładnej daty ponownego uruchomienia basenu.

Wejście na obszar obiektu jest niemożliwe do czasu zakończenia działań serwisowych.

Śmiertelny wypadek na drodze wojewódzkiej nr 182

Na drodze wojewódzkiej nr 182, w pobliżu miejscowości Ćmachowo, doszło do tragicznego zdarzenia. Kierujący samochodem marki Renault uderzył w drzewo, w wyniku czego młody mężczyzna poniósł śmierć.

Przebieg akcji ratunkowej

Służby ratunkowe zostały powiadomione o zdarzeniu 6 lipca 2026 roku o godzinie 14.47. Wypadek wydarzył się na odcinku łączącym Sieraków z Wronkami. Na miejsce błyskawicznie dotarły zastępy strażaków z OSP Wronki, OSP Amica oraz OSP Kłodzisko, a wsparcie zapewniła również jednostka z JRG w Szamotułach.

Po przyjeździe na miejsce okazało się, że poszkodowany został uwięziony wewnątrz zmiażdżonego pojazdu. Ratownicy medyczni oraz strażacy z PSP Szamotuły, PSP Międzychód i druhowie z Kłodziska natychmiast podjęli próbę reanimacji, jednak mężczyzna nie żył.

Działania służb na miejscu zdarzenia

Prace na drodze trwały blisko 4 godziny. W operacji uczestniczyło 25 strażaków z pięciu różnych zastępów, a pomagali im policjanci i zespół medyczny. Pierwszym krokiem było zabezpieczenie terenu, w tym odłączenie akumulatorów oraz kierowanie ruchem na zablokowanym fragmencie trasy.

Wydostanie ciała z wraku auta wymagało użycia specjalistycznych narzędzi hydraulicznych. Gdy policja zakończyła swoje czynności, strażacy usunęli z jezdni cieknące płyny eksploatacyjne i pomogli załadować wrak na lawetę.

Ustalenia policji

Obrażenia, jakie odniósł kierowca w wyniku uderzenia w drzewo, okazały się zbyt rozległe, by można było go uratować. Obecnie funkcjonariusze policji, pod nadzorem prokuratora, prowadzą czynności mające na celu wyjaśnienie przyczyn oraz dokładnych okoliczności tego wypadku.

Utrudnienia w ruchu w Poznaniu 7 lipca. Sprawdź, gdzie trwają naprawy

Kierowcy poruszający się po stolicy Wielkopolski 7 lipca 2026 muszą przygotować się na utrudnienia. W wielu punktach miasta trwają prace związane z poprawą stanu nawierzchni dróg.

Prace modernizacyjne

W kilku lokalizacjach trwają zaplanowane wcześniej działania. Remonty prowadzone są przy ulicy Browarnej oraz Andrzejewskiego. Służby drogowe pracują również na ulicy Starołęckiej – utrudnienia dotyczą odcinka od przejazdu kolejowego do skrzyżowania z ulicą Św. Antoniego.

W rejonie Strzeszyna Literackiego wykorzystywane są równiarki, które mają usprawnić przejazd lokalnymi drogami.

Łatanie dziur i naprawy punktowe

W wielu częściach miasta zaplanowano szybkie usuwanie ubytków w jezdniach. Prace będą prowadzone na ulicy Stróżyńskiego, między ulicą Drobnika a skrzyżowaniem z ulicą Obornicką. Robotnicy pojawią się także na ulicy Piątkowskiej, w miejscu przecięcia z ulicą Koronną, oraz przy numerze 56 na ulicy Wspólnej.

Prace serwisowe zaplanowano również na ulicy Smoleńską w okolicach pętli oraz w Al. Solidarności. Kierowcy i piesi powinni zachować ostrożność w strefach robót.

Nowoczesny kompleks sportowy na Wildzie. Powstaną korty i hala szermierzy

Na poznańskiej Wildzie powstanie nowoczesny kompleks sportowy. Inwestycja przy ulicy Droga Dębińska obejmie budowę specjalistycznej hali dla szermierzy oraz nowych kortów tenisowych.

Szczegóły budowy i wykonawstwo

Za realizację projektu odpowiada konsorcjum firm ACTIV SPORT Arkadiusz Krzyżański oraz DOL – SPORT Sp. z o.o. Wykonawca jest odpowiedzialny zarówno za przygotowanie projektów technicznych, jak i budowę obiektów.

Jak informuje Tomasz Płóciniczak, wiceprezes Poznańskich Inwestycji Miejskich, zakończenie prac planowane jest na III kwartał 2026 roku. Główne źródło finansowania stanowią fundusze miejskie. Dodatkowe wsparcie pochodzi z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej w ramach Programu Inwestycji o Szczególnym Znaczeniu dla Sportu z 2023 roku.

Nowoczesna infrastruktura sportowa

W pobliżu ulicy Stadionowej wybudowany zostanie dwukondygnacyjny budynek. Na piętrze znajdzie się sala treningowa dla szermierzy o powierzchni ponad 500 m kw. Parter będzie pełnił funkcję zaplecza dla tenisistów, hokeistów i szermierzy. Powstaną tam pokój socjalny, szatnie, toalety, magazyn oraz pomieszczenia dla trenerów.

Plan zakłada również przebudowę istniejącej hali wielofunkcyjnej. Zostanie ona powiększona o ponad 100 m kw., co umożliwi organizację meczów tenisa. Nowy budynek zostanie z nią zintegrowany. Łączna powierzchnia użytkowa obu części przekroczy 1500 m kw.

W północno-wschodniej części terenu powstaną trzy twarde korty tenisowe. Znajdą się one w miejscu dawnej siedziby klubu Warta Poznań, którą zlikwidowano na przełomie 2023 i 2024 roku. Obiekty będą posiadały własne oświetlenie, ogrodzenie oraz system odprowadzania wody. Obok nich zaplanowano mały obiekt techniczny z toaletą i magazynem.

Architektura i zagospodarowanie terenu

Nowa zabudowa ma nawiązywać do sportowej historii tego miejsca. Na elewacji zaplecza zostaną użyte specyficzne materiały, a w miejscu dawnych magazynów i biur pojawi się drewniana pergola. Jej zygzakowaty kształt ma przypominać zadaszenia dawnych budynków Warty. Konstrukcja będzie częściowo połączona z ogrodzeniem kortów.

Wykonawca doprowadzi do kompleksu niezbędne przyłącza ciepłownicze, wodociągowe oraz kanalizacyjne. Całość zostanie uzupełniona o parkingi, chodniki, stojaki na rowery, kosze na śmieci, ławki oraz nową roślinność.

Nowe parkomaty w Poznaniu: system start-stop i płatności cyfrowe

W dwóch poznańskich dzielnicach trwa aktualizacja 375 urządzeń do opłacania postoju. Maszyny zyskają ekrany dotykowe oraz nowe metody rozliczeń, co ma usprawnić korzystanie z miejsc parkingowych na Łazarzu i Wildzie.

Koniec z przyciskami i gotówką

W ramach modernizacji z urządzeń znikną tradycyjne klawiatury, a ich miejsce zajmą duże panele dotykowe. Dzięki temu obsługa stanie się bardziej intuicyjna, a wybór konkretnej taryfy opłat będzie możliwy za pomocą czytelnych ikon.

Zmiany w sposobie płatności wynikają z faktu, że kierowcy coraz rzadziej korzystają z bilonu i banknotów. Wszystkie odnowione parkomaty będą obsługiwać karty płatnicze oraz system Blik. Możliwość zapłaty gotówką zostanie zachowana jedynie w 75 wyznaczonych lokalizacjach.

Nowe funkcje dla kierowców

Użytkownicy otrzymają dostęp do opcji, których wcześniej w tych rejonach nie było. Jedną z nowości jest możliwość przesłania potwierdzenia opłaty bezpośrednio na adres e-mail.

Wprowadzony zostanie także system start-stop, znany z rozwiązań mobilnych. Pozwala on na zapłatę jedynie za realny czas, w jakim auto stało na parkingu. Aby z tego skorzystać, trzeba przypisać kartę płatniczą do numeru rejestracyjnego pojazdu, a po powrocie do samochodu zatrzymać naliczanie opłat w urządzeniu.

Dramat na Jeziorze Zbąszyńskim: Ratownicy wyciągnęli z wody osiem osób

Służby ratunkowe przeprowadziły 5 lipca 2026 rozległą operację na Jeziorze Zbąszyńskim. Z wody wyciągnięto osiem osób, w tym czwórkę dzieci, z których żadna nie wymagała hospitalizacji.

Skoordynowana akcja ratunkowa

Pierwszą reakcję podjęli ratownicy z WOPR w Zbąszyniu. Wkrótce do działań dołączyły wyspecjalizowane zespoły nurkowe z Kościana oraz Poznania, a także strażacy z Nowego Tomyśla. Wsparcie w operacji zapewniły jednostki OSP z Bukowca, Przyprostyni, Nądni, Zbąszynia oraz Nowej Wsi Zbąskiej.

Podczas przeszukiwania akwenu odnaleziono osiem osób. Ratownicy zauważyli na powierzchni jeden kajak, jednak dwa pozostałe zatonęły. Ze względu na trudności w ustaleniu dokładnego miejsca ich położenia, nie udało się ich wydobyć z jeziora.

Pomoc poszkodowanym

Do osób znajdujących się w wodzie dotarto za pomocą łodzi, co pozwoliło na zabezpieczenie obszaru i ewakuację wszystkich poszkodowanych. Na brzegu udzielono im pierwszej pomocy. Niektórzy z uratowanych potrzebowali opieki psychologicznej oraz ochrony przed wychłodzeniem organizmu, inni otrzymali jedynie wsparcie emocjonalne.

Po przekazaniu osób w ręce medyków przeprowadzono badania, które wykazały, że nikt nie odniósł obrażeń wymagających pobytu w szpitalu.

Zmiany w kursowaniu autobusów na ulicy Browarnej. Jeden przystanek wyłączony

Remont nawierzchni na ulicy Browarnej wymusza modyfikacje w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej. 6 lipca 2026 pasażerowie muszą liczyć się z brakiem dostępu do jednego z punktów przesiadkowych.

Utrudnienia dla pasażerów

Prace drogowe prowadzone w tym rejonie sprawiły, że tymczasowo nie funkcjonuje przystanek Sobiesława. Ograniczenia dotyczą wyłącznie osób podróżujących w stronę Wiaduktu.

Zmiany w organizacji ruchu wpływają na przebieg tras trzech linii autobusowych. Są to numery 222, 166 oraz 157.

Przyczyna zmian

Konieczność wprowadzenia tych korekt wynika z planowanego odnawiania jezdni. Wyłączenie wspomnianego przystanku jest niezbędne do sprawnego przeprowadzenia robót przy nawierzchni drogi.

Sytuacja krytyczna w lesie: Policja ratuje rannego orła bielika

Funkcjonariusze z Czarnkowa udzielili pomocy poszkodowanemu orłowi bielikowi. Ptak, który nie był w stanie samodzielnie wzbić się w powietrze, trafił pod opiekę specjalistów z Poznania.

Interwencja w leśnych zaroślach

Zdarzenie miało miejsce 1 lipca 2026 roku. Około godziny 15:20 do lokalnej jednostki policji dotarło zgłoszenie o obecności dużego ptaka drapieżnego. Zwierzę dostrzeżono przy drodze leśnej, która łączy Romanowo Dolne z Kruszewem.

Na miejsce szybko przybył patrol. Policjanci odnaleźli osłabionego bielika ukrytego w krzakach. Ptak nie mógł rozprostować skrzydeł, co całkowicie uniemożliwiało mu odlot.

Bezpieczny transport do specjalistów

Aby zminimalizować stres u zwierzęcia, funkcjonariusze owinęli je kocem i umieścili w kartonie. Do momentu odjazdu ptak pozostawał pod stałym nadzorem wyznaczonego policjanta.

Po konsultacjach z ekspertami zajmującymi się dziką przyrodą ustalono, że najlepszym rozwiązaniem będzie przewiezienie orła do Dzikiego SOR-u w Poznaniu. To właśnie tam ptak otrzyma profesjonalną pomoc medyczną.

Jak reagować na widok rannego zwierzęcia?

Służby przypominają, że w przypadku znalezienia poszkodowanego dzikiego zwierzęcia nie należy podejmować prób samodzielnego leczenia. Takie działania mogą być ryzykowne.

Zamiast tego należy powiadomić odpowiednie organy. Dysponują one niezbędnym sprzętem oraz wiedzą, która pozwala na bezpieczne zabezpieczenie i przetransportowanie zwierzęcia do placówki weterynaryjnej.

Błędy w utrzymaniu posadzek betonowych, które prowadzą do kosztownych napraw

Posadzka betonowa w obiekcie przemysłowym, magazynie czy centrum logistycznym kojarzy się z niemal niezniszczalną nawierzchnią. Rzeczywistość bywa jednak przewrotna. Brak odpowiedniej wiedzy i błędy w codziennej eksploatacji potrafią w krótkim czasie doprowadzić do degradacji nawet najlepiej wylanego betonu. Koszty późniejszych napraw, przestojów technologicznych i regeneracji nawierzchni potrafią mocno uderzyć w budżet firmy. Jakich błędów unikać, by posadzka służyła przez długie lata?

Dlaczego właściwa pielęgnacja betonu ma kluczowe znaczenie już od pierwszych dni?

Myślenie, że nowo wylana lub dopiero co przejęta posadzka betonowa nie wymaga żadnej uwagi, to jeden z najpoważniejszych grzechów początkowych. Świeży beton potrzebuje czasu na uzyskanie pełnej wytrzymałości, a proces jego dojrzewania wymaga kontrolowanego odparowywania wody. Brak podstawowej ochrony na tym etapie – np. zaniechanie aplikacji preparatów pielęgnacyjnych (tzw. curing) lub zbyt szybkie i intensywne obciążenie ruchem pieszym i kołowym – drastycznie osłabia wierzchnią warstwę.

Podobnie sytuacja wygląda w nowo zakupionych obiektach, gdzie ignoruje się brak wstępnego zabezpieczenia. Pozostawienie „gołego”, surowego betonu bez odpowiedniego wykończenia sprawia, że jest on bezbronny wobec czynników zewnętrznych. Zamiast odpornej tarczy, otrzymujemy chłonną strukturę, która natychmiast absorbuje wszelkie zabrudzenia.

Agresywna chemia i domowe sposoby, czyli jak nieświadomie niszczymy strukturę posadzki

Wokół czyszczenia betonu narosło wiele mitów. Często w halach przemysłowych stosuje się przypadkowe, agresywne środki chemiczne o silnie kwaśnym lub mocno zasadowym odczynie, a w mniejszych obiektach – nie sprawdzone „domowe sposoby”. To prosta droga do katastrofy.

Beton ma naturę zasadową. Używanie silnych kwasów (często obecnych w tanich środkach do usuwania trudnych plam czy osadów wapiennych) powoduje reakcję chemiczną, która dosłownie trawi cementowe spoiwo. W efekcie posadzka matowieje, traci swoją estetykę, zaczyna się odbarwiać i staje się porowata. Zniszczona w ten sposób mikrostruktura zaczyna bezpowrotnie pylić, a każdy kolejny proces mycia tylko pogłębia ten problem.

Regularne czyszczenie betonu – dlaczego zamiatanie i zmywanie to za mało?

Wydawać by się mogło, że codzienne przejechanie maszyny czyszczącej załatwia sprawę. Nic bardziej mylnego. Diabeł tkwi w detalach, a dokładniej – w rodzaju zanieczyszczeń. Na posadzkach przemysłowych gromadzi się pył technologiczny, ślady po oponach wózków widłowych, drobiny metali oraz zwykły piasek przynoszony z zewnątrz.

Jeśli piasek i twarde drobiny nie zostaną dokładnie odkurzone przed właściwym myciem, zaczną działać pod padami maszyn czyszczących niczym papier ścierny. Zamiast myć powierzchnię, systematycznie ją matowimy i zdzieramy fabryczną warstwę ochronną. Ponadto, samo zmywanie wodą z detergentem nie usuwa głębokich zabrudzeń olejowych czy chemicznych – do tego potrzebne jest profesjonalne mycie i doczyszczanie hydrodynamiczne z użyciem odpowiednio dobranych technologii.

Ignorowanie pęknięć i uszkodzonych dylatacji jako prosty przepis na poważne usterki

Małe pęknięcie, delikatne wyszczerbienie przy szczelinie dylatacyjnej – dla wielu zarządców to jedynie problem kosmetyczny. To ogromny błąd logistyczny. Dylatacje są kontrolowanymi nacięciami, które pozwalają płycie betonowej „pracować” pod wpływem zmian temperatur i obciążeń. Gdy krawędzie dylatacji ulegają uszkodzeniu (np. pod wpływem kół wózków widłowych), każda kolejna doba bez naprawy pogarsza sytuację.

Nawet drobne pęknięcie staje się szczeliną, przez którą pod płytę betonową wnika woda, oleje oraz agresywne substancje. Prowadzi to do korozji zbrojenia i wypłukiwania podłoża pod betonem. W skrajnych wypadkach dochodzi do klawiszowania płyt i destabilizacji całej konstrukcji posadzki, co generuje ogromne koszty naprawcze.

Złe nawyki eksploatacyjne, czyli wpływ przeciążeń i trudnych warunków na trwałość podłoża

Wytrzymałość mechaniczna betonu ma swoje granice określone na etapie projektowym. Niestety, w codziennej pogoni za wydajnością logistyczną zasady te są nagminnie łamane. Do najczęstszych grzechów należą:

  • Przeładowywanie regałów i wprowadzanie sprzętu o masie przekraczającej dopuszczalny nacisk na oś.
  • Brak mat ochronnych w strefach intensywnego rozładunku lub tam, gdzie istnieje ryzyko upadku ciężkich, ostrych narzędzi i elementów metalowych.
  • Ignorowanie wycieków płynów eksploatacyjnych (oleje, płyny hamulcowe, smary) z maszyn i wózków widłowych. Substancje te wnikają głęboko w pory betonu, powodując trudne do usunięcia, tłuste plamy, które osłabiają strukturę materiału.

Brak regularnej impregnacji – kiedy powinieneś zaplanować renowację posadzki?

Beton z natury jest materiałem porowatym, przypominającym gąbkę o bardzo drobnych oczkach. Bez odpowiedniej hydrofobizacji i wzmocnienia, z czasem zacznie chłonąć wilgoć i ulegać powolnej degradacji. Dlatego kluczem do długowieczności posadzki jest jej systematyczna konserwacja.

Sygnałem alarmowym, który mówi, że czas najwyższy zaplanować profesjonalną renowację posadzki, jest jej nadmierne pylenie, szybkie przyjmowanie plam (np. woda nie „perli się” na powierzchni, tylko natychmiast wsiąka) oraz utrata pierwotnego blasku. W takich sytuacjach niezbędne okazuje się krzemianowanie – proces, w którym specjalne krzemiany penetrują beton, wchodzą w reakcję chemiczną i uszczelniają go od środka, drastycznie zwiększając jego twardość oraz odporność na ścieranie.

Profesjonalne wsparcie kontra działania na własną rękę: jak uniknąć katastrofalnych błędów?

Gdy posadzka zaczyna się niszczyć, pojawia się pokusa, by naprawić ją własnym sumptem przy pomocy marketowych zapraw czy uniwersalnych impregnatów. W warunkach przemysłowych takie działania rzadko przynoszą długotrwały skutek i najczęściej kończą się koniecznością ponownego, tym razem znacznie droższego remontu.

Profesjonalne podejście wymaga specjalistycznego sprzętu i doświadczenia, jakie oferuje firma PolerFloor. Zamiast maskować problemy, eksperci z PolerFloor realizują kompleksowe usługi dopasowane do realnego stanu nawierzchni:

  • Szlifowanie i polerowanie betonu, które usuwa zniszczoną, napyloną warstwę wierzchnią, otwierając drogę do głębokiej regeneracji.
  • Precyzyjna naprawa ubytków, pęknięć oraz zniszczonych dylatacji, co przywraca stabilność i bezpieczeństwo BHP w obiekcie.
  • Zaawansowana impregnacja i krzemianowanie, gwarantujące odporność na chemię, oleje oraz ułatwiające codzienne utrzymanie czystości.

Przekazanie opieki nad posadzką profesjonalistom to inwestycja, która eliminuje ryzyko popełnienia kosztownych błędów i pozwala cieszyć się trwałą, bezpieczną oraz estetyczną nawierzchnią przez wiele lat.

Artykuł sponsorowany

Utrudnienia w ruchu w Poznaniu 6 lipca. Sprawdź listę remontów

W wielu punktach Poznania 6 lipca 2026 roku zaplanowano prace drogowe. Kierowcy muszą przygotować się na utrudnienia związane z wymianą asfaltu oraz licznymi naprawami nawierzchni w różnych dzielnicach miasta.

Modernizacja kluczowych ulic

Zakład Robót Drogowych przeprowadzi większe prace modernizacyjne na dwóch ulicach. Na Starołęckiej robotnicy będą pracować na odcinku od skrzyżowania z ulicą św. Antoniego do przejazdu kolejowego.

Kolejna zmiana dotyczy ulicy Browarnej. Nowa nawierzchnia pojawi się na fragmencie drogi od posesji nr 4 do zbiegu z ulicą Sędziwoja.

Lokalne naprawy i wyrównywanie nawierzchni

W różnych częściach miasta zaplanowano mniejsze interwencje w celu usunięcia dziur i wyrównania asfaltu. Prace obejmą ulice: Opieńskiego, Dymka, Miętową, Warowną oraz Rolną.

Dodatkowe poprawki wykonano na ulicy Mieszka I, pomiędzy al. Solidarności a ulicą Trójpole. Podobne działania zaplanowano na Naramowickiej, w rejonie ulic Bronisza i Błażeja.

W Strzeszynie zaplanowano prace z wykorzystaniem równiarki, aby poprawić stan lokalnych dróg.

Auto dachowało w Sławnie. Kierowca trafił do szpitala

W miejscowości Sławno w gminie Kiszkowo doszło do wypadku, w którym samochód osobowy zjechał z drogi wojewódzkiej DW 197 i wylądował na polu dachem do dołu. W pojeździe znajdowały się dwie osoby, z których jedna wymagała hospitalizacji.

Akcja służb ratunkowych

Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do gnieźnieńskich strażaków 30 czerwca 2026 roku o godzinie 10.26. Do miejsca wypadku w Sławnie wysłano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Gnieźnie oraz ochotników z OSP Kiszkowo i OSP Sławno.

Po przyjeździe na miejsce ratownicy zastali rozbite auto, które z nieustalonych jeszcze przyczyn wypadło z trasy. Obie osoby podróżujące samochodem zdołały samodzielnie opuścić wrak przed dotarciem ekip ratunkowych.

Pomoc poszkodowanym i zabezpieczenie wraku

Strażacy udzielili kierowcy pierwszej pomocy. Później, po przyjeździe Zespołu Ratownictwa Medycznego, mężczyznę przetransportowano na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Gnieźnie. Pasażer pojazdu nie odniósł obrażeń.

Służby techniczne zajęły się odłączeniem akumulatora z uszkodzonego auta oraz zabezpieczeniem terenu. Strażacy pomagali również w organizacji ruchu, aby policja mogła sprawnie przeprowadzić czynności wyjaśniające i ustalić, co doprowadziło do wypadku.

Utrudnienia w komunikacji: autobusy 177 pojadą objazdem

Prace drogowe przy ulicy Grunwaldzkiej wymuszają modyfikację trasy autobusów linii 177. Nowe zasady przejazdu zaczną obowiązywać od 6 lipca 2026.

Nowy przebieg trasy

W związku z remontami pojazdy linii 177 nie wjadą na pętlę Junikowo. Autobusy jadące z Bałtyku pojadą objazdem do przystanku Junikowo PKM.

Pojazdy przejadą ulicami: Bukowską, Leśnych Skrzatów, Brzechwy, Złotowską oraz Malwową.

Utrudnienia na Grunwaldzkiej

Część trasy wzdłuż ulicy Grunwaldzkiej zostanie zachowana. Bezpośredni wjazd na pętlę pozostanie jednak wyłączony z ruchu.

Uwaga pasażerowie! Remont pętli Górczyn PKM zmienia trasy autobusów

Od 6 lipca zmieni się organizacja ruchu autobusowego w związku z remontem pętli Górczyn PKM. Część infrastruktury zostanie wyłączona z użytku, co wymusi przeniesienie punktów startowych i końcowych wielu linii.

Nowa lokalizacja przystanków dziennych

Prace remontowe sprawią, że pasażerowie nie będą mogli korzystać z peronów numer 3, 4, 5 oraz 6. Stanowiska te zostaną zamknięte na czas trwania prac.

Autobusy kursujące w ciągu dnia będą obsługiwane z postoju przy ulicy Zgoda. Tymczasowy przystanek końcowy wyznaczono za skrzyżowaniem z ulicą Albańską.

Utrudnienia w kursach nocnych

Zmiany dotkną również pasażerów korzystających z transportu nocnego. Ograniczenia obejmą linie 213 oraz 223.

Pojazdy tych linii, jadąc w stronę ulicy Ściegiennego, będą zatrzymywać się wyłącznie na przystanku przy ulicy Zgoda.

Uwaga kierowcy: Nowe utrudnienia na ulicy Warszawskiej w Poznaniu

Kierowcy poruszający się między ulicą Krańcową a Mogileńską muszą przygotować się na nowe zasady przejazdu. Od 6 lipca 2026 roku zmieni się organizacja ruchu w związku z modernizacją nawierzchni na południowej nitce drogi prowadzącej w stronę Antoninka i Swarzędza.

Zmiany w organizacji ruchu

Prace drogowe na wskazanym odcinku postępują, co pozwala na modyfikację obecnych utrudnień. Poznańskie Inwestycje Miejskie informują, że od 6 lipca 2026 roku zostanie przywrócony prawoskręt z ulicy Warszawskiej w kierunku ulicy Mogileńskiej. Udostępniony zostanie również fragment pasa wolnego, który dotychczas był wyłączony z użytkowania.

Jednocześnie wprowadzone zostaną nowe ograniczenia. Zamknięta zostanie kolejna część pasa wolnego, sięgająca ulicy Krańcowej. W efekcie kierowcy jadący z południa ulicą Krańcową nie będą mogli skręcić w prawo w stronę Swarzędza.

Czas trwania utrudnień

Zgodnie z zapowiedziami taka organizacja przejazdu ma obowiązywać przez około dwa tygodnie. W tym czasie kierowcy powinni zwracać szczególną uwagę na oznakowanie poziome i pionowe w strefie remontu oraz zachować ostrożność podczas jazdy.

Rewitalizacja muszli koncertowej w Parku Wilsona. Powrócą przedwojenne detale

0

Poznańskie Inwestycje Miejskie poszukują wykonawcy, który odnowi muszlę koncertową w Parku Wilsona. Prace mają na celu odświeżenie budynku oraz przywrócenie elementów architektonicznych, które zniknęły na przestrzeni lat.

Powrót do przedwojennego wyglądu

Obiekt otwarto 19 sierpnia 1936 roku. Powstał z myślą o zapewnieniu wysokiej jakości dźwięku podczas wydarzeń kulturalnych. Za koncepcję odpowiadali Oskar Pohlman oraz Jerzy Tuszowski. Po zakończeniu wojny powiększono scenę, jednak wiele innych detali uległo zniszczeniu.

W ramach inwestycji zostaną odbudowane pergola oraz trejaż, które pierwotnie służyły jako wsparcie dla roślinności. Projektanci opierają się na dokumentacji z 1936 roku, aby wiernie odwzorować pierwotny kształt tych elementów.

Zakres prac remontowych i nowoczesne rozwiązania

Jak informuje Tomasz Płóciniczak, wiceprezes zarządu PIM, budowla jest częścią parku chronionego rejestrem zabytków. Modernizacja połączy historię z nowoczesnością. Na dachu obiektu zainstalowano panele fotowoltaiczne.

Zakres napraw jest szeroki. Wykonawca wymieni instalacje wodociągowe, kanalizacyjne, ciepłownicze oraz elektryczne. Prace obejmą przebudowę piwnicy, montaż nowej stolarki okiennej i drzwiowej oraz odnowienie cokołu, schodów i elewacji wraz z detalami zdobniczymi. Wykonana zostanie również izolacja przeciwwodna ścian.

Terminy i przetarg

Trwa proces wyboru wykonawcy. Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiły postępowanie, w którym przedsiębiorstwa mogą składać oferty. Termin nadsyłania wniosków upływa 20 lipca 2026 roku.

Remont ulicy Browarnej w Poznaniu. Sprawdź zmiany w ruchu

Od 6 lipca 2026 roku kierowcy w Poznaniu muszą przygotować się na utrudnienia na ulicy Browarnej. Przez niemal cały miesiąc trwać będą prace nad wymianą nawierzchni na odcinku o długości około 800 metrów.

Szczegóły modernizacji jezdni

Inwestycja obejmie fragment drogi od skrzyżowania z ulicą Sędziwoja aż po posesję nr 4. Plan zakłada całkowite usunięcie zużytej warstwy asfaltu za pomocą frezarki, a następnie położenie nowej nawierzchni.

Na realizację tych zadań przeznaczono ponad 1,31 mln złotych. Wszystkie zaplanowane roboty drogowe mają zostać zakończone do końca lipca 2026 roku.

Etapy prac i organizacja przejazdu

Robotnicy podzielili teren działań na cztery części. W pierwszej kolejności zajmą się obszarem między ulicą Swantibora a posesją nr 4. Najpierw odnowiony zostanie pas prowadzący w stronę ulicy Leszka, a w następnym kroku pas w przeciwnym kierunku.

W drugiej fazie ekipy przeniosą się na odcinek łączący ulicę Swantibora z ulicą Sędziwoja. Przez cały okres trwania inwestycji na obu fragmentach trasy będzie obowiązywał ruch wahadłowy.

Ograniczenia dla kierowców

W związku z robotami wprowadzone zostaną zakazy wjazdu na ulicę Browarną z ulic Sobiesława oraz Witosława. Z kolei osoby wyjeżdżające z ulicy Dobrowita będą mogły kierować się wyłącznie w stronę Kobylegopola.

W godzinach od 7.30 do 16.00 ruchem będzie kierować pracownik obsługi. Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność i stosować się do tymczasowego oznakowania.

Dni pary na Maltance. Najstarsza lokomotywa w Polsce wyjedzie na trasę

W weekend 4 i 5 lipca pasażerowie Kolejki Parkowej Maltanka będą mogli przejechać się wyjątkową maszyną. Na trasę wyjedzie parowóz Borsig Bn2t, uznawany za najstarszą wciąż funkcjonującą lokomotywę tego rodzaju w Polsce.

Harmonogram przejazdów zabytkową maszyną

W ramach wydarzenia pod nazwą „Dni pary” historyczny pojazd z 1925 roku będzie kursował według specjalnego planu. Z przystanku Maltanka maszyna będzie ruszać o pełnych godzinach. Z końcowej stacji Zwierzyniec odjazdy zaplanowano na połowę każdej godziny.

Standardowo w 2026 roku pociągi kursują codziennie między 10.00 a 18.00. W dni robocze odjazdy odbywają się co godzinę. W soboty, niedziele oraz święta częstotliwość zwiększa się do 30 minut. Regularne przejazdy parowozem organizowane są zazwyczaj raz na dwa tygodnie.

Trasa i przystanki Kolejki Parkowej

Linia łączy ważne punkty rekreacyjne, w tym basen i zoo, prowadząc przez tereny zielone przy jeziorze. Pociągi zatrzymują się na stacjach Ptyś przy Termach Maltańskich oraz Balbinka, gdzie w weekendy składy mijają się nawzajem.

Trasa rozpoczyna się przy rondzie Śródka na przystanku Maltanka, a kończy na stacji Zwierzyniec obok Nowego Zoo.

Jakie są ceny biletów?

Bilet normalny jednorazowy (na jeden przejazd) – 18 zł
Bilet normalny w dwie strony („tam i z powrotem”) – 24 zł
Bilet ulgowy* jednorazowy (na jeden przejazd) – 12 zł
Bilet ulgowy* w dwie strony („tam i z powrotem”) – 16 zł
Bilet wycieczkowy** jednorazowy (na jeden przejazd) – 10 zł
Bilet wycieczkowy** w dwie strony („tam i z powrotem”) – 13 zł
Bilet rodzinny *** jednorazowy (na jeden przejazd) – 48 zł
Bilet rodzinny *** w dwie strony („tam i z powrotem”) – 64 zł

*Dzieci do lat 16
**Zorganizowana grupa dzieci i młodzieży do lat 16 (minimum 10 osób)
***Do 5 osób, w tym do 2 osób powyżej 16 roku życia

Bilety na przejazd kolejką Maltanka można kupować na stacjach początkowej i końcowej (Maltanka i Zwierzyniec).

Błyskawiczna reakcja policjantów w Poznaniu. Uratowali noworodka

Podczas patrolu w okolicach ulicy Naramowickiej funkcjonariusze z Komisariatu Poznań – Północ pomogli noworodkowi, który przestał oddychać. Dzięki błyskawicznej reakcji i wiedzy medycznej policjanta maluch przeżył.

Dramatyczna sytuacja na ulicy

Do zdarzenia doszło 26 czerwca 2026 roku nieopodal stacji paliw. Mundurowi zauważyli samochód, z którego gwałtownie wyszedł mężczyzna. Był on w dużym stresie i poinformował patrol, że jego trzydniowe dziecko straciło oddech.

Stan niemowlęcia był bardzo ciężki. Maluch był siny i nie oddychał. Jeden z policjantów natychmiast przejął dziecko od matki, aby ocenić sytuację i udzielić pomocy.

Doświadczenie funkcjonariusza

Policjant dowiedział się od rodziców, że dziecko niedawno jadło. Wykorzystując umiejętności nabyte podczas wieloletniej służby w Ochotniczej Straży Pożarnej oraz wiedzę z kursów pierwszej pomocy, szybko zidentyfikował źródło problemu.

Funkcjonariusz przeprowadził manewry, które pozwoliły udrożnić drogi oddechowe noworodka. Po tych działaniach dziecko odzyskało oddech. Początkowo nie reagowało na dźwięki, jednak z czasem zaczęło otwierać oczy i odpowiadać na dotyk.

Pomoc medyczna i transport

W czasie, gdy jeden z policjantów walczył o życie dziecka, jego partnerka wezwała pogotowie i przygotowała niezbędne wyposażenie. Sytuacja została opanowana do momentu przyjazdu służb ratunkowych.

Po dotarciu Zespołu Ratownictwa Medycznego na miejsce noworodek oraz jego matka zostali przetransportowani do szpitala, gdzie przekazano ich pod specjalistyczną opiekę lekarzy.