Strona główna Blog Strona 2216

Dariusz Żuraw pierwszym trenerem Lecha w kolejnym sezonie

0
Dariusz Żuraw pozostanie trenerem pierwszego zespołu Lecha Poznań. Szkoleniowiec będzie związany z Kolejorzem do 30 czerwca 2021 roku. – Dziękuję za zaufanie, jakim zostałem obdarzony przez szefów klubu – powiedział nowy trener.

– Teraz będę chciał zapracować na zaufanie kibiców, którzy są niezwykle ważni i bez ich wsparcia nie uda nam się osiągnąć celów, jakie przed nami. Kolejorz znajduje się na etapie przebudowy drużyny i cieszę się, że biorę udział w tym projekcie – przyznaje 46-letni trener.

Żuraw do Lecha trafił w trakcie sezonu 2014/2015, kiedy został asystentem Macieja Skorży. W tamtych rozgrywkach świętowali wspólnie mistrzostwo Polski. Do Poznania wrócił w czerwcu ubiegłego roku, żeby objąć trzecioligowe rezerwy. W trakcie rozgrywek dwukrotnie przejmował ekstraklasowego Kolejorza. Jesienią w dwóch meczach wywalczył cztery punkty. Pracował do momentu, w którym klub związał się z Adamem Nawałką. Wiosną raz jeszcze wszedł do szatni przy Bułgarskiej. W kryzysowym momencie miał pracować co najmniej do końca sezonu. W rundzie finałowej wywalczył na razie dziewięć punktów, pokonał dwa najwyżej sklasyfikowane zespoły po rundzie zasadniczej – Legię Warszawa (1:0) oraz Lechię Gdańsk (2:1).

Teraz już wiadomo, że jego misja potrwa dłużej, bo wykorzystał szansę, jaka otworzyła się przed nim w kwietniu. Zarząd klubu wraz z dyrektorem sportowym zdecydował bowiem o powierzeniu Żurawiowi misji przebudowy zespołu przed kolejnymi rozgrywkami. W życie wchodzi dwuletni kontrakt, obowiązujący do 30 czerwca 2021 roku.

– Darek wkroczył do szatni w trudnym momencie. Od początku wiedział, że nie będziemy zwracać uwagi tylko na wyniki przez niego osiągane. Ważny był dla nas styl gry, umiejętność podniesienia drużyny w trudnym momencie, a także codzienny kontakt z piłkarzami. I po zebraniu tych wszystkich elementów zdecydowaliśmy się na kontynuowanie współpracy. Widzimy bowiem, że trener ma swój pomysł na grę i stara się go konsekwentnie realizować – tłumaczy prezes Lecha, Karol Klimczak.

To nie wszystkie argumenty za pozostawieniem trenera Żurawia. – Zależało nam również na ciągłości szkolenia. Ten sezon był szalony pod względem zmian na ławce trenerskiej i teraz chcieliśmy osiągnąć tak potrzebną stabilizację. Darek Żuraw doskonale rozumie naszą wizję i strategię, świetnie się w nią wpisuje ze swoim podejściem. Lech ma grać wysokim pressingiem i ofensywnie – twierdzi z kolei wiceprezes Kolejorza, Piotr Rutkowski.

Żuraw podkreśla, że jest gotowy na podjęcie wyzwania, jakim jest poprowadzenie drużyny w ekstraklasie. – Kolejorz jest na etapie przebudowy drużyny i cieszę się, że biorę udział w tym projekcie. Zdecydowaliśmy się na reset, nowe otwarcie i zrobimy wszystko, żeby w przerwie między rozgrywkami zbudować jak najlepszą ekipę. Bez wątpienia jednak potrzebna jest cierpliwość, bo nic nie stanie się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Razem, począwszy od pracowników, piłkarzy oraz członków sztabu szkoleniowego Lecha Poznań musimy na to ciężko zapracować – mówi trener, który jako piłkarz w 1. Bundeslidze w barwach Hannoveru 96 rozegrał 131 meczów, w których strzelił pięć goli.

Lech chce wzmocnić sztab szkoleniowy. Jego ostateczny kształt poznamy w najbliższych dniach. Trwają bowiem rozmowy z kandydatami na najbliższych współpracowników Dariusza Żurawia.

Autor: mat. pras. fot. Roger Gor

Poznań: Zakleili sobie usta w ramach protestu pod Katedrą

Grupa poznaniaków w ramach protestu zakleiła sobie dzisiaj usta pod Katedrą na Ostrowie Tumskim. Protestujący zarzucają Kościołowi bierność w walce z pedofilią.

Akcja promowana hasłem “#jestempostronieofiar” jest reakcją na film Tomasza Sekielskiego: “Tylko nie mów nikomu”, który opowiada o przypadkach nadużyć seksualnych w polskim Kościele. Produkcja miała swoją premierę w sobotę i bije rekordy popularności. Po filmie swoje oświadczenia wydali m.in. duchowni (więcej informacji o filmie, łącznie z możliwością obejrzenia go za darmo, można znaleźć tutaj).

