Strona główna Blog Strona 1003

Wielkopolska. Zakażenia koronawirusem w powiatach (LISTA)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 126 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 1 0
czarnkowsko-trzcianecki 1 0
gnieźnieński 3 0
gostyński 7 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 4 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 3 0
kościański 2 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 3 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 4 0
obornicki 0 0
ostrowski 2 0
ostrzeszowski 2 0

pilski 3 0
pleszewski 2 0
poznański 36 0
rawicki 0 0
słupecki 1 0
szamotulski 2 0
średzki 1 0
śremski 1 0
turecki 2 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 1 0
złotowski 1 0
Kalisz 1 0
Konin 1 0
Leszno 1 0
Poznań 41 1

Wielkopolska: Fragment huśtawki spadł na dziesięciolatkę. Dziecko ma rany głowy

0

Do poważnego wypadku doszło na placu zabaw w Wągrowcu. Na dziesięcioletnią dziewczynkę spadła belka, na której była umocowana huśtawka. Dziecko z raną głowy trafiło do szpitala, a rodzice zawiadomili policję.

Jak informuje portal wagrowiec.naszemiasto.pl, do wypadku doszło 4 lipca. 10-letnia Maja wracała z mamą z zakupów i została jeszcze chwilę na placu zabaw. Chciała się pohuśtać na huśtawce na placu zabaw przy ulicy Bobrownickiej, przed domem.

Jednak zaledwie usiadła na huśtawce i zaczęła się huśtać, poprzeczna belka, do której była umocowana huśtawka, spadła na ziemię, uderzając mocno dziecko w głowę. Na miejscu było sporo świadków, którzy widzieli zajście i natychmiast zaalarmowali matkę Mai. Ta wybiegła i zobaczyła swoje dziecko lezące na ziemi z rozbitą głową…

Jeden z sąsiadów zawiózł Maję z mamą do szpitala, gdzie okazało się, że ranę trzeba zszyć. Na szczęście nie stwierdzono żadnych poważniejszych obrażeń.

Ojciec Mai o całym zajściu zawiadomił policję, która prowadzi dochodzenie w sprawie narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ustaliła, że plac należy do wspólnoty mieszkaniowej, a nadzoruje go administrator z Poznania. Wspólnota po wypadku zamknęła plac i powiesiła tabliczkę informującą o zakazie wstępu. Huśtawki zostały zdemontowane.

Wielkopolska: Samochód zakończył jazdę na ogrodzeniu. Kierowca z obrażeniami

0

Uderzył w budynek gospodarczy, a później zdemolował płot przydrożnej posesji, przy okazji kompletnie niszcząc samochód. Tak zakończyła się jazda kierowcy forda na drodze gminnej w miejscowości Dobrów.

Wszystko wydarzyło się 10 lipca tuż po godzinie 5.00, jak relacjonują strażacy z OSP Ruszków Pierwszy w miejscowości Dobrów, gmina Kościelec.
„Po dojeździe na miejsce okazało się, że samochód osobowy marki Ford Mustang uderzył w przydrożny budynek gospodarczy, a następnie w betonowe ogrodzenie posesji” – informują strażacy. – „Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz ewakuowaniu poszkodowanego kierowcy z pojazdu i udzieleniu mu kwalifikowanej pierwszej pomocy. Następnie po przybyciu na miejsce zdarzenia zespołu ratownictwa medycznego został on zabrany do szpitala”.

Według portalu e-koło, 37-letni kierowca był pod wpływem alkoholu, a wypadek skończył się dla niego znacznie lepiej niż dla samochodu, bo wyszedł z niego jedynie ze złamaną ręką. Samochód był wypożyczony. W działaniach brały udział dwa zastępy strażaków z JRG Koło i OSP Ruszków Pierwszy.

https://www.facebook.com/ospruszkowpierwszy/posts/3246703398882182

Poznań: Radni PiS wydali oświadczenie. Poszło o drzewa

0

Radni Prawa i Sprawiedliwości wygłosili podczas sesji oświadczenie, w którym protestowali przeciwko wycinkom drzew w Poznaniu. Ich zdaniem miejskie inwestycje powinny być prowadzone zupełnie inaczej.

Jak informuje Radio Poznań, oświadczenie radnych PiS było reakcją na planowaną w tym roku przebudowę ulicy 27 Grudnia, która zakłada wycinkę 25 leszczyn tureckich, rosnących obecnie przy tej ulicy, po jej południowej stronie.

Przypomnijmy, że według wyjaśnień Poznańskich Inwestycji Miejskich: „ze względu na kolizje z infrastrukturą podziemną i zmianą geometrii drogi, na ul. 27 Grudnia przewidziana jest wycinka 25 leszczyn tureckich, które rosną po południowej stronie torowiska”.

Radna Sara Szynkowska vel Sęk przypomniała, że miasto przygotowało i zobowiązało się do przestrzegania szeregu dokumentów zakładających, w ramach walki ze skutkami zmian klimatu, ochronę drzew w mieście i ogólnie obszarów zieleni. Drzewa obniżają temperaturę powietrza w mieście, przeciwdziałają tworzeniu się wysp ciepła, poprawiają bilans wodny w okolicy, więc władze miasta powinny tak projektować inwestycje, by chronić drzewa i zieleń na danym terenie. I to inwestycja powinna się dopasować do zieleni, a nie odwrotnie.

Radni PiS zwrócili też uwagę, że w ostatnich 10 latach w mieście wycięto stanowczo zbyt wiele drzew, a dbałość o zachowanie zieleni nie jest na odpowiednio wysokim poziomie. Władze miasta zbyt chętnie współpracowały z deweloperami i przymykały oko na nielegalne wycinki zieleni – bo planowane pozbycie się leszczyn z ulicy 27 Grudnia to tylko jeden z wielu przykładów.

Przypomnijmy, że Stowarzyszenie Plac Wolności zbiera podpisy pod petycją, która ma uchronić drzewa przed wycinką.

Wielkopolska: Zderzenie dwóch samochodów. Dwie osoby z obrażeniami

0

Dwa auta osobowe zderzyły się 12 lipca około 10.00 rano na ulicy Słonecznej, w Pobliżu skrzyżowania z Surowieckiego. Do dwóch osób wezwano zespół ratownictwa medycznego.

Jak informuje portal gniezno24.com, w kolizji wzięły udział citroen i opel, a zdarzenie mocno utrudniło przejazd przez skrzyżowanie, a utrudnienia trwały kilka godzin, zanim strażacy nie usunęli wszystkich śladów kolizji, w tym rozlanych płynów eksploatacyjnych.

Podróżujący oboma samochodami wysiedli z nich o własnych siłach, jednak na wszelki wypadek na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, by przebadał dwie osoby jadące jednym z samochodów. Sprawą zajmuje się policja.

Poznań: Archeolodzy badają stację transformatorową pod Starym Rynkiem

0

Dawna podziemna stacja transformatorowa dla tramwajów, działająca do lat 50. ubiegłego wieku, którą odkopano pod Starym Rynkiem, jest właśnie badana przez archeologów. Pomagają im pracownicy MPK i ZTM.

Przypomnijmy, że jeszcze w latach 50. na sam Stary Rynek można było wjechać tramwajem – dlatego działała tam podziemna stacja transformatorowa. Archeolodzy odsłonili pomieszczenie podczas badań prowadzonych przy okazji przebudowy płyty Starego Rynku.

Stacja przy Odwachu

„Stacja transformatorowa do zasilania tramwajów to imponujących rozmiarów żelbetowe pomieszczenie, które znajduje się w południowo-zachodniej części rynku, w okolicy Odwachu” – informuje spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie. – „We wtorek archeolodzy z Muzeum Archeologicznego, a także m.in. przedstawiciele MPK i ZTM weszli do środka tego pomieszczenia. Jego głębokość sięga pięciu metrów, we wnętrzu jednak niewiele się zachowało. W początkowej fazie badań miejsce to przypominało zbiornik, było w połowie wypełnione wodą, którą wypompowano pod nadzorem archeologów. Umieszczono w środku także kamerę i okazało się, że wewnątrz widać było tylko fragmenty odciętych kabli. Prawdopodobnie mieściły się tam dwa spore transformatory do zasilania tramwajów”.

Pomieszczenie nie jest duże: ma w przybliżeniu czternaście metrów długości, osiem szerokości i pięć głębokości. Co jeszcze tam się znajdowało – precyzyjnie określą archeolodzy i specjaliści od historii komunikacji tramwajowe po dokładnych badaniach. Natomiast już z materiałów archiwalnych wiadomo, że budowa pomieszczenia była finansowana z funduszy elektrowni miejskiej i zakończono ją w 1931 roku. Wybudowano ja na potrzeby pierwszej trasy tramwajowej w Poznaniu, prowadzącej z dworca kolejowego – najpierw konnej, później elektrycznej. Ostatnie kursy odbyły się na niej w 1955 r.

Co stanie się ze stacją?

Co się stanie z komorą po zakończeniu badań? Jak informuje PIM – najprawdopodobniej zostanie uszczelnione, a następnie ponownie zasypane. Ale jej znalezienie jest kolejnym dowodem na to, jak przydatny okazał się remont płyty Starego Rynku z punktu widzenia archeologów. Bo dzięki niemu byli w stanie naprawdę dokładnie zbadać, co kryje się pod ziemią na tym terenie. Gdyby rynek normalnie funkcjonował, nie byliby w stanie przeprowadzić takich badań, a już na pewno nie tak szeroko zakrojonych.

Przypomnijmy, że archeolodzy zbadali już pozostałości budynku Nowego Ratusza, który został rozebrany po wojnie, znaleźli też pozostałości życia codziennego dawnych mieszkańców Poznania: monety, narzędzia, ozdoby, fragmenty butów. Odkryli także liczne urządzenia wodno-kanalizacyjne, między innymi drewniane rury wodociągowe sprzed ok. 400 lat.

Wielkopolska: Droga z Boduszewa do Zielonki już po remoncie. „To całkiem nowa jakość”

0

Ponad 2,5 mln zł kosztował remont 5-kilometrowego odcinka drogi powiatowej z Boduszewa do Zielonki. Oficjalne otwarcie drogi zorganizowała Rada Sołecka Zielonki, bardzo dumna z nowej drogi. „To całkiem nowa jakość” – mówią zgodnie radni.

Przed remontem droga była w bardzo złym stanie technicznym.
– Ponad 40 lat temu ułożono nawierzchnię asfaltową – wspomina Hieronim Kazuś, sołtys Zielonki. – Mimo doraźnych napraw jezdnia się dosłownie sypała i trudno już było omijać dziury. Trzeba było jeździć wolno i ostrożnie, żeby nie uszkodzić zawieszenia w samochodzie. Dzisiaj ten odcinek to zupełnie nowa jakość.

Na drodze ułożone zostały warstwy wyrównawcza i ścieralna, pobocza wysypano tłuczniem granitowym. Jezdnię tam, gdzie było to możliwe, poszerzono do 5 metrów. Na odcinku leśnym, gdzie droga ma około 4 metrów szerokości, powstało kilkanaście mijanek, a ze względów bezpieczeństwa zrobiono je także na każdym łuku drogi. A ponieważ nie trzeba już uważać na dziury w jezdni, to czas przejazdu tym odcinkiem jest znacznie krótszy.
– Teraz, kiedy jadę do Murowanej Gośliny, to odpoczywam – żartuje sołtys Zielonki.

Z drogi korzystają głównie okoliczni mieszkańcy, choć to również skrót do Tuczna i Swarzędza. To kolejny z ponad 700-kilometrowej sieci ­dróg powiatowych odcinek, który po remoncie stał się bezpieczny i zyskał nowoczesny wygląd.
– Cieszę się, że w tym roku udało nam się wyremontować odcinek z Boduszewa do Zielonki. Wiem, że mieszkańcy czekali na to od lat – mówi Jan Grabkowski, starosta poznański. – Sukcesywnie staramy się modernizować i remontować nasz układ drogowy. Tylko w ubiegłym roku na zarządzanie drogami wydaliśmy blisko 120 mln zł, z czego na same remonty – 23 mln zł, a inwestycje to kolejnych 66 mln zł. Pozostałe środki przeznaczyliśmy między innymi na projekty, wykupy gruntów, bieżące utrzymanie naszych odcinków.

W przypadku tej konkretnej drogi sporo czasu zajęły przygotowania do remontu: opracowanie dokumentacji technicznej i uregulowanie kwestii własności gruntów. Takie prace potrafią zająć nawet kilka lat.
– Co roku przebudowujemy średnio 17 km i remontujemy 10 km dróg powiatowych – wylicza Marek Borowczak, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Poznaniu. – Niestety, nie jesteśmy w stanie zrobić wszystkiego od razu, choć bardzo byśmy chcieli. Ale lista potrzeb z roku na rok systematycznie się skraca.

Poznań: Flamenco opanowało miasto! (ZDJĘCIA)

0

Koncerty flamenco w Teatrze Animacji, pokaz mody, flash mob i flamenco na ulicach miasta! Od 9 lipca Poznań jest małą Andaluzją. Trwa Espacio flamenco Poznań, czyli pierwsze międzynarodowe spotkanie flamenco w stolicy Wielkopolski.

9 lipca tancerki Espacio flamenco zatańczyły w Teatrze Animacji, prezentując flamenco w wydaniu tradycyjnym, a także bardziej awangardowym i teatralnym. 16 lipca odbędą się warsztaty flamenco z Maestrą Carmen la Talegoną i konferencja, w której weźmie udział Luis Guillermo Cortés Fajardo. A wszystko to na scenie STA przy ul. Ratajczaka 18.

Natomiast 17 lipca flamenco będzie można podziwiać na ulicach Poznania, a konkretnie na schodach Teatru Wielkiego. Tam odbędzie się pokaz mody marki Ahora Flamenco, podczas którego zaprezentowany zostanie unikatowy, ekologiczny model bata de cola (sukni z trenem), stworzony przez projektantkę Helenę Lewandowską specjalnie na I Międzynarodowe Spotkanie Flamenco. Ta nietypowa bata, perfekcyjnie sterowna i odpowiednia nawet dla osób, które ze względu na problemy z kręgosłupem nie mogą pozwolić sobie na taniec z ciężkim trenem.

Po pokazie organizatorzy zapraszają na flash mob por sevillanas, czyli radosną, hiszpańską fiestę.

I Międzynarodowe Spotkanie Flamenco Poznań 2022 jest objęte patronatem Junta de Andalucía oraz honorowym patronatem Prezydenta Miasta Poznania.

Wielkopolska: Sprawca wypadku, w którym zginęło roczne dziecko, usłyszał wyrok

0

34-letni obecnie mężczyzna, który spowodował wypadek w Nowym Mieście pod Lesznem, został skazany na 8 lat więzienia. W wypadku, do którego doprowadził, zginęło niespełna roczne dziecko. Prowadził samochód pod wpływem narkotyków.

Przypomnijmy: do tragedii doszło 19 marca ubiegłego roku. Volkswagen Golf 33-letniego wówczas Mateusza W., mieszkańca Leszna, czołowo zderzył się z autem, którym jechała kobieta, mieszkanka Rydzyny, z trzema synami. To właśnie najmłodszy z nich nie przeżył wypadku. Pozostali chłopcy w wieku 3 i 5 lat zostali poważnie ranni, tak samo jak matka, która prowadziła samochód.

Jak wykazało śledztwo prowadzone przez policję, Mateusz W. prowadził samochód bez prawa jazdy, bo zabrał mu je sąd, w dodatku pod wpływem narkotyków. W jego organizmie stwierdzono obecność amfetaminy i marihuany. Po wypadku próbował uciec do pobliskiego lasu, ale został zatrzymany.

Jak informuje Głos Wielkopolski, sąd w Lesznie wydał właśnie wyrok w tej sprawie i skazał Mateusza W. na osiem lat więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i nakaz zapłaty 40 tys. zł nawiązki dla pokrzywdzonej rodziny.

Wielkopolska: Ciężarówka za ciężka o ponad 20 ton! Duża kara dla przewoźnika

0

Powinna ważyć 40 ton – a ważyła aż 62,3 ton! Taką ciężarówkę zatrzymali na S5, na zachodniej obwodnicy Gniezna, kontrolerzy Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego. Przewoźnik i kierowca zapłacili spore kary.

Kontrola miała miejsce 6 lipca. Inspektorzy zatrzymali do kontroli drogowej zespół pojazdów, którym przewożono z Gdańska do Rawicza miód gryczany w dwóch kontenerach 20-stopowych, jak informuje WITD.

Kontenery powinny więc ważyć 40 ton – ale inspekcyjne wagi wykazały, że ważyły aż 62,3 t.
„Zaraz też wyszło na jaw, że normatywny nacisk grupy osi w naczepie był przekroczony o 10,1 t (norma 24 t), a w ciągniku siodłowym o 2,85 t (norma 19,00 t)” – informuje WITD. – „Kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym, nie było też pojazdu pilotującego cały transport”.

Przewoźnika czeka postępowanie administracyjne i kara pieniężna nawet do 28.000 zł. Ukarany został także siedmioma mandatami na sumę 650 zł ze względu na zbyt krótki i zbyt późno odbierany czas odpoczynku dziennego, a także brak wpisanych symboli państwa w miejscach zakończenia dziennego okresu pracy za dany dzień. Ponieważ w czasie trwania kontroli kierowca nie usunął stwierdzonych nieprawidłowości, więc jego pojazd został usunięty na parking strzeżony.

Liga Mistrzów nie dla Lecha Poznań. Wysoka porażka mistrzów Polski w Azerbejdżanie

0

Lech Poznań wysoko (i zasłużenie) przegrał na wyjeździe z Karabachem Agdam. „Kolejorz” odpada z eliminacji do Ligi Mistrzów.

Możliwość gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów to od lat marzenie kibiców, jak i właścicieli klubów. Udział w tych rozgrywkach to nie tylko prestiż, ale też doskonały zastrzyk finansowy. Niestety, od lat polskie zespoły nie potrafią się zakwalifikować do tych rozgrywek (jedynym wyjątkiem była Legia Warszawa). Lech Poznań również będzie musiał odłożyć marzenia o udziale w Lidze Mistrzów przynajmniej o rok…

Pech w losowaniu i duża wiara po pierwszym meczu

Poznaniacy nie mieli szczęścia w losowaniu. Pierwszym rywalem Lecha okazał się Karabach Agdam z Azerbejdżanu. Był to chyba najtrudniejszy rywal, na jakiego „Kolejorz” mógł trafić. Piłkarze Karabachu od lat nieźle wyglądają w europejskich pucharach. Już pierwszy mecz pomiędzy tymi zespołami pokazał przepaść. Karabach atakował, ale dość niespodziewanie do Lech zdobył jedyną bramkę w tamtym spotkaniu. Bramkę, która nieco zniekształciła rzeczywistość, ponieważ poznaniacy byli wówczas zespołem gorszym.

Zwycięstwo dało jednak wiarę, że może jakimś cudem i w Azerbejdżanie uda się nie przegrać i sprawić małą sensację…

Zaczęło się świetnie!

Początek był wymarzony. Już po minucie to Lech prowadził. W pierwszej akcji meczu gospodarze źle wybili piłkę, która trafiła prosto pod nogi Amarala. Portugalczyk zagrał prostopadłą piłkę do wbiegającego w pole karne Velde, który wyprowadził „Kolejorza” na prowadzenie.

Gospodarze potrzebowali dwóch bramek, żeby doprowadzić do dogrywki – udało im się trafić do bramki poznaniaków aż 5 razy… Piłkarze Karabachu „wjeżdżali” w pole karne Lecha i nie specjalnie przejmowali się zachowaniem obrońców. Już w 14′ minucie wyrównał Kady. Tuż przed przerwą mistrzostwie Azerbejdżanu prowadzili. Tym razem do siatki trafił Ozobic, ale trzeba podkreślić, że piłkarze Lecha bardzo mu w tej sytuacji pomogli…

O drugiej połowie lepiej zapomnieć…

Sytuacja po pierwszej połowie nie była zła – w dwumeczu cały czas był remis. Niedługo. W 56′ minucie Karabach wyszedł na prowadzenie. Po uderzeniu z rzutu wolnego, piłkę przed siebie wybił Rudko, a z dobiciem jej do bramki nie miał problemów Medina. Ta bramka jednak jest mocno kontrowersyjna – zawodnik gospodarzy w momencie oddawania strzału, mógł być na pozycji spalonej. Ciężko to jednak w stu procentach zweryfikować, a w na boisku nie było VARu.

