Strona główna Blog Strona 2046

Wągrowiec: Sędzia podejrzany o jazdę pod wpływem alkoholu został zawieszony

0
Taką decyzję podjął prezes Sądu Rejonowego w Wągrowcu, mimo że postępowanie w tej sprawie jeszcze trwa. Prezes uznał jednak, że wymaga tego dobro i wiarygodność sądu.

Przypomnijmy: 25 listopada pracownik jednej ze stacji benzynowych w Wągrowcu poinformował policję, że na stację podjechał samochodem mężczyzna, który jego zdaniem był pijany. Policja sprawdziła monitoring stacji i zidentyfikowała bez trudu wskazanego mężczyznę, ponieważ okazał się nim jeden z sędziów sądu w Wągrowcu.

Policjanci z prokuratorem pojechali do domu sędziego i tam pod ich nadzorem została pobrana mu krew do badań. Zachowanie mężczyzny nie pozostawiało wątpliwości co do tego, że był pijany, jednak było to już kilka godzin po zgłoszeniu przez pracownika stacji.

Retrospektywne wyniki badań krwi jeszcze nie nadeszły, jak podaje Radio Poznań, jednak Daniel Jurkiewicz, prezes sądu, podjął decyzję o zawieszeniu sędziego na miesiąc. Uznał, że powaga i wiarygodność sądu tego wymaga. Prezes powiadomił też o sprawie sąd dyscyplinarny.

Jeśli retrospektywne wyniki badania krwi potwierdzą, że sędzia był pijany w czasie prowadzenia samochodu, wówczas prokuratura wystąpi o uchylenie mu immunitetu, a później postawi mu zarzuty.

Radio Poznań, el

Policjanci wywieźli mężczyznę do lasu i zostawili. Nie żyje

0
Odbyła się kolejna rozprawa w sprawie dwójki byłych policjantów z Pobiedzisk, którzy zostawili w lesie pijanego mężczyznę. Mężczyzna został znaleziony martwy.

Przypomnijmy: w maju 2018 roku policja z Pobiedzisk otrzymała zgłoszenie o pijanym mężczyźnie, który leżał nieprzytomny na ulicy Poznańskiej. Na miejsce pojechał patrol policji złożony z policjanta i policjantki, który zamiast wezwać pogotowie do nieprzytomnego mężczyzny – wywiózł go do lasu i tam zostawił. Nieprzytomny mężczyzna – jak się później okazało, 36-letni Piotr M. – zmarł w lesie. Bezpośrednim powodem śmierci był – jak wykazała sekcja zwłok – krwotok wewnątrzczaszkowy.

Gdy sprawa wyszła na jaw, oboje policjanci zostali natychmiast zwolnieni ze służby. Prokuratura przedstawiła im zarzuty niedopełnienia obowiązków i nieudzielenia pomocy oraz narażenia mężczyzny na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Pierwsza rozprawa odbyła się 9 września, jak o tym informowaliśmy.

Podczas kolejnej, 2 grudnia, zeznawali świadkowie, między innymi matka ofiary, jego dziewczyna i komendant posterunku w Pobiedziskach, jak informuje „Głos Wielkopolski”. Matka opowiadała o synu jako o spokojnym, opiekuńczym człowieku, który jednak miał problem z alkoholem od mniej więcej trzech lat. Feralnego dnia miał wyjść tylko po papierosy, więc gdy długo nie wracał, matka zaczęła się niepokoić. Próbowała się dowiedzieć, czy nie miał wypadku, ale na pogotowiu nie mieli zgłoszenia w jego sprawie. Poszła też na policję, ale posterunek był zamknięty. Dopiero dzień później o śmierci syna powiadomił ją policjant – ten sam, który zostawił jej syna pijanego w lesie. Kobieta oskarżyła też policjanta o zamordowanie jej syna – jak twierdzi, na ciele zmarłego były liczne obrażenia i ślady pobicia.

Komendant komisariatu w Pobiedziskach potwierdził wersję o pobiciu, choć jego sprawcami, jak zeznał, nie byli policjanci. Przypomniał, że zeznali, jak z miejsca, gdzie leżał nieprzytomny Piotr M. oddalał się nieznany mężczyzna. Udziału osób trzecich w śmierci Piotra M. nie wykluczył także biegły badający obrażenia.

Była dziewczyna Piotra M. powiedziała, że mężczyzna zdawał sobie sprawę ze swojego problemu, myślał o terapii. Po alkoholu obrażał matkę, a także ją samą, dlatego nie chciała z nim być, dopóki czegoś z tym nie zrobi.

Kolejną rozprawę zaplanowano na marzec. Byłym policjantom grozi do 5 lat więzienia.

Głos Wielkopolski, el

Gniezno: Kto zadłużył powiat? Kłótnia na sesji

0
Starosta Piotr Gruszczyński twierdzi, że to Prawo i Sprawiedliwość rządzące powiatem przez cztery lata odpowiada za fatalny stan finansów. PiS odpowiada, że to starosta generuje zadłużenie.

Kłótnia rozpoczęła się, gdy starosta stwierdził, że niezbędne są cięcia kosztów i restrukturyzacja wszystkich jednostek powiatowych, bo finanse powiatu są w fatalnym stanie i trzeba mocno zacisnąć pasa. O brak pieniędzy w powiatowej kasie oskarżył poprzednią władzę, czyli PiS, zarzucając partii między innymi to, że zaplanowała rozbudowę powiatowego szpitala, a nie zostawiła na ten cel ani złotówki.

Radni Prawa i Sprawiedliwości, czyli obecna opozycja, twierdzą, że to mistyfikacja, jak podaje Radio Poznań. Powodem kłopotów finansowych powiatu jest bowiem nieumiejętne zarządzanie budżetem przez starostę. Dowodem an to jest fakt, że zadłużenie powiatu wzrosło z 17,5 proc., bo takie było za rządów PiS, do 23 proc. obecnie.

Starosta ripostuje, że powodem wzrostu zadłużenia jest między innymi 45 mln zł, które są potrzebne na rozbudowę szpitala, bo skoro się ją już zaczęło – to trzeba ją skończyć. Natomiast PiS uważa, że sytuacja wcale nie jest taka zła, po prostu starosta za rok zamierza triumfalnie ogłosić, jak to uratował powiat od bankructwa – i po to ta cała mistyfikacja.

Jednak starosta zamierza wprowadzić drastyczne oszczędności w budżecie, znaleźć przynajmniej cześć pieniędzy na szpital i inne działania, które musza być kontynuowane. niestety, stanie się to kosztem wielu innych, które będą sobie musiały poradzić ze znacznie mniejszymi pieniędzmi.

Radio Poznań, el

Kalisz: Policja zatrzymała „specjalistę” od kradzieży z włamaniem

0
Osiem kradzieży z włamaniem – tyle najprawdopodobniej ma na sumieniu 38-latem zatrzymany przez kaliskich policjantów. Mężczyzna „specjalizował się” we włamaniach do pojazdów.

Do pierwszej kradzieży z włamaniem doszło 13 listopada b.r. Sprawca włamał się do samochodu skąd zabrał m.in. rejestrator samochodowy. Pokrzywdzony oszacował straty na kwotę 800 złotych.

Do kolejnego włamania doszło już następnego dnia. I tym razem łupem sprawcy padł rejestrator samochodowy. Właściciel osobowej hondy wycenił straty na kwotę blisko 600 złotych. W przeciągu kilkunastu następnych dni, doszło do kolejnych sześciu tego typu włamań. Z zaparkowanych aut ginęły pozostawione wewnątrz urządzenia elektroniczne. Pokrzywdzeni wycenili straty na łączną kwotę ponad 4 tys. złotych.

Ustaleniem sprawcy przestępstwa zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego. Zebrane przez nich informacje oraz równocześnie powadzone czynności operacyjne doprowadziły do ustalenia i zatrzymania osoby, która miała związek z tymi zdarzeniami. Sprawcą włamań okazał się 38-latek. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem. Za to przestępstwo grozi mu kara 10 lat pozbawienia wolności.

W trakcie przeszukań funkcjonariuszom udało się odzyskać część skradzionych przedmiotów.

Do pierwszej kradzieży z włamaniem doszło 13 listopada b.r. Sprawca włamał się do samochodu skąd zabrał m.in. rejestrator samochodowy. Pokrzywdzony oszacował straty na kwotę 800 złotych.

Do kolejnego włamania doszło już następnego dnia. I tym razem łupem sprawcy padł rejestrator samochodowy. Właściciel osobowej hondy wycenił straty na kwotę blisko 600 złotych. W przeciągu kilkunastu następnych dni, doszło do kolejnych sześciu tego typu włamań. Z zaparkowanych aut ginęły pozostawione wewnątrz urządzenia elektroniczne. Pokrzywdzeni wycenili straty na łączną kwotę ponad 4 tys. złotych.

Ustaleniem sprawcy przestępstwa zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego KM w Kaliszu. Zebrane przez nich informacje oraz równocześnie powadzone czynności operacyjne doprowadziły do ustalenia i zatrzymania osoby, która miała związek z tymi zdarzeniami. Sprawcą włamań okazał się 38-latek. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem. Za to przestępstwo grozi mu kara 10 lat pozbawienia wolności.

