Strona główna Blog Strona 996

Poznań: Wyniki rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Miasto ogłasza wyniki

0

Władze miasta prowadzą rekrutację do szkół ponadpodstawowych wspólnie z władzami powiatu i właśnie ogłosiły wyniki pierwszego etapu. Do wybranych szkoły zakwalifikowało się 9366 uczniów: 4182 do liceów, 3878 do techników i 1306 do szkół branżowych I stopnia.

Miasto na rok szkolny 2022/2023 przygotowało 7 692 miejsca dla absolwentów szkół podstawowych – to prawie 2500 miejsc więcej niż liczba absolwentów poznańskich szkół podstawowych. Wspólna oferta miasta i powiatu obejmowała 9727 miejsc (4182 w liceach ogólnokształcących, 3986 w technikach, 1559 w branżowych szkołach I stopnia) – są więc jeszcze wolne miejsca dla chętnych w technikach i szkołach branżowych. W tegorocznej rekrutacji złożono 13 253 wnioski. Najwięcej, bo aż 9849 kandydatów starało się o przyjęcie do liceum ogólnokształcącego, 3664 do technikum, a 834 do szkoły branżowej I stopnia. 374 wnioski zostały złożone przez uczniów obywateli Ukrainy, absolwentów klas ósmych.

Obecnie 3854 osoby na obecnym etapie rekrutacji, nie zostały zakwalifikowane do żadnej ze wskazanej przez siebie szkoły, jednak ponieważ kandydaci mogli brać  udział w kilku rekrutacjach i zakwalifikować się do kilku szkół, więc dopiero gdy podejmą decyzję, którą szkołę wybierają i zwolnią pozostałe miejsca, będzie wiadomo tak naprawdę, ile zostało wolnych miejsc w szkołach.

To nastąpi 2 sierpnia, bo do 1 sierpnia do godziny 15.00 uczniowie muszą potwierdzić wybór konkretnej placówki i dostarczyć do niej dokumenty. Wtedy władze miasta oraz powiatu podejmą decyzję o organizacji nauki, na przykład o otwarciu dodatkowych klas. Obecnie rezerwy miasta wynoszą około 2500 miejsc. W poprzednim roku szkolnym średnio 10 proc. kandydatów zakwalifikowanych do liceów ogólnokształcących i 20 proc. kandydatów zakwalifikowanych do techników i szkół branżowych nie potwierdziło woli nauki w danej szkole.

Jak informują władze miasta, w tegorocznej rekrutacji największą popularnością cieszyły się: XXXVIII LO, III LO, Technikum Komunikacji LO św. Marii Magdaleny, XII LO, XXI LO, XXIX LO, XXXI LO, XXVIII.

Wśród najpopularniejszych oddziałów w tegorocznej rekrutacji znalazły się:

Technikum Komunikacji – technik programista
XV Liceum Ogólnokształcące – klasa psychologiczno-pedagogiczna
XIV Liceum Ogólnokształcące – klasa psychologiczno-dietetyczna
XXV Liceum Ogólnokształcące -klasa psychologiczno-językowa
XXXVIII Liceum Ogólnokształcące -klasa prawniczo-psychologiczna
XXXVIII Liceum Ogólnokształcące -klasa prawniczo-psychologiczna
III Liceum Ogólnokształcące – Vespucci
XXXVIII Liceum Ogólnokształcące – klasa ekonomiczno – językowa
XXXVIII Liceum Ogólnokształcące – klasa politechniczna
Technikum Elektroniczno-Mechaniczne – technik mechatronik

Szczegółowe informacje o ofercie poszczególnych szkół i tegorocznej rekrutacji można znaleźć na stronie Nabór.

Upały nad Polską! W którym mieście było najcieplej?

0

Tylko miasta na wschodnich regionach naszego kraju odnotowały temperatury niższe niż 30 stopni. 28 było w Lublinie, 24 w Białymstoku, a nieco ponad 23 na Helu. W Poznaniu odnotowano 35 stopni i było to najcieplejsze miasto w regionie. Ale rekord pobiły Słubice.

Temperatury o godzinie 17.00 wciąż jeszcze przekraczały w prawie całym kraju 30 stopni, a skutki upału wszyscy odczuli na własnej skórze. Lżej oddychać mogli tylko mieszkańcy wybrzeża Bałtyku, województwa podlaskiego i lubelskiego, gdzie temperatury nie przekraczały 30 stopni. W niektórych miejscach nad samym morzem, na przykład na Helu, odnotowano tylko 22 stopnie! Rekord ciepła natomiast padł w Słubicach, gdzie o godzinie 17.00 odnotowano 37 stopni w cieniu, jak informuje IMiGW.

Ale jutro ma być jeszcze cieplej, a układ temperatur podobny do dzisiejszego – czyli znów najchłodniej na wschodzie oraz nad morzem. Temperatura w Poznaniu może sięgnąć nawet 39 stopni Celsjusza, nad zachodnią Polską mogą też przejść burze z gradem. Jeszcze do 22 lipca, do godziny 20.00, w tej części kraju obowiązuje ostrzeżenie trzeciego stopnia przed upałem.

https://twitter.com/IMGW_CMM/status/1549775704367276033

Jarosław Kaczyński w Wielkopolsce. Ale gdzie konkretnie?

