schody Wilda5 fot.PIM

Poznań: Schody na Wildzie idą do remontu. Czy będą kolorowe i z kredkami?

Podziel się!

Po wielu latach nareszcie rozpocznie się remont słynnych schodów na Wildzie w ciągu ulicy Spychalskiego. Czy w związku z tym jest szansa, że pojawią się na nich rysunki kredki, tak jak to miało być w projekcie sprzed lat?

Przypomnijmy: w 2012 roku, strasznie dawno temu,.stowarzyszenie UlepszPoznan zajęło trzecie miejsce w konkursie „Centrum Warte Poznania” za Miejskie Regały Książkowe. Jego członkowie uznali, że warto wygrane pieniądze przeznaczyć na kolejne działania miejskie, i to takie, w których będą mogli wziąć udział także poznaniacy. I poprosili ZDM o zgodę na pomalowanie schodów. Najpierw miały to być jakiekolwiek schody w mieście. Później zdecydowano, że najlepsze będą te na Wildzie, w ciągu ulicy Spychalskiego.

Reklama

Ale w lipcu 2012 roku nadeszła słynna odpowiedź Jacka Szukały, dyrektora ZDM:
„Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu opiniuje negatywnie wniosek o pomalowanie schodów łączących Dolną Wildę oraz Górną Wildę. Opinię swą motywujemy utratą bezpieczeństwa użytkowników schodów, która mogłaby nastąpić w wyniku ich ewentualnego pomalowania. Stopnie utracą szorstkość, a kolorowe malowidła spowodują rozproszenie uwagi użytkowników schodów”.

Stowarzyszenie nie zamierzało się jednak poddać, a jego działania wspierały dzielnie wszystkie media – i Mariusz Wiśniewski, wówczas przewodniczący Komisji Rewitalizacji RMP. Dyrektor Szukała stwierdził po batalii trwającej dwa lata, że owszem, pomalowanie schodów jest możliwe, ale najpierw schody trzeba wyremontować, a na to nie ma pieniędzy.

Reklama

UlepszPoznan nie poddał się i wtedy. Zorganizował konkurs na pomalowanie schodów, a w głosowaniu na finałowe projekty wzięło udział 5700 osób. oczywiście to nie rozwiązywało problemu remontu, więc… członkowie stowarzyszenia dodatkowo zorganizowali zbiórkę publiczną , by zebrać pieniądze na remont schodów. Zebrali 4000 złotych. Co prawda w trakcie zbiórki okazało się, że pieniądze na remont nagle się znalazły w budżecie miasta, ale nagle zwiększył się zakres remontu schodów. Z ekspertyzy technicznej wynikało, że „schody znajdują się w stanie awaryjnym i muszą zostać natychmiast wyłączone z eksploatacji w dotychczasowy sposób” – jak napisał ZDM.

Był rok 2013. Nowe schody miały być gotowe w roku 2015. Dwa lata czekania to trochę długo, więc stowarzyszenie wyszło z pomysłem, by pomalować inne schody, skoro już jest projekt, pieniądze, i dobra energia społeczna. W ten sposób zwycięski wzór z kredek zyskały schody nad Wartą i kredki można tam oglądać do dziś.

Schody na Wildzie nie zostały wyremontowane ani w roku 2015, ani później – aż do dziś. Jak poinformowały Poznańskie Inwestycje Miejskie, trzy firmy złożyły oferty na remont schodów i prace mają się rozpocząć jeszcze w tym roku. Obecnie trwa weryfikacja dokumentów nadesłanych przez firmy.

Reklama

Jak in formuje PIM, schody, zaprojektowane w latach 30. ubiegłego stulecia przez znanego architekta Władysława Czarneckiego, kilka lat temu zakwalifikowano do gruntownego remontu. Ze względu na zły stan techniczny – m.in. zaawansowaną korozję materiałów konstrukcyjnych, liczne przecieki wody przez konstrukcję, a także odchylenie od pionu ściany bocznej – są obecnie dopuszczone do użytkowania warunkowo i czasowo. Ruch po nich odbywa jedynie wydzielonymi pasami.

W trakcie remontu mają zostać rozebrane i zbudowane praktycznie od nowa w niemal pierwotnej formie. Wykonane też zostanie odwodnienie, które zostanie włączone do kanalizacji deszczowej. Przy ścianach bocznych, na których rozmieszczone zostaną lampy w stylu art-deco, zaprojektowano elementy umożliwiające prowadzenie roweru. Wykonawca będzie miał 5 miesięcy na wykonanie wszystkich prac.

Remont ma na celu nie tylko przywrócenie pierwotnego stanu technicznego schodów, odtworzenie ich historycznej formy, lecz również zwiększenie trwałości oraz poprawę bezpieczeństwa i komfortu ruchu pieszych.

Reklama

A to oznacza, że schody wrócą do pierwotnego wyglądu z lat 30., co na pewno cieszy. Bardzo o to walczyło stowarzyszenie WILdzianie. Jednak mimo wszystko trochę szkoda tego pięknego, kolorowego projektu, który miał upiększyć Wildę, sprawić, że stanie się bardziej kolorowa i po prostu ładniejsza.

Może warto wrócić do tego pomysłu – jak nie na tych schodach, to na innych? W końcu w Poznaniu ich nie brakuje, a i klimat jakby bardziej sprzyjający ubarwianiu miasta i realizowaniu estetycznych pomysłów. A dobre idee nie powinny się marnować.

PIM, el

Reklama

Podziel się!

1
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Tere
Gość
Tere

Kiedyś te schody były bardzo szerokie z podzialem barierką na ruch bezkolizyjny. Jak na tamte lata – ponadczasowe.
Podczas imprez na Stadionie 22lipca czy Wyscigu Pokoju doskonale spelnialy swoją rolę. Tamtędy chodzilam na ogrodek Jordanowski, Bielniki i nad Wartę a później na pływalnię.

Reklama