Strona główna Blog Strona 1737

Podwyżki dla parlamentarzystów. KO chce odrzucenia ustawy w całości

0
Tak zadeklarował Borys Budka, szef Platformy Obywatelskiej, podczas dzisiejszej konferencji prasowej wspólnej z Tomaszem Grodzkim, marszałkiem Senatu. Senat właśnie obraduje nad projektem sejmowej ustawy o podwyżkach.

Powodem jest, jak wyjaśnili obaj politycy, gwałtowny sprzeciw społeczny przeciwko tym podwyżkom.
– Polacy powiedzieli wyraźnie, że to nie czas i pora, by zajmować się tą kwestią regulować – powiedział Borys Budka.

A skoro tak, to – jak podkreślił lider PO – trzeba się przyznać do błędu, wyciągnąć wnioski, podziękować obywatelom za krytyczne głosy i przeprosić ich za to głosowanie. Bo opinia obywateli jest najważniejsza. Dlatego dziś rekomenduje Senatowi odrzucenie tej ustawy w całości.

Marszałek Grodzki dodał, że o zdanie zapytani oczywiście będą wszyscy koalicjanci i ich opinia będzie wzięta pod uwagę. Senatorowie także dyskutowali na ten temat ze swoimi wyborcami i wiedzą, że są oni przeciwni podwyżkom – zresztą dla nikogo nie jest tajemnica, że z czego jak z czego, ale akurat z wysokich pensji to Polska nie słynie.

O godzinie 16.00 rozpocznie się posiedzenie, podczas którego senatorowie zadecydują głosowaniem, czy przyjąć czy też odrzucić projekt ustawy PiS w sprawie podwyżek dla parlamentarzystów. Oddanie głosu przeciw zapowiedzieli już Marcin Bosacki i Jadwiga Rotnicka, senatorowie z Wielkopolski.

Zgodnie z projektem poseł lub senator będzie mógł zarobić 0,63 pensji podstawowej sędziego Sądu Najwyższego, a więc prawie 12,6 tys. zł brutto. To wzrost w stosunku do obecnych zarobków parlamentarzystów o ponad 40 proc., a do tego trzeba będzie jeszcze doliczyć diety.

Więcej mają też zarabiać prezydent, premier, ministrowie i ich zastępcy, marszałkowie i wicemarszałkowie Sejmu, wojewodowie i wicewojewodowie. Więcej dostałyby też partie polityczne w ramach rocznej subwencji. Pensję miałaby też otrzymać pierwsza dama.

el

Poznań: Bezpłatna rehabilitacja dla osób po udarze. Program już rusza!

0
Ponad 1000 pacjentów z całej Wielkopolski będzie mogło skorzystać z bezpłatnych turnusów rehabilitacyjnych w Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym Szpitalu Klinicznym. Chętni już mogą się zgłaszać.

Program nosi nazwę „Rehabilitacja neurologiczna dla osób po udarze mózgu w Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym Szpitalu Klinicznym im. W. Degi w Poznaniu”. Dzięki niemu pomoc otrzyma 1058 osób, przy czym wsparcie otrzymają nie tylko same osoby po udarze, ale też ich rodziny, które się nimi opiekują. Na ten projekt jest przeznaczonych 10 mln zł z Europejskiego Funduszu Społecznego i trzeba było zapewnić tylko 500 tys. zł wkładu własnego.

– Jak ważna jest rehabilitacja, a zwłaszcza rehabilitacja po udarach, nie trzeba w tym miejscu tłumaczyć – mówił Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. – Tak naprawdę dla tych osób to oznacza być albo nie być.

Celem programu jest nie tylko przywrócenie zdrowia pacjentowi w takim stopniu, jak to jest możliwe.
– Jednym z zadań tego projektu jest to, by osoby po udarach mózgu wróciły na rynek pracy – podkreślił dr Przemysław Daroszewski – dyrektor Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego Szpitala Klinicznego im. W. Degi UM w Poznaniu. – Dzięki pracy naszych fizjoterapeutów, lekarzy i pielęgniarek.

Dyrektor zwrócił też uwagę, że oprócz osób po udarach program pomoże także drugiej, co najmniej tak dużej grupie ludzi, którzy opiekują się chorymi. Ta pomoc i powrót chorych do pracy uwolni także i ich.
– To jest pełna, komplementarna opieka – mówił dyrektor Daroszewski. – Nie zapominamy o tych pacjentach po wyjściu ze szpitala. Kontrolujemy, patrzymy, poprzez zastosowanie różnych metod teleradiologii czy psychorehabilitacji będziemy z nimi w stałej kontakcie i będziemy starali się wpływać na ich algorytm postępowania, by ten udar ponownie się nie pojawił.

W Polsce rocznie odnotowuje się 60 tysięcy udarów mózgu rocznie. Są one trzecią, po chorobach układu krążenia i nowotworowych, przyczyną śmierci Polaków, ale także jedną z głównym przyczyn trwałej niepełnosprawności. A ile takich przypadków jest w Wielkopolsce?
– Jeśli chodzi o Wielkopolskę, to koledzy z Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego mówią, że trafia do nich dziennie od 4 do 6 pacjentów z rozpoznaniem udaru mózgu – wyjaśnił prof. dr. hab Przemysław Lisiński – kierownik Katedry Rehabilitacji i Fizjoterapii i Kliniki Rehabilitacji Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego Szpitala Klinicznego im. W. Degi UM w Poznaniu. – Przeliczmy sobie to. A to są przecież tylko ci, którzy trafiają akurat do tej kliniki.

Ponad tysiąc przypadków, którym szpital będzie mógł pomóc, stanowi znaczącą pomoc nie tylko dla chorych, ale też dla badań naukowych, bo i takie znaczenie ma ten projekt.
– Chcemy opracować najbardziej efektywny system opieki nad takim chorym – tłumaczył profesor Lisiński – gdzie będzie można określić obiektywnie, ile dni jest potrzebnych, jakie działania interwencyjne w poszczególnych sferach podjąć, żeby to się przełożyło się na jak największą skuteczność w wymiarze zdrowotnym. Program później będzie mógł być propagowany i finansowany z innych źródeł.

Sylwia Wójcik – dyrektor Departamentu Wdrażania Europejskiego Funduszu Społecznego, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, przypomniała, że zdrowie jest bardzo ważną dziedziną, że dzięki tym środkom z Europejskiego Funduszu Społecznego otworzono wiele środowiskowych centrów zdrowia psychicznego i dziennych domów opieki nad osobami starszymi, ale rehabilitacja poudarowa i rehabilitacja innego rodzaju, na którą mieszkańcy mogą liczyć, jeśli na przykład w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia terminy są zbyt odległe.

Pacjenci będą podzieleni na turnusy, a w każdym będą mogły wziąć udział 23 osoby. Pierwszy rozpocznie się około 9 listopada, a całość programu potrwa do czerwca 2023 roku.

Chętni już mogą się zgłaszać za pośrednictwem strony. By się zakwalifikować do programu, trzeba spełnić kilka warunków: mieć nie mniej niż 18 i nie więcej niż 64 lata, przejść udar w ciągu ostatnich 12 miesięcy i nie mieć chorób współistniejących, które mogłyby istotnie wpłynąć na proces rehabilitacji.

By uzyskać dodatkowe informacje, można także zadzwonić pod numer 510 711 636 lub wysłać mail na adres: [email protected].

Lilia Łada

Poznań: Remont kamienicy przy ul. Małeckiego zakończony

0
Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych nie zwalnia tempa, jeśli chodzi o remonty poznańskich kamienic. Tym razem to kamienica przy ulicy Małeckiego 17 przeszła prawdziwą metamorfozę.

Kapitalny remont budynku rozpoczął się w ubiegłym roku. Intensywne prace trwały przez cały rok, a ich zakres był bardzo szeroki i objął zarówno części zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Dach został docieplony, a elementy konstrukcyjne dachu będące z złym stanie technicznym zostały wymienione. Przy ścisłej współpracy z Miejskim Konserwatorem Zabytków wymieniono lub dokonano renowacji stolarki okiennej, drzwi wejściowych oraz wejścia do budynku.

Kapitalny remont objął także wymianę instalacji elektrycznych oraz kanalizacji. Nie zapomniano o renowacji klatki schodowej, którą pomalowano, wymieniono uszkodzone elementy drewniane i wymieniono instalację elektryczną. Dodatkowo wymieniono nawierzchnię w podwórzu oraz wykonano nowe miejsce składowania odpadów. Ukoronowaniem całości jest wyremontowanie elewacji budynków frontowych, dzięki czemu kamienica prezentuje się doskonale.

Całkowity koszt modernizacji kamienicy wyniósł ponad trzy miliony złotych.

Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych w swoich planach nie skupia się tylko i wyłącznie na nowych inwestycjach. Ważnym elementem długofalowego działania jest również remont starych poznańskich kamienic. Ich liczba sukcesywnie się zwiększa co przyczynia się do większego komfortu mieszkańców Poznania, a kamienice zyskują dawny blask.

ZKZL, el

Komorniki: Utrudnienia w ruchu z powodu wypadku

0
Tuż przed godziną 13.00 na ulicy Poznańskiej w Komornikach zderzyły się dwa samochody. W obu podróżowało sześć osób. Na trasie są utrudnienia w ruchu.

Na miejscu cały czas pracują służby, policja i strażacy. Kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami na trasie.

el

Poznań: Samochód Fundacji Pro – Prawo do Życia jeździ po mieście. Bez odpowiedniej zgody?

0
Jak informuje Grupa Stonewall, fundacja, by korzystać z urządzenia nagłaśniającego w mieście, powinna zgłosić zgromadzenie publiczne – ale nie ma po tym śladu na stronie miasta. A skoro tak – będzie z niego korzystać nielegalnie, o ile je włączy.

„Według naszych informacji fundacja nie zgłosiła zgromadzenia publicznego. W Biuletynie Informacji Publicznej nie ma pasującego zgłoszenia. Jest jedno zgromadzenie z rozbudowaną trasą, ale na 100% nie jest to zgłoszenie fundacji. To oznaczałoby, że furgonetkę można zgłaszać za zakłócanie porządku publicznego oraz używanie urządzeń nagłaśniających” – informuje Grupa Stonewall. I przytacza stosowne paragrafy:

„Art. 51. § 1. Kodeksu Wykroczeń – Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”

„Art. 343. Prawo ochrony środowiska. Zakaz używania instalacji nagłaśniających
1. Kto narusza zakaz używania instalacji lub urządzeń nagłaśniających określony w art. 156 zakaz używania instalacji nagłaśniających, ust. 1, podlega karze grzywny.”

Dlatego każdy, kto zobaczy taką furgonetkę, która będzie nadawała z głośników komunikaty, może powiadomić o tym policję, a także zrobić nagranie i wysłać Grupie Stonewall jako dowód, że zdarzenie rzeczywiście miało miejsce i rzeczywiście było uciążliwe.

Przypomnijmy, że – jak informowaliśmy – fundacja Pro – Prawo do Życia wysyłając na trasę taki samochód protestuje przeciwko niewłaściwym jej zdaniem standardom edukacji seksualnej propagowanym przez WHO, a także przyznaniu przez miasto dotacji grupie Stonewall na prowadzenie w szkołach zajęć poświęconych różnorodności.

Grupa Stonewall, el

Poznań: Koronawirus w Modertransie!

0
Dwóch pracowników firmy Modertrans z Biskupic jest zakażonych koronawirusem, a zakażonych może być więcej, jak poinformował poznański sanepid.

Według informacji telewizji WTK zakażenie zdiagnozowano u pracowników już w piątek i od tego czasu Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Poznaniu, jak informuje rzeczniczka Cyryla Staszewska, pracuje nad ustaleniem listy kontaktów obu pracowników tak w miejscu pracy, jak i poza nim.

Niestety, wszystko wskazuje na to, że zakażonych będzie więcej. Dlatego nie wiadomo jeszcze, ile osób będzie musiało poddać się kwarantannie i jak to wpłynie na funkcjonowanie firmy.

el

Wielkopolska Tarcza Antykryzysowa jest – ale nie działa

0
Miała pomagać regionalnym przedsiębiorcom, a marszałek Marek Woźniak, podpisując umowę z Wielkopolską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości, przekazał na ten cel 100 milionów złotych. Tylko że tarcza nie działa.

Poinformował nas o tym jeden z przedsiębiorców, który usiłował złożyć wniosek o dofinansowanie.
„Miał być uruchomiony generator, a nie można nawet wejść na stronę! ” – napisał.

Sprawdziliśmy: rzeczywiście na panel Wielkopolskiej Tarczy Antykryzysowej wejść się nie da, natomiast można tam sobie przeczytać następujący komunikat:
„W związku z bardzo dużym zainteresowaniem grantem na kapitał obrotowy, licznymi telefonami oraz zapytaniami wpływającymi na skrzynkę mailową, chcąc zapewnić równy dostęp do informacji, a przez to równe szanse na skorzystanie z grantu, Grantodawca podjął decyzję o udostępnieniu generatora wniosku po 16 sierpnia br. Przez kolejny okres minimum 4 dni Przedsiębiorcy będą mogli wypełniać w nim wnioski o grant. Po udostępnieniu generatora wniosków Grantodawca na stronie www.warp.org.pl oraz www.grant.warp.org.pl powiadomi o terminie otwarcia naboru.

Dziękujemy za zrozumienie i zapraszamy do udziału w projekcie”.

Zdecydowanie jest już po 16 sierpnia – i strona nadal nie działa. A przypomnijmy, że Wielkopolska Tarcza Antykryzysowa, na którą marszałek podpisał 15 lipca umowę z Wielkopolską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości i przekazał 100 milionów złotych, miała być realną pomocą dla mikro i małych przedsiębiorców z Wielkopolski, którzy z powodu pandemii koronawirusa utracili istotną część przychodów i odnotowali straty finansowe. Właśnie tych, którym z kolejnych tarcz rządowych z różnych względów trudno dostać jakąkolwiek pomoc.

Okazuje się, że i regionalnie nie jest to wykonalne. Przynajmniej przez Wielkopolską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości i przynajmniej dzisiaj. Naprawdę tak trudno było przewidzieć, że w fatalnej sytuacji gospodarczej, trudnej zwłaszcza dla małych firm, wszystkie one będą walczyć o dofinansowanie? Przecież widać to już było na przykładzie lawiny wniosków o mikropożyczki składanych do powiatowych urzędów pracy.

Jak na agencję rozwoju przedsiębiorczości – niezbyt dobrze, a nawet całkiem źle. Zwłaszcza że – wydawałoby się – akurat w Wielkopolsce nikogo nie trzeba przekonywać o tym, że dla małej firmy w kłopotach każdy dzień jest cenny.

el

Zakażenia koronawirusem w Polsce – zmarło osiem osób

0
Ministerstwo zdrowia podało dziś informację o 595 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem we wszystkich województwach. Zmarło osiem kolejnych osób.

Kolejne zakażenia koronawirusem odnotowano w woj.: mazowieckim (150), małopolskim (84), śląskim (76) pomorskim (52), łódzkim (44), podkarpackim (37), wielkopolskim (30), kujawsko-pomorskim (28), opolskim (23), dolnośląskim (17), zachodniopomorskim (14), warmińsko-mazurskim (11), świętokrzyskim (10), lubuskim (8), lubelskim (6) i podlaskim (5).

Wśród zmarłych jest 29-letni mężczyzna z Gdańska. Pozostali to czterech mężczyzn w wieku 66, 64, 86 i 85 lat w Krakowie, 54-letnia kobieta w Poznaniu, 82-letnia kobieta w Raciborzu i 81-letnia kobieta w Szczuczynie. Wszystkie osoby miały choroby współistniejące.

Obecnie w Polsce jest zakażonych koronawirusem 57 279 osób, zmarło 1 885 osób, a wyzdrowiało 39 359.

el

Wielkopolska: Kolejne przypadki zakażeń koronawirusem. Nareszcie mniej!

Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły zakażenie koronawirusem tylko u 30 osób w regionie. Niestety, jest kolejny zgon.

1. Dziecko, powiat pleszewski, przebywa w izolacji domowej
2. Kobieta l. 56, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
3. Mężczyzna l. 71, powiat koniński, przebywa w szpitalu w Koninie
4. Mężczyzna l. 37, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
5. Mężczyzna l. 45, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
6. Kobieta l. 57, powiat krotoszyński, przebywa w izolacji domowej
7. Dziecko, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
8. Mężczyzna l. 26, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
9. Kobieta l. 20, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
10. Dziecko, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
11. Dziecko, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
12. Kobieta l. 86, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
13. Mężczyzna l. 59, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
14. Kobieta l. 23, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
15. Mężczyzna l. 21, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
16. Kobieta l. 63, powiat kaliski, przebywa w izolacji domowej
17. Kobieta l. 77, powiat kaliski, przebywa w izolacji domowej
18. Kobieta l. 37, powiat kaliski, przebywa w izolacji domowej
19. Kobieta l. 30, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej

20. Kobieta l. 47, powiat czarnkowsko-trzcianecki, przebywa w izolacji domowej
21. Dziecko, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
22. Kobieta l. 53, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
23.Kobieta l. 36, powiat turecki, przebywa w izolacji domowej
24. Mężczyzna l. 58, powiat jarociński, przebywa w szpitalu w Poznaniu
25. Mężczyzna l. 43, powiat gnieźnieński, przebywa w izolacji domowej
26. Mężczyzna l. 31, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
27. Mężczyzna l. 39, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
28. Kobieta l. 56, powiat ostrowski, przebywa w szpitalu w Poznaniu
29. Mężczyzna l. 88, powiat ostrowski, przebywa w szpitalu w Poznaniu
30. Mężczyzna l. 46, powiat kaliski, przebywa w izolacji domowej

W szpitalu jednoimiennym przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu z powodu covid-19 zmarła 54-letnia kobieta z powiatu konińskiego.

Od początku pandemii w Wielkopolsce odnotowano 4773 przypadki zakażeń koronawirusem, z czego 1461 to przypadki aktywne. 214 osób zmarło, a 3098 wyzdrowiało.

WUW, el

Poznań: Zielony Targ znika z placu Bernardyńskiego

0
Po wielu latach spotkań, propozycji, konfliktów i bezskutecznych rozmów Zielony Targ wynosi się z placu Bernardyńskiego. Radny Andrzej Rataj pyta, czy aby na pewno zrobiono wszystko, by zatrzymać targ. I wychodzi na to, że nie.

Przypomnijmy: Zielony Targ odbywa się w każdą sobotę na placu Bernardyńskim, który poza tymi sobotami pełni też na co dzień funkcję miejskiego rynku, na którym odbywa się handel. Zarządza nim miejska spółka „Targowiska”, a istnienie rynku od wielu lat generuje potężne problemy, które nasiliły się z powstaniem Zielonego Targu.

Chodzi o miejsca do parkowania. Mimo że rynek jest położony wyjątkowo dogodnie, bo w pobliżu przystanków tramwajowych i autobusowego, akurat na Zielony Targ, w soboty, klienci przyjeżdżają głównie samochodami, także z okolic Poznania – i nie mają gdzie zaparkować. Brak miejsc parkingowych zgłaszają od dawna też sami kupcy, którzy nie mogą podjechać do swoich stoisk z towarem. Owszem, przy placu jest kilka miejsc, ale to nie wystarczy nawet dla kupców, a co dopiero dla klientów czy okolicznych mieszkańców.

Problemy z ta przestrzenią dostrzegają osiedlowi radni i od lat próbują wymóc na władzach tak miasta, jak i spółki „Targowiska” jakieś działania, które poprawią sytuację, Bezskutecznie.
– Od dłuższego czasu istnieje potrzeba istotnych zmian, aby poprawić jakość przestrzeni i warunki prowadzenia działalności oraz uczynić to miejsce atrakcyjnym dla działalności handlowej, a także dla działalności kulturalnej, zgodnie z zasadami rewitalizacji – mówi Andrzej Rataj, przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto i jednocześnie radny miejski. – Od wielu lat działam na rzecz rewitalizacji rejonu placu Bernardyńskiego, w tym na rzecz rewaloryzacji samego placu. W tym czasie wspólnie z osobami prowadzącymi działalność na placu, z dawną Radą Osiedla Rybaki-Piaski oraz z obecną Radą Osiedla Stare Miasto zorganizowałem wiele spotkań, debat i inicjatyw, których celem było motywowanie władz do rychłych zmian.

Radny w 2017 roku zgłosił do budżetu miejskiego propozycję rewaloryzacji placu Bernardyńskiego i to zadanie zostało wpisane do budżetu Miasta Poznania na 2018 rok z kwotą 100.000 zł i na prace studialne, koncepcyjne i projektowe.

Jednak sytuacji rynku na dziś to nie poprawiło w żaden sposób. A im Zielony Targ stawał się coraz bardziej popularny i przyciągał więcej klientów – sytuacja się pogarszała.  Efektem jest parkowanie kupców i klientów na drodze rowerowej, która biegnie wzdłuż placu, i przystanku autobusowym – na tramwajowy, ponieważ jest odgrodzony barierkami, nie da się wjechać. To z kolei wywołuje stałe protesty rowerzystów, pasażerów miejskiej komunikacji i mieszkańców okolic placu. Bardzo często dochodziło tu do takiej sytuacji, że pasażerowie nie mogli wysiąść ani wsiąść do autobusu, bo cały przystanek, łącznie z wiatą, zastawiały zaparkowane samochody… ZDM ustawił słupki odgradzając przystanek autobusowy od przestrzeni targowiska, by umożliwić pasażerom wsiadanie i wysiadanie – efekt był taki, że kierowcy albo wjeżdżali za słupki, albo parkowali na Garbarach, blokując ruch. Z tradycyjnym wyjaśnieniem, że oni przecież tylko na chwilę…

Konflikt narastał, a rozwiązań nikt nie podejmował, mimo nacisku na władze miasta wywieranego przez osiedlowych radnych. A gdy do kłopotów z parkowaniem doszedł wzrost opłat, Zielony Targ podjął decyzję o wyprowadzce z placu Bernardyńskiego. 22 sierpnia targ ma się tam odbyć ostatni raz, a potem przenosi się na ulicę Przełajową.

– Byłaby to bardzo duża strata dla Starego Miasta i dla zamierzeń rewitalizacyjnych (w sferze gospodarczej i społecznej) – przyznaje Andrzej Rataj. – Z rozmów przeprowadzonych z osobami prowadzącymi działalność na Zielonym Targu wynika, że do głównych przyczyn wyprowadzki należą: wzrost opłat za korzystanie z placu, brak miejsc postojowych dla klientów, zły stan infrastruktury placu i brak oczekiwanej do lat rewaloryzacji placu. Faktem jest, że na zakupy na Zielony Targ przybywają zwłaszcza osoby spoza śródmieścia i z gmin powiatu poznańskiego, poruszający się głównie samochodami. Wiele razy wskazywali oni na trudności w dojeździe na zakupy i na nikłe możliwości zaparkowania pojazdu bezpośrednio przy placu, z jednoczesną odmową korzystania z komunikacji miejskiej, czy rowerów – ze względu na duży ciężar zakupów. Zdarzało się, że efektem tej sytuacji był odpływ tych klientów, co powodowało niedobre skutki nie tylko dla Zielonego Targu, ale także dla pozostałych sprzedawców na placu Bernardyńskim.

Radny kilkakrotnie występował do prezydenta Poznania z pytaniem, czy miasto zrobiło cokolwiek, by zatrzymać kupców na placu Bernardyńskim. I dowiedział się, że owszem. W latach 2015-2017 przeprowadzono bieżące prace naprawczo-remontowe, a także na bieżąco prowadzone są prace porządkowe. Jak zaznacza prezydent, przeprowadzone zostały konsultacje oraz powstały odpowiednie warianty zagospodarowania placu. Kwota 100 tysięcy złotych przeznaczona została na działania projektowe oraz na zlecenie przeprowadzenia warsztatów przez firmę zewnętrzną.

Cóż, można by złośliwie, acz słusznie zauważyć, że prace naprawczo- remontowe czy sprzątanie wchodzą w zakres obowiązków miasta w stosunku do placów i ulic bez względu na to, czy są tam kupcy i targ czy też nie. Co jednak zrobiło na dziś dla poprawy warunków handlowania i mieszkania przy placu Bernardyńskim? Tu, niestety, odpowiedź brzmi „nic”. Poza zmianą ustawienia straganów, która tak naprawdę niczego nie poprawiła i przeznaczeniem kilku miejsc parkingowych przy placu tylko dla kupców, co dodatkowo oburzyło okolicznych mieszkańców.

A wystarczyłoby przeorganizowanie przestrzeni, tyle że z sensem, by utworzyć dodatkowe miejsca parkingowe dla klientów oraz ułatwić kupcom wjazd na płytę rynku bez szkody dla pasażerów autobusów. Dlaczego nikt tego nie zrobił? Oto jest pytanie. I to pytanie ważne, bo bez względu na to, czy targ zostanie, czy w tej przestrzeni powstanie coś innego – problem będzie wracał.

– Mam nadzieję, podobnie jak wielu mieszkańców Poznania, że Zielony Targ pozostanie na placu Bernardyńskim – podsumowuje Andrzej Rataj. – A gdyby odszedł zgodnie z zapowiedzią, to że wkrótce powróci na ten plac, bo jest to ważne dla całej okolicy, dla pozostałych sprzedawców na placu oraz dla rewitalizacji Starego Miasta.

Mat. pras., el

Nowy Tomyśl: Lekarka zakażona koronawirusem

0
Test potwierdził zakażenie koronawirusem u jednej z lekarek oddziału pediatrii nowotomyskiego szpitala powiatowego.

Jak informuje portal nowytomysl.naszemiasto.pl, lekarka nie wiedząc o zakażeniu przychodziła normalnie do pracy – gdy okazało się, że jest zakażona koronawirusem, szpital natychmiast podjął odpowiednie działania – przede wszystkim wysłał na kwarantannę wszystkich, którzy mieli z nią kontakt.

Jednak nowotomyska pediatria pracuje jak zawsze i jak zawsze przyjmuje pacjentów, a wszystkie działania w szpitalu są podejmowane w porozumieniu z sanepidem.

el

Wielkopolska: Uważajcie na burze z gradem!

Meteorolodzy ostrzegają przed burzami w południowej i środkowej części regionu. Mogą występować od godziny 14.00 do 23.00, a prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 85 proc.

W regionie, z wyjątkiem powiatów położonych na północ od Poznania, prognozuje się wystąpienie burz z opadami deszczu miejscami od 10 mm do 20 mm, lokalnie do 30 mm oraz porywami wiatru do 90 km na godzinę. Miejscami może wystąpić grad.

IMiGW, el

Poznań: Poradnia geriatryczna w POSUM

0
Jest odpowiedzią na rosnącą grupę najstarszych pacjentów z problemami zdrowotnymi, którzy wciąż mają za mało poradni geriatrycznych do dyspozycji.

Poradnia jest przeznaczona dla osób powyżej 65 roku życia, które mają problemy z wieloma współistniejącymi chorobami, wieloma terapiami lekowymi, niespecyficznymi objawami czy zaburzeniami osobowości i zachowania. Tacy pacjenci mogą zgłosić się właśnie tutaj do lekarza geriatry, który pomoże wyjaśnić te problemy, zdiagnozować chorobę i jednocześnie we współpracy z zespołem innych specjalistów zaproponuje najlepszy plan terapeutyczny.
Poradnia POSUM oferuje unikalne, holistyczne podejście do starszego człowieka.

Różne schorzenia przyspieszają proces starzenia się organizmu i utraty jego sprawności. Odpowiednio wcześnie zdiagnozowane problemy zdrowotne i wdrożone leczenie pozwalają przywrócić witalność.

Wizyta w poradni geriatrycznej w ramach umowy NFZ wymaga skierowania od lekarza pierwszego kontaktu lub lekarza specjalisty, a zarejestrować można się tak telefonicznie: 61 647 77 80, jak i mailowo: [email protected].

POSUM, el

Poznań: Na Mateckiego powstaną wodociąg, kanalizacja – i chodnik

0

Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiła przetarg na wykonawcę tych robót. Chętni maja czas na składanie ofert do 9 września.

Ulica Mateckiego łączy Obornicką i Stróżyńskiego, w jej okolicy prowadzone są budowy nowych osiedli – a mimo to ulica nie ma ani porzadnego oświetlenia, a chodnik jest tylko na długości 200 metrów. Dalej piesi mieszkańcy mają do dyspozycji tylko gruntowe pobocze, co nie jest ani wygodne, ani bezpieczne przy rosnącyum natężeniu ruchu pieszego.

Wybrany w postępowaniu przetargowym wykonawca zbuduje po wschodniej stronie ulicy, za przydrożnym rowem, dwa odcinki chodnika o łącznej długości ok. 600 metrów, kanalizację deszczową oraz przebuduje oświetlenie wzdłuż ulicy. W ramach tej samej inwestycji w ul. Mateckiego powstanie sieć wodociągowa i kanalizacyjna z przyłączami do posesji.

Nowy chodnik będzie miał 2 metry szerokości. Na zlokalizowanych na przebudowywanych odcinkach peronach autobusowych zaprojektowano perony o szerokości 2,5 metra.

Zakończenie wszystkich prac wraz z uzyskaniem niezbędnych zezwoleń ma nastąpić najpóźniej po 210 dniach od podpisania umowy. W ciągu trzech miesięcy ma powstać kanalizacja deszczowa i sanitarna oraz chodnik na odcinku od ul. Obornickiej do początku istniejącego chodnika przy osiedlu mieszkaniowym. 150 dni po podpisaniu umowy ma zakończyć się budowa wodociągu, kanalizacji sanitarnej i deszczowej oraz chodnika na odcinku od końca istniejącego chodnika do skrzyżowania z ul. Marka z Aviano.

PIM, el

Poznań: Przebudowa Wierzbięcic – zmiany w organizacji ruchu

0
17 sierpnia rozpoczyna się przebudowa torowisk w ulicach Wierzbięcice i 28 Czerwca 1956 r. Przed rozpoczęciem prac w rejonie ul. Wierzbięcice wprowadzone zostaną zmiany w organizacji ruchu.

Podczas pierwszego etapu prowadzenia robót, na odcinku od dawnego dworca PKS do skrzyżowania z ul. 28 Czerwca 1956 r., ul. Wierzbięcice będzie ulicą jednokierunkową. Poruszać się nią będą mogły pojazdy jadące od centrum w kierunku ulic 28 Czerwca 1956 r. oraz Górna Wilda. Pojazdy zmierzające w kierunku przeciwnym zostaną poprowadzone objazdem przez ulice Przemysłową, Wujka i Przemysła II.

Na ulicach Niedziałkowskiego, Świętego Czesława, Żupańskiego i Spychalskiego – prostopadłych, krzyżujących się z ul. Wierzbięcice – ruch zostanie utrzymany, a kierowcy pierwszych tygodniach przebudowy będą mieli umożliwiony przejazd przez skrzyżowanie, które będzie znajdowało się na obszarze budowy.

Ulica Wujka, po wschodniej stronie (po stronie Oddziału Paszportów Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego), stanie się na czas prowadzenia robót ulicą bez przejazdu. Kierowcy nie będą mogli wjechać na tę stronę jej skrzyżowania z ul. Wierzbięcice.

Prace mające na celu wprowadzenie na czas przebudowy tymczasowej organizacji ruchu w tym rejonie rozpoczną się już w weekend od 14 do 16 sierpnia (od piątku do niedzieli). Prosimy o stosowanie się do oznakowania.

Przypominamy, że w trakcie remontu ulicą Wierzbięcice nie będą kursować pojazdy komunikacji miejskiej. Tramwaj linii nr 10 od 17 sierpnia (poniedziałek) pojedzie objazdem ulicami Górna Wilda i Królowej Jadwigi.

Na ulicy Górna Wilda (za ulicą Niedziałkowskiego) zostaną zlokalizowane tymczasowe przystanki Półwiejska, z których będą korzystały tramwaje linii nr 2, 9, 10.

Zmieniona zostanie także trasa autobusowej linii nocnej numer 243. Autobus z ulicy Towarowej pojedzie przez al. Króla Przemysła II, Przemysłową i Roboczą, natomiast w rejonie Wildy trasa poprowadzi identycznie jak dla linii nr 171.

ZDM, el

Poznań: Rozpoczyna się przebudowa ronda Rataje

0
17 sierpnia rozpoczną się zasadnicze prace związane z przebudową ronda Rataje. Kierowców już dotknęła zmiana organizacji ruchu – od 17 sierpnia poczują ją też pasażerowie miejskiej komunikacji.

Od tego dnia tramwaje nie będą kursowały na odcinku wzdłuż ul. Jana Pawła II pomiędzy ul. Kórnicką a rondem. Zmienionymi trasami będą kursować linie numer: 2, 6, 7, 10, 18 i nocna nr 201, natomiast linia nr 13 zostanie zawieszona.

Linia nr 2 – zmiana trasy mająca zapewnić dogodny, bezpośredni dojazd z Ogrodów, Jeżyc oraz Dębca i Wildy do Dworca Głównego PKP

OGRODY -… – Święty Marcin – Towarowa – Matyi – Królowej Jadwigi – Górna Wilda – 28 Czerwca 1956 – DĘBIEC

Linia nr 6 – zmiana trasy, tramwaj od węzła Kórnicka/Jana Pawła II pojedzie stałą trasą „13” przez centrum na Junikowo

MIŁOSTOWO – Warszawska – Jana Pawła II – Kórnicka – Mostowa – Lewandowskiej – Podgórna – Marcinkowskiego – pl. Wolności (Święty Marcin) – Gwarna – Święty Marcin – Roosevelta – Bukowska – Grunwaldzka – JUNIKOWO

Linia nr 7 – zmiana trasy, tramwaj z ronda Rataje skręci w kierunku centrum i pojedzie na Junikowo stałą trasą linii nr 6

OGRODY -… – Zamenhofa – Krzywoustego – Królowej Jadwigi – Matyi – Roosevelta – Grunwaldzka – JUNIKOWO

Linia nr 10 – tramwaj od węzła Kórnicka/Jana Pawła II pojedzie trasą Kórnicką na Franowo

DĘBIEC -… – Most Dworcowy – Rondo Kaponiera – Most Teatralny – Fredry – pl. Ratajskiego – pl. Wielkopolski – Małe Garbary – Rondo Śródka – Jana Pawła II – trasa Kórnicka – FRANOWO

Linia nr 13 – zawieszona

Linia nr 18 – zmiana trasy w celu wzmocnienia transportu w centrum

OGRODY – Dąbrowskiego – Fredry – Gwarna – Święty Marcin – Marcinkowskiego – Podgórna – Strzelecka – Krzywoustego – Zamenhofa – STAROŁĘKA

Linia nr 201 – zawieszenie linii przez cztery noce (od nocy z 16 na 17 sierpnia)

Powstaną tymczasowe przystanki „Kórnicka” – na ul. Kórnickiej za skrzyżowaniem z ul. Jana Pawła II w kierunku centrum.

Dodatkowo przez cztery sierpniowe noce (16/17, 17/18, 18/19, 19/20) począwszy od nocy z 16 na 17 sierpnia (niedziela/poniedziałek) zamknięty dla ruchu tramwajowego zostanie węzeł Kórnicka, co wpłynie na kursowanie tramwajów linii nr 201 w noce 18/19 i 19/20 (w pozostałe dwie noce funkcjonuje autobusowa linia nr 231). Tramwaj nr 201 będzie miał zmienioną trasę w obu kierunkach, linia nie będzie linią okólną.

FRANOWO – Szwajcarska – Szwedzka – Piaśnicka – Chartowo – Żegrze – Hetmańska – Zamenhofa – Krzywoustego – Królowej Jadwigi – Strzelecka – Podgórna -… – OS. SOBIESKIEGO

Trasą Kórnicką jeździć będą tramwaje nr 5, 10, 16 i 17. Na Franowo będzie można dojechać trzema liniami – 10, 16 oraz jadącą Górnym Tarasem Rataj „jedynką”. Do Starołęki kursować będą tramwaje nr: 12, 17 i 18, a do pętli Stomil – nr 5.

O harmonogramie prac można przeczytać tutaj. Szczegółowe informacje na temat zmian w komunikacji publicznej można znaleźć na stronie ZTM (ztm.poznan.pl) i MPK (mpk.poznan.pl). Aktualności dotyczące przebudowy ronda dostępne będą z kolei na stronie nowe-rataje.pl.

UMP, el

Rafał Trzaskowski zapowiada nowe otwarcie. Kiedy?

0
„Kluczowym momentem ostatniej kampanii prezydenckiej było dla mnie wystąpienie w Poznaniu” – napisał prezydent Warszawy na swoim FB. I zapowiedział 5 września rozpoczęcie nowego ruchu.

Rafał Trzaskowski wspomniał, że wystąpienie w Poznaniu, które zostało przez niego przygotowane wbrew radom sztabowców, było dla niego nowym początkiem.
„Dla mnie to był początek” – napisał. – „Początek nowej polityki. Polityki realizowanej dla zmiany, dla ludzi – a nie odwrotnie. Pamiętam pierwsze reakcje zebranych na Placu Wolności wyborców PO. Lekki dystans, żeby nie powiedzieć chłód i zdziwienie. Nie tego oczekiwali. Nie na to czekali. Oni chcieli wojny, chcieli się bić.

Nie przejmowałem się jednak tym, jak reagują moi sztabowcy. Nie zastanawiałem się nad tym, czy wyborcom PO spodobają się trudne słowa, które usłyszą. Wiedziałem, po co kandyduję, wiedziałem, jaką wizję Polski chcę przedstawić w tej kampanii i wiedziałem, że nowa polityka nie polega na tym, żeby coraz węższemu gronu wyborców mówić to, co chcą usłyszeć. Nowa polityka nie polega na tym, żeby płynąć z wiatrem, tylko płynąć tam, gdzie chce się dopłynąć. Czasem nawet wtedy, gdy wiatr wieje nam w twarz.

Przez całą kampanię słyszałem: głosuję na Pana, bo mówi Pan innym głosem – naturalnie, szczerze, inaczej. To zobowiązuje! Przez ostatni tydzień słyszę, że wiele osób uważa, że powinienem się zachowywać – no właśnie – inaczej. Porozmawiajmy więc szczerze.

Przez lata słyszałem, że brak na opozycji przywództwa, własnego zdania – za dużo kunktatorstwa, „ciepłej wody w kranie”. Tylko że przywództwu trzeba zaufać. Jeśli mamy wygrać wybory (kiedykolwiek), to przywódca (jakikolwiek) nie może się w 100% podobać wszystkim.

Tak, większość z nas nigdy nie głosuje na ideał. Rolą polityka nie jest robienie wszystkiego, żeby jego przyjaciele głosowali na niego z coraz większym entuzjazmem, graniczącym z ekstazą. Najważniejsza jest próba nawiązania dialogu z jak największą rzeszą Polek i Polaków.

Jako przekorny obywatel zawsze uwielbiałem prowokacje i zadymy. Udział w happeningach „pomarańczowej alternatywy” i polewanie za komuny pomnika Dzierżyńskiego walerianą – żeby sikały na niego wszystkie okoliczne koty – uważam za najfajniejsze draki żywota mego. Poważnie też traktuję prawdziwe, wypływające z głębokiego poczucia upokorzenia przez rządzących i strachu przed przemocą protesty. Tylko że polityk aspirujący do roli jednego z liderów opozycji nie może uczestniczyć we wszystkich protestach, happeningach, ani nawet entuzjastycznie afirmować wszystkich ich form. Więcej – ma prawo powiedzieć, że coś mu się nie podoba, albo że jest kontrproduktywne.

Mimo że uważam, że tęcza nikogo nie obraża, to mam także prawo twierdzić, że z symbolami religijnymi trzeba postępować jak najbardziej ostrożnie. Domagamy się szanowania wrażliwości mniejszości – okażmy szacunek dla wrażliwości innych, nawet jeśli uważamy tę wrażliwość za przesadzoną. Inna kwestia, że oczywiście uważam za skandaliczne prześladowanie kogoś za happening. Jeżeli mamy jednak jeździć po Polsce i przekonywać, że równe prawa dla wszystkich nikomu nie zagrażają, nie róbmy tego w atmosferze walki o symbole. Pamiętajmy – my mamy zdrowy rozsądek. PiS ma miliardy, cały aparat państwa i wykorzystując te zasoby świadomie podsyca ten spór.

Mało kogo jak mnie drażnią furgonetki puszczające w eter kłamstwa na temat gejów i lesbijek (oraz bzdury i oskarżenia na mój temat), ale musimy walczyć z nimi w granicach prawa.

Czy to wszystko oznacza, że podoba mi się reakcja państwa PiS na te happeningi i prowokacje? Oczywiście, że nie! Byłem wściekły i zły. Wielokrotnie temu dawałem wyraz. Twardo i jednoznacznie. Upolityczniona prokuratura prowokuje, sceny z aresztowania młodych aktywistek burzą w nas krew i nawet wyrok niezależnego sądu budzi kontrowersje.

Czy to, że nie było mnie w stolicy w trakcie demonstracji pod PKiN świadczy o tym, że zmieniłem zdanie w sprawie obrony mniejszości seksualnych przed przejawami homofobii i aktami nienawiści? Skądże. Nigdy nie zmienię w tej kwestii zdania. Zawsze będę bronił słabszych, wykluczonych, atakowanych, krzywdzonych i spychanych przez PiS na margines. Nie chcę się licytować, ale odwagi mi nie brakuje. Ale mam także prawo powiedzieć co mi się podoba i jak oceniam różne działania.

Tylko czego oczekują Państwo od Prezydenta miasta? Że stanie na czele wszystkich demonstracji i protestów, rozkaże Straży Miejskiej sprzeciwić się policji (na mocy przepisów COVID-owych policja ma prawo przejąć dowództwo nad Strażą). Trzeba dawać odpór nieproporcjonalnej reakcji państwa PiS na to co się dzieje – i robiłem to wielokrotnie. Nie wolno jednak poddawać się prowokacji władzy. Na niczym dzisiejszej cynicznej i zepsutej władzy nie zależy bardziej!

Wiesław Myśliwski pisał: „Kiedy ludzi może coś podzielić, zawsze się podzielą”. PiS doskonale wykorzystuję tę prawdę. Narzuca takie tematy, które sprawiają, że zaczynamy się spierać zamiast współpracować.

W trakcie całej kampanii obiecywałem zszycie Polski. Mówiłem, że mam dość dzielenia nas. I dziś też się temu nie poddam.

Proszę Was o odrobinę zdrowego rozsądku. Działajmy roztropnie. Twardo brońmy wszystkich atakowanych, ale starajmy się nie podgrzewać nastrojów.

Dlatego też od razu reagowałem na ekscesy władzy w zeszłym tygodniu. Dlatego, w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo warszawianek i warszawiaków, zakazałem marszów ONR w Warszawie 15 sierpnia, w środku epidemii. Małych zgromadzeń stacjonarnych zgłoszonych na 15 i 16.08 nie da się zakazać a priori. Dlatego też apeluję o spokój i rozsądek na ulicach naszego miasta 15 i 16.08. Jasno deklaruję także, iż będziemy się tym zgromadzeniom bacznie przyglądać.

Słyszałem też, że wiele osób drażni, że postanowiłem udać się teraz na urlop. Czy to najlepszy moment na urlop? Nie ma dobrego momentu. Nie da się zaplanować wyjazdu z rodziną w taki sposób, żeby w tym czasie nic się nie działo. Wielu z moich wyborców mówiło w trakcie kampanii: głosuję na niego, bo jest prawdziwy, taki jak my. Ktoś taki ma prawo spędzić dwa tygodnie z dziećmi. Czasem trzeba też wybrać miejsce z dala od domu, gdzie nie każdy nas rozpoznaje.

Wiem, jak wielkie nadzieje rozbudziłem. Wiem, jak wielka odpowiedzialność na mnie spoczywa.

Chcecie, żebym pokazał w Warszawie jak może i powinna być zarządzana Polska, żebym uruchomił wielki ruch, który w krótkim czasie odsunie PiS od władzy, żebym głęboko zmienił PO, udowadniając, że to partia, która ma osadzony na głębokich ideach program, nowe twarze i ludzi gotowych do rządzenia równocześnie. Chcecie, żebym stanął w obronie Margot i wszystkich, których na co dzień dotyka homofobia i nienawiść, żebym powstrzymał wszystkie Marsze Nienawiści godząc to z ideą równości wobec prawa…

Lista jest dłuższa i pokazuje tylko jak wiele pracy przed nami. Pokazuje również, jak trudno pogodzić wszystkie racje. Co nie znaczy, że nie jestem gotów podejmować trudnych decyzji. Trudne decyzje podejmuję codziennie. Trzy miesiące epidemii nauczyły nas zarządzania sytuacjami krytycznymi na odległość.

Rozumiem, że po momencie chwilowej konsolidacji opozycji na moment wyborów prezydenckich każdy ma prawo popierać kogoś, kto odpowiada mu najbardziej. Mam w sobie na tyle pokory, że wiem, że nie będę pierwszym wyborem każdej i każdego z 10 milionów Polek i Polaków, którzy zagłosowali na mnie w II turze. Ale apeluję o wzajemną, elementarną życzliwość wszystkich partii opozycyjnych. Musimy współpracować, aby wygrać z PiS. Ja za kilka dni znowu zabieram się do pracy.

A do wszystkich moich sympatyków apeluję – nie poddawajmy się emocjom. Ja wiem, gdzie płynę i co chcę zmienić w Polsce. Jeśli chcecie tam płynąć ze mną – zapraszam. Już 5 września zaczynamy długi marsz nowego ruchu. Dla wszystkich starczy miejsca…”.

el

Kościan: Pożar na złomowisku!

0
27 zastępów strażaków gasiło pożar składowiska złomu w Przysiece Polskiej pod Kościanem. Pożar wybuchł około północy z soboty na niedzielę i gaszono go kilkanaście godzin.

Strażacy ochotnicy i strażacy z PSP pracowali całą noc, by uchronić budynek firmy i przebiegającą tuż obok linię kolejową. Ogień udało im się ugasić dopiero w dzień, a akcję utrudniało ogromne zadymienie.

Nie wiadomo, co było powodem pożaru – to będą teraz badać specjaliści. Radio Elka przypomniało, że miesiąc wcześniej na tym samym złomowisku również doszło do pożaru, a powodem okazał się niedopałek wyrzucony z pociągu.

OSP KSRG Kościan, el

Podwyżki dla posłów: „Pomysł na wydanie zawsze się znajdzie”

0
Tak skwitował podwyżki dla parlamentarzystów poseł Kamil Bortniczuk ze Zjednoczonej Prawicy. I wyjaśnił, że ma na utrzymaniu czworo dzieci i żonę, więc w jego przypadku o nadwyżkach środków w ogóle trudno mówić. Nawet po podwyżkach.

Poseł z Porozumienia najwyraźniej nie czuje się winy z powodu takiej podwyżki, kiedy w kraju ludzie tracą pracę i upadają firmy, bo zarzuty skwitował stwierdzeniem, że nigdy nie ma dobrego momentu na podwyżki, jak podaje portal NaTemat.pl. Ta zresztą jest na tyle nieznaczna, że jego budżet jej nie odczuje, ponieważ ma czworo dzieci i żonę, która nie pracuje, bo zajmuje się najmłodszym z dzieci, nie pobiera też żadnych świadczeń, więc trudno tu mówić o nadwyżkach. I pomysł na to, jak wydać te dodatkowe pieniądze, na pewno się znajdzie.

Poseł przypomniał też, że podobna sytuacja była z kupnem nowych samolotów dla prezydenta i premiera – ciągle były ważniejsze wydatki, Sejm obawiał się reakcji podatników, aż w końcu katastrofa smoleńska udowodniła, że po prostu trzeba je kupić, bo populizm nie jest najważniejszy. I podobnie jest w tym przypadku, jego zdaniem. Nie może tak być, żeby wiceministrowie zarabiali po 5,5 tys. zł, kiedy zarządzają miliardowymi budżetami. Muszą się przecież z czegoś utrzymać w Warszawie.

Przypomnijmy, że zgodnie z przyjętą już przez Sejm ustawą poseł lub senator będzie mógł zarobić 0,63 pensji podstawowej sędziego, czyli prawie 12,6 tys. zł brutto plus diety, czyli 40 proc. w stosunku do obecnych zarobków parlamentarzystów.

el