Poznań: Spór o wycinkę na 27 Grudnia. Prezydent nie zamierza przeprosić społeczniczki

Drzewa w centrum Drzewa w centrum Poznania przed Wycinką w ramach Projektu Centrum fot. Meczyński, Stowarzyszenie Plac Wolności

Aneta Mikołajczyk, architektka krajobrazu, uważa, że prezydent Jaśkowiak powinien ją przeprosić za posądzenie o przygotowanie projektu wycinki drzew na ulicy 27 Grudnia. Sam prezydent jest zdania, że nie ma za co przepraszać.

Przypomnijmy: Aneta Mikołajczyk, która jest także członkinią Koalicji ZaZieleń Poznań, bierze czynny udział w walce, jaką toczą poznaniacy o zachowanie 25 leszczyn tureckich na ulicy 27 Grudnia. Zgodnie z projektem mają zostać wycięte, bo kolidują z infrastrukturą podziemną i nową geometrią ulicy.

Sprawa budzi wiele emocji, mieszkańcy są oburzeni planami wycinki. Tymczasem prezydent Jacek Jaśkowiak powiedział Radiu Poznań, że cztery lata temu projekt przebudowy ulicy wraz z wycinką drzew przygotowała pracownia, w której jednym z projektantów była Aneta Mikołajczyk. Podkreślił, że jest to dla niego szokujące i nie rozumie, dlaczego teraz projektantka ma tak krytyczną opinię o projekcie, skoro go współtworzyła.

Sama projektantka twierdzi, że nie pracowała przy projekcie ulicy 27 Grudnia. Jak wyjaśniła Gazecie Wyborczej, współpracowała z firmą ADS, która wygrała konkurs na ten projekt – ale współpracowała przy tworzeniu koncepcji remontu części Świętego Marcina. Po nim zakończyła współpracę z pracownią. Dlatego uważa, że prezydent Jaśkowiak powinien sprostować swoją wypowiedź.

Ale prezydent ani nie zamierza niczego prostować – ani przepraszać społeczniczki. Jak powiedział Radiu Poznań – nie widzi po temu powodów. Dalej stoi na stanowisku, że Aneta Mikołajczyk jest współautorką koncepcji przebudowy ulicy 27 Grudnia, która jest obecnie tak krytykowana. Prezydent podkreślił, że on osobiście traktuje koncepcję jak projekt, bo właśnie na jej podstawie prowadzi się dalsze prace projektowe i podpisuje umowy z wykonawcami. Ta właśnie koncepcja wygrała, została zaakceptowana przez jury i jest tam podpis Anety Mikołajczyk. I to ona powinna się wytłumaczyć z koncepcji, która budzi takie kontrowersje.

Podziel się: