Strona główna Blog Strona 1577

USA: Zamieszki w Waszyngtonie. Cztery osoby nie żyją

0
Tyle, jak dotąd, naliczono ofiar podczas nocnych zamieszek na Kapitolu w Waszyngtonie. Kongres USA obraduje nadal, ale w Waszyngtonie od północy obowiązuje godzina policyjna.

Jak informuje Onet.pl, wszystko zaczęło się od wieczornego przemówienia Donalda Trumpa, w którym powiedział, że wybory prezydenckie zostały sfałszowane. Kilkadziesiąt minut po zakończeniu wystąpienia, około godziny 20.30 naszego czasu, na Kapitol wdarło się kilkadziesiąt tysięcy osób protestujących wcześniej przed budynkiem. Nigdy dotąd taka sytuacja nie miała miejsca.

Do budynku wezwano policję, bo straż kongresu nie była sobie w stanie poradzić z protestującymi. Wielu z nich miało ze sobą broń i w kilku miejscach doszło do strzelaniny. Cztery osoby zginęły. Jest też wielu rannych.

Joe Biden wezwał Donalda Trumpa, by zakończył oblężenie Kapitolu i Trump zaapelował do swoich zwolenników w mediach społecznościowych, by udali się z powrotem do domów – ale że rozumie ich ból. Twitter, Facebook i YouTube usunęły jego wpisy i zablokowały konta. Tak demokraci, jak i republikanie oskarżają Trumpa o wywołanie zamieszek i żądają, by nakazał protestującym opuścić budynek. O zakończenie zamieszek zaapelował do Trumpa także prezydent elekt Joe Biden.

Na Kapitol wezwano Gwardię Narodową, są też wyspecjalizowane jednostki policji SWAT. Burmistrz Waszyngtonu Muriel Browser wprowadziła też od północy godzinę policyjną w stolicy, który będzie obowiązywał do 21 stycznia, czyli pierwszego dnia po zaprzysiężeniu Joe Bidena. Tymczasem demonstranci przed Kapitolem ustawili szubienicę, atakowali też media relacjonujące przebieg wydarzeń na żywo przed Kapitolem.

Policja zabezpieczyła ładunki wybuchowe znalezione w okolicach Kapitolu – to były dwie bomby, jedna przed siedzibą demokratów, druga – republikanów. Otoczyła też budynek. Kongres wrócił do obrad po godzinie 2 nad ranem naszego czasu. Przed godziną 10.00 rano ostatecznie zatwierdził wybór Joe Bidena na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Podczas wczorajszych zamieszek zginęły cztery osoby, aresztowano ponad 50 osób, a 14 policjantów zostało rannych.

 

Rusza mały ZUS plus

0
Od początku 2021 r. przedsiębiorcy mogą zgłaszać się do małego ZUS plus, który uprawnia ich do płacenia niższych składek na ubezpieczenie społeczne.

Z ulgi skorzystają tylko ci przedsiębiorcy, którzy prowadzili działalność gospodarczą w poprzednim roku, przez co najmniej 60 dni i których przychód w poprzednim roku kalendarzowym nie przekroczył 120 tys. zł. Co ważne, limit przychodu wylicza się proporcjonalnie do liczby dni prowadzenia firmy.

Z małego ZUS plus można skorzystać maksymalnie przez 36 miesięcy w ciągu ostatnich 60 miesięcy prowadzenia firmy. Ulga dotyczy tylko składek na ubezpieczenia społeczne, zatem składkę zdrowotną przedsiębiorcy opłacają w pełnej wysokości.

– Przedsiębiorcy, którzy chcą skorzystać z małego ZUS plus, powinni zgłosić się do ulgi najpóźniej do 1 lutego br. W tym celu, należy złożyć w ZUS odpowiednie dokumenty, tj. ZUS ZWUA – wyrejestrowanie z dotychczasowym kodem ubezpieczenia oraz ZUS ZUA lub ZUS ZZA – zgłoszenie do ubezpieczeń z kodem właściwym dla małego ZUS plus: 05 90 albo 05 92 – informuje Marlena Nowicka, regionalna rzeczniczka prasowa US w Wielkopolsce. – Natomiast przedsiębiorcy, którzy korzystali z małego ZUS plus w 2020 r. i nadal spełniają warunki do ulgi w 2021 r. nie muszą ponownie zgłaszać się do małego ZUS.

Dodatkowo każdy korzystający z małego ZUS plus w 2021 r. musi złożyć dokumenty rozliczeniowe za styczeń 2021 r. do 10 lub 15 lutego lub za pierwszy miesiąc, w którym wznowił lub rozpoczął na nowo działalność prowadzoną w 2020 r., również w terminie do 10 albo 15 dnia następnego miesiąca, z informacją o rocznym przychodzie, rocznym dochodzie oraz formach opodatkowania z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej.

Kwota składek przy małym ZUS plus zależy od dochodu. Podstawą wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne jest połowa przeciętnego miesięcznego dochodu uzyskanego z działalności w poprzednim roku. Podstawa wymiaru składek musi się mieścić pomiędzy 30 proc. minimalnego wynagrodzenia krajowego, a 60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia (czyli między 840 a 3155,40 zł w 2021 r).

Z małego ZUS plus wykluczone są firmy, które rozliczają się na podstawie karty podatkowej z jednoczesnym zwolnieniem sprzedaży od podatku VAT oraz te, które prowadzą także inną pozarolniczą działalność (np. jako wspólnik spółki jawnej). Z ulgi nie skorzysta także osoba, która wykonuje dla byłego lub obecnego pracodawcy to, co robiła dla niego jako pracownik, w bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym.

Ulga nie jest przeznaczona również dla osób, które dopiero co założyły swoją działalność. One mogą skorzystać z innych rozwiązań. Najpierw z sześciomiesięcznej „ulgi na start”, a następnie przez dwa lata z „preferencyjnych składek”. Wszystkie te ulgi są oczywiście dobrowolne i chęć skorzystania z nich należy przemyśleć.

ZUS

Wielkopolska: Spadł śnieg!

0
Najbardziej dał się we znaki mieszkańcom wschodniej Wielkopolski, gdzie spadło ponad 8 cm białego puchu. Najmniej – w zachodniej. Opady śniegu w regionie mają potrwać do soboty.

Na wschodzie, zdaniem synoptyków, śnieg powinien się utrzymać, ponieważ temperatury spadły tam poniżej zera. Na zachodzie, gdzie pada chwilami także dość intensywnie, śnieg jednak szybko topnieje, ponieważ temperatura wynoszą +1, +2 stopnie Celsjusza.

Synoptycy szacują, że w ciągu dnia spadnie jeszcze przynajmniej 5 cm śniegu, więc dzieci we wschodniej Wielkopolsce, zwłaszcza w okolicach Koła, będą mogły zacząć prawdziwe zimowe rozrywki. Na zachodzie, niestety, trzeba będzie jeszcze na to poczekać do przyszłego tygodnia. Od soboty temperatury zaczną spadać do nawet -4 stopni Celsjusza, a we wtorek, 12 stycznia, znów ma zacząć padać śnieg. Przy tych temperaturach także na zachodzie regionu powinien się utrzymać.

Poznań: Poznanianka prosi o pomoc: „jak mam dalej żyć…?”

0
Pani Izabela Rypińska przez 25 lat opiekowała się ciężko chorym synem. Gdy zmarł, została nie tylko ze złamanym sercem, ale bez grosza przy duszy. Szuka pracy, ale zanim ją znajdzie – prosi o pomoc na zrzutka.pl.

Życie jej nie rozpieszczało: sama wychowywała syna Adriana, który zmagał się od urodzenia z nieuleczalną i śmiertelną chorobą, jaką była dystrofia mięśniowa typu „Duchenna”, bo ojciec chłopca zginął w wypadku. Nie mogła pracować zawodowo, bo ta choroba wymaga opieki 24 godziny na dobę i ciężkiej pracy: dźwigania, przenoszenia, mycia coraz bardziej bezwładnego chorego. Adrian przez 9 lat był przykuty do łóżka, a od 8 lat oddychał za niego respirator. Cały dochód rodziny stanowiły więc zasiłki i renta socjalna.

Ale, jak pisze pani Izabela, radzili sobie, bo wielu ludzi o wielkich sercach im pomagało. No i zasiłki wystarczały na te podstawowe potrzeby.

Adrian jednak zmarł we wrześniu ubiegłego roku – i wszystkie zasiłki natychmiast zostały pani Izabeli zabrane. Część kosztów pogrzebu musiała pokryć z własnych pieniędzy, bo ubezpieczenie nie wystarczyło – i została bez środków do życia. Mało tego – musiała zwrócić prawie 400 zł zasiłku – pobierała go 15. każdego miesiąca na cały miesiąc, a syn zmarł 26 września. I ten nadpłacony zasiłek musiała zwrócić, bo takie sa przepisy.
„Najbardziej mnie boli to, że takie matki opiekujące się tak chorymi dziećmi, po jego stracie, zostają bez całkowitej opieki i pomocy, tym bardziej że strata dziecka to dla każdej matki wielki cios, bardzo ciężko to przechodzę, a im dłużej, tym gorzej. Człowiek czuje się jak taki żebrak, bo wszędzie musi się prosić o pomoc” – pisze gorzko pani Izabela. – „Kiedy syn jeszcze żył mogłam opłacić rachunki, owszem też było ciężko, ale jakoś dawałam sobie radę, teraz jestem w bardzo ciężkiej sytuacji, że tak naprawdę nie wiem, jak mam dalej teraz żyć”.

Pani Iza starała się o pracę, jest zarejestrowana jako bezrobotna, ale zasiłek przysługuje jej tylko przez pół roku. Żadnej oferty pracy niestety nie dostała jak dotąd i pewnie łatwo nie będzie, bo swoje lata ma i kto zechce ją zatrudnić bez doświadczenia zawodowego w czasie kryzysu i pandemii? Złożyła też wniosek o przyznanie renty inwalidzkiej, ale nie wiadomo, kiedy dostanie decyzję w tej sprawie.

Do kłopotów z pieniędzmi doszły też kłopoty ze zdrowiem: sama boryka się z choroba kręgosłupa, pozostałością po latach dźwigania syna. A musi jeszcze opiekować się mamą, z którą mieszka, a która po chorobie nowotworowej nie jest w stanie samodzielnie wyjść z domu. Cała jej emerytura idzie na leki.
„Po zapłacenie czynszu w kwocie 420 zł i to z dodatkiem mieszkaniowym, gdzie mi przyznali na pół roku, oraz co drugi miesiąc za prąd, za który płacę przeszło 200 zł, gdzie mam też przyznany dodatek w kwocie 15 zł i nie wiem, czy mam się z tego śmiać, czy płakać, zostają mi na życie grosze, z których muszę dalej żyć, muszę też zapłacić za telewizję i internet, ale jeszcze trochę i zostanę i bez tego” – pisze pani Izabela.

Dlatego postanowiła jeszcze raz poprosić o pomoc na zrzutka.pl – tym razem nie dla Adriana, ale dla siebie. Żeby mogła przetrwać do czasu, aż znajdzie pracę i będzie w stanie sama się utrzymać.
„Wierzę też, że w końcu uda mi się stanąć na nogi i los się do mnie uśmiechnie, bo czasami nie mam już sił dalej walczyć” – pisze dalej. – „Dlatego proszę o pomoc, bez Was nie dam sobie teraz rady, całe życie starałam się też pomagać innym i wierzę, że tym razem znajdą się ludzie o dobrych sercach, którzy mi pomogą w tym trudnym dla mnie teraz czasie. Nie prosiłam wcześniej o pomoc, bo myślałam, że jakoś sobie dam radę, było mi tak naprawdę też wstyd o tym pisać, ale sytuacja, w jakiej się teraz znalazłam, zmusiła mnie do tego. Chciałabym teraz tylko jednego, żeby przez ten czas, aż nie uda mi się stanąć na nogi nie przejmować się każdym dniem czy mi starczy na opłaty, czy jedzenie”.

 

Poznań: Testy zamiast szczepień dla nauczycieli?

0
Ministerstwo Edukacji zastanawia się nad terminem powrotu do szkół uczniów klas 1-3. Tymczasem nauczyciele – przynajmniej przez kilka najbliższych tygodni – nie mają szans na szczepionki, a jedynie na testy.

Zdaniem Mariusza Wiśniewskiego, zastępcy prezydenta Poznania – najpierw wszyscy nauczyciele tych uczniów powinni zostać zaszczepieni.
„Jeżeli Ministerstwo Edukacji na poważnie rozważa w najbliższym czasie uruchomienie szkół podstawowych, szczególnie klas 1-3, to zamiast testowania teraz nauczycieli powinno się stworzyć i to jak najszybciej (również dla osób z działających przedszkoli) możliwość ich szczepień przeciw COVID-19” – napisał zastępca prezydenta w mediach społecznościowych.

Tymczasem na razie nauczyciele mają szanse jedynie na testy. Jak poinformowało Radio Poznań, w drugim tygodniu ferii rozpoczną się masowe testy dla pedagogów z Poznania i powiatu poznańskiego, właśnie ze względu na ewentualny powrót najmłodszych dzieci do szkół.

Testy będą się odbywały od 11 do 15 stycznia w punkcie przy stadionie na ul. Bułgarskiej. Jak ma nadzieję sanepid, dzięki pomocy żołnierzy WOT akcja pójdzie szybko i wszyscy zdążą się przetestować przed końcem ferii. Natomiast nauczyciele spoza powiatu poznańskiego mogą szukać punktów do testowania na stronie wielkopolskiego NFZ oraz rządowym portalu pacjenta.

Jednak Mariusz Wiśniewski uważa, że nauczycielom przed powrotem do szkół potrzebne są szczepionki, a nie testy.
„Testowanie zaś obecnie nauczycieli de facto nic nie da, albowiem tuż po pobraniu materiału do testu, dana osoba może się zarazić, a zatem wynik testu i tak będzie pokazywać stan zdrowia tylko z określonego momentu” – podkreślił. – „To też strata cennego czasu i angażowanie sił oraz środków państwa w nietrwałe działania. Póki co, oprócz tego iż nauczyciele, jak się podaje, są „w grupie 1 do szczepień”, żadnych innych informacji nam nie przekazano”.

Przypomnijmy, że obecnie trwa szczepienie grupy 0, czyli pracowników służby zdrowia, które zostało przedłużone. Nauczyciele są w grupie I, czyli ich szczepienia powinny ruszyć zaraz po służbie zdrowia, ale nikt nie wie, jak będą wyglądać. Zapisy na nie mają ruszyć dopiero 15 stycznia.

Gdyby więc nawet zapisy ruszyły w terminie i wkrótce po nich zaczęły się szczepienia – to i tak nie ma szans, by zdążyć z nimi przed końcem ferii. Tylko w Wielkopolsce grupa nauczycieli najmłodszych klas i pracowników szkół, którzy są zdecydowani się zaszczepić, to prawie 16 tysięcy osób. W samym Poznaniu to prawie 2 tysiące osób.

Jednak wszystko wskazuje na to, że ani uczniowie po feriach nie wrócą do szkół – ani nauczyciele nie zostaną zaszczepieni. Jak powiedział minister Przemysław Czarnek w telewizji Republika, dyrektorzy szkół 8 stycznia dostaną wstępne decyzje, czy uczniowie wrócą do stacjonarnego nauczania po feriach czy nie. Ale na pewno będzie to wiadomo dopiero pod koniec ferii.

Na pewno natomiast nie ma szans na zaszczepienie do tego czasu nauczycieli. Bo do końca I kwartału 2021 roku w Polsce będziemy mieć szczepionki dla 3 mln osób, tymczasem grupa 0 to około 800 tys. osób, a grupa I, czyli nauczyciele, seniorzy, DPS-y i służby mundurowe – 10 mln osób.

Konin bez podwyżek opłat!

A tak przynajmniej twierdzą władze miasta. W 2021 roku w mieście nie wzrosną opłaty za odbiór odpadów, ceny biletów miejskiej komunikacji oraz opłat w strefie płatnego parkowania i na miejskich płatnych parkingach.

– Mimo że wiele samorządów podnosi opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, u nas pozostają one na niezmienionym poziomie i wynoszą 19 zł od osoby miesięcznie za odpady segregowane – informuje Rafał Oblizajek, kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Koninie.

Na tym samym poziomie pozostają też inne stawki: nie zostaną podniesione opłat za przejazdy autobusami komunikacji miejskiej, nadal uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych zamieszkali w Koninie będą jeździć autobusami za darmo.

Ucieszą się też kierowcy, bo w 2021 roku nie zapłacą więcej za postój na miejskich płatnych parkingach czy w strefie płatnego parkowania. Opłata minimalna to 50 groszy za kwadrans (2 złote za pierwszą godzinę), za drugą 2,40, za trzecią 2,80 zł, za czwartą i każdą następną 2 złote.

UM Konin

Poznań: Gdzie będzie można się zaszczepić przeciwko koronawirusowi?

0
W mieście będą działały 94 punkty szczepień przeciwko koronawirusowi. Ich lista już jest na rządowej stronie, a zapisy na szczepienia rozpoczną się 15 stycznia.

Pełna lista punktów znajduje się na rządowej stronie akcji „Szczepimy się”. Są tam zarówno przychodnie publiczne i prywatne, jak i szpitale, w których będą się odbywać szczepienia.

Rejestracja rozpocznie się 15 stycznia – do tego czasu szczepieni są pracownicy służby zdrowia, bo oni znajdują się w grupie 0. Obejmuje ona pracowników szpitali, przychodni, domów pomocy społecznej i ośrodków pomocy społecznej oraz personel pomocniczy i administracyjny placówek medycznych, a także rodzice wcześniaków.

W grupie I znajdują się seniorzy (powyżej 60. roku życia), pensjonariusze domów pomocy społecznej oraz zakładów opiekuńczo-leczniczych czy pielęgnacyjno-opiekuńczych, a także służby mundurowe i nauczyciele, w tym także pracownicy żłobków. I to ich szczepienia rozpoczną się po 15 stycznia.

Grupa II to obejmie osoby w wieku poniżej 60. roku życia, ale z chorobami przewlekłymi zwiększającymi ryzyko ciężkiego przebiegu covid-19, albo w trakcie diagnostyki i leczenia. W tej grupie zaszczepić będą się mogły również osoby bezpośrednio zapewniające funkcjonowanie podstawowej działalności państwa i narażone na zakażenie ze względu na częste kontakty społeczne.

Grupa III to przedsiębiorcy i pracownicy sektorów zamkniętych w związku z epidemii oraz pozostali dorośli. Szczegółowe i aktualne informacje na temat szczepień znajdują się na rządowej stronie akcji „Szczepimy się”.

Września: Tragiczny wypadek na DK92. Jedna osoba nie żyje

0
W miejscowości Węgierki między Wrześnią Słupcą doszło do czołowego zderzenia samochodu osobowego z ciężarówką. Kierowca osobówki zginął na miejscu.

Wypadek miał miejsce około 18.30. Droga krajowa nr 92 jest zablokowana. Na miejscu pracują służby, a policja kieruje samochody objazdami. Jeszcze przez przynajmniej dwie godziny lepiej będzie omijać ten rejon.

Poznań: Wirtualni królowie przeszli w orszaku przez miasto. Online

0
W tym roku Trzej Królowie nie odwiedzili Starego Rynku, nie rozdawali koron w mieście i nie przemaszerowali przez centrum Poznania. Wszystko, z powodu pandemii, odbyło się online.

Królowie pojawili się wirtualnie na monitorach komputerów i w telewizorach, bo Orszak Trzech Króli można było śledzić na Facebooku, kanale YouTube oraz w TVP3.

Królowie zapraszali do wspólnego śpiewania, a koncert kolęd przygotował zespół Poznańskie Wielbienie pod kierunkiem Leopolda Twardowskiego. Były też oczywiście jasełka, oglądane w bezpiecznym zaciszu własnego domu.

Orszak online miał oczywiście swoje zalety: nie groził zakażeniem koronawirusem, no i nikt nie mógł narzekać, że z powodu tłoku nie zobaczył czy nie usłyszał kolęd albo jasełkowego przedstawienia. Oglądanie w przyjemnym cieple domu na dobrym sprzęcie było tym większą atrakcją, im częściej się wyglądało za okno – pogoda dziś absolutnie nie zachęcała do spacerów.

Jednak mimo to zdecydowanie lepiej oglądać orszak na żywo. Nawet jeśli nie wszystko się zdąży zobaczyć.

Rada Etyki Mediów: Słowa o „tęczowej zarazie” są naruszeniem etyki zawodowej

0
Chodzi o wypowiedź Romana Wawrzyniaka, dziennikarza radia Poznań, z lipca ubiegłego roku. Nazwał wówczas osoby LGBT „tęczową zarazą” i zestawił z faszystami.

„W czasie drugiej wojny światowej faszyści sprofanowali figurę Chrystusa przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Teraz zrobili to inni barbarzyńcy, pod innymi hasłami, pod innym, tęczowym sztandarem” – powiedział między innymi Wawrzyniak. Jego wypowiedź wywołała ogromne oburzenie, a jeden ze słuchaczy napisał skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Ta jednak skargi nie uznała twierdząc, że dziennikarz też ma prawo do wolności słowa zgodnie ze swoimi przekonaniami i systemem wartości, jaki wyznaje.

Poseł Adam Szłapka, przewodniczący Nowoczesnej, postanowił więc złożyć skargę do Rady Etyki Mediów.
– Bardzo żałujemy, że nowelizacja Kodeksu Karnego, która pozwalałaby na ściganie z mocy prawa osób używających się mową nienawiści wobec mniejszości nie została wprowadzona w tej kadencji – powiedział poseł składając skargę. – Bo gdyby była, to złożylibyśmy doniesienie do prokuratury. W tej sytuacji składamy tylko skargę do Rady Etyki Mediów i liczymy, że rada się tym zajmie. W końcu jest to radio publiczne i takie słowa nie powinny paść.

Rada Etyki Mediów podzieliła opinię posła uznając, że dziennikarz naruszył „zapisane w Karcie Etycznej Mediów zasady: szacunku i tolerancji – nakazującą poszanowanie ludzkiej godności, oraz wolności i odpowiedzialności – zgodnie z którą wolność mediów nakłada na dziennikarzy odpowiedzialność za treść i formę przekazu”.
To z kolei sprawiło, że odbiorca jego audycji nie otrzymał przekazu obiektywnego i wolnego od uprzedzeń, co kłóci się z misją mediów w ogóle, a mediów publicznych w szczególności.

Kolejna szczepionka dopuszczona do użytku. Kiedy trafi do Polski?

0
Europejska Agencja Leków (EMA) zarekomendowała dopuszczenie w UE do obrotu preparatu amerykańskiej firmy Moderna. Jeśli opinię EMA podzieli Komisja Europejska, szczepionka trafi do Polski jeszcze w styczniu.

Na decyzję KE, tak jak w przypadku poprzedniej szczepionki, nie trzeba będzie długo czekać, jak zapewniła Ursula von der Leyen, szefowa KE. Przypomnijmy, że 21 grudnia, przy poprzedniej szczepionce, wydała decyzję jeszcze tego samego dnia wieczorem.

Jak informuje Onet.pl, jeśli KE zaakceptuje szczepionkę Moderny, to trafi ona do Polski już 11 stycznia. Taka datę podał Michał Kuczmierowski, prezes Agencji Rezerw Materiałowych. Pierwsza partia ma zawierać 29 tys. dawek szczepionek, a docelowo w pierwszym kwartale ma dotrzeć do kraju około 800 tys. dawek.

Ta szczepionka również jest podawana w dwóch dawkach, więc wystarczyłaby dla 400 tys. Polaków. Różni ją jedynie to, że odstęp między szczepieniami wynosi 28, a nie 21 dni, jak w szczepionce Pfizera. Jest oparta na tej samej technologii mRNA i została już dopuszczona do użytku w USA, Wielkiej Brytanii i Kanadzie.

Teraz czeka na decyzję Unii Europejskiej.

 

Kalisz: Atak siekierą w centrum miasta. Napastnik miał… 73 lata

0
73-letni mężczyzna zaatakował siekierą 76-latka na chodniku ulicy Niecałej w Kaliszu. Zadał mu dwa celne ciosy i uciekł.

