Strona główna Blog Strona 1702

Poznań: Osiedle w Forcie VIIa? Temat znów wraca!

0
Ponownie odżywa zabudowy Fortu VIIa, położonego przy Marcelińskiej i Strzegomskiej, między działkami należącymi do Uniwersytetu Przyrodniczego a siedzibą Zarządu Zieleni Miejskiej – ostrzega Koalizja ZaZieleń Poznań. I przypomina historię tej inwestycji.

Jak informowaliśmy w lutym tego roku, Fort VIIa i 9 hektarów okalających go gruntów są własnością firmy Costructa Plus. Firma kupiła go w 2006 roku od Agencji Mienia Wojskowego i chce tam wybudować osiedle. sam fort, znajdujący się w centrum przyszłego osiedla, miałby się stać centrum kultury i rozrywki dla mieszkańców.

Jednak przeciwko tej inwestycji od początku protestują społecznicy, a zwłaszcza Koalicja ZaZieleń Poznań. Bo Fort znajduje się na terenie objętych programem Natura 2000, a deweloper chce tam wyciąć rosnące krzewy i 2700 drzew! „Wiele z nich pamięta jeszcze I wojnę światową” – zwracają uwagę działacze ZaZieleń. Co gorsza, wycinka już się zaczęła, ui to w dodatku zgodnie z prawem – zgodę na wycięcie drzew wydał Miejski Konserwator Zabytków, ponieważ bujna roślinność rozrastała się na wałach i dziedzińcu, szkodząc w ten sposób konstrukcji fortu, a „najbardziej niebezpieczna jest roślinność wysoka, porastająca wał Fortu – niebezpieczne są drzewa”, których korzenie rozszczelniają stropy.

– Warto dodać, że działania na jednym terenie fortu (wszystkie są objęte Naturą 2000) mogą stać się kierunkiem działań dla inwestorów na innych terenach – zauważa Magdalena Garczarczyk z Koalicji ZaZieleń. – Czy stać nas w dobie zmian klimatu, aby zabudowywać i likwidować otuliny, które pełnią ważne funkcje usług ekosystemów dla wszystkich mieszkańców, które między innymi przeciwdziałają m.in miejskim wyspom ciepła, szczególnie uciążliwym w falach upału? Czy wiecie, że w związku z falą upałów w ciągu kilku tygodni w 2017 roku zmarło przedwcześnie ponad 50 000 mieszkańców dużych miast w Europie?

Wątpliwości Koalicji ZaZieleń budzą także zamierzenia dotyczące nasadzeń kompensacyjnych. Bo miałyby one wynieść tylko 1500 sztuk, z tego jedna trzecia w… lesie znajdującym się trzy kilometry dalej. Na terenie fortu nie da się ich posadzić, bo musi się tam zmieścić 12 bloków mieszkalnych liczących 5 i 6 pięter, z parkingami podziemnymi, dla tysiąca mieszkańców. Oczywiście do tego musi dojść budowa sieci kanalizacyjnej, energetycznej, wodociągowej, gazowej, stacji transformatorowej i wielu innych.

„Budowa deweloperska kasuje praktycznie całą otulinę fortu, obiektu objętego ochroną programu Natura 2000” – podsumowuje ZaZieleń Poznań. – „Nie godzimy się na to. Nasze uwagi do złożonej w urzędzie Karty Informacyjnej inwestycji przedstawimy za kilka dni. Prześlemy je także do RDOŚ – stowarzyszenie ZaZieleń Poznań, podobnie jak Prawo do Przyrody i Centrum Promocji Ekorozwoju są stronami w postępowaniu”.

ZaZieleń, el

Leszno: Terytorialsi wracają do intensywnego szkolenia

0
Zjazdy na linach, walka w budynkach i ratownictwo – ponad setka żołnierzy ze 125. batalionu lekkiej piechoty ma za sobą kolejny intensywny weekend szkoleniowy.

Po okresie dużego zaangażowania w działalność związanego z zwalczeniem koronawirusa żołnierze z Leszna wracają do intensywnego szkolenia bojowego. Takim czasem wzmożonego wysiłku w 125. batalionie lekkiej piechoty w Lesznie był ostatni weekend.

Terytorialsi ćwiczyli zarówno umiejętności bojowe jak i ratownicze. Było szkolenie wysokościowe, walka w budynkach, pomoc rannym w wypadkach samochodowych i pożarach.

Pomimo tego, że system szkolenia zmienił się i bardzo duży nacisk w tej chwili żołnierze WOT przykładają do działań pomocowych i ratowniczych – nadal największa cześć szkolenia skupia na szkoleniu typowo wojskowym. Osiąganie zdolności bojowych przez WOT uwarunkowane jest wdrożeniem nowatorskich standardów i form szkoleni,a a przeprowadzanie takich ćwiczeń umożliwia infrastruktura poligonowa w okolicach Leszna.

Pod czujnym okiem instruktorów, żołnierze-ochotnicy musieli sprostać wielu zadaniom, które składały się z kilku modułów. Nie lada wyzwaniem okazało się przećwiczenie techniki szybkiego desantowania przy użyciu liny statycznej w sytuacji pokonywania terenu pod dużym kątem. Dodatkowym utrudnieniem w czasie działania żołnierzy był kontakt ogniowy z przeciwnikiem. Zjeżdżający po linie musieli się wzajemnie osłaniać, a ćwiczyli w pełnym oporządzeniu żołnierza piechoty. Ten element jako część szkolenia z pokonywaniu trudnych terenów przygotowany został przy współpracy z instruktorami ze stowarzyszenia Survival Team Leszno.

