Strona główna Blog Strona 2153

Poznań: Na rondzie Żegrze uruchomione zostaną światła

0
Już w najbliższy czwartek, kierowcom mają zostać udostępnione wszystkie pasy ruchu na rondzie Żegrze. Dodatkowo włączona zostanie sygnalizacja świetlna.

Testy sygnalizacji świetlnej były przeprowadzane w połowie sierpnia. Po drobnych poprawkach Poznańskie Inwestycje Miejskie uznały, że nadszedł już czas na jej uruchomienie. Jednocześnie sygnalizacja będzie dalej monitorowana, żeby w razie konieczności móc sprawnie dokonać drobnych korekt w niej.

Od piątku PIM zamierza zacząć prowadzić testy sygnalizacji świetlnej w dwóch innych miejscach remontowanego Górnego Tarasu Rataj: przy przejściu dla pieszych przy przystanku „Osiedle Czecha” oraz w rejonie Estakady katowickiej – na skrzyżowaniu ulic Chartowo i Wiatracznej oraz Żegrze i Bobrzańskiej.

Prace na odcinku od os. Lecha do ronda Żegrze prowadzone są w ramach zadania „Przebudowa trasy tramwajowej: Kórnicka – os. Lecha – rondo Żegrze wraz z budową odcinka od ronda Żegrze do ul. Unii Lubelskiej”. Uzyskał on dofinansowanie unijne. Obecnie trwają procedury związane z uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie torowiska tramwajowego na przebudowywanym odcinku trasy. Jeżeli wszystkie odbiory przebiegną pomyślnie, to na początku września tramwaje pojadą całą przebudową trasą tramwajową na Górnym Tarasie Rataj.

PIM / UMP / AS

Jarosław Kaczyński pojawi się w Poznaniu i Koninie

0
Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, pojawi się w czwartek zarówno w Poznaniu, jak i Koninie.

Konwencja PiSu w Poznaniu odbędzie się w czwartek 29 sierpnia 2019 o 16.30 na MTP. Natomiast spotkanie w Koninie odbędzie się tego samego dnia o 19 w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej.

Akcja CBA. Zatrzymany prezes spółki z Wielkopolski?

0
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dzisiaj trzy osoby. Jak podali funkcjonariusze w komunikacie, co najmniej 96 milionów złotych zostało wyprowadzone z majątku jednego z przedsiębiorstw.

Do zatrzymań przez CBA doszło na terenie Dolnego Śląska i Mazowsza. Wszyscy zatrzymani są związani z działalnością grupy kapitałowej, w skład której wchodzą spółki z branży biopaliw oraz spirytusowej. CBA w komunikacie poinformowało, że zatrzymany został również prezes zarządu całej grupy Grzegorz Ś. Radio Poznań poinformowało, że Grzegorz Ś. to prezes spółki z Leszna. 

– Jak ustalono w trakcie prowadzonego postępowania zatrzymani działali na szkodę akcjonariuszy i właścicieli grupy kapitałowej nadużywając udzielonych im uprawnień i doprowadzając do wyprowadzenia składników majątkowych, w tym mienia ruchomego, nieruchomości, papierów wartościowych oraz praw majątkowych wielkiej wartości. Wszystko wskazuje na to, że były one wyprowadzane do polskich i zagranicznych podmiotów kontrolowanych przez zatrzymanego Prezesa. Wstępne szacunki wskazują na powstanie w związku z tym procederem co najmniej 96 milionów złotych szkody – tłumaczą funkcjonariusze CBA w swoim komunikacie.

Zatrzymani trafili do Białegostoku. Zajmie się nimi tamtejsza prokuratura. CBA poinformowało, że są to pierwsze zatrzymania w tej sprawie. Sprawa ma charakter typowo rozwojowy.

Źródło: CBA / Radio Poznań

IMGW ostrzega przed nadchodzącymi burzami

IMGW wydał ostrzeżenie przed nadchodzącymi burzami, które mogą się pojawić w południowej i zachodniej Wielkopolsce.

Ostrzeżenie obowiązuje w powiecie: czarnkowsko-trzcianeckim, gostyńskim, grodziskim, jarocińskim, kaliskim (i samym Kaliszu), kępińskim, kościańskim, krotoszyńskim, leszczyńskim (również w Lesznie), międzychodzkim, nowotomyskim, ostrowskim, ostrzeszowskim, pleszewskim, rawickim, szamotulskim, śremskim i wolsztyńskim.

Wydane ostrzeżenie jest pierwszego stopnia. 

Przewiduje się warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Prowadzenie działalności w warunkach narażenia na działanie tych czynników jest utrudnione i niebezpieczne. Spodziewaj się utrudnień wynikających z prowadzenia działań w obszarze występowania zagrożenia, w tym opóźnień spowodowanych utrudnieniami w ruchu drogowym, zakłóceń w przebiegu imprez plenerowych lub możliwość ich odwołania. Zalecana ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej.
IMGW

W dalszym ciągu IMGW ostrzega również przed upałami, które się pojawiły w całej Wielkopolsce. Więcej można przeczytać na ten temat tutaj.

Źródło: IMGW

Poznań: Prokuratura będzie badać sprawę potrącenia rowerzystki

0
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie tragicznego wypadku do jakiego wczoraj doszło na Sołaczu. W jego wyniku zmarła rowerzystka, która została potrącona przez tramwaj.

Do wypadku doszło wczoraj z samego rana na poznańskim Sołaczu. Z pierwszych informacji wynikało, że kobieta jadąc na rowerze, wjechała na przejście dla pieszych na czerwonym świetle. Niestety, prosto pod nadjeżdżający tramwaj. Poszkodowana została przetransportowana do szpitala, gdzie kilka godzin później zmarła.

Jak poinformowało Radio Poznań, prokuratura postanowiła wszcząć śledztwo w tej sprawie. – Wszczęte dziś śledztwo dotyczy spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym – tłumaczy w rozmowie z Radiem Poznań prokurator Michał Smętkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. – 54-letnia pokrzywdzona kierując rowerem, jadąc równolegle do tramwaju, który jechał w tym samym kierunku, w pewnym momencie na przejściu dla pieszych podjęła manewr skrętu w lewo na tym przejściu i została potrącona przez przejeżdżający tramwaj. W wyniku obrażeń po kilku godzinach zmarła na terenie szpitala. Będziemy ustalać, czy tramwaj miał światło pozwalające na wjazd na przejazd przez to przejście, jakie było światło dla pieszych.

Źródło: Radio Poznań

Jarosław Pucek ofiarą hejtu? „Rozumiem, że dla wielu to był szok”

0
Trwa burza po politycznym transferze lata, jakim jest decyzja Jarosława Pucka o starcie w wyborach do Senatu z list PiS.

Pucek w przeszłości starał się dystansować od konfliktu pomiędzy PiSem, a PO. Jego krytyka z reguły była merytoryczna i często uderzała w oba ugrupowania. Od ogłoszenia decyzji o starcie z list PiSu wszystkie negatywne wypowiedzi na temat obecnej władzy są Puckowi wyciągane. Część jego wyborców zarzuca mu wręcz, że decydując się na start w wyborach „stracił twarz”. – Rozumiem, że dla wielu to był szok. Ale jeśli szanujcie mnie jako człowieka, uszanujcie moją decyzję – tłumaczył się wieczorem na swoim facebooku z podjętej decyzji sam Pucek.

Niewątpliwie jest część wyborców, dla których taki „romans” będzie niewybaczalny, ale warto pamiętać, że już przed wyborami o urząd prezydenta Poznania, część zwolenników PiSu chciała, żeby ugrupowanie postawiło właśnie na Pucka. Do rozmów podobno nigdy nie doszło i w efekcie na przeciwko Jacka Jaśkowiaka stanęli Tadeusz Zysk (z poparciem PiSu) i Jarosław Pucek (który zasadniczo walczył sam). Obydwoje znacząco polegli. Teraz jeden i drugi będą startować w nadchodzących wyborach z list PiSu – Zysk do Sejmu, Pucek do Senatu.

Pomysł z wystawieniem Pucka miał być w PiSie trudny do przełknięcia dla niektórych regionalnych działaczy, którzy ciągle pamiętają, jak ten w zeszłym roku stwierdził, że prezydent Duda złamał Konstytucję. Pucek na dodatek podkreśla, że zdania nie zmienił, a sam liczy na dużą autonomię w PiSie. 

– Sam przecierałem oczy, kiedy pierwszy raz usłyszałem tę propozycję – wyjaśnił Pucek w TVP. – Startuje jako kandydat bezpartyjny, niezależny, ale faktycznie z komitetu Prawa i Sprawiedliwości (…). To, że wiele osób nie rozumie tej decyzji, jestem w stanie jeszcze zrozumieć. Natomiast język, którym komunikują ten brak zrozumienia jest testem dla ich tolerancji. To są bardzo często osoby, które bardzo chętnie i bardzo łatwo mówią o tolerancji i szacunku. Nie odbieram tego w ten sposób, aczkolwiek trzeba było się z tym liczyć.

Faktycznie, część komentujących w bardzo bezwzględny sposób tłumaczy Puckowi, co myśli o podjętej przez niego decyzji. Z łagodniejszych określeń to te podkreślające, że polityk jest „sprzedajny”. Sam Pucek opublikował na swoim facebooku, kilka nieprzyjemnych wypowiedzi pod jego adresem z podpisem „Podobno walczymy z hejtem. Proszę uprzejmie. Macie szansę.”. Efekt? Kolejne komentarze wyborców, którzy nie mogą zrozumieć decyzji Pucka.

Niewątpliwie koszt podjętej decyzji będzie dla Pucka duży. Jeżeli uda mu się zdobyć mandat i dostać do Senatu z całą pewnością będzie można powiedzieć, że podjęte ryzyko mu się opłaciło. Natomiast porażka może oznaczać koniec jego kariery politycznej.

Rywalem Jarosława Pucka w okręgu 91 będzie obecna senator z Koalicji Obywatelskiej, prof. Jadwiga Rotnicka. Niewątpliwie szykuje się tam jedno z ciekawszych starć wyborczych.

Poznań: Spór o stroje kierowców MPK. „Mamy równouprawnienie i tolerancję”

0
Spore poruszenie wywołały nowe instrukcje MPK dla kierowców autobusów i tramwajów. Poznański przewoźnik chce, żeby kierowcy byli odpowiednio ubrani prowadząc pojazd.

Odpowiednio ubrani oznacza, że powinni mieć spodnie. Długie spodnie. W związku z wysokimi temperaturami, jakie panują w Poznaniu, wśród części kierowców budzi to duży sprzeciw. Jeszcze na początku czerwca, w obliczu rekordowych upałów, MPK zgodziło się, żeby kierowcy mogli prowadzić pojazdy w krótkich spodenkach. Zmiana decyzji przewoźnika dla części z nich jest niezrozumiała. Jeden z kierowców podzielić się swoim komentarzem na facebooku.

– Prawdopodobnie wrzesień tez będzie upalny ale mężczyźni będą „gotować jajka”. Ciekawi mnie czy jeśli kobiety na stanie posiadają i spodnie i spódniczki czy faceci mogliby pracować przy wysokich temperaturach w spódnicach (logicznie myśląc kobiety wybiorą wtedy spódnice) w końcu mamy równouprawnienie i tolerancję. Może pasażerowie się ustosunkują do wytycznych firmy którą każdy podatnik opłaca – napisał rozgoryczony kierowca.

Dla większości komentujących osób decyzja przewoźnika jest niezrozumiała. Zwracają oni uwagę, że długość spodni kierowcy dla osób podróżujących komunikacją miejską jest nieistotna, a jednocześnie pójście na rękę kierowcom może znacząco zwiększyć komfort ich podróży, co przecież też jest niezwykle istotne.

SOS dla Amazonii. Kolejny protest w Poznaniu!

0
Młodzieżowy Strajk Klimatyczny Poznań zaprasza wszystkich na protest przeciwko bierności polityków wobec katastrofy ekologicznej, jaka są pożary lasów w Amazonii. Protest rozpocznie się o 19 na Świętym Marcinie u wylotu Gwarnej.

Las deszczowy w Amazonii, nazywany płucami Ziemi, odpowiada za wytwarzanie 20% tlenu na świecie. Masywne pożary nie ustępują również w innych, odległych od siebie, rejonach świata: w Chinach, Demokratycznej Republice Konga, czy na Syberii.

– Spotykamy się we wtorek, 27 sierpnia o godzinie 19, by okazać swój sprzeciw przeciwko bierności polityków wobec nieustępujących pożarów w Amazonii, odpowiedzialnej za znaczną część ziemskiego powietrza oraz nadmiernej eksploatacji tych obszarów – zapowiadają organizatorzy.

Protest ma się odbyć na ulicy Św. Marcin (pomiędzy Gwarną, a Ratajczaka). Na Facebooku wydarzeniem jest zainteresowanych ponad 1000 osób, więc możliwe są znaczne utrudnienia w okolicy w czasie trwania protestu.

Mat. pras., el / AS

Poznań: Kamil Lis na Staromiejskim Koncercie Organowym

0
29 sierpnia na organach farnych zagra Kamil Lis, absolwent Akademii Muzycznej w Poznaniu, doktorant w klasie organów prof. Sławomira Kamińskiego i student klawesynu.

Artysta kształcił się także w Universität für Musik und Darstellende Kunst w Wiedniu (prof. Pier Damiano Peretti). Jest laureatem konkursów organowych, m.in. I nagrody na Międzynarodowym Konkursie Organowym w Wilnie (2012), a także nagród na Ogólnopolskim Konkursie Organowym „Hindemith – Karg-Elert – Reger” w Krakowie (2013), Międzynarodowym Konkursie Organowym w Katowicach (2014) oraz Międzynarodowym Konkursie Organowym im. Feliksa Nowowiejskiego w Poznaniu (2017).

Otrzymał stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za osiągnięcia naukowe i artystyczne. Odbył praktykę na stanowisku organisty Katedry Świętego Piotra w Bolonii (Włochy).

Brał udział w IV i VIII edycji Europejskiej Akademii Muzyki Dawnej w Vannes (Francja), a także Akademii Haendlowskiej we Wrocławiu oraz w Akademii Bachowskiej w Świdnicy, realizując partię basso continuo na organach i klawesynie pod batutą takich mistrzów jak Paul Goodwin oraz Robert Hollingworth.

Swoje umiejętności doskonalił na kursach mistrzowskich prowadzonych przez wybitnych organistów takich jak Franz Danksagmuller, Gerhard Gnann, Paolo Crivellaro, Jarosław Tuma, Martin Sander czy Martin Schmeding, a także klawesynistów takich jak Władysław Kłosiewicz, Skip Sempe czy Bertrand Cuiller.

Prowadzi także ożywioną działalność jako kameralista współtworząc dwa zespoły muzyki dawnej – Musica Graciana jako organista oraz Contro, gdzie jest klawesynistą. Jako solista i kameralista koncertuje w kraju i za granicą.

Koncert rozpocznie się o godzinie 20.00.

PROGRAM

Johann Sebastian Bach (1685-1750)
Toccata, Adagio i Fuga C-dur, BWV 564

Johannes Brahms (1833-1897)
Preludium chorałowe i Fuga „O Traurigkeit, O Herzeleid”, WoO 7
Preludium i Fuga g-moll, WoO 10

Ferenc Liszt (1811-1886)
Preludium i Fuga nt. B-A-C-H

Mat. pras., el

Chcą odejścia Zbigniewa Ziobry. Protest w Poznaniu

0
W Poznaniu odbył się tzw. Łańcuch Światła, podczas którego protestujący domagali się usunięcia ze stanowiska Zbigniewa Ziobry.

Ziobro jest ministrem sprawiedliwości oraz jednocześnie prokuratorem generalnym. Protest był związany ze sprawą zorganizowanego hejtu przeciwko sędziom, którą ujawnił onet. W wyniku publikacji zdymisjonowany ze stanowiska został Łukasz Piebiak, zastępca Ziobry. Sam minister sprawiedliwości pozostał na swoim stanowisku.

Część poznaniaków nie chcąc zaakceptować tego faktu, zdecydowała się wziąć udział w proteście. Protestujący domagali się dymisji Ziobry, przeprowadzenia wnikliwego śledztwa w sprawie zorganizowanego hejtu w internecie oraz, w przyszłości, rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

Podobny protest odbył się w kilku miastach Polski.

Poznań: Za mało nauczycieli na rok szkolny 2019/2020

0
Najbardziej brakuje nauczycieli fizyki, chemii, matematyki i przedmiotów zawodowych. Nieco lepiej jest z językami obcymi. Podwójny rocznik w technikach i liceach oznacza podwójne kłopoty z obsadą stanowisk nauczycielskich.

Dyrektorzy wszystkich szkół średnich zmagają się z problemem znalezienia miejsca dla podwójnego rocznika uczniów, co oznacza niemałe nakłady finansowe. Trzeba przecież wygospodarować dodatkowe sale, dodatkowy sprzęt – na przykład komputery – by uczniowie nie kończyli lekcji późnym wieczorem. Chociaż chodzenia do szkół na dwie zmiany, i to przez cały czas nauki, czyli cztery albo pięć lat, nie unikną.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, w poprzednich latach poznańskie szkoły przyjmowały nieco ponad sześć tysięcy uczniów mając mniej więcej w roczniku około czterech tysięcy absolwentów. Likwidacja gimnazjów spowodowała, że w tym roku nawet szesnaście tysięcy miejsc nie wystarczyło. Aż 425 uczniów po drugim naborze pozostało bez szkoły.