W trakcie przeszukań funkcjonariuszom udało się odzyskać część skradzionych przedmiotów.

KWP, el

Poznań: Odnowione chodniki i więcej zieleni w mieście

0
Nowe chodniki, drzewa i zieleń w pasie drogowym – to wynik remontów przy ulicach Jarochowskiego, Podstolińskiej i Chociszewskiego. Odnowiona została również nawierzchnia i pas zieleni wzdłuż ulicy Pilskiej.

Na ulicy Jarochowskiego nowe oblicze zyskał chodnik, który wykonano z równej i estetycznej nawierzchni.,. W związku z tym, że zabezpieczono zieleń przed zniszczeniem przez samochody, zmianie uległa również kwestia parkowania na tej ulicy. W ramach projektu wyremontowano również część ul. Winklera.

Podobne zmiany nastąpiły w przypadku ul. Chociszewskiego w okolicy Szkoły Podstawowej im. Władysława Zamoyskiego. Oprócz naprawy chodnika udało się tam posadzić 15 drzew i różnego rodzaju krzewy. Pasy zieleni zostały uporządkowane i zabezpieczone specjalnymi słupkami.

W tym tygodniu zakończył się również remont chodnika wzdłuż ul. Podstolińskiej, na wysokości ulic Marszałkowskiej i Cześnikowskiej, a także ul. Pilskiej. Do tej pory mieszkańcy przechadzali się po starych, zniszczonych płytach – teraz zastąpiła ją nowa kostka.

Dobiegła końca także naprawa przy ul. Dworskiej. W zeszłym roku remontowany był chodnik znajdujący się po południowej i wschodniej stronie ulicy. Teraz położono 300 metrów bieżących chodnika po stronach północnej i zachodniej. Pomiędzy chodnikiem i trawnikiem został ułożony wyższy krawężnik. Ma zabezpieczać przed zniszczeniem przez parkujące tu nielegalnie samochody.

ZDM, el

Poznań: Świąteczna bimba ponownie wyjedzie na tory!

0
Świąteczny tramwaj ponownie pojawi się na poznańskich torach. Oświetlony lampkami, pachnący piernikami oraz… z Gwiazdorami w środku.

Wyjazd świątecznej bimby na tory to już pewnego rodzaju tradycyja i zostanie ona zachowana w tym roku. Wszyscy poznaniacy będą mogli się przejechać tramwajem w dwie przedświąteczne niedziele: 8 i 15 grudnia w godz. 12-18.

W tym roku pojazdem będzie z pasażerami podróżowała aż dwójka Gwiazdorów! Ten tradycyjnie przebrany na zielono, będzie prowadził pojazd, a „klasyczny” czerwony będzie w tym czasie organizował gry i zabawy dla dzieci jadących bimbą.

Trasa przejazdu świątecznej bimby:

OGRODY – Dąbrowskiego – Fredry – Mielżyńskiego – pl. Wielkopolski – rondo Śródka – Jana Pawła II – Kórnicka – most św. Rocha – Podgórna – pl. Wolności – Fredry – Dąbrowskiego -OGRODY

Dodatkowa linia tramwajowa ma zachęcić mieszkańców do porzucenia samochodów

W Poznaniu pojawi się jeszcze jeden okazjonalny tramwaj – Betlejemska Bimba. Będzie ona woziła w przedświąteczne weekendy mieszkańców miasta na plac Wolności i Stary Rynek gdzie obecnie odbywa się wielki jarmark. Betlejemska Bimba będzie obsługiwana przez historyczny tabor MPK i ma być dodatkową atrakcją dla mieszkańców, a jednocześnie zachętą do porzucenia samochodów tego dnia.

Trasa linii nr 24 (Betlejemska Bimba):

OGRODY – Dąbrowskiego – Kraszewskiego – Zwierzyniecka – Święty Marcin – Marcinkowskiego – Podgórna – Strzelecka – Królowej Jadwigi – Jana Pawła II – Kórnicka – Dowbora Muśnickiego – Podgórna – Plac Wolności – Fredry – Dąbrowskiego – OGRODY

Zobacz też:

Poznań: Na Betlejem najlepiej dojechać tramwajem, ale poznaniacy wolą auta

MPK / op. AS

Ostrzeżenie IMGW. W nocy mogą się pojawić marznące opady!

0
IMGW wydał kolejne ostrzeżenie przed nadchodzącymi marznącymi opadami, które mogą się pojawić w nocy. Na drogach może się zrobić ślisko.

Ostrzeżenie jest bliźniaczo podobne do tego wydanego wczoraj. Warto przypomnieć, że się ono sprawdziło i dzisiaj jazda w wielu miejscach Wielkopolski nie należała do łatwych.

Dzisiejsze ostrzeżenie zostało wydane dla połowy województwa i jest pierwszego stopnia, co oznacza, że „przewiduje się warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia”.

Ostrzeżenie zostało wydane dla powiatów: złotowskiego, pilskiego, chodzieskiego, wągrowieckiego, obornickiego, poznańskiego (i Poznania), gnieźnieńskiego, śremskiego, średzkiego, wrzesińskiego, słupeckiego, konińskiego (i Konina), kolskiego, tureckiego, kaliskiego (oraz Kalisza), pleszewskiego, jarocińskiego, ostrowskiego, ostrzeszowskiego oraz kępińskiego.

https://www.facebook.com/IMGWmeteo/posts/2718510671548671

Jarocin: Pijany Ukrainiec uciekał przed policją. „Jakby nie widział umundurowanych policjantów”

0
Do 5 lat w więzienia grozi mężczyźnie, który postanowił uciekać przed policyjną kontrolą. Jak się okazało było to spowodowane alkoholem.

Do kontroli doszło w niedzielę na DK12. – Mundurowi podjęli próbę zatrzymania jadącego całą szerokością drogi pojazdu. Jednak jego kierowca zachował się tak, jakby nie widział umundurowanych policjantów, przejechał obok nich gwałtownie przyspieszając. Takie zachowanie wzbudziło podejrzenia policjantów, że kierujący może być pod wpływem alkoholu – tłumaczy Agnieszka Zaworska z wielkopolskiej policji.

Dalej rozegrały się sceny niczym z filmów sensacyjnych. Policjanci ruszyli w pościg, ale uciekinier nie zamierzał łatwo się poddać i próbował uniemożliwić wyprzedzenie swojego samochodu, zajeżdżając policjantom drogę. Mundurowym udało się go jednak wyprzedzić i zmusić do zatrzymania samochodu.

Szybko wydał się powód ucieczki przed policjantami. Badania alkomatem wykazało, że mężczyzna z Ukrainy miał w wydychanym powietrzu 2,4 promila alkoholu. Okazała się też, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. A to nie był koniec… Po sprawdzeniu wyszło na jaw, że przeciwko mężczyźnie prowadzone są w sądzie obecnie dwa postępowania. Powodem jest… jazda po alkoholu.

Ukrainiec usłyszał już dwa zarzuty: kierowania pod wpływem alkoholu oraz niezatrzymania się do kontroli policji i ucieczkę. Grozi mu do pięciu lat więzienia.

Gdzie kupić i czym się kierować przy wyborze części do Deutz Fahr?

0
Znalezienie miejsca, z którego nabędziemy oryginalne i niezniszczone części Deutz Fahr jest dosyć trudne.

Wiąże się z tym przede wszystkim fakt, że ciągniki tej niemieckiej marki nie są aż tak popularne, jak na przykład urządzenia New Holland, John Deere, Zetor, czy Ursus.

Części deut fahr

Znalezienie miejsca, z którego nabędziemy oryginalne i niezniszczone części Deutz Fahr jest dosyć trudne. Wiąże się z tym przede wszystkim fakt, że ciągniki tej niemieckiej marki nie są aż tak popularne, jak na przykład urządzenia New Holland, John Deere, Zetor, czy Ursus. Ograniczona ilość serwisów w Polsce oraz wysokie ceny sprawiają, że wielu z nas ma problem ze znalezieniem odpowiednich elementów wyposażenia czy podzespołów silnikowych.

Aby ułatwić wam wybór i podpowiedzieć gdzie kupić części Deutz Fahr, przygotowaliśmy dla was kilka pomysłów, która pomogą wam w znalezieniu odpowiednich części do waszego ciągnika. Oprócz tego, zwrócimy również uwagę na to czym się kierować przy kupnie oraz z jakich stron czy od jakich osób części nie kupować.

Gdzie kupić części Deutz Fahr?

Oczywistym wyborem byłoby udanie się do autoryzowanego serwisu firmy Deutz Fahr. Niestety, w całej Polsce znajdziemy jedynie 30 punktów ASO, które oferują nam oryginalne i sprawdzone części. Oprócz małej dostępności, warto również pamiętać o bardzo wysokich cenach.

Innym wyborem byłoby zakupienie części używanych od firm oferujących części zamienne bądź używane części oryginalne. Jest to prawdopodobnie jedno z najlepszych rozwiązań, gdyż oprócz pewnego źródła oraz gwarancji jakości i działającej części, otrzymujemy również mniejszą cenę. Istnieje wiele stron internetowych, które wyróżniają się bardzo przejrzystym designem oraz wieloma certyfikatami potwierdzającymi rzetelność oraz wysoką jakość oferowanych usług.

Innym rozwiązaniem będzie zakup używanych części od osób prywatnych. Jest to prawdopodobnie najtańsze, aczkolwiek dosyć ryzykowne rozwiązanie. Z tego powodu jedynie w przypadku, kiedy nie znajdziemy części do ciągników Deutz Fahr na żadnej innej stronie i nie planujemy odwiedzać ASO, taka opcja będzie odpowiednia.

Od kogo nie kupować podzespołów niemieckiej marki ciągników?

Przede wszystkim powinniśmy unikać kupowania części używanych, szczególnie osprzętu silnika. Nigdy nie wiemy do końca w jakim stanie są przeglądane produkty i jak długo nam posłużą. Z tego względu, jeśli nie możemy pozwolić sobie na nowe, oryginalne części, to lepiej wybrać zamienniki.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze części?

Jeżeli przeglądamy stronę z zamiennikami, to należy najpierw upewnić się, że wybrany przez nas model posiada identyczne parametry, co oryginalna część. Tylko wtedy będziemy mieć pewność, że będzie idealnie kompatybilna i nie przysporzy problemów. Oprócz tego, warto również uwzględnić cenę. Z pewnością na rynku znajdziemy wiele różnych firm, które oferują nam alternatywne części. Dodatkowo skorzystajmy z opinie innych użytkowników. Mogą nam one dodatkowo pomóc w ocenie i sprawdzimy czy interesujący nas zamiennik okaże się dobrym wyborem.

Jeżeli szukasz części do ciągników Deutz Fahr zawsze wart sprawdzić aktualną ofertę sklepu Agropomoc (pod tym adresem https://www.agropomoc.pl/Kat-52708-Czesci-Deutz-Fahr.html)

Artykuł sponsorowany

Mateusz Morawiecki otrzymał list dotyczący Poznania. „Traktują Poznań jak prowincjonalną stacyjkę”

0
Paweł Sowa, radny miejski, zdecydował się na wysłanie listu do Mateusza Morawieckiego, premiera RP, w którym punktuje wszystkie problemy dworca w Poznaniu.

Radny Sowa z absurdami poznańskiego dworca walczy od lat. Mimo wielu zapewnień władz, zarówno lokalnych jak i centralnych, sytuacja na drugim co do wielkości dworcu w kraju nie uległa poprawie. W związku z tym Sowa postanowił tematem zainteresować Mateusza Morawieckiego, premiera Polski. – „Jako bardzo wysoki rangą urzędnik Państwa Polskiego powinien Pan dogłębnie poznać ogromne problemy drugiej co do znaczenia stacji kolejowej w kraju, której funkcjonowanie ma wpływ na stan kolei w całej Polsce oraz na przewozy międzynarodowe. Dlatego postanowiłem do Pana napisać ten list w formule otwartej. Odbieram w pewnym sensie jako mój obowiązek poinformować Pana o tym, co się dzieje na stacji kolejowej Poznań Główny.” – pisze w liście Sowa.

Radny Poznania opisuje stan dworca w stolicy Wielkopolski jako tragiczny. – „Stacja jest na granicy przepustowości, niewydolna komunikacyjnie, niewygodna dla pasażerów, stanowi „piętę achillesową” systemu kolejowego całej zachodniej Polski.” – podsumowuje Sowa i dodaje: – „Nie ma żadnej wizji całościowej co do losów Poznania Głównego, brak strategicznego myślenia widoczny jest na każdym kroku. Spółki PKP zachowują się nieodpowiedzialnie, wszyscy mamy wrażenie że traktują Poznań jak prowincjonalną stacyjkę.”

Sowa przypomina Morawieckiemu, że poznański węzeł jest strategiczny dla całej zachodniej Polski. Bez rozwiązania problemów w naszym mieście, kolejne przedsięwzięcia kolejowe nie mają większego sensu. – „Dotychczas oferowano Poznaniowi Głównemu tylko tandetę, prowizorki, bylejakość, brak perspektywicznych rozwiązań i oszukańcze komunikaty” – podsumowuje radny dodając, że miasto potrzebuje pieniędzy na przebudowę obiektu.

Radny opisał w punktach premierowi Polski filary, na których powinien stać dworzec. Koszt ich realizacji szacuje się na 2,2 mld złotych. Więcej o nich można przeczytać tutaj:

Poznań: Chcą „uratować” Dworzec Główny. „Jest obrazem nędzy i rozpaczy”

– „Jako radny Miasta Poznania i jednocześnie mieszkaniec proszę Pana o pomoc. Traktowanie Poznania Głównego przez spółki PKP po macoszemu nie może mieć dalej miejsca. Potrzeba decyzji i pieniędzy. Jestem do Pańskiej dyspozycji zarówno na miejscu w Poznaniu, jak i w przypadku takiej potrzeby w Warszawie czy gdziekolwiek indziej. Moja determinacja sięga zenitu, zamierzam działać na wszelkie możliwe sposoby, by Poznań odzyskał należne miejsce na mapie kolejowej Polski” – podkreślił Sowa.

Konin: Drastyczny wypadek. 22-latek cudem przeżył

0
22-letni mieszkaniec gminy Golin trafił do szpitala po tym jak jego samochód rozbił się na drzewie. Z auta wiele nie pozostało.

Do wypadku doszło z rana, chwilę po godz. 10, w Golinie Kolonii. 22-letni kierowca Audi wypadł z drogi, a następnie rozbił się uderzając w drzewo. Mężczyzna trafił już do szpitala. Wiadomo, że był trzeźwy.

źródło / fot. OSP Golina

Poznań: Protest przed Urzędem Miasta. Nie chcą likwidacji torów łuczniczych

0
Wielopoziomowy parking zamiast torów łuczniczych wywołał zdecydowaną reakcję osób związanych z łucznictwem w Poznaniu. Dzisiaj protestowali przed Urzędem Miasta.

Klub sportowy „Surma” oraz jego tory łucznicze znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie hali Arena, która ma zostać gruntownie przebudowana, żeby móc organizować u siebie znaczące wydarzenia sportowe. Plany są ambitne, a przebudowa miałaby się zakończyć już za dwa lata.

Więcej o planowanej przebudowie Areny można przeczytać tutaj:

Poznań: Wielka przebudowa Areny. „To historyczny punkt na mapie Poznania”

Zgodnie z projektem w sąsiedztwie Areny ma się pojawić m.in. parking podziemny, który docelowo będzie mógł pomieścić nawet 700 samochodów. Zakrojona na tak szeroką skalę przebudowa, najprawdopodobniej będzie się wiązała z koniecznością usunięcia osób, które na tych terenach obecnie przebywają – w tym właśnie klubu łuczniczego „Surma”.

Tory „Surmy” to najstarszy obiekt tego typu w naszym kraju i jednocześnie jedyne pełnowymiarowe tory łucznicze na terenie Poznania. Łucznicy nawet gdyby chcieli się przenieść to obecnie nie mają gdzie. Miasto natomiast jest zdeterminowane, żeby inwestycję przebudowy Areny zrealizować.

Poznań: Łucznicy z „Surmy” zapowiadają protest

Protest przed Urzędem Miasta w Poznaniu

Osoby powiązane z klubem dzisiaj od rana protestowały przed Urzędem Miasta w Poznaniu, w którym odbywała się sesja Rady Miasta. Nie chcą, żeby radni przekazali ich tereny pod budowę nowej hali. Miasto próbowało pójść w tej sprawie na kompromis i zaoferowało łucznikom kilka alternatywnych lokalizacji, gdzie ich tory mogłyby powstać. Ci natomiast wydają się być zdeterminowany, żeby pozostać na Łazarzu.

Modernizacja hali Arena w Poznaniu

Obiekt ma zostać przebudowany do 2022 roku. Po skończonych pracach będzie on mógł pomieścić do 9 tys. osób oraz 700 samochodów w parkingu podziemnym, który również tam powstanie. Prace powinny się rozpocząć już od przyszłego roku. Szacowany koszt inwestycji to ponad 100 milionów złotych.

87-letnia kobieta z zanikami pamięci odnaleziona w Poznaniu. „Wyszła rano z domu i nie wróciła”

0
Starsza kobieta mimo panującego mrozu spacerowała wczoraj po Poznaniu. Jeden z przechodniów na szczęście zgłosił to straży miejskiej.

Ci po przybyciu na miejsce próbowali nawiązać kontakt z 87-letnią kobietą. Nie wiedziała ona jaki mamy dzień, a nawet rok. Na szczęście miała przy sobie telefon komórkowy przez który strażnicy miejscy skontaktowali się z jej rodziną.

– Po rozmowie z synem okazało się, że kobieta wyszła rano z domu i nie wróciła, a cierpi na zaniki pamięci. Rodzina zaginięcie zgłosiła na komisariacie w Czerwonaku, gdzie kobieta mieszka – informują strażnicy miejscy, którzy przewieźli kobietę na komisariat gdzie zostały potwierdzone jej dane oraz fakt, że jest poszukiwana. Następnie szczęśliwie wróciła do domu.

Poznań: Ciężarówka zablokowała torowisko. Tramwaje nie mogą przejechać

0
Na ulicy Dąbrowskiego popsuł się samochód ciężarowy. Miejsce było o tyle niefortunne, że przy okazji zablokował ruch tramwajów.

Informację dostaliśmy od naszej czytelniczki: – Janickiego a Dąbrowskiego popsuł się TIR i zablokował ruch tramwajowy. Pomaga mu koparka, żeby go ściągnąć z torowiska – napisała nam Karolina.

Dyżurny ruchu potwierdza. Informację o problemie MPK otrzymało o godz. 10.30. Piętnaście minut później udało się tak przestawić ciężarówkę, żeby tramwaje w stronę Ogrodów mogły zacząć kursować. W stronę centrum ruch w dalszym ciągu jest zablokowany.

Zablokowana trasa kolejowa Poznań – Szczecin. Duże opóźnienia!

0
Pociągi na trasie Poznań Główny – Szczecin Główny mają znaczne opóźnienia. Wszystko z powodu wypadku do jakiego doszło z rana na torach.

Po godzinie 6 rano jeden z pociągów uderzył w jelenia, który stał na torach. Doprowadziło to do tymczasowego zablokowania torów. Pociągi jadące trasą Szczecin – Poznań mają spore opóźnienia. W tej chwili pociąg ze Szczecina do Warszawy ma aż 226 minut opóźnienia.

Na miejscu są już pracownicy PKP, którzy próbują opanować sytuację. Jeżeli problemy będą się przeciągały, zostanie uruchomiona komunikacja zastępcza.

Zobacz też:

Poznań: Miasto oczekuje wyjaśnień od PKP. „Można było tego uniknąć”

Aktualizacja:

Trasa jest już przejezdna. Pociągi nie mogły nią kursować w sumie przez cztery godziny.

Koniec sezonu dla Roberta Gumnego. Obrońca przeszedł zabieg

0
Robert Gumny w tym sezonie już nie wybiegnie na boisko. Obrońcę czeka minimum sześć miesięcy odpoczynku od piłki nożnej.

Gumny urazu nabawił się podczas meczu z Piastem Gliwice (3:0). Młody obrońca z jego powodu musiał opuścić boisko już w 66′ minucie spotkania. Klub długo nie ogłaszał co konkretnie dolega piłkarzowi, który w tym czasie został wysłany na konsultacje medyczne do Rzymu oraz Zurychu. Okazało się, że konieczny będzie zabieg kolana, podczas którego zostaną uzupełnione ubytki powstałe w wyniku kontuzji. Już wtedy prognozy były mało optymistyczne i zakłady kilka miesięcy przerwy.

Młody piłkarz jest już po zabiegu, który odbył się bez komplikacji. Całość trwała około dwóch godzin. – Uzupełniliśmy ubytek kości chrząstki w stawie kolanowym. Zrobiliśmy to przy użyciu membrany kolagenowej, a także komórek macierzystych szpiku kostnego – wyjaśnia Tomasz Piontek, który stał na czele zespołu operacyjnego.

Najbliższe cztery tygodnie Robert Gumny będzie musiał poruszać się o kulach. Następnie czeka go rehabilitacja. Zacząć biegać powinien za około cztery miesiące. Do piłki będzie mógł wrócić za pół roku.

Lech Poznań / na

Poznań: Bardzo nieprzyjemne warunki do jazdy. Duże korki w mieście!

0
Ostrzeżenie IMGW się potwierdziło i na drogach faktycznie jest ślisko. Kierowcy powinni zachować w takich warunkach szczególną ostrożność.

Na drogach obecnie jest tzw. „szklanka” co przekłada się na wypadki do jakich dochodzi w całej Wielkopolsce. W samym Poznaniu nie jest inaczej – na Podwalu w kierunku Bałtyckiej przewrócił się dostawczak blokując jeden z pasów jezdni.

Źle wygląda sytuacja na Głogowskiej (standardowo) oraz na Drodze Dębińskiej. Korki na tej drugiej są spowodowane nie działającą sygnalizacją na skrzyżowaniu ulic Dolna Wilda i Piastowska, która powoduje, że z Drogi Dębińskiej jest bardzo ciężko wyjechać.

Tradycyjnie pojawiły się też problemy na autostradzie A2. Z Warszawy w stronę Świecka, przed Krzesinami jest zablokowany jeden pas. Korek ma około 3 kilometrów.

zdjęcie ilustracyjne

Szołajdy: Są toksyczne chemikalia – nie ma komu ich usunąć

0
Od kilku miesięcy mieszkańcy miejscowości Szołajdy mieszkają w sąsiedztwie nielegalnego składowiska toksycznych odpadów. I wszystko wskazuje na to, że sytuacja jeszcze długo się nie zmieni, bo nie wiadomo, kto miałby zapłacić za likwidację składowiska.

Toksyczne odpady zmagazynowano w jednym z gospodarstw nielegalnie. Sąsiedzi nie przejmowali się zbytnio tym, co znajduje się w budynkach opuszczonego gospodarstwa – do czasu, gdy okazało się, że jedną z przechowywanych tam substancji jest trichlorek fosforylu, substancja wymieniona w Konwencji o Zakazie Broni Chemicznej i jeden ze składników śmiercionośnego gazu – sarinu. Mieszkańcy zażądali usunięcia niebezpiecznych odpadów z sąsiedztwa, jak o tym informowaliśmy.

Ale okazało się, że nie jest to takie łatwe, bo nie wiadomo, kto miałby ponieść koszty usunięcia tego wszystkiego. W zasadzie wójt gminy Chodów, na której terenie znajdują się Szołajdy, powinien dopilnować, by odpady usunął właściciel posesji, w której się znajdują, oczywiście na własny koszt. Tylko że właściciela nie ma i nikt nie umie go znaleźć. A w takim przypadku gmina powinna usunąć odpady na własny koszt.

I to właśnie nie podoba się mieszkańcom gminy, którzy nie chcą, żeby ich podatki szły na sprzątanie po kimś, kto za składowanie tych substancji dostał duże pieniądze. Postanowili więc napisać do premiera i do Prokuratury Krajowej i poprosić o pomoc w znalezieniu winowajcy oraz pieniędzy na usunięcie odpadów.

Na szczęście stan beczek i pojemników,. w których są chemikalia, jest dobry, więc nie zagrażają życiu ani zdrowiu mieszkańców. I mogą poczekać na decyzję premiera…

el

Piła: Dwa miesiące – i ponad stu zatrzymanych

0
Dokładnie 108 poszukiwanych od kilku miesięcy, a niektórzy nawet lat, zostało zatrzymanych przez pilskich policjantów w ciągu dwóch ostatnich miesięcy.

Mieszkańcy powiatu pilskiego poszukiwani byli od kilku miesięcy, a nawet od kilku lat przez Sądy i Prokuratury na terenie całego kraju, między innymi za popełnione przestępstwa kradzieży, włamań, rozbojów, znęcania, przestępstw narkotykowych, oszustw oraz bójek i pobić. 9 osób poszukiwanych było listami gończymi, a wobec 2 mieszkańców powiatu pilskiego wydano Europejskie Nakazy Aresztowania.

Zajmujący się sprawami funkcjonariusze z Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału Kryminalnego z pilskiej komendy w trakcie prowadzonych czynności ustalili, że poszukiwani mogą ukrywać się w konkretnych miejscach na terenie całego kraju, ale również za granicą.

Działania pilskich kryminalnych oraz ich kolegów z pozostałych wydziałów i jednostek podległych KPP w Pile doprowadziły do zatrzymania w okresie ostatnich dwóch miesięcy aż 108 poszukiwanych osób, które ukrywały się w domach, pomieszczeniach gospodarczych, pustostanach, a nawet meblach. Zatrzymani zostali osadzeni w policyjnym areszcie. Pilscy kryminalni wykonywali również czynności zmierzające do ustalenia miejsca pobytu i zatrzymania poszukiwanych Europejskimi Nakazami Aresztowania mieszkańców powiatu pilskiego.

W wyniku prowadzonych czynności zajmujący się sprawami funkcjonariusze ustalili, że niektórzy poszukiwani ukrywają się także na terenie krajów Unii Europejskiej. W tym zakresie pilscy policjanci podjęli współpracę z Biurem Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji. Współpraca przyniosła efekty. 2 mężczyzn zostało zatrzymanych na terenie Niemiec oraz Holandii. Zatrzymani zostali przekonwojowani do Polski i osadzeni w aresztach śledczych.

Zatrzymane osoby, to mieszkańcy powiatu pilskiego w wieku od 18 do 64 lat, wśród których było 9 kobiet.

Istnieje strona internetowa http://poszukiwani.policja.pl/ na której umieszczone są wizerunki i dane osób poszukiwanych listami gończymi. W przypadku posiadania informacji można zgłosić anonimowo ten fakt poprzez powyższą stronę lub dyżurnemu pilskiej komendy pod nr telefonu 67 353 15 60.

KWP, el