Strona główna Blog Strona 2131

Poznań: Kwiatowa będzie woonerfem? Szykuje się rewolucja

0
– Ulicę Kwiatową pomiędzy deptakiem na Półwiejskiej a ul.Rybaki czeka w przyszłym roku zmiana z myślą o pieszych oraz o zieleni – zapowiada Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. Szykuje się rewolucja.

Dlaczego rewolucja? Bo zamiast podręcznego parkingu, najczęściej niezgodnie z prawem, dla ulicy Półwiejskiej, Kwiatowa ma się stać woonerfem, czyli ulicą bezpieczną dla pieszych i rowerzystów, z ruchem uspokojonym, ogródkami kawiarnianymi i estetyczną zielenią, która połączy funkcje ulicy, deptaku, parkingu i miejsca spotkań mieszkańców.

Trudno to nazwać inaczej niż rewolucją, znając obecny wygląd ulicy. Okalają ją naprawdę pięknej secesyjne kamienice, część już po remoncie, część w trakcie, jest tam, też kilka klimatycznych lokali, ale trudno to wszystko dostrzec zza zaparkowanych bez ładu, składu i zgodności z prawem samochodów.

Auta są wszędzie, również na chodniku, a na wyznaczonych miejscach dla niepełnosprawnych najczęściej oczywiście wcale nie parkują niepełnosprawni. Dla pieszych do przejścia pozostaje przestrzeń o szerokości pół metra, a i to nie wszędzie.

Tak jest w dzień. Wieczorem jest znacznie gorzej, zwłaszcza w weekend. Kwiatowa staje się miejscem, gdzie wszyscy bywalcy weekendowych atrakcji Półwiejskiej i okolic usiłują zaparkować – albo przynajmniej wysadzić swoich pasażerów i dalej krążyć w kółko szukając miejsca do zaparkowania. W większości są to kierowcy, którzy istnienia kilku legalnych parkingów w odległości około stu metrów nie przyjmują do wiadomości, bo to za daleko. No i parkingi są płatne…

To powoduje wiele niebezpiecznych sytuacji, bo ruch pieszy na Kwiatowej, z racji znajdujących się tam lokali, jest duży. Z powodu braku miejsca na chodnikach ludzie schodzą na jezdnię, wprost pod koła samochodów wyczyniających przedziwne akrobacje, żeby zaparkować albo się wycofać. W takiej sytuacji o wypadek nie jest trudno.

Bez zamknięcia tego odcinka ulicy w zasadzie upilnowanie porządku na niej nie jest możliwe – no chyba że miasto wysupłałoby dodatkowe pieniądze na całodobowe i co najmniej dwa patrole straży miejskiej zajmujące się wyłącznie tą ulicą. Strażnicy na pewno mieliby co robić.

Jednak z przyczyn czysto estetycznych i w interesie mieszkańców zdecydowanie lepiej tę ulicę zamknąć dla ruchu samochodowego i tak właśnie ma się stać już w przyszłym roku. Jak poinformował Mariusz Wiśniewski, ZDM jest już po konsultacjach społecznych w tej sprawie.

UMP, el, fot. L. Łada

Kalisz: Razem zaplanujmy dobrą przyszłość Wielkopolski!

W jakim kierunku powinna rozwijać się Wielkopolska przez najbliższą dekadę? Marszałek Marek Woźniak zaprasza do Kalisza na konsultacje Strategii rozwoju województwa wielkopolskiego do 2030 roku.

Odpowiedzi szukać będziemy podczas rozpoczynających się konsultacji Strategii rozwoju województwa wielkopolskiego do 2030 (Strategia Wielkopolska 2030). W ich ramach zaplanowano m. in. cykl pięciu spotkań z mieszkańcami. Pierwsze z nich już w najbliższą środę 18 września w Kaliszu. Spotkanie rozpocznie się o godz. 10.00 w budynku Inkubatora Przedsiębiorczości przy ul. Częstochowskiej 25, sala konferencyjna, piętro II). Konsultacje poprzedzi o godz. 9.45 briefing prasowy z udziałem Marzeny Wodzińskiej, Członka Zarządu Województwa Wielkopolskiego przed salą konferencyjną. Zapraszamy przedstawicieli redakcji.

Obecnie projektowana Strategia jest już czwartą modyfikacją i aktualizacją dokumentu opracowanego w 2000 roku.
– Traktujemy go jako swoisty manifest rozwoju województwa, a dokument zmieniamy pod wpływem zmieniających się oczekiwań społecznych, niekiedy coraz trudniejszych warunków gospodarowania i wyzwań technologicznych, a także wyzwań w zakresie innowacyjności i środowiskowych – tłumaczy Marek Woźniak.

Prace nad dokumentem ruszyły w połowie 2018 r. Marszałek podjął decyzję, aby od samego początku, a więc już od etapu diagnozy sytuacji regionu, w pracach uczestniczyli mieszkańcy. Pierwsze spotkania konsultacyjne w sprawie strategii odbyły się w maju i czerwcu zeszłego roku. Pozwoliły one zdiagnozować sytuację w Wielkopolsce. W październiku 2018 r. powołano Zespół Roboczy ds. przygotowania założeń strategii.

Kolejnym krokiem było przeprowadzenie badań opinii publicznej w zakresie poziomu rozwoju województwa oraz stanu czynników mających wpływ na rozwój gmin oraz powiatów województwa wielkopolskiego (lipiec – wrzesień 2018 roku, a potem kolejne badanie uzupełniające w okresie luty – kwiecień 2019 r.). Wykonano również badania ankietowe wśród uczniów szkół ponadpodstawowych i uczelni wyższych na terenie całej Wielkopolski na temat ich potrzeb rozwojowych.

Dla pełnego obrazu regionu, Zarząd Województwa Wielkopolskiego na przełomie czerwca i lipca br. ogłosił nabór na projekty o strategicznym znaczeniu dla społeczno-gospodarczego rozwoju regionu, które przewidziane są do realizacji po 2020 roku. Nabór cieszył się dużym zainteresowaniem. Spłynęło blisko 1300 projektów, w ramach których wyodrębniono kluczowe obszary dla rozwoju Wielkopolski. Kolejnym etapem prac nad strategią były warsztaty diagnostyczne dla przedstawicieli organizacji pozarządowych i partnerów społeczno-gospodarczych z Wielkopolski, które odbyły się w czerwcu tego roku.

Założenia strategii były także tematem dyskusji na spotkaniach interesariuszy należących do takich gremiów jak: Wielkopolska Rada 30, Komitet ds. Ekonomii Społecznej, Wojewódzka Rada Rynku Pracy, Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego. Spotkania konsultacyjne odbył się również z Radnymi Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. Teraz przychodzi czas na przedstawienie owoców tej pracy, podczas spotkań z stolicach subregionów.

Wyzwań jest sporo. Jednym z największych pozostają kwestie demograficzne. Niski poziom dzietności i postępujący proces starzenia się polskiego społeczeństwa wpływają także na regionalny rynek pracy, który w niedalekiej przyszłości, może stać się bardziej uzależniony od imigrantów. Postępująca globalizacja i rozwój technologii sprawią, że kolejne pokolenia będą pracować w zawodach, które jeszcze nie istnieją. Pamiętajmy też o zmianach klimatu, które już wpływają na procesy gospodarcze. Dlatego do zadań, które stawia przed nami przyszłość, trzeba się odpowiednio przygotować.

– Strategia Wielkopolska 2030 ma być swoistym drogowskazem, który wskaże, jaką ścieżką mamy podążać – tłumaczy Marek Woźniak. – Wszystko po to, aby dalej kreować Wielkopolskę jako region dynamicznych zmian, w których motorem przemian gospodarczych będą nowe technologie i innowacje. Miejsca bezpiecznego, przyjaznego, dobrze skomunikowanego, zapewniającego wysoką jakość życia mieszkańcom i przyciągającego inwestorów oraz turystów. Jednym słowem: Wielkopolski, która jest dobrym miejscem do życia!.

O przyszłości i wyzwaniach czekających nasz region w najbliższej dekadzie będzie można porozmawiać podczas cyklu spotkań w pięciu miastach. Pierwsze z nich odbędzie się w najbliższą środę w Kaliskim Inkubatorze Przedsiębiorczości. Kolejna debata zaplanowana jest na 24 września o godz. 10.00 w Lesznie w siedzibie Wyższej Szkoły Humanistycznej (ul. Królowej Jadwigi 10). Strategiczne spotkania będą miały też miejsce w Pile (4 października, godz. 11.00, Hotel Gromada przy al. Piastów 15), Koninie (10 października, godz. 12.30, Centrum Konferencyjne Factoria przy ul. Zakładowej 14) oraz w Poznaniu (11 października, godz. 10.00, Sala Sesyjna Urzędu Marszałkowskiego przy al. Niepodległości 34).

Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje uwagi i opinie do strategii, nie tylko w trakcie organizowanych spotkań, ale również za pośrednictwem elektronicznego formularza zamieszczonego na stronie internetowej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, na adres: [email protected], drogą korespondencyjną na adres: Departament Polityki Regionalnej, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, al. Niepodległości 34, 61-714 Poznań oraz osobiście w siedzibie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego (zapraszamy do rozmowy na temat Strategii do Departamentu Polityki Regionalnej).

Konsultacje społeczne będą trwały od 18 września do 22 października br. Aktywny udział w konsultacjach to doskonała okazja do wyrażenia swojego zdania i realnego wpływu na ostateczny kształtu tego dokumentu.

UMWW, el

Poznań: Nieformalny Jeżycki Plac zabaw – czy melina?

0
Połamane zabawki, porozrzucane śmieci i puste butelki. Tak wygląda teraz wysprzątany i wyremontowany Nieformalny Plac Jeżycki przy ul. Mickiewicza. Okazuje się, że w samym centrum miasta służby nie są w stanie dopilnować porządku.

Nieformalny Plac Jeżycki to plac zabaw pozostały po przedszkolu „Koraliki” mieszczącym się kiedyś w sąsiedniej kamienicy, przy ulicy Mickiewicza 32. Ale przedszkola już tu nie ma, a działkę, na której mieścił się plac zabaw, odzyskał prywatny właściciel i wystawił ją na sprzedaż.

Na razie nie znalazł chętnego, ale to zdopingowało mieszkańców, by wystąpić do władz miasta o kupno tej działki i przeznaczeniu jej właśnie na plac zabaw. W czerwcu wysprzątali plac, wyremontowali zabawki, by dzieci mogły się znów tu bezpiecznie bawić.
– Jeżyce od lat cierpią na brak ogólnodostępnych przestrzeni do zabawy dla dzieci – mówiła wówczas Aleksandra Sołtysiak-Łuczak, przewodnicząca Rady Osiedla Jeżyce. – Choć mieszkają tu tysiące dzieci, place zabaw można policzyć na palcach jednej ręki.

Najbliższy jest plac Asnyka, ale to dla młodszych dzieci za daleko. Jest też Stare Zoo, ale oddzielone ruchliwą ulicą i wyprawa tam bez opieki nie jest bezpieczna. Plac przy Mickiewicza bardzo by się przydał.

Niestety, nie wszyscy tak uważają. Już kilkakrotnie mieszkańcy musieli sprzątać i remontować zabawki, bo regularnie odbywają się tam alkoholowe libacje, które kończą się niszczeniem zabawek i zostawianiem gór śmieci.

– W czerwcu 2018 zorganizowałam tu pierwszą akcję sąsiedzkiego sprzątania – opowiada Kasia Lesińska, jedna z inicjatorek powstania placu. – W lipcu 2018 razem z Bartek ogarnęliśmy wydarzenie, podczas którego Bartek opowiadał dzieciakom o astronomii. Co tydzień przychodziłam tu sprzątać śmieci. W tym roku było kolejne sąsiedzkie porządkowanie, które rozkręciła Rada Osiedla Jeżyce. Było też zbieranie podpisów pod petycją, aby zachować to miejsce i uczynić je pełnoprawnym miejscem do zabawy i integracji.

Pod koniec sierpnia, przychodząc tradycyjnie z siateczką na papierki i butelki, Kasia przeżyła szok kiedy zobaczyła, że jedno z urządzeń jest zepsute a po placu walają się setki śmieci. Apelowali wtedy wraz z innymi społecznikami do sąsiadów o wsparcie w utrzymaniu tu porządku.
– Wydawało mi się, że gorzej już być nie może – wzdycha Kasia – ale gdy dziś dotarłam na Nieformalny Plac Jeżycki, zobaczyłam, że rozwalono wszystko co się dało: drewnianą ciuchcię, która służyła do wyruszania na nieznane marzycielskie szlaki, ogrodzenie huśtawek, obiekt do wspinania i zjeżdżania, który raz był zamkiem, a raz pirackim statkiem… Jest mi po prostu smutno. Nie mieści mi się w głowie, jak można tak zdemolować plac zabaw dla dzieci.

Czy nikt z nich naprawdę nic nie może zrobić? Przecież Jeżyce słyną jako dzielnica mająca prężnie działającą radę osiedla.
– My cały czas podejmujemy działania – zapewnia Aleksandra Sołtysiak-Łuczak. – Co miesiąc spotykamy się z policją i straż miejską, mówimy, że jest problem, prosimy o częste patrole. A oni twierdzą, że żadnych wydarzeń tam nie stwierdzono. No to pokazałam komendantowi policji zdjęcia zdemolowanego miejsca, w którym „żadnych wydarzeń nie stwierdzono”…

Nasuwa się więc dość niepokojąca refleksja: że ci, którzy zniszczyli ten plac zabaw, czują się bezkarnie, wiedzą, że nikt nie pociągnie ich do odpowiedzialności za te zniszczenia. A to już jest naprawdę groźne. W końcu nie mówimy o jakimś zakamarku na peryferiach miasta, tylko o samym centrum dużego, podobno europejskiego miasta. W dodatku położonego dosłownie kilkaset metrów od Wojewódzkiej Komendy Policji – mieści się przecież przy Kochanowskiego. Tam też przecież mieści się jeżycki komisariat. A z kolei Miejska Komenda Policji mieści się kawałek dalej w drugą stronę, przy Szylinga.

Najwyraźniej stare przysłowie mówiące, że najciemniej jest zawsze pod latanią, nie traci na aktualności.

Lilia Łada, fot. K. Lesińska

Poznań: Polską będzie się jeździło łatwiej!

0
Do końca września potrwają prace mające usprawnić ruch dla wszystkich użytkowników poruszających się w obrębie węzła ul. Polskiej na odcinku ul. Nowina – ul. Dąbrowskiego. Organizacja zostanie dostosowana do obecnych przepisów, pojawią się nowe sygnalizatory dla pieszych i rowerzystów.

Do najważniejszych zmian można zaliczyć likwidację sygnalizatora kierunkowego dla osób jadących od strony ul. 5 Stycznia (tzw. łącznikiem). Pozostanie możliwość skrętu w lewo poprzez sygnalizator ogólny. Dzięki temu będzie można wydłużyć czas „zielonego” światła dla wyjeżdżających z ul. Nowina w ul. Polską – bez strat dla podróżujących głównym kierunkiem (ul. Polską). To bardzo ważne szczególnie dla pasażerów komunikacji publicznej, gdyż z ul. Nowina wyjeżdża wiele autobusów.

Usprawniony zostanie również przejazd pojazdów na ul. Polskiej pomiędzy skrzyżowaniem z ul. Nowina a ul. św. Wawrzyńca. Z uwagi na powstające w godzinach komunikacyjnego szczytu utrudnienia, trzeba tam dokonać korekt w organizacji ruchu i ustawieniach sygnalizacji, tak by poprawić przepustowość dla ruchu. Aby to osiągnąć zostanie wprowadzony zakaz skrętu w lewo z ul. Polskiej w ul. Dąbrowskiego w kierunku Ogrodów (po skręcie w lewo z ul. św. Wawrzyńca lub zawróceniu nad wiaduktem). Z takiej możliwości i tak korzystało niewielu kierowców. Dojazd w rejon Ogrodów będzie możliwy poprzez ul. Nowina. Ta zmiana ułatwi przejazd dla dziesiątek pojazdów jadących od ul. Polskiej do ul. św. Wawrzyńca.

Rowerzyści zyskają nowe przejazdy rowerowe (przy przejściach dla pieszych) w obrębie skrzyżowania z ul. Nowina, a także korektę sterowania na skrzyżowaniu z ul. Dąbrowskiego, aby zminimalizować ryzyko pozostania na azylu na ul. Polskiej.

ZDM, el

Konin: Łyżka chirurgiczna zaszyta w… ciele pacjentki

0
Podczas operacji jajników u jednej z pacjentek konińskiego szpitala nie wyjęto z jamy brzusznej łyżki chirurgicznej i zaszyto ją w ciele pacjentki.

33-letnia pacjentka, mimo że operację przeszła pomyślnie, nadal skarżyła się na bóle podbrzusza, a jej stan z niewiadomych powodów się pogarszał. Sprawa się wyjaśniła, gdy kobiecie zrobiono prześwietlenie: okazało się, że podczas operacji jajników zostawiono w jej ciele liczącą sobie kilkadziesiąt centymetrów długości łyżkę chirurgiczną.

Pacjentka natychmiast powędrowała znów na stół operacyjny i usunięto jej łyżkę. Niestety, kilka dni później zmarła. Szpital, po wyrażeniu współczucia rodzinie zmarłej, zapowiedział skontrolowanie procesu i wyciągnięcie konsekwencji wobec winnych.

Do sprawy włączyła się też prokuratura, która bada sprawę pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Takie przestępstwo jest zagrożone karą więzienia do 5 lat.

Onet.pl, el

Poznań: ZKZL oferuje kolejne lokale do remontu

0
12 lokali jedno-, dwu- i trzypokojowych w atrakcyjnych lokalizacjach. Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych już drugi raz w tym roku oferuje mieszkania do remontu.

Jest to już kolejna odsłona programu „Mieszkanie do Remontu”. Lokale, które są przekazywane przez ZKZL, należy wyremontować w terminie nie dłuższym niż pół roku. W tym czasie osoby, które zadeklarują udział w programie, przez 6 miesięcy nie płacą czynszu, a po wykonaniu wszystkich prac remontowych podpisują umowę najmu na czas nieokreślony.

W pierwszej tegorocznej edycji do wyremontowania było 21 lokali. Teraz ZKZL przekazuje do remontu 12 mieszkań jedno-, dwu- i trzypokojowych o metrażach od 25 do 72 metrów kwadratowych. Lokale znajdują się w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach. W programie są m.in. mieszkania przy Starym Rynku, ul. Ślusarskiej, placu Cyryla Ratajskiego czy ul. Jackowskiego.

Wnioski można składać na maksymalnie trzy lokale, do 7 października 2019 roku, na specjalnym druku dostępnym w Biurze Obsługi Klienta ZKZL przy ulicy Matejki 57. Wykaz mieszkań, zakres prac do wykonania oraz dokumenty znajdują się także na stronie internetowej ZKZL.

ZKZL, el

Poznań: Będzie remont ulicy Wyłom

0
Nowy chodnik, nowe krawężniki i zjazdy do posesji, a także częściowo wymieniona nawierzchnia. Taki ma być efekt remontu planowanego na ulicy Wyłom. Dwie firmy nadesłały swoje oferty do przetargu.

W efekcie przebudowy powstanie nowy chodnik z kostki brukowej po południowej stronie ulicy, nowe krawężniki i zjazdy do posesji. Częściowo wymieniona zostanie także nawierzchnia. Wykonane zostaną również miejsca parkingowe po północnej stronie drogi, a na jezdni pojawią się trzy progi zwalniające. Przebudowa ulicy będzie okazją do budowy kanału technologicznego do poprowadzenia pod ziemią kabli oraz do przebudowy odwodnienia. Posadzone zostaną nowe drzewa i powstanie trawnik liczący ok. 400 metrów kwadratowych.

Ulica Wyłom, łącząca ul. Piątkowską i Nasienną, ma niewiele ponad 300 metrów długości. Jest jednak ważnym traktem dla mieszkańców os. Powstańców Warszawy oraz położonego nieopodal osiedla domków jednorodzinnych. Korzystają z niej również piesi i rowerzyści, pokonujący kładkę nad trasą szybkiego tramwaju i ul. Mieszka I.

Wybrana w postępowaniu przetargowym firma na wykonanie wszystkich prac związanych z jej przebudową będzie miał około 3,5 miesiąca od podpisania umowy.

PIM, el

Poznań: Schody na Wildzie idą do remontu. Czy będą kolorowe i z kredkami?

0
Po wielu latach nareszcie rozpocznie się remont słynnych schodów na Wildzie w ciągu ulicy Spychalskiego. Czy w związku z tym jest szansa, że pojawią się na nich rysunki kredki, tak jak to miało być w projekcie sprzed lat?

Przypomnijmy: w 2012 roku, strasznie dawno temu,.stowarzyszenie UlepszPoznan zajęło trzecie miejsce w konkursie „Centrum Warte Poznania” za Miejskie Regały Książkowe. Jego członkowie uznali, że warto wygrane pieniądze przeznaczyć na kolejne działania miejskie, i to takie, w których będą mogli wziąć udział także poznaniacy. I poprosili ZDM o zgodę na pomalowanie schodów. Najpierw miały to być jakiekolwiek schody w mieście. Później zdecydowano, że najlepsze będą te na Wildzie, w ciągu ulicy Spychalskiego.

Ale w lipcu 2012 roku nadeszła słynna odpowiedź Jacka Szukały, dyrektora ZDM:
„Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu opiniuje negatywnie wniosek o pomalowanie schodów łączących Dolną Wildę oraz Górną Wildę. Opinię swą motywujemy utratą bezpieczeństwa użytkowników schodów, która mogłaby nastąpić w wyniku ich ewentualnego pomalowania. Stopnie utracą szorstkość, a kolorowe malowidła spowodują rozproszenie uwagi użytkowników schodów”.

Stowarzyszenie nie zamierzało się jednak poddać, a jego działania wspierały dzielnie wszystkie media – i Mariusz Wiśniewski, wówczas przewodniczący Komisji Rewitalizacji RMP. Dyrektor Szukała stwierdził po batalii trwającej dwa lata, że owszem, pomalowanie schodów jest możliwe, ale najpierw schody trzeba wyremontować, a na to nie ma pieniędzy.

UlepszPoznan nie poddał się i wtedy. Zorganizował konkurs na pomalowanie schodów, a w głosowaniu na finałowe projekty wzięło udział 5700 osób. oczywiście to nie rozwiązywało problemu remontu, więc… członkowie stowarzyszenia dodatkowo zorganizowali zbiórkę publiczną , by zebrać pieniądze na remont schodów. Zebrali 4000 złotych. Co prawda w trakcie zbiórki okazało się, że pieniądze na remont nagle się znalazły w budżecie miasta, ale nagle zwiększył się zakres remontu schodów. Z ekspertyzy technicznej wynikało, że „schody znajdują się w stanie awaryjnym i muszą zostać natychmiast wyłączone z eksploatacji w dotychczasowy sposób” – jak napisał ZDM.

Był rok 2013. Nowe schody miały być gotowe w roku 2015. Dwa lata czekania to trochę długo, więc stowarzyszenie wyszło z pomysłem, by pomalować inne schody, skoro już jest projekt, pieniądze, i dobra energia społeczna. W ten sposób zwycięski wzór z kredek zyskały schody nad Wartą i kredki można tam oglądać do dziś.

Schody na Wildzie nie zostały wyremontowane ani w roku 2015, ani później – aż do dziś. Jak poinformowały Poznańskie Inwestycje Miejskie, trzy firmy złożyły oferty na remont schodów i prace mają się rozpocząć jeszcze w tym roku. Obecnie trwa weryfikacja dokumentów nadesłanych przez firmy.

Jak in formuje PIM, schody, zaprojektowane w latach 30. ubiegłego stulecia przez znanego architekta Władysława Czarneckiego, kilka lat temu zakwalifikowano do gruntownego remontu. Ze względu na zły stan techniczny – m.in. zaawansowaną korozję materiałów konstrukcyjnych, liczne przecieki wody przez konstrukcję, a także odchylenie od pionu ściany bocznej – są obecnie dopuszczone do użytkowania warunkowo i czasowo. Ruch po nich odbywa jedynie wydzielonymi pasami.

W trakcie remontu mają zostać rozebrane i zbudowane praktycznie od nowa w niemal pierwotnej formie. Wykonane też zostanie odwodnienie, które zostanie włączone do kanalizacji deszczowej. Przy ścianach bocznych, na których rozmieszczone zostaną lampy w stylu art-deco, zaprojektowano elementy umożliwiające prowadzenie roweru. Wykonawca będzie miał 5 miesięcy na wykonanie wszystkich prac.

Remont ma na celu nie tylko przywrócenie pierwotnego stanu technicznego schodów, odtworzenie ich historycznej formy, lecz również zwiększenie trwałości oraz poprawę bezpieczeństwa i komfortu ruchu pieszych.

A to oznacza, że schody wrócą do pierwotnego wyglądu z lat 30., co na pewno cieszy. Bardzo o to walczyło stowarzyszenie WILdzianie. Jednak mimo wszystko trochę szkoda tego pięknego, kolorowego projektu, który miał upiększyć Wildę, sprawić, że stanie się bardziej kolorowa i po prostu ładniejsza.

