Strona główna Blog Strona 2214

PKS Poznań został uratowany? Powiaty miały wypracować porozumienie

Powiat Poznański może być tym, który uratuje PKS Poznań. Do końca 2020 roku spółka miejska ma zostać zamieniona w związek powiatowo – gminny.

O sprawie poinformował Głos Wielkopolski. Do nowego związku, na którego czele stanie Powiat Poznański, mają przystąpić powiaty: grodziski, śremski, obornicki, szamotulski oraz poznański. Zainteresowanie wyrażają też gminy z powiatu gnieźnieńskiego, po likwidacji PKS Gniezno.

Ciemne chmury nad PKSem w Poznaniu zaczęły się zbierać w marcu, kiedy Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, stwierdził, że miasto nie może w dalszym ciągu dopłacać do strat jakie generuje przewoźnik. – Organizacja transportu na poziomie województwa jest zadaniem samorządu wojewódzkiego. Miasto musi przede wszystkim zapewnić wygodny i bezpieczny transport na terenie Poznania. Jesteśmy jednak otwarci na współfinansowanie działalności transportowej PKS Poznań S.A. na analogicznych zasadach, jak to ma miejsce w przypadku kolei metropolitalnej – tłumaczył Jaśkowiak.

Naturalnym wydało się więc przejęcie zarządzania PKSami przez Urząd Marszałkowski, ale ze względu na obowiązujące regulacje prawne (ich brak) okazało się to niemożliwe. Sam przewoźnik tylko w zeszłym roku wygenerował 5 milionów strat i miasto kategorycznie odmówiło dalszego finansowania. Oznaczało to, że już od lipca wszystkie kursy przewoźnika mogły zostać zawieszone. Z usług PKS Poznań korzysta około 1,5 miliona osób rocznie. Z oczywistych względów są to głównie osoby zamieszkałe w gminach sąsiadujących z Poznaniem. Miasto chciało, żeby gminy korzystające z usług przewoźnika dołączyły się do jego utrzymania. Te początkowo były oporne.

Historia może mieć jednak szczęśliwe zakończenie. Powiat Poznański zdecydował się na ratowanie przewoźnika. Do końca 2020 roku spółka miejska ma zostać zamieniona w związek powiatowo – gminny. – Deklaracje dotyczące przystąpienia do związku złożyły powiaty: grodziski, śremski, obornicki, szamotulski oraz poznański – wylicza Tomasz Łubiński, wicestarosta poznański w rozmowie z Głosem Wielkopolskim. – Mamy jeszcze problem z gminami takimi jak Czempiń, gdzie burmistrzowie i wójtowie chcą się przyłączyć, ale takiej woli nie wyrażają starostowie – dodał.

Źródło: Głos Wielkopolski

Poznań: Szansa na lepszą wodę nad Jeziorem Strzeszyńskim

0
Aerator znajdujący się nad Strzeszynkiem został gruntownie zmodernizowany. Daje to nadzieję, że woda nad kąpieliskiem będzie lepszej jakości.

Aerator, w dużym uproszczeniu, służy do napowietrzania wody przy dnie. – Urządzenie jest napędzane siłą wiatru, a nie pobieraną z sieci energią elektryczną. Oznacza to, że w użyciu jest całkowicie bezkosztowe – tłumaczy Piotr Szczepanowski, zastępca dyrektora Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Poznania.

Urządzenie wykorzystuje energię wiatru i słońca. – Energia gromadzona w słoneczne dni umożliwi napowietrzanie wody także w okresie bezwietrznym. Dzięki temu aerator będzie jeszcze bardziej wydajny – zauważa Piotr Szczepanowski.

Właśnie dodanie paneli słonecznych, które pozwalają pracować urządzeniu jeszcze wydajniej, było kluczowym elementem ostatniej modernizacji. Jest szansa, że woda w Strzeszynku dzięki temu będzie lepszej jakości. Sam aerator wykorzystuje energię do wydobywania wody ze strefy naddennej na powierzchnię, rozpylania jej i odprowadzeniu, już pozbawionej siarkowodoru i nasyconej tlenem, z powrotem na dno. Instalacja wpływa też na czystość jeziora, dozując do zbiornika substancję oczyszczającą.

Autor: UMP op. SS

Mickey van der Hart piłkarzem Lecha

0
Mickey van der Hart we wtorek został piłkarzem Lecha Poznań. Holender, który w poprzednim sezonie reprezentował PEC Zwolle związał się z Kolejorzem trzyletnią umową z opcją przedłużenia.

24-latek pochodzący z dzielnicy Amsterdamu, Amstelveen od początku swojej kariery był związany z miejscowym Ajaxem. Tam przeszedł przez wszystkie szczeble juniorskiej piłki, w seniorskiej drużynie rozegrał tylko jedno spotkanie. Miało to miejsce w rozgrywkach Pucharu Holandii, w którym aktualny mistrz Holandii mierzył się z ASWH.