Brakuje też nauczycieli. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami jeden pedagog nie może pracować więcej niż 27 godzin w tygodniu. Co oznacza, że każda ze szkół ma spore braki kadrowe. I to problem, który będzie narastał: nawet przy niżu demograficznym brakowało nauczycieli przedmiotów ścisłych. A teraz jeszcze nie dość, że jest więcej uczniów, to jeszcze nauczyciele masowo odchodzą ze szkół, rozczarowani warunkami pracy i płacy oraz ofertą podwyżek, jakie zaproponował im rząd. Zgodnie z taryfikatorem rządowym podwyżki mają wynieść od 240 do 540 zł brutto.

Braki kadrowe są poważne do tego stopnia, że Wielkopolskie Kuratorium Oświaty wyraża zgodę na zatrudnienie nauczycieli, którzy nie posiadają wymaganych kwalifikacji. Ale to nie przekonuje – nie ma chętnych do zawodu także wśród absolwentów szkół wyższych. I trudno się dziwić. Podwyżki tej wysokości nie są atrakcyjne, młodzi ludzie po studiach mogą dostać znacznie bardziej atrakcyjną pracę. I nawet jeśli nie w wyuczonym zawodzie – to z lepszymi perspektywami zawodowymi i finansowymi.

Głos Wielkopolski, el

Wielkopolska: Samorządy nie chcą nowych połączeń autobusowych?

Z 20 mln przeznaczonych przez władze województwa na przywracanie połączeń autobusowych w miastach i wsiach Wielkopolski wykorzystany zostanie zaledwie… milion. Dlaczego?

O dopłatę mogły się starać wszystkie wielkopolskie samorządy na połączenia, które nie funkcjonują od co najmniej trzech miesięcy. Takich połączeń z pewnością w Wielkopolsce nie brakuje, a jednak tylko 16 samorządów – 12 gmin i 4 powiaty -złożyło wnioski o przyznanie dotacji. I na uruchomienie wskazanych przez nie połączeń zostanie wydany zaledwie 1 milion złotych z 20 przeznaczonych na nasz region. Dzięki nim zostanie przywróconych 105 połączeń.

Jak na Wielkopolskę to jednak mało, jak pisze „Głos Wielkopolski”. Ale samorządy niechętnie występują o tę dotację, bo zasady jej przyznawania są bardzo uciążliwe. Przede wszystkim trzeba o nie występować co roku, a znacznie bardziej zasadne byłoby na przykład co 5 lat. Samorządy muszą przecież wyłożyć także własne środki na te połączenia, zainwestować w infrastrukturę – przystanki, dworce, kasy – a na jeden rok gwarancji dopłat to się po prostu nie opłaca. Bo co z tym wszystkim zrobić za rok, gdy się okaże, że dofinansowania nie będzie?

W programie nie ma też żadnych wymogów jakościowych. A powinny być, żeby skłaniać samorządy do inwestowania w nowoczesne, przyjazne dla środowiska i wygodne dla ludzi pojazdy. Inaczej trudno będzie przekonać tych, którzy przesiedli się do samochodów, by znów jeździli autobusami.

Czy te braki zostaną uzupełnione w programie w roku przyszłym? To się dopiero okaże. jeśli jednak tak się stanie, z pewnością więcej wielkopolskich gmin i powiatów będzie mogło skorzystać z dotacji.

Głos Wielkopolski, el

Dymaczewo Nowe: Zakaz kąpieli w jeziorze Łódzko-Dymaczewskim. Z powodu sinic

0

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Poznaniu wprowadził zakaz kąpieli w jeziorze Łódzko-Dymaczewskim. To kolejne jezioro w okolicach Poznania, w którym pojawiły się sinice.

Zakazem objęta jest plaża w Dymaczewie Nowym, przy hotelu Szablewski. Na pozostałych kąpieliskach jeszcze można się kąpać.

To kolejne jezioro w okolicy Poznania, gdzie obowiązuje zakaz kąpieli z powodu zakwitu sinic. Jako pierwsza została objęta zakazem Malta, później sinice pojawiły się w jeziorze Niepruszewskim oraz na kąpielisku Tropicana w Owińskach. I z pewnością nie są to ostatnie akweny, w których pojawi się w tym sezonie. Wysokie temperatury i brak długotrwałych upałów oraz zanieczyszczenie wody sprzyjają jej rozwojowi.

PSSE, el

Poznań: Jak słoń Ninio był u dentysty

0
To była wielka operacja – i to nie tylko ze względu na rozmiar tak zęba, jak pacjenta. Słonia do borowania trzeba było uśpić, a dentyści musieli przyjechać aż z RPA.

Wszystko zaczęło się od tego, że opiekunowie Ninio zauważyli dziwne zachowanie słonia. Ewidentnie coś go bolało – a gdy na ciosie, przy starej plombie pojawił się ślad świadczący o tym, że toczy się tam jakiś proces zapalny – było wiadomo, że Ninio boli ząb.

Jednak wizyta słonia u dentysty to nie taka prosta sprawa. Przede wszystkim nie ma na świecie wielu specjalistów, którzy potrafią założyć plombę słoniowi. Dwóch z nich mieszka w Pretorii w RPA i tak się szczęśliwie złożyło, że to właśnie oni zakładali Ninio plombę, pod którą zaczął się znów proces zapalny.

Profesorowi Steenkamp i Tordiffe przyjechali do Poznania, by zająć się bolącym ciosem. A nie jest to łatwe także dlatego, że słonia na czas tej operacji trzeba uśpić. I już to samo jest bardzo niebezpieczne, bo – jak wyjaśniła Ewa Zgrabczyńska, dyrektor Zoo w Poznaniu – leżący słoń odczuwa duży ucisk na narządy wewnętrzne, więc może być pod narkozą bardzo krótko.

Narzędzia, które przygotowali słoniowi dentyści, robiły wrażenie ze względu na rozmiary: potężne piły i dłuta były dopasowane skalą do rozmiarów słonia. Specjaliści zabrali się do pracy wspomagani przez zespół zoo – członkowie załogi pomagali w operowaniu elektronarzędziami, dłutami i młotkami. Niestety, okazało się, że z ciosem Ninio jest gorzej niż myślano. Nie jest to infekcja pod plombą, którą da się wyczyścić. Trzeba było usunąć cały cios.

Profesor Steenkamp „nurkował” głęboko, by usunąć wszystkie tkanki z kieszeni po usuniętym ciosie, a profesor Tordiffe cały czas kontrolował oddech i wszystkie funkcje życiowe słonia. Zespół zoo pomagał natomiast wydobyć wszystkie fragmenty kości. Po kilku godzinach tej gigantycznej operacji wszyscy byli wykończeni…

Teraz lekarze czuwają nad słoniem, by być przy nim, gdy się obudzi. Ich obserwacja potrwa kilka dni. Natomiast usunięty cios zostanie spalony jako wyraz sprzeciwu przeciwko działaniom kłusowników, którzy nadal w wielu zakątkach Afryki zabijają słonie wyłącznie dla ciosów.

Zoo, el

Luboń: Będzie kolejny most przez Wartę

0
Most w Rogalinku nie będzie jedyna nową przeprawą przez Wartę, jaka powstanie w okolicach Poznania. Rząd dofinansuje budowę kolejnego mostu, który połączy Luboń z Czapurami.

Jak informowaliśmy kilka dni temu, Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich przystępuje do prac nad budową nowego mostu na trasie Mosina – Rogalinek, w ciągu drogi wojewódzkiej 431. Obecny most jest już bardzo zniszczony. Jego następca ma być gotowy w 2022 roku.

Jak się okazuje, w pobliżu powstanie kolejny most – na trasie między Luboniem a Czapurami. To także ma być przeprawa o klasie obciążeń A, czyli do 50 ton. Radio Poznań informuje, że inwestycja będzie zrealizowana w ramach programu „Mosty dla regionów”.

Kiedy most powstanie? Na razie jeszcze nie wiadomo. Najpierw samorząd powiatowy musi znaleźć dwa miliony na dokumentację projektową. Rząd dołoży półtora miliona. Dokumentacja musi zostać przygotowana dość szybko, bo program już trwa. jeśli starostwo zmieści się w terminie, a dokumentacja zostanie zaakceptowana – ruszy dofinansowanie, a później budowa.

W ramach rządowego programu „Mosty dla regionów”, na inwestycje w przeprawy przeznaczono już 2 miliardy 300 milionów złotych. Na razie do Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju wpłynęło 75 wniosków, z czego w pierwszym etapie ma zostać dofinansowanych około 20.

Radio Poznań, el

Związek Nauczycielstwa Polskiego: Zamiast strajku będzie sondaż

0
Zapowiadana przez ZNP decyzja o ewentualnym proteście na początku września zapadła. Strajku nie będzie, zamiast niego ZNP przeprowadzi sondaż.

