Reklama

Lech – Lechia: Ostatni gwizdek dla wielu piłkarzy Lecha

Spotkanie z Lechią Gdańsk, będzie ostatnim meczem, jaki rozegra Lech w tym sezonie na Bułgarskiej. – Lech walczy o trzy punkty – zapowiada trener.

Piłkarze Dariusza Żurawia w tym sezonie przegrali wszystko. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek nie mają już nawet matematycznych szans na grę w europejskich pucharach, a przecież celem postawionym przez zarząd przed sezonem miało być mistrzostwo. Niestety wyszło całkowicie inaczej. Zeszłoroczna “rewolucja” przeprowadzana przez zarząd skończyła się tragicznie. Wszystko wskazuje, że niechciany w Poznaniu Nenad Bjelica rok temu realnie ocenił potencjał “Kolejorza”, co tak bardzo nie spodobało się włodarzom Lecha.

Eksperyment z Ivanem Djurdeviciem nie wyszedł. Szybkie ściągnięcie Adama Nawałki skończyło się jeszcze gorzej i ostatecznie sezon musiał ratować Dariusz Żuraw. Problem w tym, że ratować nie było już czego. Tymczasowy trener (po sezonie zostanie zastąpiony) dostał drużynę rozbitą i nie mógł zbyt dużo zrobić. Jego celem było dociągnięcie do końca sezonu z piłkarzami, których ma. Piłkarzami, którzy od dłuższego czasu mają już świadomość, że obecny sezon jest ich ostatnim w niebieskich barwach.

Pożegnanie z niektórymi może być emocjonalne. Jasmin Burić spędził w Poznaniu 11 lat, podczas których miał momenty, w których był zaliczany do czołówki bramkarzy ligowych w Polsce. Krytykowany mocno Łukasz Trałka, również od siedmiu lat jest już w Poznaniu, dokąd trafił z Polonii Warszawa. Mogłoby się wydawać, że ci piłkarze doczekają się efektownego pożegnania (mimo porażek w obecnych rozgrywkach), ale nic na to nie wskazuje. Tradycyjnie zasłużeni gracze Lecha dostawali oprawioną koszulkę w ramce przed meczem na środku stadionu. Trałka, Burić i Gajos, który również żegna się ze stolicą Wielkopolski, koszulki otrzymają, ale w gabinecie prezesa. Oficjalnie dla ich dobra. Klub nie chce, żeby zostali wygwizdani. Złośliwi mogą zadać sobie pytanie czy większe szanse na gwizdy mają zasłużeni zawodnicy, czy krytykowany od lat zarząd.

Oprócz wyżej wymienionej trójki, ostatni gwizdek na Bułgarskiej zabrzmi dzisiaj również dla Nikoli Vujadinovicia, Rafała Janickiego, Matusza Putnocky’ego, Mihai Raduta, Vernona De Marco, Dimitrisa Goutasa i Marcina Wasielewskiego. Po żadnych z nich kibice raczej płakać nie będą. Z odejścia niektórych najprawdopodobniej się ucieszą. Część tych piłkarzy zawiodła i nigdy nie spełniła pokładanych w nich nadziei (Radut, Putnocky), a pozostali okazali się zbyt słabi na reprezentowanie Lecha (De Marco, Wasielewski).

– Lech Poznań walczy o trzy punkty. To jest najważniejsze. Później o następne trzy w spotkaniu z Piastem Gliwice, tak aby zakończyć ten sezon dobrą grą i zdobyczą punktową. Wszyscy wiedzą, że nie jest łatwo. Musimy sobie z tą sytuacją poradzić – powiedział trener Dariusz Żuraw na konferencji przedmeczowej. Wszystko wskazuje na to, że i on ostatni raz poprowadzi “Kolejorza” na Bułgarskiej.

Spotkanie z Lechią rozpocznie się dzisiaj o 20:30.

Autor: AS

Dodaj komentarz

avatar