Terytorialsi mają bronić i wspierać lokalną społeczność. W razie konfliktu zbrojnego bardzo cenną umiejętnością może okazać się znajomość zasad walki w środowisku zurbanizowanym. Dlatego kolejną częścią szkolenia było działanie w tzw. Killing House o nazwie „Amazonka”.
– Jest to utworzony ze specjalnych modułów obiekt, który ma pomóc w wyszkoleniu żołnierza w walce w zamkniętych pomieszczeniach – tłumaczy por. Tomasz Drab ze 125 blp. – Działanie w bliskim dystansie jest jednym z trudniejszych elementów ćwiczeń. Dlatego „Amazonka” została przygotowana tak, aby żołnierze nie wyuczyli się jednego schematu działania, ponieważ obiekt umożliwia zmianę układu pomieszczeń.

Nieodzowną częścią każdego szkolenia są zajęcia przeciwkryzysowe i ratownicze dlatego, że oprócz obrony WOT ma wspierać także obywateli w sytuacjach kryzysowych. W trakcie ćwiczeń ratowniczych nieoceniona okazała się wiec pomoc instruktorów oraz możliwość użycia sprzętu ratowniczego i gaśniczego z zaprzyjaźnionej OSP Krzemieniewo. Celem była nauka współdziałania ze Strażą Pożarną podczas akcji gaśniczej oraz ratownictwa drogowego a także podniesienie umiejętności indywidualnych żołnierzy z zakresu udzielania pierwszej pomocy.

125. batalion lekkiej piechoty powstał jako pierwszy w 12 Wielkopolskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej i zainicjował w 2018 roku szkolenie WOT w Wielkopolsce. W tej chwili liczy ponad 460 żołnierzy, od niedawna szkoli także ochotników w Dolaszewie po Piłą gdzie ma powstać kolejny batalion wielkopolskich terytorialsów.

12WBOT, el

Swarzędz: Znaleziono ciało policjantki i jej 9-letniego syna. Trwa śledztwo

0
Zwłoki obojga znaleziono w lesie niedaleko Środy Wielkopolskiej dziś po południu. Poszukiwania zaczęto, kiedy kobieta nie zgłosiła się rano na służbę.

Zmarła pracowała w policji od 6 lat, w jednostce w Swarzędzu. Była bardzo dobrą policjantką, lubiana przez kolegów i cenioną za fachowość oraz pracowitość. Była też bardzo obowiązkowa – to dlatego, gdy nie stawiła się na służbę i nie można było się z nią skontaktować, ogłoszono alarm.

Poszukiwania miały tragiczny finał. Ciała policjantki i jej 9-letniego syna znaleziono w lesie pod Środą Wielkopolską. Trwa śledztwo w sprawie tej śmierci. Funkcjonariusze przypuszczają, że mogła mieć związek ze sprawami osobistymi kobiety, ale na tym etapie nie wykluczają jeszcze żadnej możliwości.

el

Poznań: Zwolnienia na Ławicy

0
Bardzo zła sytuacja finansowa poznańskiego portu lotniczego sprawiła, że zaczęły się zwolnienia pracowników. Pracę może stracić nawet 40 procent załogi.

Taką informację podało dziś Radio Poznań. Zdaniem rozgłośni powodem zwolnień jest pandemia koronawirusa, która wstrzymała ruch na lotnisku i postawiła port w bardzo ciężkiej sytuacji finansowej. Połączenia już ruszyły, ale nadal jest to tylko część normalnego ruchu lotniska – a trzeba dodać, że i przed pandemią Ławica nie była w luksusowej sytuacji finansowej. Ilość i jakość połączeń pozostawiała sporo do życzenia i w wielu przypadkach znacznie korzystniejszą ofertę oferowały lotniska w Gdańsku, Wrocławiu czy Katowicach.

Pracownicy zostali już oficjalnie powiadomieni o zwolnieniach podczas spotkania z zarządem portu. Wiadomo, że obejmą między innymi pracowników Służby Ratowniczo-Gaśniczej. Na razie mówi się o zwolnieniach 20 procent załogi, jednak to może nie wystarczyć, by utrzymać płynność finansową lotniska. Docelowo mówi się nawet o 40 proc. pracowników, którzy zostaną zwolnieni, ale żadne decyzje na temat zwiększenia liczby osób do zwolnienia nie zapadły. Obecne na lotnisku pracuje ponad 300 osób.

Zwolnienia pozwolą na doraźne oszczędności finansowe – ale jednocześnie utrudnią Ławicy odbudowanie potencjału portu po wygaśnięciu pandemii, bo do wielu działań po prostu zabraknie ludzi.

To jeden z głównych argumentów związkowców przeciwko zwolnieniom – jutro mają się spotkać z zarządem firmy oraz właścicielami lotniska, czyli przedstawicielami Poznania, samorządu Wielopolski oraz Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”.

el

Ostrzeszów: Szpital dostał karę od NFZ. Za śmierć pacjentki

0
Wielkopolski oddział NFZ uznał, że szpital w Ostrzeszowie nie wywiązał się z kontraktu i to właśnie doprowadziło do śmierci pacjentki. Szpital został więc ukarany nałożeniem kary w wysokości 30 tys. zł.

Przypomnijmy: chodzi o 28-letnią kobietę w ciąży, która miała być przewieziona do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim, jednak musiała kilka godzin czekać na karetkę. Zmarła w niej, tuż przed bramą szpitala w Ostrowie.

Zdaniem NFZ nie doszłoby do tej tragicznej sytuacji, gdyby szpital w Ostrzeszowie dysponował własną karetką lub miał podpisaną umowę z jednostką dysponującą takim pojazdem. Wtedy pacjentka nie musiałaby tak długo czekać na transport, pomoc zostałaby jej udzielona szybciej i mogłaby żyć. Tymczasem szpital w Ostrzeszowie rozwiązał umowę na transport pacjentów 28 lutego, a nie powiadomił o tym NFZ, mimo że miał taki obowiązek. NFZ uznał więc, że szpital nie wywiązał się z kontaktu i nałożył na placówkę karę w wysokości 30 tysięcy złotych.