– Jesteśmy tutaj dlatego, że Kościół Katolicki milczy w sprawie pedofilii – wyjaśnił Kacper Przybylski, organizator. – Organizujemy wydarzenie drugi raz, ponieważ za pierwszym niestety frekwencja nie dopisała. Akcja potrwa około 30 minut. Będzie to protest milczący w którym będziemy mieli zaklejone usta, na znak tego, że episkopat odbiera głos ofiarom, a daje go oprawcom.

W proteście wzięło udział 10 osób.

Poznań Comedy Show: połączenie wszystkiego, co w komedii najlepsze

0
Ostatnie w tym sezonie Poznań Comedy Show! Skecze, stand up, piosenki, improwizacje, muzyka na żywo – start dzisiaj (16 maja) o 19 w Scenie Na Piętrze.

Przypomnijmy, że Poznań Comedy Show to połączenie wszystkiego, co w komedii najlepsze – skecze, stand up, piosenki, improwizacje, a do tego muzyka na żywo. Wszystko na jednej scenie, jednego wieczoru, z jedynymi takimi prowadzącymi! Wystąpią poznańskie kabarety, min. CZESUAF i CZOŁÓWKA PIEKŁA, Grupa improwizacji scenicznych IMPROBRAĆ oraz Zespół Mitochondrium.

Poznań Comedy Show będzie można zobaczyć w Scenie na Piętrze, 16 maja, o godzinie 19.00. Bilety 30 zł.

mat. pras. / el / ss

Krzysztof Gonciarz polubił nowy Święty Marcin. „Odnowiona uliczka, jakieś światełka”

0
Popularny podróżnik i vloger Krzysztof Gonciarz odwiedził Poznań. W opublikowanym filmie „Zostaję tu na zawsze” dzieli się wrażeniami z wizyty w stolicy Wielkopolski.

Cały film można obejrzeć tutaj:

 

Mariusz Wiśniewski: Chcemy, żeby Poznań był postrzegany jako miasto czyste

0
Władze miasta zdecydowały, że w tym roku ulice będą polewane wodą w ciepłe dni. Ma to poprawić jakość powietrza oraz zwiększyć komfort mieszkańców.

– Czystość miasta jest ważna dla każdego poznaniaka i każdej poznanianki – podkreśla Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Na jej utrzymanie na chodnikach i ulicach miasto co roku wydaje 30 mln zł. Postanowiliśmy zwiększyć tę kwotę o dodatkowe 2 mln zł, które zostaną przeznaczone na mycie i czyszczenie chodników i ulic. Chcemy, by Poznań był postrzegany jako miasto czyste, w którym panuje porządek. Są oczywiście miejsca, w których będzie to wymagało więcej pracy, ale jesteśmy na to przygotowani.

– Z najnowszego raportu wynika, że w Poznaniu maleje zanieczyszczenie powietrza powodowane przez piece – źródła niskiej emisji – ale równocześnie zaczyna zwiększać się poziom pyłów związanych z transportem – tłumaczy Katarzyna Kierzek-Koperska, zastępczyni prezydenta Poznania. – Czyszczenie ulic na mokro jest jednym z wielu działań, jakie podejmuje miasto, by walczyć z tym zjawiskiem. Chcemy też dopilnować, by wszystkie samochody, wyjeżdżające z placów budowy, nie roznosiły pyłów na oponach. Musimy walczyć z zanieczyszczeniami powietrza kompleksowo, na wielu płaszczyznach.

ZDM przygotował osiem „polewaczek”, które będą gotowe do wyruszenia w trasę. Nie ma opracowanego harmonogramu polewania ulic. Decyzję mają być podejmowane na bieżąco w oparciu o prognozę pogody oraz informacje o jakości powietrza. Polewanie wodą ma się przyczynić do poprawienia jakości powietrza oraz zwiększenia komfortu mieszkańców poprzez obniżenie temperatury w upalne dni.

Autor: UMP op. SS

Kalisz: Wzrost opłat za wywóz śmieci

0
Od września mieszkańców Kalisz czeka podwyżka opłat za wywóz śmieci. O ile? Tego jeszcze nie wiadomo.

Samorządy w Polsce konsekwentnie podnoszą opłaty za wywóz śmieci i podobny los czeka Kalisz. Obecne stawki – 14 złotych za śmieci segregowane i 21 złotych za śmieci niesegregowane mają obowiązywać do września. Wtedy nastąpi zmiana cennika, ale na chwilę obecną nie wiadomo jeszcze w jakim stopniu. Miasto musi dopiero rozpisać przetarg na wywóz śmieci.

Z całą pewnością dużo się natomiast zmieni w systemie odbierania odpadów. Pojawią się nowe pojemniki – na odpady biodegradowalne, które wpłyną na zwiększenie kosztów. Problemem jest też liczba mieszkańców od których odbierane są śmieci. Jak się okazało w Kaliszu zameldowanych jest 97 tys. osób. Odpady są odbierane natomiast od 86 tysięcy…

Dodatkowo w mieście pojawi się Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Mieszkańcy sami będą mogli tam dostarczać m.in. stare meble i inne problematyczne śmieci.

Ordynator z Wielkopolski zatrzymany przez CBA

Funkcjonariusze poznańskiej delegatury CBA zatrzymali ordynatora jednego z wielkopolskich szpitali. Zarzut – przyjmowanie łapówek.

CBA udało się zatrzymać ordynatora na gorącym uczynku podczas przyjmowania łapówki. Zatrzymano również sześć osób podejrzanych o wręczanie łapówek. Z wstępnego postępowania wynika, że lekarz w zamian za łapówki od 500 do 3000 złotych przyjmował pacjentów na oddział.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty korupcyjne. Agenci CBA przypominają również wszystkim osobom, które wręczyły łapówkę ordynatorowi, że w ich interesie jest samemu się zgłosić do funkcjonariuszy i przedstawić wszystkie okoliczności sytuacji. To pozwolili im uniknąć oskarżenia zgodnie z tzw. klauzulą niekaralności (pozwala uniknąć odpowiedzialności karnej, jeżeli osoba przyjmująca łapówkę była osobą publiczną – konieczne jest jednak powiadomienie o tym fakcie odpowiednich organów).

Kościan: Budowa wiaduktu i ponad 1,5 roku utrudnień

Mieszkańcy Kościana muszą się uzbroić w cierpliwość. Ze względu na budowę wiaduktu kolejowego na trasie Poznań – Wrocław, czeka ich 1,5 roku utrudnień.

Utrudnienia czekają konkretnie na wjeździe do miasta, na drodze wojewódzkiej 308. Jednocześnie jest to istotna trasa łącząca Gostyń i Nowy Tomyśl, więc budowa dotknie zdecydowanie większą ilość mieszkańców. W tym czasie będą oni mieli do dyspozycji objazdy.

Inwestycja ma się zakończyć za około 1,5 roku.

Lech – Lechia: Gol w końcówce decyduje o zwycięstwie Kolejorza!

0
Lech Poznań pokonał, w ostatnim spotkaniu rozgrywanym w tym sezonie przy Bułgarskiej, Lechię Gdańska 2:1.

Przed meczem, tymczasowy trener „Kolejorza”, Dariusz Żuraw zapowiadał walkę o trzy punkty. Więcej emocji niż sam mecz budziło pożegnanie większości piłkarzy, którzy obecnie noszą niebieskie koszulki. Lech nie grał już o nic, a Lechia szanse na mistrzostwo miała tylko teoretyczne.

Początek należał do gości. Uderzenie Maka dał radę świetnie wybronić Burić, a odpowiedź Gytkjaera, była niecelna. Lech w tym fragmencie meczu nie wyglądał zbyt dobrze. Dominowały niedokładność, a momentami wręcz pewnego rodzaju nieporadność. Piłkarzom Dariusza Żurawia brakowało pomysłu na rozgrywanie akcji. Szczęśliwie Lechia też ich zbyt wiele nie miała. Dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy próbował jeszcze Jevtić, ale uderzył nad bramką. Kilka minut później dużo bliżej bramki był Gumny, który trafił w spojenie… własnej bramki.

Obrońca „Kolejorza” szczęśliwie uniknął samobójczego trafienia. Tego szczęścia zabrakło Augustynowi, który po uderzeniu Tomasika interweniował tak niefortunnie, że piłka wpadła do jego własnej bramki. Lech prowadził i odzyskał inicjatywę. Do czasu. Łukasik odebrał piłkę w środku boiska, zagrał na lewo do Mladenovicia, ten idealnie wrzucił, a Mak strzelił bramkę jakich zbyt wiele na boiskach ekstraklasy nie mamy szans oglądać.

Kiedy wydawało się, że to już koniec i Lech ponownie straci punkty, uratował go jeden z młokosów, których do drużyny zaczął wprowadzać Dariusz Żuraw. Krzysztof Kołodziej najpierw świetnym przyjęciem zgubił rywala, a po chwili zagrał świetną prostopadłą piłkę do Jevticia. Ten się nie pomylił i zapewnił Lechowi trzy punkty! Szkoda, że one już niczego nie zmienią…

Lech Poznań – Lechia Gdańsk 2:1 (0:0)

Bramki: Błażej Augustyn (59. – sam.), Darko Jevtić (90.) – Michał Mak (71.)

Żółte kartki: Jasmin Burić (71.), Mateusz Skrzypczak (74.) – Mateusz Sopoćko (68.), Michał Mak (81.), Lukas Haraslin (90.)

Lech Poznań: Jasmin Burić – Robert Gumny, Rafał Janicki, Nikola Vujadinović, Piotr Tomasik – Marcin Wasielewski (69. Tymoteusz Klupś), Łukasz Trałka, Mateusz Skrzypczak (85. Filip Marchwiński), Kamil Jóźwiak – Darko Jevtić, Christian Gytkjaer (62. Krzysztof Kołodziej)

Lechia Gdańsk: Zlatan Alomerović – Joao Nunes, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenović – Tomasz Makowski, Daniel Łukasik, Patryk Lipski (66. Mateusz Sopoćko) – Michał Mak (81. Steven Vitoria), Flavio Paixao, Mateusz Żukowski (57. Lukas Haraslin)

Liczba kibiców: 7 516

Poznań: W mieście pojawiło się więcej kamer

0
Miasto zdecydowało się na zakup 13 nowych kamer, które dołączą do systemu monitoringu miejskiego. Nowe urządzenia zostały zamontowane na Winogradach.