Prezes Prawa i Sprawiedliwości ma odwiedzić nasz region już w najbliższy weekend – ale nadal tak do końca nie wiadomo, gdzie spotka się ze swoimi wyborcami. Na pewno odbędzie się spotkanie w Poznaniu i w powiecie poznańskim. Ale gdzie w powiecie – już nie wiadomo

Przypomnijmy: poseł Bartłomiej Wróblewski, który jest koordynatorem PiS na powiat poznański, kilka dni temu zapowiedział, że spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim odbędzie się w auli szkoły podstawowej nr 2 w Zalasewie. Zapewniał, że szkołę polecał mu sam burmistrz Swarzędza Marian Szkudlarek, choć, jak się okazało, żadnej umowy podpisanej z placówką na wynajem nie ma. Politycznemu spotkaniu w placówce oświatowej stanowczo sprzeciwił się pierwszy zastępca burmistrza Grzegorz Taterka – sam burmistrz jest na urlopie – a także dyrekcja szkoły.

Spotkanie więc nie odbędzie się w Zalasewie, ale innym miejscu w powiecie, jedynie godzina zostaje ta sama: 15.00. W jakim? Poseł nie powiedział, ale podobno – jak informuje Radio Poznań – już się na to spotkanie zapisało kilkaset osób.

Po spotkaniu w powiecie Jarosław Kaczyński ma przyjechać do Poznania i o 18.00 spotkać się z mieszkańcami w Auli Politechniki Poznańskiej. Ale i tu nie było się bez zamieszania, choć szefem PiS w Poznaniu jest inny polityk, Tadeusz Zysk. Jak podało Radio Poznań, spotkanie pierwotnie miało się odbyć na MTP i w samo południe. Ale ponieważ okazało się, że Jarosław Kaczyński do Poznania przyjedzie później, to wynajem sali na MTP został odwołany, a zarząd targów przeproszony. Natomiast spotkanie przeniesiono do auli Politechniki Poznańskiej. Rozpocznie się o godzinie 18.00 w sobotę, 23 lipca.

Następnego dnia, czyli 24 lipca, Jarosław Kaczyński pojedzie do Gniezna i Konina.

Wielkopolska: Motocykl zderzył się z ciężarówką. Motocyklista nie żyje

0

Do tragicznego wypadku doszło w powiecie kościańskim, na skrzyżowaniu drogi łączącej Jerkę i Lubiń z drogą do Gierłachowa. Motocyklista zderzył się tam z ciężarówką. Niestety, mimo wysiłków służb nie udało się go uratować.

Do wypadku doszło 20 lipca około godziny 13.00, jak podaje portal koscian.naszemiasto.pl. Motocyklista odniósł tak poważne obrażenia w wypadku, że nie udało się go uratować – mimo wysiłków strażaków i pogotowia ratunkowego.

Przyczyny wypadku bada policja pod nadzorem prokuratury.

 

Wielkopolska: Gaszenie hałdy śmieci nadal trwa. Ponad stu strażaków w akcji!

0

Około 40 wozów strażackich i ponad 100 strażaków od prawie 40 godzin gasi pożar hałdy odpadów przy ulicy Ceglanej w Rawiczu. Ogień objął ponad 10 tys. metrów sześciennych odpadów składowanych na terenie firmy recyklingowej.

Pożar zauważono w nocy z 18 na 19 lipca na hałdzie o powierzchni ok. 2500 metrów kwadratowych i wysokiej na 4 metry. Strażacy natychmiast przystąpili do akcji gaśniczej, jednak musieli walczyć nie tylko z ogniem, lecz i z brakiem wody. Jak informuje portal rawicz24.pl, akurat tego dnia w tej części miasta była wyłączona woda ze względu na prace naprawcze prowadzone przez miejskie wodociągi i nie było wody w hydrantach. Strażacy musieli ją dowozić z Szymanowa, Sarnowa oraz ze zbiorników na dawnym poligonie, co nie ułatwiało akcji gaśniczej.

Robert Garczyński, prezes ZWiK w Rawiczu, zarządził, by wodę w sieci przywrócić najszybciej, jak to możliwe – co też udało się zrobić około 3.00 rano. To nieco ułatwiło pracę strażakom. Nieco, bo przy tej skali pożaru i tak musieli dowozić wodę ze wszystkich możliwych okolicznych źródeł. Wodociąg w Rawiczu po prostu nie wystarczył – a i tak z powodu akcji gaśniczej mieszkańcy maja obniżone ciśnienie w kranach.

Akcja gaśnicza nadal trwa. W kulminacyjnym momencie brało w niej udział 45 zastępów w sile 150 strażaków. Teraz na miejscu jest ich około stu.
„Strażakom udało się uchronić przed ogniem sąsiadujące pryzmy” – informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Rawiczu. – „Aby całkowicie ugasić pożar, konieczna jest rozbiórka hałdy i obfite zraszanie jej fragmentów. Strażaków ciężkim sprzętem wspiera właściciel firmy.
W celu zapewnienia odpowiedniej ilości wody, konieczne było wybudowanie prawie 3-kilometrowej magistrali wodnej, która swój początek ma na zbiorniku w Sierakowie i została poprowadzona ulicami miasta”.

W akcji brali i biorą udział funkcjonariusze PSP, a także strażacy-ochotnicy z okolicznych miejscowości i powiatów: rawickiego, leszczyńskiego i gostyńskiego, a także z Poznania, Śremu, Krotoszyna.

Na ulicy Ceglanej i w okolicy, ze względu na akcję gaśniczą, nadal występują pewne utrudnienia w ruchu. Nad przyczynami pożaru pracuje już prokuratura.

https://www.facebook.com/straz.rawicz/posts/pfbid0ZCatcp1ebL59rhwe5HwhYCZvE8rFUV4MTs5oVDAqcxGuv6Qxe7Mgf1WHRAWBkJKMl

Wielkopolska: Czołowe zderzenie na S5. Kierowca „malucha” zginął na miejscu

0

85-letni kierowca kierujący fiatem 126p wjechał na drogę ekspresową S5 – pod prąd. Doszło do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącą skodą. Niestety, kierowca „malucha” zginął na miejscu.

Jak wstępnie ustalili policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Żninie, 19 lipca około godziny 15.15 85-letni kierujący, mieszkaniec Janowca Wielkopolskiego, wjechał nieprawidłowo na trasę S5. Jadąc pod prąd doprowadził do czołowego zderzenia ze skodą na 126 km drogi, na wysokości miejscowości Cotoń.

„Pomimo prowadzonej reanimacji niestety nie udało się uratować życia 85-latka” – informują żnińscy policjanci. – „Kierowca skody, 46-letni mieszkaniec powiatu wąbrzeskiego, został przetransportowany do szpitala”.

Policjanci, pod nadzorem prokuratora, wyjaśniają wszystkie szczegóły i okoliczności tego wypadku.

Poznań: Planowana wycinka drzew na 27 Grudnia. PO zabrała głos

0

Platforma Obywatelska Poznań opublikowała oficjalne stanowisko w sprawie planowanej wycinki drzew na ulicy 27 Grudnia. „Dziś kolejny dzień upałów, które szczególnie dotkliwie atakują w przestrzeni miejskiej, w której cień to „towar” deficytowy” – napisali politycy PO.

Sprawa planowanej wycinki 25 leszczyn tureckich przy ulicy 27 Grudnia ze względu na zmianę geometrii jezdni oraz kolizje z infrastrukturą podziemną od kilku tygodni budzi wiele emocji. Teraz postanowili zabrać głos w tej sprawie lokalni politycy Platformy Obywatelskiej, która ma większość w Radzie Miasta Poznania.

Ich zdaniem dni, gdy temperatura powietrza przekracza 30 stopni przypominają o tym, że trzeba szanować tę zieleń, którą zasadzili i o którą dbali nasi poprzednicy. W stanowisku czytamy więc, że PO zdecydowanie opowiada się za działaniami uwzględniającymi panujące obecnie warunki klimatyczne.
„Liczymy, że Rada Konsultacyjna ds. Ochrony Środowiska i Klimatu, powołana przez Prezydenta Jacka Jaśkowiaka, szybko zajmie stanowisko i przedstawi propozycje dostosowujące aktualny projekt, tak, by uwzględniał on zachowanie istniejącego drzewostanu” – piszą politycy PO.

Stanowisko ws. wycinki przy ulicy 27 Grudnia zostało podpisane przez Bartosza Zawieję, przewodniczącego Platformy Obywatelskiej w Poznaniu oraz Marka Sternalskiego, radnego Koalicji Obywatelskiej w RMP.

Wielkopolska: Ostrzeżenie trzeciego stopnia przed upałami aż do soboty!

0

35 stopni 20 lipca, 39 stopni 21 lipca i 33 stopnie 22 lipca. Ekstremalne upały dadzą nam się we znaki w całym regionie do końca tygodnia – informuje IMiGW. I przedłużył prognozę ostrzeżenia trzeciego stopnia przed upałami aż do 23 lipca. Na razie.

Termometry w Poznaniu pokazują dziś 35 stopni, ale tylko wtedy, jeśli ktoś ma szczęście i jego termometr wisi w „chłodniejszym” miejscu. Ale jutro ma być jeszcze gorzej – według prognozy IMiGW 21 lipca w Poznaniu ma być 39 stopni Celsjusza! Następnego dnia, 22 lipca, będzie już nieco chłodniej, bo „tylko” 33 stopnie…

Ostrzeżenia meteorologiczne wydano na razie do 21 lipca, ale w prognozach IMiGW podtrzymuje ostrzeżenie trzeciego stopnia do soboty włącznie, mimo że jeszcze kilkanaście godzin temu na ten dzień prognozowano ostrzeżenie drugiego stopnia przed upałem.

Chłodniej będzie jedynie w nocy – najniższa temperatura to 22 stopni Celsjusza, ale będzie można na nia liczyć dopiero około 3.00 nad ranem…

Według prognoz długoterminowych ekstremalne upały utrzymają się do 26 lipca, choć od 24 lipca temperatury zaczną powoli spadać. Jednak 26 lipca można się też spodziewać gwałtownych burz, które złagodzą upał, ale też niosą niebezpieczeństwo gwałtownych i ulewnych deszczy.

Najważniejsze informacje o airsofcie

Sporty strzeleckie są ostatnio bardzo na czasie, bo coraz więcej osób chce nauczyć się strzelać z broni. Modele palne wymagają jednak wielu formalności i związane są z nimi prawne ograniczenia, ale na całe szczęście są też repliki airsoft. To bardzo bezpieczny rodzaj broni, z której może korzystać każdy, a również można jej użyć do nauki strzelania. Na replikach broni oparty jest też coraz popularniejszy sport – airsoft, który zapewnia ogromną dawkę adrenaliny i mocnych wrażeń.

Airsoftowe repliki odwzorowują palne modele broni w skali 1:1. Bardzo ważne jest dokładne oddanie ich wyglądu – im realistyczniej wyglądająca replika, tym większym uznaniem cieszy się w środowisku graczy i kolekcjonerów. Oczywiście samo wnętrze repliki jest inne, niż w prawdziwej broni. W airsofcie wykorzystuje się zupełnie inne mechanizmy i technologie, ale ich funkcja jest bardzo podobna, a jest nią wystrzelenie amunicji. W tym przypadku są nią plastikowe lub biodegradowalne kulki.

Replika nie tylko więc wygląda bardzo realistycznie, ale możemy rzeczywiście używać jej również w praktyce. Jest to całkowicie bezpieczne i nie wiąże się z żadnym ryzykiem dla osób trzecich, ale towarzyszą temu duże emocje i świetna zabawa. Airsoftowe technologie są wciąż rozwijane i repliki coraz realistyczniej imitują również zachowanie broni palnej – przy jednoczesnym stosowaniu wysokich standardów bezpieczeństwa. Z tego względu są bardzo cenione nie tylko przez graczy, ale i rekonstruktorów wydarzeń historycznych, a także miłośników militariów, którzy zajmują się kolekcjonowaniem broni.

Rodzaje rozgrywek. Jak wziąć w nich udział?

Airsoft to odmiana sportu strzeleckiego i wyróżniamy różne jego wersje. Różnią się one czasem trwania, intensywnością i scenariuszem, ale główny cel jest ten sam – chodzi w nim o pokonanie przeciwnika. Zazwyczaj w grze biorą udział dwa zespoły, które walczą aż do ostatniego zawodnika. Strzelanki mogą też przy okazji odgrywać różne scenariusze. Walczyć mogą ze sobą terroryści i antyterroryści, albo Talibowie z siłami NATO. Takie potyczki trwają zazwyczaj kilka godzin, ale od czasu do czasu organizowane są też duże wydarzenia – Mil-Simy, na które zjeżdżają się gracze nie tylko z całej Polski, ale i z innych zakątków świata. Są to wtedy przedsięwzięcia weekendowe, które bywają łączone ze szkoleniem wojskowym i towarzyszy im duży rozmach.

Tłem airsoftowych strzelanek są zazwyczaj lasy lub opuszczone fabryki i magazyny. Potyczki urządzane w takich budynkach rządzą się swoimi prawami i posiadają nawet swoją własną nazwę – CQB. Można podczas nich stosować jedynie repliki o ograniczonej mocy i choć bywają intensywne, to jednak nie wymagają od nas dużo biegania i pokonywania dużych połaci terenu – tym charakteryzują się strzelanki organizowane w lesie. Wszędzie natomiast jest wymagany ten sam sprzęt – replika, kulki do strzelania i okulary taktyczne ochronne. Kupuje się je w wyspecjalizowanych sklepach, takich jak np. Gunfire.com. Jest to bardzo podstawowy zestaw, bo akcesoriów wykorzystywanych w airsofcie jest o wiele więcej, ale już z nim można wziąć udział w strzelance i rozpocząć swoją nową pasję.

Artykuł sponsorowany

Wielkopolska: Kolizja na DK15. Dwa samochody wylądowały na polu

0

Do groźnie wyglądającej kolizji doszło w Szczytnikach Czerniejewskich, na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 15 z lokalną drogą z Czerniejewa do Witkowa. Dwa samochody osobowe po zderzeniu zatrzymały się w zbożu – na szczęście nie doszło do pożaru.

Jak informuje portal gniezno24.com, auta zderzyły się 19 lipca około godziny 17.00. Oba z powodu zderzenia wylądowały na przydrożnym polu, z którego jeszcze nie zebrano zboża. Na szczęście nie doszło do pożaru.

Na miejscu zdarzenia pracowały zastępy OSP Czerniejewo, OSP Żydowo oraz JRG Gniezno. Żaden z podróżnych nie doznał obrażeń, wszyscy opuścili samochody o własnych siłach.

Dodatkowe pieniądze na ogrzewanie. Nowa propozycja rządu

0

Rząd chce dać jednorazowo 3 tys. zł na opał tym Polakom, którzy opalają swoje domy węglem. Eksperci uważają, że to nie da rezultatów i pytają, co z tymi, którzy są w spółdzielniach mieszkaniowych, wspólnotach albo ogrzewają swoje domy gazem czy brykietami.

Ustawa w sprawie maksymalnej ceny węgla jeszcze nie weszła w życie, a już wiadomo, że nie da oczekiwanych rezultatów, przed czym zresztą przestrzegali eksperci. Dlatego, jak informuje money.pl, rząd chce wprowadzić nowe rozwiązanie: 3 tys. zł jednorazowo dla Polaków, którzy ogrzewają swoje mieszkania węglem. Ale i ten pomysł nie zyskał uznania ekspertów, choć uznali go za lepszy niż poprzedni.

Jak poinformowała minister Anna Moskwa, nie będą tu stosowane żadne kryteria dochodowe, więc o dofinansowanie będą mogli starać się wszyscy, którzy mają piece opalane węglem. Dochód jednak będzie brany pod uwagę przy ustalaniu wysokości dofinansowania.

Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, przyznaje, że ta koncepcja jest lepsza, choć diabeł, jak zawsze, tkwi w szczegółach. Przyznał też, że wszystkich członków izby bardzo oburzyły słowa premiera, który podczas spotkania w Turowie powiedział, że nie ma woli współpracy ze strony składów węgla. A przecież przedstawiciele izby, gdy tylko usłyszeli o rządowym pomyśle dopłat do sprzedawanego węgla, wiedzieli, że to się nie da zrealizować i usiłowali to wytłumaczyć ministrom.