Niezależnie od kary NFZ szpital czeka jeszcze postępowanie prokuratorskie i Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w sprawie śmierci tej pacjentki.

el

Poznań: Miasto Przyjazne Inwestorom

0
Stolica Wielkopolski zwyciężyła w prestiżowym konkursie Prime Property Prize 2020 i zdobyła miano Miasta Przyjaznego Inwestorom. W rywalizacji Poznań pokonał inne nominowane miasta: Kraków, Lublin, Kołobrzeg i Częstochowę.

Nagrodę odebrał Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, podczas uroczystej Gali Property Forum 2020, jaka odbyła się w poniedziałek, 14 września w Warszawie.

Tytuł Miasta Przyjaznego Inwestorom jest przyznawany za działania na rzecz poprawy klimatu inwestycyjnego i tworzenia warunków do zwiększenia aktywności inwestorów. Pod uwagę brane są również jakość obsługi przedsiębiorców oraz sprawne realizowanie procedur administracyjnych.
– Nie było wątpliwości, które miasto może wygrać tę kategorię – mówili prowadzący gali. – Argumentów za nim przemawiających jest mnóstwo.

Nagrodę odebrał prezydent Poznania.
– Dziękuję za to wyróżnienie – mówił Jacek Jaśkowiak. – Jest ono wyrazem uznania dla pracy poznańskiego Biura Obsługi Inwestorów, Wydziału Urbanistyki i Architektury UMP oraz Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. Jednym z kryteriów, którymi kierujemy się przy realizowaniu miejskich inwestycji jest to, na ile będą one impulsem dla inwestorów z sektora prywatnego. Dziękuję za wyraz zaufania. Żyjemy dziś w cieniu pandemii, która dla wielu branż oznacza kryzys. Czasem jednak warto wykorzystać kryzys, by rozwinąć biznes. Tego Państwu życzę i zachęcam do inwestowania w Poznaniu.

Konkurs Prime Property Prize wyłania firmy oraz projekty, które w ostatnim roku miały największy wpływ na wydarzenia na rynku nieruchomości komercyjnych, a także osobistości, których spektakularne działania odegrały kluczową rolę w rozwoju całej branży. Organizuje go Grupa PTWP SA, wydawca portali PropertyNews.pl i PropertyDesign.pl.

Redakcja tworzy listę nominowanych dla każdej kategorii na podstawie propozycji nadesłanych przez specjalistów. Następnie ci sami eksperci wybierają swoich kandydatów na zwycięzców. Równocześnie odbywa się głosowanie czytelników portalu Propertynews.pl oraz Propertydesign.pl. Laureaci zostają wyłonieni po zliczeniu głosów ekspertów i czytelników portali. W tym roku konkurs cieszył się rekordowym zainteresowaniem, zarówno jeśli o chodzi liczbę zgłoszonych firm, jak i oddanych głosów.

Nagrody przyznawane są w 14 kategoriach. Pozostałe z nich to: „Człowiek Roku PropertyNews.pl”, „Deweloper Roku”, „Najemca Roku”, „Inwestycja Roku Rynek Powierzchni Handlowej”, „Inwestycja Roku Rynek Powierzchni Biurowej”, „Inwestycja Roku Rynek Powierzchni Logistyczno-Magazynowej”, „Inwestycja Roku Rynek Hotelarski”, „Zielony Budynek”, „Architektura”, „Doradca Roku”, „Przestrzeń komercyjna”, „Coworking Roku” oraz „Kancelaria Roku”.

UMP, el

Ostrów: Szkoła Uczniów Kreatywnych przedłużyła zawieszenie zajęć. Z powodu koronawirusa

Ponad 200 osób zostało objętych kwarantanną po stwierdzeniu w placówce zakażenia koronawirusem u trzech osób. Szkoła została zamknięta, a uczniowie będą się uczyć zdalnie – na pewno do 18 września, a czy dłużej – jeszcze nie wiadomo.

Przypomnijmy, że jak informowaliśmy, zakażenie koronawirusem stwierdzono w ubiegłym tygodniu u jednej z nauczycielek placówki. Szkoła zadecydowała wówczas o zawieszeniu zajęć do 14 września i dezynfekcji placówki, a także objęciu kwarantanną około 200 osób, z którymi nauczycielka miała kontakt.

Dziś już wiadomo, że zakażeni są także dwa inni pracownicy szkoły i jedna osoba spokrewniona z zakażonym. Pozostałym uczniom i nauczycielom wymazy dopiero są pobierane, więc nie ma jeszcze wyników.

Szkoła zadecydowała o przedłużeniu kwarantanny do 18 września. Gdy będą znane wyniki testów pozostałych pracowników i uczniów, wówczas dyrekcja placówki w porozumieniu z sanepidem podejmie decyzję, co dalej.

el

Poznań: Wycinka drzew na rondzie Rataje. Dlaczego budzi emocje?

0
„Wokół Ronda Rataje wycinane są stuletnie drzewa dzisiaj, zaalarmowali mnie mieszkańcy! 103 drzewa już powalone!” – zaalarmowała dziś posłanka Katarzyna Kretkowska. I nazwała wycinkę bezmyślnością i zbrodnią. Tylko czy słusznie?

O konieczności remontu tego ronda mówi się od wielu lat i nikt, kto tam choć raz był, nie ma wątpliwości, że jest on niezbędny. Można mieć wątpliwości co do zakresu remontu czy przeprowadzenia go akurat w taki sposób, jednak na pewno nie co do samej konieczności wyremontowania torów tramwajowych i jezdni.

Rondo Rataje jest jednym z najbardziej ruchliwych punktów Poznania – w ciągu doby przejeżdża tamtędy 1137 tramwajów (7 linii), 1027 autobusów (14 linii) i około 94 000 samochodów, w tym 12 000 dostawczych oraz ciężarowych.

Pierwsze koncepcje przebudowy pojawiły się już w 2010 roku. W 2012 roku ZDM przedstawił 5 wariantów przyszłego ronda: najtańsza miała kosztować 95 mln zł, najdroższa 167 mln zł, a zgodnie z nią ruch samochodów odbywałby się pod ziemią. Na powierzchni kursowałaby tylko komunikacja publiczna, byłyby drogi rowerowe i chodniki dla pieszych.

Poznaniacy mieli zagłosować, którą opcję chcą – i wybrali najdroższy wariant. Miasto wówczas miało na tę budowę 60 mln zł, ale miało nadzieję, że resztę dostanie z funduszy unijnych oraz od firmy budującej centrum handlowe Łacina, obecnie Posnania. Ale z projektów nic nie wyszło: Poznań nie dostał pieniędzy z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013, a jak się okazało – nie było też żadnej konkretnej umowy z inwestorem Łaciny na dofinansowanie budowy ronda.

Obecny projekt powstał według koncepcji „oszczędnościowej”, przygotowanej przez wiceprezydenta Macieja Wudarskiego i jego zespół w 2016 roku. Pani poseł Kretkowska powinna to pamiętać, ponieważ była wtedy radna Poznania. Pieniędzy na przebudowę ronda nadal nie było, ale stan techniczny tego obiektu był taki, że nie można było dłużej zwlekać z przebudową. I już wtedy było jasne, że część drzew trzeba będzie wyciąć – wystarczyło popatrzeć na wizualizacje koncepcji i porównać ją z rozmieszczeniem drzew w terenie.

Ale nikt wtedy na to nie zwrócił uwagi, łącznie z radnymi, którzy dostali tę koncepcję, omawiali ją na komisjach i nawet głosowali nad środkami na jej realizację z budżetu miasta. Wszystkich zaprzątała kwestia dodatkowych pieniędzy, które trzeba było zdobyć – no i wtedy jeszcze w Poznaniu nie toczono bojów o każde wycięte drzewo. To kwestia ostatnich dwóch, trzech lat.

Gotowy projekt znów trafił do radnych, został opublikowany na stronie miasta razem z wizualizacjami wyglądu przyszłego ronda – znów można było bez trudu zorientować się, że by go zrealizować, trzeba będzie wyciąć sporo drzew. Zapewne projekt opiniowały też rady osiedli – ale one również nie narobiły hałasu, że będą im wycinali drzewa na osiedlach.

Tak naprawdę sprawą drzew na rondzie Rataje przejął się tylko radny Andrzej Rataj w ramach swojej prowadzonej od wielu lat kampanii, by w Poznaniu drzewa przesadzać, nie wycinać. Złożył interpelację do prezydenta – która, jak widać, nic nie dała.

Drzewami zainteresowały się też media – i zadały to pytanie 4 sierpnia tego roku, podczas konferencji prasowej, na której podano konkretny termin rozpoczęcia inwestycji. Nikt z Poznańskich Inwestycji Miejskich, Zarządu Transportu Miejskiego czy Zarządu Dróg Miejskich nie ukrywał, że będą wycięte drzewa i że będzie ich ponad sto. Ale przedstawiciele miasta zapowiedzieli od razu nowe nasadzenia i zaznaczyli, że na dojazdach do ronda będą też zielone torowiska. Dzięki temu i dzięki nowej nawierzchni jezdni hałas wokół ronda będzie znacznie mniejszy – bo drzewa pełniły funkcję ekranu chroniącego osiedla przed kurzem i właśnie hałasem.

Media – w tym tenpoznan.pl – skrzętnie to odnotowały i opublikowały. I znów nic! Żadnego hałasu! Nikt się nie oburzył planowaną wycinką drzew – a wtedy jeszcze można było próbować jej zapobiec. Ale nie – wszyscy się zainteresowali drzewami dopiero wtedy, gdy zaczęły być wycinane, a że tak będzie, było wiadomo od co najmniej sześciu lat. I nikt tej wiedzy nie ukrywał.

Cała ta historia jest doskonałą ilustracją tego, że sami sobie jesteśmy winni. Wszyscy popełniamy grzech zaniechania i budzimy się, kiedy jest już za późno. Ale obudziwszy się powinniśmy też zadać pytanie, gdzie przez te sześć, a właściwie dziesięć lat byli nasi radni, tak miejscy jak i osiedlowi, zwłaszcza ci, którzy tak lubią deklarować, że walczą o ochronę zieleni?

Walka o drzewa, gdy właśnie trwa ich wycinka, jest nie tylko nieskuteczna, ale przede wszystkim dowodzi ogromnej niekompetencji. Bo walczyć o nie trzeba pięć, dziesięć lat wcześniej, gdy są uchwalane projekty, koncepcje czy plany zagospodarowania, które na to pozwalają. Teraz to jest demagogia.

Posłanka Katarzyna Kretkowska zapowiedziała interwencję w tej sprawie. Chce też dać prezydentowi Jaśkowiakowi złotą siekierę w prezencie jako naczelnemu drwalowi miasta. Tylko że drzew to już nie ocali. To trzeba było robić dziesięć lat temu.

Lilia Łada

Poznań: Nie żyje czworo zakażonych ze szpitala HCP

0
Jak poinformowała Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Poznaniu, czworo zakażonych koronawirusem, którzy byli pacjentami szpitala HCP, nie żyje. Wszyscy mieli choroby towarzyszące.

To dwie kobiety i dwóch mężczyzn, wszyscy w podeszłym wieku, od 78 do 92 lat, i wszyscy schorowani. Od razu po wykryciu zakażenia zostali przewiezieni do szpitala przy ulicy Szwajcarskiej, jednak nie udało się ich uratować.

Przypomnijmy, że jak dotąd w szpitalu HCP, na oddziale kardiologii B i chirurgii stwierdzono 39 zakażeń koronawirusem. 19 z nich to pacjenci. Oddział kardiologii B jest zamknięty, oddział chirurgii pracuje w trybie ostrodyżurowym. Pacjenci z chorobami serca są przyjmowani na oddział kardiologii A, który pracuje normalnie.

el

Poznań: Śmieciarz znaleziony, bo… zostawił kawałek urzędowego pisma

0
Strażnik rejonowy z Nowego Miasta doprowadził do usunięcia przez sprawcę wykroczenia dzikiego wysypiska śmieci. Sprawca został zidentyfikowany, bo w śmieciach wyrzuconych na skraju lasu zostawił fragment urzędowego pisma.

Podczas patrolu terenu podległego funkcjonariuszowi, strażnik zauważył rozrzucone wzdłuż ulicy śmieci. Wśród nich między innymi znalazł się skrawek urzędowego pisma, które zawierało numery rejestracyjne pojazdu. Taki drobny szczegół, ale okazał się bardzo pomocny w ustaleniu sprawcy zanieczyszczenia pobocza drogi.

Właściciel pojazdu został wezwany do siedziby Referatu Nowe Miasto, gdzie strażnik przedstawił mu znalezione dokumenty – a mężczyzna przyznał się do wyrzucenia śmieci na pobocze drogi. Mandat w wysokości 500 zł. i sprzątanie wyrzuconych śmieci zgodnie z obowiązującymi zasadami segregacji odpadów będzie przestrogą na przyszłość.

W pierwszym półroczu tego roku funkcjonariusze ujawnili i spowodowali usunięcie 311 nielegalnych wysypisk odpadów, a 46 z nich posprzątali sami sprawcy. W sprawie pozostałych strażnicy wnioskowali o usunięcie do Wydziału Gospodarki Nieruchomościami UMP lub innych podmiotów.

SMMP, el

Jadwiga Emilewicz o fermach futrzarskich: „Nie można całej branży powiedzieć, że za pół roku przestanie istnieć”

0
Wicepremier skomentowała w ten sposób projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości o zakazie hodowli zwierząt na futra. Chce, by vacatio legis w przypadku tej ustawy trwało dłużej, aby hodowcy mieli czas na przestawienie się.

Wicepremier w RMF FM powiedziała, że co do zasady wprowadzenie ustawy jest słuszne i tu nie ma najmniejszych wątpliwości: jeśli ktoś hoduje zwierzęta w niehumanitarnych warunkach, to taka hodowla w cywilizowanym świecie nie ma prawa istnieć. Jednak nie można całej dużej branży z dnia na dzień powiedzieć, że za pół roku przestanie istnieć.

Dłuższe vacatio legis, powyżej obecnie proponowanego pół roku, rozwiązałoby sprawę. Wicepremier zamierza o tym rozmawiać z koalicjantami, by namówić ich do poparcia tego rozwiązania.

Sprawa projektu ustawy o ochronie zwierząt budzi mnóstwo emocji nie tylko z powodu całkowitej likwidacji ferm futrzarskich, ale też trzymania zwierząt na łańcuchach, zakazu kolczatek oraz zwiększonych uprawnień dla organizacji społecznych, które łatwiej i szybciej będą mogły odbierać maltretowane zwierzęta. W ustawie ma też zostać doprecyzowane, co to znaczy „złe warunki”, w jakich trzymane jest zwierzę, by nie było wątpliwości, czy interwencja jest zasadna czy nie.

el

Wielkopolska: Policja zatrzymała gang złodziei

0
Kradli wyłącznie drogie samochody, w tym luksusowe kampery o wartości ponad 250 tys. zł – do tej pory policjanci doliczyli się ponad stu skradzionych aut. Dziewięciu podejrzanych, w tym szefowie gangu, zostało tymczasowo aresztowanych.

W 2017 roku policjanci kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Lesznie zdobyli informacje o złodziejach kradnących samochody poza granicami Polski. Wśród nich byli multirecydywiści, karani i notowani w rejestrach sądowych oraz policyjnych. Ze względu na rozmiar sprawy i międzynarodowy charakter w śledztwo włączyli się policjanci z KWP w Poznaniu oraz Prokuratura Krajowa w Poznaniu.

Policjanci, którzy rozpracowywali grupę, wykryli, że członkowie gangu wywodzili się z kilku województw: Dolnego Śląska, Wielkopolski, z województwa lubelskiego, kujawsko-pomorskiego i zachodniopomorskiego. Na czele grupy stali dwaj mężczyźni z powiatu zgorzeleckiego. Pozostali zajmowali się kradzieżami samochodów i ich transportem do paserów. Współpracował z nimi także fałszerz, który przygotowywał tabliczki znamionowe do legalizacji pojazdów na terenie Polski. Samochody były głównie kradzione na terenie Niemiec, Austrii, Czech.

Na podstawie materiałów dowodowych i w uzgodnieniu z Prokuraturą Krajową zaplanowano finał sprawy: w jednym czasie stu trzydziestu policjantów tworzących trzydzieści cztery zespoły, wkroczyło do wytypowanych mieszkań i obiektów. Podczas przeszukań zabezpieczyli dwadzieścia osiem samochodów, motocykl, skuter wodny, gotówkę i sprzęt służący do kradzieży pojazdów.

Podejrzanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowania nią, kradzieży samochodów i paserstwa. Sąd na wniosek policji i prokuratury aresztował dziewięciu podejrzanych. Sprawa ma charakter rozwojowy.

KWP, el

https://www.facebook.com/PolicjaWlkp/videos/4478435645563144

 

 

Rząd podjął decyzję w sprawie płacy minimalnej. Ile wyniesie?

0
Jak poinformowało Centrum Informacyjne Rządu, płaca minimalna pójdzie w górę. W 2021 r. będzie wynosić 2800 zł. Wzrośnie też stawka godzinowa do 18,3 zł.

Taką decyzję podjął rząd na dzisiejszym posiedzeniu. Według szacunków ekonomistów na nowych przepisach skorzysta około 1700 000 pracowników – niestety, ponad 2 000 000 pracodawców, w tym 1 800 000 mikroprzedsiębiorców, straci, bo to oni będą musieli płacić wyższe wynagrodzenia.

Stawki przyjęte przez rząd są takie same, jakie zaproponował Radzie Dialogu Społecznego – jednak RDS nie wyraziła na nie zgody i ostatecznie obu stronom nie udało się dojść do porozumienia. A w takiej sytuacji to Rada Ministrów wyznacza nowe stawki rozporządzeniem, które musi być wydane do 15 września. Nie mogą one być jednak niższe od tych, które przedstawiono Radzie Dialogu Społecznego.

Obecnie – przypomnijmy – minimalne wynagrodzenie wynosi 2600 zł, a stawka godzinowa 17 zł.

el

Poznań: Kolejna próba pobicia – i wyzwiska „od lesb i pedałów”

0
– Czy jest coś w tym ubiorze, co was obraża? – pyta Tymon Carmel, młody człowiek ubrany w ciemną koszulkę bez żadnych napisów i takież spodnie. Bo to właśnie on był ofiarą kolejnego homofobicznego ataku.

Pod adresem Tymona i jego dziewczyny – napastnikom kompletnie nie wydawało się nielogiczne, że chłopak, którego wyzywają od pedałów, idzie ze swoją dziewczyną – padły wyzwiska, wśród których „lesby” i pedały” były jednymi z łagodniejszych. No i które jednoznacznie określiły tak rodzaj napastników, jak charakter ataku.

Tymon opisał całą tę sytuację na Facebooku. „Czy jest coś w tym ubiorze/w mojej osobie, co Was obraża, lub w jakiś sposób negatywnie wpływa na czyjeś uczucia / religijne / kulturowe / estetyczne? roznegliżowane ciało, za dużo widocznych przedramion? może za mało? krzykliwe kolory? zbyt wyzywający krój?” – pytał.

Cała sytuacja miała miejsce w minioną niedzielę, na Świętym Marcinie w okolicach kina Muza – prawie w tym samym miejscu, w którym napadnięto gościa Short Waves Festival kilka tygodni temu.
„W piękne niedzielne popołudnie, w dodatku urodzinowe, postanowiliśmy spędzić na oddaniu się przyjemnościom wypicia kawy i pójścia do kina, na urodzinowy seans, jednocześnie korzystając z oferty festiwalu Docs Against Gravity” – opisuje całą akcję Tymon. – „Dzień upłynąłby nam naprawdę bardzo przyjemnie, gdyby nie sytuacją, która nas spotkała dosłownie sekundy po przekroczeniu bramy kina Muza. Wyszliśmy na ulicę Święty Marcin, która jest ochoczo odwiedzana przez wielu ludzi, tak też było teraz – idąc usłyszeliśmy za plecami kilka tekstów dotyczących „lesb i pedałów”.

No dobra, szliśmy tak: moja dziewczyna odpisywała na wiadomość w telefonie, a ja idąc obok niej po prostu myślałem o filmie. Rozmyślania przerwały następne, głośniejsze teksty – już ewidentnie w naszym kierunku „w dupę ich zaj**” oraz kilka innych.

Jedyne co nam się wtedy udało, to zwrócić uwagę, że osoba kierująca te zdania w naszym kierunku, szła za rękę z dwójką małych dzieci – na oko między 5-7 lat (dwójka dzieci, plus dwóch naprawdę sporych gości) – więc odpowiedzieliśmy, że tak samo jak oni możemy korzystać z tej ulicy, no i że nie dają zbyt dobrego przykładu dzieciom.

Jak już możecie się spodziewać, to nie był koniec, a w zasadzie początek – były kolejne propozycje „wyjeb*nia mi” za bycie pedałem. Przypominam: szliśmy z moją dziewczyną, fakt nie trzymaliśmy się za ręce, bo akurat nie, nie mieliśmy żadnych przypinek, naklejek, naszywek czy innych tęczowych gadżetów – bo o ile mamy takie w swojej garderobie, dziś nie były z nami. Więc usłyszeliśmy, że w Poznaniu nie ma miejsca na pedalstwo, że mamy wypierdalać i zniknąć mu z oczu.

W zasadzie gość był bardzo roszczeniowy: korzystając z publicznego chodnika, rościł sobie prawo do decydowania, kto jeszcze może z niego korzystać. W każdym razie, tak, w Poznaniu, a dalej w Polsce, według niego nie żyją żadne osoby LGBT, no i nie ma dla nich/nas miejsca – pięknie się złożyło, ponieważ tej sytuacji towarzyszyły wiszące flagi z okien – było ich naprawdę sporo, więc grzecznie zwróciłem uwagę, dlaczego nie wydłubał sobie jeszcze oczu, skoro wszędzie wokoło wiszą flagi, są różne osoby i generalnie nie jest tak jak mówi.

Jednak tej dyskusji przyglądało się na moje szybkie kalkulacje między 50 a 100 osób łącznie, może się zdziwicie lub nie, NIKT Z NICH NIE ZAREAGOWAŁ, żadna z osób nie zwróciła uwagi agresorowi, nie przerwała tego, nie odwróciła uwagi, nie zrobiła nic poza biernym przyglądaniem się. Idąc pomiędzy tymi wszystkimi ludźmi, czułem się tak, jakby ktoś ich w magiczny sposób zamroził.

Kiedy przeszliśmy skrzyżowanie z Ratajczaka, (czyli jakieś 100 metrów od rozpoczęcia ataku w naszym kierunku) mieliśmy nadzieję, że możemy już w spokoju wrócić do domu. Nie obracaliśmy się, nie szukaliśmy ich wzrokiem, zastanawialiśmy się w sumie, dlaczego tego doświadczyliśmy. Stąd ku mojemu ogromnemu zdziwieniu kilka sekund później obróciłem się (bo znowu usłyszałem ten agresywny ton) – i zobaczyłem tuż przed sobą tego gościa, w zasadzie jakby wyrósł z ziemi – doskoczył do nas, kierując swoje groźby w moim kierunku, czy mam jakiś problem i na ch*j się gapię na niego. Też byście patrzyli/ły, gdyby nagle ktoś groził wam metr za plecami.