Sondaż rozpocznie się 1 września i potrwa do połowy miesiąca, a na podstawie jego wyników ZNP podejmie decyzję o formie protestu nauczycielskiego. Przy czym władze ZNP podkreślają, że sondaż nie jest tym samym co referendum strajkowe. Jeśli większość nauczycieli w sondażu opowie się za strajkiem, odbędzie się on najwcześniej w połowie października. Strajk musiałby być poprzedzony referendum strajkowym, a na jego przeprowadzenie też trzeba trochę czasu.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, aż 41 proc. nauczycieli, których zapytał o zdanie Ogólnopolski Międzyszkolny Komitet Strajkowy, uważa protest za potrzebny. A przepytanych przez członków komitetu zostało 7 tysięcy nauczycieli. Uważają oni, że rządowe podwyżki dla nauczycieli nie są wystarczające – to tylko 15 proc., a postulowali o 30 proc. Przypomnijmy, że efektem poprzedniego protestu jest porozumienie zawarte z rządem 7 kwietnia tego roku – ale podpisała je tylko „Solidarność”. Pozostałe związki działające w oświacie, czyli ZNP i FZZ, porozumienie odrzuciły.

Rzeczpospolita, el

Przyszłoroczny budżet bez deficytu? Możliwe?

0
Obecnie rządzące Prawo i Sprawiedliwość ma pracować nad przyszłorocznym budżetem, w którym nie będzie deficytu.

Jeżeli dzisiejsze doniesienia zaprezentowane przez „Rzeczpospolitą” potwierdzą się, będzie to historyczna chwila. W projektach budżetu obecnie rządzący mają zakładać, że wpływy i wydatki się zbilansują. Tymczasem naszą tradycją było zakładanie budżetów każdego roku z deficytem.

Siłą rzeczy jest to też od wielu lat bardzo kontrowersyjny temat zarówno wśród polityków, jak i ekonomistów. Najbardziej skrajni liberałowie od lat podkreślają, że zadłużanie Polski jest nieodpowiedzialne. Kilka ugrupowań postulowało nawet prawnie wprowadzić zakaz zadłużania państwa. Z reguły były to jednak partie mające symboliczne poparcie, a ich postulat nigdy nie spotkał się z szerszym zainteresowaniem społeczeństwa.

Dlaczego jest to historyczny moment? Od czasów PRL nie zdarzyło się, żeby w polskim budżecie była nadwyżka. Dług publiczny Polski konsekwentnie od lat rośnie. Większość polityków nigdy nie uważała tego za specjalny problem, ponieważ jednocześnie rośnie siła gospodarki Polski. Dług publiczny najczęściej podaje się w procentach do PKB.

Plan Prawa i Sprawiedliwości wydaje się ambitny, ale pozostaje pytanie, jak może być w ogóle możliwy, przy rosnących kosztach socjalnych, które w przyszłym roku jeszcze wzrosną (obietnice wyborcze)? Uzyskanie bilansu w finansach miałoby być możliwe dzięki dużym jednorazowym wpływom, które w przyszłym roku zasilą polski budżet. Tutaj kluczowy będzie transfer pieniędzy z OFE na indywidualne konta emerytalne, z którego trzeba będzie zapłacić podatek. To powinno dać budżetowi nawet 8,5 mld dodatkowych wpływów rocznie.

Dodatkowe pieniądze pojawią się również ze sprzedaży częstotliwości 5G oraz praw do emisji CO2. Na 10 mld dodatkowo rząd liczy również dzięki uszczelnianiu systemu podatkowego. „Uszczelnione” zostaną również składki ZUS oraz podatek PIT. Rząd zakłada dodatkowe pieniądze również z kilku innych źródeł: m.in. podniesienia akcyzy na alkohol.

Całość ma ładnie napędzić wzrost gospodarczy, który sprawi, że budżet ostatecznie się zbilansuje. Założenie ambitne, ale warto pamiętać, że wzrost gospodarczy spada i o osiągnięcie ambitnych celów może być trudno. 

Źródło: Rzeczpospolita / bankier.pl

Spurek znowu rozgrzała internet. „Kiedy mówię o feminizmie, mówię o szacunku dla zwierząt”

Sylwia Spurek, europosłanka z Wielkopolski, kolejny raz rozgrzała internet swoimi internetowymi przemyśleniami. Wygląda na to, że polityczka Wiosny stopniowo się radykalizuje w swoich poglądach.

– Nazywam się Sylwia Spurek. Jestem prawniczką, doktorką nauk prawnych, legislatorką i radczynią prawną. Jestem weganką, feministką i europarlamentarzystką – w tej sposób zaczyna swoje nagranie na facebooku Sylwia Spurek. Nagranie w którym apeluje o przejście na weganizm, jednocześnie roztaczając wizję świata w którym nikt nie spożywa mięsa.