Może warto wrócić do tego pomysłu – jak nie na tych schodach, to na innych? W końcu w Poznaniu ich nie brakuje, a i klimat jakby bardziej sprzyjający ubarwianiu miasta i realizowaniu estetycznych pomysłów. A dobre idee nie powinny się marnować.

PIM, el

Poznań: Autobus na wodór – niestety, na razie tylko do oglądania

0
W Poznaniu, po raz pierwszy w Polsce, zaprezentowano autobus wodorowy Solaris Urbino 12 hydrogen. To ekologiczny i całkowicie bezemisyjny pojazd. Być może za kilka lat będzie on wozić pasażerów również w naszym mieście.

Autobus wodorowy Solaris Urbino 12 hydrogen swoją premierę miał w czerwcu podczas Światowego Szczytu Transportu Publicznego UITP w Sztokholmie. W ostatnich tygodniach był testowany przez przewoźników w Austrii i we Włoszech. Najnowszy produkt podpoznańskiego producenta cieszy się dużym zainteresowaniem wśród potencjalnych klientów o czym świadczy zapotrzebowanie na testy pojazdu w kilku europejskich miastach. Jeszcze w sierpniu został zaprezentowany w Graz i Klagenfurcie, a następnie udał się do włoskiego Bolzano. W kolejnych tygodniach pojazd trafił na testy do Niemiec, do operatorów z Frankfurtu, Kolonii i Wuppertalu. Dzisiaj z kolei odbyła się jego prezentacja w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym w Poznaniu. To premierowy pokaz tego pojazdu na rynku polskim.

– Relacje Solarisa z poznańskim MPK trwają już ponad 20 lat i mam nadzieję na jeszcze wiele lat dalszej współpracy. Po raz kolejny to właśnie w stolicy Wielkopolski, jako w pierwszym polskim mieście, prezentujemy nasz nowy produkt. Obecnie jesteśmy w trakcie realizacji 21 autobusów dla Poznania, który jest pionierem w wielu dziedzinach – mówi Petros Spinalis, wiceprezes Solarisa.

Wiele europejskich miast dąży do tego, aby ich komunikacja miejska była jak najbardziej przyjazna środowisku. Solaris wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom dodając do swojej oferty pojazdów nisko- i bezemisyjny autobus zasilany wodorem.

Autobus wyposażony jest w nowoczesne ogniwo paliwowe, które pełni funkcję miniaturowej elektrowni wodorowej na pokładzie pojazdu. Dzięki zastosowanej technologii autobus będzie miał możliwość pokonania na pojedynczym tankowaniu aż 350 kilometrów. Energia elektryczna w ogniwie wodorowym powstaje w procesie odwróconej elektrolizy wody i przekazywana jest bezpośrednio do układu napędowego. Jedynymi produktami reakcji chemicznej zachodzącej w ogniwie są ciepło oraz para wodna. Pojazd nie generuje więc absolutnie żadnych szkodliwych substancji.

W autobusach wodorowych Solarisa wykorzystano zestaw ogniw paliwowych o mocy 60 kW. W skład całego układu wodorowego wchodzą także urządzenia pomocnicze, odpowiadające m.in. za dostarczanie wodoru i powietrza pod odpowiednim ciśnieniem, recyrkulację pierwiastka, który nie został zużyty wcześniej, a także za utrzymanie odpowiedniej i stabilnej temperatury ogniw podczas pracy.

Nowość w portfolio Solarisa wyposażona jest w małą baterię trakcyjną Solaris High Power, która ma za zadanie wspomaganie ogniwa paliwowego w chwilach największego zapotrzebowania na energię elektryczną. Bateria ładowana jest energią pochodzącą z wodoru oraz poprzez rekuperację z procesu hamowania. Jest też możliwość podładowania jej poprzez gniazdo plug-in. Uzupełnienie układu napędowego stanowi oś ze zintegrowanymi silnikami elektrycznymi.

Niezwykle ekologiczny Solaris Urbino 12 hydrogen jest wynikiem konsekwentnego inwestowania producenta w bezemisyjne środki transportu publicznego. Autobus z ogniwem wodorowym oferuje wszystkie zalety napędu elektrycznego, takie jak niski poziom hałasu i wibracji, a przede wszystkim absolutny brak emisji szkodliwych substancji w miejscu użytkowania. Pojazdy wyposażone w technologię wodorową cechują się przy tym dużym zasięgiem i krótkim czasem tankowania.

– To jest pojazd przyszłości. Dla miasta i dla naszego przewoźnika, czyli MPK, istotne jest stawianie na innowacje – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Nawet jeśli z różnych powodów technicznych są to pojazdy, które w najbliższym czasie nie będą jeszcze u nas jeździć, to jednak warto popularyzować nowe technologie i pokazywać, jakie możliwości otwiera przed nami transport publiczny.

Dlaczego jednak takie pojazdy nie będą jeździć w Poznaniu? Z przyczyn bardzo prozaicznych. Bo najbliższa stacja ładowania takiego autobusu jest w… Berlinie. Poznań będzie więc musiał najpierw zainwestować w nowoczesną infrastrukturę, i to niemałe pieniądze, zanim będzie mógł marzyć o wprowadzeniu do MPK takich cacek.

UMP, el

Poznań: Rynek Jeżycki – są już wizualizacje nowego wyglądu!

0
Dwa pawilony handlowe w środku, a wokół stragany pokryte wspólnym dachem. Targowiska Poznańskie zaprezentowały wizualizacje nowego wyglądu rynku Jeżyckiego. Czy tak będzie wyglądał po remoncie?

Prace nad remontem i tym, co ma być jego efektem, czyli całkiem nowym wyglądem rynku, są już poważnie zaawansowane. Do tego stopnia, że wczoraj, odbyło się spotkanie w Urzędzie Miasta Poznania z udziałem Mariusza Wiśniewskiego, zastępcy prezydenta Poznania, zarządu spółki Targowiska, przedstawicieli Rady Osiedla Jeżyce oraz kupców i przedstawicieli jednostek miejskich.

Na spotkaniu zaprezentowano na którym zaprezentowane zostały dwie koncepcje zagospodarowania rynku Jeżyckiego, różniące się nieco szczegółami. I zgodnie z opinią wszystkich zainteresowanych obie wizualizację rzucono na żer szerokiej publiczności, by także ona je oceniła.

„Wkładamy dużo serca w rozwój Targowisk Poznańskich i bardzo nam zależy na nowoczesnej, a jednocześnie wpisującej się w klimat przestrzeni” – dodają w informacji towarzyszącej wizualizacjom przedstawiciele Targowisk. – „O odpowiedni klimat miejsca zadba Biuro Architektoniczne Decone”.