Po zakończeniu sezonu 2013/14 van der Hart został wypożyczony do Go Ahead Eagles. Wówczas zadebiutował w Eredivisie, rozgrywając 22 spotkania i zachowując czyste konto w pięciu z nich. Po zakończeniu rozgrywek dołączył do PEC Zwolle, w którym występował przez trzy ostatnie sezony. Van der Hart w minionej kampanii zagrał w lidze 29 meczów, w aż 11 nie musiał wyciągać piłki z siatki. Warto również podkreślić, że przed kilkoma dniami został wybrany – przez kibiców klubu – piłkarzem sezonu.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu pozyskania Mickeya. Jest wychowankiem Ajaxu Amsterdam, który zapewnił mu odpowiednie wyszkolenie. Bardzo dobrze gra nogami, ma też znakomity refleks. Pomimo wieku rozegrał już ponad sto spotkań w Eredivisie. Drzemie w nim ogromny potencjał i możliwości dalszego rozwoju – mówi dyrektor sportowy Kolejorza, Tomasz Rząsa.

Radości z podpisania kontraktu nie ukrywa również sam bramkarz, który cieszy się z wyzwań czekających go w stolicy Wielkopolski. – Jestem bardzo szczęśliwy i dumny z tego, że tutaj jestem. Dla mnie jest to duży krok w mojej karierze. Nie ukrywam, że przyszedłem tutaj, żeby zdobywać trofea. Uważam, że Lech powinien co roku grać o najwyższe cele. Indywidualnie chciałbym być najlepszym bramkarzem w Ekstraklasie. Wiem, że ten sezon nie był zbyt udany, ale wierzę, że uda nam się to zmienić w kolejnym – zauważa nowy zawodnik Kolejorza.

Van der Hart to pierwszy piłkarz, który w letnim okienku transferowym trafił do Lecha Poznań. Holender dołączy do zespołu wraz z początkiem okresu przygotowawczego, który rozpocznie się 13 czerwca.

mat. pras. fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka

Jaśkowiak: „Nie możemy godzić się na to, by mieszkańcy ponosili koszty kolejnych szkodliwych pomysłów rządu”

0
Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, kolejny raz ostro skrytykować reformę edukacji, którą wprowadziło Prawo i Sprawiedliwość.

– Rządowa „deforma” oświaty to przykład skrajnej niegospodarności – uważa Jacek Jaśkowiak. – Środki, które wydaliśmy na wdrożenie tych zmian, to pieniądze publiczne i powinny zostać przeznaczone na inwestycje potrzebne poznaniankom i poznaniakom. Jako samorządowcy nie możemy godzić się na to, by mieszkańcy naszych miast ponosili koszty kolejnych szkodliwych pomysłów rządu.

Jaśkowiak wspólnie z przedstawicielami innych dużych miast (Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Kraków, Lublin, Łódź, Rzeszów, Warszawa i Wrocław) wystawił „rachunek” Ministerstwu Finansów i domaga się zwrotu kosztów, które poniósł samorząd w związku z przeprowadzoną reformą. Wszystkie miasta biorące udział w akcji domagają się łącznie ponad 103 milionów złotych. Poznań swoje straty wycenił na 9,5 miliona złotych.

Reforma edukacji została wprowadzona przez rząd Prawa i Sprawiedliwości w 2017 roku. Zakładała stopniowe wygaszanie gimnazjów oraz wprowadzenie ośmiu klas w szkole podstawowej. Wymagało to dostosowania istniejących szkół do nowych realiów, co wiązało się z kosztami. Te musiały ponieść samorządy.

Gowin: jeśli uczelnie będą źle korzystać z autonomii – będzie korekta ustawy

0
Jeśli uczelnie będą korzystać z autonomii w sposób dalekosiężnie dla nich szkodliwy, nie wątpię, że w następnej kadencji – ktokolwiek będzie rządził – dojdzie do korekty ustawy kosztem autonomii uczelni – ostrzegł w poniedziałek w Gdyni szef resortu nauki Jarosław Gowin.

Wicepremier minister nauki Jarosław Gowin otworzył w poniedziałek debatę NKN Forum w gdyńskiej Akademii Marynarki Wojennej nt. jakości kształcenia. W swoim przemówieniu przyznał, że ma pewne obawy związane z funkcjonowaniem obszaru kształcenia w realiach obowiązującej od października ub.r. ustawy „Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce”. Wskazał m.in. na to, że niektóre uczelnie kładą nacisk na badania naukowe tak, że odbija się to negatywnie na procesie kształcenia, a także, że mają tendencję do oceny pracowników tylko w oparciu o ich działalność naukową – ale już nie dydaktyczną.

„Nie mam wątpliwości, że jeżeli się okaże, że tego typu zjawiska (…) się będą poszerzały, to w następnej kadencji – ktokolwiek będzie rządził – prawdopodobnie dojdzie do jakiejś racjonalnej korekty ustawy. Ale racjonalnej, niestety, kosztem zakresu autonomii” – ostrzegł Gowin.

Jak tłumaczył, prawodawca może ograniczyć autonomii uczelni w tych obszarach, jeśli będzie widział, że jest ona „wykorzystywana przynajmniej przez część uczelni, przez część środowiska w sposób dalekosiężnie szkodliwy dla polskich uczelni”.

Jak powiedział wicepremier, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) „obserwuje wyraźnie”, że dowartościowanie w nowej ustawie działalności naukowej skłania część uczelni do położenia nacisku na badania naukowe – kosztem procesu kształcenia. „W wielu uczelniach na stosunkowo dużą skalę trwa proces przenoszenia pracowników dydaktyczno-naukowych na etaty ściśle dydaktyczne” – powiedział Gowin, zaznaczając, że nowa ustawa uruchamia nową ścieżkę kariery – dydaktyczną ścieżka kariery uniwersyteckiej. „To jest ścieżka dla wybitnych dydaktyków, a nie dla nieudanych naukowców” – podkreślił.

„Jeżeli ktoś nie ma osiągnięć naukowych i nie jest wyróżniającym się dydaktykiem, intencją ustawy jest tworzenie bodźców, by takie osoby odchodziły z uczelni, robiły miejsce dla młodego pokolenia” – powiedział. Zwracał uwagę, że w uczelniach nie należy takich osób koncentrować na etatach dydaktycznych.

Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym kładzie duży nacisk na wysoki poziom badań naukowych. Pracownicy dydaktyczno-naukowi, którzy mają słabe osiągnięcia naukowe, mogą zaniżać poziom uczelni, przez co uczelnia może tracić – także finansowo. Dlatego może pojawiać się pomysł, by osoby, które słabo publikują przesuwać na stanowiska dydaktyczne, gdzie osoby te nie są już rozliczane z osiągnięć naukowych i nie zaniżają średniej.

„Za takim działaniem kryje się pewna fałszywa kalkulacja finansowa” – powiedział Gowin. Ostrzegł, że „tego typu zabieg z punktu widzenia finansowego przyniesie dla uczelni straty”. Jak podkreślił, to nie jest droga do poprawy warunków kształcenia na uczelniach.

Jeszcze bardziej niepokojąca – zdaniem Gowina – jest kwestia opracowania nowych zasad oceny pracowników. Jak stwierdził, w części uczelni resort nauki dostrzega tendencję do tego, żeby zasady oceny pracowników oprzeć przede wszystkim na ocenie działalności naukowej (pomijając więc m.in. jakość prowadzonej przez nich dydaktyki). Według niego to ślepa uliczka. Przypomniał, że oprócz misji badawczej uczelnie mają również misję kształcenia oraz tzw. trzecią misję uczelni, czyli społeczną odpowiedzialność nauki.

Wicepremier podsumował legislacyjne zmiany dotyczące procesu kształcenia na uczelniach. Mówił m.in. o nowym algorytmie finansowania uczelni, który „pozwala uwolnić się od presji finansowej na kształcenie masowe”. Ocenił, że szansę, którą daje ten algorytm środowisko akademickie wykorzystuje znakomicie.

Przypomniał też o tym, że ustawa zlikwidowała minima kadrowe na uczelniach. Była to liczba pracowników z określonym stopniem lub tytułem naukowym niezbędna do posiadania przez daną jednostkę lepszych uprawnień. „Minimum zastąpiliśmy obowiązkiem prowadzenia odpowiedniej części zajęć przez pracowników naukowo-dydaktycznych zatrudnionych etatowo na uczelni” – powiedział. Dodał, że rozwiązanie to m.in. ma stabilizować sytuację zawodową młodych pracowników i dawać im większa szansę rozwoju.

W nowej ustawie zmienia się też sposób działania Polskiej Komisji Akredytacyjnej, która ma dbać o jakość kształcenia na uczelniach. W nowym systemie ma ona pełnić nie funkcję kontrolną (tę część jej pracy przejmuje MNiSW), a staje się instytucją mentorską.

Minister Gowin wspomniał też o wyzwaniu, jakimi jest dla uczelni kształcenie studentów na potrzeby gospodarki. Powołując się na dane Komisji Europejskiej powiedział, że w ciągu 10 lat zniknie ok. 60 proc. dziś wykonywanych zawodów. Jego zdaniem należy zastanowić, jakie tworzyć w uczelniach bodźce, by kształcić studentów na potrzeby gospodarki.

Podczas cyklu konferencji NKN Forum rektorzy i przedstawiciele uczelni rozmawiają o ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Dyskusja ma się koncentrować wokół wymagań i szans związanych z nowymi przepisami.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Politechnika Poznańska z unikatowym obserwatorium astronomicznym

0
Politechnika Poznańska wzbogaciła się o unikatowe w skali kraju, profesjonalne obserwatorium astronomiczne SkyLab. Obserwatorium będzie służyło m.in. do monitorowania śmieci kosmicznych.

Jak poinformowała PAP Jolanta Szajbe z Politechniki Poznańskiej, zainstalowany w SkyLabie teleskop charakteryzuje się niezwykłą dokładnością – pozwala zaobserwować trzymilimetrowy obiekt z odległości jednego kilometra.

„Dziś, gdy śmieci kosmiczne są jednym z głównych zagrożeń dla satelitów, dzięki umieszczonym w SkyLab urządzeniom będzie można je na bieżąco monitorować. Uzyskane przez zespół badawczy kompetencje w zakresie konstrukcji sprzętu obserwacyjnego przyczynią się do budowy narodowego potencjału technicznego i intelektualnego dla celów wykorzystania przestrzeni kosmicznej, wzmocnią pozycję Polski, a nawet pozwolą być liderem w obszarze obserwacji obiektów kosmicznych” – poinformowała Szajbe.

Infrastruktura laboratorium obejmuje dwa stanowiska. Jedno z nich wyposażone jest w teleskop o średnicy 0,5 m z akcesoriami niezbędnymi do prowadzenia obserwacji celów astronomicznych i satelitarnych, włączając śmieci kosmiczne. Aparatura znajduje się w kopule astronomicznej na dachu hali laboratoryjnej na kampusie Piotrowo Politechniki Poznańskiej.

W środę obserwatorium oficjalnie otworzy wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin wraz z rektorem Politechniki Poznańskiej prof. Tomaszem Łodygowskim. Tego samego dnia odbędzie się uroczystość 100-lecia wyższego szkolnictwa technicznego w Poznaniu z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy.

autor: Rafał Pogrzebny źródło: naukawpolsce.pap.pl

Blues z Texasu w Poznaniu – Ulrich Ellison & Tribe

0
Bluesowa rewelacja prosto z amerykańskiego Teksasu! Ulrich Ellison & Tribe promują swój najnowszy album „Live at Antone’s”  koncertem w klubie Blue Note w Poznaniu.

Ulrich Ellison urodził się w Austrii, w Grazu. Początkowo grał na pianinie klasycznym i został przyjęty do Johann Josef Fux Konservatorium. Jego kariera jako gitarzysty rozpoczęła się po przeprowadzce do Wiednia, gdzie studiował muzykę na Uniwersytecie Muzyki i Sztuk Performatywnych w Wiedniu , grając w kilku austriackich aktach popowych i rockowych. W 2007 roku Ellison przyjechał do Stanów Zjednoczonych na stypendium Fulbrighta i studiował gitarę jazzową w Sarah and Ernest Butler School of Music na University of Texas w Austin. Ulrich Ellison zrobił wszystko, żeby jego nazwisko było wymieniane w rozmowach o największych teksańskich gitarzystach – jest zwycięzcą International Downbeat Awards oraz Austin Music Awards (Best Instrumental, Best New Band, Best Roots Rock). W 2010 roku założył Ulrich Ellison Trio i od tego czasu rozwinął swoje brzmienie w kilku formacjach i różnych składach.

Dzięki wrażeniu jakie robi na publiczności i perfekcyjnemu opanowaniu gitary, konkuruje z najlepszymi gitarzystami świata. Jego gra i bezproblemowe łączenie różnorodnych stylistyk – bluesa, rocka i jazzu, głos oraz styl grania pozostawiają niezapomniane wrażenie.

Ulrich Ellison & Tribe wrócili do Europy, aby zaprezentować swój najnowszy live album „Live at Antone’s”, który został nagrany w słynnym Home Of The Blues w Austin.

Zespół wystąpił w składzie:  Ulrich Ellison – gitara, wokal, Sabine Ellison – gitara basowa, wokal, Jason McKenzie – perkusja.

mat. org. / Sławek Wąchała

Naukowcy z całego świata spotkają się w Poznaniu

0
Od 21 do 24 maja Poznań stanie się światową stolicą branży rolno-spożywczej. Po raz pierwszy w historii do Polski przyjedzie około dwustu najznamienitszych naukowców zajmujących się badaniami nad roślinami strączkowymi.

Podczas konferencji „Third International Legume Society Conference ILS3 2019” uczestnicy debatować będą nad korzyściami zdrowotnymi i środowiskowymi jakie możemy czerpać
z roślin strączkowych. Podkreśla to także podtytuł tegorocznej edycji wydarzenia „Legumes for human and planet health”. Wśród gości ILS3 pojawi się wiele szanowanych w świecie nauki nazwisk: m.in. Prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia Roślin Strączkowych (ILS) – prof. Kevin McPhee czy otwierający konferencję Christophe Salon (UMR Agroecology, INRA, Dijon, France).

ILS3 to międzynarodowa konferencja naukowa, która odbędzie się w Poznaniu w dniach od 21 do 24 maja 2019 roku, w Novotel & Ibis Poznań Centrum. Organizatorami wydarzenia ILS3 są: Międzynarodowe Stowarzyszenie Roślin Strączkowych (ILS), Instytut Genetyki Roślin PAN oraz Poznański Park Naukowo Technologiczny Fundacji UAM.

Głównym celem Konferencji jest wymiana doświadczeń dotyczących osiągnięć i wyzwań
w działalności badawczej nad roślinami strączkowymi. Szczególna uwaga prelegentów poświęcona zostanie wspieraniu interakcji i rozwijaniu współpracy pomiędzy programami badawczymi, a przedstawicielami różnych zainteresowanych stron: rolnikami, sektorem producentów nasion, pasz i żywności oraz konsumentami.

Poznań po raz pierwszy będzie gościł około dwustu przedstawicieli ośrodków naukowych, hodowców i reprezentantów branży rolno-spożywczej z całego świata. Ze względu na nieocenioną wartość naukową oraz zaangażowanie we współpracę młodych naukowców Konferencja „Third International Legume Society Conference ILS3 2019” została objęta Patronatem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Poznania oraz Patronatem Polskiej Akademii Nauk.

Autor: mat. pras.

Sondaż wyborczy. PiS i KE całkowicie dominują

Według najnowszego sondażu wyborczego przeprowadzonego przez IBRIS, Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na najwyższe poparcie w nadchodzących wyborach.

Sondaż został przeprowadzony przez IBRIS dla „Dziennika Gazety Prawnej”, dziennik.pl, RMF FM i RMF24.pl.

Gdyby wybory odbyły się dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość mogłoby liczyć na 37,9 proc, a Koalicja Europejska na 34,7 proc. To między tymi ugrupowaniami rozegra się walka o zwycięstwo.

Trzecie miejsce w sondażu zajęło ugrupowanie Roberta Biedronia. Na Wiosnę chce zagłosować tylko 7,5 proc. wyborców i jest to już kolejny rozczarowujący wynik ugrupowania. 5,5 proc. udało się zdobyć Kukiz’15 i Konfederacji. Autorzy badania wskazują na istotny wzrost poparcia tego drugiego ugrupowania, które we wcześniejszym sondażu mogło liczyć na 4,3 proc.

Ostatnie miejsce przypada Lewicy Razem, który zanotowała spadek poparcia i obecnie zagłosować na nią zamierza jedynie 2.16 proc. Jednocześnie ponad 6% wyborców nie wie jeszcze na kogo zagłosuje.

Kalisz: Milion złotych na renowację kamienic

0
Radni z Kalisza zdecydowali o przydzieleniu łącznie miliona złotych na rewitalizację kamienic położonych na obszarze Specjalnej Strefy Rewitalizacji.

Pieniądze otrzymało 13 podmiotów, z 44 wnioskujących (21 zostało odrzuconych ze względów formalnych). Wszystkie kamienice, które otrzymały dofinansowanie znajdują się w centrum miasta. Z pieniędzy otrzymanych od miasta, wszystkie podmioty będą musiały się rozliczyć do końca roku.

Dodatkowe fundusze mają zostać wydane na podniesienie standardów mieszkań w zabytkowych kamienicach oraz renowację ich elewacji.

Ostrów: Zmiany w sprzedaży biletów komunikacji miejskiej

Od 1 czerwca mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego czeka spora zmiana w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej.

Bilety autobusowe będzie można kupować w 50 biletomatach, które pojawią się w pojazdach. Dodatkowo kolejne biletomaty mają się pojawić na kilku przystankach (ul. Głogowskiej, Konopnickiej, Raszkowskiej, Pl. 23 Stycznia i na Centrum Przesiadkowym).

– Te biletomaty przyjmują bilon, ale również obsługują karty płatnicze. Naturalnie są to urządzenia, które wydają resztę, ale zwracam uwagę że posługują się bilonem, a nie banknotami. Banknoty przyjmują tylko biletomaty stacjonarne, które będą rozlokowane w pięciu miejscach w Ostrowie Wielkopolskim – powiedział Janusz Marczak, prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji w rozmowie z Radiem Poznań.

Biletomaty mają być proste w obsłudze i działać w kilku językach. Co istotne, od 1 lipca, nie będzie już można kupić biletów komunikacji miejskiej bezpośrednio u kierowcy!

Źródło: Radio Poznań

Jarocin testuje segregację odpadów bio-kuchennych

0
20 maja rusza w Jarocinie pilotażowy program selektywnej zbiórki odpadów biodegradowalnych- kuchennych. Akcja potrwa do końca czerwca i obejmie swym zasięgiem wybrane ulice.

W pierwszym etapie pilotażu na poszczególnych osiedlach mieszkańców odwiedzą pracownicy Urzędu Miejskiego w Jarocinie, którzy udzielą szczegółowych informacji o wdrażaniu programu odbioru odpadów BIO-kuchennych. Już w trakcie tego spotkania właściciel posesji będzie mógł wybrać jedną z dwóch form segregacji tego rodzaju odpadów, podpisując stosowne oświadczenie.

Do wyboru będzie oświadczenie o wyrażeniu zgody na dostarczenie pojemnika na odpady biodegradowalne- kuchenne, za który nie będą pobierane dodatkowe opłaty. Podpisując je właściciel nieruchomości zobowiązuje się nie tylko do odbioru pojemnika, ale i regularnego zapełniania go odpadami BIO-kuchennymi, które odbierała będzie ta sama firma transportowa, co odbiera pozostałe odpady.

Z kolei drugie oświadczenie dotyczyć będzie rezygnacji z pojemnika na odpady biodegradowalne- kuchenne na rzecz prowadzenia przydomowego kompostownika.

Decyzja o rodzaju prowadzenia zbiórki – w pojemniku lub w kompostowniku – odpadów BIO-kuchennych należała będzie do właściciela nieruchomości.

Źródło: UM Jarocin

Poznań: Wartostrada pod lupą Strażników Miejskich

0
Siedmiu kierowców pozostawiło swoje samochody w pobliżu Wartostrady niezgodnie z przepisami. Strażnicy Miejscy zapowiadają częstsze kontrole tych rejonów.

Sześciu kierowców zostało ukaranych mandatami, a sprawa jednego z nich trafiła do sądu. – Dojazd do ogrodów działkowych Wartostradą w części Winograd (ul. Nadbrzeże) jest dozwolony, jednak bez możliwości parkowania – tłumaczą strażnicy. – Ulica Nadbrzeże objęta jest zakazem ruchu z możliwością dojazdu do ogrodów działkowych. Oznacza to, że samochód można pozostawić tylko na terenie ROD. Jednak z miejsc przeznaczonych do grillowania, które wyznaczone są wzdłuż Wartostrady, chętnie korzystają mieszkańcy, niekoniecznie działkowcy. Na spory ruch samochodów oraz wykorzystywanie trawników na parking zwrócili uwagę mieszkańcy, którzy nawet całymi rodzinami korzystają z uroków Wartostrady.

Strażnicy zapowiedzieli częstsze monitorowanie tego rejonu, szczególnie w dni wolne od pracy, po skargach mieszkańców, którzy twierdzili, że część kierowców z Wartostrady zrobiła sobie autostradę.