Przypomnijmy, że zgodnie z rządową ustawą cena za tonę węgla nie mogłaby przekroczyć 996,60 zł. Przedsiębiorcy sprzedający węgiel, by nie byli stratni, dostaliby więc od rządu rekompensaty, ale nie wyższe niż 1073,13 zł brutto za sprzedaż jednej tony węgla dla jednego gospodarstwa domowego. Tylko że cena węgla importowanego już przekracza 3 tys. zł za tonę, więc jeśli sprzedawca go kupi – a innej możliwości nie ma – dostanie tysiąc od kupującego i tysiąc od rządu, to i tak będzie stratny na tysiąc złotych na tonie. To jaki ma w tym interes? Dokładanie z własnej kieszeni po tysiącu złotych do każdej sprzedanej tony węgla?

Według Roberta Tomaszewskiego, starszego analityka ds. energetycznych związanego z Polityką Insight, przedstawienie nowego rozwiązania zaledwie tydzień po podpisaniu przez prezydenta ustawy o maksymalnych cenach węgla oznacza, że rząd zdaje sobie sprawę z tego, że ustawa nie da efektów. Nowy akt prawny jest próbą naprawy sytuacji i przyznaniem się przez rząd do błędu.

Według Łukasza Horbacza dopłata 3 tys. zł do opału dla wielu rodzin będzie znaczącą pomocą, nawet jeśli ostatecznie ze względu na kryteria dochodowe będzie ona niższa. Wielu Polaków opala swoje domy węglem – według danych ministerstwa klimatu i środowiska w 2021 roku liczba gospodarstw domowych ogrzewanych węglem wynosiła 4,3 mln, a w 3,8 mln był to podstawowy nośnik ogrzewania pomieszczeń. Średnio zużywa się go ok. 7,4 mln ton.

Wiele wskazuje na to, że węgla może zimą zabraknąć. Premier Mateusz Morawiecki nakazał spółkom skarbu państwa kupić 4,5 mln ton węgla właśnie dla indywidualnych odbiorców. PGE Paliwa oraz Węglokoks mają go sprowadzić do Polski do końca października. Czy to się uda? Zadanie jest trudne, choćby ze względu na małą przepustowość naszych portów i ograniczone możliwości dystrybutorów. Robert Tomaszewski ocenia, że na czas uda się sprowadzić 1 mln ton, ale z resztą może być problem. A jeśli tak się stanie i węgla zabraknie na rynku, to ceny znów pójdą w górę. W efekcie więc węgla nadal będzie brakować, a rząd utopi w nim mnóstwo pieniędzy.

Zimą możemy więc mieć duży problem – i zdaniem ekspertów rząd już o tym wie, stąd ta nerwowość w działaniach.

Jak kupić dobrego i taniego laptopa?

Laptop to w obecnych czasach niezbędny element wyposażenia każdego domu. Okazuje się jednak, że za nowoczesny sprzęt wcale nie trzeba przepłacać. Nawet modele pochodzące z niższych półek cenowych mają wiele do zaoferowania. Jak kupić dobrego, taniego laptopa? Podpowiadamy!

Jak kupić tanio laptopa? Na co należy zwrócić uwagę?

Wiele osób zastanawia się, jak kupić dobrego, taniego laptopa, jednak nie każdy wie, na jakie parametry i cechy zwrócić uwagę. Oczywiście najważniejszym kryterium takiego wyboru jest planowane zastosowanie urządzenia. Inne parametry mają znaczenie, jeśli laptop będzie nam potrzebny do nauki bądź pracy, a inne w przypadku laptopów gamingowych. Choć te pierwsze nie cechują się szczególnymi wymaganiami, sprzęt do gier musi być wyposażony w dobry procesor, mocną kartę graficzną, pojemną pamięć RAM oraz wydajne układy chłodzenia. Kolejną kwestią jest obecność systemu operacyjnego i jego rodzaj. Już zainstalowane oprogramowanie stanowi wygodniejszą oraz bezpieczniejszą opcję dla przeciętnego użytkownika nieposiadającego rozległej technicznej wiedzy. Jednak laptopy bez systemu będą nieco tańszym rozwiązaniem. Należy również rozważyć zalety i wady wyboru Windowsa lub Mac OS’a, jako że nie brakuje zwolenników obu z nich.

Jeśli zastanawiamy się, jak kupić tanio laptopa, warto również się zastanowić, jaki rozmiar urządzenia będzie odpowiedni do planowanego przeznaczenia. W zależności od tego, czy wymaga ono od nas mobilności, optymalna przekątna ekranu będzie inna. W tej kwestii nie bez znaczenia pozostaje także waga sprzętu. Osoby, które muszą dokładnie widzieć szczegóły ekranu, powinny się zdecydować na matrycę matową lub antyrefleksyjną. Nie należy także zapominać o zwróceniu uwagi na moc procesora, pojemność pamięci, rodzaj kart graficznych, obecność odtwarzacza płyt oraz ilość i rodzaj złącz. Niektóre osoby mogą wymagać od urządzenia dodatkowych cech funkcjonalnych, na przykład podświetlanej klawiatury czy czytnika linii papilarnych. Wraz ze wzrostem jakości specyfikacji urządzenia, ilości dodatkowych funkcji, a także wydajności będzie oczywiście rosła cena. Zastanawiając się, jak kupić dobrego, taniego laptopa, trzeba iść więc na kompromis.

Gdzie i jak kupić dobrego, taniego laptopa?

