autobus wodorowy solarisa fot. UMP

Poznań: Autobus na wodór – niestety, na razie tylko do oglądania

Podziel się!

W Poznaniu, po raz pierwszy w Polsce, zaprezentowano autobus wodorowy Solaris Urbino 12 hydrogen. To ekologiczny i całkowicie bezemisyjny pojazd. Być może za kilka lat będzie on wozić pasażerów również w naszym mieście.

Autobus wodorowy Solaris Urbino 12 hydrogen swoją premierę miał w czerwcu podczas Światowego Szczytu Transportu Publicznego UITP w Sztokholmie. W ostatnich tygodniach był testowany przez przewoźników w Austrii i we Włoszech. Najnowszy produkt podpoznańskiego producenta cieszy się dużym zainteresowaniem wśród potencjalnych klientów o czym świadczy zapotrzebowanie na testy pojazdu w kilku europejskich miastach. Jeszcze w sierpniu został zaprezentowany w Graz i Klagenfurcie, a następnie udał się do włoskiego Bolzano. W kolejnych tygodniach pojazd trafił na testy do Niemiec, do operatorów z Frankfurtu, Kolonii i Wuppertalu. Dzisiaj z kolei odbyła się jego prezentacja w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym w Poznaniu. To premierowy pokaz tego pojazdu na rynku polskim.

Reklama

– Relacje Solarisa z poznańskim MPK trwają już ponad 20 lat i mam nadzieję na jeszcze wiele lat dalszej współpracy. Po raz kolejny to właśnie w stolicy Wielkopolski, jako w pierwszym polskim mieście, prezentujemy nasz nowy produkt. Obecnie jesteśmy w trakcie realizacji 21 autobusów dla Poznania, który jest pionierem w wielu dziedzinach – mówi Petros Spinalis, wiceprezes Solarisa.

Wiele europejskich miast dąży do tego, aby ich komunikacja miejska była jak najbardziej przyjazna środowisku. Solaris wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom dodając do swojej oferty pojazdów nisko- i bezemisyjny autobus zasilany wodorem.

Reklama

Autobus wyposażony jest w nowoczesne ogniwo paliwowe, które pełni funkcję miniaturowej elektrowni wodorowej na pokładzie pojazdu. Dzięki zastosowanej technologii autobus będzie miał możliwość pokonania na pojedynczym tankowaniu aż 350 kilometrów. Energia elektryczna w ogniwie wodorowym powstaje w procesie odwróconej elektrolizy wody i przekazywana jest bezpośrednio do układu napędowego. Jedynymi produktami reakcji chemicznej zachodzącej w ogniwie są ciepło oraz para wodna. Pojazd nie generuje więc absolutnie żadnych szkodliwych substancji.

W autobusach wodorowych Solarisa wykorzystano zestaw ogniw paliwowych o mocy 60 kW. W skład całego układu wodorowego wchodzą także urządzenia pomocnicze, odpowiadające m.in. za dostarczanie wodoru i powietrza pod odpowiednim ciśnieniem, recyrkulację pierwiastka, który nie został zużyty wcześniej, a także za utrzymanie odpowiedniej i stabilnej temperatury ogniw podczas pracy.

Nowość w portfolio Solarisa wyposażona jest w małą baterię trakcyjną Solaris High Power, która ma za zadanie wspomaganie ogniwa paliwowego w chwilach największego zapotrzebowania na energię elektryczną. Bateria ładowana jest energią pochodzącą z wodoru oraz poprzez rekuperację z procesu hamowania. Jest też możliwość podładowania jej poprzez gniazdo plug-in. Uzupełnienie układu napędowego stanowi oś ze zintegrowanymi silnikami elektrycznymi.

Reklama

Niezwykle ekologiczny Solaris Urbino 12 hydrogen jest wynikiem konsekwentnego inwestowania producenta w bezemisyjne środki transportu publicznego. Autobus z ogniwem wodorowym oferuje wszystkie zalety napędu elektrycznego, takie jak niski poziom hałasu i wibracji, a przede wszystkim absolutny brak emisji szkodliwych substancji w miejscu użytkowania. Pojazdy wyposażone w technologię wodorową cechują się przy tym dużym zasięgiem i krótkim czasem tankowania.

– To jest pojazd przyszłości. Dla miasta i dla naszego przewoźnika, czyli MPK, istotne jest stawianie na innowacje – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Nawet jeśli z różnych powodów technicznych są to pojazdy, które w najbliższym czasie nie będą jeszcze u nas jeździć, to jednak warto popularyzować nowe technologie i pokazywać, jakie możliwości otwiera przed nami transport publiczny.

Dlaczego jednak takie pojazdy nie będą jeździć w Poznaniu? Z przyczyn bardzo prozaicznych. Bo najbliższa stacja ładowania takiego autobusu jest w… Berlinie. Poznań będzie więc musiał najpierw zainwestować w nowoczesną infrastrukturę, i to niemałe pieniądze, zanim będzie mógł marzyć o wprowadzeniu do MPK takich cacek.

Reklama

UMP, el


Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar
Reklama