beczki z chemikaliami fot. PSP Koło

W Wielkopolsce znaleziono pojemniki ze składnikami… broni chemicznej

Trichlorek fosforylu (CAS: 10025-87-3) to substancja wymieniona w Konwencji o Zakazie Broni Chemicznej i jeden ze składników śmiercionośnego gazu – sarinu. Trwają badania pozostałych substancji.

O sprawie już informowaliśmy: o zbiornikach z nieznaną substancją poinformowali policję sołtys wsi Szołajdy i wójt gminy Chodów. Kilkadziesiąt pojemników zawierających według szacunków ponad 23 tys. litrów nieznanych substancji znajdowało się na terenie prywatnego, opuszczonego gospodarstwa. Część spoczywała na naczepie ciężarówki, część w budynku gospodarczym, a świeżo skopana ziemia pozwalała przypuszczać, że część zbiorników zakopano na pobliskim polu.

Gospodarstwo oznakowano jako teren niebezpieczny i zakazano tam wstępu, a strażacy z jednostki ratownictwa chemicznego z Poznania przystąpili do wydobycia pojemników. Wszyscy byli ubrani w kombinezony ochronne oraz maski. Udało się wydobyć pojemniki zakopane w ziemi i ze wszystkich pobrać próbki, by ustalić, co się w nich znajduje. Obecni byli także pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Jednak bomba – i to dosłownie – wybuchła dopiero po ustaleniu zawartości pojemników. Okazało się, że pojemniki zawierają szereg toksycznych substancji chemicznych, które stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia. Jak podaje portal e-Kolo “w poszczególnych pojemnikach zidentyfikowano następujące substancje: chlorek heksadecylotrimetyloamoniowy (CAS: 112-02-7), tri (proplene glycol) diacrylate (CAS: 42978-66-5), glikol propylenowy (CAS: 57-55-6), aceton 75% (CAS: 67-64-1), kwas 4-toluenosulfonowy (CAS: 6192-52-5), trichlorek fosforylu (CAS: 10025-87-3) – substancja wyszczególniona w załączniku Konwencji o Zakazie Broni Chemicznej”.
Warto dodać, że trichlorek fosforyl jest jednym ze składników słynnego sarinu – jednego z najbardziej śmiercionośnych gazów bojowych, który został użyty podczas zamachu w tokijskim metrze zabijając 12 osób. Jest bezbarwny i bezwonny. To jeden z najgroźniejszych bojowych środków trujących.

Wokół gospodarstwa została wyznaczona strefa bezpieczeństwa, do której nie wolno wchodzić.  Trwają próby ustalenia właściciela gospodarstwa, w którym znaleziono pojemniki. W Urzędzie Gminy w Chodowie pracuje zespół zarządzania kryzysowego – poza innymi zadaniami musiał też opanować panikę wśród miejscowej ludności, gdy rozeszła się plotka, że w pojemnikach wydobytych przez strażaków znajduje się sarin.

Nie wszystkie substancje udało się zidentyfikować strażakom na miejscu. Badania wciąż trwają i nie wiadomo, co jeszcze znajduje się w tych pojemnikach. Do analizy zabezpieczono też próbki gleby. Jednak już to, co zidentyfikowano, pozwala stwierdzić, że są to groźne substancje, które, gdyby się dostały do gleby lub wody, stanowiłyby poważne zagrożenie dla mieszkańców.

el

3
Dodaj komentarz

avatar
Agnieszka Szczęsna
Agnieszka Szczęsna

Marek Kulig