W przypadku, gdy myślimy nad tym, jak kupić taniego laptopa z pierwszej ręki, warto czekać na okazje i promocje. Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę z tego, że w używany czy poleasingowy sprzęt również warto inwestować.

Oczywiście, zakup używanego urządzenia od osoby prywatnej zawsze wiąże się z dość dużym ryzykiem. Dzieje się tak zwłaszcza, wtedy, kiedy nie posiadamy zbyt obszernej wiedzy technicznej i nie jesteśmy w stanie dokładnie sprawdzić stanu laptopa przed zakupem. Istnieje jednak rozwiązanie, które stanowi najlepszą odpowiedź na pytanie “jak kupić dobrego, taniego laptopa?” – nie wiąże się z ryzykiem, a jednocześnie pozwala zaoszczędzić. O czym mowa?

Komputery poleasingowe w Poznaniu

Tym rozwiązaniem jest zakup komputerów poleasingowych w Poznaniu. Wielu osobom wydaje się, że taki sprzęt cechuje się znacznie mniejszą wydajnością ze względu na wcześniejszą eksploatację. Jednak w przypadku profesjonalnych salonów jest zgoła inaczej. Przede wszystkim takie placówki prowadzą specjaliści z branży, znający się na rzeczy. Każdy sprzęt, zanim zostanie umieszczony w ofercie dostępnej dla potencjalnego klienta, jest rzetelnie i kompleksowo sprawdzany pod kątem stanu technicznego, wydajności oraz funkcjonalności. Dzięki temu cena może je adekwatnie odzwierciedlać. Co więcej, komputery poleasingowe w Poznaniu to najczęściej urządzenia mające za sobą krótki okres eksploatacji, więc ryzyko usterek czy awarii jest zminimalizowane w najwyższym możliwym stopniu. Dlatego taki sprzęt to najbezpieczniejsza odpowiedź na pytanie: “jak kupić tanio laptopa w świetnym stanie?”. Dobry salon komputerów poleasingowych w Poznaniu posiada w swojej ofercie laptopy o różnych specyfikacjach, dzięki czemu asortyment odpowiada na oczekiwania zarówno biznesmena, jak i pasjonata gier komputerowych. Wybór tej opcji przynosi zawsze moc korzyści oraz jest najlepszym sposobem na to, jak kupić dobrego, taniego laptopa.

Sprawdzony sklep komputerowy w Poznaniu, znajdziesz na stronie laptopypoznan.pl

Artykuł sponsorowany

Wielkopolska: Podejrzany o zabójstwo 59-latka usłyszał zarzuty

0

Policja postawiła 28-letniemu Tomaszowi P. zarzut zabójstwa 59-latka, którego ciało znaleziono 17 lipca za budynkiem gospodarczym przy ulicy Sikorskiego. Jest jednym z dwóch mężczyzn zatrzymanych zaraz po zabójstwie.

Przypomnijmy: zwłoki 59-latka znaleziono za budynkiem gospodarczym przy ulicy Sikorskiego. Przyczyną śmieci był poważny uraz twarzoczaszki. Policjanci szybko ustalili, że mężczyzna spotkał się z dwoma kolegami, z którymi pił alkohol i zatrzymali obu do wyjaśnień.

Jak podał Fakt, 19 lipca, gdy zatrzymani wytrzeźwieli, udało się ich przesłuchać. Po przesłuchaniu 28-latek usłyszał zarzut umyślnego spowodowania ciężkich obrażeń ciała, skutkujących śmiercią. Według faktów ustalonych przez policjantów w którym momencie wspólnego picia alkoholu doszło do kłótni, a później przepychani między 59-latkiem i Tomaszem P. Młodszy mężczyzna miał bić 59-latka po głowie, a gdy upadł, jeszcze go kilkakrotnie kopnął. Gdy mężczyzna już leżał na ziemi, obaj jego koledzy odeszli.

Szczegóły nadal są ustalane przez śledczych, bo wersje wydarzeń świadka i oskarżonego bardzo się różnią, jak powiedziała dziennikarzom prok. Magdalena Roman z Prokuratury Rejonowej w Trzciance. Na pewno gdy dwaj mężczyźni odchodzili, 59-latek jeszcze żył. Mocno krwawił i to właśnie stało się przyczyną jego śmierci – krew dostała się do płuc i spowodowała uduszenie.

Prokuratura wystąpiła do sądu o tymczasowy areszt dla podejrzanego.

Poznań: Na Dębcu miał być drugi tunel. Ale PKP wstrzymuje inwestycję

0

Miasto chciało wybudować na Dębcu drugi tunel, dla pieszych, jednak Polskie Koleje Państwowe nie wyraziły zgody. Piesi na ulicy Opolskiej muszą więc czekać, aż przejedzie pociąg, nawet po 20 minut.

Dębiec i jego przejazdy kolejowe to wyjątkowo skomplikowany układ komunikacyjny. W pobliżu kościoła schodzą się dwie linie kolejowe, dwie duże i ruchliwe ulice, a do kompletu mamy pętlę tramwajową i dwie autobusowe – obie, oczywiście, położone po różnych stronach torów.

Tunel jest, ale…

Kierowcy w tym węźle gordyjskim mają nieco lżej, odkąd w 2016 roku miasto oddało do użytku tunel pod torami w ciągu ulicy Czechosłowackiej. Mogą przejechać bezproblemowo z Dębca na Górczyn i z powrotem. Dużo gorzej mają piesi, a zwłaszcza pasażerowie miejskiej komunikacji, którzy mają przesiadkę na Dębcu. Bo żeby przejść z pętli tramwajowej na którąś z dwóch autobusowych – muszą minąć tory kolejowe, które przecinają ulicę Opolską. Tu, niestety, nie ma tunelu ani wiaduktu, ani nawet kładki, więc piesi muszą czekać, aż przejedzie pociąg. A to może trwać nawet 20 minut, bo to ruchliwe trasy kolejowe: jedna na Wrocław, druga na Katowice.

Jeszcze na początku lat 90. nad obiema liniami kolejowymi stały kładki, wybudowane jeszcze przez zakłady Cegielskiego. Plotka głosi, że specjalnie dla pracowników, żeby się nie spóźniali do pracy przez zamknięte szlabany na przejazdach. Jednak zmienił się ustrój, do kładek nikt się nie przyznawał, więc nie było komu ich remontować i jeszcze w latach 90. trzeba było je rozebrać, tak były zniszczone. I piesi zostali bez możliwości przejścia.

Rada osiedla ostrzegała

Na problem zwracała uwagę Rada Osiedla Świerczewo podczas budowy tunelu w ciągu ulicy Czechosłowackiej. Postulowała budowę przejścia dla pieszych między torami, co pozwoliłoby ominąć zamknięte przejazdy, jednak pomysłu nie zrealizowano.

Tymczasem problem staje się coraz bardziej dotkliwy, jak zauważa Radio Poznań. Między innymi dlatego, że remont trasy kolejowej między Poznaniem i Wrocławiem zakończył się, więc tą trasą kursuje więcej pociągów, co oznacza częstsze i dłuższe zamykanie przejazdu kolejowego. W ciągu doby przejeżdża tam 120 pociągów osobowych, a są jeszcze przecież towarowe. Zdarza się, że pod rząd jadą cztery pociągi, jak powiedział Radiu Poznań Tomasz Wierzbicki z ROŚ. Piesi czekają wówczas nawet po 20 minut! A taka sytuacja zdarza się nawet 10 razy na dobę.

Jeśli drugi przejazd jest otwarty, piesi mogą przejść do tunelu w Czechosłowackiej i przedostać się na drugą stronę. Ale muszą w tym celu nadłożyć kilkaset metrów drogi. Mają więc do wyboru: albo czekać na przejeździe kilkanaście lub kilkadziesiąt minut – albo iść na piechotę kilkaset metrów, by ominąć przejazd. Żadne z tych rozwiązań nie jest komfortowe i nie zachęca do korzystania z miejskiej komunikacji.

Miasto chce zbudować, ale PKP mówi: „nie”

Miasto chciało zbudować albo wiadukt nad torami – albo tunel pod nimi, jak poinformował Zarząd Dróg Miejskich. W planach jest rozbudowa pętli autobusowej, więc łatwiejsza dostępność była kluczową kwestią. Dwa lata temu przygotowano już nawet koncepcję takiego przejścia – ale PKP nie wyraziło na nią zgody ze względów bezpieczeństwa, więc prace zostały wstrzymane.

PKP zapewnia jednak, że chce rozwiązać problem i zapowiada spotkanie z miejskimi urzędnikami pod koniec lipca, by wspólnie wymyśleć takie rozwiązanie. Ale nawet jeśli uda się je wypracować podczas tego jednego spotkania, co samo w sobie jest już mało prawdopodobne, patrząc na przykład na to, ile trwały uzgodnienia przy przebudowie Grunwaldzkiej i jak ślimaczy się sprawa ze Starołęcką – to i tak obiekt nie powstanie od razu. Trzeba liczyć na to co najmniej kilka lat.

A tymczasem wystarczyło po prostu dbać o kładki dla pieszych i remontować je na bieżąco, żeby nie niszczały albo posłuchać radnych z osiedla Świerczewo, którzy w 2016 roku zwracali uwagę, że piesi będą mieli problem – i dziś sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej.

Wielkopolska: Pies postrzelony z wiatrówki. Kolejny przypadek!

0

Nieznany sprawca postrzelił psa w miejscowości Chojno niedaleko Wronek. Pies jest w poważnym stanie, jak poinformowała jego właścicielka. To nie pierwszy przypadek w tej okolicy.

Do postrzelenia psa w Chojnie doszło 18 lipca w godzinach porannych. Dziennikarzy portalu Moje Wronki poinformowała o tym zdarzeniu sama właścicielka psa dodając, że z psem nie jest dobrze, ale rodzina ma nadzieję, że wyjdzie z tego.

Pies został postrzelony z wiatrówki, a śrut trzeba było usunąć operacyjnie. Sprawa została zgłoszona na policję, a właściciele postrzelonego psa apelują do wszystkich posiadaczy zwierząt, by zachowali ostrożność na spacerach i pilnowali swoich podopiecznych poza posesją, bo może to nie być odosobniony przypadek.

W tym rejonie Wielkopolski już kilkakrotnie zdarzały się przypadki strzelania do psów i kotów. W 2020 roku policjanci z Międzychodu zatrzymali i przesłuchali mężczyznę, który był podejrzany o strzelanie z wiatrówki do domowych zwierząt w Kwilczu. W 2021 roku na drodze do Czarnkowa znaleziono psa z 50 pociskami śrutu w ciele.

Wszystkie przypadki wyrządzenia krzywdy zwierzętom należy zgłaszać policji, a zwłaszcza strzelanie. Jest to bowiem przestępstwo zagrożone karą więzienia nawet do 5 lat.

Koronawirus. Zakażenia w powiatach Wielkopolski (LISTA)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 192 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 4 0
czarnkowsko-trzcianecki 2 0
gnieźnieński 7 0
gostyński 1 0
grodziski 0 0
jarociński 1 0
kaliski 2 0
kępiński 0 0
kolski 2 0

koniński 2 0
kościański 0 0
krotoszyński 3 0
leszczyński 5 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 4 0
obornicki 0 0
ostrowski 6 0
ostrzeszowski 2 0

pilski 1 0
pleszewski 0 0
poznański 47 0
rawicki 8 0
słupecki 1 0
szamotulski 9 0
średzki 3 0
śremski 2 0
turecki 8 0

wągrowiecki 3 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 5 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 4 0
Leszno 1 0
Poznań 59 1

Paweł Kukiz i ultimatum dla PiS. „Daję im czas do września”

0

Lider Kukiz’15 zapowiedział, że albo Prawo i Sprawiedliwość uchwali ustawę o sędziach pokoju, na którą czeka – albo jego partia przestanie głosować razem z PiS. „Daję im czas do września” – powiedział w Radiu Wrocław.

Jak podaje Wirtualna Polska, Paweł Kukiz mówił w Radiu Wrocław o swoim projekcie ustawy o sędziach pokoju, który trafił do Sejmu w listopadzie 2021 roku i do tej pory nie doczekał się głosowania. Polityk powiedział, że miesiąc temu w rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim zapowiedział, że daje partii 2-3 miesiące na wdrożenie ustawy o sędziach pokoju, a jeśli tak się nie stanie, to Kukiz’15 przestaje głosować razem z PiS.

Paweł Kukiz podkreślił też, że uchwalenie ustawy o sędziach pokoju i o referendach było jednym z warunków podpisania umowy między jego partią a PiS. Wprowadzenie instytucji sędziów pokoju to jeden ze sztandarowych punktów programu Kukiz’15.

Jak powiedział, PSL także zamierza głosować za wprowadzeniem instytucji sędziów pokoju w życie, a minister Ziobro do tej ustawy szczególnie nie jest potrzebny. Natomiast jeśli spróbuje ją blokować, to Kukiz’15 będzie blokował jego pomysły na reformę systemu sprawiedliwości.

Jeśli do końca września Prawo i Sprawiedliwość nie uchwali sędziów pokoju, to Kukiz’15 zerwie współpracę, a może nawet złoży wotum nieufności dla ministra Ziobry, o ile posłom tej partii uda się namówić do współdziałania opozycję, bo żeby złożyć wotum, muszą zebrać co najmniej 69 posłów. Kukiz’15 dysponuje czterema posłami.

To zresztą nie koniec żądań Pawła Kukiza. Jeśli PiS zaproponuje mu wspólny start w kolejnych wyborach, to będzie musiało także wpisać do programu zmianę ordynacji wyborczej na model mieszany, z uwzględnieniem jednomandatowych okręgów wyborczych. Taki projekt ma rozwiązać problem startowania w wyborach tylko działaczy partyjnych, co obecnie jest powszechną praktyką. Jeśli PiS zgodzi się na te warunki – Kukiz’15 wystartuje razem z partią Jarosława Kaczyńskiego w nadchodzących wyborach.

Wielkopolska: Ostrzeżenie trzeciego stopnia przed upałami!

0

20 lipca jest kolejnym dniem obowiązywania najwyższego, trzeciego stopnia ostrzeżenia przed upałem dla całego regionu. Ostrzeżenie trzeciego stopnia będzie obowiązywało też 21 lipca, ale później nie będzie wiele lepiej.

„Prognozuje się upały. Temperatura maksymalna we wtorek i czwartek od 30°C do 34°C, w środę od 33°C do 36°C. Temperatura minimalna w nocy od 16°C do 19°C, tylko w nocy ze środy na czwartek od 19°C do 22°C” – informuje IMiGW.

Ostrzeżenie trzeciego obowiązuje do czwartku 21 lipca, do godziny 20.00, jednak na 22 i 23 lipca zostało wydane ostrzeżenie drugiego stopnia przed upałami, więc wysokie temperatury, do 30 stopni Celsjusza, nadal będą się dawać we znaki.

Espacio Flamenco Poznań i pokaz mody przed Teatrem Wielkim (ZDJĘCIA)

0

To było flamenco w bardzo modnym wydaniu. Tancerki prezentowały specjalnie zaprojektowane kreacje do tańczenia flamenco, a dodatkową atrakcją był udział w pokazie znakomitej tancerki Carmen la Talegona, która później specjalnie zatańczyła dla widzów.

W Poznaniu od 9 lipca trwa Espacio Flamenco Poznań, pierwszy międzynarodowy festiwal flamenco w naszym mieście, a podczas niego można podziwiać flamenco w wielu odsłonach – także na… pokazie mody. Pokaz odbył się 17 lipca przed Teatrem Wielkim w Poznaniu, a wzięła w nim udział sama Maestra Carmen la Talegona.

Podczas pokaz marki Ahora Flamenco został zaprezentowany unikatowy model bata de cola (sukni z trenem), stworzony przez projektantkę Helenę Lewandowską specjalnie na I Międzynarodowe Spotkanie Flamenco. Ta nietypowa bata jest perfekcyjnie sterowna i odpowiednia nawet dla osób, które ze względu na problemy z kręgosłupem nie mogą pozwolić sobie na taniec z ciężkim trenem. A jak sprawuje się w ruchu – można było zobaczyć właśnie podczas pokazu, który zakończył się radosnym flash mobem i hiszpańską fiestą.