Jak informuje portal kalisz24.info, ranny mężczyzna trafił do szpitala: miał pękniętą czaszkę i trzeba mu było założyć kilkanaście szwów. Wezwani funkcjonariusze nie mieli problemu z ustaleniem tożsamości napastnika, bo był on znany ofierze z widzenia, choć napadnięty nie umiał wyjaśnić, dlaczego został zaatakowany.

Funkcjonariusze szybko zidentyfikowali i znaleźli napastnika z siekierą – został zatrzymany we własnym mieszkaniu. Policja prowadzi w tej sprawie śledztwo.

Poznań: Będzie padał śnieg. I to obficie!

0
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie przed intensywnymi opadami śniegu dla południowej Wielkopolski. Padać ma zacząć około godziny 19.00.

To jest to, na co czekały dzieci, które akurat mają przecież ferie: dziś pierwszy dzień opadów śniegu, i to takiego śniegu, który powinien się utrzymać przez kilka dni, ponieważ synoptycy zapowiadają temperatury poniżej zera tak w dzień, jak w nocy do 16 stycznia.

Śnieg ma zacząć padać dziś około 19.00 i będzie padał do jutra w całym regionie, a ostrzeżenie przed intensywnymi opadami śniegu IMiGW wydał tylko dla południowej Wielkopolski, a konkretnie powiatów, ostrzeszowskiego, ostrowskiego, kaliskiego i tureckiego. Tam ma padać najmocniej, a przyrost pokrywy śnieżnej może wynieść nawet 15 cm. Prawdopodobieństwo zjawiska wynosi 85 proc. Ostrzeżenie obowiązuje do 7 stycznia, do godziny 12.00.

Narzekać będą za to kierowcy, bo śnieg i mróz oznaczają znacznie pogorszenie warunków na drogach. Drogowcy, jak zapewniają, trzymają rękę na pulsie, ale jeśli opady będą naprawdę tak intensywne, to w wielu miejscach na odśnieżenie trzeba będzie poczekać dłużej niż zwykle, a na lokalnych drogach i mostach – jechać bardzo wolno i ostrożnie ze względu na możliwe oblodzenie, które może się skrywać pod śniegiem.

 

Jan Maria Rokita Rzecznikiem Praw Obywatelskich? Internauci protestują

0
To propozycja prezydenta Andrzeja Dudy, który uznał polityka za dobrego, choć nietypowego kandydata. I niemal natychmiast wywołała mnóstwo komentarzy. Nie zawsze pozytywnych.

Prezydent rzucił pomysł podczas wywiadu dla Interii.pl, chociaż, jak podkreślił, wskazywanie kandydata na RPO nie leży w jego kompetencjach. To posłowie za zgodą Senatu powinni wybrać RPO spośród zgłoszonych kandydatów. Kadencja dotychczasowego rzecznika, Adama Bodnara, już się zakończyła na początku września ubiegłego roku i posłowie dwukrotnie próbowali wybrać jego następcę, ale bez efektu. Jedyna kandydatka jak dotąd była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz – ale ponieważ jej kandydaturę popiera PO i Lewica – nie poparł jej PiS i dwukrotnie przepadła w głosowaniu.

Obecnie, jak informuje Onet.pl, kandydatami są Robert Gwiazdowski (PSL i Konfederacja), Piotr Wawrzyk (PiS) i po raz kolejny mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Do tego doszła dość nieoczekiwana propozycja prezydenta Dudy Jana Marii Rokity, którą poparłaby Solidarna Polska, jak oświadczyli politycy partii w mediach społecznościowych.

Jednak nie wszystkim pomysł prezydenta się spodobał, czego efektem była ożywiona dyskusja na prezydenckim Twitterze. Jedna ze zwolenniczek prezydenta Dudy, Irena Szafrańska, napisała do prezydenta: „Czcigodny Prezydencie, nie po to dwukrotnie angażowałam się w Pańską kampanię wyborczą, by słuchać z Pańskich ust rzeczy, które mi podniosły ciśnienie. Z całym dla Pana szacunkiem ale JM Rokita budzi taką sympatię jak Adam Bodnar”.

Andrzej Duda odpowiedział na to: „Szanowna Pani Ireno! Proszę wziąć tabletkę »na ciśnienie« i zapiąć pasy” – napisał. – „Nikt nie obiecywał, że to będzie przejazd bryczką po Lublinie. Serdecznie pozdrawiam i życzę spokojnego Święta Trzech Króli”.

Jednak internautka nie skorzystała z prezydenckiej rady.
„Czcigodny Panie Prezydencie. Nie mogę zastosować się tym razem do Pańskiej prośby choć w każdych okolicznościach byłaby dla mnie rozkazem, gdyż cierpię na niedociśnienie” – odpisała. – „Z wyrazami szacunku należnego głowie państwa”.

Poznań: Morsowanie w… koronach

0
Z koronami na głowach zażywały dzisiaj kąpieli w Rusałce poznańskie morsy. Symbol można było odczytać dwojako, ale tym razem chodziło nie tylko o koronawirusa, co o uczczenie Święta Trzech Króli.

Poznański klub słynie z tego, że na każde spotkanie stara się przygotować dodatkowe atrakcje: było więc już morsowanie w klimatach sylwestrowych, gdzie panie wystąpiły w długich, balowych rękawiczkach, było przypominanie klimatów lata w grudniu, kiedy obowiązkowymi atrybutami były dmuchane zabawki i szklanki na drinki z parasolką, a 6 grudnia wszyscy oczywiście morsowali w strojach św. Mikołaja.

Tym razem nad Rusałką pojawiło się mrowie koronowanych głów, a i atmosfera była stosownie do strojów podniosła. W końcu to nie tak łatwo upilnować, żeby komuś korona z głowy nie spadła, jak razem z nią wchodzi do jeziora w styczniu…

Morsowaniu tym razem towarzyszył też iście królewski atrybut w postaci łabędzi, których cała rodzina – pięć sztuk – nadleciała, by dotrzymać towarzystwa morsującym. W zasadzie nic w tym dziwnego, bo w końcu łabędzie to królewskie ptaki…

Na szczęście obyło się bez ekscesów, żaden król czy królowa nie stracili ani koron – ani głów, a samo morsowanie przebiegło dystyngowanie i z klasą. I chyba można to uznać za pomyślną wróżbę na 2021 rok…?

Poznań: Apel pamięci na Ławicy. W pandemicznym rygorze

0
Tym razem nie było historycznego pikniku z licznym udziałem widzów i rekonstrukcji ataku na lotnisko Ławica. Ze względu na pandemię obchody ograniczono do złożenia kwiatów i apelu pamięci.

Wczoraj przed pomnikiem na Ławicy złożono wiązanki kwiatów. W nocy, a właściwie nad ranem zazwyczaj odbywał się tradycyjny atak na lotnisko przygotowany przez grupy rekonstrukcyjne i obserwowany przez rzesze miłośników.

W tym roku 102. rocznica była świętowana bez wielkiej oprawy. Podczas skromnej uroczystości odpalono symboliczne race przy dźwiękach Roty u podnóża historycznej wieży ówczesnych koszar. W uroczystości wzięli udział rekonstruktorzy grupy historycznej Stacja Lotnicza Ławica, wśród nich członkowie OSP Kwiatowe oraz delegacja strażaków PSP z JRG 4 znajdującej się po sąsiedzku.

Na zakończenie uroczystości rozległy się syreny wozów strażackich JRG 4, a później rekonstruktorzy udali się na Wzgórze Berlińskie, żeby przy niedawno ustawionej tablicy poznańskiego szlaku fortecznego zapalić symboliczny znicz ku czci poległego podczas szturmu Powstańca Wielkopolskiego.

Sławek Wąchała

Polska: Liczenie martwych ptaków

0
Akcja pod nazwą „Hangover bird count” odbyła się w całym kraju i chodziło o ptaki, które zginęły od huku wystrzałów w sylwestrową noc.

Akcję zainicjowała Fundacja SzklanePułapki, by poznać skalę zjawiska w Polsce.
„Sylwester i petardy to piekło dla ptaków. Wiele z nich ginie uciekając w ciemnościach przed fajerwerkami” – tłumaczą pomysł działacze. – „Ptaki wzbijają się w panice do lotu, co prowadzi do ogromnej liczby zgonów. Zwykle giną wskutek wlatywania w drzewa, płoty, billboardy, domy i inne obiekty, których nie widzą w mroku i panującym chaosie. Ale ptaki umierają też z innych przyczyn. Dym z fajerwerków zawiera mieszaninę związków siarki i węgla, ślady metali ciężkich i innych toksycznych chemikaliów lub gazów, takich jak ozon, dwutlenek siarki i tlenek azotu. Toksyny te unoszą się w powietrzu po spaleniu fajerwerków i powodują niebezpieczne poziomy zanieczyszczenia powietrza i wody”.

Badania wykazały, że toksyny i zanieczyszczenie powietrza wywołane fajerwerkami powodują nagłe wzrosty chorób i zgonów także u ludzi, głównie z przyczyn oddechowych i sercowo-naczyniowych. Toksyczne gazy to nie jedyne zagrożenie. Łuski i inne resztki pozostawione po detonacji lub spaleniu fajerwerków zaśmiecają teren różnorakimi toksynami, które mogą zatruwać ptaki i inne dzikie zwierzęta jeszcze przez długi czas po zakończeniu świętowania Nowego Roku.

I niestety, nie chodzi tu o jednostkowe przypadki, czego dowodem jest choćby zdjęcie wykonane przez strażników miejskich w Warszawie. Przedstawia martwe jemiołuszki w centrum miasta. wszystkie zginęły w sylwestra.

Poznań: Minął kolejny rok – a obiecanej przebudowy dworca PKP nadal nie ma

0

W lutym ubiegłego roku miasto podpisało uroczysty list intencyjny z PKP w sprawie przebudowy i przywrócenia Poznaniowi starego dworca PKP. Ale wszystko wskazuje na to, że prace nie ruszyły z miejsca.

Jak mówiła posłanka Jadwiga Emilewicz, wówczas minister rozwoju, jeszcze w 2020 roku miała zostać wyłoniona we współpracy z miastem pracownia architektoniczna, która do połowy roku wykona koncepcję nowego dworca. Projekt miał być gotowy w roku 2021, a do końca 2023 – sam dworzec. Za projekt miała zapłacić spółka PKP z własnych środków, natomiast pieniądze na przebudowę dworca miały pochodzić z funduszy UE.

Tymczasem, jak podaje Radio Poznań, dotąd nawet nie wyłoniono firmy, która powinna ten projekt przygotować. Skoro tak, to czy w ogóle jest szansa na zakończenie budowy w tym terminie, jaki podano w liście intencyjnym? Jak powiedział Radiu Poznań Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania, z terminami trzeba być ostrożnym, zwłaszcza, gdy deklaracje składają politycy. Jednak w tej konkretnej sprawie wiadomo na pewno, że PKP zarezerwowały środki w swoim budżecie na ten dworzec, więc jest szansa, że do przebudowy jednak dojdzie. Zwłaszcza że miasto zamierza w najbliższym czasie podpisać porozumienie z PKP i ogłosić konkurs na projekt dworca.

Tylko co to znaczy „w najbliższym czasie”? Sprawa dworca ciągnie się praktycznie od jego zamknięcia i powstania nowego, czyli od 2013 roku. Od początku zwracano uwagę, że hol nowego dworca jest zbyt ciasny, trasy przechodzenia pasażerów kolizyjne, a rozwiązania układu wnętrza kompletnie ignorujące funkcję, jaką dworzec miał spełniać. A to tylko niektóre z wielu błędów tej budowli, które skrupulatnie zebrali działacze stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania.

23 października 2020 roku posłanka Emilewicz podczas swojego podsumowania roku mówiła, że do końca roku ma zostać podpisany list intencyjny między miastem i PKP, by wreszcie powstał dworzec na miarę oczekiwań mieszkańców. Dodała, że sprawę wydłużają niezbędne uzgodnienia z konserwatorem zabytków – ale że tu udało się już osiągnąć porozumienie.

Tymczasem mamy 6 stycznia 2021 i dworzec PKP jest tak samo daleko nie tylko od remontu, ale i od konkretnych decyzji – jak przed podpisaniem wszystkich listów intencyjnych w jego sprawie.

Codziennie jeden obraz Andrzeja Macieja Łubowskiego

0
Galeria Sztuki w Mosinie zaprasza na wystawę prac Andrzeja Macieja Łubowskiego w formule online. Codziennie będzie można zobaczyć jeden obraz tego wybitnego artysty.

W katalogu do wystawy prezentowanej w 2020 r. w „Galerii Test” Mazowieckiego Instytutu Kultury Hanna Kostołowska, analizując twórczość Andrzeja Macieja Łubowskiego, stwierdza, że artysta ten „nie tylko tworzy w duchu fotograficznego, rzeczywistego realizmu, ale i igra z prawami rzeczywistości oraz samą formą malarską. Jest przede wszystkim piewcą pozornie zwyczajnych scen, których sam często bywa bohaterem.

W 1999 roku, podczas transportu, został uszkodzony jeden z jego obrazów. Złamany. „To zdarzenie doprowadziło – stwierdza Kostołowska – do znaczącego rozszerzenia rozumienia płaszczyzny dzieła sztuki i ukazało nowe możliwości. Od tego momentu powstają znamienne serie obiektów balansujące na granicy malarstwa i rzeźby („Złamane Obrazy”, „Obiekty Podwójne”).”

Od 2007 roku Łubowskiego zaczyna znowu interesować „zwyczajność”. Powstają serie „Okna” i „Przy drzwiach”. Wyraźnie daje się zauważyć nawiązanie do tradycyjnego malarstwa. Ostatnio – być może jako odpowiedź na ograniczenia pandemiczne – zajmuje się „fotograficznym” odtwarzaniem „rzeczywistości myśli”: zapisem sytuacji chwilowo niemożliwych, tłumnych, bliskich. Zaprzeczających temu, co wyznacza obecną normalność.

Andrzej Maciej Łubowski urodził się w 1946 r. w Poznaniu. W 1971 r. ukończył Malarstwo (Pracownia prof. Stefana Gierowskiego) na warszawskiej ASP. W 2010 uzyskał tytuł profesora sztuk plastycznych. Zawodowo związany jest z Wydziałem Architektury Politechniki Poznańskiej. Ma na swoim koncie ponad 50 wystaw indywidualnych, jego prace znajdują się w prywatnych i państwowych zbiorach w kraju i za granicą, między innymi w Kolekcji Sztuki XX i XXI wieku Muzeum Sztuki w Łodzi.

Jego obrazy można oglądać na Facebooku galerii – codziennie jeden obraz.

Galeria Sztuki w Mosinie