Muszę przyznać, że gdyby nie w tym wszystkim szybka reakcja i obrona przez Judytę, pewnie nie pisałbym tego. Starała się jak mogła oddzielać cały czas agresywnego typa ode mnie, wystawiając się tuż przed nim (jakimś sposobem gość miał wkodowane, że kobiety nie uderzy i się tego trzymał) – nie przeszkodziło mu jednak to w przepychaniu się i wyciąganiu rąk w moim kierunku. Raz przelotem dostało mi się z jego ręki w twarz, na szczęście Judyta szybko go odsunęła dalej.

W tym wszystkim poza faktem, że w żaden sposób nie weszliśmy gościowi w drogę – już na starcie nie mielibyśmy żadnych szans, jeśli chodzi o siły (nie wyrywaliśmy się do bicia, ale nawet obrona była tu dosyć skomplikowana) z prostego faktu, że gość był wysokim napakowanym typem, a my dwójką jednak niezbyt silnych i wysokich osób. W dalszym ciągu nikt nie zwrócił uwagi, widziałem tylko, jak wszyscy patrzą, trochę szukałem wzrokiem jakiejś innej reakcji czy wsparcia, ale głównie zastanawiałem się czy gość zafunduje mi dziś utratę zębów. Nie wiem w zasadzie kiedy i jak, ale przeszedł na drugą stronę (reszta jego stada była właśnie tam).

Z tego wszystkiego jak dopiero po kilku minutach, ktoś podjechał do nas i zapytał co tam się stało, wystraszyłem się i trząsłem jeszcze bardziej, z jednej strony nie rozglądając się na boki, a z drugiej nasłuchując czy nie idzie w dalszym ciągu za nami. Myśląc tylko o tym, żeby zapaść się pod ziemię. Ogólnie, fajnie, że ktoś zapytał, z tym, że już wtedy jednak na naprawdę sporym odcinku była to jedna jedyna osoba, gdyby sprawa potoczyła się inaczej i jednak pozbawiłby mnie zębów, nie byłoby już okazji do pytań, co się stało”.

Tymon ma też pytanie do wszystkich, którzy uważają, że osoby LGBT same prowokują ataki zachowując się i ubierając ostentacyjnie.
„Do wszystkich osób, które uważają obnoszenie się z tęczą, krzykliwe stroje i kolory, nadmierne okazywanie czułości w przestrzeniach publicznych za obrazoburcze, jak wytłumaczą ten atak?” – pyta. – Domyślam się, że ktoś będzie chciał to zrobić, a szczerze mówiąc mi w głowie nie udało się znaleźć żadnej obrony na wczorajszą sytuację”.

To nie pierwsza sytuacja homofobicznego ataku – i niestety nie pierwsza w centrum miasta, w biały dzień. Już 20 sierpnia około 200 osób protestowało przed urzędem wojewódzkim przeciwko eskalacji homofobicznej przemocy w mieście. To kolejny przypadek – i kolejna sytuacja, kiedy sprawca pozostanie bezkarny. A pozostanie, bo na takie akty agresji jest ciche przyzwolenie społeczne. Sprawcy czują się bezkarni. Dlatego atakują.

Lilia Łada

Decyzja premiera w sprawie wyborów korespondencyjnych była nieważna. Tak uznał sąd

0
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok, w którym stwierdza, że decyzja premiera Mateusza Morawieckiego o wydaniu Poczcie Polskiej polecenia dotyczącego przygotowań do wyborów korespondencyjnych 10 maja była nieważna.

Jak informuje Onet.pl, sąd uznał, że decyzja została wydana bez podstawy prawnej i z rażącym naruszeniem prawa. Jedynym organem, który mógł taką decyzję wydać, była Państwowa Komisja Wyborcza.

Tymczasem na podstawie tej właśnie decyzji premiera Poczta Polska zażądała przekazania jej spisów wyborców od władz samorządowych, do czego, jak się okazuje, jednak miała prawa. Tego zdania było też wiele samorządów, które takich spisów Poczcie Polskiej nie przekazały.

Ostatecznie do wyborów korespondencyjnych w maju nie doszło, jednak Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł skargę na tę decyzję premiera do sądu, ponieważ uznał, że rażąco naruszała prawo. Sąd podzielił jego zdanie.

Sprawy nie zamierza komentować premier – jak powiedział Onetowi Piotr Mueller, rzecznik rządu, premier zamierza odnieść się do sprawy dopiero po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku.

el

Wielkopolska: Kolejne zakażeń koronawirusem. I aż trzy zgony

Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły zakażenie koronawirusem u 29 osób w regionie, głównie w powiatach poznańskim i gostyńskim. Niestety, są też trzy nowe zgony.

1. Mężczyzna l. 68, powiat gostyński, przebywa w szpitalu w Poznaniu
2. Mężczyzna l. 64, powiat wrzesiński, przebywa w szpitalu w Poznaniu
3. Kobieta l. 41, powiat krotoszyński, przebywa w szpitalu w Poznaniu
4. Kobieta l. 26, powiat poznański, przebywa w szpitalu w Poznaniu
5. Kobieta l. 39, powiat krotoszyński, przebywa w izolacji domowej
6. Kobieta l. 43, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
7. Mężczyzna l. 49, powiat gostyński, przebywa w izolacji domowej
8. Mężczyzna l. 52, powiat gostyński, przebywa w izolacji domowej
9. Mężczyzna l. 35, powiat gostyński, przebywa w izolacji domowej
10. Mężczyzna l. 55, powiat gnieźnieński, przebywa w szpitalu w Poznaniu

11. Mężczyzna l. 44, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
12. Kobieta l. 31, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
13. Kobieta l. 29, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
14. Kobieta l. 57, powiat wolsztyński, przebywa w izolacji domowej
15. Kobieta l. 81, powiat koniński, przebywa w szpitalu w Koninie
16. Kobieta l. 34, powiat krotoszyński, przebywa w izolacji domowej
17. Mężczyzna l. 43, powiat krotoszyński, przebywa w izolacji domowej
18. Kobieta l. 33, powiat turecki, przebywa w izolacji domowej
19. Mężczyzna l. 26, powiat pilski, przebywa w izolacji domowej
20. Kobieta l. 55, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej

21. Mężczyzna l. 61, powiat ostrowski, przebywa w szpitalu w Poznaniu
22. Mężczyzna l. 45, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
23. Kobieta l. 36, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
24. Mężczyzna l. 63, powiat poznański, przebywa w izolacji domowej
25. Kobieta l. 36, powiat ostrowski, przebywa w izolacji domowej
26. Kobieta l. 57, powiat poznański, przebywa w Szpitalu Klinicznym im. K. Jonschera UM w Poznaniu
27. Dziecko, powiat poznański, przebywa w Szpitalu Klinicznym im. K. Jonschera UM w Poznaniu
28. Kobieta l. 75, powiat słupecki, przebywa w ZOZ w Słupcy
29. Kobieta l. 63, powiat słupecki, przebywa w izolacji domowej

W szpitalu jednoimiennym przy ulicy Szwajcarskiej w Poznaniu z powodu covid-19 zmarły 3 osoby: 81-letni mężczyzna z powiatu kaliskiego oraz 64-letnia i 75-letnia kobieta z powiatu gostyńskiego.

W Wielkopolsce do tej pory odnotowano 6404 przypadki zakażeń koronawirusem, z czego 833 to przypadki aktywne. 244 osoby zmarły, a 5327 wyzdrowiało.

WUW, el

Poznań: Czy wystarczy pieniędzy na tunel w Plewiskach?

0
Może być z tym problem, bo firmy, które wystartowały w przetargu, chcą więcej za wykonanie zadania niż przewidział inwestor. I co teraz?

Jak informuje Radio Poznań, miasto Poznań, gmina Komorniki i powiat poznański, czyli wszyscy zainteresowani powstaniem wiaduktu, analizują obecnie oferty . No i szukają dodatkowych pieniędzy. Nie mają innego wyjścia, ponieważ to inwestycja z unijnym dofinansowaniem. A to oznacza, że jeśli chcemy dostać środki z UE na ten wiadukt – musimy się ściśle trzymać terminów. W tym konkretnym przypadku oznacza to konieczność zakończenia inwestycji do wiosny 2023 roku, czyli rozpoczęcie jej jak najszybciej.

Wszystko wskazuje więc na to, że potrzebne dodatkowe pieniądze samorządy dołożą solidarnie z własnej kieszeni – pół Poznań, pół gmina i powiat. Bo tylko wtedy jest szansa, że inwestycja zostanie ukończona w terminie, a kierowcy przestana stać w korkach na przejeździe kolejowym – a obecnie ten przejazd jest zamykany kilka razy na godzinę. Ulicę Grunwaldzką przecina mocno obciążona linia kolejowa E 20 łącząca Warszawę z Berlinem.

Po remoncie będzie można bezkolizyjnie jeździć i przechodzić pod torami. Dodatkowo przy stacji kolejowej Poznań Junikowo powstanie pętla autobusowa z parkingiem dla podróżnych. Pasażerowie zyskają więc wygodną możliwość przesiadek dzięki połączeniu różnych środków transportu: pociągu, autobusu, samochodu, czy roweru – i będzie to przesiadka drzwi w drzwi. Obiekt będzie dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

Na ul. Grunwaldzkiej na odcinku od ul. Twardogórskiej do ul. Wołczyńskiej powstanie także kilometrowa droga z chodnikami i ścieżkami rowerowymi.

Poznań: Rozpoczęła się Poznańska Akademia Liderów

0
Inicjatywa skierowana jest do studentów I roku Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Politechniki Poznańskiej, Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, Akademii Wychowania Fizycznego oraz Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Zajęcia w Akademii potrwają tydzień.

Uczestnicy spotkali się w Dymaczewie, na terenie hotelu Szablewski. Zaplanowano tam dla nich szkolenia i warsztaty prowadzone przez doświadczonych trenerów i pracowników uczelni. Studenci dowiedzą się wszystkiego o swoim przyszłym życiu akademickim i studenckim – nie
tylko od swoich starszych kolegów z samorządów studenckich, ale również od swoich władz. Wczoraj uczestnikami Akademii były między innymi rektor UAM prof. Bogumiła Kaniewska oraz Jadwiga Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju.

Projekt Poznańska Akademia Liderów skierowany jest do osób rozpoczynających studia, pochodzących z Wielkopolski. Realizowany jest w ramach programu 3 misja UAM, a organizowany przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Fundację „Jeden Uniwersytet”.

UAM, el

Poznań: Kolejne zmiany w organizacji ruchu na trasie tramwaju na Naramowice

0
15 września planowane jest rozpoczęcie prac związanych z przyłączeniem gazociągu w rejonie ul. Błażeja. Roboty te wymagają wyłączenia z ruchu fragmentu ul. Błażeja.

Chodzi o odcinek od strony ul. Naramowickiej, mniej więcej na wysokości bloku przy ul. Błażeja 4. Droga w tym miejscu będzie całkowicie zamknięta dla samochodów. Ruch pieszy i rowerowy zostanie zachowany, ale wygrodzony natomiast zostanie niewielki fragment chodnika na wysokości ul. Błażeja 14.

Objazd zamkniętego odcinka ul. Błażeja będzie możliwy otwartym fragmentem ul. Jasna Rola oraz ul. Bolka. Przewidywany czas zamknięcia to 2-3 dni. Po tym czasie ulica znów będzie przejezdna.

PIM, el