Strona główna Blog Strona 2215

Lech – Lechia: Gol w końcówce decyduje o zwycięstwie Kolejorza!

0
Lech Poznań pokonał, w ostatnim spotkaniu rozgrywanym w tym sezonie przy Bułgarskiej, Lechię Gdańska 2:1.

Przed meczem, tymczasowy trener „Kolejorza”, Dariusz Żuraw zapowiadał walkę o trzy punkty. Więcej emocji niż sam mecz budziło pożegnanie większości piłkarzy, którzy obecnie noszą niebieskie koszulki. Lech nie grał już o nic, a Lechia szanse na mistrzostwo miała tylko teoretyczne.

Początek należał do gości. Uderzenie Maka dał radę świetnie wybronić Burić, a odpowiedź Gytkjaera, była niecelna. Lech w tym fragmencie meczu nie wyglądał zbyt dobrze. Dominowały niedokładność, a momentami wręcz pewnego rodzaju nieporadność. Piłkarzom Dariusza Żurawia brakowało pomysłu na rozgrywanie akcji. Szczęśliwie Lechia też ich zbyt wiele nie miała. Dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy próbował jeszcze Jevtić, ale uderzył nad bramką. Kilka minut później dużo bliżej bramki był Gumny, który trafił w spojenie… własnej bramki.

Obrońca „Kolejorza” szczęśliwie uniknął samobójczego trafienia. Tego szczęścia zabrakło Augustynowi, który po uderzeniu Tomasika interweniował tak niefortunnie, że piłka wpadła do jego własnej bramki. Lech prowadził i odzyskał inicjatywę. Do czasu. Łukasik odebrał piłkę w środku boiska, zagrał na lewo do Mladenovicia, ten idealnie wrzucił, a Mak strzelił bramkę jakich zbyt wiele na boiskach ekstraklasy nie mamy szans oglądać.

Kiedy wydawało się, że to już koniec i Lech ponownie straci punkty, uratował go jeden z młokosów, których do drużyny zaczął wprowadzać Dariusz Żuraw. Krzysztof Kołodziej najpierw świetnym przyjęciem zgubił rywala, a po chwili zagrał świetną prostopadłą piłkę do Jevticia. Ten się nie pomylił i zapewnił Lechowi trzy punkty! Szkoda, że one już niczego nie zmienią…

Lech Poznań – Lechia Gdańsk 2:1 (0:0)

Bramki: Błażej Augustyn (59. – sam.), Darko Jevtić (90.) – Michał Mak (71.)

Żółte kartki: Jasmin Burić (71.), Mateusz Skrzypczak (74.) – Mateusz Sopoćko (68.), Michał Mak (81.), Lukas Haraslin (90.)

Lech Poznań: Jasmin Burić – Robert Gumny, Rafał Janicki, Nikola Vujadinović, Piotr Tomasik – Marcin Wasielewski (69. Tymoteusz Klupś), Łukasz Trałka, Mateusz Skrzypczak (85. Filip Marchwiński), Kamil Jóźwiak – Darko Jevtić, Christian Gytkjaer (62. Krzysztof Kołodziej)

Lechia Gdańsk: Zlatan Alomerović – Joao Nunes, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenović – Tomasz Makowski, Daniel Łukasik, Patryk Lipski (66. Mateusz Sopoćko) – Michał Mak (81. Steven Vitoria), Flavio Paixao, Mateusz Żukowski (57. Lukas Haraslin)

Liczba kibiców: 7 516

Poznań: W mieście pojawiło się więcej kamer

0
Miasto zdecydowało się na zakup 13 nowych kamer, które dołączą do systemu monitoringu miejskiego. Nowe urządzenia zostały zamontowane na Winogradach.

W Poznaniu działa obecnie 735 kamer. Miasto chce, żeby pojawiły się kolejne. – Bezpieczeństwo mieszkańców jest dla nas bardzo ważne, dlatego w kolejnych latach będziemy kontynuowali działania rozbudowy monitoringu miejskiego. Kamery monitoringu, a jest już ich ponad 700 na terenie miasta, sprawiają że przestępczość w tych miejscach spada o kilkadziesiąt procent. Pomagają one także policji, a także innym służbom jak na przykład Straż Miejska, dochodzić sprawców wykroczeń lub przestępstw – tłumaczy Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

– Ten rok jest wyjątkowy w zakresie rozbudowy monitoringu wizyjnego w Poznaniu. W różnych obszarach miasta pojawi się ponad pięćdziesiąt kamer. Już zakończyliśmy inwestycję w rejonie ul. Czechosłowackiej. Objęliśmy m.in. monitoringiem Park Rataje i na Starym Mieście – zaznacza Michał Lemański, zastępca dyrektora Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa.

Nowe kamery zostały zamontowane w parku Władysława Czarneckiego (przy osiedlu Przyjaźni) oraz na głównych skrzyżowaniach ulicy Murawa z ulicami Słowiańską i Winogrady, a także na rondzie Solidarności i skrzyżowaniu ulicy Winogrady i Armii Poznań.

Statystyki pokazują, że monitoring skutecznie odstrasza potencjalnych przestępców – ich liczba na przestrzeni lat spadła o połowę. Zwiększa się również wykrywalność przestępstw co przekonuje miasto do montowania kolejnych kamer.

W tym samym czasie w innych miastach pojawiają się głosy, że monitoring to nie tylko większe bezpieczeństwo, ale również wzrost inwigilacji mieszkańców.

Autor: UMP op. SS

 

Poznańska Nagroda Literacka 2019: „Nie mogliśmy wybrać lepiej”

0
Wiesław Myśliwski i Tomasz Bąk laureatami tegorocznej Poznańskiej Nagrody Literackiej. Tomasz Bąk został laureatem Nagrody-Stypendium im. Stanisława Barańczaka!

