Strona główna Blog Strona 2046

Poznań: Radni zagosowali przeciwko Samorządowej Karcie Praw Rodzin

0
Ochrona przed demoralizacją podczas zajęć antydyskryminacyjnych i zaprzestanie dyskryminacji tradycyjnych rodzin. Taki cel ma Samorządowa Karta Praw Rodziny, którą poznańscy radni odrzucili po burzliwej dyskusji.

Projekt SKPR jest projektem obywatelskim i podpisało się pod nim około 1500 osób. Jego autor, Paweł Wosicki, zaprezentował projekt poznańskim radnym podczas dzisiejszej sesji, a kilkudziesięciu zwolenników jego uchwalenia przyszło go wspierać.

Karta liczyła sobie pięć punktów, w których miasto zobowiązywałoby się do stosowania i promocji dobrych, przyjaznych praktyk w zakresie polityki dla rodzin, w tym rodzin w biznesie. Miasto miałoby także pilnować egzekwowania praw rodzin i powołać rzecznika praw rodzin, który broniłby interesów tej komórki społecznej, a także reagował, gdyby prawa rodzin zostały w jakikolwiek sposób naruszone.

Autor projektu uważa, że karta jest sposobem ochrony praw rodziców do wychowania dzieci według własnych przekonań – a zagrożeniem dla takiego wychowania są na przykład zajęcia antydyskryminacyjne w szkołach prowadzone przez osoby powiązane z ruchem LGBT czy akcje Tęczowych Piątków. Jego zdaniem rodzice nie dowiadywali się w porę o tym, że ich dziecko ma uczestniczyć w takiej akcji – a gdyby wiedzieli, to nie pozwoliliby na to.

Radni Prawa i Sprawiedliwości przyjęli prezentację oklaskami. Radny Przemysław Alexandrowicz, który bardzo popierał ten projekt, poczuł się oburzony posądzeniem, że karta dyskryminuje kogokolwiek, bo on sam jakoś nie widzi tam takich zapisów.

Radni Koalicji Obywatelskiej przypomnieli jednak swoim koleżankom i kolegom z PiS, że Poznań ma politykę prorodzinną przyjętą kilka lat temu i zawiera ona całkiem sporo z postulatów, które znalazły się w Karcie. Ale być może problemem jest to, że polityka prorodzinna miasta zakłada wspomaganie i poszanowanie autonomii każdej rodziny, bez względu na wyznawane przez nią poglądy czy też religię. I taki dokument dopiero jest naprawdę antydyskryminacyjny, ponieważ nie zawiera żadnych odniesień ideologicznych.

Ostatecznie radni uznali, że Samorządowa Karta Praw Rodzin wyklucza część społeczeństwa i zagłosowali przeciwko jej przyjęciu. Tego zdania było 21 radnych, a tylko 10 projekt poparło.
Jedną z glosujących przeciw była Dorota Bonk-Hammermeister, samotna matka trójki dzieci, która – jak zauważyła – zgodnie z ustaleniami Karty nie jest rodziną, bo według niej rodzina to mężczyzna, kobieta i ich dzieci. A to z całą pewnością jest dyskryminujące.

Radna zdecydowała się szerzej wyjaśnić powody, dla których głosowała przeciwko, na swoim profilu FB: „Dlaczego głosowałam przeciw przyjęciu (skądinąd złudnie słusznie brzmiącego) projektu uchwały o Samorządowej Karcie Praw Rodzin?
Dlatego, że uważam ten projekt za szkodliwy, dyskryminujący wszystkich, którzy nie wpasowują się w model „tradycyjnej rodziny” zaproponowany przez ten dokument. Wg popierających go na sesji mieszkańców należy wspierać tylko „prawdziwe” rodziny (chłopak i dziewczyna – prawdziwa rodzina), a szkoły powinny wychowywać dzieci tak, jak autorzy Karty z Ordo iuris sobie życzą.
Dlatego również, że proponuje się w nim obcięcie przez samorządy finansowania wszystkich programów, które dla tego modelu stanowią „zagrożenie”, co jest w Karcie ujęte na tyle niejasno, że stanowi furtkę do blokowania nawet najmniej ideologicznie nacechowanych zajęć dla dzieci i młodzieży, tylko dlatego, że ktoś uzna je za niewłaściwe.

Poznań realizuje wiele wartościowych programów antydyskryminacyjnych. Nie chciałabym, żebyśmy kiedykolwiek zostali ograniczeni w ich dofinansowywaniu przez jakąkolwiek grupę nacisku. Dodam, że są to programy nieobowiązkowe, na które i tak zgodę muszą wyrazić rodzice. Więc jeśli zwolennicy Karty mówią: „dajcie nam wychowywać dzieci tak, jak chcemy”, odpowiadam: to wasze pełne prawo. Ale ja chcę mieć również prawo wychowywania dzieci po swojemu i wolę, kiedy samorządy (wzorem Poznania) wspierają zarówno jednych, jak i drugich, włączając, nie wykluczając”.

el

Poznań: Mężczyzna w kominiarce próbował wciągnąć do samochodu chłopca

0
Historia jak z horroru, ale podobno zdarzyła się naprawdę na osiedlu Tysiąclecia. Przy przechodzącym chłopcu zahamował czarny van, a siedzący w nim mężczyzna w kominiarce próbował wciągnąć dziecko.

Sprawa została zgłoszona policji i funkcjonariusze prowadzą dochodzenie w tej sprawie. Udało im się ustalić, że w sprawę niedoszłego porwania chłopca jest jeszcze zamieszana kobieta.

Jak ustalili policjanci, mężczyzna powiedział dziecku coś, co go bardzo przestraszyło, więc zaczęło uciekać. Przerażonym chłopcem zainteresowała się przechodząca obok kobieta, która zaopiekowała się nim i zaprowadziła do domu.

Teraz policja sprawdza pozostałe informacje w tej sprawie: czy to prawda, że mężczyzna groził dziecku nożem i chciał je wciągnąć do samochodu oraz o czym rozmawiał z chłopcem, że ten aż tak się przeraził.

el

Leszno: Rolnicy będą protestować. Powodem jest zagrożenie ASF

0
Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii, zapowiedział wielki protest rolników jeszcze przed świętami. Powodem jest zagrożenie afrykańskim pomorem świń.

Jak informuje Radio Poznań, rolnicy domagają się skuteczniejszego zwalczania afrykańskiego pomoru świń i większego odstrzału dzików. Ich zdaniem dotychczasowe działania władz lokalnych i związków myśliwskich są niewystarczające i nieskuteczne. Ich zdaniem w Polsce w latach 2014-2018 trzeba było właśnie z powodu ASF zabić prawie 44 tys. świń. Tylko w tym roku to już ponad 35 tys. sztuk.

Forma protestu nie została jeszcze ustalona. Trwają dyskusje nad tym, jaka będzie najbardziej skuteczna.

Zobacz też:

Wielkopolska: Wojewoda wydał nakaz sanitarnego odstrzału dzików. Z powodu ASF

Radio Poznań, el

Wapno: Podejrzani o pobicie zostali aresztowani

0
Trzech mężczyzn ubranych na czarno i w kominiarkach pobiło pałkami dwóch mieszkańców jednej z miejscowości w gminie Wapno. Policji udało się już zatrzymać podejrzanych.

Zdarzenie miało miejsce 16 listopada. Do mieszkania, w którym przebywali dwaj mieszkańcy gminy Wapno, wtargnęło trzech mężczyzn ubranych na czarno i w kominiarkach. Zaatakowali mieszkańców pałkami.

Poszkodowani dopiero dwa dni później zdecydowali się złożyć doniesienie o pobiciu na policję. Ale gdy już to zrobili, to policjantom zaledwie po kilku godzinach udało się już zatrzymać sprawców. Okazało się, że napastnikami było trzech mieszkańców powiatu nakielskiego w wieku od 19 do 29 lat. Żaden z nich nie chce składać wyjaśnień i nie przyznał się do winy.

Wobec mężczyzn wszczęto postępowanie, w którym badane będą między innymi motywy ich postępowania. Dotychczas usłyszeli zarzuty pobicia, naruszenia miru domowego, za co grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności. Na czas jego trwania sąd zastosował wobec zatrzymanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

KPP Wągrowiec, el

Poznań: Caritas szuka wolontariuszy. Do pomocy przy Wigilii

0
Tradycyjnie jak co roku poznańska Caritas zaprasza w Wigilię na świąteczny posiłek osoby samotne i potrzebujące. I jak co roku potrzebni są wolontariusze, by pomóc w przygotowaniu tej gigantycznej akcji.

Gigantycznej – bo spotkanie odbywa się w hali MTP i weźmie w nim udział około 1400 osób potrzebujących. By przygotować dla nich posiłek wigilijny i świąteczne paczki potrzeba około 1000 wolontariuszy. Tak wynika z doświadczeń poprzednich lat. Do usmażenia jest 300 kg karpia, a do ugotowania – 400 kg kapusty z grzybami, 450 kg ziemniaków i 450 l barszczu.

Działacze Caritas przekonują, że pomoc przy takim przedsięwzięciu to wyjątkowe doświadczenie. Pozwala pomóc tym, którym w życiu jest wyjątkowo ciężko i nie zawsze jest to ich winą. Zobaczenie czyjejś walki o przetrwanie z tak bliska zmienia życie i sposób patrzenia na innych ludzi.

By pomóc – nie potrzeba szczególnych umiejętności. Wolontariusze będą potrzebni przy krojeniu ciast, rozkładaniu i ustawianiu stołów, a także pakowaniu paczek. Mogą się zgłaszać do poznańskiej Caritas już dziś, ale najwięcej pracy będzie przed samą wigilią.

Spotkanie wigilijne odbędzie się 24 grudnia o 11.00 na MTP.

el

Łagiewniki: Byki w szambie, czyli co strażacy robią nocą

0
Strażacy z OSP Sompolno, Racięcice oraz dwóch jednostek PSP z Konina wpakowali się w nocy z poniedziałku na wtorek w niezłe szambo – i to dosłownie. Wszystko po to, by wydobyć dwa byki, które do niego wpadły.

Wypadek zdarzył się w gospodarstwie hodowlanym w podkonińskich Łagiewnikach. Jak powiedział strażakom właściciel, który poprosił o pomoc, w oborze zarwały się elementy nośne w podłodze – a pod całą powierzchnią obory znajduje się szambo. I właśnie do tego szamba wpadły dwa byki ważące 600 kg każdy.

Jednego byka gospodarzowi udało się wydostać samodzielnie, jednak drugi, najwyraźniej przerażony wydarzeniem, przesunął się w tę część szamba, nad którą podłoga się nie zarwała i nie sposób go było wydostać bez specjalistycznego sprzętu.

Zadanie nie było łatwe – do szamba musiało zejść dwóch ratowników i z pomocą lin wyciągnąć zwierzę na zewnątrz. Zadanie udało się wykonać i to bez uszczerbku ani dla ratowników – ani dla byka.

OSP Sompolno, el

Poznań: Świerczewo chce skończyć ze smogiem

0
Świerczewo to jedna z tych dzielnic, w których problem starych pieców daje się bardzo we znaki. I to dlatego tam 5 grudnia odbędzie się spotkanie z cyklu „Skończmy ze smogiem w Poznaniu” w ramach Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego.

Podczas spotkania zainteresowani wymianą pieców na nowe uzyskają odpowiedzi na wszystkie podstawowe pytania: jak skorzystać z dofinansowania na wymianę źródła ogrzewania, czym można palić w piecu, a co jest absolutnie zakazane oraz w jaki sposób działa sprzęt pomiarowy, pomagający łapać trucicieli.

Podczas spotkania pracownicy Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska opowiedzą o stanie powietrza w Poznaniu, a przedstawiciele spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wytłumaczą, w jaki sposób starać się o dofinansowanie na wymianę pieca i przyłączenie do sieci gazowej. Będą obecni też pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, którzy omówią zasady wsparcia dla osób zagrożonych ubóstwem energetycznym. Natomiast o egzekwowaniu zapisów uchwały antysmogowej i spalaniu odpadów opowiedzą strażnicy Ekopatrolu Straży Miejskiej.

Przez cały czas trwania spotkania na miejscu dostępni będą konsultanci, którzy będą mogli odpowiedzieć na nurtujące pytania i rozwiać wszelkie wątpliwości. Akcja na Świerczewie jest ostatnią z cyklu „Skończmy ze smogiem w Poznaniu”. Inicjatywa będzie jednak kontynuowana w kolejnym roku – w dzielnicach Poznania będą się odbywały spotkania informacyjne na temat ochrony jakości powietrza, choć już nie w ramach PBO.

Spotkanie na Świerczewie odbędzie się w czwartek 5 grudnia, o godz. 17.30, w Szkole Podstawowej nr 79 przy ul. Jesionowej 14. Mogą wziąć w nim udział nie tylko mieszkańcy Świerczewa, ale wszyscy chętni poznaniacy.

UMP, el

Wągrowiec: Sędzia podejrzany o jazdę pod wpływem alkoholu został zawieszony

0
Taką decyzję podjął prezes Sądu Rejonowego w Wągrowcu, mimo że postępowanie w tej sprawie jeszcze trwa. Prezes uznał jednak, że wymaga tego dobro i wiarygodność sądu.

Przypomnijmy: 25 listopada pracownik jednej ze stacji benzynowych w Wągrowcu poinformował policję, że na stację podjechał samochodem mężczyzna, który jego zdaniem był pijany. Policja sprawdziła monitoring stacji i zidentyfikowała bez trudu wskazanego mężczyznę, ponieważ okazał się nim jeden z sędziów sądu w Wągrowcu.

Policjanci z prokuratorem pojechali do domu sędziego i tam pod ich nadzorem została pobrana mu krew do badań. Zachowanie mężczyzny nie pozostawiało wątpliwości co do tego, że był pijany, jednak było to już kilka godzin po zgłoszeniu przez pracownika stacji.

Retrospektywne wyniki badań krwi jeszcze nie nadeszły, jak podaje Radio Poznań, jednak Daniel Jurkiewicz, prezes sądu, podjął decyzję o zawieszeniu sędziego na miesiąc. Uznał, że powaga i wiarygodność sądu tego wymaga. Prezes powiadomił też o sprawie sąd dyscyplinarny.

Jeśli retrospektywne wyniki badania krwi potwierdzą, że sędzia był pijany w czasie prowadzenia samochodu, wówczas prokuratura wystąpi o uchylenie mu immunitetu, a później postawi mu zarzuty.

Radio Poznań, el

Policjanci wywieźli mężczyznę do lasu i zostawili. Nie żyje

0
Odbyła się kolejna rozprawa w sprawie dwójki byłych policjantów z Pobiedzisk, którzy zostawili w lesie pijanego mężczyznę. Mężczyzna został znaleziony martwy.

Przypomnijmy: w maju 2018 roku policja z Pobiedzisk otrzymała zgłoszenie o pijanym mężczyźnie, który leżał nieprzytomny na ulicy Poznańskiej. Na miejsce pojechał patrol policji złożony z policjanta i policjantki, który zamiast wezwać pogotowie do nieprzytomnego mężczyzny – wywiózł go do lasu i tam zostawił. Nieprzytomny mężczyzna – jak się później okazało, 36-letni Piotr M. – zmarł w lesie. Bezpośrednim powodem śmierci był – jak wykazała sekcja zwłok – krwotok wewnątrzczaszkowy.

Gdy sprawa wyszła na jaw, oboje policjanci zostali natychmiast zwolnieni ze służby. Prokuratura przedstawiła im zarzuty niedopełnienia obowiązków i nieudzielenia pomocy oraz narażenia mężczyzny na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Pierwsza rozprawa odbyła się 9 września, jak o tym informowaliśmy.

Podczas kolejnej, 2 grudnia, zeznawali świadkowie, między innymi matka ofiary, jego dziewczyna i komendant posterunku w Pobiedziskach, jak informuje „Głos Wielkopolski”. Matka opowiadała o synu jako o spokojnym, opiekuńczym człowieku, który jednak miał problem z alkoholem od mniej więcej trzech lat. Feralnego dnia miał wyjść tylko po papierosy, więc gdy długo nie wracał, matka zaczęła się niepokoić. Próbowała się dowiedzieć, czy nie miał wypadku, ale na pogotowiu nie mieli zgłoszenia w jego sprawie. Poszła też na policję, ale posterunek był zamknięty. Dopiero dzień później o śmierci syna powiadomił ją policjant – ten sam, który zostawił jej syna pijanego w lesie. Kobieta oskarżyła też policjanta o zamordowanie jej syna – jak twierdzi, na ciele zmarłego były liczne obrażenia i ślady pobicia.

Komendant komisariatu w Pobiedziskach potwierdził wersję o pobiciu, choć jego sprawcami, jak zeznał, nie byli policjanci. Przypomniał, że zeznali, jak z miejsca, gdzie leżał nieprzytomny Piotr M. oddalał się nieznany mężczyzna. Udziału osób trzecich w śmierci Piotra M. nie wykluczył także biegły badający obrażenia.

Była dziewczyna Piotra M. powiedziała, że mężczyzna zdawał sobie sprawę ze swojego problemu, myślał o terapii. Po alkoholu obrażał matkę, a także ją samą, dlatego nie chciała z nim być, dopóki czegoś z tym nie zrobi.

Kolejną rozprawę zaplanowano na marzec. Byłym policjantom grozi do 5 lat więzienia.

Głos Wielkopolski, el

Gniezno: Kto zadłużył powiat? Kłótnia na sesji

0
Starosta Piotr Gruszczyński twierdzi, że to Prawo i Sprawiedliwość rządzące powiatem przez cztery lata odpowiada za fatalny stan finansów. PiS odpowiada, że to starosta generuje zadłużenie.

Kłótnia rozpoczęła się, gdy starosta stwierdził, że niezbędne są cięcia kosztów i restrukturyzacja wszystkich jednostek powiatowych, bo finanse powiatu są w fatalnym stanie i trzeba mocno zacisnąć pasa. O brak pieniędzy w powiatowej kasie oskarżył poprzednią władzę, czyli PiS, zarzucając partii między innymi to, że zaplanowała rozbudowę powiatowego szpitala, a nie zostawiła na ten cel ani złotówki.

Radni Prawa i Sprawiedliwości, czyli obecna opozycja, twierdzą, że to mistyfikacja, jak podaje Radio Poznań. Powodem kłopotów finansowych powiatu jest bowiem nieumiejętne zarządzanie budżetem przez starostę. Dowodem an to jest fakt, że zadłużenie powiatu wzrosło z 17,5 proc., bo takie było za rządów PiS, do 23 proc. obecnie.

Starosta ripostuje, że powodem wzrostu zadłużenia jest między innymi 45 mln zł, które są potrzebne na rozbudowę szpitala, bo skoro się ją już zaczęło – to trzeba ją skończyć. Natomiast PiS uważa, że sytuacja wcale nie jest taka zła, po prostu starosta za rok zamierza triumfalnie ogłosić, jak to uratował powiat od bankructwa – i po to ta cała mistyfikacja.

Jednak starosta zamierza wprowadzić drastyczne oszczędności w budżecie, znaleźć przynajmniej cześć pieniędzy na szpital i inne działania, które musza być kontynuowane. niestety, stanie się to kosztem wielu innych, które będą sobie musiały poradzić ze znacznie mniejszymi pieniędzmi.

Radio Poznań, el

Kalisz: Policja zatrzymała „specjalistę” od kradzieży z włamaniem

0
Osiem kradzieży z włamaniem – tyle najprawdopodobniej ma na sumieniu 38-latem zatrzymany przez kaliskich policjantów. Mężczyzna „specjalizował się” we włamaniach do pojazdów.

Do pierwszej kradzieży z włamaniem doszło 13 listopada b.r. Sprawca włamał się do samochodu skąd zabrał m.in. rejestrator samochodowy. Pokrzywdzony oszacował straty na kwotę 800 złotych.

Do kolejnego włamania doszło już następnego dnia. I tym razem łupem sprawcy padł rejestrator samochodowy. Właściciel osobowej hondy wycenił straty na kwotę blisko 600 złotych. W przeciągu kilkunastu następnych dni, doszło do kolejnych sześciu tego typu włamań. Z zaparkowanych aut ginęły pozostawione wewnątrz urządzenia elektroniczne. Pokrzywdzeni wycenili straty na łączną kwotę ponad 4 tys. złotych.

Ustaleniem sprawcy przestępstwa zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego. Zebrane przez nich informacje oraz równocześnie powadzone czynności operacyjne doprowadziły do ustalenia i zatrzymania osoby, która miała związek z tymi zdarzeniami. Sprawcą włamań okazał się 38-latek. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem. Za to przestępstwo grozi mu kara 10 lat pozbawienia wolności.

W trakcie przeszukań funkcjonariuszom udało się odzyskać część skradzionych przedmiotów.

Do pierwszej kradzieży z włamaniem doszło 13 listopada b.r. Sprawca włamał się do samochodu skąd zabrał m.in. rejestrator samochodowy. Pokrzywdzony oszacował straty na kwotę 800 złotych.

Do kolejnego włamania doszło już następnego dnia. I tym razem łupem sprawcy padł rejestrator samochodowy. Właściciel osobowej hondy wycenił straty na kwotę blisko 600 złotych. W przeciągu kilkunastu następnych dni, doszło do kolejnych sześciu tego typu włamań. Z zaparkowanych aut ginęły pozostawione wewnątrz urządzenia elektroniczne. Pokrzywdzeni wycenili straty na łączną kwotę ponad 4 tys. złotych.

Ustaleniem sprawcy przestępstwa zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego KM w Kaliszu. Zebrane przez nich informacje oraz równocześnie powadzone czynności operacyjne doprowadziły do ustalenia i zatrzymania osoby, która miała związek z tymi zdarzeniami. Sprawcą włamań okazał się 38-latek. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem. Za to przestępstwo grozi mu kara 10 lat pozbawienia wolności.

W trakcie przeszukań funkcjonariuszom udało się odzyskać część skradzionych przedmiotów.

KWP, el

Poznań: Odnowione chodniki i więcej zieleni w mieście

0
Nowe chodniki, drzewa i zieleń w pasie drogowym – to wynik remontów przy ulicach Jarochowskiego, Podstolińskiej i Chociszewskiego. Odnowiona została również nawierzchnia i pas zieleni wzdłuż ulicy Pilskiej.

Na ulicy Jarochowskiego nowe oblicze zyskał chodnik, który wykonano z równej i estetycznej nawierzchni.,. W związku z tym, że zabezpieczono zieleń przed zniszczeniem przez samochody, zmianie uległa również kwestia parkowania na tej ulicy. W ramach projektu wyremontowano również część ul. Winklera.

Podobne zmiany nastąpiły w przypadku ul. Chociszewskiego w okolicy Szkoły Podstawowej im. Władysława Zamoyskiego. Oprócz naprawy chodnika udało się tam posadzić 15 drzew i różnego rodzaju krzewy. Pasy zieleni zostały uporządkowane i zabezpieczone specjalnymi słupkami.

W tym tygodniu zakończył się również remont chodnika wzdłuż ul. Podstolińskiej, na wysokości ulic Marszałkowskiej i Cześnikowskiej, a także ul. Pilskiej. Do tej pory mieszkańcy przechadzali się po starych, zniszczonych płytach – teraz zastąpiła ją nowa kostka.

Dobiegła końca także naprawa przy ul. Dworskiej. W zeszłym roku remontowany był chodnik znajdujący się po południowej i wschodniej stronie ulicy. Teraz położono 300 metrów bieżących chodnika po stronach północnej i zachodniej. Pomiędzy chodnikiem i trawnikiem został ułożony wyższy krawężnik. Ma zabezpieczać przed zniszczeniem przez parkujące tu nielegalnie samochody.

ZDM, el

Poznań: Świąteczna bimba ponownie wyjedzie na tory!

0
Świąteczny tramwaj ponownie pojawi się na poznańskich torach. Oświetlony lampkami, pachnący piernikami oraz… z Gwiazdorami w środku.

Wyjazd świątecznej bimby na tory to już pewnego rodzaju tradycyja i zostanie ona zachowana w tym roku. Wszyscy poznaniacy będą mogli się przejechać tramwajem w dwie przedświąteczne niedziele: 8 i 15 grudnia w godz. 12-18.

W tym roku pojazdem będzie z pasażerami podróżowała aż dwójka Gwiazdorów! Ten tradycyjnie przebrany na zielono, będzie prowadził pojazd, a „klasyczny” czerwony będzie w tym czasie organizował gry i zabawy dla dzieci jadących bimbą.

Trasa przejazdu świątecznej bimby:

OGRODY – Dąbrowskiego – Fredry – Mielżyńskiego – pl. Wielkopolski – rondo Śródka – Jana Pawła II – Kórnicka – most św. Rocha – Podgórna – pl. Wolności – Fredry – Dąbrowskiego -OGRODY

Dodatkowa linia tramwajowa ma zachęcić mieszkańców do porzucenia samochodów

W Poznaniu pojawi się jeszcze jeden okazjonalny tramwaj – Betlejemska Bimba. Będzie ona woziła w przedświąteczne weekendy mieszkańców miasta na plac Wolności i Stary Rynek gdzie obecnie odbywa się wielki jarmark. Betlejemska Bimba będzie obsługiwana przez historyczny tabor MPK i ma być dodatkową atrakcją dla mieszkańców, a jednocześnie zachętą do porzucenia samochodów tego dnia.

Trasa linii nr 24 (Betlejemska Bimba):

OGRODY – Dąbrowskiego – Kraszewskiego – Zwierzyniecka – Święty Marcin – Marcinkowskiego – Podgórna – Strzelecka – Królowej Jadwigi – Jana Pawła II – Kórnicka – Dowbora Muśnickiego – Podgórna – Plac Wolności – Fredry – Dąbrowskiego – OGRODY

Zobacz też:

Poznań: Na Betlejem najlepiej dojechać tramwajem, ale poznaniacy wolą auta

MPK / op. AS

Ostrzeżenie IMGW. W nocy mogą się pojawić marznące opady!

0
IMGW wydał kolejne ostrzeżenie przed nadchodzącymi marznącymi opadami, które mogą się pojawić w nocy. Na drogach może się zrobić ślisko.

Ostrzeżenie jest bliźniaczo podobne do tego wydanego wczoraj. Warto przypomnieć, że się ono sprawdziło i dzisiaj jazda w wielu miejscach Wielkopolski nie należała do łatwych.

Dzisiejsze ostrzeżenie zostało wydane dla połowy województwa i jest pierwszego stopnia, co oznacza, że „przewiduje się warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia”.

Ostrzeżenie zostało wydane dla powiatów: złotowskiego, pilskiego, chodzieskiego, wągrowieckiego, obornickiego, poznańskiego (i Poznania), gnieźnieńskiego, śremskiego, średzkiego, wrzesińskiego, słupeckiego, konińskiego (i Konina), kolskiego, tureckiego, kaliskiego (oraz Kalisza), pleszewskiego, jarocińskiego, ostrowskiego, ostrzeszowskiego oraz kępińskiego.

https://www.facebook.com/IMGWmeteo/posts/2718510671548671

Jarocin: Pijany Ukrainiec uciekał przed policją. „Jakby nie widział umundurowanych policjantów”

0
Do 5 lat w więzienia grozi mężczyźnie, który postanowił uciekać przed policyjną kontrolą. Jak się okazało było to spowodowane alkoholem.

Do kontroli doszło w niedzielę na DK12. – Mundurowi podjęli próbę zatrzymania jadącego całą szerokością drogi pojazdu. Jednak jego kierowca zachował się tak, jakby nie widział umundurowanych policjantów, przejechał obok nich gwałtownie przyspieszając. Takie zachowanie wzbudziło podejrzenia policjantów, że kierujący może być pod wpływem alkoholu – tłumaczy Agnieszka Zaworska z wielkopolskiej policji.

Dalej rozegrały się sceny niczym z filmów sensacyjnych. Policjanci ruszyli w pościg, ale uciekinier nie zamierzał łatwo się poddać i próbował uniemożliwić wyprzedzenie swojego samochodu, zajeżdżając policjantom drogę. Mundurowym udało się go jednak wyprzedzić i zmusić do zatrzymania samochodu.

Szybko wydał się powód ucieczki przed policjantami. Badania alkomatem wykazało, że mężczyzna z Ukrainy miał w wydychanym powietrzu 2,4 promila alkoholu. Okazała się też, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. A to nie był koniec… Po sprawdzeniu wyszło na jaw, że przeciwko mężczyźnie prowadzone są w sądzie obecnie dwa postępowania. Powodem jest… jazda po alkoholu.

Ukrainiec usłyszał już dwa zarzuty: kierowania pod wpływem alkoholu oraz niezatrzymania się do kontroli policji i ucieczkę. Grozi mu do pięciu lat więzienia.

Gdzie kupić i czym się kierować przy wyborze części do Deutz Fahr?

0
Znalezienie miejsca, z którego nabędziemy oryginalne i niezniszczone części Deutz Fahr jest dosyć trudne.

Wiąże się z tym przede wszystkim fakt, że ciągniki tej niemieckiej marki nie są aż tak popularne, jak na przykład urządzenia New Holland, John Deere, Zetor, czy Ursus.

Części deut fahr

Znalezienie miejsca, z którego nabędziemy oryginalne i niezniszczone części Deutz Fahr jest dosyć trudne. Wiąże się z tym przede wszystkim fakt, że ciągniki tej niemieckiej marki nie są aż tak popularne, jak na przykład urządzenia New Holland, John Deere, Zetor, czy Ursus. Ograniczona ilość serwisów w Polsce oraz wysokie ceny sprawiają, że wielu z nas ma problem ze znalezieniem odpowiednich elementów wyposażenia czy podzespołów silnikowych.

Aby ułatwić wam wybór i podpowiedzieć gdzie kupić części Deutz Fahr, przygotowaliśmy dla was kilka pomysłów, która pomogą wam w znalezieniu odpowiednich części do waszego ciągnika. Oprócz tego, zwrócimy również uwagę na to czym się kierować przy kupnie oraz z jakich stron czy od jakich osób części nie kupować.

Gdzie kupić części Deutz Fahr?

Oczywistym wyborem byłoby udanie się do autoryzowanego serwisu firmy Deutz Fahr. Niestety, w całej Polsce znajdziemy jedynie 30 punktów ASO, które oferują nam oryginalne i sprawdzone części. Oprócz małej dostępności, warto również pamiętać o bardzo wysokich cenach.

Innym wyborem byłoby zakupienie części używanych od firm oferujących części zamienne bądź używane części oryginalne. Jest to prawdopodobnie jedno z najlepszych rozwiązań, gdyż oprócz pewnego źródła oraz gwarancji jakości i działającej części, otrzymujemy również mniejszą cenę. Istnieje wiele stron internetowych, które wyróżniają się bardzo przejrzystym designem oraz wieloma certyfikatami potwierdzającymi rzetelność oraz wysoką jakość oferowanych usług.

Innym rozwiązaniem będzie zakup używanych części od osób prywatnych. Jest to prawdopodobnie najtańsze, aczkolwiek dosyć ryzykowne rozwiązanie. Z tego powodu jedynie w przypadku, kiedy nie znajdziemy części do ciągników Deutz Fahr na żadnej innej stronie i nie planujemy odwiedzać ASO, taka opcja będzie odpowiednia.

Od kogo nie kupować podzespołów niemieckiej marki ciągników?

Przede wszystkim powinniśmy unikać kupowania części używanych, szczególnie osprzętu silnika. Nigdy nie wiemy do końca w jakim stanie są przeglądane produkty i jak długo nam posłużą. Z tego względu, jeśli nie możemy pozwolić sobie na nowe, oryginalne części, to lepiej wybrać zamienniki.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze części?

Jeżeli przeglądamy stronę z zamiennikami, to należy najpierw upewnić się, że wybrany przez nas model posiada identyczne parametry, co oryginalna część. Tylko wtedy będziemy mieć pewność, że będzie idealnie kompatybilna i nie przysporzy problemów. Oprócz tego, warto również uwzględnić cenę. Z pewnością na rynku znajdziemy wiele różnych firm, które oferują nam alternatywne części. Dodatkowo skorzystajmy z opinie innych użytkowników. Mogą nam one dodatkowo pomóc w ocenie i sprawdzimy czy interesujący nas zamiennik okaże się dobrym wyborem.

Jeżeli szukasz części do ciągników Deutz Fahr zawsze wart sprawdzić aktualną ofertę sklepu Agropomoc (pod tym adresem https://www.agropomoc.pl/Kat-52708-Czesci-Deutz-Fahr.html)

Artykuł sponsorowany

Mateusz Morawiecki otrzymał list dotyczący Poznania. „Traktują Poznań jak prowincjonalną stacyjkę”

0
Paweł Sowa, radny miejski, zdecydował się na wysłanie listu do Mateusza Morawieckiego, premiera RP, w którym punktuje wszystkie problemy dworca w Poznaniu.

Radny Sowa z absurdami poznańskiego dworca walczy od lat. Mimo wielu zapewnień władz, zarówno lokalnych jak i centralnych, sytuacja na drugim co do wielkości dworcu w kraju nie uległa poprawie. W związku z tym Sowa postanowił tematem zainteresować Mateusza Morawieckiego, premiera Polski. – „Jako bardzo wysoki rangą urzędnik Państwa Polskiego powinien Pan dogłębnie poznać ogromne problemy drugiej co do znaczenia stacji kolejowej w kraju, której funkcjonowanie ma wpływ na stan kolei w całej Polsce oraz na przewozy międzynarodowe. Dlatego postanowiłem do Pana napisać ten list w formule otwartej. Odbieram w pewnym sensie jako mój obowiązek poinformować Pana o tym, co się dzieje na stacji kolejowej Poznań Główny.” – pisze w liście Sowa.

Radny Poznania opisuje stan dworca w stolicy Wielkopolski jako tragiczny. – „Stacja jest na granicy przepustowości, niewydolna komunikacyjnie, niewygodna dla pasażerów, stanowi „piętę achillesową” systemu kolejowego całej zachodniej Polski.” – podsumowuje Sowa i dodaje: – „Nie ma żadnej wizji całościowej co do losów Poznania Głównego, brak strategicznego myślenia widoczny jest na każdym kroku. Spółki PKP zachowują się nieodpowiedzialnie, wszyscy mamy wrażenie że traktują Poznań jak prowincjonalną stacyjkę.”

Sowa przypomina Morawieckiemu, że poznański węzeł jest strategiczny dla całej zachodniej Polski. Bez rozwiązania problemów w naszym mieście, kolejne przedsięwzięcia kolejowe nie mają większego sensu. – „Dotychczas oferowano Poznaniowi Głównemu tylko tandetę, prowizorki, bylejakość, brak perspektywicznych rozwiązań i oszukańcze komunikaty” – podsumowuje radny dodając, że miasto potrzebuje pieniędzy na przebudowę obiektu.

Radny opisał w punktach premierowi Polski filary, na których powinien stać dworzec. Koszt ich realizacji szacuje się na 2,2 mld złotych. Więcej o nich można przeczytać tutaj:

Poznań: Chcą „uratować” Dworzec Główny. „Jest obrazem nędzy i rozpaczy”

– „Jako radny Miasta Poznania i jednocześnie mieszkaniec proszę Pana o pomoc. Traktowanie Poznania Głównego przez spółki PKP po macoszemu nie może mieć dalej miejsca. Potrzeba decyzji i pieniędzy. Jestem do Pańskiej dyspozycji zarówno na miejscu w Poznaniu, jak i w przypadku takiej potrzeby w Warszawie czy gdziekolwiek indziej. Moja determinacja sięga zenitu, zamierzam działać na wszelkie możliwe sposoby, by Poznań odzyskał należne miejsce na mapie kolejowej Polski” – podkreślił Sowa.

Konin: Drastyczny wypadek. 22-latek cudem przeżył

0
22-letni mieszkaniec gminy Golin trafił do szpitala po tym jak jego samochód rozbił się na drzewie. Z auta wiele nie pozostało.

Do wypadku doszło z rana, chwilę po godz. 10, w Golinie Kolonii. 22-letni kierowca Audi wypadł z drogi, a następnie rozbił się uderzając w drzewo. Mężczyzna trafił już do szpitala. Wiadomo, że był trzeźwy.

źródło / fot. OSP Golina

Poznań: Protest przed Urzędem Miasta. Nie chcą likwidacji torów łuczniczych

0
Wielopoziomowy parking zamiast torów łuczniczych wywołał zdecydowaną reakcję osób związanych z łucznictwem w Poznaniu. Dzisiaj protestowali przed Urzędem Miasta.

Klub sportowy „Surma” oraz jego tory łucznicze znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie hali Arena, która ma zostać gruntownie przebudowana, żeby móc organizować u siebie znaczące wydarzenia sportowe. Plany są ambitne, a przebudowa miałaby się zakończyć już za dwa lata.

Więcej o planowanej przebudowie Areny można przeczytać tutaj:

Poznań: Wielka przebudowa Areny. „To historyczny punkt na mapie Poznania”

Zgodnie z projektem w sąsiedztwie Areny ma się pojawić m.in. parking podziemny, który docelowo będzie mógł pomieścić nawet 700 samochodów. Zakrojona na tak szeroką skalę przebudowa, najprawdopodobniej będzie się wiązała z koniecznością usunięcia osób, które na tych terenach obecnie przebywają – w tym właśnie klubu łuczniczego „Surma”.

Tory „Surmy” to najstarszy obiekt tego typu w naszym kraju i jednocześnie jedyne pełnowymiarowe tory łucznicze na terenie Poznania. Łucznicy nawet gdyby chcieli się przenieść to obecnie nie mają gdzie. Miasto natomiast jest zdeterminowane, żeby inwestycję przebudowy Areny zrealizować.

Poznań: Łucznicy z „Surmy” zapowiadają protest

Protest przed Urzędem Miasta w Poznaniu

Osoby powiązane z klubem dzisiaj od rana protestowały przed Urzędem Miasta w Poznaniu, w którym odbywała się sesja Rady Miasta. Nie chcą, żeby radni przekazali ich tereny pod budowę nowej hali. Miasto próbowało pójść w tej sprawie na kompromis i zaoferowało łucznikom kilka alternatywnych lokalizacji, gdzie ich tory mogłyby powstać. Ci natomiast wydają się być zdeterminowany, żeby pozostać na Łazarzu.

Modernizacja hali Arena w Poznaniu

Obiekt ma zostać przebudowany do 2022 roku. Po skończonych pracach będzie on mógł pomieścić do 9 tys. osób oraz 700 samochodów w parkingu podziemnym, który również tam powstanie. Prace powinny się rozpocząć już od przyszłego roku. Szacowany koszt inwestycji to ponad 100 milionów złotych.