W Poznaniu działa obecnie 735 kamer. Miasto chce, żeby pojawiły się kolejne. – Bezpieczeństwo mieszkańców jest dla nas bardzo ważne, dlatego w kolejnych latach będziemy kontynuowali działania rozbudowy monitoringu miejskiego. Kamery monitoringu, a jest już ich ponad 700 na terenie miasta, sprawiają że przestępczość w tych miejscach spada o kilkadziesiąt procent. Pomagają one także policji, a także innym służbom jak na przykład Straż Miejska, dochodzić sprawców wykroczeń lub przestępstw – tłumaczy Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

– Ten rok jest wyjątkowy w zakresie rozbudowy monitoringu wizyjnego w Poznaniu. W różnych obszarach miasta pojawi się ponad pięćdziesiąt kamer. Już zakończyliśmy inwestycję w rejonie ul. Czechosłowackiej. Objęliśmy m.in. monitoringiem Park Rataje i na Starym Mieście – zaznacza Michał Lemański, zastępca dyrektora Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa.

Nowe kamery zostały zamontowane w parku Władysława Czarneckiego (przy osiedlu Przyjaźni) oraz na głównych skrzyżowaniach ulicy Murawa z ulicami Słowiańską i Winogrady, a także na rondzie Solidarności i skrzyżowaniu ulicy Winogrady i Armii Poznań.

Statystyki pokazują, że monitoring skutecznie odstrasza potencjalnych przestępców – ich liczba na przestrzeni lat spadła o połowę. Zwiększa się również wykrywalność przestępstw co przekonuje miasto do montowania kolejnych kamer.

W tym samym czasie w innych miastach pojawiają się głosy, że monitoring to nie tylko większe bezpieczeństwo, ale również wzrost inwigilacji mieszkańców.

Autor: UMP op. SS

 

Poznańska Nagroda Literacka 2019: „Nie mogliśmy wybrać lepiej”

0
Wiesław Myśliwski i Tomasz Bąk laureatami tegorocznej Poznańskiej Nagrody Literackiej. Tomasz Bąk został laureatem Nagrody-Stypendium im. Stanisława Barańczaka!

Poznańską Nagrodę Literacką ustanowili wspólnie w 2015 roku, po śmierci Stanisława Barańczaka, Prezydent Miasta Poznania Jacek Jaśkowiak oraz prof. Bronisław Marciniak, ówczesny Rektor UAM. Składa się z dwóch części. Nagroda im. Adama Mickiewicza w wysokości 60 tysięcy zł przyznawana jest za całokształt twórczości, natomiast Nagroda-Stypendium im. Stanisława Barańczaka (40 tysięcy zł) trafia do twórców, którzy nie ukończyli 35 roku życia.

Gala rozpoczęła się od przeczytania fragmentów twórczości Mickiewicza i Barańczaka przez fundatorów nagrody. Rektor UAM prof. Andrzej Lesicki wybrał tekst Stanisława Barańczaka – tłumaczenie utworu Paula McCartneya „Lat 63”. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak zaprezentował wczesny wiersz Adama Mickiewicza pt. „Hej, radością oczy błysną”.

W laudacji Nagrody im. Adama Mickiewicza, prof. Bogumiła Kaniewska mówiła o twórczości Wiesława Myśliwskiego: – Nie mogliśmy wybrać lepiej, bo nie ma wśród polskich pisarzy twórcy godniejszego nagrody Mickiewicza niż Wiesław Myśliwski. Jego pisarstwo cechuje (…) niezwykły szacunek dla słowa, które nie tyle opowiada o świecie, ile stwarza go na nowo – po to, by przywrócić mu sens, by nadać znaczenie każdemu okruchowi ludzkiego życia. A jest ono, pokazuje Myśliwski, nieproste, rozpięte między biegunami starości i dzieciństwa, miłości i niespełnienia, śmierci i pasji życia, bólu i piękna, śmiechu i rozpaczy, ironii i powagi, czułości i goryczy, buntu i pokory, samotności i poczucia pełni, pamięci i historii, codzienności i święta… Z tego łańcucha antynomii człowiek buduje swój los, przekuwając przypadek w opowieść – dodała prof. Kaniewska.

Laureata Stypendium Stanisława Barańczaka przedstawił przewodniczący Kapituły Piotr Śliwiński, który podkreślił jak bardzo interesująca mogłaby być rozmowa z wszystkimi nominowanymi na różne tematy dotyczące kultury, polityki i nie tylko. Wiesław Myśliwski w swoim wystąpieniu podkreślił, jak ważne jest dla niego otrzymanie Nagrody im. Adama Mickiewicza w murach Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i w 100-lecie uczelni, w dodatku w Poznaniu – pierwszym dużym mieście, które odwiedził w młodości. Tomasz Bąk zacytował fragment twórczości patrona otrzymanej nagrody oraz dziękował wszystkim, którzy przyczynili się do wydania przez laureata książki „Utylizacja. Pęta miast”.

Autor: mat. pras. op. AS / Fot. Przemysław Stanula

Poznań: Nowy radiowóz ma pomóc w walce ze smogiem

0
Miasto dofinansowało zakup radiowozu dla policji, który dzięki specjalistycznemu sprzętowi ma pomóc w identyfikacji sprawców zanieczyszczeń powietrza.

– Do tej pory koncentrowaliśmy się głównie na tym, by redukować zanieczyszczenia powietrza związane ze spalaniem węgla w kopciuchach i widzimy już, że to przynosi efekty – podkreślał Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Analizy wykazują jednak, że proporcje się zmieniają i udział zanieczyszczeń związanych z transportem rośnie. Widzimy więc konieczność eliminowania z ruchu tych samochodów, które nie spełniają norm. Dzięki wspólnej inwestycji policji i urzędu miasta poznańscy mundurowi będą dysponować narzędziem, które pozwoli to robić.

Miasto na zakup nowego pojazdu wydało 150 tysięcy złotych. Drugie tyle dołożyła Komenda Główna Policji. Samochód ma pomóc (m.in. dzięki dymomierzowi i analizatorowi spalin) w walce ze smogiem powstającym ze spalin samochodowych.

– Finansowanie policji nie jest naszym formalnym obowiązkiem, ale zdajemy sobie sprawę, że bezpieczeństwo mieszkańców w dużej mierze zależy również od samorządów – zaznacza Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Dlatego z roku na rok miasto przeznacza coraz większe środki na wsparcie mundurowych. To przekłada się na poczucie bezpieczeństwa poznaniaków, które dziś jest jednym z najwyższych w kraju.

Autor: UMP op. SS

Lech – Lechia: Ostatni gwizdek dla wielu piłkarzy Lecha

0
Spotkanie z Lechią Gdańsk, będzie ostatnim meczem, jaki rozegra Lech w tym sezonie na Bułgarskiej. – Lech walczy o trzy punkty – zapowiada trener.

Piłkarze Dariusza Żurawia w tym sezonie przegrali wszystko. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek nie mają już nawet matematycznych szans na grę w europejskich pucharach, a przecież celem postawionym przez zarząd przed sezonem miało być mistrzostwo. Niestety wyszło całkowicie inaczej. Zeszłoroczna „rewolucja” przeprowadzana przez zarząd skończyła się tragicznie. Wszystko wskazuje, że niechciany w Poznaniu Nenad Bjelica rok temu realnie ocenił potencjał „Kolejorza”, co tak bardzo nie spodobało się włodarzom Lecha.

Eksperyment z Ivanem Djurdeviciem nie wyszedł. Szybkie ściągnięcie Adama Nawałki skończyło się jeszcze gorzej i ostatecznie sezon musiał ratować Dariusz Żuraw. Problem w tym, że ratować nie było już czego. Tymczasowy trener (po sezonie zostanie zastąpiony) dostał drużynę rozbitą i nie mógł zbyt dużo zrobić. Jego celem było dociągnięcie do końca sezonu z piłkarzami, których ma. Piłkarzami, którzy od dłuższego czasu mają już świadomość, że obecny sezon jest ich ostatnim w niebieskich barwach.

Pożegnanie z niektórymi może być emocjonalne. Jasmin Burić spędził w Poznaniu 11 lat, podczas których miał momenty, w których był zaliczany do czołówki bramkarzy ligowych w Polsce. Krytykowany mocno Łukasz Trałka, również od siedmiu lat jest już w Poznaniu, dokąd trafił z Polonii Warszawa. Mogłoby się wydawać, że ci piłkarze doczekają się efektownego pożegnania (mimo porażek w obecnych rozgrywkach), ale nic na to nie wskazuje. Tradycyjnie zasłużeni gracze Lecha dostawali oprawioną koszulkę w ramce przed meczem na środku stadionu. Trałka, Burić i Gajos, który również żegna się ze stolicą Wielkopolski, koszulki otrzymają, ale w gabinecie prezesa. Oficjalnie dla ich dobra. Klub nie chce, żeby zostali wygwizdani. Złośliwi mogą zadać sobie pytanie czy większe szanse na gwizdy mają zasłużeni zawodnicy, czy krytykowany od lat zarząd.

Oprócz wyżej wymienionej trójki, ostatni gwizdek na Bułgarskiej zabrzmi dzisiaj również dla Nikoli Vujadinovicia, Rafała Janickiego, Matusza Putnocky’ego, Mihai Raduta, Vernona De Marco, Dimitrisa Goutasa i Marcina Wasielewskiego. Po żadnych z nich kibice raczej płakać nie będą. Z odejścia niektórych najprawdopodobniej się ucieszą. Część tych piłkarzy zawiodła i nigdy nie spełniła pokładanych w nich nadziei (Radut, Putnocky), a pozostali okazali się zbyt słabi na reprezentowanie Lecha (De Marco, Wasielewski).

– Lech Poznań walczy o trzy punkty. To jest najważniejsze. Później o następne trzy w spotkaniu z Piastem Gliwice, tak aby zakończyć ten sezon dobrą grą i zdobyczą punktową. Wszyscy wiedzą, że nie jest łatwo. Musimy sobie z tą sytuacją poradzić – powiedział trener Dariusz Żuraw na konferencji przedmeczowej. Wszystko wskazuje na to, że i on ostatni raz poprowadzi „Kolejorza” na Bułgarskiej.

Spotkanie z Lechią rozpocznie się dzisiaj o 20:30.

Autor: AS

Poznań: Miasto szuka stażystów. Za część praktyk zamierza zapłacić.

0
Prawie 90 miejsc czeka w strukturach miasta na tegorocznych chętnych, którzy zdecydują się poświęcić wakacje dla stażu.

Tegoroczne staże podzielone zostaną na dwie części: praktykę (bezpłatna, ma trwać 60h) i płatny staż (180h). Ile pieniędzy można zarobić? Miasto nie podaje konkretnej sumy, więc najprawdopodobniej niewiele. W tym roku staże potrwają od lipca do końca października, a wnioski na nie można składać do 2 czerwca (tutaj).

Po złożeniu wniosku, kandydatów czekają rozmowy rekrutacyjne. Przewidziano na nie cały czerwiec, więc lepiej, żeby ewentualny chętny nie robił sobie planów w tym miesiącu. Studenci, którzy pomyślnie przejdą rozmowę, trafią na bezpłatną praktykę. W przypadku otrzymania pozytywnej oceny, urząd podpisze umowę na staż, który jest już płatny.

Na osoby, które odnajdą się w urzędniczej machinie czeka perspektywa kariery w Urzędzie Miasta. Oznacza to stabilne zatrudnienie; liczne bonusy finansowe i niską pensję (perspektywa drastycznych podwyżek dla pracowników niskiego szczebla, a na takim poziomie nowe osoby zaczynają, jest niewielka).

Średnio zachęcają również statystyki przedstawione przez miasto – do programu staży, który działa od 2003 roku, napłynęło 34 755 wniosków. Na staż dostało się tylko 4 tysiące, a prace udało się zdobyć 650 osobom.

 

Poznań: Zakleją sobie usta pod Katedrą na Ostrowie Tumskim

0
W ramach protestu wobec bierności Kościoła w walce z pedofilią, grupa poznaniaków zdecydowała się przeprowadzić nietypową akcję.

Protest ma polegać na zaklejeniu sobie ust i siedzenie przez 30 minut na placu obok wejścia głównego do Katedry. Następnie wszyscy uczestniczy przez minutę będą krzyczeli. Każdy głos ma symbolizować jedną ofiarę. – Dlatego tak ważne jest, żeby było Was dużo – tłumaczą organizatorzy. – Jednocześnie zapraszamy wszystkich, którzy będą obok kościołów w całej Polsce, żeby o godzinie 16 symbolicznie zakleili sobie usta, a o 16:30 zaczęli głośno krzyczeć – dodają.

Akcja promowana hasłem „#jestempostronieofiar” jest reakcją na film Tomasza Sekielskiego: „Tylko nie mów nikomu”, który opowiada o przypadkach nadużyć seksualnych w polskim Kościele. Produkcja miała swoją premierę w sobotę i bije rekordy popularności. Po filmie swoje oświadczenia wydali m.in. duchowni (więcej informacji o filmie, łącznie z możliwością obejrzenia go za darmo, można znaleźć tutaj).

Protest odbędzie się 16 maja 2019 o godz. 16.

Polski ambasador Marek Magierowski został zaatakowany w Izraelu

0
Marek Magierowski, ambasador Polski w Izraelu, został wczoraj wieczorem zaatakowany. Napastnik został zatrzymany przez izraelską policję.

Nieznany mężczyzna podszedł do ambasadora Polski, kiedy ten wysiadał z samochodu, a następnie na niego napluł i zwyzywał po hebrajsku. Według wstępnych ustaleń nie doszło do napaści fizycznej.

Na miejsce natychmiast została wezwana lokalna policja oraz pojawili się ochroniarze polskiej placówki dyplomatycznej. Napastnikiem okazał się 65-latek. Jego motywy pozostają zagadką, ale można się domyślać, że jest to spowodowane rosnącymi napięciami pomiędzy Polską, a Izraelem, które można zaobserwować od kilku miesięcy.

Czytaj: Kuriozalny komentarz szefa MSZ Izraela. Jest reakcja Polski.

– Polska jest naszym bliskim partnerem i bardzo cenimy sobie współpracę z ambasadorem Magierowskim. Dlatego przekazujemy wyrazy współczucia i jesteśmy w szoku, że takie zdarzenie miało miejsce – skomentował w rozmowie z Onetem Emmanuel Nahshon, rzecznik Izraelskiego MSZ.

Do zdarzenia odniósł się również Mateusz Morawiecki, premier RP. – Rasistowski atak na polskiego ambasadora w Izraelu jest sytuacją niedopuszczalną. Nie ma naszej zgody na jakiekolwiek akty ksenofobii, zarówno wobec dyplomatów, jak i pozostałych obywateli.

Fot. twitter (mmagierowski)

Jarocin: Radni opozycji zarzucają burmistrzowi niegospodarność

Adam Pawlicki, burmistrz Jarocina, otrzymał list otwarty od kilku radnych opozycji, którzy zarzucają mu niegospodarność.

Część radnych z Jarocina uznało, że działka, którą chce sprzedać burmistrz ma zaniżoną cenę. Sugerują oni, że zamiast sprzedawać działkę jako rolną, lepszym rozwiązaniem byłoby jej odrolnienie, uzbrojenie, a następnie sprzedanie. Napisali oni w tej sprawie list otwarty. Adam Pawlicki zasugerował im, że powinni o tym fakcie poinformować prokuraturę skoro faktycznie widzą nieprawidłowości. – Nie zrobili tego. W mojej ocenie właśnie to jest przestępstwem – skomentował Pawlicki w rozmowie z Radiem Poznań.

– My chcemy tę rolę, którą nam powierzono w wyborach, spełniać jak najlepiej. Wydawało nam się to dość dziwne, że za tak niską cenę pan burmistrz chce sprzedać ziemię, która jest położona w dobrym miejscu – tłumaczyła swoje intencje w rozmowie z Radiem Poznań Anna Iwicka, radna i jedna z autorek listu.

Przetarg na zbycie kontrowersyjnej działki ma się odbyć 23 maja.

Źródło: Radio Poznań

Entre Flamencos – Koncert muzyki i tańca Flamenco

0
Emocjonująca podróż do Hiszpanii! Wyrazisty i ekspresyjny taniec. Porywający, autentyczny śpiew flamenco w wykonaniu profesjonalnego śpiewaka z Hiszpanii. A dodatkowo popisy gitarowe, dynamiczne stepowanie i gra na kastanietach.

W poniedziałkowy wieczór mnóstwo słońca zgromadzonym gościom w klubie Blue Note  zapewnili:

Andrzej Lewocki – gitarzysta flamenco, który edukację muzyczną rozpoczął w Szkole Muzycznej w klasie gitary klasycznej. Pierwsze szlify flamenco nabierał pod okiem Marka Krajewskiego założyciela pierwszej szkoły flamenco w Polsce ( Studio Flamenco). Nabierał doświadczenia współpracując z większością muzyków, którzy w Polsce zajmują się flamenco. Uczył się od wielu hiszpańskich mistrzów. Jest laureatem Międzynarodowego Konkursu Gitary Flamenco w Murcii im. Niño Ricardo (II miejsce). Jest założycielem Lubelskiej Szkoły Flamenco.

Sebastiàn Sànchez Evilla  – śpiewak, urodzony się w Andaluzji, w słynnym Puerto de Santa Maria w prowincji Kadyks. Otoczony przez flamenco od najmłodszych lat (ojciec gitarzysta, wujek tancerz znany jako Paco del Puerto). W wieku 18 lat rozpoczął profesjonalną karierę. Rok później przeprowadza się do Sewilli, by tam występować w najznamienitszych tablaos (Los Gallos, La Casa de la Memoria, El Callejon del Embrujo). Jako śpiewak współpracował z wieloma cenionymi artystami flamenco, takimi jak Carmen Ledesma czy Noelia Vargas. Reprezentuje nurt flamenco puro. Wystąpił w Polsce na jesieni 2017 roku podczas trasy koncertowej zespołu Contratiempo (Warszawa, Poznań, Gdańsk, Łask).

Karolina Łucznik – tancerka, choreograf i instruktorka tańca flamenco. Od wielu lat podnosi swoje umiejętności podczas wyjazdów do Hiszpanii, gdzie szkoli się u mistrzów tego gatunku. Prowadzi zajęcia w Szkole Tańca Flamenco Triana w Warszawie. Regularnie występuje z uznanymi artystami flamenco w Polsce (Contratiempo, Solo Flamenco). Tańczyła jako solistka podczas takich imprez kulturalnych jak Festiwal Flamenco w Lublinie, Festiwal Flamenco w Łodzi, Święto San Fermin w Toruniu oraz podczas cyklu koncertów „Z gorącej Andaluzji” organizowanych przez Filharmonię Narodową w Warszawie. Imponuje wirtuozerską grą na kastanietach. Na scenie, w zależności od choreografii, potrafi zachwycić, wzruszyć, ale również rozśmieszyć widzów.

Ewa Jakubiec – tancerka i instruktorka flamenco, od lat związana z poznańską szkołą La Tormenta. Podczas dwuletniego pobytu w Andaluzji oraz późniejszych krótszych wyjazdów uczyła się m.in. u Ursuli López, Lucii Guarnido, Alicii Márquez i Angela Atienzy. Występowała m.in. na Tablao Flamenco w Warszawie i Wrocławiu oraz gościnnie w spektaklu „Usłyszeć taniec”.

mat. org. , fot. Sławek Wąchała

Debata o Unii Europejskiej: Trzeba pomyśleć o polexicie

Cztery siły polityczne i cztery wizje naszej przyszłości w Unii Europejskiej. Przed nadchodzącymi wyborami głos zdecydowali się zabrać ci, którzy za kilka lat mogą decydować o polskiej polityce.

Debata polityczna dotycząca różnych aspektów powiązanych z Unią Europejską, została zorganizowana przez ludzi, którzy w tej Unii spędzili większość życia. Młodzieżówki czterech ugrupowań zdecydowały się skonfrontować swoje poglądy dotyczące europejskiej wspólnoty – jak się okazało dzieli ich momentami praktycznie wszystko. Udział w dyskusji wzięli: Kamil Tyrek z Klubu młodych Kukiz ’15; Karol Socha, który reprezentował Forum Młodych PiS; Jakub Sewehli z Młodych Nowoczesnych (obecnie część Koalicji Europejskiej) oraz Maksymilian Skrzypczak z Młodych dla Wolności (młodzieżówka partii KORWiN, która obecnie wchodzi w skład Konfederacji). Zabrakło Wiosny (a właściwie ich młodzieżówki – Przedwiośnia), która najwidoczniej nie widzi potrzeby dyskutowania (to może być prawdopodobny powód dla którego odmówili udziału).

Zasady? Proste. Osiem pytań. Każdy kandydat miał określony czas na swobodną wypowiedź. Po jego wystąpieniu konkurenci polityczni mieli chwilę, żeby skomentować wypowiedź poprzednika. Mimo dużych emocji udało się przeprowadzić merytoryczną dyskusję. To niewątpliwie dobry prognostyk dla nas wszystkich.

A do pierwszych starć pomiędzy kandydatami doszło już po pierwszym pytaniu. Czy członkostwo w Unii Europejskiej opłaca się Polsce? Maksymilian Skrzypczak z Młodych dla Wolności miał wątpliwości, zwracając uwagę na znaczące koszty jakie UE generuje, precyzując, że ma na myśli chociażby rosnący drastycznie przyrost regulacji prawnych. – UE jest dobrym tworem, ale jest źle wykorzystywana – stwierdził natomiast Kamil Tyrek z Klubu młodych Kukiz ’15, wkazując, że część pieniędzy z funduszy europejskich faktycznie została źle wykorzystana, ale w dalszym ciągu kolejne pieniądze z Unii można wydać na znaczną poprawę naszej przyszłości.

– Jesteśmy 107 miliardów złotych na plusie – podkreślił Karol Socha, z Forum Młodych PiS, dodając, że jego ugrupowanie to „uniorealiści”. – Tak jak mam wiele zastrzeżeń do UE to trzeba docenić fundusze Unijne. Gdyby nie te pieniądze Polska rozwijałaby się zdecydowanie wolniej – stwierdził działacz PiS. – Polacy jednoznacznie opowiedzieli się za obecnością w Unii i eurooptymizm jest ciągle w Polsce – zauważył Jakub Sewehli z Młodych Nowoczesnych

– Problemem Unii Europejskiej jest to, że zajmuje się sprawami światopoglądowymi. Powinniśmy się skupić na realnych problemach – kontynuował Kamil Tyrek z Kukiz ’15. Zgodził się z nim Karol Socha z PiS dodając, że Unia sprawami światopoglądowymi może się zajmować, ale w żadnym wypadku nie powinna ich narzucać krajom członkowskim. – Unia powinna wspierać różnorodność, która jest fundamentem UE. Wolność jest rzeczą nadrzędną – podkreślił Sewehli. – W takim razie decyzje powinny należeć do nas – odpowiedział Skrzypczak.

Przedstawiciel Młodych Nowoczesnych dostrzegał jednak zdecydowanie więcej korzyści z funkcjonowania Unii Europejskiej w obecnej formie, podkreślając, że Unia gwarantuje nie tylko w jakiś sposób bezpieczeństwo naszego kraju, ale również przyczynia się do wzrostu roli Polski na arenie międzynarodowej oraz poprawy stosunków z sąsiadami.

W odpowiedzi Socha z PiS i Skrzypczak z Młodych dla Wolności zgodnie wskazali na projekt Nord Stream 2, który ich zdaniem jest sprzeczny z polskimi interesami i przeczy argumentowi o poprawie stosunków z sąsiadami. Sewehli jednak nie zrażony zrobił krok do przodu i uznał pomysł stworzenia wspólnej armii UE jako dobry. Tutaj zaprotestował Tyrek z Kukiz’15, zwracając uwagę, że taka armia mogłaby być problemem w przypadku ewentualnych konfliktów wewnątrz Unii Europejskiej.

Równie dużo emocji wzbudził temat roli UE w polityce energetycznej. – Unia powinna dbać o środowisko, ale kraje powinny być niezależne. UE powinna się ograniczyć do zachęcania krajów członkowskich – uważał Tyrek. Socha wskazał natomiast na problemy z węglem, przy okazji podkreślając że Polska coraz sprawniej dywersyfikuje swoje energetyczne portfolio. Polityk PiSu jednocześnie wyśmiał pomysły innych ugrupowań (Wiosny), które planują całkowite odejście od węgla w ciągu 15 lat.

– Chcę Unii zjednoczonej, silnej i solidarnej. Unii, która wspiera odnawialne źródła energii – dodał na koniec debaty Sewehli. Solidarnej Europy chce również Tyrek z Kukiz’15, jednak z akcentem na niezależność krajów członkowskich. – Unia Europejska nie zajmuje się wieloma problemami. Musimy podtrzymywać górnictwo i jednocześnie rozwijać energetykę odnawialną – podsumował swoje stanowisko Socha z PiS.

Maksymilian Skrzypczak zwrócił natomiast uwagę przeciwnikom politycznym, że mówiąc o Unii zbyt często się skupiają się na tym co UE nam dała. – To, że opłacało się nam 15 lat temu, nie oznacza że będzie się nam opłacało ciągle – stwierdził dodając, że najwyższy czas, aby temat „POLEXITu” (gra słów od POL – Polska i EXIT – wyjście) pojawił się w debacie publicznej.