Strona główna Blog Strona 2051

Poznań: Kasacja chrystusowców a kontrowersyjny skład sądu, który będzie ją rozpatrywał

0
Sąd, który zajmie się kasacją zakonu chrystusowców od wyroku w sprawie milionowego odszkodowania, został utworzony z sędziów powołanych przez nową Krajową Radę Sądowniczą. Czyli tych, których niezależność budzi wątpliwości.

Przypomnijmy: tzw. neo-KRS została wybrana przez posłów poprzedniej kadencji w sposób budzący poważne wątpliwości co do niezależności i obiektywizmu wybranych sędziów. Potwierdził to zresztą wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. A to oznacza, że wątpliwości budzą także składy sędziowskie powołane przez neo-KRS. I to do tego stopnia, że prezes SN Dariusz Zawistowski, oświadczył, że w SN nie będzie wyznaczanych nowych składów złożonych z sędziów powołanych przez tę radę.

Ale skład sądu mającego rozpatrywać kasację chrystusowców został już wybrany wcześniej. A składy sędziowskie już wybrane nie będą zmieniane, jak podaje „Głos Wielkopolski”, mimo że tworzą je sędziowie wybrani przez tę samą neo-KRS.

Przypomnijmy, że w 2018 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu podtrzymał wyrok sądu rejonowego przyznający Katarzynie, ofierze księdza pedofila z zakonu chrystusowców, Romana B., odszkodowanie w wysokości miliona złotych i dożywotnią rentę. Tyle ma zapłacić zakon uznany za odpowiedzialnego za działalność księdza.

Roman B. wywiózł dziewczynę z domu, brutalnie ją wykorzystywał, przebywał całymi miesiącami poza zakonem znęcając się nad Katarzyną i nikogo z jego zwierzchników to nie zainteresowało, tak samo jak fakt, że mieszkał razem z nią w mieszkaniu po matce. Gdy za to przestępstwo trafił do więzienia, księża z jego zakonu odwiedzali go regularnie, ofiarowując wsparcie, którego nie okazali jego ofierze. Nie został ukarany przez zakon, a do jego wykluczenia ze zgromadzenia doszło dopiero wtedy, gdy jego ofiara wystąpiła o odszkodowanie od zakonu.

Zakon chrystusowców przegrał w dwóch instancjach, jednak mimo protestów społecznych jego prawnicy złożyli kasację do Sądu Najwyższego, jak o tym informowaliśmy.

Kasacja ma być rozpatrzona 20 grudnia. Czy jednak obecny skład sądu zapewni uczciwe rozpatrzenie sprawy? Jednak, jak twierdzi sędzia Michał Laskowski, rzecznik Sądu Najwyższego, nie ma możliwości zabrania sędziom przydzielonej im sprawy i odwołania zaplanowanego posiedzenia. Chyba że sędziowie sami się wyłączą albo reprezentant Katarzyny złoży wniosek o ich zmianę.

Głos Wielkopolski, el

Gniezno: Oddział ginekologiczno-położniczy zostanie zamknięty. Na razie

0
Dyrekcji szpitala powiatowego w Gnieźnie jednak nie udało się porozumieć z ginekologami, którzy złożyli wypowiedzenia. Dlatego oddział zostanie zamknięty do czasu, aż zostanie wypracowane jakieś rozwiązanie tej sytuacji.

Przypomnijmy: dziewięciu na dziesięciu ginekologów pracujących na oddziale złożyło wypowiedzenia, których terminy kończą się 30 listopada. Chcieli podwyżek, twierdząc, że zarabiają najmniej ze wszystkich specjalistów w szpitalu i że nawet nowi lekarze dostają wyższe pensje.

Szpital i starostwo nie chciały się zgodzić na podwyżki twierdząc, że nie mają na to środków – jak o tym informowaliśmy. Efektem braku porozumienia jest zamknięcie oddziału od 1 grudnia, gdy lekarzom skończą się wypowiedzenia.

Co będzie dalej? Jak informuje Radio Poznań, szpital zgodnie z prawem poinformował o sytuacji wojewodę wielkopolskiego. I od 1 grudnia oddział ginekologiczno-położniczy zostanie czasowo zamknięty. W nagłych przypadkach pomoc medyczną będzie zapewniać SOR, a przy planowanych zabiegach, operacjach czy porodach pacjentki będą odsyłane do innych szpitali.

Radio Poznań, el

Poznań: Rusza budowa parkingu Park&Ride przy ul. Św. Michała

0
Będzie on dysponował 100 miejsc postojowych, w tym 4 dla osób z niepełnosprawnościami, infrastruktura dla właścicieli samochodów osobowych, pieszych i rowerzystów. Przy ul. Św. Michała powstanie drugi w Poznaniu parking Park&Ride.

Od strony ulicy Św. Michała parking zostanie skomunikowany również z ruchem pieszych i rowerzystów. Zaprojektowano nowe nawierzchnie przeznaczone dla ruchu samochodów osobowych oraz pieszych, elementy małej architektury, przebudowę istniejącej kanalizacji deszczowej i oświetlenia, a także istniejących zjazdów z ul. Św. Michała i Świętojańskiej.

Prowadząca do ogrodzonego parkingu ścieżka rowerowa będzie uzupełnieniem projektowanego traktu dla jednośladów biegnącego wzdłuż ul. Warszawskiej. W ramach inwestycji przewidziany jest montaż stojaków rowerowych dla 30 rowerów wraz z wiatami oraz zestawem naprawczym. Powstanie również infrastruktura informacyjna i teletechniczna – m.in. tablice informacyjne oraz biletomat. Ponadto parking zostanie wyposażony w automatyczną toaletę.

Obiekt przy ul. Św. Michała to jeden z trzech tego typu parkingów, które – przy dofinansowaniu unijnym – mają powstać do jesieni przyszłego roku. Ich realizacja jest istotnym elementem polityki Miasta, która ma poprawić komunikację w Poznaniu i zachęcać mieszkańców do korzystania z transportu zbiorowego. Wybudowanie trzech zintegrowanych węzłów przesiadkowych umożliwi dogodną zmianę środka transportu. Będą one łączyły transport kolejowy, autobusowy, tramwajowy, samochodowy, motocyklowy, rowerowy i pieszy.

Parkingi przy ul. Św. Michała, rondzie Starołęka oraz przy ul. Biskupińskiej powstają w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Wybrany w postępowaniu przetargowym wykonawca prace projektowe prowadzi od maja. Najszybciej powstał projekt dla lokalizacji przy ul. Św. Michała, dla pozostałych dwóch są już na ukończeniu.

Pierwszy parking P&R działa od lutego zeszłego roku na Piątkowie, przy ul. Szymanowskiego. Mieści 130 samochodów.

Od poniedziałku, 2 grudnia, nie będzie możliwości zostawienia samochodów na terenie przewidzianym pod tę inwestycję pomiędzy ulicami: Warszawską, Św. Michała i Świętojańską. W związku z planowanym rozpoczęciem robót, kierowcy proszeni są o nie stawianie samochodów na dotychczasowym parkingu przy ul. Św. Michała i o usunięcie z niego aut już na nim pozostawionych.

PIM, el

Kalisz: Tadeusz Skarzyński został nowym przewodniczącym rady miasta

0
Radny Prawa i Sprawiedliwości zastąpił na stanowisku Janusza Pęcherza, który obecnie jest senatorem. Nowy przewodniczący chce dbać o merytorykę obrad rady miasta i o kulturę osobistą wypowiedzi radnych.

Jak informuje Radio Poznań, Tadeusz Skarzyński ma 39 lat, pracuje jako nauczyciel w Pracuje w Zespole Szkół na 9. Głosowało na niego 14 radnych – jego kontrkandydata, Sławomira Chrzanowskiego z PO poparło 9 radnych.

Radni wybrali dziś także wiceprzewodniczących rady miasta: Eskana Darwicha z Koalicji Obywatelskiej, Kamilę Majewską z Lewicy oraz Mirosława Gabrysiaka ze stowarzyszenia „Wszystko i Samorządny Zgodnie dla Kalisza”.

Radio Poznań, el

Poznań: Żółtaczka w przedszkolu na Ratajach

0
Pięć osób: dwoje dzieci i pracownica przedszkola, a także rodzina jednego z chorych dzieci – wszyscy trafili do szpitala z powodu wirusowego zapalenia wątroby typu A, czyli żółtaczki.

Informacja od razu trafiła do Sanepidu, a ten ustalił, że mamy do czynienia z ogniskiem domowym. Żółtaczkę stwierdzono 21 listopada u rodziców jednego z przedszkolaków i jego siostry. Ale ponieważ on sam zdaniem lekarzy był zdrowy – normalnie chodził do przedszkola. Wszystko jednak wskazuje na to, że diagnoza była przedwczesna, bo w przedszkolu zachorowała jedna pracownica i jeszcze jedno dziecko. Oczywiście jest możliwe, że źródłem zakażenia nie był chłopiec, dlatego Sanepid bada sytuację, by ustalić, czy były dwa, czy jedno ognisko zakażenia.

– Na razie nie zgłoszono nowych przypadków. Wszystko jest pod kontrolą – powiedziała.Cyryla Staszewska, rzeczniczka prasowa Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu.

