przesyłka posłanki Sylwii Spurek fot. TT

Sylwia Spurek dostała… kenkartę

“Tak się bawią „prawdziwi Polacy”?” – zapytała europosłanka na swoim profilu społecznościowym, dołączając zdjęcie prezentujące zawartość przesyłki, którą otrzymała. A był w niej dokument nazwany kenkartą dla folksdojcza.

Kenkarta, przypomnijmy, była dokumentem tożsamości wydawanym przez okupacyjne władze niemieckie w czasie drugiej wojny światowej także na terenie Polski. Kenkarty Polaków były w kolorze szarym, a Żydzi i Romowie dostawali żółte. Za folksdojczów (Volksdeutsche) z kolei uważano tych Niemców, którzy mieszkali w innych krajach niż Niemcy czy Austria i nie mieli niemieckiego obywatelstwa. W czasie drugiej wojny światowej byli przesiedlani na tereny – zdaniem Hitlera – rdzennie niemieckie, w tym okupowanej Polski, skąd, by zrobić im miejsce, wyrzucano miejscową ludność.

Co prawda wydanie folksdojczowi żółtej kenkarty nie było możliwe i takie po prostu nie istniały, jednak intencja autora tego pomysłu nie pozostawia wątpliwości. Chciał obrazić posłankę.

“Ktoś zadał sobie trochę trudu, żeby zademonstrować swoją „miłość” do ojczyzny oraz nienawiść do innych” – podsumowała Sylwia Spurek. – “Ciekawe, kto jeszcze dostał dzisiaj taką przesyłkę do poselskiej skrytki w PE”.

5 1 vote
Oceń artykuł
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze