Strona główna Blog Strona 1578

Poznań: Będzie padał śnieg. I to obficie!

0
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie przed intensywnymi opadami śniegu dla południowej Wielkopolski. Padać ma zacząć około godziny 19.00.

To jest to, na co czekały dzieci, które akurat mają przecież ferie: dziś pierwszy dzień opadów śniegu, i to takiego śniegu, który powinien się utrzymać przez kilka dni, ponieważ synoptycy zapowiadają temperatury poniżej zera tak w dzień, jak w nocy do 16 stycznia.

Śnieg ma zacząć padać dziś około 19.00 i będzie padał do jutra w całym regionie, a ostrzeżenie przed intensywnymi opadami śniegu IMiGW wydał tylko dla południowej Wielkopolski, a konkretnie powiatów, ostrzeszowskiego, ostrowskiego, kaliskiego i tureckiego. Tam ma padać najmocniej, a przyrost pokrywy śnieżnej może wynieść nawet 15 cm. Prawdopodobieństwo zjawiska wynosi 85 proc. Ostrzeżenie obowiązuje do 7 stycznia, do godziny 12.00.

Narzekać będą za to kierowcy, bo śnieg i mróz oznaczają znacznie pogorszenie warunków na drogach. Drogowcy, jak zapewniają, trzymają rękę na pulsie, ale jeśli opady będą naprawdę tak intensywne, to w wielu miejscach na odśnieżenie trzeba będzie poczekać dłużej niż zwykle, a na lokalnych drogach i mostach – jechać bardzo wolno i ostrożnie ze względu na możliwe oblodzenie, które może się skrywać pod śniegiem.

 

Jan Maria Rokita Rzecznikiem Praw Obywatelskich? Internauci protestują

0
To propozycja prezydenta Andrzeja Dudy, który uznał polityka za dobrego, choć nietypowego kandydata. I niemal natychmiast wywołała mnóstwo komentarzy. Nie zawsze pozytywnych.

Prezydent rzucił pomysł podczas wywiadu dla Interii.pl, chociaż, jak podkreślił, wskazywanie kandydata na RPO nie leży w jego kompetencjach. To posłowie za zgodą Senatu powinni wybrać RPO spośród zgłoszonych kandydatów. Kadencja dotychczasowego rzecznika, Adama Bodnara, już się zakończyła na początku września ubiegłego roku i posłowie dwukrotnie próbowali wybrać jego następcę, ale bez efektu. Jedyna kandydatka jak dotąd była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz – ale ponieważ jej kandydaturę popiera PO i Lewica – nie poparł jej PiS i dwukrotnie przepadła w głosowaniu.

Obecnie, jak informuje Onet.pl, kandydatami są Robert Gwiazdowski (PSL i Konfederacja), Piotr Wawrzyk (PiS) i po raz kolejny mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Do tego doszła dość nieoczekiwana propozycja prezydenta Dudy Jana Marii Rokity, którą poparłaby Solidarna Polska, jak oświadczyli politycy partii w mediach społecznościowych.

Jednak nie wszystkim pomysł prezydenta się spodobał, czego efektem była ożywiona dyskusja na prezydenckim Twitterze. Jedna ze zwolenniczek prezydenta Dudy, Irena Szafrańska, napisała do prezydenta: „Czcigodny Prezydencie, nie po to dwukrotnie angażowałam się w Pańską kampanię wyborczą, by słuchać z Pańskich ust rzeczy, które mi podniosły ciśnienie. Z całym dla Pana szacunkiem ale JM Rokita budzi taką sympatię jak Adam Bodnar”.

Andrzej Duda odpowiedział na to: „Szanowna Pani Ireno! Proszę wziąć tabletkę »na ciśnienie« i zapiąć pasy” – napisał. – „Nikt nie obiecywał, że to będzie przejazd bryczką po Lublinie. Serdecznie pozdrawiam i życzę spokojnego Święta Trzech Króli”.

Jednak internautka nie skorzystała z prezydenckiej rady.
„Czcigodny Panie Prezydencie. Nie mogę zastosować się tym razem do Pańskiej prośby choć w każdych okolicznościach byłaby dla mnie rozkazem, gdyż cierpię na niedociśnienie” – odpisała. – „Z wyrazami szacunku należnego głowie państwa”.

Poznań: Morsowanie w… koronach

0
Z koronami na głowach zażywały dzisiaj kąpieli w Rusałce poznańskie morsy. Symbol można było odczytać dwojako, ale tym razem chodziło nie tylko o koronawirusa, co o uczczenie Święta Trzech Króli.

Poznański klub słynie z tego, że na każde spotkanie stara się przygotować dodatkowe atrakcje: było więc już morsowanie w klimatach sylwestrowych, gdzie panie wystąpiły w długich, balowych rękawiczkach, było przypominanie klimatów lata w grudniu, kiedy obowiązkowymi atrybutami były dmuchane zabawki i szklanki na drinki z parasolką, a 6 grudnia wszyscy oczywiście morsowali w strojach św. Mikołaja.

Tym razem nad Rusałką pojawiło się mrowie koronowanych głów, a i atmosfera była stosownie do strojów podniosła. W końcu to nie tak łatwo upilnować, żeby komuś korona z głowy nie spadła, jak razem z nią wchodzi do jeziora w styczniu…

Morsowaniu tym razem towarzyszył też iście królewski atrybut w postaci łabędzi, których cała rodzina – pięć sztuk – nadleciała, by dotrzymać towarzystwa morsującym. W zasadzie nic w tym dziwnego, bo w końcu łabędzie to królewskie ptaki…

Na szczęście obyło się bez ekscesów, żaden król czy królowa nie stracili ani koron – ani głów, a samo morsowanie przebiegło dystyngowanie i z klasą. I chyba można to uznać za pomyślną wróżbę na 2021 rok…?

Poznań: Apel pamięci na Ławicy. W pandemicznym rygorze

0
Tym razem nie było historycznego pikniku z licznym udziałem widzów i rekonstrukcji ataku na lotnisko Ławica. Ze względu na pandemię obchody ograniczono do złożenia kwiatów i apelu pamięci.

Wczoraj przed pomnikiem na Ławicy złożono wiązanki kwiatów. W nocy, a właściwie nad ranem zazwyczaj odbywał się tradycyjny atak na lotnisko przygotowany przez grupy rekonstrukcyjne i obserwowany przez rzesze miłośników.

W tym roku 102. rocznica była świętowana bez wielkiej oprawy. Podczas skromnej uroczystości odpalono symboliczne race przy dźwiękach Roty u podnóża historycznej wieży ówczesnych koszar. W uroczystości wzięli udział rekonstruktorzy grupy historycznej Stacja Lotnicza Ławica, wśród nich członkowie OSP Kwiatowe oraz delegacja strażaków PSP z JRG 4 znajdującej się po sąsiedzku.

Na zakończenie uroczystości rozległy się syreny wozów strażackich JRG 4, a później rekonstruktorzy udali się na Wzgórze Berlińskie, żeby przy niedawno ustawionej tablicy poznańskiego szlaku fortecznego zapalić symboliczny znicz ku czci poległego podczas szturmu Powstańca Wielkopolskiego.

Sławek Wąchała

Polska: Liczenie martwych ptaków

0
Akcja pod nazwą „Hangover bird count” odbyła się w całym kraju i chodziło o ptaki, które zginęły od huku wystrzałów w sylwestrową noc.

Akcję zainicjowała Fundacja SzklanePułapki, by poznać skalę zjawiska w Polsce.
„Sylwester i petardy to piekło dla ptaków. Wiele z nich ginie uciekając w ciemnościach przed fajerwerkami” – tłumaczą pomysł działacze. – „Ptaki wzbijają się w panice do lotu, co prowadzi do ogromnej liczby zgonów. Zwykle giną wskutek wlatywania w drzewa, płoty, billboardy, domy i inne obiekty, których nie widzą w mroku i panującym chaosie. Ale ptaki umierają też z innych przyczyn. Dym z fajerwerków zawiera mieszaninę związków siarki i węgla, ślady metali ciężkich i innych toksycznych chemikaliów lub gazów, takich jak ozon, dwutlenek siarki i tlenek azotu. Toksyny te unoszą się w powietrzu po spaleniu fajerwerków i powodują niebezpieczne poziomy zanieczyszczenia powietrza i wody”.

Badania wykazały, że toksyny i zanieczyszczenie powietrza wywołane fajerwerkami powodują nagłe wzrosty chorób i zgonów także u ludzi, głównie z przyczyn oddechowych i sercowo-naczyniowych. Toksyczne gazy to nie jedyne zagrożenie. Łuski i inne resztki pozostawione po detonacji lub spaleniu fajerwerków zaśmiecają teren różnorakimi toksynami, które mogą zatruwać ptaki i inne dzikie zwierzęta jeszcze przez długi czas po zakończeniu świętowania Nowego Roku.

I niestety, nie chodzi tu o jednostkowe przypadki, czego dowodem jest choćby zdjęcie wykonane przez strażników miejskich w Warszawie. Przedstawia martwe jemiołuszki w centrum miasta. wszystkie zginęły w sylwestra.

Poznań: Minął kolejny rok – a obiecanej przebudowy dworca PKP nadal nie ma

0

W lutym ubiegłego roku miasto podpisało uroczysty list intencyjny z PKP w sprawie przebudowy i przywrócenia Poznaniowi starego dworca PKP. Ale wszystko wskazuje na to, że prace nie ruszyły z miejsca.

Jak mówiła posłanka Jadwiga Emilewicz, wówczas minister rozwoju, jeszcze w 2020 roku miała zostać wyłoniona we współpracy z miastem pracownia architektoniczna, która do połowy roku wykona koncepcję nowego dworca. Projekt miał być gotowy w roku 2021, a do końca 2023 – sam dworzec. Za projekt miała zapłacić spółka PKP z własnych środków, natomiast pieniądze na przebudowę dworca miały pochodzić z funduszy UE.

Tymczasem, jak podaje Radio Poznań, dotąd nawet nie wyłoniono firmy, która powinna ten projekt przygotować. Skoro tak, to czy w ogóle jest szansa na zakończenie budowy w tym terminie, jaki podano w liście intencyjnym? Jak powiedział Radiu Poznań Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania, z terminami trzeba być ostrożnym, zwłaszcza, gdy deklaracje składają politycy. Jednak w tej konkretnej sprawie wiadomo na pewno, że PKP zarezerwowały środki w swoim budżecie na ten dworzec, więc jest szansa, że do przebudowy jednak dojdzie. Zwłaszcza że miasto zamierza w najbliższym czasie podpisać porozumienie z PKP i ogłosić konkurs na projekt dworca.

Tylko co to znaczy „w najbliższym czasie”? Sprawa dworca ciągnie się praktycznie od jego zamknięcia i powstania nowego, czyli od 2013 roku. Od początku zwracano uwagę, że hol nowego dworca jest zbyt ciasny, trasy przechodzenia pasażerów kolizyjne, a rozwiązania układu wnętrza kompletnie ignorujące funkcję, jaką dworzec miał spełniać. A to tylko niektóre z wielu błędów tej budowli, które skrupulatnie zebrali działacze stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania.

23 października 2020 roku posłanka Emilewicz podczas swojego podsumowania roku mówiła, że do końca roku ma zostać podpisany list intencyjny między miastem i PKP, by wreszcie powstał dworzec na miarę oczekiwań mieszkańców. Dodała, że sprawę wydłużają niezbędne uzgodnienia z konserwatorem zabytków – ale że tu udało się już osiągnąć porozumienie.

Tymczasem mamy 6 stycznia 2021 i dworzec PKP jest tak samo daleko nie tylko od remontu, ale i od konkretnych decyzji – jak przed podpisaniem wszystkich listów intencyjnych w jego sprawie.

Codziennie jeden obraz Andrzeja Macieja Łubowskiego

0
Galeria Sztuki w Mosinie zaprasza na wystawę prac Andrzeja Macieja Łubowskiego w formule online. Codziennie będzie można zobaczyć jeden obraz tego wybitnego artysty.

W katalogu do wystawy prezentowanej w 2020 r. w „Galerii Test” Mazowieckiego Instytutu Kultury Hanna Kostołowska, analizując twórczość Andrzeja Macieja Łubowskiego, stwierdza, że artysta ten „nie tylko tworzy w duchu fotograficznego, rzeczywistego realizmu, ale i igra z prawami rzeczywistości oraz samą formą malarską. Jest przede wszystkim piewcą pozornie zwyczajnych scen, których sam często bywa bohaterem.

W 1999 roku, podczas transportu, został uszkodzony jeden z jego obrazów. Złamany. „To zdarzenie doprowadziło – stwierdza Kostołowska – do znaczącego rozszerzenia rozumienia płaszczyzny dzieła sztuki i ukazało nowe możliwości. Od tego momentu powstają znamienne serie obiektów balansujące na granicy malarstwa i rzeźby („Złamane Obrazy”, „Obiekty Podwójne”).”

Od 2007 roku Łubowskiego zaczyna znowu interesować „zwyczajność”. Powstają serie „Okna” i „Przy drzwiach”. Wyraźnie daje się zauważyć nawiązanie do tradycyjnego malarstwa. Ostatnio – być może jako odpowiedź na ograniczenia pandemiczne – zajmuje się „fotograficznym” odtwarzaniem „rzeczywistości myśli”: zapisem sytuacji chwilowo niemożliwych, tłumnych, bliskich. Zaprzeczających temu, co wyznacza obecną normalność.

Andrzej Maciej Łubowski urodził się w 1946 r. w Poznaniu. W 1971 r. ukończył Malarstwo (Pracownia prof. Stefana Gierowskiego) na warszawskiej ASP. W 2010 uzyskał tytuł profesora sztuk plastycznych. Zawodowo związany jest z Wydziałem Architektury Politechniki Poznańskiej. Ma na swoim koncie ponad 50 wystaw indywidualnych, jego prace znajdują się w prywatnych i państwowych zbiorach w kraju i za granicą, między innymi w Kolekcji Sztuki XX i XXI wieku Muzeum Sztuki w Łodzi.

Jego obrazy można oglądać na Facebooku galerii – codziennie jeden obraz.

Galeria Sztuki w Mosinie

Polska: 14 151 zakażeń koronawirusem w kraju

0
– Mamy 14 151 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia.

Zakażenia zdiagnozowano w województwach: mazowieckim (1686), wielkopolskim (1488), śląskim (1391), kujawsko-pomorskim (1300), pomorskim (1148), warmińsko-mazurskim (1082), łódzkim (1058), zachodniopomorskim (921), lubelskim (658), podkarpackim (654), małopolskim (625), dolnośląskim (599), podlaskim (477), lubuskim (368), opolskim (222), świętokrzyskim (218).

„256 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – poinformowało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarły 144 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 409 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 344 763/30 055 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Wielkopolska: 1488 zakażenia koronawirusem w regionie

O 1488 zakażeniach w Wielkopolsce poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 45 zgonów, w tym 16 z powodu covid-19, a 29 z powodu chorób współistniejących.

Powiat chodzieski 3
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 36
Powiat gnieźnieński 79
Powiat gostyński 20
Powiat grodziski 8
Powiat jarociński 10
Powiat kaliski 18
Powiat kępiński 11
Powiat kolski 16
Powiat koniński 18
Powiat kościański 22
Powiat krotoszyński 18
Powiat leszczyński 7
Powiat międzychodzki 7
Powiat nowotomyski 22
Powiat obornicki 23
Powiat ostrowski 47
Powiat ostrzeszowski 6
Powiat pilski 38
Powiat pleszewski 19
Powiat poznański 338
Powiat rawicki 19
Powiat słupecki 12
Powiat szamotulski 14
Powiat średzki 9
Powiat śremski 22
Powiat turecki 3
Powiat wągrowiecki 16
Powiat wolsztyński 6
Powiat wrzesiński 53
Powiat złotowski 69

Kalisz 16
Konin 23
Leszno 17
Poznań 439

MZ

Sylwia Spurek dostała… kenkartę

0
„Tak się bawią „prawdziwi Polacy”?” – zapytała europosłanka na swoim profilu społecznościowym, dołączając zdjęcie prezentujące zawartość przesyłki, którą otrzymała. A był w niej dokument nazwany kenkartą dla folksdojcza.

Kenkarta, przypomnijmy, była dokumentem tożsamości wydawanym przez okupacyjne władze niemieckie w czasie drugiej wojny światowej także na terenie Polski. Kenkarty Polaków były w kolorze szarym, a Żydzi i Romowie dostawali żółte. Za folksdojczów (Volksdeutsche) z kolei uważano tych Niemców, którzy mieszkali w innych krajach niż Niemcy czy Austria i nie mieli niemieckiego obywatelstwa. W czasie drugiej wojny światowej byli przesiedlani na tereny – zdaniem Hitlera – rdzennie niemieckie, w tym okupowanej Polski, skąd, by zrobić im miejsce, wyrzucano miejscową ludność.

Co prawda wydanie folksdojczowi żółtej kenkarty nie było możliwe i takie po prostu nie istniały, jednak intencja autora tego pomysłu nie pozostawia wątpliwości. Chciał obrazić posłankę.

„Ktoś zadał sobie trochę trudu, żeby zademonstrować swoją „miłość” do ojczyzny oraz nienawiść do innych” – podsumowała Sylwia Spurek. – „Ciekawe, kto jeszcze dostał dzisiaj taką przesyłkę do poselskiej skrytki w PE”.

Poznań: Orszak Trzech Króli w tym roku online

0
„Spotkajmy się u Ciebie!” – proponują organizatorzy orszaku w tym roku ze względu na pandemię. I zapraszają wszystkich 6 stycznia w samo południe do uczestniczenia w orszaku online.

O 12.00 rozpocznie się bowiem spektakl oparty na elementach dawnych misteriów Bożego Narodzenia oraz koncercie kolęd przygotowanym przez Poznańskie Wielbienie pod kierunkiem Leopolda Twardowskiego. Wydarzenie będzie transmitowane na Facebooku, kanale YouTube oraz w TVP3.

„Razem z Trzema Królami będziemy wędrować do betlejemskiego żłóbka, by oddać pokłon Nowonarodzonemu. Pomocą w przeżywaniu tego wydarzenia i całego święta będą korony, które każdy z nas będzie mógł sam przygotować na podstawie udostępnionego przez nas szablonu oraz śpiewniki, które są naszej stronie” – zapraszają organizatorzy.

Chętni godzinę wcześniej, o 11.00, będą mogli wziąć udział we Mszy Świętej, odprawionej w kościele pw. św. Franciszka Serafickiego przy pl. Bernardyńskim w Poznaniu.

„Czas orszaku każdego roku kojarzy nam się ze spotkaniem z bliskimi i wielką radością związaną z narodzinami Jezusa” – piszą organizatorzy imprezy. – „Mamy nadzieję, że organizacja wydarzenia w takiej formie przyczyni się do dobrego przeżywania tego dnia”.

 

Poznań: Jak będzie kursowała komunikacja miejska w Święto Trzech Króli?

0
Mamy kolejne święto podczas pierwszego w tym roku długiego weekendu – i kolejne związane z tym zmiany w kursowaniu poznańskich autobusów i tramwajów.

Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego, w środę 6 stycznia komunikacja miejska funkcjonuje według świątecznego rozkładu jazdy bez ograniczeń.

W pozostałe dni pracujące tego tygodnia, czyli 4, 5, 7 i 8 stycznia autobusy i tramwaje kursują według roboczego rozkładu jazdy bez ograniczeń.

Leszno: Miał być egzotyczny masaż. A były pogróżki i wyłudzenie pieniędzy

0
Policjanci z Leszna zatrzymali kobietę i mężczyznę, którzy swoje ofiary kusili usługą masażu reklamowaną na internetowym portalu towarzyskim – ale do żadnego masażu nie dochodziło, tylko do wyłudzania pieniędzy.

Leszczyńscy policjanci pod koniec listopada ubiegłego roku otrzymali zgłoszenia o dość nietypowych oszustwach. Dwaj pokrzywdzeni powiedzieli, że zamówili sobie masaż z oferty znalezionej na jednym z internetowych portali towarzyskich. Na umówione spotkanie przyszli kobieta i mężczyzna, którzy zażądali wyższej kwoty, niż klienci byli przygotowani.

Cała czwórka udała się więc do bankomatu po dodatkową gotówkę i właśnie podczas wspólnej jazdy samochodem sprawca przyłożył jednemu z pokrzywdzonych mężczyzn nóż do brzucha. Żądał 1500 złotych. Groził, że jeśli nie otrzyma tych pieniędzy, to go zabije.

Policjanci kryminalni z Leszna bez trudu ustalili tożsamość sprawcy i towarzyszącej mu kobiety – i już 29 grudnia zatrzymali ich na terenie jednej z leszczyńskich stacji benzynowych. Był to 45-letni mieszkaniec Leszna i jego 28-letnia partnerka. Kobieta usłyszała zarzuty dokonania oszustw, natomiast 45-latek usłyszał także zarzut wymuszenia rozbójniczego z użyciem noża. Okazało się, że mężczyzna był w przeszłości wielokrotnie notowany za podobne przestępstwa.

30 grudnia Prokuratura Rejonowa w Lesznie zastosowała wobec 28-latki środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru, zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi oraz poręczenie majątkowe, natomiast dzień później jej partner został na wniosek prokuratora aresztowany przez leszczyński sąd, na okres 3 miesięcy. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Policjanci zajmujący się tą sprawą podejrzewają, że pokrzywdzonych mężczyzn może być więcej. Teraz śledczy będą próbowali dotrzeć do tych osób, jednak pokrzywdzeni mogą się także kontaktować osobiście z leszczyńską policją.

KMP Leszno

Poznań: Czy zniknie krzyż z sali sesyjnej?

0
W listopadzie radni Nowoczesnej złożyli interpelację do prezydenta Jaśkowiaka w sprawie usunięcia krzyża z Sali Sesyjnej Rady Miasta Poznania. Decyzja nie zapadła – ale sprawa budzi ogromne emocje.

Jak motywowali to radni Bartłomiej Ignaszewski i Wojciech Chudy z Nowoczesnej, autorzy interpelacji, krzyż jako symbol religijny nie powinien wisieć w sali, w której stanowi się świeckie prawo, bo art. 25 ust. 2 Konstytucji RP zakłada neutralność religijną, światopoglądową i filozoficzną władz publicznych. Zawieszenie symbolu jednej religii jest więc nie tylko naruszeniem prawa, ale także świadectwem na różnicowanie przez władze miasta statusów związków wyznaniowych.
Na ten sam artykuł Konstytucji powoływali się także politycy Lewicy Razem, również apelując o usunięcie krzyży z budynków użyteczności publicznej.

Jednak prezydent Jacek Jaśkowiak jeszcze w listopadzie stwierdził, że chociaż on sam jest za neutralnością religijną i u niego w gabinecie symboli religijnych nie ma – jednak sala sesyjna jest pomieszczeniem użytkowanym przez radnych i to oni powinni podjąć decyzję. A jeśli zdecydują, że krzyż trzeba usunąć, wówczas prezydent, jako organ wykonawczy, niezwłocznie to wykona.

Mamy już styczeń i nie zapowiada się, by jakakolwiek decyzja w tej sprawie zapadła bez sporów i dyskusji. Jak poinformowała dziś „Gazeta Wyborcza”, przeciwny usunięciu krzyża z sali sesyjnej jest na przykład Grzegorz Ganowicz (PO), przewodniczący Rady Miasta Poznania. Jak wyjaśnił, dla niego krzyż nie jest symbolem religijnym, ale znakiem czasów, a jego usunięcie byłoby brutalną ingerencją.

Jednak radny Wojciech Chudy, choć, jak podkreślił, bardzo szanuje pracę i doświadczenie w Radzie Miasta Poznania kolegi radnego Grzegorza Ganowicza – to całkowicie się z nim nie zgadza.
„Wychodzę z założenia, że jeżeli na serio podchodzimy do problemu rozdziału państwa od kościoła, to władze publiczne powinny dawać odpowiedni przykład, tym bardziej w obecnej sytuacji w Polsce” – napisał w mediach społecznościowych. – „Ta sprawa była już poruszana na jednym z ostatnich klubów KO. Natomiast z uwagi na sprawy związane z uchwaleniem budżetu nie było czasu na większą debatę wewnątrzklubową”.

Jednak radny zapewnia, że to nie oznacza porzucenia tematu i że dyskusja dopiero się rozpocznie.
„Myślę, że najlepszym sposobem na rozwiązanie tego problemu będzie głosowanie na sesji RMP” – podsumował radny. – „Niech demokratyczna większość zdecyduje, czy zasadne jest usuwanie czy utrzymywanie symboli religijnych z miejsc takich jak sala sesyjna”.

Poznań: Bezpłatna pomoc psychologiczna dla uczniów

0
Poznańska Fundacja na rzecz Praw Ucznia rozpoczęła dziś ogólnopolską akcję #ZdroweFerie, dzięki której uczniowie otrzymają bezpłatną pomoc psychologiczną.

Akcja polega na udostępnieniu listy osób wykwalifikowanych w zakresie zdrowia psychicznego, które zgodziły się — na prośbę fundacji — bezpłatnie pomóc uczniom w czasie ferii. To czas niezwykle trudny dla młodzieży, szczególnie z uwagi na zakaz spotkań w większych grupach i trwającą „Narodową Kwarantannę”. Dlatego właśnie Fundacja postanowiła pomóc i zapewnić wszystkim potrzebującym uczniom oraz uczennicom dostęp do darmowej pierwszej pomocy psychologicznej, z której mogą skorzystać drogą mailową bądź telefoniczną.

Lista specjalistów została już opublikowana na stronie fundacji, więc każdy zainteresowany może się skontaktować z dowolną osobą z listy. „Każda jest bowiem dostatecznie wykwalifikowana w zakresie opieki nad zdrowiem psychicznym” – zapewniają działacze fundacji. – „Oczywiście, pierwsza pomoc nie będzie opierać się o terapię, ale o radę, rozmowę, doradzenie w jakiejś kwestii czy w jakimś problemie. Wszystko po to, by tak wiele osób uczących się, jak to możliwe, przeszło przez ten trudny okres bez szwanku na zdrowiu psychicznym”.

Fundacja na rzecz Praw Ucznia

Tarnowo Podgórne: Lodowisko z wysoką karą

0
Właściciel lodowiska w Tarnowie Podgórnym próbował ominąć zakaz działalności otwierając kwiaciarnię. Sanepid nałożył na niego karę w wysokości 30 tys. zł.

Zgodnie z decyzją rządu obowiązuje zakaz działalności obiektów sportowych, w tym lodowisk, z powodu obostrzeń wprowadzonych ze względu na pandemię koronawirusa. Mogą jednak działać kwiaciarnie. Dlatego właściciel tarnowskiego lodowiska postanowił… uruchomić kwiaciarnię przy płycie lodowiska, by nadal móc prowadzić działalność. Nie był pierwszy – na podobny pomysł wpadli właściciele lodowiska w Szczecinie.

Niestety, ani sanepid, ani policja podczas kontroli nie docenili inwencji twórczej kreatywnego właściciela i ukarali go mandatami. Ten od sanepidu jest szczególnie dotkliwy, bo w maksymalnej wysokości 30 tysięcy złotych, jak poinformowało Radio Poznań. Jednak dodało też, że mimo kary lodowisko dziś nadal było otwarte.

Jurek Owsiak zaoferował pomoc przy Narodowym Programie Szczepień

0
Doświadczenie organizacyjne, możliwości finansowe, a zwłaszcza umiejętność szybkiego docierania tam, gdzie jest taka potrzeba. Jurek Owsiak zaproponował pomoc WOŚP, zwłaszcza przy szczepieniach w DPS-ach.

„Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy oferuje swoją pomoc i gotowość przy narodowym programie szczepień” – napisał Owsiak w mediach społecznościowych, adresując swój apel do ministra Niedzielskiego. – „Jak Pan wie, zawsze stoimy na pierwszej linii, kiedy możemy swoje umiejętności organizacyjne i możliwości finansowe zaoferować, aby pomóc w rozwiązywaniu problemów związanych ze zdrowiem Polaków. Jeśli Pan uzna to za przydatne, to możemy swoje możliwości skierować na przykład w stronę osób pracujących i przebywających w DPS-ach i hospicjach”.

Jurek Owsiak przypomniał, że podczas pierwszego lockdownu to właśnie WOŚP dotarł do DPS-ów z pomocą w postaci ochronnych materiałów medycznych. Doskonale zna więc i to środowisko, i problemy, zwłaszcza że przecież kilkakrotnie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grała też dla najstarszych i najbardziej schorowanych Polaków. Pomagała też podczas wiosennego lockdownu, kupując sprzęt medyczny i rozdysponowując go według rozdzielnika Ministerstwa Zdrowia. Dzięki temu szpitale w Polsce otrzymały między innymi respiratory, kardiomonitory i łóżka do intensywnej terapii.

„Była to tylko część naszej ogromnej pomocy, a jej efekt skłania nas ku temu, żeby po raz kolejny zwrócić się do Pana z urzędu z taką propozycją” – napisał Jurek Owsiak. – „Zapewne zna Pan sposób naszego działania i jeśli tylko uzna Pan, że te siły i możliwości są Panu, Państwu przydatne, to jesteśmy gotowi do wszelkich wyzwań”.

Jaśkowiak kontra Śpiewak: Szczepienia, hejt i robienie kariery politycznej

0
Podczas dzisiejszej „Debaty Dnia” w Polsat News między prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem a aktywistą Janem Śpiewakiem okazało się, że nazwanie prezydenta „typem o mentalności trzecioligowego działacza PZPN” to był dopiero początek.

Poszło, przypomnijmy, o szczepienia celebrytów poza kolejką. Jacek Jaśkowiak okazał wsparcie zaszczepionym i uznał ich za elitę, o którą należy dbać przede wszystkim, więc zaszczepienie ich w pierwszej kolejności jest zasadne.

To wówczas komentując wypowiedź Jacka Jaśkowiaka w mediach społecznościowych Jan Śpiewak nazwał go typem o mentalności trzecioligowego działacza PZPN”. Jacek Jaśkowiak odwzajemnił się swoją opinią o lewicowych społecznikach, zgodnie z którą są lemingami i uważają za lewicowców, ale tylko im się wydaje, że rozumieją niedolę człowieka. Nie mogą jej rozumieć, bo są profesorskimi dziećmi, które w dzieciństwie miały wszystko.

W „Debacie Dnia” u Agnieszki Gozdyry obaj panowie poszli jeszcze ostrzej na noże. Jan Śpiewak oskarżył prezydenta Poznania, że działa jak agentura Prawa i Sprawiedliwości. Jaśkowiak zrewanżował się Śpiewakowi uznaniem go za hejtera, bo nazwał go rasistą.

Aktywista odpowiedział art. 32 Konstytucji RP, który mówi o tym, że wszyscy są równi wobec prawa – zdaniem Śpiewaka wypowiedź Jaśkowiaka była więc wezwaniem do łamania Konstytucji, więc prezydent powinien jego zdaniem przeprosić, wyrazić skruchę – albo złożyć mandat, skoro Konstytucja jest mu tak bliska, chociaż realnie to pogardza prawem. Jego zdaniem to lekarze są elitą, a nie, jak powiedział „multimilionerka Janda”. Teraz wszyscy ci, którzy dostali szczepionki poza kolejnością, powinni zgłosić się jako wolontariusze do szpitali do końca pandemii. Zdarzenie określił też „przypadkiem klasizmu ocierającego się o rasizm” i przykład tego, jak nadal rasa panów dzieli i rządzi po obu stronach politycznej barykady.

Jacek Jaśkowiak odpowiedział, że jeśli chodzi o pogardę, to właśnie Jan Śpiewak dał jej dobitny wyraz pogardzając artystami, jak choćby panią Jandą i pisząc umoralniające listy. „Pan uważa, że jest pan ponad wszystkimi mimo tych wartości, do których się pan odwołuje” – zarzucił mu Jaśkowiak. I dodał, że Śpiewak robi to wszystko nie dla faktycznej moralności, ale dla kariery politycznej. Tylko że ona mu na razie nie wychodzi.

Jan Śpiewak podsumował dyskusję stwierdzeniem, że Jarosław Kaczyński nie mógł sobie wyobrazić lepszego wydarzenia, by odwrócić uwagę od błędów, zaniedbań i ewidentnej niekompetencji rządu Prawa i Sprawiedliwości, jeśli chodzi o szczepienia.

Poznań: Hołd bohaterom Powstania Wielkopolskiego za zdobycie Ławicy

0
Co roku tę pamiętną bitwę Powstania Wielkopolskiego czczono piknikiem i ponownym zdobywaniem Wzgórza Berlińskiego przygotowanym przez grupy rekonstrukcyjne. W tym roku tylko złożono kwiaty.

Powodem jest oczywiście pandemia. To z jej powodu tradycyjny piknik historyczny nie mógł się odbyć, tak samo jak bardzo efektowne zdobywanie Wzgórza Berlińskiego, będącego przypomnieniem zwycięskiego ataku powstańców na lotnisko.

Przed pomnikiem Powstańców Wielkopolskich przy starym terminalu Ławicy przedstawiciele lotniska złożyli dziś kwiaty, stanęła tam też warta honorowa. Na bardziej huczne obchody trzeba będzie poczekać do przyszłego roku.

Atak rozpoczął się w nocy z 5 na 6 stycznia, a zwycięska bitwa rozegrała się 6 stycznia 1919 roku. Po decyzji generała Taczaka w nocy w kierunku Ławicy wyruszył oddział pod dowództwem ppor. Andrzej Kopy, który dysponował nawet dwiema armatami dla wsparcia ataku powstańczego. Przed atakiem powstańcy zadbali też o wyłączenie prądu i telefonów na lotnisku.

Atak rozpoczął się od ostrzału artyleryjskiego, który, dzięki trafieniom w wieżę kontroli lotów i koszary, całkowicie zdezorientował przeciwnika. Piechocie powstańczej wystarczyło kilkanaście minut, by opanować lotnisko – a stracili przy tym tylko jednego człowieka.

Podczas ataku na Ławicę powstańcy zdobyli pokaźny łup: sprzęt lotniczy, karabiny maszynowe i ponad 200 sprawnych samolotów znajdujących się na lotnisku. Jego wartość oszacowano na 200 mln marek niemieckich i to do dziś największy łup wojenny w historii polskiego oręża. Mogli także wykonywać naloty bombowe: 9 stycznia lotnicy wielkopolscy zbombardowali port lotniczy we Frankfurcie na Odrą, zrzucając tam 36 bomb.

Jednak wtedy najważniejsze dla powstańców było to, że dysponowali siłami powietrznymi i mogli walczyć na niebie, a także uniemożliwić Niemcom nalot bombowy na Poznań.