– Kiedy w Parlamencie Europejskim mówię o wegańskim jedzeniu, to tak naprawdę nie mówię o jedzeniu. Mówię o wartościach. Mówię o empatii jednych zwierząt: ludzi do innych. Mówię o katastrofie klimatycznej. Kiedy mówię o feminizmie, mówię o szacunku dla zwierząt, których los, np. los krów mlecznych, jest zdeterminowany przez ich płeć – to między innymi te kontrowersyjne słowa sprawiły, że o Spurek ponownie jest głośno. – Nasza rola; moja rola; rola polityczek i polityków jest szczególna. Bo musimy mieć odwagę i determinację żeby mówić o prawach zwierząt, żeby zmieniać prawo i instytucje dopóki eksploatacja zwierząt, ich zabijanie, ich cierpienie i krzywda, nie będą historią.

Spurek wydaje się być przekonana o słuszności celu i ostatecznym sukcesie swojej krucjaty. – Przed nami pewnie długa droga. Kiedyś nas lekceważyli, kiedyś się z nas śmiali. Teraz z nami walczą. Ale potem wygramy. Musimy wybierać takich polityków i takie polityczki, którzy myślą o prawach zwierząt, jako o jednym z głównych celów polityki. Dla których prawa zwierząt, wszystkich zwierząt są ważne. Bo w pierwszej kolejności musimy utrudnić to co złe. Musimy sprawić, żeby eksploatacja zwierząt stała się trudniejsza i droższa. Później musimy jej zakazać. Zakazać, bo przemoc to przemoc. Cierpienie i krzywda to cierpienie i krzywda. Zabijanie to zabijanie, bez względu na gatunek. Tutaj nie ma szarości.

– Nasze cele i plany są konkretne – tłumaczy Spurek. – Na początek zakaz chowu klatkowego, zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz polowań, udziału zwierząt w cyrkach, testów na zwierzętach i ograniczenie cierpienia zwierząt w transporcie. I najważniejsze! Promocja weganizmu i wegańskiego stylu życia. Zachęcenie każdego, żeby przeszedł na weganizm. Pokazanie, że za każdym kawałkiem mięsa, plastrem sera, szklanką mleka kryje się ogromne cierpienie (…) Jestem w Parlamencie Europejskim między innymi dla zwierząt. Żeby w końcu ich prawa zaczęły być realizowane! – wyjaśniła Spurek.

https://www.facebook.com/drSylwiaSpurek/videos/515895172314727/

Nie jest to pierwszy raz, kiedy o Sylwii Spurek jest głośno. Działaczka Wiosny zasłynęła narzekaniem na oferowane jedzenie w Parlamencie Europejskim, które dyskryminuje wegan. Następnie domagała się, żeby osoby LGBT były specjalnie traktowane, a mięso droższe. W międzyczasie Spurek też pochwaliła się swoim snem o parytetach w polityce, który miałby zagwarantować 50% miejsc na listach wyborczych kobietom.

Jarosław Pucek wystartuje z list PiSu. Powalczy o Senat!

0
Jarosław Pucek ma być kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Senatu. Pucek ma powalczyć o mandat w okręgu powiatu poznańskiego.

Pierwotnie wszystko wskazywało na to, że kandydatem PiSu w okręgu powiatu poznańskiego będzie prof. Tomasz Jasiński. Niespodziewanie Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało się sięgnąć po Pucka. Ten przyznał, że początkowo sam był zaskoczony propozycją, którą otrzymał, ale po chwili namysłu zdecydował się skorzystać z zaproszenia na listy wyborcze PiSu.

Jak zaznaczył Pucek, jest on ciągle kandydatem niezależnym i tylko startuje z list PiSu. Przyznał, że w wielu sprawach światopoglądowych zgadza się z konserwatywnym ugrupowaniem, ale jednocześnie często ma inne zdanie.

Jarosław Pucek z wykształcenia jest prawnikiem. Od 2009 roku do 2015 był szefem ZKZL w Poznaniu (za prezydentury Ryszarda Grobelnego). W ostatnich wyborach samorządowych ubiegał się o fotel prezydenta Poznania, jako kandydat niezależny. Udało mu się uzyskać czwarty wynik, za Jackiem Jaśkowiakiem, kandydatem… PiSu, Tadeuszem Zyskiem oraz Tomaszem Lewandowskim.

fot. archiwum