Lech Poznań wygrywa w pierwszym meczu eliminacji Ligi Mistrzów!

Poznań Stadion Miejski fot. Sławek Wąchała

Lech Poznań pokonał na własnym stadionie Karabach Agdam 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Mikael Ishak. Rewanż odbędzie się za tydzień.

Faworytem tego meczu byli z całą pewnością goście. Karabach w ostatnich latach regularnie gra w europejskich pucharach i wydał się być najtrudniejszym zespołem, na jakiego „Kolejorz” mógł trafić w pierwszej rundzie.

Wysoki poziom gości było widać od początku spotkania. Karabach utrzymywał się przy piłce, a lechici ograniczali się do prób kontrataków. Warto jednak zaznaczyć, że chociaż drużyna z Azerbejdżanu miała bardzo dużą przewagę w posiadaniu piłki, to nie przekładało się to na groźne sytuacje. Bardzo dobrze przez całe spotkanie prezentowała się defensywa poznaniaków.

Lechici w pierwszej połowie atakowali sporadycznie, ale po jednej z prób wyszli na prowadzenie. Velde zagrał w pole karne do Amarala, którego natychmiast otoczyli rywale. Portugalczyk podał więc do wbiegającego przy linii bocznej Pereiry, który mocno po ziemi wbił piłkę w pole karne. Tam już na nią czekał Ishak, który dopełnił formalności.

I chociaż po pierwszej części gry lechici prowadzili to przewaga gości mogła niepokoić. Druga połowa przyniosła jednak trochę zmian. „Kolejorz” już nie tylko się bronił, ale coraz częściej próbował atakować. Karabach natomiast dalej miał problemy ze stwarzaniem sobie naprawdę dobrych okazji bramkowych.

Sporo ożywienia w Lechu wniosło wejście na boisku Ba Loua, który napędzał kolejne ataki. Poznaniacy po jednym z nich powinni podwyższyć prowadzenie – Ba Loua zagrał do Szymczaka, ten ładnie minął rywala i uderzył na bramkę gości. Jego uderzenie odbił bramkarz Karabachu, a piła spadła pod nogi Skórasia. Młody skrzydłowy nie zdecydował się na uderzenie, zamiast tego próbując podać do Ishaka. Z akcji nic nie wyszło…

Rewanżowe spotkanie odbędzie się we wtorek za tydzień. Jeżeli Lech zagra tak, jak w drugiej połowie tego meczu, to ma szansę awansować do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

Podziel się: