Sala Senatu RP fot. Senat

Podwyżki dla parlamentarzystów. KO chce odrzucenia ustawy w całości

Tak zadeklarował Borys Budka, szef Platformy Obywatelskiej, podczas dzisiejszej konferencji prasowej wspólnej z Tomaszem Grodzkim, marszałkiem Senatu. Senat właśnie obraduje nad projektem sejmowej ustawy o podwyżkach.

Powodem jest, jak wyjaśnili obaj politycy, gwałtowny sprzeciw społeczny przeciwko tym podwyżkom.
– Polacy powiedzieli wyraźnie, że to nie czas i pora, by zajmować się tą kwestią regulować – powiedział Borys Budka.

A skoro tak, to – jak podkreślił lider PO – trzeba się przyznać do błędu, wyciągnąć wnioski, podziękować obywatelom za krytyczne głosy i przeprosić ich za to głosowanie. Bo opinia obywateli jest najważniejsza. Dlatego dziś rekomenduje Senatowi odrzucenie tej ustawy w całości.

Marszałek Grodzki dodał, że o zdanie zapytani oczywiście będą wszyscy koalicjanci i ich opinia będzie wzięta pod uwagę. Senatorowie także dyskutowali na ten temat ze swoimi wyborcami i wiedzą, że są oni przeciwni podwyżkom – zresztą dla nikogo nie jest tajemnica, że z czego jak z czego, ale akurat z wysokich pensji to Polska nie słynie.

O godzinie 16.00 rozpocznie się posiedzenie, podczas którego senatorowie zadecydują głosowaniem, czy przyjąć czy też odrzucić projekt ustawy PiS w sprawie podwyżek dla parlamentarzystów. Oddanie głosu przeciw zapowiedzieli już Marcin Bosacki i Jadwiga Rotnicka, senatorowie z Wielkopolski.

Zgodnie z projektem poseł lub senator będzie mógł zarobić 0,63 pensji podstawowej sędziego Sądu Najwyższego, a więc prawie 12,6 tys. zł brutto. To wzrost w stosunku do obecnych zarobków parlamentarzystów o ponad 40 proc., a do tego trzeba będzie jeszcze doliczyć diety.

Więcej mają też zarabiać prezydent, premier, ministrowie i ich zastępcy, marszałkowie i wicemarszałkowie Sejmu, wojewodowie i wicewojewodowie. Więcej dostałyby też partie polityczne w ramach rocznej subwencji. Pensję miałaby też otrzymać pierwsza dama.

el

Dodaj komentarz

avatar