Na wszelki wypadek jednak poinformowano o żółtaczce rodziców pozostałych przedszkolaków z placówki na Ratajach, wyjaśniono im też, na jakie objawy powinni zwracać uwagę i że w przypadku jakichkolwiek podejrzeń natychmiast udać się do lekarza.

Sanepid poinstruował też wychowawczynie w przedszkolu, by pilnowały myci rąk dzieci po każdym wyjściu z toalety oraz sprawdzały, czy wszystkie powierzchnie, których dotykają, są odpowiednio często myte i dezynfekowane.

Wirusowe zapalenie wątroby typu A to najlżejsza odmiana żółtaczki. Zwana jest też „chorobą brudnych rąk”, bo pojawia się wtedy, gdy zasady higieny – na przykład mycie rąk po wyjściu z toalety – nie są przestrzegane.

PSSE, el

Leszno: Powstaje 20-kilometrowy płot we Włoszakowicach. Wszystko przez ASF

0
Płot ma oddzielić Wielkopolskę od województwa lubuskiego, w którym znaleziono ponad 20 dzików padłych z powodu afrykańskiego pomoru świń. Będzie monitorowany i pilnowany..

Ogrodzenie jest budowane w lesie w nadleśnictwie Włoszakowice. Ma być gotowy już jutro, bo prace toczą się w kilku miejscach na raz. Robota idzie szybko, bo konstrukcja jest prosta: na sosnowych słupach jest rozpinana siatka umocniona dodatkowymi belkami.

To kolejny taki płot – 40 km ogrodzenia stoi już w w leśnictwie Sława Śląska. Wkrótce powstaną też kolejne odcinki, które muszą powstawać bardzo szybko, jeśli mają stanowić realną przeszkodę w rozprzestrzenianiu choroby. Wszystkie odcinki płotu będą monitorowane.

Jak informuje Radio Poznań, przebieg płotu jest uzgodniony z wojewódzką lekarz weterynarii w Zielonej Górze.

Radio Poznań, el

Międzychód: Dżentelmen okłamał policję, by chronić kobietę

0
Mieszkaniec Międzychodu powiedział policjantom, że to on był sprawcą kolizji, by ochronić kobietę, bo tak naprawdę to ona była jej sprawczynią. Jednak gdy policjanci zagrozili mu mandatem – przyznał się do wszystkiego.

27 listopada policjanci z Międzychodu otrzymali zgłoszenie o kolizji drogowej. Na ulicy 17 Stycznia kierowca renault uderzył w zaparkowanego peugeota. Mężczyzna siedzący za kierownicą renault przyznał, że jechał za szybko, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w inne zaparkowane auto. Policjanci przyjęli jego tłumaczenie i po wykonaniu czynności oznajmili mu, że zostanie ukarany mandatem karnym.

I wtedy, słysząc o mandacie, rzekomy kierowca zmienił zeznania. Okazało się, że pojazdem nie kierował on tylko jadąca z nim kobieta. Nie powiedział prawdy, ponieważ chciał w ten sposób ochronić ją przed konsekwencjami prawnymi. Kobieta nie posiadała bowiem uprawnień do kierowania pojazdami, a na dodatek badanie alkomatem wykazało obecność 2 promili alkoholu w wydychanym powietrzu…

Policjanci zabezpieczyli dowody świadczące o tym, że to właśnie kobieta siedziała za kierownicą feralnego wieczoru. Teraz czeka ją rozprawa w sądzie i grzywna. Kierowca za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości karany jest zakazem prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata oraz grzywną w wysokości min. 5 tys. zł dla osoby, która pierwszy raz jechała w stanie nietrzeźwości oraz min. 10 tys. zł dla osób za ponowne prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

KWP, el

Poznań: Bezpieczeństwo, infrastruktura i kwestie społeczne – priorytety nowego wojewody

0
Takie właśnie priorytety ma Łukasz Mikołajczyk, nowy wojewoda wielkopolski. Zapowiada też, że zamierza często jeździć w teren i dobrze go poznać. Bo Wielkopolska to nie tylko Poznań.

Jak wyjaśnił podczas wizyty w Radio Poznań, jego program działania będzie się opierał własnie na tych trzech filarach: programach społecznych rządu Prawa i Sprawiedliwości, bezpieczeństwie i infrastrukturze.

Nowego wojewodę wprowadził w urzędowe sekrety jego poprzednik, obecnie poseł – Zbigniew Hoffmann. Ale Łukasz Mikołajczyk jeszcze nawet nie bardzo miał czas usiąść za biurkiem, bo od razu miał mnóstwo bieżących spraw do załatwienia, a później wyjechał do pożaru w Turku.
Zresztą akurat taki model postępowania zgadza się z jego rozumieniem pracy wojewody: Łukasz Mikołajczyk zamierza jeździć po regionie, być blisko ludzi, poznawać ich problemy i wiedzieć, co się dzieje w każdym zakątku Wielkopolski. Dopiero wtedy będzie mógł z pełnym przekonaniem powiedzieć, że jest rzeczywiście przedstawicielem rządu w terenie oraz oczami i uszami premiera Morawieckiego w regionie.

Jednym z pierwszych działań nowego wojewody, poza wdrażaniem programów społecznych rządu PiS, jest budowanie bezpieczeństwa poprzez poprawę infrastruktury, zarządzania kryzysowego oraz zdiagnozowanie zagrożeń. Wojewoda zamierza powołać zespół bezpieczeństwa dzieci i młodzieży zajmujący się tak bezpieczeństwem fizycznym, jak i tym w sieci.

Łukasz Mikołajczyk na razie nie planuje zmian personalnych w urzędzie wojewódzkim, bo o ile może ocenić na tak wczesnym etapie, wszyscy pracują solidnie i rzetelnie. Kwestią otwartą są zastępcy – być może będzie ich dwóch, w końcu Wielkopolska to duży region. Wśród kandydatów pojawia się nazwisko wiceburmistrza Łukasza Malczewskiego z Margonina, jednak wojewoda nie chce mówić, czy wiceburmistrz ma szansę zostać wicewojewodą, tak samo jak o tym, czy stanowisko zachowa obecna wicewojewoda Aneta Niestrawska. Na takie rozmowy jest jego zdaniem jeszcze za wcześnie.

W przyszłym tygodniu wojewoda spotka się m.in. z marszałkiem województwa Wielkopolskiego Markiem Woźniakiem i to również jest dla niego niezwykle ważne, ponieważ – jak zapowiedział – dialog jest dla niego najważniejszy. Dlatego zamierza spotykać się z każdym, nie wykluczając przedstawicieli innych opcji politycznych. Także Jacka Jaśkowiaka, jeśli zechce porozmawiać. Wojewoda uważa, że z każdym da się znaleźć jakąś nić porozumienia.

Radio Poznań, el

Poznań: Uderzył kobietę 50 razy (!) kamieniem w głowę. Oskarżony o usiłowanie zabójstwa

0
Śledczy początkowo oskarżyli Patryka K. o usiłowanie dokonania rozboju i spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Jednak biegła zeznająca w procesie nie miała wątpliwości, że rany mogły się skończyć śmiercią kobiety.

Patryk K. zadał kobiecie ponad 50 ciosów kamieniem w głowę, a każdy z nich mógł się okazać śmiertelny, jak tego dowodzą obrażenia ekspedientki.

W czwartek odbyła się druga rozprawa ww procesie Patryka K. Przypomnijmy: mężczyzna 6 maja tego roku podjechał rowerem przed sklep przy ul. Jaśkowiaka na Morasku, zaczekał, aż nikogo nie będzie w placówce, wszedł do środka i zaatakował sprzedawczynię, zadając jej ponad 50 ciosów kamieniem, po czym uciekła na rowerze. Mężczyznę zatrzymali mieszkańcy jeszcze przed przyjazdem policji.

Ekspedientka trafiła do szpitala z licznymi obrażenia głowy, na szczęście jej życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Jednak zdaniem biegłej Natalii M. zeznającej podczas dzisiejszej rozprawy nie ulega wątpliwości, że uderzenia w głowę naraziły jej życie lub zdrowie. Kobieta doznała wstrząśnienia mózgu, ran tłuczonych głowy i klatki piersiowej, a każda z nich mogła okazać się śmiertelna.

Dlatego prokuratura zdecydowała się zmienić zarzuty, jak podaje „Głos Wielkopolski”. Początkowo Patryk K. został oskarżony o rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, spowodowania uszczerbku na zdrowiu na okres poniżej 7 dni – oraz narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Prokuratorzy uznali, że głównym motywem działania Patryka K. była kradzież pieniędzy, z pomocą których chciał rozwiązać swoje problemy finansowe, a nie zabójstwo sprzedawczyni. Zeznania biegłej sprawiły, że kwalifikacja czynu została zmieniona na usiłowanie zabójstwa.

Głos Wielkopolski, el

Lech Poznań: pozostać na zwycięskiej ścieżce

0
Lech Poznań zmierzy się w piątkowy wieczór z rewelacją ostatnich tygodni PKO Ekstraklasy, czyli Wisłą Płock prowadzoną przez Radosława Sobolewskiego. „Nafciarze” w ostatnich trzech meczach nie wygrali, to jednak nadal zajmują wyższe miejsce w tabeli od poznańskiej drużyny, bo szóste. Podopieczni Dariusza Żurawia są w tym momencie klasyfikowani na miejscu dziewiątym.