Proponowany wygląd nowego rynku można komentować w mediach społecznościowych firmy, a zainteresowanie jest duże. Żaden z projektów nie budzi większych zastrzeżeń, niepokoi raczej to, że brak na nich infrastruktury dodatkowej: przystanków wiedeńskich, miejsc parkingowych dla kupców i informacji, jak będzie wyglądał dowóz towarów i ogólnie komunikacja na rynku, łącznie z postojem samochodów transportowych. Jak to jest teraz – wszyscy mieszkańcy Jeżyc doskonale wiedzą. Czasami nie da się przejść chodnikiem wzdłuż rynku, bo stoją tam auta dostawcze. Pisaliśmy już o tym problemie.

Jak przypomina Aleksandra Sołtysiak Łuczak, przewodnicząca Rady Osiedla Jeżyce, 27 września ruszy głosowanie na ten projekt na stronie Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego 2020 i będzie można głosować do 21 października. Każdy zainteresowany będzie więc mógł zająć stanowisko w sprawie remontu rynku Jeżyckiego.

el, fot. dwa projekty wyglądu rynku – wizualizacje

Janusz Korwin-Mikke i Robert Winnicki w Poznaniu. „Chcemy poprowadzić naród do wielkich rzeczy”

0
Dwójka liderów Konfederacji, Janusz Korwin-Mikke i Robert Winnicki, odwiedzili Poznań. – Podnieście głowę i zacznijcie marzyć – apelował do sympatyków ugrupowania Winnicki.

Jednego i drugiego w zasadzie nie trzeba przedstawiać. Janusz Korwin-Mikke od lat promuje idee liberalne w Polsce. Dotychczas ze średnim skutkiem. Jego kolejne ugrupowania od lat konsekwentnie są na granicy progu wyborczego. W koalicji ma być łatwiej o wejście do Sejmu (tylko na papierze, oficjalnie Konfederacja jest partią), stąd z pozoru nietypowy związek z Ruchem Narodowym i jego szefem Robertem Winnickim.

Mogłoby się wydawać, że obu panów sporo dzieli. Dzisiaj w stolicy Wielkopolski pokazali, że mają wiele punktów wspólnych. Oprócz pewnej historii walki z „systemem” i największymi partiami, dwójka liderów Konfederacji pokazała też, że w wielu aspektach łączy ich wizja gospodarki. W wielkim uproszczeniu można to nazwać „kultem pracy”. Korwin-Mikke od lat konsekwentnie podważa sens dawania ludziom zasiłków socjalnych w różnych formach i zamiast tego promuje obniżenie podatków, co ma nagradzać osoby pracujące, a jednocześnie walczyć ze wszystkimi osobami, które nadużywają socjalnego systemu.

– Zależy mi, żeby Wielkopolska wyglądała tak jak wtedy, kiedy tutaj była wiodąca szkoła ekonomiczna – tłumaczył Korwin-Mikke. – Szkoła narodowo – wolnorynkowa. Niestety rozwój wolnej myśli został tutaj stłumiony – martwił się prezes partii KORWiN.

– Wielkopolska oprócz przedsiębiorczości to też organizacja i pracowitość – opisał nasz region Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego. – Działalność i zysk oparty na pracy, na tym, że jesteśmy narodem twórczym i przedsiębiorczym. Narodem, który rozumie, że żeby wydawać państwo najpierw musi nam zabrać. Ludzmi, którzy rozumieją, że nie tak powinno się kreować politykę gospodarczą i społeczną, żeby tłumić energię narodu. My tę energię chcemy wyzwolić. My chcemy poprowadzić naród do wielkich rzeczy, a nie wyłącznie życia na zasiłku!

Obu liderów Konfederacji w jakimś stopniu łączą również światopogląd. Zarówno jeden, jak i drugi są przeciwnikami ruchów LGBT (przynajmniej w obecnej formie) i konsekwentnie wydają się bronić „tradycyjnego” modelu rodziny i podziału ról. – Mężczyźni muszą być agresywni. Muszą nas bronić. Tylko agresywny facet obroni swoją kobietę, swoje dziecko, swoją ojczyznę. Nie wolno tępić agresji! (…) Musimy stanąć na nogach i wrócić do normalności – tłumaczył Korwin-Mikke.

Sporo kontrowersji wśród części środowisk mogą wzbudzić również postulaty Konfederacji w kwestii ochrony środowiska. Winnicki, co prawda przyznał, że środowisko jest dla ugrupowania niezwykle ważne, ale nie można zabijać potencjału energetycznego Polski i łatwo odchodzić od węgla. Jak zadeklarował lider Ruchu Narodowego, Konfederacja chciałaby wypowiedzieć pakiet klimatyczny Unii Europejskiej. Więcej szczegółów dotyczących programu wyborczego mamy poznać na konwencji ugrupowania, która odbędzie się w Warszawie.

– Tam przedstawimy nasze propozycje w zakresie dobrowolnego ZUSu, zniesienia PITu i pakietu „dla przedsiębiorców”, czyli tych którzy są największymi przegranymi obecnej kampanii wyborczej – wyjaśnił Winnicki. – To właśnie Konfederacja wychodzi dzisiaj do przedsiębiorców i mówi: macie alternatywę, nie musicie wybierać pomiędzy panem Jarosławem „Hugo Chavezem” Kaczyńskim, a panem Grzegorzem „Pablo Escobarem” Schetyną.

 

Poznań: Cztery autobusy nocne zmienią trasę

0
ZTM poinformował, że dzisiaj w nocy, ze względu na zamknięcie przejazdu kolejowego na ul. Golęcińskiej, konieczna będzie zmiana tras części autobusów komunikacji miejskiej.

Zmiany mają potrwać od godziny 19.00 we wtorek, 17 września 2019 r., do godziny 04.00 w środę, 18 września br. Zmienione zostaną trasy linii nr 164, 170, 195, 236 i 246.

Objazd w obu kierunkach poprowadzony będzie ulicami Podolańską, Lutycką i Żołnierzy Wyklętych do ulicy Koszalińskiej (dalej autobusy będą kursowały po stałych trasach).

Autobusy zatrzymywać się będą na dodatkowych przystankach: „Podolańska” (wszystkie linie) i „Koszalińska Działki n/ż” (linie nr 164 i 170).

Za skrętem z ulicy Koszalińskiej w Literacką utworzony zostanie tymczasowy przystanek „Literacka I n/ż”.

Nieczynne będą przystanki „Golęcińska” i „Literacka I n/ż” (na ul. Koszalińskiej).

ZTM / op. AS

Krotoszyn: Pies został postrzelony w głowę. Właściciel zawiadomił policję

Mieszkańcowi gminy Rozdrażew uciekł pies. Kiedy poszedł go szukać odnalazł ciało zwierzęcia z raną postrzałową głowy.

– Zostaliśmy powiadomieni, że właściciel znalazł swojego psa na polu w gminie Rozdrażew, ok. 40 metrów od zabudowań. Pies był martwy, miał ranę postrzałową – mówi w rozmowie z krotoszynska.pl Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji.

Przybyły na miejsce weterynarz potwierdził, że pies został postrzelony w głowę. Policjanci wyjaśniają sprawę. Obecnie trwa ustalanie m.in. czy w pobliżu nie są prowadzone polowania.

Źródło: krotoszynska.pl

IMGW ostrzega. W Wielkopolsce pojawi się silny wiatr!

IMGW wydał ostrzeżenie przed silnym wiatrem, który ma się dzisiaj pojawić na terenie całej Wielkopolski.

Wydane ostrzeżenie jest pierwszego stopnia i dotyczy całego województwa Wielkopolskiego.

Przewiduje się warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Prowadzenie działalności w warunkach narażenia na działanie tych czynników jest utrudnione i niebezpieczne. Spodziewaj się utrudnień wynikających z prowadzenia działań w obszarze występowania zagrożenia, w tym opóźnień spowodowanych utrudnieniami w ruchu drogowym, zakłóceń w przebiegu imprez plenerowych lub możliwość ich odwołania. Zalecana ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej.
IMGW

Szansę na wystąpienie zjawiska synoptycy oceniają na 85%. Ostrzeżenie obowiązuje do 2 w nocy 18 września 2019.

Źródło: IMGW

 

Poznań: Jest oświadczenie restauracji w której doszło do wybuchu. „Współpracujemy z instytucjami badającymi przebieg tego zdarzenia”

0
Whisky Bar 88, lokal w którym doszło w weekend do wybuchu, wydał swoje oświadczenie. Przyczyny wybuchu ciągle bada policja.

Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór, około 20.30, gdy restauracja była pełna gości. W pewnej chwili wszyscy usłyszeli głośny huk, a zaraz potem pojawił się dym i płomienie. Obsługa kazała wszystkim wyjść przed budynek. Z pierwszych relacji wynikało, że ucierpiały dwie osoby. Niestety później liczba poszkodowanych zwiększyła się do czterech osób. W najpoważniejszym stanie jest pracująca w lokalu kelnerka, która trafiła do szpitala i jest obecnie w śpiączke farmakologicznej. Ma poparzone 80 procent ciała. 

Dzisiaj do sytuacji postanowił odnieść się sam lokal. Poniżej prezentujemy jego całe oświadczenie (pisownia oryginalna).

„Zarząd Spółki City Park Poznań sp. z o.o. sp. komandytowa z przykrością informuje o nieszczęśliwym wypadku w lokalu Whisky Bar 88, który miał miejsce w sobotę, 14.09.2019.

Współpracujemy z instytucjami badającymi przebieg tego zdarzenia, w którym ucierpiał nasz Pracownik.

Prosimy o uszanowanie prywatności osoby poszkodowanej i jej rodziny.

Pragniemy zapewnić, że prowadzimy wszelkie czynności, aby pomóc osobie poszkodowanej i jej najbliższym, którzy podobnie jak my, są bardzo poruszeni zaistniałą sytuacją.

Pragniemy zdementować nieprawdziwe informacje, które pojawiły się na portalach: Gazeta Wyborcza i Codzienny Poznań. Przyczyną wypadku nie był wybuch żadnego z urządzeń znajdujących się w lokalu.

Przyczyna wypadku jest ustalana przez właściwe instytucje, z którymi w pełni współpracujemy.”

Poznań: Pożar kamienicy. Mieszkańcy zostali ewakuowani

0
15 osób musiało opuścić swoje miejsce zamieszkania z powodu pożaru kamienicy na ulicy Kolejowej w Poznaniu.

W wyniku pożaru nikt nie ucierpiał, a sam ogień udało się strażakom już ugasić. W akcji brało udział sześć zastępów straży pożarnej. Przyczyny wybuchu pożaru ma teraz ustalać policja.

Kalisz: Marsz Równości budzi duże kontrowersje. Prawie 9 tys. przeciwników

0
Prawie 9 tysięcy osób nie chce Marszu Równości w Kaliszu. Ten ma się odbyć już 22 września. Prawicowe organizacje próbują go zablokować.

Dokładnie 8 800 osób zdecydowało się na podpisanie petycji przeciwko odbyciu się Marszu Równości w Kaliszu. Podpisy trafiły już na biurko prezydenta Kalisza. Agnieszka Skowrońska, jedna z inicjatorek sprzeciwu wyjaśniła, że marsze w innych miastach często uderzały w wartości chrześcijańskie, a ich uczestnicy wielokrotnie mieli prowokować katolików.

Przeciwnicy organizacji Marszu Równości dodatkowo próbują go zablokować zgłaszając na ten sam dzień organizację swoich imprez. Jest to praktyka, którą środowiska prawicowe stosowały też w innych miastach. W tym momencie do urzędu miasta w Kaliszu miało wpłynąć 250 wniosków o rejestrację różnych marszy i zgromadzeń. We wszystkich przypadkach organizatorzy deklarują, że na każdej z tych imprez pojawi się znaczna ilość osób.

Część z wniosków, które wpłynęły do urzędu miasta jest dość kuriozalna. Oprócz wydarzeń jak „pikieta w obronie rodziny i tradycji” czy „publicznego różańca w intencji narodu” pojawiła się też np. „pikieta miłośników sernika z rodzynkami”.

Mimo usilnych prób zablokowania Marsz Równości w Kaliszu najprawdopodobniej się odbędzie. Jego trasa nie jest jeszcze dokładnie znana. Ciężko też oszacować ile osób może się na nim pojawić, ale organizacje zrzeszające osoby LGBT już zachęcają mieszkańców innych miasta do pojawienia się w Kaliszu.

Źródło: Onet

Poznań: Marsz Pamięci przejdzie ulicami miasta. Możliwe utrudnienia w ruchu

0
O godz. 13:15 spod Pomnika 15. Pułku Ułanów Poznańskich wyruszy Marsz Pamięci, który uda się w stronę al. Niepodległości.

Marsz jest związany z uroczystościami 80. rocznicy napaści Związku Sowieckiego na Polskę połączonych z Dniem Sybiraka. Wcześniej, o godzinie 12:00, odprawiona zostanie msza święta w kościele ojców Franciszkanów na Górze Przemysła.

Następnie uczestnicy złożą kwiaty pod sąsiadującym pomnikiem, żeby udać się później w stronę al. Niepodległości (przejdą ulicami: Ludgardy, Paderewskiego, pl. Wolności, 27 Grudnia, Fredry). Tam, około godziny 13:55, pod Pomnikiem Ofiar Katynia i Sybiru odbędą się główne uroczystości z asystą wojskową, które zakończy złożenie kwiatów pod monumentem. Przejazd przez centrum miasta może być w tym czasie znacznie utrudniony.

mat. pras. / op. AS

Poznań Uzależniony od Profilaktyki

0
Taniec, fotografia, a może teatr? To metody, którymi władze miasta chcą zachęcić młodych ludzi do rezygnowania z narkotyków i alkoholu. W akcji „Poznań Uzależniony od Profilaktyki” może wziąć udział nawet 4 tysiące uczniów.

Ten projekt profilaktyczno-edukacyjny to propozycja dla uczniów poznańskich szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Powstał, by zniechęcić młodzież do sięgania po narkotyki i alkohol oraz wskazać alternatywne sposoby spędzania wolnego czasu – takie jak np. taniec czy fotografia. Jego druga edycja rozpoczęła się we wrześniu i potrwa do listopada. Miasto szacuje, że weźmie w niej udział ok. 4.200 uczniów z 48 poznańskich szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Dla porównania: w pierwszej edycji projektu wzięło udział ok. 2 700 uczniów z 43 szkół.

– Nie wystarczy powiedzieć młodym ludziom: „nie bierzcie dopalaczy” – podkreśla Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania – Trzeba zaoferować im coś w zamian, żeby profilaktyka uzależnień była naprawdę skuteczna. Dlatego „Poznań uzależniony od profilaktyki” proponuje uczniom kilka etapów, podczas których mogą się wykazać w różnych dziedzinach, odkryć nowe pasje i w dobrym tego słowa znaczeniu uzależnić się od sztuki czy sportu.

Etapy, z których składa się projekt, są ze sobą powiązane. Młodzi ludzie mogą wziąć udział w spektaklu teatralnym „Footloose” w Teatrze Muzycznym w Poznaniu, a następnie w zajęciach organizowanych w szkole: lekcji terapeutyczno-profilaktycznej, nauce tańca oraz w spotkaniu z przedstawicielami straży miejskiej i policji. Całość zamyka lekcja wychowawcza, podczas której nauczyciele wraz z uczniami podsumują działania związane z projektem.

Do tego dochodzą działania policji i straży miejskiej. Mundurowi przeprowadzą szereg spotkań z młodzieżą w szkołach podstawowych i średnich, podczas których przybliżą zagrożenia, wynikające z zażywania alkoholu i narkotyków.

– Wskazujemy właściwą drogę. Chcemy nie tylko mówić, ale też pokazać młodym ludziom, jakie zachowanie jest właściwe, co można robić inaczej, a także jak powiedzieć „nie” osobom”, które zachęcają ich do brania dopalaczy i innych narkotyków – wylicza Waldemar Matuszewski, komendant poznańskiej Straży Miejskiej.

– Nasza działalność profilaktyczna nie polega na suchej rozmowie, ale pokazywaniu zagrożeń w sposób praktyczny. Dziś największym problem stanowią dopalacze, czyli substancja kompletnie nieznana temu, kto ją zażywa. Widziałem, w jaki sposób zachowują się osoby po tych środkach – jak wysoki jest ich poziom agresji i nieświadomości. To ogromne zagrożenie. Jeżeli uda się choć jedną osobę odwieść od zażywania dopalaczy, to uważam tę akcję za sukces – dodaje nadkom. Leszek Steinitz, zastępca komendanta miejskiego policji w Poznaniu.

Dodatkowym elementem jest konkurs ogłoszony przez Miasto Poznań – każdy jego uczestnik może nadesłać pracę w wybranej kategorii. Może to być układ taneczny (videoklip) do wybranej piosenki, którego ideą przewodnią będzie przeciwdziałanie uzależnieniom w czasie wolnym od szkoły; może to być fotografia promująca zdrowy styl życia lub wykonana dowolną techniką praca „12 kartek z kalendarza”, która będzie nawiązywać do zagadnień poruszanych podczas zajęć.

Projekt zakończy uroczysta gala, która odbędzie się 29 listopada w Auli Artis (ul. Kutrzeby 10). W jej trakcie nastąpi podsumowanie tegorocznej edycji, a laureaci konkursu odbiorą nagrody i wyróżnienia.

„Poznań uzależniony od profilaktyki” to jeden z wielu prowadzonych przez miasto projektów przeciw uzależnieniom. Poznań przeznacza na nie ok. 15 mln złotych rocznie – głównym ich założeniem jest ograniczenie negatywnych zjawisk związanych z nadużywaniem alkoholu i substancji psychoaktywnych. Całe spektrum działań podejmowanych na terenie Poznania ujęte jest w Miejskim Programie Profilaktyki i Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym oraz Miejskim Programie Przeciwdziałania Narkomanii.

– Profilaktyka uzależnień jest niezwykle ważnym, choć niełatwym zadaniem – mówi Joanna Olenderek, zastępczyni dyrektora Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych UMP. – Miasto ma tutaj spore pole do działania. Tym bardziej więc cieszy duże zainteresowanie, z jakim spotkała się pierwsza edycja programu „Poznań uzależniony od profilaktyki”. Warto jednak pamiętać, że działania profilaktycznie nie kończą się na przeciwdziałaniu uzależnieniom. Ważne jest również zapobieganie chorobom cywilizacyjnym czy nowotworom, dlatego miasto proponuje poznaniakom i poznaniankom liczne projekty, dzięki którym można zadbać o zdrowie.

Miasto zapewnia mieszkańcom liczne bezpłatne badania profilaktyczne i szczepienia, organizuje „Białe Soboty”, prowadzi Punkt Profilaktyki Intymnej oraz bezpłatny program diagnostyki funkcjonalnej noworodków i niemowląt.

UMP, el