Poznańską Nagrodę Literacką ustanowili wspólnie w 2015 roku, po śmierci Stanisława Barańczaka, Prezydent Miasta Poznania Jacek Jaśkowiak oraz prof. Bronisław Marciniak, ówczesny Rektor UAM. Składa się z dwóch części. Nagroda im. Adama Mickiewicza w wysokości 60 tysięcy zł przyznawana jest za całokształt twórczości, natomiast Nagroda-Stypendium im. Stanisława Barańczaka (40 tysięcy zł) trafia do twórców, którzy nie ukończyli 35 roku życia.

Gala rozpoczęła się od przeczytania fragmentów twórczości Mickiewicza i Barańczaka przez fundatorów nagrody. Rektor UAM prof. Andrzej Lesicki wybrał tekst Stanisława Barańczaka – tłumaczenie utworu Paula McCartneya „Lat 63”. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak zaprezentował wczesny wiersz Adama Mickiewicza pt. „Hej, radością oczy błysną”.

W laudacji Nagrody im. Adama Mickiewicza, prof. Bogumiła Kaniewska mówiła o twórczości Wiesława Myśliwskiego: – Nie mogliśmy wybrać lepiej, bo nie ma wśród polskich pisarzy twórcy godniejszego nagrody Mickiewicza niż Wiesław Myśliwski. Jego pisarstwo cechuje (…) niezwykły szacunek dla słowa, które nie tyle opowiada o świecie, ile stwarza go na nowo – po to, by przywrócić mu sens, by nadać znaczenie każdemu okruchowi ludzkiego życia. A jest ono, pokazuje Myśliwski, nieproste, rozpięte między biegunami starości i dzieciństwa, miłości i niespełnienia, śmierci i pasji życia, bólu i piękna, śmiechu i rozpaczy, ironii i powagi, czułości i goryczy, buntu i pokory, samotności i poczucia pełni, pamięci i historii, codzienności i święta… Z tego łańcucha antynomii człowiek buduje swój los, przekuwając przypadek w opowieść – dodała prof. Kaniewska.

Laureata Stypendium Stanisława Barańczaka przedstawił przewodniczący Kapituły Piotr Śliwiński, który podkreślił jak bardzo interesująca mogłaby być rozmowa z wszystkimi nominowanymi na różne tematy dotyczące kultury, polityki i nie tylko. Wiesław Myśliwski w swoim wystąpieniu podkreślił, jak ważne jest dla niego otrzymanie Nagrody im. Adama Mickiewicza w murach Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i w 100-lecie uczelni, w dodatku w Poznaniu – pierwszym dużym mieście, które odwiedził w młodości. Tomasz Bąk zacytował fragment twórczości patrona otrzymanej nagrody oraz dziękował wszystkim, którzy przyczynili się do wydania przez laureata książki „Utylizacja. Pęta miast”.

Autor: mat. pras. op. AS / Fot. Przemysław Stanula

Poznań: Nowy radiowóz ma pomóc w walce ze smogiem

0
Miasto dofinansowało zakup radiowozu dla policji, który dzięki specjalistycznemu sprzętowi ma pomóc w identyfikacji sprawców zanieczyszczeń powietrza.

– Do tej pory koncentrowaliśmy się głównie na tym, by redukować zanieczyszczenia powietrza związane ze spalaniem węgla w kopciuchach i widzimy już, że to przynosi efekty – podkreślał Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Analizy wykazują jednak, że proporcje się zmieniają i udział zanieczyszczeń związanych z transportem rośnie. Widzimy więc konieczność eliminowania z ruchu tych samochodów, które nie spełniają norm. Dzięki wspólnej inwestycji policji i urzędu miasta poznańscy mundurowi będą dysponować narzędziem, które pozwoli to robić.

Miasto na zakup nowego pojazdu wydało 150 tysięcy złotych. Drugie tyle dołożyła Komenda Główna Policji. Samochód ma pomóc (m.in. dzięki dymomierzowi i analizatorowi spalin) w walce ze smogiem powstającym ze spalin samochodowych.

– Finansowanie policji nie jest naszym formalnym obowiązkiem, ale zdajemy sobie sprawę, że bezpieczeństwo mieszkańców w dużej mierze zależy również od samorządów – zaznacza Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Dlatego z roku na rok miasto przeznacza coraz większe środki na wsparcie mundurowych. To przekłada się na poczucie bezpieczeństwa poznaniaków, które dziś jest jednym z najwyższych w kraju.

Autor: UMP op. SS

Lech – Lechia: Ostatni gwizdek dla wielu piłkarzy Lecha

0
Spotkanie z Lechią Gdańsk, będzie ostatnim meczem, jaki rozegra Lech w tym sezonie na Bułgarskiej. – Lech walczy o trzy punkty – zapowiada trener.

Piłkarze Dariusza Żurawia w tym sezonie przegrali wszystko. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek nie mają już nawet matematycznych szans na grę w europejskich pucharach, a przecież celem postawionym przez zarząd przed sezonem miało być mistrzostwo. Niestety wyszło całkowicie inaczej. Zeszłoroczna „rewolucja” przeprowadzana przez zarząd skończyła się tragicznie. Wszystko wskazuje, że niechciany w Poznaniu Nenad Bjelica rok temu realnie ocenił potencjał „Kolejorza”, co tak bardzo nie spodobało się włodarzom Lecha.

Eksperyment z Ivanem Djurdeviciem nie wyszedł. Szybkie ściągnięcie Adama Nawałki skończyło się jeszcze gorzej i ostatecznie sezon musiał ratować Dariusz Żuraw. Problem w tym, że ratować nie było już czego. Tymczasowy trener (po sezonie zostanie zastąpiony) dostał drużynę rozbitą i nie mógł zbyt dużo zrobić. Jego celem było dociągnięcie do końca sezonu z piłkarzami, których ma. Piłkarzami, którzy od dłuższego czasu mają już świadomość, że obecny sezon jest ich ostatnim w niebieskich barwach.

Pożegnanie z niektórymi może być emocjonalne. Jasmin Burić spędził w Poznaniu 11 lat, podczas których miał momenty, w których był zaliczany do czołówki bramkarzy ligowych w Polsce. Krytykowany mocno Łukasz Trałka, również od siedmiu lat jest już w Poznaniu, dokąd trafił z Polonii Warszawa. Mogłoby się wydawać, że ci piłkarze doczekają się efektownego pożegnania (mimo porażek w obecnych rozgrywkach), ale nic na to nie wskazuje. Tradycyjnie zasłużeni gracze Lecha dostawali oprawioną koszulkę w ramce przed meczem na środku stadionu. Trałka, Burić i Gajos, który również żegna się ze stolicą Wielkopolski, koszulki otrzymają, ale w gabinecie prezesa. Oficjalnie dla ich dobra. Klub nie chce, żeby zostali wygwizdani. Złośliwi mogą zadać sobie pytanie czy większe szanse na gwizdy mają zasłużeni zawodnicy, czy krytykowany od lat zarząd.

Oprócz wyżej wymienionej trójki, ostatni gwizdek na Bułgarskiej zabrzmi dzisiaj również dla Nikoli Vujadinovicia, Rafała Janickiego, Matusza Putnocky’ego, Mihai Raduta, Vernona De Marco, Dimitrisa Goutasa i Marcina Wasielewskiego. Po żadnych z nich kibice raczej płakać nie będą. Z odejścia niektórych najprawdopodobniej się ucieszą. Część tych piłkarzy zawiodła i nigdy nie spełniła pokładanych w nich nadziei (Radut, Putnocky), a pozostali okazali się zbyt słabi na reprezentowanie Lecha (De Marco, Wasielewski).

– Lech Poznań walczy o trzy punkty. To jest najważniejsze. Później o następne trzy w spotkaniu z Piastem Gliwice, tak aby zakończyć ten sezon dobrą grą i zdobyczą punktową. Wszyscy wiedzą, że nie jest łatwo. Musimy sobie z tą sytuacją poradzić – powiedział trener Dariusz Żuraw na konferencji przedmeczowej. Wszystko wskazuje na to, że i on ostatni raz poprowadzi „Kolejorza” na Bułgarskiej.

Spotkanie z Lechią rozpocznie się dzisiaj o 20:30.

Autor: AS

Poznań: Miasto szuka stażystów. Za część praktyk zamierza zapłacić.

0
Prawie 90 miejsc czeka w strukturach miasta na tegorocznych chętnych, którzy zdecydują się poświęcić wakacje dla stażu.

Tegoroczne staże podzielone zostaną na dwie części: praktykę (bezpłatna, ma trwać 60h) i płatny staż (180h). Ile pieniędzy można zarobić? Miasto nie podaje konkretnej sumy, więc najprawdopodobniej niewiele. W tym roku staże potrwają od lipca do końca października, a wnioski na nie można składać do 2 czerwca (tutaj).

Po złożeniu wniosku, kandydatów czekają rozmowy rekrutacyjne. Przewidziano na nie cały czerwiec, więc lepiej, żeby ewentualny chętny nie robił sobie planów w tym miesiącu. Studenci, którzy pomyślnie przejdą rozmowę, trafią na bezpłatną praktykę. W przypadku otrzymania pozytywnej oceny, urząd podpisze umowę na staż, który jest już płatny.

Na osoby, które odnajdą się w urzędniczej machinie czeka perspektywa kariery w Urzędzie Miasta. Oznacza to stabilne zatrudnienie; liczne bonusy finansowe i niską pensję (perspektywa drastycznych podwyżek dla pracowników niskiego szczebla, a na takim poziomie nowe osoby zaczynają, jest niewielka).

Średnio zachęcają również statystyki przedstawione przez miasto – do programu staży, który działa od 2003 roku, napłynęło 34 755 wniosków. Na staż dostało się tylko 4 tysiące, a prace udało się zdobyć 650 osobom.

 

Poznań: Zakleją sobie usta pod Katedrą na Ostrowie Tumskim

0
W ramach protestu wobec bierności Kościoła w walce z pedofilią, grupa poznaniaków zdecydowała się przeprowadzić nietypową akcję.

Protest ma polegać na zaklejeniu sobie ust i siedzenie przez 30 minut na placu obok wejścia głównego do Katedry. Następnie wszyscy uczestniczy przez minutę będą krzyczeli. Każdy głos ma symbolizować jedną ofiarę. – Dlatego tak ważne jest, żeby było Was dużo – tłumaczą organizatorzy. – Jednocześnie zapraszamy wszystkich, którzy będą obok kościołów w całej Polsce, żeby o godzinie 16 symbolicznie zakleili sobie usta, a o 16:30 zaczęli głośno krzyczeć – dodają.

Akcja promowana hasłem „#jestempostronieofiar” jest reakcją na film Tomasza Sekielskiego: „Tylko nie mów nikomu”, który opowiada o przypadkach nadużyć seksualnych w polskim Kościele. Produkcja miała swoją premierę w sobotę i bije rekordy popularności. Po filmie swoje oświadczenia wydali m.in. duchowni (więcej informacji o filmie, łącznie z możliwością obejrzenia go za darmo, można znaleźć tutaj).

Protest odbędzie się 16 maja 2019 o godz. 16.

Polski ambasador Marek Magierowski został zaatakowany w Izraelu

0
Marek Magierowski, ambasador Polski w Izraelu, został wczoraj wieczorem zaatakowany. Napastnik został zatrzymany przez izraelską policję.

Nieznany mężczyzna podszedł do ambasadora Polski, kiedy ten wysiadał z samochodu, a następnie na niego napluł i zwyzywał po hebrajsku. Według wstępnych ustaleń nie doszło do napaści fizycznej.

Na miejsce natychmiast została wezwana lokalna policja oraz pojawili się ochroniarze polskiej placówki dyplomatycznej. Napastnikiem okazał się 65-latek. Jego motywy pozostają zagadką, ale można się domyślać, że jest to spowodowane rosnącymi napięciami pomiędzy Polską, a Izraelem, które można zaobserwować od kilku miesięcy.

Czytaj: Kuriozalny komentarz szefa MSZ Izraela. Jest reakcja Polski.

– Polska jest naszym bliskim partnerem i bardzo cenimy sobie współpracę z ambasadorem Magierowskim. Dlatego przekazujemy wyrazy współczucia i jesteśmy w szoku, że takie zdarzenie miało miejsce – skomentował w rozmowie z Onetem Emmanuel Nahshon, rzecznik Izraelskiego MSZ.

Do zdarzenia odniósł się również Mateusz Morawiecki, premier RP. – Rasistowski atak na polskiego ambasadora w Izraelu jest sytuacją niedopuszczalną. Nie ma naszej zgody na jakiekolwiek akty ksenofobii, zarówno wobec dyplomatów, jak i pozostałych obywateli.

Fot. twitter (mmagierowski)

Jarocin: Radni opozycji zarzucają burmistrzowi niegospodarność

Adam Pawlicki, burmistrz Jarocina, otrzymał list otwarty od kilku radnych opozycji, którzy zarzucają mu niegospodarność.

Część radnych z Jarocina uznało, że działka, którą chce sprzedać burmistrz ma zaniżoną cenę. Sugerują oni, że zamiast sprzedawać działkę jako rolną, lepszym rozwiązaniem byłoby jej odrolnienie, uzbrojenie, a następnie sprzedanie. Napisali oni w tej sprawie list otwarty. Adam Pawlicki zasugerował im, że powinni o tym fakcie poinformować prokuraturę skoro faktycznie widzą nieprawidłowości. – Nie zrobili tego. W mojej ocenie właśnie to jest przestępstwem – skomentował Pawlicki w rozmowie z Radiem Poznań.

– My chcemy tę rolę, którą nam powierzono w wyborach, spełniać jak najlepiej. Wydawało nam się to dość dziwne, że za tak niską cenę pan burmistrz chce sprzedać ziemię, która jest położona w dobrym miejscu – tłumaczyła swoje intencje w rozmowie z Radiem Poznań Anna Iwicka, radna i jedna z autorek listu.

Przetarg na zbycie kontrowersyjnej działki ma się odbyć 23 maja.

Źródło: Radio Poznań

Entre Flamencos – Koncert muzyki i tańca Flamenco

0
Emocjonująca podróż do Hiszpanii! Wyrazisty i ekspresyjny taniec. Porywający, autentyczny śpiew flamenco w wykonaniu profesjonalnego śpiewaka z Hiszpanii. A dodatkowo popisy gitarowe, dynamiczne stepowanie i gra na kastanietach.

W poniedziałkowy wieczór mnóstwo słońca zgromadzonym gościom w klubie Blue Note  zapewnili:

Andrzej Lewocki – gitarzysta flamenco, który edukację muzyczną rozpoczął w Szkole Muzycznej w klasie gitary klasycznej. Pierwsze szlify flamenco nabierał pod okiem Marka Krajewskiego założyciela pierwszej szkoły flamenco w Polsce ( Studio Flamenco). Nabierał doświadczenia współpracując z większością muzyków, którzy w Polsce zajmują się flamenco. Uczył się od wielu hiszpańskich mistrzów. Jest laureatem Międzynarodowego Konkursu Gitary Flamenco w Murcii im. Niño Ricardo (II miejsce). Jest założycielem Lubelskiej Szkoły Flamenco.

Sebastiàn Sànchez Evilla  – śpiewak, urodzony się w Andaluzji, w słynnym Puerto de Santa Maria w prowincji Kadyks. Otoczony przez flamenco od najmłodszych lat (ojciec gitarzysta, wujek tancerz znany jako Paco del Puerto). W wieku 18 lat rozpoczął profesjonalną karierę. Rok później przeprowadza się do Sewilli, by tam występować w najznamienitszych tablaos (Los Gallos, La Casa de la Memoria, El Callejon del Embrujo). Jako śpiewak współpracował z wieloma cenionymi artystami flamenco, takimi jak Carmen Ledesma czy Noelia Vargas. Reprezentuje nurt flamenco puro. Wystąpił w Polsce na jesieni 2017 roku podczas trasy koncertowej zespołu Contratiempo (Warszawa, Poznań, Gdańsk, Łask).

Karolina Łucznik – tancerka, choreograf i instruktorka tańca flamenco. Od wielu lat podnosi swoje umiejętności podczas wyjazdów do Hiszpanii, gdzie szkoli się u mistrzów tego gatunku. Prowadzi zajęcia w Szkole Tańca Flamenco Triana w Warszawie. Regularnie występuje z uznanymi artystami flamenco w Polsce (Contratiempo, Solo Flamenco). Tańczyła jako solistka podczas takich imprez kulturalnych jak Festiwal Flamenco w Lublinie, Festiwal Flamenco w Łodzi, Święto San Fermin w Toruniu oraz podczas cyklu koncertów „Z gorącej Andaluzji” organizowanych przez Filharmonię Narodową w Warszawie. Imponuje wirtuozerską grą na kastanietach. Na scenie, w zależności od choreografii, potrafi zachwycić, wzruszyć, ale również rozśmieszyć widzów.

Ewa Jakubiec – tancerka i instruktorka flamenco, od lat związana z poznańską szkołą La Tormenta. Podczas dwuletniego pobytu w Andaluzji oraz późniejszych krótszych wyjazdów uczyła się m.in. u Ursuli López, Lucii Guarnido, Alicii Márquez i Angela Atienzy. Występowała m.in. na Tablao Flamenco w Warszawie i Wrocławiu oraz gościnnie w spektaklu „Usłyszeć taniec”.

mat. org. , fot. Sławek Wąchała

Debata o Unii Europejskiej: Trzeba pomyśleć o polexicie

Cztery siły polityczne i cztery wizje naszej przyszłości w Unii Europejskiej. Przed nadchodzącymi wyborami głos zdecydowali się zabrać ci, którzy za kilka lat mogą decydować o polskiej polityce.

Debata polityczna dotycząca różnych aspektów powiązanych z Unią Europejską, została zorganizowana przez ludzi, którzy w tej Unii spędzili większość życia. Młodzieżówki czterech ugrupowań zdecydowały się skonfrontować swoje poglądy dotyczące europejskiej wspólnoty – jak się okazało dzieli ich momentami praktycznie wszystko. Udział w dyskusji wzięli: Kamil Tyrek z Klubu młodych Kukiz ’15; Karol Socha, który reprezentował Forum Młodych PiS; Jakub Sewehli z Młodych Nowoczesnych (obecnie część Koalicji Europejskiej) oraz Maksymilian Skrzypczak z Młodych dla Wolności (młodzieżówka partii KORWiN, która obecnie wchodzi w skład Konfederacji). Zabrakło Wiosny (a właściwie ich młodzieżówki – Przedwiośnia), która najwidoczniej nie widzi potrzeby dyskutowania (to może być prawdopodobny powód dla którego odmówili udziału).

Zasady? Proste. Osiem pytań. Każdy kandydat miał określony czas na swobodną wypowiedź. Po jego wystąpieniu konkurenci polityczni mieli chwilę, żeby skomentować wypowiedź poprzednika. Mimo dużych emocji udało się przeprowadzić merytoryczną dyskusję. To niewątpliwie dobry prognostyk dla nas wszystkich.

A do pierwszych starć pomiędzy kandydatami doszło już po pierwszym pytaniu. Czy członkostwo w Unii Europejskiej opłaca się Polsce? Maksymilian Skrzypczak z Młodych dla Wolności miał wątpliwości, zwracając uwagę na znaczące koszty jakie UE generuje, precyzując, że ma na myśli chociażby rosnący drastycznie przyrost regulacji prawnych. – UE jest dobrym tworem, ale jest źle wykorzystywana – stwierdził natomiast Kamil Tyrek z Klubu młodych Kukiz ’15, wkazując, że część pieniędzy z funduszy europejskich faktycznie została źle wykorzystana, ale w dalszym ciągu kolejne pieniądze z Unii można wydać na znaczną poprawę naszej przyszłości.

– Jesteśmy 107 miliardów złotych na plusie – podkreślił Karol Socha, z Forum Młodych PiS, dodając, że jego ugrupowanie to „uniorealiści”. – Tak jak mam wiele zastrzeżeń do UE to trzeba docenić fundusze Unijne. Gdyby nie te pieniądze Polska rozwijałaby się zdecydowanie wolniej – stwierdził działacz PiS. – Polacy jednoznacznie opowiedzieli się za obecnością w Unii i eurooptymizm jest ciągle w Polsce – zauważył Jakub Sewehli z Młodych Nowoczesnych

– Problemem Unii Europejskiej jest to, że zajmuje się sprawami światopoglądowymi. Powinniśmy się skupić na realnych problemach – kontynuował Kamil Tyrek z Kukiz ’15. Zgodził się z nim Karol Socha z PiS dodając, że Unia sprawami światopoglądowymi może się zajmować, ale w żadnym wypadku nie powinna ich narzucać krajom członkowskim. – Unia powinna wspierać różnorodność, która jest fundamentem UE. Wolność jest rzeczą nadrzędną – podkreślił Sewehli. – W takim razie decyzje powinny należeć do nas – odpowiedział Skrzypczak.

Przedstawiciel Młodych Nowoczesnych dostrzegał jednak zdecydowanie więcej korzyści z funkcjonowania Unii Europejskiej w obecnej formie, podkreślając, że Unia gwarantuje nie tylko w jakiś sposób bezpieczeństwo naszego kraju, ale również przyczynia się do wzrostu roli Polski na arenie międzynarodowej oraz poprawy stosunków z sąsiadami.

W odpowiedzi Socha z PiS i Skrzypczak z Młodych dla Wolności zgodnie wskazali na projekt Nord Stream 2, który ich zdaniem jest sprzeczny z polskimi interesami i przeczy argumentowi o poprawie stosunków z sąsiadami. Sewehli jednak nie zrażony zrobił krok do przodu i uznał pomysł stworzenia wspólnej armii UE jako dobry. Tutaj zaprotestował Tyrek z Kukiz’15, zwracając uwagę, że taka armia mogłaby być problemem w przypadku ewentualnych konfliktów wewnątrz Unii Europejskiej.

Równie dużo emocji wzbudził temat roli UE w polityce energetycznej. – Unia powinna dbać o środowisko, ale kraje powinny być niezależne. UE powinna się ograniczyć do zachęcania krajów członkowskich – uważał Tyrek. Socha wskazał natomiast na problemy z węglem, przy okazji podkreślając że Polska coraz sprawniej dywersyfikuje swoje energetyczne portfolio. Polityk PiSu jednocześnie wyśmiał pomysły innych ugrupowań (Wiosny), które planują całkowite odejście od węgla w ciągu 15 lat.

– Chcę Unii zjednoczonej, silnej i solidarnej. Unii, która wspiera odnawialne źródła energii – dodał na koniec debaty Sewehli. Solidarnej Europy chce również Tyrek z Kukiz’15, jednak z akcentem na niezależność krajów członkowskich. – Unia Europejska nie zajmuje się wieloma problemami. Musimy podtrzymywać górnictwo i jednocześnie rozwijać energetykę odnawialną – podsumował swoje stanowisko Socha z PiS.

Maksymilian Skrzypczak zwrócił natomiast uwagę przeciwnikom politycznym, że mówiąc o Unii zbyt często się skupiają się na tym co UE nam dała. – To, że opłacało się nam 15 lat temu, nie oznacza że będzie się nam opłacało ciągle – stwierdził dodając, że najwyższy czas, aby temat „POLEXITu” (gra słów od POL – Polska i EXIT – wyjście) pojawił się w debacie publicznej.

Poznań: Ruszają zapisy na Dancing fairPlayce Poznań 2019

15 maja ruszają zapisy na kolejną edycję Dancing fairPlayce Poznań. – Będziemy tańczyć do końca świata i jeden dzień dłużej – zapowiada Ewa Wycichowska.

Zapisy ruszą punktualnie w południe na stronie internetowej: www.dancingpoznan.pl. Wiek, płeć oraz umiejętności taneczne tradycyjnie nie mają najmniejszego znaczenia. – Taniec jest coraz bardziej popularny, nie tylko wśród profesjonalistów. Gdy ktoś pojawia się na warsztatach pierwszy raz dziwi się, że w ciągu tygodnia jest w stanie nauczyć się posługiwać swoim ciałem. Coraz częściej na zajęciach pojawiają się też panowie – mówi Ewa Wycichowska, dyrektorka programowa Dancing fairPlayce Poznań.

– Będziemy łączyć sport, fitness, taniec i kulturę. Chcemy, aby Poznań był najbardziej roztańczonym miastem Polski przez cały rok! – dodał Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania.

Dancing fairPlayce Poznań to kontynuacja projektu Ewy Wycichowskiej, który powstał jeszcze, kiedy prowadziła Teatr Tańca Polskiego. Tegoroczne warsztaty odbędą się pomiędzy 17, a 24 sierpnia – trzeci raz w Parku Rekreacyjno-Sportowym fairPlayce na Naramowicach.

Wśród nauczycieli ponownie zobaczymy czołowych tancerzy: Jean-Claude Marignale z Francji, Abby Aouragh – z pochodzenia Marokańczyk, Yesid Samir Puello Chala z Kolumbii, Alfredo Garcia z Kuby, Gosia Mielech – certyfikowana nauczycielka GAGA, Paulina Wycichowska, Andrzej Adamczak, Maciej „Gleba” Florek – zwycięzca I edycji „You can dance”, Anna Achimowicz, Anita Hofman, Iwona Olszowska, Iwona Piwońska, Jacek Wazelin, Anna Gruszka-Kopeć oraz oczywiście prof. Ewa Wycichowska.

O zeszłorocznej edycji więcej można przeczytać tutaj.

Autor: SS / UMP

Lidia Dudziak: „Miasto nie radzi sobie z prostymi sprawami”

0
Lidia Dudziak, radna miejska Prawa i Sprawiedliwości, mocno skrytykowała miasto za bierność wobec zakłóceń spokoju do jakich dochodzi regularnie w okolicach Starego Rynku.

– To co się wydarzyło w ostatnich dziewięciu dniach na Starym Rynku pokazało dobitnie, że miasto nie radzi sobie z prostymi sprawami! – uważa Lidia Dudziak, nawiązując do notorycznych zakłóceń ciszy nocnej w tym miejscu. – Żadna służba miejska związana z porządkiem i bezpieczeństwem nie działa prawidłowo. Mało tego. Właśnie te służby w sytuacji kryzysowej działają tragicznie, nie potrafią skutecznie interweniować wobec ludzi świadomie i z premedytacją łamiących prawo. Służby te są twarde i bezwzględne w stosunku do zwykłego, szarego człowieka i na nim się wręcz wyżywają robiąc sobie statystyki i zbierając kasę z mandatów. Wiedzą, że ze strony, spokojnych ludzi, którym zdarzyło się np. zaparkować w miejscu niedozwolonym nic im nie grozi.

– Jednocześnie są zupełnie bezradni w kontakcie z bezczelnymi cwaniakami i penerami – uważa radna. – Pokazali, że brak im umiejętności, wiedzy, wyszkolenia i doświadczenia. Mieszkańcy, wielokrotnie byli świadkami „interwencji” porządkowych czy to Straży Miejskiej czy Policji w stosunku do znanych im z widzenia tzw. „Meneli staromiejskich”, którzy piją alkohol w miejscach niedozwolonych, żebrzą, zaczepiają ludzi o pieniądze, załatwiają potrzeby fizjologiczne. Wstyd mi przed gośćmi, którzy przyjechali w tym czasie do Poznania i to widzieli, wstyd mi przed turystami, którymi tak się Poznań chlubi, a którzy coraz bardziej rozczarowani patrzą na to co dzieje się na Starym Mieście. Wstydzę się z nieudolności władzy, i jestem niezadowolona, że nie udało mi się przekonać Rady Miasta w poprzedniej kadencji, do bardziej radykalnych i odważnych, ale niepopularnych decyzji, które być może pomogły by nam stawić czoło temu co dzieje się w samym sercu Poznania.

– Wzywam prezydenta Poznania do natychmiastowych konkretnych działań, mających na celu zaprowadzenie porządku na Starym Mieście. Jeśli tego nie załatwicie, to znaczy, że nie nadajecie się do rządzenia naszym miastem – podsumowała radna PiSu.

Autor: AS fot. Karolina Adamska

Metrowy tramwaj z… klocków LEGO!

Mateusz Wawrowski, motorniczy z zawodu, a prywatnie wielki fan klocków LEGO, zdecydował się kolejny raz połączyć obie pasje. Efekt – metrowy tramwaj z klocków.

– W ramach przygotowań do wystawy „Poznań w miniaturze z klocków LEGO” zbudowałem model najnowszego poznańskiego tramwaju Moderus Gamma LF02AC. Bimba ma prawie metr długości i złożona została z 2300 klocków LEGO. Model posiada siedzenia dla pasażerów, kabinę motorniczego oraz w pełni wyposażony dach. Gamma dołączyła do moich pozostałych modeli czyli wagonów Typ I i Carl Weyer oraz Duewag GT8. Model Gammy wkrótce otrzyma oznaczenia – logo MPK Poznań oraz numery taborowe – tłumaczy nam Mateusz Wawrowski.

O pomysłowym budowniczym pisaliśmy już wcześniej.

Autora można również wspierać finansowo na: https://wspieram.to/mateuszbuduje. – Zamierzam zbudować większość poznańskich tramwajów nowoczesnych jak i historycznych oraz poznańskie budynki – deklaruje twórca.

Wszystkie projekty Pana Mateusza można zobaczyć tutaj: https://www.facebook.com/mateusz.buduje/

Piłka ręczna w amatorskim wydaniu

0
To, że szczypiorniak bywa piękny i nieobliczalny, wiedzą wszyscy. Przekonała się o tym ekipa APR Poznań podczas gdańskiego turnieju amatorskich drużyn w piłce ręcznej. Mimo iż Poznanianki zajęły 4. miejsce i tak wyjechały z trofeum dla królowej strzelców.

To był pierwszy wspólny wyjazd poznańskich ekip. Panowanie z APR Poznań trenują ze sobą od ok. 4 lat, panie kilka tygodni temu dopiero się poznały. Dla większości osób jest to powrót do gry po wielu latach. Cześć przecierała szlaki z handballem w szkolnych klubach, niektórzy grali w II czy nawet I lidze. Łączy ich wspólna pasja – miłość do piłki ręcznej.

W Gdańsku łącznie było 5 drużyn męskich i 4 żeńskie. Mecze były rozgrywane w systemie każdy z każdym dwa razy po 10 minut. Wśród kobiet poza Poznaniem udział w turnieju wzięły zespoły z Płocka, Gdańska i Warszawy. W pierwszym swoim starciu APR Poznań prowadził z Płockiem po pierwszej połowie. Niestety rywalki nadgoniły straty i ostatecznie objęły prowadzenie. W turnieju najsilniejsza okazała się ekipa gospodarzy. W swoim składzie miały wiele zawodniczek z bogatym doświadczeniem ligowym, m.in. byłą reprezentantkę naszego kraju grającą na kole – Patrycję Kulwińską.

– Drużyny prezentowały bardzo wysoki poziom. Niespodzianką był dla mnie zespół z Warszawy, który pomimo tylko jednej rezerwowej grał szybko i bardzo skutecznie. Z kolei ekipa z Gdańska była dla nas murem nie do przejścia. Widać było, że zawodniczki grają już ze sobą wiele lat i są niesamowicie mocne w obronie. I przyznaję, że byłam bardzo zaskoczona z otrzymania nagrody dla królowej strzelców. To zawsze niezwykle miłe wyróżnienie – podsumowała turniej w Gdańsku Monika Kacprzak.

W rywalizacji męskich drużyn udział wzięły ekipy z Koszalina, Kwidzyna, Poznania i Gdańska. Zawodnicy poznańskiego APR-u dzielnie walczyli z przeciwnikami, jednak nie udało im się zwyciężyć żadnego spotkania. Najlepsza wśród mężczyzn okazała się Gwardia Koszalin.

– Dla nas to przede wszystkim ogromna radość z gry. Jestem niesamowicie dumny z obu zespołów, że pomimo braku sponsora i codziennych zobowiązań zawodowych, zmobilizowaliśmy się i pojechaliśmy do Gdańska. Dla nas to kolejne cenne doświadczenie. Wierzę, że następnym razem będzie już tylko lepiej – mówi Maciej Jastrzębski, trener kobiecej drużyny APR Poznań i dodaje. – A w przyszłości może to my podejmiemy się wyzwania i zorganizujemy turniej.

Autor: Aleksandra Wróbel

300. rocznica przybycia Bambrów. „Nie ma dziś Bambrów bez Poznania ani Poznania bez Bambrów”

0
Poznań świętuje w tym roku 300. rocznicę przybycia Bambrów do miasta. Z tej okazji odbędzie się wiele wydarzeń prezentujących wspólną kulturę.

Wstępem do jubileuszu stała się informacja o przyznaniu Towarzystwu Bambrów Poznańskich ogólnopolskiej Nagrody im. Oskara Kolberga, która jest najważniejszym w Polsce wyróżnieniem przyznawanym popularyzatorom kultury ludowej. – To bardzo prestiżowa nagroda – podkreśla prof. Anna Weronika Brzezińska z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM – Dla tych, którzy zajmują się kulturą ludową jest tak ważna, jak dla pisarzy nagroda Nike. Przyznawana jest w 6 kategoriach. W tym roku do poznaniaków i poznanianek trafiają aż trzy nagrody. Towarzystwo Bambrów Poznańskich odbierze wyróżnienie w kategorii nagrody honorowej, a w kategorii dla badaczy, naukowców, popularyzatorów i animatorów uhonorowano Elżbietę Krzyżaniak-Millerową oraz Agatę Skrukwę, badaczki i autorki opracowań spuścizny rękopiśmiennej i biografii Oskara Kolberga w Redakcji Dzieł wszystkich i Instytucie O. Kolberga w Poznaniu, popularyzatorki wiedzy o jego dorobku i kulturze ludowej.

– Chcemy, by tegoroczne obchody były godne tak ważnej rocznicy – mówi Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. – Możemy być dumni z tego, że Bambrzy są z nami już od 300 lat. Osadnicy przynieśli ze sobą ważne wartości – ich przybycie pokazało, jak ważna jest otwartość na drugiego człowieka i jego odmienność, jak bogate może być wielokulturowe społeczeństwo. To ważne przesłanie dla nas, współczesnych poznaniaków.

Już od maja, podczas tegorocznej Nocy Muzeów, odbędzie się szereg wydarzeń promujących kulturę Bambrów. Tej nocy powstanie największy kornet bamberski na świecie, który będzie zdobił hol Muzeum Etnograficznego, jak preludium do czerwcowej wystawy, poświęconej 300-leciu obecności Bambrów w Poznaniu (wernisaż 28 czerwca). Doroczne sierpniowe święto Bambrów uświetni inscenizacja „Poznanie” w reżyserii Arlety Kolasińskiej. Korowód z przybywającymi do miasta Bambrami przejdzie 4 sierpnia z Ostrowa Tumskiego na Stare Miasto, symbolizując drogę imigrantów zarobkowych do Wielkopolski. Podobne wydarzenie pod hasłem „Biba w Lasku” planowane jest we wrześniu przez władze Lubonia, do którego w 1719 roku trafili pierwsi osadnicy. Kulminacją obchodów będą wydarzenia październikowe. Na początku miesiąca odbędzie się w Poznaniu ogólnopolska konferencja naukowa, a w dniach 19-20 października spodziewana jest wizyta delegacji władz Bambergu i wspólne oficjalne uroczystości z udziałem Prezydenta Miasta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Planowane są m.in. uroczysta msza w katedrze poznańskiej, specjalny koncert w Auli UAM i liczne wydarzenia towarzyszące (m.in. wystawa plenerowa, gra miejska, ścieżka edukacyjna, spacery śladami Bambrów wydanie okolicznościowego znaczka pocztowego).

– Wszystkie te wydarzenia zobowiązują nas do jeszcze pełniejszego pokazywania kultury bamberskiej – mówi Ryszard Skibiński – prezes Towarzystwa Bambrów Poznańskich. – Nie ma dziś Bambrów bez Poznania ani Poznania bez Bambrów.

Autor: UMP / op. SS

Poznań: 2,5 miliona złotych na remont „Marcinka”

0
Miasto wyłoniło wykonawcę, który wykona remont elewacji „Marcinka”. Prace mają zostać zakończone do sierpnia 2020 roku.

Efektem prac, będzie przywrócenie zabytkowemu obiektowi pierwotnego stanu architektonicznego. Budynek zostanie również wzmocniony i zabezpieczony przed niekorzystnym działaniem środowiska. Gmach szkoły z czerwonej cegły, wzniesiony w 1903 roku, we wrześniu 1986 roku został wpisany na listę zabytków. Dlatego jego remont będzie się odbywał pod nadzorem konserwatorskim.

Obecnie elewacja szkoły w wielu miejscach jest zniszczona – widoczne są m.in. ubytki w cegłach, gzymsach i zaprawie, odpadający tynk, a także napisy na ścianach, będące efektem wandalizmu. Budynek nie posiada izolacji przeciwwilgociowej, więc jego mury od lat narażone są na destrukcyjne działanie wody. W trakcie remontu gmachu wykonana zostanie niezbędna izolacja przeciwwilgociowa i drenaż. Udrożniona zostanie też kanalizacja deszczowa. Elewacje ceglane i tynkowane przejdą pełną konserwację. Mury zostaną oczyszczone, osuszone, odsolone, zdezynfekowane i zabezpieczone z użyciem specjalistycznych preparatów. W miejscach otynkowanych, odpadająca powłoka zostanie zastąpiona nową.

Po renowacji elewacja będzie miała jednolity kolor na powierzchni całego budynku. Zabiegi konserwacyjne przejdą też granitowe schody, elementy drewniane (w tym część okien i drzwi) oraz parapety. Wymienione zostaną rynny i opierzenia, a okratowanie okien zostanie ujednolicone.

Modernizacja będzie kosztowała ponad 2,5 mln zł.

Autor: PIM

Poznań: Wiemy jak będzie wyglądała nowa siedziba Estrady Poznańskiej

0
Pracownia AMC – Andrzej M. Chołdzyński wygrała konkurs na projekt przebudowy siedziby Estrady Poznańskiej przy ul. Masztalarskiej 8. Na dachu budynku ma powstać kino letnie!

– Bardzo pomocna przy projektowaniu była wizja lokalna. Duży nacisk został położony na funkcjonalność wszystkich scen i miejsc. W gratisie dodaliśmy jeszcze jedną salę uznając, że dotychczasowa nie spełnia warunków widoczności i akustyki. Postanowiliśmy więc dodać drugą, pod salą główną. Zyskało to aprobatę u jury – opowiada Jacek Hawrylak, przedstawiciel zwycięskiej pracowni.

– Dolna sala będzie mogła pomieścić około 300 osób. Z kolei górna sala jest wielofunkcyjna. Maksymalnie wejdzie tam 200 osób. Na górze zaprojektowaliśmy taras i kino letnie. Zauważyliśmy bowiem, że kino jest ważnym elementem Estrady. Wbrew pozorom nie będzie trzeba dużo zmieniać. Opracowaliśmy technologię wykonania tej dolnej sali, więc wystarczy wybudować kilka ścian i podnieść strop – dodaje Hawrylak.

– Poznań inwestuje w kulturę. Cieszę się kolejne miejsce w naszym mieście wypięknieje, a szczególnie, że stanie się to z gmachem miejskiej instytucji kulturalnej. Chcemy, żeby był on kolejną wizytówką naszego miasta. Po rewitalizacji będzie więcej przestrzeni i więcej miejsca dla mieszkańców. Realnie patrząc na tę inwestycję powinna się ona zakończyć za trzy lata – dodał Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania.

– W centrum Poznania taka przestrzeń, scena, sale warsztatowe i dziedziniec są bardzo potrzebne. Mamy tak szeroki program i współpracujemy z tyloma instytucjami, że będzie to bardzo dobra inwestycja – zapewnia Małgorzata Kempa, dyrektor Estrady Poznańskiej.

Autor: UMP op. AS

Zbigniew Ziobro powołał zespół, który będzie analizował zdarzenia z „Tylko nie mów nikomu”

0
Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, powołał specjalny zespół, który zajmie się analizą zdarzeń z filmu Tomasza Sekielskiego: „Tylko nie mów nikomu” – poinformowała Prokuratura Krajowa.

Film Tomasza Sekielskiego miał swoją premierę w sobotę i stał się tematem jeden w dyskusji publicznej. Twórca filmu od początku miał problem z nakręceniem swojego dzieła. Zbiórkę pieniędzy musiał organizować w internecie, a sama produkcja została wyemitowana za darmo na YouTubie, ponieważ nikt nie chciał jej pokazać.

W swoim dokumencie Sekielski przedstawia ofiary pedofilli w Kościele oraz pokazuje wpływ jaki na nie miały zdarzenia z przeszłości. Swoje oświadczenia odnośnie produkcji już wystosowało kilku duchownych (można przeczytać je tutaj oraz zobaczyć film za darmo). Do filmu masowo odnoszą się również politycy. Jarosław Kaczyński chce zwiększenia kary za czyny pedofilskie, a Robert Biedroń chciałby powołać specjalną komisję śledczą, która miałby się zająć tuszowaniem sprawy przez duchownych. Swoje propozycje przygotowuje również Koalicja Europejska.