Utracona bramka podłamała lechitów – od tego momentu zawodnicy z Azerbejdżanu już się bawili na boisku i co jakiś czas bez większego problemu stwarzali kolejne sytuacje bramkowe. Do siatki trafili dwa razy – raz zrobił do Kady, a raz Huseynov. Lech nie był w stanie odpowiedzieć…

Lech odpada z Ligi Mistrzów. Co dalej?

Po odpadnięciu z eliminacji do najbardziej prestiżowej Ligi Mistrzów, Lech Poznań będzie miał szansę jeszcze pokazać się w Lidze Konferencji, a więc rozgrywkach w których obecnie występują Pogoń Szczecin, Lechia Gdańsk i Raków Częstochowa. Poznaniacy rozpoczną od gry w drugiej rundzie eliminacji.

Wielkopolska: Pożar domu. Jedna osoba z obrażeniami

0

Pięć zastępów straży pożarnej z Kalisza, Mycielina, Zbierska, Kościelca i Słuszkowa gasiło pożar domu mieszkalnego w Mycielinie. Jego 83-letni mieszkaniec ucierpiał podczas pożaru i musiał trafić do szpitala.

Pożar wybuchł 10 lipca około godziny 20.00, jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu. Ogień objął głównie dach i poddasze budynku.

„Działania przybyłych na miejsce zdarzenia zastępów polegały na zabezpieczenie miejsca zdarzenia, następnie ratownicy ubrani w sprzęt OUO weszli po schodach na poddasze i podali jeden prąd wody na palącą się konstrukcję dachu tłumiąc ogień” – poinformowali kaliscy strażacy.

Jak się okazało, podczas pożaru ucierpiał mieszkaniec płonącego budynku, 83-letni mężczyzna. Strażaccy ratownicy udzielili mu pierwszej pomocy mężczyźnie, a gdy na miejsce dojechała karetka, jej załoga zdecydowała o zabraniu mężczyzny do szpitala, by wykonać dalsze badania.

Po ugaszeniu ognia strażacy sprawdzili budynek kamerą termowizyjną i dodatkowo rozebrali spalone elementy konstrukcji dachu, a całość przykryli plandeką, chroniącą budynek przed ewentualnym deszczem. Udrożnili także przewód kominowy.

Według wstępnych ustaleń strażaków to pęknięcie komina, które zauważyli podczas gaszenia ognia, było przyczyną pożaru dachu.

Poznań: UAM zakończył rekrutację. Jakie kierunki cieszyły się największym powodzeniem?

0

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza zakończył rekrutację na studia. Uczelnia w tym roku oferuje 16 tys. miejsc na studiach stacjonarnych i zaocznych. Jakie kierunki w tym roku były najbardziej popularne?

Najwięcej chętnych na studia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zgłosiło się na psychologię (2117), prawo (1584), filologię angielską (1389), zarządzanie i prawo w biznesie (968) oraz dziennikarstwo i komunikację społeczną (830).
– Wszyscy kandydaci mieli czas do 11 lipca na wybranie kierunku oraz przypisanie opłaty rekrutacyjnej – wyjaśnia Małgorzata Rybczyńska, rzeczniczka prasowa UAM. – Do 18 lipca komisje rekrutacyjne rozpatrzą blisko 30 tys. wniosków o przyjęcie na studia na UAM.

Wśród kierunków, na które najtrudniej było się dostać, ponieważ liczba kandydatów znacząco przewyższała liczbę miejsc, znalazły się: psychologia (17,64 os./msc.), filologia koreańska (16,92 os./msc.), zarządzanie i prawo w biznesie (13,83 os./msc.), filologia norweska (12,54 os./msc.) oraz japonistyka (11,65 os./msc.).

Listy rankingowe zostaną ogłoszone 18 lipca o północy. Wszyscy zakwalifikowani kandydaci otrzymają informację za pośrednictwem Systemu Internetowej Rekrutacji.

Wielkopolska: Dwie dziewczynki zniósł wiatr na środek jeziora Powidzkiego!

0

Wielkopolscy strażacy zostali zawiadomieni o dwóch dziewczynkach pływających na deskach, które wiatr zniósł na środek jeziora Powidzkiego, uniemożliwiając powrót do brzegu. Rozpoczęli akcję ratunkową. 

Straż pożarna otrzymała zgłoszenie 12 lipca około godziny 14.00. Dziewczynki cały czas unosiły się na wodzie, ale nie mogły wrócić na brzeg. Na pomoc natychmiast wysłano kilka jednostek strażaków.

Jak jednak informuje Głos Wielkopolski, zanim dojechali na miejsce, otrzymali informację, że obie pływające zostały uratowane przez osoby, które również pływały po jeziorze Powidzkim.

Obie dziewczynki po mniej więcej dwóch godzinach pobytu na wodzie zostały przetransportowane bezpiecznie na brzeg. Nic im się nie stało.

Wielkopolska: Pacjent wyskoczył z drugiego piętra szpitala

0

Do tragicznego wypadku doszło 11 lipca w kolskim szpitalu. 67-letni pacjent, mieszkaniec powiatu kolskiego, wyskoczył z okna drugiego piętra lecznicy. Niestety, nie udało się go uratować.

Jak informuje portal lm.pl, do tragicznego zdarzenia doszło około godziny 22.00. Pacjenta nie udało się uratować. Na razie nie wiadomo, dlaczego wyskoczył ze szpitala. Sprawą zajmuje się policja pod nadzorem prokuratury, jak poinformował media st. asp. Daniel Boła, oficer prasowy KPP w Kole.

Wielkopolska: Młody mężczyzna zmarł przed szpitalem. Placówka wydała oświadczenie

0

Szpital w Słupcy wydał oświadczenie w sprawie sytuacji, do której doszło 9 lipca przed placówka, gdy przed budynkiem szpitala zmarł młody mężczyzna. Placówka zareagowała w ten sposób na liczne krytyczne komentarze do sytuacji.

Przypomnijmy: 9 lipca na parkingu przy ulicy Kilińskiego zasłabł młody mężczyzna. osoby postronne wezwały pogotowie, ale jedna z nich uznała, że będzie szybciej, jeśli sama dowiezie go do szpitala, co też zrobiła. Niestety, tuż po przyjeździe, dosłownie przed drzwiami szpitala, mężczyzna znów stracił przytomność i mimo natychmiastowej pomocy personelu szpitala nie udało się go uratować.

Mimo że ratownicy medyczni zrobili wszystko, co w ich mocy, to w mediach społecznościowych pojawiło się wiele negatywnych komentarzy dotyczących działań szpitala w tej sprawie. Dlatego placówka postanowiła zareagować i wydała oświadczenie, które opublikowała na swoim profilu społecznościowym.

Oto jego treść:

„W związku z licznymi nieprawdziwymi informacjami oraz negatywnymi komentarzami zawartymi w mediach społecznościowych informujemy, że w sobotę 09 lipca 2022 roku, około godziny 9.12, dyspozytor medyczny z Poznania przekazał Zespołowi Ratownictwa Medycznego w Słupcy zgłoszenie wyjazdu do młodego mężczyzny potrzebującego pomocy. W tym samym czasie osoba zgłaszająca zdarzenie podjęła decyzję o przewiezieniu mężczyzny bezpośrednio do Szpitala w Słupcy.

Personel ZRM jadąc na miejsce wezwania zauważył upadającego na trawę mężczyznę – widząc tę sytuację w ciągu kilkunastu sekund podbiegł do poszkodowanego i rozpoczął czynności ratunkowe. W tym samym czasie do leżącego mężczyzny zmierzał ratownik medyczny z Szpitalnej Izby Przyjęć.

Nie bacząc na miejsce zdarzenia (trawnik przed szpitalem) służby medyczne natychmiast podjęły resuscytację krążeniowo – oddechową, która trwała około godziny. Pomimo wysiłku i długotrwałej resuscytacji nie udało się przywrócić funkcji życiowych.

Jest to tragedia dla najbliższej rodziny i przyjaciół zmarłego, ale również dla służb ratowniczych, które wykonując swój zawód mają na celu przede wszystkim ratowanie życia ludzkiego. Niestety w tym przypadku nie udało się. Dyrektor szpitala rozumiejąc tragedię całej rodziny, składa wyrazy współczucia”.

https://www.facebook.com/SzpitalwSlupcy/posts/pfbid0MAqXXccYquPkWrax8zeQ1W7mt7M1crDvp7w5FK2N5jQ5XUWCr6QLfg6dfcsDaj6Bl

Wielkopolska: Dachowanie samochodu na drodze do Skorzęcina

0

Trzy jednostki straży pożarnej interweniowały podczas nocnego wypadku, do którego doszło na drodze do Skorzęcina. Dachował tam Seat Ibiza wiozący trzy osoby. Dwie z nich musiały zostać przewiezione do szpitala.

Do wypadku doszło 12 lipca, tuż po godzinie 1.00 nad ranem, jak informuje portal gniezno24.com. Według wstępnych ustaleń policji kierowca samochodu nie dostosował prędkości do warunków drogowych. To doprowadziło do tego, że na łuku drogi samochód wyleciał z szosy, wpadł do rowu, dachował i z powrotem wylądował na jezdni.

Na miejscu wypadku pracowały jednostki OSP Skorzęcin, OSP Witkowo i JRG Gniezno. Pasażerowie samochodu, trzy osoby, wydostały się z auta o własnych siłach, jednak później okazało się, że dwie z nich, w tym kierowca, muszą zostać przewiezione do szpitala.

Policja bada okoliczności wypadku. Od poszkodowanych została pobrana krew do badań.

https://www.facebook.com/ospwitkowo/posts/pfbid029aRt8Zp1SRV8tAYuA33GPdZxqZvJz19fzsz3zsmypsp7fVBkHYqCGCuuPZgLDB1cl

Poznań: Nowa policjantka w komisariacie wodnym. I to jaka!

0

Komisariat Wodny Policji w Poznaniu ma nową policjantkę! Ma na imię Runa, ma cztery łapy, puszysty ogon, doskonały węch i właśnie ukończyła szkolenie. Dziś jest jej pierwszy dzień pracy.

Runa, młodziutki owczarek, ukończyła szkolenie wzorowo i właśnie rozpoczęła służbę u boku swojej przewodniczki sierż. sztab. Magdaleny Dobrowolskiej. Została wyszkolona do poszukiwania zwłok ludzkich i będzie pracowała głównie w lasach, na bagnach oraz w okolicach rzek i jezior.

„W pierwszy dzień pracy Runy – trzymajcie za nią mocno kciuki” – proszą poznańscy policjanci.

 

Wielkopolska: Zmarły na klatce schodowej. Czy ktoś usłyszy zarzuty?

0

Prokuratura w Gnieźnie nadal bada okoliczności zgonu 45-letniego mężczyzny znalezionego w klatce schodowej. Jednak trzej mężczyźni zatrzymani w tej sprawie zostali zwolnieni do domu.

Przypomnijmy: w nocy z z 7 na 8 lipca w klatce schodowej jednej z kamienic w centrum Gniezna znaleziono leżącego mężczyznę. Już nie żył. Wezwani policjanci ustalili, że zmarły był wcześniej uczestnikiem imprezy z alkoholem w jednym z sąsiednich mieszkań. Oprócz niego brały w niej udział jeszcze trzy osoby i to one zostały zatrzymane do wyjaśnień.

Teraz jednak, jak powiedziała Radiu Poznań Małgorzata Rezulak-Kustosz, szefowa gnieźnieńskiej prokuratury, wszyscy trzej uczestnicy imprezy zostali zwolnieni do domu i nie usłyszeli żadnych zarzutów. Powodem były wyniki sekcji zwłok, która wykazała, że mężczyzna zmarł z powodu choroby.

Nie znaczy to jednak, że koledzy zmarłego nie usłyszą zarzutów w ogóle. Jak ustalili śledczy, mężczyźni, gdy pijący z nimi sąsiad stracił przytomność, po prostu wynieśli go z mieszkania i nieprzytomnego zostawili pod jego drzwiami. To tam właśnie znaleziono go martwego. Mężczyźni mogą więc usłyszeć zarzut nieudzielenia pomocy – ale o tym zdecyduje opinia biegłych, którzy teraz muszą ustalić, czy mężczyzna podczas wynoszenia z mieszkania jeszcze żył.