Miasto zbada stan muru oporowego nad Wartą

0
Wydział Gospodarki Nieruchomościami Miasta Poznania ogłosił przetarg na wykonanie ekspertyzy stanu technicznego muru oporowego po lewobrzeżnej stronie rzeki Warty.

O tym, że mur oporowy jest w złym stanie technicznym nikogo nie trzeba przekonywać, stwierdza to badanie z 2010 roku, a także wcześniejsze opinie ekspertów Sądu Okręgowego i Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Naprawa całej pozostałej kilkuset metrowej konstrukcji to ogromne koszty sięgające być może nawet kilkudziesięciu milionów złotych. Przeprowadzony w 2002 roku remont niewielkiego fragmentu muru kosztował 1 mln zł.

Mieszkańcy i Rada Osiedla Stare Miasto od wielu lat interesują się trudną sytuacją geologiczną i hydrologiczną nad Wartą w rejonie ulicy Szyperskiej. W tym miejscu brzeg rzeki spaja ponad stuletni pruski mur oporowy, znajdujący się w złym stanie technicznym. W czerwcu 2016 roku Rada Osiedla przyjęła specjalną uchwałę zwracając się do Prezydenta Miasta Poznania o podjęcie koordynacyjnych działań zmierzających do ocalenia, zabezpieczenia i rewaloryzacji muru oporowego nad Wartą. Natomiast w sierpniu 2017 roku Andrzej Rataj, radny Rady Miasta Poznania i Przewodniczący Rady Osiedla wystosował odpowiednią interpelację do Prezydenta Miasta Poznania. Wszyscy te działania podejmowane były w trosce o bezpieczeństwo całego tego obszaru nad Wartą.

– Należy podkreślić, że Miasto zachowuje się tu odpowiedzialnie, biorąc na siebie koszty ekspertyzy stanu technicznego, ale pamiętać musimy także, że to Magistrat wydał tu niestety kolejne pozwolenia na budowę, a bloki z podziemnymi garażami wybudowane w bliskiej odległości od muru mają zapewne znaczny wpływ na sytuacje ziemną i hydrologiczną terenu, a także stan specyficznej konstrukcji – mówi Tomasz Dworek Wiceprzewodniczący Rady Osiedla.

W okolicy planowane są także kolejne inwestycje, według informacji Urzędu Miasta o odrzuconych (z różnych powodów) wnioskach o warunku zabudowy, przy murze miałyby powstać kilkupiętrowe bloki, stawiane przez jednego z deweloperów.

W kwietniu WGN zorganizował spotkanie dotyczące harmonogramu i kosztów przeprowadzenie stosownych badań na które zaprosił podmioty posiadające swoje działki i budynki nad rzeką: przedstawicieli wspólnot mieszkaniowych przy ulicy Szyperskiej, a także spółek będących właścicielami nieruchomości w tej okolicy oraz Rady Osiedla Stare Miasto. Niestety przedstawiciel deweloper nie chciał rozmawiać z uczestnikami spotkania.

– Podstawowy problem dotyczy tego, kto poniesie koszty naprawy muru. Odmienne stanowiska mają tu różne organy Państwa i Samorządu. Zdaniem Powiatowego Inspektora to na barkach wspólnoty ciąży obowiązek naprawy muru. Sąd w jednym z postanowień zaznaczył, że koszty jego utrzymania ponosi ten, kto odnosi z niego korzyść, dziś jest to Skarb Państwa, bo konstrukcja chroni przed wodą grunty przybrzeżne i zachowuje linię brzegową – przypomina Tomasz Dworek.

W latach 2002 – 2003 wykonywany był remont 68 metrowej podwodnej i nawodnej części nabrzeża (dziś w sąsiedztwie znajduje się biurowiec). Remont został wykonany, jak czytamy w odpowiedzi na interpelację radnego Andrzeja Rataja – gdyż konstrukcja stanowiła zagrożenie katastrofą budowlaną.

Warto też przypomnieć, że fragment nabrzeża od strony ul. Estkowskiego miał być udostępniony poznaniakom. Taką deklarację w władze miasta złożyły w 2006 roku gdy budowa ogromnego budynku nad rzeką, w miejscu chłodni wywoływała społeczne protesty.

W czerwcu 2016 roku Rada Osiedla wystąpiła do Miejskiego Konserwatora Zabytków o wpisanie konstrukcji muru oporowego do rejestru zabytków. Niestety po tym wniosku Wojewódzki Konserwator Zabytków odmówił wpisania muru do rejestru ze względu na udział kilkuset stron w postępowaniu administracyjnym (wniosek dotyczył także fragmentów z ul. Czartoria i Chwaliszewo).

Decyzje Urzędu Miasta Poznania i problematyczne inwestycje deweloperskie powodują zaburzenia struktury przestrzennej i dawnego poznańskiego portu rzecznego, po którym nie pozostały już praktycznie żadne pozostałości. Istniejący budynek kapitanatu ma zostać obudowany w sposób bardzo kontrowersyjny. Jedyną spuścizną historyczną jest jeszcze mur oporowy.

– Warto zatem podjąć działania rewaloryzacyjne przede wszystkim w zakresie bezpieczeństwa, ale także pamięci historycznej i dziedzictwa starego portu rzecznego – podkreśla Andrzej Rataj przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto i radny miejski.

– Koszty remontu muru będą ogromne, zaskakujące jest również to, że biorąc pod uwagę sytuację własnościową nabrzeże nie będzie udostępnione poznaniakom – konstatuje radny Tomasz Dworek i dodaje, że Rada Osiedla Stare Miasto apelowała do prezydenta Miasta Poznania o racjonalną politykę przestrzenną w tym fyrtlu. Niestety realizowane i planowane inwestycje deweloperów spowodują w rejonie ulicy Szyperskiej jeszcze większe problemy urbanistyczne, brak zieleni, miejsc parkingowych i części wspólnej.

Planowane przez WGN działania obejmują m.in. inwentaryzację geodezyjną obiektu muru oporowego w części nawodnej i podwodnej na całym odcinku, sondowanie geodezyjne dna rzeki, wykonanie badań geotechnicznych. Efektem będzie Opracowanie aktualnych map sytuacyjno- wysokościowych terenu przy którym usytuowany jest mur oporowy wraz z mapą do celów projektowych.

Wśród zadań jest także określenie stanu prawnego działek objętych ekspertyzą, która powinna obejmować oprócz powyższych elementów określenie stanu technicznego różnych elementów konstrukcji zarówno ceglanych jak i stalowych.

Efektem całości prac będzie analiza wytrzymałości konstrukcji względem planowanego wykorzystania terenu za murem oporowym (w oparciu o wydane warunki zabudowy lub pozwolenia na budowę), rozwiązania techniczne zabezpieczenia muru oporowego, w tym określenie metody zabezpieczenia lub wzmocnienia konstrukcji oraz określenie wymaganego zakresu prac remontowych.

Autor: ROSM

Razem składa zawiadomienie do prokuratury. „Miejscem dla pedofilii jest więzienie”

Przedstawiciele partii Razem złożyli dzisiaj zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez arcybiskupa Stanisława Gądeckiego.

W tle jest oczywiście film Tomasza Sekielskiego, „Tylko nie mów nikomu” oraz problem pedofilii w Kościele. Działacze partii Razem uważają, że istnieje podejrzenie, że arcybiskup Gądecki dysponował wiedzą na temat nadużyć duchownych i nie zawiadomił o tym fakcie prokuratury, co jest niezgodne z prawem.

– Na podstawie doniesień medialnych oraz raportu Konferencji Episkopatu Polski pt. „Wykorzystywanie seksualne osób małoletnich przez niektórych inkardynowanych do diecezji polskich duchownych oraz niektórych profesów wieczystych męskich zgromadzeń zakonnych i stowarzyszeń życia apostolskiego w Polsce – wyniki kwerendy” przedstawionego podczas konferencji prasowej w dniu 14 marca 2019 r., zachodzi uzasadnione podejrzenie, że urzędnicy, funkcjonariusze i hierarchowie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski nie przekazali organom ścigania wiedzy na temat przestępstw związanych z wykorzystywaniem seksualnym osób poniżej 15 roku życia popełnionych przez osoby duchowne. – czytamy w uzasadnieniu zawiadomienia.

– Można oczywiście zapytać dlaczego dzisiaj składamy to zawiadomienie. Przez prawie tydzień od wyświetlenia filmu, który obejrzało miliony Polaków w zasadzie nie słyszeliśmy o żadnych działaniach prokuratury w tym zakresie – wyjaśnił Amadeusz Smirnow, kandydat do Parlamentu Europejskiego.

– Najgorsza dla mnie jest bezradność, ponieważ ofiary ciągle są straumatyzowane, a sprawcy nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej – dodała Dorota Koszal, kandydatka do Parlamentu Europejskiego. – Miejscem dla pedofili jest więzienie. Polskie prawo jest takie samo dla wszystkich obywateli i obywatelek. Księża biskupi to również są obywatele Polscy.

Poznań Komeda Maraton – Noc Muzeów i więcej

0
Poznań Komeda Maraton czyli 24-godzinne wydarzenie muzyczne poświęcone twórczości Krzysztofa Komedy.
To jedyna taka impreza w Poznaniu, która 18 maja została zorganizowana w ramach Nocy Muzeów 2019.

„Maraton” połączył pokolenia poznańskich artystów, melomanów i fascynatów muzyki Krzysztofa Komedy oraz wszystkich zainteresowanych doświadczeniem gigantycznego, trwającego całą dobę koncertu z muzyką artysty. W ramach wydarzenia odbył się pokaz muzyki Komedy granej na żywo, a stworzonej do filmów, wraz z ich projekcjami.
Artyści zaproszeni do udziału w zespołach występujących w ramach niniejszego wydarzenia to młodzi poznańscy muzycy jazzowi. Wspólnie czarowali poznaniaków twórczością wielkiego artysty.

Malowanie obrazów do muzyki Komedy, niecodzienne recytacje poezji do muzyki jazzowej czy wystawa opracowanych rękopisów utworów muzycznych Komedy, to tylko niektóre z atrakcji tegorocznego widowiska.

W Poznań Komeda Maraton wystąpili:
Stas Aleksandrowicz (perkusja)
Marta Bosowska (performance)
Jarosław Buczkowski (akordeon)
Roman Chraniuk (kontrabas)
Krzysztof Dys  (fortepian)
Maciej Fortuna (trąbka)
Seweryn Graniasty (saksofon altowy)
Piotr Kałużny (fortepian)
Mateusz Kaszuba (fortepian)
Nikodem Kluczyński (kontrabas)
Kacper Krupa (saksofon tenorowy)
Maciej Kociński (saksofon tenorowy, sopranowy)
Andrzej Konieczny (perkusja, elektronika)
Damian Kostka (kontrabas)
Dawid Kostka  (gitara)
Jakub Królikowski (fortepian)
Mariusz Kwaśniewski (audycja radiowa „na żywo”)
Jakub Miarczyński (perkusja)
Anna Mierzwa (recytacje)
Mikołaj Obrycki (malarstwo)
Artur Pacak (gitara)
Kajetan Pilarski  (perkusja)
Michał Rab (gitara)
Jacek Szwaj  (fortepian)
Zbigniew Wrombel (kontrabas)

Pomysłodawcą i reżyserem wydarzenia był Maciej Fortuna a zorganizowało je Stowarzyszenie Jazz Poznań ze szczególnym udziałem Dawida Kostki. Realizacja wydarzenia stała się możliwa dzięki wsparciu ze strony Miasta Poznań.

Mat. org. / Sławek Wąchała

Szamotuły: Wjechał samochodem do… stawu

0
Do niecodziennej sytuacji doszło pod Szamotułami. Kierowca zakończył swoją jazdę w… stawie.

Strażacy otrzymali informację o wypadku do którego miało dojść w miejscowości Wierzchaczewo gm. Kaźmierz 18 maja. Istniało ryzyko, że kierowca znajduje się w samochodzie.

– Oprócz dwóch zastępów wraz z łodzią z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Szamotułach do zdarzenia wyjechały także wozy bojowe OSP Podrzewie, OSP Otorowo oraz Policja. Po dojeździe na miejsce zdarzenia strażacy zastali samochód, który znajdował się w stawie. Kierujący opuścił pojazd przed przybyciem SP i znajdował się w pobliżu – relacjonował mł. ogn. Łukasz Kawka ze Straży Pożarnej.

fot. PSP Szamotuły

Piast Gliwice mistrzem Polski, Lech przegrywa

0
Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Piastem Gliwice 1:0 po kuriozalnym błędzie Matusa Putnockiego i Rafała Janickiego, a jedynego gola dla gospodarzy strzelił Piotr Parzyszek. Dzięki zwycięstwu Piast nie musiał oglądać się na Legię, która i tak zremisowała z Zagłębiem i to gliwiczanie mogą świętował tytuł mistrza Polski sezonu 2018/2019.

Dariusz Żuraw zapowiadał, że odpuszczanie meczu to coś absurdalnego i będąc sportowcem nie można tak robić. Jak powiedział, tak jego zespół grał. To lechici od pierwszych minut byli lepszym zespołem niż podopieczni Waldemara Fornalika i dwukrotnie zagroził bramce Szmatuły – najpierw Kołodziej, a później Wasielewski. Piast grał defensywnie, próbował swoich szans z kontrataku, ale bardzo dobrze w środku pola spisywał się młody Mateusz Skrzypczak, który kilka takich akcji zdołał przerwać. Kiedy wydawało się, że strzelenie gola przez „Kolejorza” to kwestia czasu, kuriozalny błąd popełnił Matus Putnocky, który wybiegł do piłki za swoje pole karne, minął się z Rafałem Janickim, a okazję wykorzystał Piotr Parzyszek i wpakował ją do pustej bramki. Lechici jednak nie podłamali się, bo chwilę później mógł wyrównać Nikola Vujadinovic po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale piłka po jego strzale odbiła się od poprzeczki. Strzelał jeszcze Gajos, ale zdołał strzał obronić Szmatuła. Przed zakończeniem pierwszej połowy znowu po uderzeniu głową bliski strzelenia gola był Janicki, lecz ponownie na wysokości zadania stanął golkiper gospodarzy.

Sytuacja w drugiej połowie się nie zmieniła. Lech był zespołem lepszym, ale nie potrafił udokumentować swojej przewagi golem. Najlepszą miał do tego okazję Kostewycz, który otrzymał znakomitą piłkę od Jevticia, jednak minimalnie chybił. Zawodnicy Dariusza Żurawia próbowali doprowadzić do wyrównania, atakowali większą liczbą zawodników, co dało szansę Piastowi do kontrataków. Wynik podwyższyć mógł jeszcze piłkarz Legii Warszawa przebywający na wypożyczeniu w Gliwicach Tomasz Jodłowiec, lecz to Putnocky w tej sytuacji okazał się lepszy. Wynik do końca spotkania nie uległ zmianie, Legia zremisowała z Zagłębiem i to Piast Gliwice może cieszyć się ze zdobycia tytułu mistrza Polski.

Mateusz Morawiecki zapowiada dodatek dla niepełnosprawnych. „Najprawdopodobniej 500 złotych miesięcznie”

Mateusz Morawiecki, premier RP, zapowiedział dzisiaj wprowadzenie dodatku dla osób o całkowitej niepełnosprawności.

Na dodatkowe pieniądze, wypłacane co miesiąc, będą mogły liczyć osoby powyżej 18. roku życia, które są niezdolne do pracy i samodzielnego życia. – Kwota jest cały czas liczona, ale będzie to najprawdopodobniej 500 złotych miesięcznie – wyjaśnił Morawiecki. Jak dodał dodatek miałby zostać wprowadzony w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Pieniądze mają pochodzić między innymi z podatku handlowego.