beczki z chemikaliami fot. PSP Koło

Szołajdy: Są toksyczne chemikalia – nie ma komu ich usunąć

Od kilku miesięcy mieszkańcy miejscowości Szołajdy mieszkają w sąsiedztwie nielegalnego składowiska toksycznych odpadów. I wszystko wskazuje na to, że sytuacja jeszcze długo się nie zmieni, bo nie wiadomo, kto miałby zapłacić za likwidację składowiska.
Reklama

Toksyczne odpady zmagazynowano w jednym z gospodarstw nielegalnie. Sąsiedzi nie przejmowali się zbytnio tym, co znajduje się w budynkach opuszczonego gospodarstwa – do czasu, gdy okazało się, że jedną z przechowywanych tam substancji jest trichlorek fosforylu, substancja wymieniona w Konwencji o Zakazie Broni Chemicznej i jeden ze składników śmiercionośnego gazu – sarinu. Mieszkańcy zażądali usunięcia niebezpiecznych odpadów z sąsiedztwa, jak o tym informowaliśmy.

Reklama

Ale okazało się, że nie jest to takie łatwe, bo nie wiadomo, kto miałby ponieść koszty usunięcia tego wszystkiego. W zasadzie wójt gminy Chodów, na której terenie znajdują się Szołajdy, powinien dopilnować, by odpady usunął właściciel posesji, w której się znajdują, oczywiście na własny koszt. Tylko że właściciela nie ma i nikt nie umie go znaleźć. A w takim przypadku gmina powinna usunąć odpady na własny koszt.

I to właśnie nie podoba się mieszkańcom gminy, którzy nie chcą, żeby ich podatki szły na sprzątanie po kimś, kto za składowanie tych substancji dostał duże pieniądze. Postanowili więc napisać do premiera i do Prokuratury Krajowej i poprosić o pomoc w znalezieniu winowajcy oraz pieniędzy na usunięcie odpadów.

Reklama

Na szczęście stan beczek i pojemników,. w których są chemikalia, jest dobry, więc nie zagrażają życiu ani zdrowiu mieszkańców. I mogą poczekać na decyzję premiera…

el

Podziel się!

1
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Mieszkaniec
Gość
Mieszkaniec

Co za bzdury że stan beczek jest dobry !!! Jak można powiedzieć że nie doszło do wycieku chemikaliów skoro wokół czuć to świństwo