9291 zakażeń – tyle potwierdziło dziś Ministerstwo Zdrowia w całym kraju. Rekord padł 17 października i wyniósł 9622 przypadki. Najwięcej zakażeń jest w Małopolsce, na Mazowszu i w Wielkopolsce. Mamy też 107 nowych zgonów.
„Mamy 9291 nowych i potwierdzonych zakażenia #koronawirus z: małopolskiego (1486), mazowieckiego (1282), wielkopolskiego (1186), śląskiego (895), podkarpackiego (667), łódzkiego (625), dolnośląskiego (567), pomorskiego (484) ), kujawsko-pomorskiego (446), świętokrzyskiego (312), opolskiego (307), lubuskiego (228), lubelskiego (219), zachodniopomorskiego (213), podlaskiego (209), warmińsko-mazurskiego (165)” – poinformowało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 9 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 98 osób”.
Liczba zakażonych koronawirusem: 192 539/3 721 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).
Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 u 1187 osób w regionie. W izolacji domowej przebywa 1181 osób, 6 jest w szpitalach. Niestety, mamy też 5 zgonów.
Powiat chodzieski 9
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 31
Powiat gnieźnieński 27
Powiat gostyński 60
Powiat grodziski 21
Powiat jarociński 13
Powiat kaliski 37
Powiat kępiński 5
Powiat kolski 11
Powiat koniński 41
Powiat kościański 17
Powiat krotoszyński 117
Powiat leszczyński 15
Powiat międzychodzki 4
Powiat nowotomyski 18
Powiat obornicki 2
Powiat ostrowski 51
Powiat ostrzeszowski 7
Powiat pilski 33
Powiat pleszewski 26
Powiat poznański 430
Powiat rawicki 12
Powiat słupecki 11
Powiat szamotulski 33
Powiat średzki 9
Powiat śremski 24
Powiat turecki 2
Powiat wągrowiecki 9
Powiat wolsztyński 19
Powiat wrzesiński 55
Powiat złotowski 32
Jedna osoba z powiatu pleszewskiego i jedna z tureckiego przebywa w izolatorium Hotel IKAR. Jedna osoba z powiatu szamotulskiego jest w Szpitalu Klinicznym im. H. Święcickiego w Poznaniu. W Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejski są trzy osoby: z powiatu poznańskiego, rawickiego i tureckiego.
Zakażonych w Poznaniu – 270 osób, Lesznie – 7 osób, Kaliszu – 13 osób, Koninie -13 osób.
W wielospecjalistycznym szpitalu miejskim przy ulicy Szwajcarskiej w Poznaniu zmarli: 60-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu gnieźnieńskiego, 68-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu rawickiego, 74-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu złotowskiego, 69-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu wolsztyńskiego. W pleszewskim centrum medycznym zmarła 43-letnia kobieta, mieszkanka powiatu pleszewskiego.
Od początku pandemii w Wielkopolsce odnotowano: zakażonych 16972, zgonów 431, ozdrowieńców 8004, aktywnych przypadków 8537.
Tak określił premier działania podjęte przez rząd w walce z pandemią koronawirusa w Polsce podczas konferencji prasowej. Zapowiedziała też, że jeśli będą dodatkowe obostrzenia, to rząd je ogłosi jeszcze w tym tygodniu.
Jak informuje Money.pl, premier podkreślił, że jeśli pojawią się nowe obostrzenia, to będą one skonstruowane w ten sposób, żeby polska gospodarka ucierpiała jak najmniej. „Obrona miejsc pracy, obrona możliwości świadczenia pracy dla przedsiębiorców jest fundamentalnym warunkiem powodzenia walki z epidemią” – powiedział premier.
Rząd jest przygotowany na różne rozwiązania, więc bez względu na to, jak rozwinie się sytuacja, ma gotowy scenariusz działania, jak zapewnił premier.
Zawiadomienie prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, wstrzymanie prac, a może nawet cofniecie pozwolenia na budowę – miasto podjęło zdecydowane kroki wobec inwestora, który zburzył zabytkowy budynek przy ulicy Szyperskiej.
Jak informowaliśmy, inwestor budujący osiedle między Szyperską a Garbarami zburzył zabytkowy magazyn, który się tam znajdował. Sprawę nagłośnił Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto i to dzięki jego interwencji miasto przeprowadziło kontrolę inwestycji, którą przeprowadzili w poniedziałek przedstawiciele Miejskiego Konserwatora Zabytków i Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Wynikło z niej jasno, że inwestor nie zastosował się do zaleceń konserwatorskich w sprawie historycznych budynków.
Prace rozbiórkowe budynku magazynowego przy ul. Szyperskiej zostały przeprowadzone w sposób niezgodny z zakresem i warunkami określonymi w pozwoleniu konserwatorskim (nr 678/2018 z dn. 12.07.2018 r.). Niezwłocznie po stwierdzeniu tego faktu Miejski Konserwator Zabytków wydał decyzję o natychmiastowym wstrzymaniu działań.
Ściana południowa budynku magazynowego usytuowanego wzdłuż ul. Szyperskiej miała być demontowana modułowo, wycinana i zabezpieczona w segmentach, z zachowaniem oryginalnego detalu architektonicznego (gzymsy, cokoły, pilastry, obramienia okien), w celu jej odtworzenia w elewacji nowego budynku.
– Niestety, inwestor w sposób całkowicie niedopuszczalny zburzył budynek magazynowy w całości – tłumaczy Joanna Bielawska-Pałczyńska, Miejska Konserwator Zabytków. – Ponadto prace prowadzone były bez wymaganego, ze względu na swoją specyfikę, nadzoru dyplomowanego konserwatora zabytków. Inwestor uzyskując pozwolenie zobowiązał się do określonych działań budowlano-konserwatorskich, których nie dopełnił i tym samym naruszył warunki wydanej decyzji.
– Osoby, które łamią prawo, muszą ponosić konsekwencje swoich czynów – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – W tym przypadku inwestor nie tylko złamał decyzję konserwatorską, która określała zakres możliwych prac, ale też nie zastosował się w piątek do decyzji MKZ o wstrzymaniu prac. Poleciłem sprawdzenie dokumentów celem zawiadomienia prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Ten inwestor swoją postawą psuje wizerunek nie tylko innym przedsiębiorcom, którzy potrafią działać w zgodzie z prawem, sztuką urbanistyczną i poszanowaniem zasad dziedzictwa – ale i nam jako miastu.
W poniedziałek, w trakcie oględzin terenu inwestycji, wszelkie prace zostały przez MKZ wstrzymane (wpisem do dziennika budowy). Bardzo ważne jest jeszcze jedynie zabezpieczenie zabytkowego budynku tzw. Kapitanatu.
Wobec inwestora, zgodnie z ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, zostaną wyciągnięte konsekwencje prawno-administracyjne.
– Dzisiaj inwestor został zawiadomiony o wszczętych postępowaniach egzekucyjnych w tym zakresie – informuje Joanna Bielawska-Pałczyńska.
Postępowanie administracyjne w tej sprawie prowadzi także Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. W poniedziałek obecni na miejscu inspektorzy stwierdzili istotne odstąpienie od projektu budowlanego i warunków pozwolenia na budowę. Dalsze decyzje PINB podejmie po zapoznaniu się z dokumentacją projektową.
Za działania prowadzone niezgodnie z wydanymi decyzjami administracyjnymi inwestorowi grożą m.in. dotkliwe kary finansowe oraz uchylenie pozwolenia na budowę.
Wybitny polski pianista, kompozytor, aranżer oraz dyrygent – Krzysztof Herdzin wystąpił ze swoim kwartetem, aby zaprezentować utwory ze swojego najnowszego albumu wydanego w prestiżowej serii Polish Jazz – „The Book of Secrets”.
Koncert odbył się dwukrotnie ze względu na ograniczenia czerwonej strefy, by wszyscy, którzy kupili bilety, mogli posłuchać koncertu. Mimo ograniczeń i koronawirusa chętnych do posłuchania tego wybitnego muzyka na żywo nie brakowało.
Krzysztof Herdzin współpracował prawie ze wszystkimi największymi polskimi gwiazdami muzycznymi. Grał w kwartecie Jana Ptaszyna Wróblewskiego, przez 6 lat był pianistą kwartetu Zbigniewa Namysłowskiego, w latach 2002-2012 występował w duecie z Edytą Geppert, od dziewięciu lat ściśle współpracuje z Anną Marią Jopek. Obecnie prowadzi własne trio akustyczne (Herdzin/ Kubiszyn/ Konrad) i własny big band. Ma na swoim koncie ponad 200 płyt CD, w tym 20 autorskich, jest posiadaczem 18 Złotych i 4 Platynowych Płyt dla Aranżera.
Krzysztof Herdzin – fortepian, Marek Podkowa – saksofony, Robert Kubiszyn – kontrabas, gitara basowa, Cezary Konrad – perkusja
Informację potwierdził prezydent Jacek Jaśkowiak na swoim profilu społecznościowym. Szpital ma powstać na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich w „czteropaku”, czyli halach 7,7a, 8 i 8a.
Hale mają powierzchnię ponad 22 tys. metrów kwadratowych i są połączone wewnętrznym pasażem. Z pewnością są w stanie pomieścić nawet więcej niż 500 łóżek planowanych dla poznańskiego szpitala polowego.
O możliwości powstania szpitala informowaliśmy wczoraj. Powstanie szpitala nie tylko w Poznaniu, ale i w innych dużych miastach potwierdził już minister zdrowia. „Wkrótce, wraz z Wojewodą Wielkopolskim, przedstawimy szczegóły tego przedsięwzięcia” – napisał prezydent na swoim profilu społecznościowym.
Przypomnijmy, że prezydent kilkakrotnie, odnosząc się do planów powstania takiego szpitala polowego, deklarował, pomoc miasta i przygotowanie go w ciągu dwóch, trzech tygodni, wskazując właśnie hale MTP. Jednak za każdym razem zwracał też uwagę na to, że to nie przygotowanie szpitala jest problemem, ale znalezienie ludzi, którzy w nim będą pracować. W Poznaniu, tak jak i w innych miastach, brakuje personelu medycznego już w tych szpitalach, które są i działają.
Z kolei posłanki Małgorzata Janyska i Paulina Hennig-Kloska podczas swojej kontroli poselskiej zaapelowały do wojewody, by zamiast tworzyć szpital polowy, wykorzystał nowy szpital w Gnieźnie, który dopiero co został wybudowany i własnie przechodzi odbiory techniczne. Byłoby to znacznie tańsze i szybsze, a pacjenci mieliby tam nieporównywalnie większy komfort niż w hali targowej. Szpital pomieściłby 200 chorych w 80 salach z pełnym węzłem sanitarnym. Takich warunków nie da się zapewnić na targach.
Na trasie S5 na węźle Kleszczewo z przejeżdżającej ciężarówki wysypały się… buraki. Trwa ich usuwanie, co powoduje utrudnienia w ruchu i korki.
Zablokowany jest wjazd na S5 od strony Kleszczewa, kierowcy chcący wjechać tamtędy na S5 muszą swoje odstać w korkach. przynajmniej przez najbliższą godzinę lepiej omijać ten fragment trasy.
Przebieg interwencji policji podczas nabożeństwa w domu zakonnym salezjanów zostanie sprawdzony przez Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Powodem jest zainteresowanie tą sprawą.
Chodzi o wczorajszą interwencję policji w Domu Zakonnym Salezjanów. W jednej z cel była odprawiana msza przez księdza Michała Woźnickiego, bez przestrzegania zasad obowiązujących z powodu pandemii koronawirusa i czerwonej strefy.
Wielkopolska policja opublikowała w związku z tym oświadczenie:
„W związku z toczącą się dyskusją na portalach społecznościowych odnośnie przebiegu interwencji na terenie domu zakonnego Salezjanów, która została zarejestrowana a film zamieszczony w sieci, informujemy, że funkcjonariusze działali na miejscu w związku z otrzymanym zgłoszeniem od samych Salezjanów. Nadmieniamy, że nie było to pierwsze zgłoszenie, a na przestrzeni tylko kilku ostatnich miesięcy interwencji było co najmniej kilka.
Wobec znacznego zainteresowania opinii społecznej, przebieg działań podjętych przez interweniujących funkcjonariuszy wnikliwie zbada Wydział Kontroli KWP w Poznaniu.
– Wstępne oceny nie wskazują na nieprawidłowości ze strony funkcjonariuszy, jednak przeprowadzone czynności pozwolą na rzetelne zebranie wyjaśnień od wszystkich stron”.
Ksiądz Woźnicki ma od 2016 roku zakaz sprawowania sakramentów świętych, został też usunięty z zakonu za nieposłuszeństwo wobec przełożonych. Suspendowany ksiądz neguje istnienie koronawirusa, nie uznaje także papieża i władz w Watykanie, a liberalizm jest dla niego śmiertelnym grzechem. Salezjanie walczą teraz o jego eksmisję z domu zakonnego, ale mimo to codziennie odprawia msze w swojej celi i transmituje je na YouTube. O łamaniu obowiązujących zasad podczas tych właśnie mszy powiadomili policję sami salezjanie.
Wszyscy studenci, którzy zdecydują się opuścić swoje miejsce w akademiku, zostaną zwolnieni z opłaty za ten czas, kiedy z niego nie korzystali. Powodem jest koronawirus i odwołanie zajęć na UAM do końca listopada
Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu wydał komunikat podpisany przez Joannę Wójcik, prorektor ds. studenckich i kształcenia: „W związku z pogarszającą się sytuacją epidemiczną, a także Rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 16 października 2020 r. w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania niektórych podmiotów systemu szkolnictwa wyższego i nauki w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 informuję, że zajęcia w formie kontaktowej prowadzone na terenie powiatów i miast zaliczanych do tzw. czerwonych stref nie zostaną przywrócone przynajmniej do końca listopada br.
Wszyscy studenci, którzy zdecydują się na ten czas opuścić akademik i powiadomią o tym kierownika domu studenckiego (w terminie do końca bieżącego tygodnia, tj. 25.10.2020), zostaną zwolnieni z opłat za akademik za listopad oraz każdy następny miesiąc, podczas którego nie będą korzystać z zakwaterowania. W przypadku problemów z zabraniem rzeczy studenci mogą pozostawić je w pokojach”.
Na terenie Poznania w sześciu domach akademickich UAM jest ponad 1,6 tys. miejsc dla studentów.
Od dzisiaj placówka straży granicznej w Poznaniu-Ławicy ma nowego komendanta. Został nim mjr Paweł Onichimiuk.
4 miesiące temu mjr SG Pawłowi Onichimiukowi zostały powierzone obowiązku na stanowisku Komendanta PSG w Poznaniu-Ławicy. Dzisiaj został mianowany na to stanowisko rozkazem Komendanta Głównego Straży Granicznej. Zastąpił na nim ppłk Pawła Maźca, obecnego zastępcę komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Major Paweł Onichimiuk z mundurem związany jest od 1999 roku, kiedy
to rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we
Wrocławiu. Do Straży Granicznej został przyjęty w 2005 roku.
Początkowo służbę pełnił w Nadwiślańskim Oddziale SG, a następnie w Wydziale Operacyjno-Śledczym w Krośnie Odrzańskim. W 2007 roku przeprowadził się do Poznania gdzie podjął służbę na Placówce Straży Granicznej w Poznaniu-Ławicy. W 2010 roku mianowany został na stanowisko zastępcy komendanta poznańskiej placówki.
Mjr Paweł Onichimiuk jest żonaty, ma dwoje dzieci. Najchętniej
spędza czas z rodziną biegając i jeżdżąc na rowerze. W wolnych
chwilach pasjonuje się również historią, stara się także znaleźć
czas na beletrystykę.
Marszałek Marek Woźniak podpisał z Bogdanem Kemnitzem, wójtem gminy Kleszczewo umowę na dofinansowanie rewitalizacji przestrzeni w Komornikach i Nagradowic.
Zarząd województwa wielkopolskiego przyznał dofinansowanie unijne w
wysokości ponad 4 mln zł gminie na projekt pn. „Włączenie społeczne mieszkańców Gminy Kleszczewo poprzez rewitalizację miejscowości Komorniki oraz Nagradowice”. Projekt realizowany będzie w partnerstwie ze Stowarzyszeniem „Pomagam” oraz z Wielobranżową Spółdzielnią Socjalną „EMA”.
Inwestycje wpisują się w zakres działań ujętych w Programie rewitalizacji dla gminy Kleszczewo.
– Będzie to między innymi modernizacja świetlicy wiejskiej w Komornikach, budowa świetlicy wiejskiej w Nagradowicach, rekultywacja
stawu w Komornikach i zagospodarowanie jego najbliższego otoczenia oraz rewitalizacja parku w Komornikach – mówi wójt Kemnitz. – Bardzo liczę na to, że inwestycje te szczęśliwie sfinalizujemy i będą one dobrze
służyć mieszkańcom naszej gminy.
– To bardzo ciekawy projekt, który z pewnością zmieni jakość życia
mieszkańców gminy Kleszczewo – mówi marszałek Woźniak. – Taki właśnie cel przyświeca projektom rewitalizacyjnym w regionie, które dofinansowujemy w ramach konkursu unijnego „Rewitalizacja miast i ich dzielnic, terenów wiejskich, poprzemysłowych i powojskowych”. Niektóre z nich są jeszcze w trakcie realizacji, inne są już zakończone i niewątpliwie przyniosą dobre rezultaty.
9 miesięcy wytężonej pracy i myślenia o Poznaniu. Analiza, praca koncepcyjna – wszystko po to, żeby w efekcie opublikować raport zawierający diagnozy i działania, które Poznań powinien podjąć. by odnowa stała się faktem.Tak właśnie zapowiadają swój projekt twórcy Instytutu Poznańskiego.
Cele projektu to przygotowanie kompleksu planu działań, które powinny zostać wdrożone, żeby poprawić jakość życia w Poznaniu. W tym celu najpierw trzeba stworzyć zespół, który będzie stanowił eksperckie zaplecze Instytutu Poznańskiego, przeprowadzić diagnozę obecnej sytuacji, wskazać mocne i słabe strony Poznania jako miejsca do życia – a później rozpocząć bezstronną debatę publiczną wokół spraw poznańskich, ale z eksperckimi i rzetelnymi analizami oraz argumentami.
Dziś odbyła się pierwsza z dziewięciu planowanych debat o mieście, która dotyczyła komunikacji zbiorowej i polityki parkingowej. Co ciekawe – odbywała się w autobusie miejskim z napędem elektrycznym.
Uczestnikami debaty byli dr Jeremi Rychlewski, ekspert Instytutu Poznańskiego, z którymi dyskutowali poseł Franciszek Sterczewski, radna Klaudia Strzelecka, radny Paweł Sowa i Jacek Kaczmarek z Organizacji Poznańskich Kierowców.
Harmonogram projektu i eksperci:
2020:
26 października 2020 – “Mobilne miasto” – dr J. Rychlewski
23 listopada 2020 – “Przedsiębiorcze miasto” – dr B. Kołsut, dr hab. R. Kudłak
14 grudnia 2020 – “Poukładane miasto” – dr Ł. Mikuła
2021:
25 stycznia 2021 – “Eko miasto” – dr N. Osten-Sacken
22 marca 2021 – “Miasto sportu” – dr M. Rozmiarek
26 kwietnia 2021 – “Miasto ludzi” – dr Krzysztof Szwarc
24 maja 2021 – “Zdrowe miasto” – prof. UAM dr hab. R. Cichocki
28 czerwca 2021 – “Kulturalne miasto” – dr A. Wittchen-Barełkowska
27 września 2021 – “Miasto marzeń” – K. Rosenkiewicz
25 października 2021 – “Nowe miasto. Pierwszy krzyk” (debata główna)
Debaty będą zwieńczone wydaniem raportu tematycznego zawierającego diagnozę aktualnej sytuacji Poznania (mocnych i słabych stron) oraz wskazówki dotyczące przyszłości Poznania. Raport będzie podzielony na 9 części adekwatnych do tematyki 9 debat. Cały projekt zakończy organizacja debaty głównej, która będzie podsumowaniem 12-miesięcznej pracy projektowej i finalną dyskusją na temat stanu i przyszłości Poznania.
Projekt jest organizowany przez Instytut Poznański. Odbywa się on pod
patronatem Wiceministra Spraw Zagranicznych Szymona Szynkowskiego vel Sęka, Wojewody Wielkopolskiego Stanisława Mikołajczyka oraz Przewodniczącego Rady Miasta Poznania Grzegorza Ganowicza.
Pierwsza połowa nudna i mało dynamiczna, druga – ciekawsza, a przede wszystkim decydująca o zwycięstwie poznaniaków. Ale to zwycięstwo cieszyłoby bardziej, gdyby obie połowy meczu warte były oglądania.
Dynamicznie i zdecydowanie rozpoczęło ten mecz Podbeskidzie, atakując bramkę gości od samego początku spotkania. Na szczęście żadna z akcji nie była skuteczna.
Zieloni odpowiadali nawet nie tyle mniej energicznie, co bardzo niedokładnie. W 14. minucie spróbował szczęścia Robert Janicki z wolnego – ale spudłował. Trzy minuty później Warta spróbowała przeprowadzić kontratak, ale piłka trafiła wprost do rąk Rafała Leszczyńskiego.
W 19. minucie natomiast gospodarze poważnie zagrozili bramce poznaniaków. Filip Laskowski strzelił z dystansu – na szczęście nie trafił, ale piłka o centymetry minęła bramkę Warty. Z odpowiedzią pospieszył Janicki, ale jego strzał był zbyt słaby, by zagrozić bramce Podbeskidzia i piłkę pewnie wyłapał Leszczyński.
Pierwsza połowa meczu nie zachwyciła poziomem i była zwyczajnie nudna. Oba zespoły bardziej skupiały się na przeszkodzeniu przeciwnikowi w przeprowadzeniu ataku niż na doprowadzeniu do końca własnych akcji. Gra toczyła się głównie w środku pola i zdecydowanie za rzadko piłka lądowała blisko którejś z bramek. Nic dziwnego, że ta połowa spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem.
To się jednak zmieniło już w 47. minucie – bo wtedy Mateusz Kuzimski, który dostał piłkę od Jakuba Kuzdry, mocnym strzałem pokonał Rafała Leszczyńskiego, uzyskując prowadzenie 0:1 dla Warty.
Gospodarze próbowali przeprowadzić odwet, jednak strzały na bramkę Zielonych były niecelne. Niestety, do czasu – w 58. minucie, dosłownie sekundy po wejściu na boisko za Filipa Laskowskiego, Maksymilian Sitek dobija strzał Bielicy – i bezbłędnie trafia wprost do bramki. Mamy remis.
W 61. minucie niewiele brakowało, by Podbeskidzie zdobyło drugą bramkę – i znów wykonaniu Sitka. Na szczęście obrona Zielonych zdążyła zablokować jego strzał. Minutę później Modelski próbował pokonać Daniela Bielicę, ale bramkarz Warty fantastycznie wyłapał piłkę. W 67. minucie zaatakował Rzuchowski, jednak strzał był niecelny – choć niewiele brakowało. Dziesięć minut później Biliński dostał piłkę w polu bramkowym i strzelił – ale na szczęście dla Zielonych trafił tylko w poprzeczkę.
Warta na wszystkie te ataki odpowiedziała jednym, ale za to skutecznym. W 86. minucie po dośrodkowaniu Trałki piłkę przejmuje Mateusz Kupczak, strzela – i trafia do bramki Podbeskidzia! Warta prowadzi w Bielsku-Białej 1:2!
Ten wynik już się nie zmienia do końca meczu, chociaż Podbeskidzie walczyło do ostatniej chwili. Jednak w drugiej połowie zdecydowanie Warta okazała się lepsza i zasłużyła na te trzy punkty.
Siedem obiektów zostało nominowanych do 22. edycji Nagrody Prezydenta Miasta Poznania im. Jana Baptysty Quadro. Zwycięzcę poznamy w poniedziałek, 26 października.
Są to: Budynki mieszkalne „Nowy Strzeszyn” zlokalizowane w rejonie ulic: Malewskiej, Różańskiego, Epicka (projekt: Insomia). Realizacja uzyskała nominację za wyczucie skali, właściwy dobór materiałów oraz detalu, a także optymalne wykorzystanie przestrzeni z zachowaniem istniejącej zieleni.
Budynek biurowy między ulicami: Matyi, Wierzbięcice, Wujka, Przemysłowa (projekt: Maćków Pracownia Projektowa). Inwestycja nominowana za funkcjonalność i prosty, modernistyczny w wyrazie zespół budynków, będący początkiem nowej dzielnicy Poznania, czyli tzw. Wolnych Torów.
Kamienica przy ulicy Fabrycznej 14 (projekt: Ultra Architects). Nominowana za udane dopełnienie kwartału zabudowy we współczesnej stylistyce. Całość jest spójna, zarówno jako indywidualna forma, jak i w kontekście miejsca, w którym się znajduje. Nie dominuje wśród sąsiadujących budynków. Na uwagę zasługują balkony kształtowane na wzór wildeckich wykuszy.
Kamienica „Żelazko” przy ulicy Ogrodowej 19 (projekt: CDF Architekci). Realizacja uzyskała nominację za uporządkowanie i w znaczący sposób podniesienie standardu tej części miasta.
Budynek mieszkalno-usługowo-biurowy przy ulicy Małe Garbary 8 (projekt: Easst Architects). Inwestycja nominowana za prostą, oszczędną, ale wyrafinowaną kompozycyjnie i materiałowo elewację oraz dobre relacje założenia z otoczeniem.
Społeczna Szkoła Podstawowa nr 4 Społecznego Towarzystwa Oświatowego w Poznaniu im. prof. Adama Wodziczki na osiedlu Oświecenia 64 (projekt: Atrium Autorskie Studio Architektury Mateusz Urbański). Realizacja rozbudowy i przebudowy budynku szkoły uzyskał nominację za bezpretensjonalność i utworzenie atrakcyjnej przestrzeni za pomocą prostych środków wyrazu.
Przebudowa i rewitalizacja zabytkowego budynku Urzędu Miasta Poznania – Budynek C przy placu Kolegiackim (projekt: Atelier Starzak Strebicki – Pracownia Architektury). Nominacja za funkcjonalno-przestrzenną adaptację fragmentu zabytkowego obiektu. Wyeksponowanie tego, co w nim cenne historycznie przy pomocy współczesnych środków wyrazu oraz za przyjazny użytkownikom wystrój wnętrz.
Nagroda im. Jana Baptysty Quadro została ustanowiona w 1999 roku. Pierwszym laureatem nagrody był Klemens Mikuła za projekt zespołu sportowo-rekreacyjnego nad jeziorem Maltańskim. W późniejszych latach wyróżnienie przyznawane było również m.in. autorom projektów Kampusu Morasko, Starego Browaru, sali koncertowej Akademii Muzycznej, Centrum Wykładowego Politechniki Poznańskiej, biurowca Pixel, kompleksu City Park, Bramy Poznania ICHOT, Collegium Iuridicum Novum, biblioteki Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej UAM czy biurowca Bałtyk. W zeszłym roku nagroda im. Jana Baptysty Quadro trafiła do Pracowni NMS Architekci, która stworzyła projekt nadbudowy i przebudowy oficyny przy ul. 3 Maja 49C.
Nagroda wręczana jest raz do roku. Zwycięzców wybiera jury złożone ze specjalistów i przedstawicieli organizatorów. Konkurs organizują: Miasto Poznań, UWI Inwestycje S.A. i Stowarzyszenie Architektów Polskich Oddział w Poznaniu.
UMP, el
UMP fot. UMP
Budynek biurowy fot. UMP
Budynek mieszkalno-usługowo-biurowy przy ulicy Małe Garbary fot. UMP
Nie mieli zasłoniętych nosa i ust, nie zachowywali też wymaganych odstępów od innych uczestników nabożeństwa, nie chcieli też okazać dokumentów. Funkcjonariusze zatrzymali dziś dwóch księży w Domu Zakonnym Towarzystwa Salezjańskiego.
Mszę w obrządku trydenckim odprawiał ksiądz Michał Woźnicki, wydalony z Towarzystwa Salezjańskiego i w związku z tym nie mający prawa do sprawowania sakramentów świętych. Odprawiał ją w swojej celi, której zresztą jako były salezjanin też nie powinien zajmować, ale której nie chce opuścić. Msze codziennie transmituje na portalu Youtube.
Po zakończeniu nabożeństwa do celi weszli policjanci i poinformowali księdza, że odprawiając nabożeństwo złamał zasady obowiązujące w czerwonej strefie. Zgodnie z nimi podczas uroczystości religijnych na jedną osobę powinno przypadać 7 metrów kwadratowych. W celi księdza Woźniaka było za dużo osób, a dodatkowo nie miały one zasłoniętych ust i nosa, choć powinny.
Gdy weszli policjanci, ksiądz powiedział im, że w pomieszczeniu, w którym jest gospodarzem Jezus Chrystus, powinni uklęknąć. Funkcjonariusze w odpowiedzi nakazali przygotować obecnym dowody osobiste. Jednak dwaj księża odmówili okazania dowodów. Ksiądz Woźnicki powiedział, że mundur i odznaka nie są dla niego żadnym wyznacznikiem, że ma do czynienia z prawdziwymi policjantami, bo sam może sobie to wszystko kupić na Allegro.
Obaj duchowni zostali doprowadzeni na komisariat Stare Miasto, by potwierdzić ich tożsamość, jak poinformowała Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji. Po przesłuchaniu obaj zostali zwolnieni, ale policja zamierza złożyć wniosek do sanepidu o nałożenie kary administracyjnej na obu duchownych za złamanie rygorów sanitarnych obowiązujących z powodu pandemii. Może to być nawet 30 tys. zł. W sprawie pozostałych uczestników mszy policja złoży wnioski o ukaranie ich do sądu.
Ksiądz został wydalony ze Zgromadzenia Salezjańskiego za uporczywe nieposłuszeństwo wobec przełożonych. Salezjanie w sądzie złożyli wniosek o jego eksmisję.
W Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim odbyła się kontrola poselska mająca sprawdzić, jak jest przygotowany do walki z drugą falą pandemii. Przeprowadziły ją posłanki Małgorzata Janyska i Paulina Hennig-Kloska. Nie były zbyt zadowolone z efektów.
Posłanki zainteresowały się przede wszystkim zabezpieczeniem w sprzęt i łóżka dla pacjentów covidowych w regionie. Wojewoda zapewnił je, iż region jest dobrze przygotowany, a inne województwa mogłyby się od nas uczyć efektywnego zarządzania i dobrej współpracy. Jednak posłanki nie były zbyt zbudowane tymi efektami – na przykład sposobem działania wojewody w sprawie zmian zakresu świadczenia usług w szpitalach powiatowych, czyli rozpoczęcie świadczenia usług związanych z przeciwdziałaniem zachorowaniom i leczeniem covid-19. Posłanka Małgorzata Janyska opisała tę procedurę na przykładzie szpitala w Czarnkowie, bo tam właśnie mieszka i właśnie ten szpital otrzymał 5 października decyzję administracyjną nakazującą wprowadzenie zmian.
Jak podkreśla posłanka, już nawet nie chodzi o to, że decyzja miała zacząć obowiązywać z dnia na dzień, ale o to, że szpital, co posłanka sprawdziła, nie posiada sprzętu takiego, który byłby niezbędny dla leczenia chorych na covid-19. Dyrektor szpitala złożyła zapotrzebowanie na respiratory, ssak elektryczny, defibrylatory, przenośny rentgen i wiele innego sprzętu, którego szpital nie posiada, a który jest niezbędny przy leczeniu chorych na covid-19.
– Dostałam zapewnienie, że w najbliższym czasie szpital otrzyma zaopatrzenie – opowiadała posłanka. – Minął kolejny tydzień, a tego sprzętu nadal nie ma. 16 października dzwoniłam do dyrektora wydziału zdrowia urzędu wojewódzkiego, jak wygląda sprawa z zaopatrzeniem. Pan dyrektor powiedział, że zapotrzebowanie zostało złożone do ministra zdrowia. Proszę zobaczyć, jaka to jest strategia: dwa tygodnie mijają, a nie ma sprzętu. Jak ratować życie tym ludziom?
Posłanka zwróciła też uwagę, że najpierw szpital w Czarnkowie miał przygotować 32 miejsca, ale dziś okazało się, że ma to być 47 miejsc. Czyli szpital musi zlikwidować kolejny oddział, zapewnić więcej łóżek, a sprzętu nadal nie ma.
– Więc proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jesteśmy dobrze przygotowani do pandemii, czy przygotowano dobrze wszystkie placówki – podsumowała Małgorzata Janyska.
Z kolei posłanka Paulina Henning-Kloska zwróciła uwagę, że przecież w Gnieźnie znajduje się nowo wybudowany szpital, który idealnie nadaje się do tego, by stać się szpitalem jednoimiennym. Nic tam nie trzeba zmieniać i szukać miejsc dla pacjentów – w szpitalu ich jeszcze nie ma, bo trwają w nim dopiero odbiory techniczne.
– To budynek wybudowany według najnowszych standardów, jego przygotowanie jest możliwe w ciągu tygodnia – zapewniała Paulina Hennig-Kloska. – Tam jest 80 dwu i trzyosobowych sal, każdy z węzłem sanitarnym. Nie zapewnimy takich warunków w żadnym szpitalu polowym. A w szpitalu w Gnieźnie można od ręki wstawić dwieście łóżek szpitalnych, w tym 20-30 łóżek intensywnej terapii. Kwestia tylko przyspieszenia odbiorów technicznych. Apeluje więc do pana wojewody, żeby to właśnie tam powstał kolejny szpital jednoimienny.
Kompletny brak strategii – tak krótko określił sytuację na froncie walki z koronawirusem poseł Adam Szłapka, komentując aktualną sytuację w kraju. Jego zdaniem takich przykładów jest wiele, a jednym z najnowszych jest zamykanie branży fitness.
Przypomnijmy, że rząd zadecydował o całkowitym zamknięciu siłowni, basenów i akwaparków, przy czym, jak zauważył Bartłomiej Ignaszewski, poznański radny Nowoczesnej, w czasie wprowadzania restrykcji na stronie rządu nie było odpowiedniego rozporządzenia, pojawiło się z opóźnieniem.
– W międzyczasie Ministerstwo Sportu próbując trochę zliberalizować te wypowiedzi poinformowało, że będzie można korzystać z siłowni przygotowując się do zawodów czy zajęć sportowych – mówi radny. – Niestety, to sprawia, że powstał kolejny bubel prawny. Branża nie wie, jak się zachować, większość siłowni jest więc zamkniętych. Apelujemy do pana premiera, aby podejmował takie decyzje w porozumieniu z branżą i dopracował zasady, by były jasne i czytelne. Żeby walczyć z wirusem, ale nie likwidować miejsc pracy.
Nominacja Przemysława Czarnka na ministra edukacji i nauki jest kolejnym dowodem na to, że władza nie liczy się z opiniami Polaków. Andrzej Prendke, szef Młodych Nowoczesnych, nazwał tę decyzję „bulwersującą”.
– Minister edukacji jest ministrem wszystkich uczniów, a minister nauki – wszystkich studentów – mówił. – Tymczasem na to stanowisko powołano człowieka, który w swoich wypowiedziach w oczywisty sposób wyklucza całe społeczności, podważając sens pobierania przez nich edukacji czy odmawiając społeczeństwa. Tak było, gdy pan Czarnek otwarcie kwestionował potrzebę zdobywania wykształcenia przez kobiety albo gdy mówił, że osoby LGBT nie są równie ludziom normalnym. To tak wygląda, jakby tą nominacją PiS chciał wszystkim powiedzieć „i co nam zrobicie”.
Andrzej Prendke przypomniał czarny protest, którego inicjatorami byli Młodzi Nowocześni, podczas której uczniowie ubierali się na czarno, by wyrazić w ten sposób swój sprzeciw przeciwko tej nominacji. W akcji wzięli udział młodzi ludzie z całej Polski. Zapowiedział, że Młodzi Nowocześni nadal będą bardzo uważnie przyglądać się pracy ministra Czarnka.
Nominacja Przemysława Czarnka, zamknięcie branży fitness to kolejne dowody na całkowity chaos panujący w kraju, jak uważa poseł Szłapka.
– Prawie osiem miesięcy było na to, by przygotować Polskę do tej sytuacji, z jaką mamy do czynienia teraz – mówił. – Mamy gwałtowny wzrost zachorowań, drugą falę pandemii. Mateusz Morawiecki powinien przygotować strategię na ten czas zamiast hasać z kartonowymi czekami podczas kampanii Andrzeja Dudy po samorządach i po Polsce. Minister Szumowski zamiast zajmowania się kupowaniem respiratorów od handlarzy bronią i robieniem innych szemranych interesów – powinien zająć się przygotowaniem strategii.
Zdaniem posła mamy do czynienia z niedopełnieniem obowiązków służbowych przez naszych rządzących, inaczej tego nie można określić.
– Mamy z jednej strony pana ministra Sasina, który lekceważy i upokarza lekarzy, mamy prezydenta, który w kampanii wyborczej wiele razy się wypowiadał, natomiast teraz zniknął, nie zwołał Rady Bezpieczeństwa Narodowego – wylicza poseł. – Dzisiaj podczas zaprzysiężenia nowego ministra Czarnka ani razu się nie zająknął o tym, że minister Czarnek powinien przygotować polską szkołę na walkę z pandemią, za to opowiadał bzdury o ideologii lewicowo-liberalnej. Wyłączane są kolejne branże takie jak branża fitness, bez żadnej osłony, żadnego wsparcia. Mamy do czynienia z absolutnym chaosem, czego najlepszym przykładem jest ta sytuacja z zeszłego tygodnia w Poznaniu, kiedy wojewoda wysyła pismo do jednego szpitala, w którym stwierdza, że ten szpital zostanie zmieniony w szpital jednoimienny, a potem się z tej decyzji wycofuje. Jeżeli takie rzeczy się dzieją w Poznaniu, to znaczy, że dzieją się w całej Polsce. W związku z tym też pytanie do pana wojewody, czy jest w Poznaniu przygotowana strategia? Czy Poznań jest gotowy na to, by w razie czego budować szpital polowy? czy jest na to sprzęt, miejsce, czy są lekarze? Czy są środki na te przygotowania?
Poseł Szłapka przypomniał też o swoim piśmie do prokuratury w sprawie ministra Czarnka i jego wizyty w szpitalu u chorej babci. Jak uważa, należy wyjaśnić, czy minister wykonał test dlatego, że miał kontakt z osobą zakażoną i wiedział o tym – czy dlatego, że, jak twierdził, bolała go głowa. Ale w takim razie byłby to taki pierwszy przypadek w kraju, że wykonano test na obecność koronawirusa komuś tylko dlatego, że bolała go głowa…
Zdaniem posła Szłapki o tym wszystkim należy mówić głośno, bo są to przykłady chaosu panującego w kraju w czasie poważnego zagrożenia życia i zdrowia obywateli.
– My chcemy współpracować, walka z pandemią jest naszym wspólnym interesem – zapewnił poseł. – Ale obowiązkiem opozycji jest to, by zmuszać do aktywności rządzących. Bo na razie mamy do czynienia tylko z niekompetencją i upokarzaniem lekarzy przez ministra Sasina.
Lilia Łada
Adam Szłapka, Andrzej Prendke, Bartłomiej Ignaszewski
Adam Szłapka, Andrzej Prendke, Bartłomiej Ignaszewski
Prezes PiS przebywa na niej z powodu kontaktu z osobą zakażoną, jak poinformował rzecznik prasowy PiS.
„Po informacji o kontakcie, w ramach obowiązków służbowych, z osobą zarażoną COVID-19, Prezes Jarosław Kaczyński – zgodnie z zaleceniami – udaje się na autokwarantannę do czasu dalszych decyzji służb sanitarnych” – napisał rzecznik w komunikacie. – „Pan Prezes czuje się dobrze, swoje obowiązki w miarę dostępnych możliwości będzie realizował z domu”.
Prezes nie ma żadnych objawów wskazujących na zakażenie.
Brak wypłaty wynagrodzeń za nadgodziny, mobbing, krzyki i awantury. Tak obecnie wygląda praca w Wielkopolskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, według informacji, które dotarły do posłanek Pauliny Hennig-Kloski i Małgorzaty Janyski.
Posłanki od 5 października kontrolują sytuację epidemiologiczną w Wielkopolsce. Sprawdzają przygotowanie wojewody i jego służb, wyposażenie szpitali w sprzęt – a ostatnio zajęły się także sytuacją w wielkopolskim sanepidzie, która je bardzo zaniepokoiła.
– To drugi obszar, który zwrócił w trakcie kontroli naszą uwagę – mówiła posłanka Paulina Henning-Kloska podczas dzisiejszej konferencji prasowej. – Po naszej kontroli dostałyśmy z panią poseł szereg maili od pracowników powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych z różnych miast Wielkopolski, które zwracają uwagę na szereg nieprawidłowości. Zarówno na mobbing i presję na nich wywieraną, jak i na to, że po zmianach kadrowych w wojewódzkim sanepidzie zarządza się krzykiem i awanturami.
Informacje bardzo zaniepokoiły obie posłanki, które są zdania, że w czasach epidemii tak ważna jednostka, jaka jest stacja sanitarno-epidemiologiczna, powinna być zarządzana mądrze, merytorycznie i spokojnie, bo zaangażowanie i dobra pracy pracowników sanepidu jest obecnie szczególnie potrzebna. Tymczasem w wielkopolskim sanepidzie tak się nie dzieje.
– Pracownicy zwracali uwagę, że mają niezapłacone nadgodziny za kilka ostatnich miesięcy, że już nie dają rady, że potrzebują uzupełnienia zapasów i wsparcia finansowego – mówiła Paulina Hennig-Kloska. – Dlatego dzisiaj wysyłamy pismo do Głównego Inspektora Sanitarnego Jarosława Pinkasa, gdzie prosimy o interwencję i pytamy, czy do GIS wpływały zawiadomienia o mobbingu w wielkopolskich powiatowych stacjach, czy były przeprowadzane w związku z tym jakieś kontrole i dlaczego w ogóle trwa wymiana kadrowa w tak trudnych czasach. W tych czasach na wakaty sanepid nie może sobie pozwolić.
O kontrowersyjnych decyzjach personalnych aktualnej dyrekcji Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej już informowaliśmy: kilka miesięcy temu, w czerwcu, dyrektor Jadwiga Kuczma-Napierała w trybie natychmiastowym zwolniła rzeczniczkę prasową stacji, a ostatnio z nieznanych powodów nie przedłużyła kadencji dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Wolsztynie, która jest… epidemiologiem, i to jedynym tam pracującym. Dodajmy, że powiat wolsztyński jest w czerwonej strefie.
Posłanki pytają w piśmie także o kwestie finansowe: o poziom dofinansowania poszczególnych placówek, dlaczego nie są wypłacane wynagrodzenia za nadgodziny i w jakiej wysokości dla poszczególnych placówek wynoszą te zaległości.
– Mam nadzieję, że dostaniemy pytania na te odpowiedzi w trybie natychmiastowym. Bo te informacje, zwłaszcza o mobbingu, bardzo nas niepokoją – podsumowała posłanka. – Po tym, co widzimy w mailach docierających do nas od pracowników sanepidu mam wątpliwości, czy osoba piastująca dzisiaj stanowisko dyrektora WSSE jest odpowiednio przygotowana do pełnienia tej funkcji i jest odpowiednią osobą na odpowiednim stanowisku. Powinien się tym zainteresować Główny Inspektor Sanitarny, któremu powinno zależeć na tym, by sanepid pracował stabilnie i spokojnie. Dlatego oczekujemy natychmiastowego uzdrowienia sytuacji i ewentualnie podjęcia działań zmierzających do zmiany dyrekcji.