Liga Mistrzów nie dla Lecha Poznań. Wysoka porażka mistrzów Polski w Azerbejdżanie

fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A.

Lech Poznań wysoko (i zasłużenie) przegrał na wyjeździe z Karabachem Agdam. „Kolejorz” odpada z eliminacji do Ligi Mistrzów.

Możliwość gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów to od lat marzenie kibiców, jak i właścicieli klubów. Udział w tych rozgrywkach to nie tylko prestiż, ale też doskonały zastrzyk finansowy. Niestety, od lat polskie zespoły nie potrafią się zakwalifikować do tych rozgrywek (jedynym wyjątkiem była Legia Warszawa). Lech Poznań również będzie musiał odłożyć marzenia o udziale w Lidze Mistrzów przynajmniej o rok…

Pech w losowaniu i duża wiara po pierwszym meczu

Poznaniacy nie mieli szczęścia w losowaniu. Pierwszym rywalem Lecha okazał się Karabach Agdam z Azerbejdżanu. Był to chyba najtrudniejszy rywal, na jakiego „Kolejorz” mógł trafić. Piłkarze Karabachu od lat nieźle wyglądają w europejskich pucharach. Już pierwszy mecz pomiędzy tymi zespołami pokazał przepaść. Karabach atakował, ale dość niespodziewanie do Lech zdobył jedyną bramkę w tamtym spotkaniu. Bramkę, która nieco zniekształciła rzeczywistość, ponieważ poznaniacy byli wówczas zespołem gorszym.

Zwycięstwo dało jednak wiarę, że może jakimś cudem i w Azerbejdżanie uda się nie przegrać i sprawić małą sensację…

Zaczęło się świetnie!

Początek był wymarzony. Już po minucie to Lech prowadził. W pierwszej akcji meczu gospodarze źle wybili piłkę, która trafiła prosto pod nogi Amarala. Portugalczyk zagrał prostopadłą piłkę do wbiegającego w pole karne Velde, który wyprowadził „Kolejorza” na prowadzenie.

Gospodarze potrzebowali dwóch bramek, żeby doprowadzić do dogrywki – udało im się trafić do bramki poznaniaków aż 5 razy… Piłkarze Karabachu „wjeżdżali” w pole karne Lecha i nie specjalnie przejmowali się zachowaniem obrońców. Już w 14′ minucie wyrównał Kady. Tuż przed przerwą mistrzostwie Azerbejdżanu prowadzili. Tym razem do siatki trafił Ozobic, ale trzeba podkreślić, że piłkarze Lecha bardzo mu w tej sytuacji pomogli…

O drugiej połowie lepiej zapomnieć…

Sytuacja po pierwszej połowie nie była zła – w dwumeczu cały czas był remis. Niedługo. W 56′ minucie Karabach wyszedł na prowadzenie. Po uderzeniu z rzutu wolnego, piłkę przed siebie wybił Rudko, a z dobiciem jej do bramki nie miał problemów Medina. Ta bramka jednak jest mocno kontrowersyjna – zawodnik gospodarzy w momencie oddawania strzału, mógł być na pozycji spalonej. Ciężko to jednak w stu procentach zweryfikować, a w na boisku nie było VARu.

Utracona bramka podłamała lechitów – od tego momentu zawodnicy z Azerbejdżanu już się bawili na boisku i co jakiś czas bez większego problemu stwarzali kolejne sytuacje bramkowe. Do siatki trafili dwa razy – raz zrobił do Kady, a raz Huseynov. Lech nie był w stanie odpowiedzieć…

Lech odpada z Ligi Mistrzów. Co dalej?

Po odpadnięciu z eliminacji do najbardziej prestiżowej Ligi Mistrzów, Lech Poznań będzie miał szansę jeszcze pokazać się w Lidze Konferencji, a więc rozgrywkach w których obecnie występują Pogoń Szczecin, Lechia Gdańsk i Raków Częstochowa. Poznaniacy rozpoczną od gry w drugiej rundzie eliminacji.

Podziel się: