Poznań Główny fot. UMP

Mateusz Morawiecki otrzymał list dotyczący Poznania. “Traktują Poznań jak prowincjonalną stacyjkę”

Paweł Sowa, radny miejski, zdecydował się na wysłanie listu do Mateusza Morawieckiego, premiera RP, w którym punktuje wszystkie problemy dworca w Poznaniu.
Reklama

Radny Sowa z absurdami poznańskiego dworca walczy od lat. Mimo wielu zapewnień władz, zarówno lokalnych jak i centralnych, sytuacja na drugim co do wielkości dworcu w kraju nie uległa poprawie. W związku z tym Sowa postanowił tematem zainteresować Mateusza Morawieckiego, premiera Polski. – “Jako bardzo wysoki rangą urzędnik Państwa Polskiego powinien Pan dogłębnie poznać ogromne problemy drugiej co do znaczenia stacji kolejowej w kraju, której funkcjonowanie ma wpływ na stan kolei w całej Polsce oraz na przewozy międzynarodowe. Dlatego postanowiłem do Pana napisać ten list w formule otwartej. Odbieram w pewnym sensie jako mój obowiązek poinformować Pana o tym, co się dzieje na stacji kolejowej Poznań Główny.” – pisze w liście Sowa.

Radny Poznania opisuje stan dworca w stolicy Wielkopolski jako tragiczny. – “Stacja jest na granicy przepustowości, niewydolna komunikacyjnie, niewygodna dla pasażerów, stanowi „piętę achillesową” systemu kolejowego całej zachodniej Polski.” – podsumowuje Sowa i dodaje: – “Nie ma żadnej wizji całościowej co do losów Poznania Głównego, brak strategicznego myślenia widoczny jest na każdym kroku. Spółki PKP zachowują się nieodpowiedzialnie, wszyscy mamy wrażenie że traktują Poznań jak prowincjonalną stacyjkę.”

Reklama

Sowa przypomina Morawieckiemu, że poznański węzeł jest strategiczny dla całej zachodniej Polski. Bez rozwiązania problemów w naszym mieście, kolejne przedsięwzięcia kolejowe nie mają większego sensu. – “Dotychczas oferowano Poznaniowi Głównemu tylko tandetę, prowizorki, bylejakość, brak perspektywicznych rozwiązań i oszukańcze komunikaty” – podsumowuje radny dodając, że miasto potrzebuje pieniędzy na przebudowę obiektu.

Radny opisał w punktach premierowi Polski filary, na których powinien stać dworzec. Koszt ich realizacji szacuje się na 2,2 mld złotych. Więcej o nich można przeczytać tutaj:

Poznań: Chcą “uratować” Dworzec Główny. “Jest obrazem nędzy i rozpaczy”

Reklama

– “Jako radny Miasta Poznania i jednocześnie mieszkaniec proszę Pana o pomoc. Traktowanie Poznania Głównego przez spółki PKP po macoszemu nie może mieć dalej miejsca. Potrzeba decyzji i pieniędzy. Jestem do Pańskiej dyspozycji zarówno na miejscu w Poznaniu, jak i w przypadku takiej potrzeby w Warszawie czy gdziekolwiek indziej. Moja determinacja sięga zenitu, zamierzam działać na wszelkie możliwe sposoby, by Poznań odzyskał należne miejsce na mapie kolejowej Polski” – podkreślił Sowa.

Podziel się!

5
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Jolanta Trzcielińska
Gość
Jolanta Trzcielińska

No a kto dopuścił ten projekt do realizacji ? …

Edward Szwec
Gość
Edward Szwec

Jaki prezydent Poznania takie traktowanie …

Jaroslaw Sassek
Gość
Jaroslaw Sassek

Jak się wybiera oszołoma na prezydenta miasta to nic dziwnego że nikomu nie zależy na rozwoju Poznania nie ma z kim tu rozmawiać na ten temat

miki
Gość
miki

Ten pomnik grobelizmu kolesiowskiego będzie znaczył Poznań na wiele lat…

Kasia Dudek
Gość
Kasia Dudek

Autobusowy jeszcze lepszy.Peron bez zadaszenia dla podróźnych, poczekalnia poźal się Boźe, całość upchana w zaułku pomiędzy apteką i galerią handlową.