W zeszłym tygodniu „Kolejorz” wreszcie wygrał w lidze, wreszcie na własnym boisku, kiedy to pokonał obecnego mistrza Polski, Piasta Gliwice dość przekonująco przewagą trzech goli. Nie było to doskonałe spotkanie w wykonaniu poznaniaków, ale dobra forma Tiby czy Gytkjaera wystarczyła, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Pamiętajmy, że w tamtym meczu kontuzjowani zostali podstawowi piłkarze: Kamil Jóźwiak oraz Robert Gumny i prawdopodobnie w jutrzejszym meczu ich nie zobaczymy. O ile ze zdrowiem świeżo upieczonego reprezentanta Polski, czyli Jóźwiaka nie jest źle, to komplikuje się sprawa Roberta Gumnego, a sam trener Żuraw przyznaje, że na ten moment trwają lekarskie konsultacje i nic więcej nie wiemy.

Strzelają mnóstwo bramek ze stałych fragmentów gry i musimy być bardzo uważni. Najlepsze rozwiązanie, to po prostu ich unikać. Bez wątpienia Furman to kluczowa postać zespołu, trener Sobolewski też zmienił jego pozycję, jest bardziej ofensywnym pomocnikiem, niż to miało miejsce podczas meczu w Poznaniu. Poza tym, stałe stałe fragmenty gry w jego wykonaniu są po prostu niesamowite. Sobolewski potrafił z tego elementu zrobić groźną broń. Nie ukrywam, że po czterech potyczkach bez wygranej morale drużyny trochę „siadło”. Piast z kolei przed spotkaniem z nami nie przegrał siedmiu kolejnych meczów. Wszyscy widzieliśmy, jak jedna bramka zmieniła oblicze tego spotkania, z mojej drużyny zeszło też ciśnienie. Ta wygrana dała nam motywacyjnego kopa, widać to po atmosferze na treningach. Zawodnicy są bardziej pewni siebie. Nie ukrywam, że potrzebujemy takiej serii trzech-czterech dobrych meczów. Chcemy dobyć jak najwięcej punktów, tak by mieć dobrą pozycję wyjściową na wiosnę – mówił na konferencji przedmeczowej opiekun „Kolejorza”, Dariusz Żuraw.

W ramach ciekawostki dzisiaj można także wspomnieć o tym, że charakterystyczny taniec kibiców Lecha Poznań, który został zauważony podczas pamiętnych potyczek z Manchesterem City i nazwany „Do the Poznań” został oficjalnie wpisany do słownika języka angielskiego wydawanego przez wydawnictwo Cambridge. Jest to niezwykłe wyróżnienie i świetna promocja klubu, jak i samego miasta w skali Europy. Co prawda, wolelibyśmy, aby w mediach europejskich chwalono Lecha za grę i świetne mecze na arenie międzynarodowej, ale w obecnej sytuacji trzeba zadowolić się każdą miłą informacją.

Wracając do realiów krajowych, w ostatnim meczu z Wisłą Płock Lech bardzo łatwo poradził sobie z rywalami, bo rozgromił ich aż przewagą czterech goli. Po tamtym meczu rozpisywano się, że lechici grają najlepszą i najładniejszą piłkę w PKO Ekstraklasie. Po tamtej wygranej forma „Kolejorza” jednak z meczu na mecz spadała i było już tylko coraz gorzej. Mamy nadzieję, że jutro Lech wygra i będzie można z nadzieją patrzeć na dalszą część sezonu. Rozpoczęła się już runda rewanżowa i wypadałoby łapać coraz więcej punktów, by nie drżeć pod koniec sezonu o topową ósemkę, bo o podium na razie nie ma co wspominać.

Poznań: Wypadek na skrzyżowaniu al Wielkopolskiej i Pułaskiego. Kierowcy stoją w korkach!

0
Około godziny 16 na ulicy Pułaskiego u wylotu al. Wielkopolskiej zderzyły się dwa samochody. Wypadek o tej porze dnia spowodował ogromne korki w całej okolicy.

Na skrzyżowaniu pracują strażacy, jest też pogotowie ratunkowe, by udzielić pomocy ofiarom wypadku. Skrzyżowanie jest zablokowane i będzie jeszcze przez przynajmniej godzinę, więc kto może, niech lepiej skorzysta z innej drogi.

el

Poznań: Potrącona 8-latka nie żyje. Przechodziła na zielonym świetle?

0
Niestety, reanimacja zakończyła się niepowodzeniem i 8-letnia dziewczynka, która została potrącona przez samochód, zmarła.

Do wypadku doszło przed godz. 16 na skrzyżowaniu ulic Opolskiej i Jesionowej na poznańskim Świerczewie. Wiadomo, że do potrącenia doszło na przejściu dla pieszych. Szczegóły sprawy obecnie ustala policja oraz prokurator, który już pojawił się na miejscu.

Profil „Motosygnały” na twitterze informuje, że według świadków dziecko, które przechodziło przez pasy z matką, miało zielone światło. Kobieta zdążyła „uskoczyć” przed samochodem, ale jej córka nie miała tyle szczęścia i została wciągnięta pod auto.

Do sprawy będziemy wracać.

Źródło: twitter

Ciasta na Święta – jakie przysmaki powinny pojawić się na wigilijnym stole?

0
Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. A wraz z nimi sezon przygotowań do spotkań w gronie najbliższych, zarówno w czasie wigilii, jak i innych dni świątecznych.

Nieodłącznym elementem takich przyjęć są wypieki, których nie może zabraknąć na stole. Jakie ciasta tradycyjnie towarzyszą Polakom w czasie Świąt?

Makowiec

Myślisz – Wigilia, mówisz – makowiec? Nie jesteś jedyny – makowiec to jedno z najpopularniejszych bożonarodzeniowych ciast. Strucla z makiem, makownik, makowiec, ten przysmak funkcjonuje pod kilkoma nazwami. Niezmienny jest natomiast jego skład. Wyjątkowy deser tworzą: mak, bakalie (m.in. rodzynki, skórka pomarańczowa i orzechy), ciasto oraz takie dodatki jak miód czy delikatny lukier.

Kiedyś wierzono, że zjedzenie tego ciasta w wigilię przynosi szczęście na cały rok. Wieki temu, gdy dzień ten pełnił funkcję wieczerzy zadusznej, uważano, że mak może umożliwić kontakt z duszami zmarłych.

Największym zainteresowaniem cieszy się makowiec w wersji zawijanej, czyli jako rolada.

Piernik

W wielu domach nie zabraknie również piernika. To intensywnie korzenne ciasto zdecydowanie częściej występuje w formie ciasteczek, czyli mających stałe grono swoich odbiorców pierniczków, jednak na Boże Narodzenie często piecze się je w większej formie.

Nazwa piernik pochodzi od staropolskiego słowa „pierny” i związana jest właśnie z licznymi przyprawami, wchodzącymi w skład tego wypieku. Nie brakuje w nim goździków, cynamonu, kardamonu czy imbiru.

Do pierników dodaje się również miód oraz mieszankę mąki pszennej i żytniej. Często można spotkać również smakołyki, które przełożono powidłami, przeważnie tymi śliwkowymi.

Keks

Do tradycyjnych ciast na Święta bez wątpienia zalicza się również keksa. Przyjęło się, że pierwsze słodkości tego typu pojawiły się już w czasach rzymskich i znajdowały się w nich winogrona.

Keks, który pojawia się na wigilijnych stołach, zawiera bakalie takie jak rodzynki, suszona żurawina, daktyle, morele, figi, kandyzowane owoce czy migdały i mieszanki różnych odmian orzechów.

Keks słynie z tego, że długo zachowuje świeżość, więc idealnie sprawdza się również jako deser na poświąteczne dni.

Sernik i inne propozycje

Oprócz wspomnianych ciast na polskich stołach często pojawiają się również serniki (np. złota rosa czy seromakowiec), ale coraz więcej osób przygotowuje lub zamawia w cukierniach takich jak https://www.kandulski.pl/produkty/torty-tradycyjne torty, które sprawdzają się przy większej liczbie świętujących osób. Polacy stawiają również na tarty czy muffinki, ale kanon składający się ze wspominanych trzech ciast – makowca, keksa i piernika – pozostaje od dekad niezmienny.

Artykuł sponsorowany

Poznań: 8-latka potrącona przez samochód. Trwa reanimacja

0
Przy szkole na ulicy Opolskiej w Poznaniu, samochód potrącił 8-letnią dziewczynkę. Obecnie trwa reanimacja.

Do wypadku miało dojść w oznakowanym miejscu. Szczegóły na chwilę obecną nie są znane. Będą je ustalali policjanci.

Jacek Jaśkowiak: „Nie toleruję standardów pisowskich”

0
Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, startujący w prawyborach Platformy Obywatelskiej udzielił kolejnego wywiadu.

Tym razem Jaśkowiak zdecydował się na rozmowę z gazetaprawna.pl. Prezydent Poznania w niej, kolejny raz zdaje się stopniowo próbować uciekać od radykalizmu. Zapytany o swoje wypowiedzi dotyczące związków partnerskich z początku kampani w prawyborach, które mogły zniechęcić do niego część konserwatywną PO, Jaśkowiak starał się być bardziej dyplomatyczny, podkreślając, że obecnie to tylko rozważania hipotetyczne, a decydujący głos i tak będzie miał w tej sprawie parlament.

Wywiad ukazał się po serii komentarzy części polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy publicznie podkreślali, że Jacek Jaśkowiak jest politykiem zbyt lewicowym jak na standardy PO, co mogło mieć jakiś wpływ na postawę prezydenta Poznania.

Katarzyna Lubnauer: Prezydent Jacek Jaśkowiak chyba pomylił prawybory

W rozmowie Jaśkowiak podkreśla, że będzie twardo się sprzeciwiał łamaniu Konstytucji oraz wykorzystywaniu mediów publicznych do walki z opozycją. Jednocześnie przypomina, że jako prezydent stolicy Wielkopolski nie miał problemów ze znalezieniem wspólnego języka, nawet z przedstawicielami Kościoła, czego przykładem ma być kilka udanych wymian gruntów.

Zapytany o swoje atuty, Jacek Jaśkowiak podkreślił m.in. niezależność od własnej partii co objawiało się m.in. tym, że za jego rządów do Poznania nie przyjeżdżali działacze ugrupowania prosząc o posady dla swoich ludzi w miejskich spółkach. – Nie toleruję standardów pisowskich – zdradził Jaśkowiak.

Źródło: gazetaprawna.pl (Dziennik Gazeta Prawna)

Artvark Saxophone Quartet na pierwszym koncercie w Polsce

0
Artvark Saxophone Quartet – holenderski quartet saksofonowy podróżujący po świecie ze swoją piękną i oryginalną muzyką. Cztery saksofony dają wielkie możliwości aranżacyjne. Muzycy grających na nich to czterej instrumentaliści o wyjątkowych i wyrazistych osobowościach.

Muzyka tworzona przez kwartet to oryginalna muzyka łącząca różne style, od jazzu po blues. Muzyka nieudziwniona, można z łatwością zauważyć, że muzycy bawią się tym co robią. Przygotowują improwizacje doskonale łączące różne style muzyczne, pięknie się przeplatające.

Artvark często brał i bierze udział w międzynarodowych festiwalach muzycznych w Europie i poza nią. Wcześniej współpracowali często z wybitnymi muzykami świata zarówno jako muzycy sesyjni, jak i na scenach koncertowych i teatralnych. Od 2017 roku jako kwartet Artvark wydali własną płytę, Z tym materiałem jeżdżą po europie koncertując. Koncert w Klubie Blue Note w Poznaniu był ich pierwszym występem w naszym kraju. Wcześniej jedynie Peter Broekhuizen miał okazję odwiedzić nasz kraj, ale było to już sporo czasu temu. Trzy koncerty w Polsce są owocem współpracy kwartetu z Wojciechem Justyną.

Aktualnie saksofoniści z Artvark uczestniczą w dwóch projektach muzycznych holendersko – brytyjskich, w tym jeden z nich dotyczy współpracy z innym kwartetem saksofonowym – razem osiem tych pięknie brzmiących instrumentów.

Wystąpili: Rolf Delfos – saksofon altowy, Bart Wirtz – saksofon altowy, Mete Erker – saksofon tenorowy, Peter Broekhuizen – saksofon barytonowy

Konin. Zabójstwo Adama C. Żadna z kamer nie uchwyciła momentu strzału?

0
Trzy kamery miały nagrać uciekające przed policjantem Adama C. Żadna natomiast nie zarejestrowała kluczowego momentu.

Przypomnijmy – 14 listopada Adam C. został zastrzelony na jednym z osiedli w Koninie przez funkcjonariusza policji. Mężczyzna chwilę wcześniej widząc zbliżający się patrol zaczął uciekać. Jeden z funkcjonariuszy pobiegł za nim i tutaj wersje są różne… Wiadomo, że padł strzał, a Adam C. nie żyje.

Sprawa od początku budzi bardzo duże emocje w Koninie i co chwilę pojawiają się kolejne wersje wydarzeń. Pierwsza z nich zakładała, że Adam C. mógł być zamieszany w handel narkotykami. Tuż przed ucieczką 21-latek rozmawiał z dwójką 15-latków. Już po jego śmieci znaleziono natomiast przy nim woreczek z białym proszkiem, który okazał się być pochodną amfetaminy.

Konin: Proszkiem znalezionym przy Adamie C. była pochodna amfetaminy

Następnie w śledztwie pojawiła się wersja, że Adam C. dwójce 15-latków sprzedał atomizer do e-papierosa. To początkowo mocno kolidowało z wersją o handlowaniu narkotykami. Pozornie – Główny Inspektorat Sanitarny poinformował kilka dni temu, że młodzież używa e-papierosów do zażywania narkotyków.

Cytowany przez TVN24 anonimowo jeden z policjantów przyznaje, że dwójka funkcjonariuszy widząc Adama C. z 15-latkami uznała, że jest prawdopodobnie świadkami handlu narkotykami. Dziennikarzom telewizji udało się również ustalić, że sam pościg jednego z policjantów za Adamem C. udało się zarejestrować na trzech kamerach. Na filmie widać jak policjant w biegu wyciąga broń i ją przeładowuje. Samego strzału nie udało się nagrać.

Pogrzeb Adama C. odbył się tydzień temu. Policjant, który postrzelił chłopaka przebywa w szpitalu – jego stan nie pozwala na przesłuchanie go.

Źródło: TVN24

Poznań: Przebudowa Rynku Łazarskiego będzie możliwa? „Inwestycja jest gotowa do realizacji”

0
Po trzech nieudanych przetargach, które nie pozwoliły wyłonić wykonawcy Rynku Łazarskiego, miasto spróbuje znaleźć dodatkowe pieniądze na inwestycję.

W tym celu prezydent Poznania zwróci się do radnych miejskich o wyrażenie zgody na dokonanie przesunięć w budżecie, które pozwolą zrealizować inwestycję. Środki mają pochodzić z rezerwy inwestycyjnej. – Przebudowa Rynku Łazarskiego jest długo oczekiwanym przedsięwzięciem rewitalizacyjnym dla mieszkańców Łazarza i kupców. Inwestycja jest gotowa do realizacji, a dzięki skróceniu czasu przebudowy modernizacja Rynku Łazarskiego zakończy się latem 2021 roku – tłumaczy Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

W ostatnim przetargu do miasta wpłynęły trzy oferty od firm zainteresowanych inwestycję. Wszystkie przekraczały jednak przewidziany budżet na budowę rynku. Warto dodać, że był to trzeci przetarg, który nie pozwolił na wyłonienie wykonawcy. W pierwszym nie wpłynęła żadna oferta, a w drugim potencjalny wykonawca również przekroczył budżet przewidziany na inwestycję.

Przed trzecim przetargiem miało być łatwiej, ponieważ miasto zmieniło nieco założenia, m.in. decydując się na przeniesienie podczas prac, rynku w inne miejsce (co nie podoba się mieszkańcom). I to nie pomogło znaleźć wykonawcy, który byłby w stanie zrealizować inwestycję w zaproponowanej przez miasto cenie.

W tej sytuacji miasto zdecydowało się poszukać dodatkowych środków na inwestycję. Jeżeli radni miejscy zgodzą się na przesunięcie środków, przebudowa Rynku Łazarskiego będzie mogła w końcu się rozpocząć. 

Warto sobie przypomnieć pierwsze informacje o planowanej inwestycji.

Rynek Łazarski całkowicie zmieni swoje oblicze

 

 

Poznań: Tygrysy opuszczą poznańskie zoo. „Będziemy płakać z tęsknoty”

0
Piątka tygrysów w niedzielę opuści Poznań. Zoo udało się załatwić wszystkie formalności i zwierzęta mogą udać się do Hiszpani.

Przypomnijmy – zwierzęta trafiły do stolicy Wielkopolski z granicy Polski z Białorusią. Znalazły się tam, kiedy były transportowane do jednego z cyrków w Rosji. Z przyczyn formalnych zwierzęta utknęły na granicy w nieodpowiednich warunkach. Na pomoc im ruszyli pracownicy zoo z Poznania.

Poznań: Tygrysy z zoo powoli wracają do formy. „Potrzebują ruchu i odpowiedniego żywienia”

Od tego czasu działo się wiele. Zwierzęta były w bardzo złym stanie i zoo długo walczyło o to, żeby mogły wrócić do pełnej sprawności. Niestety, nie za każdym razem to się udało – dwa tygrysy ciągle znajdują się w złym stanie i to właśnie one mają zostać w stolicy Wielkopolski na stałe.

Pozostałe pięć zwierząt w niedzielę opuści Poznań. – Wszystkie dokumenty załatwione, wszystkie przeszkody pokonane. Z wynędzniałych, wyniszczonych, odwodnionych kotów, w których oczach była już śmierć, wyciągnęliśmy tygrysy. Teraz jest w nich gniew i siła – poinformowało poznańskie zoo.

Zwierzęta w podróż do Hiszpanii wyruszą w niedzielę z rana. Towarzyszyć będą im specjaliści oraz weterynarz. Tygrysy będą podczas drogi odpowiednio karmione oraz nawadniane. – A my osiwiejemy ze stresu, będziemy płakać z tęsknoty, a potem z radości, gdy dotrą do raju i zaadaptują się – podsumowują pracownicy zoo.