Sylwia Spurek narzeka na… jedzenie w Parlamencie Europejskim. “Dieta jest sprawą polityczną”

Podziel się!

Sylwia Spurek, europosłanka Wiosny z Wielkopolski, pochwaliła się dzisiaj na facebooku swoim obiadem, mocno narzekając na jakość jedzenia oferowaną przez Parlament Europejski.

Sylwia Spurek jest weganką, co oznacza, że nie spożywa produktów zwierzęcych. Tymczasem w stołówce Parlamentu Europejskiego oprócz normalnego jedzenia, przygotowano “tylko” wersję dla wegetarian. – Jak na miejsce, które powinno skutecznie walczyć o prawa człowieka, prawa zwierząt i przeciwdziałać zmianom klimatycznym, to trochę obciach – skomentowała na portalu społecznościowym zasmucona Spurek.

Za pomocą tego jednego wpisu Spurek rozpętała burzę. Obecnie europosłowie są już po pierwszej sesji plenarnej i właśnie trwają ustalenia co do obsady kluczowych stanowisk w strukturach europejskich. Europosłanka z Wielkopolski tymczasem pokazała, że są rzeczy ważne i ważniejsze.

Na post Spurek krytycznie zareagowali zarówno dziennikarze, jak i internauci zarzucając jej skupianie się na sprawach mało istotnych oraz brak właściwych priorytetów. Co ciekawe, europosłance Wiosny dostało się zarówno od osób o poglądach dość konserwatywnych, jak i liberalnych. Najbardziej bezwzględny dla Spurek był Łukasz Warzecha, publicysta. – My tu o jakimś klimacie, pieniądzach, szefowej KE – a tu proszę, pani Spurek ma prawdziwy życiowy problem. Teraz to się naprawdę zastanawiam, jak oni tam w tym urzędzie RPO z nią wytrzymywali. Tam naprawdę pracują też normalni ludzie – napisał na twitterze i po chwili dodał. – I pomyślcie teraz, że tak się pani Spurek będzie bawić również za nasze pieniądze przez kolejne pięć lat.

Do zarzutów odniosła się sama Spurek w rozmowie z Gazetą Wyborczą. – Jeśli tak mogę zmienić czyjś sposób myślenia, spowodować, że zastanowi się, że to nie chodzi o jedzenie, tylko o wartości i standardy, to dobrze. Prawa zwierząt są dla mnie bardzo ważne. Musimy zrobić coś z tym, jak wpływamy na naszą planetę również poprzez nasze dietetyczne wybory. Dieta jest sprawą polityczną. Jeśli przez moje wybory dotyczące jedzenia mogę spowodować, że zwierzęta nie będą cierpieć, to jest to jedna z najprostszych decyzji, jakie mogę podjąć – stwierdziła europosłanka.

Spurek zapewniła również GW, że będzie walczyła o zmianę przyzwyczajeń dietetycznych w europarlamencie oraz rozszerzenie menu dla wegan.

Źródło: Facebook / Twitter / Gazeta Wyborcza


Podziel się!

5
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Jaroslaw Sassek
Gość
Jaroslaw Sassek

Trawę niech zjada to ekologiczne jest

Michał Kucharski
Gość
Michał Kucharski

Aż mi się nie chce wierzyć, żeby nie było wege w Europarlamencie. Wstyd. Mam nadzieję, że to się szybko zmieni.

Nieoczywisty Poznań
Gość
Nieoczywisty Poznań

Niech skoczy na nasyp kolejowy na szczaw 😁

Ewa Bukowiak
Gość
Ewa Bukowiak

A po co tam pojechała żeby się dobrze nażreć za darmo?

Roland
Gość
Roland

Dziolcha mosz problem? Rób jak Krycha przenajswieta Bierzesz wiadro sałaty kapusty i JESZ !!!