Strona główna Blog Strona 2151

Związek Nauczycielstwa Polskiego: Zamiast strajku będzie sondaż

0
Zapowiadana przez ZNP decyzja o ewentualnym proteście na początku września zapadła. Strajku nie będzie, zamiast niego ZNP przeprowadzi sondaż.

Sondaż rozpocznie się 1 września i potrwa do połowy miesiąca, a na podstawie jego wyników ZNP podejmie decyzję o formie protestu nauczycielskiego. Przy czym władze ZNP podkreślają, że sondaż nie jest tym samym co referendum strajkowe. Jeśli większość nauczycieli w sondażu opowie się za strajkiem, odbędzie się on najwcześniej w połowie października. Strajk musiałby być poprzedzony referendum strajkowym, a na jego przeprowadzenie też trzeba trochę czasu.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, aż 41 proc. nauczycieli, których zapytał o zdanie Ogólnopolski Międzyszkolny Komitet Strajkowy, uważa protest za potrzebny. A przepytanych przez członków komitetu zostało 7 tysięcy nauczycieli. Uważają oni, że rządowe podwyżki dla nauczycieli nie są wystarczające – to tylko 15 proc., a postulowali o 30 proc. Przypomnijmy, że efektem poprzedniego protestu jest porozumienie zawarte z rządem 7 kwietnia tego roku – ale podpisała je tylko „Solidarność”. Pozostałe związki działające w oświacie, czyli ZNP i FZZ, porozumienie odrzuciły.

Rzeczpospolita, el

Przyszłoroczny budżet bez deficytu? Możliwe?

0
Obecnie rządzące Prawo i Sprawiedliwość ma pracować nad przyszłorocznym budżetem, w którym nie będzie deficytu.

Jeżeli dzisiejsze doniesienia zaprezentowane przez „Rzeczpospolitą” potwierdzą się, będzie to historyczna chwila. W projektach budżetu obecnie rządzący mają zakładać, że wpływy i wydatki się zbilansują. Tymczasem naszą tradycją było zakładanie budżetów każdego roku z deficytem.

Siłą rzeczy jest to też od wielu lat bardzo kontrowersyjny temat zarówno wśród polityków, jak i ekonomistów. Najbardziej skrajni liberałowie od lat podkreślają, że zadłużanie Polski jest nieodpowiedzialne. Kilka ugrupowań postulowało nawet prawnie wprowadzić zakaz zadłużania państwa. Z reguły były to jednak partie mające symboliczne poparcie, a ich postulat nigdy nie spotkał się z szerszym zainteresowaniem społeczeństwa.

Dlaczego jest to historyczny moment? Od czasów PRL nie zdarzyło się, żeby w polskim budżecie była nadwyżka. Dług publiczny Polski konsekwentnie od lat rośnie. Większość polityków nigdy nie uważała tego za specjalny problem, ponieważ jednocześnie rośnie siła gospodarki Polski. Dług publiczny najczęściej podaje się w procentach do PKB.

Plan Prawa i Sprawiedliwości wydaje się ambitny, ale pozostaje pytanie, jak może być w ogóle możliwy, przy rosnących kosztach socjalnych, które w przyszłym roku jeszcze wzrosną (obietnice wyborcze)? Uzyskanie bilansu w finansach miałoby być możliwe dzięki dużym jednorazowym wpływom, które w przyszłym roku zasilą polski budżet. Tutaj kluczowy będzie transfer pieniędzy z OFE na indywidualne konta emerytalne, z którego trzeba będzie zapłacić podatek. To powinno dać budżetowi nawet 8,5 mld dodatkowych wpływów rocznie.

Dodatkowe pieniądze pojawią się również ze sprzedaży częstotliwości 5G oraz praw do emisji CO2. Na 10 mld dodatkowo rząd liczy również dzięki uszczelnianiu systemu podatkowego. „Uszczelnione” zostaną również składki ZUS oraz podatek PIT. Rząd zakłada dodatkowe pieniądze również z kilku innych źródeł: m.in. podniesienia akcyzy na alkohol.

Całość ma ładnie napędzić wzrost gospodarczy, który sprawi, że budżet ostatecznie się zbilansuje. Założenie ambitne, ale warto pamiętać, że wzrost gospodarczy spada i o osiągnięcie ambitnych celów może być trudno. 

Źródło: Rzeczpospolita / bankier.pl

Spurek znowu rozgrzała internet. „Kiedy mówię o feminizmie, mówię o szacunku dla zwierząt”

Sylwia Spurek, europosłanka z Wielkopolski, kolejny raz rozgrzała internet swoimi internetowymi przemyśleniami. Wygląda na to, że polityczka Wiosny stopniowo się radykalizuje w swoich poglądach.

– Nazywam się Sylwia Spurek. Jestem prawniczką, doktorką nauk prawnych, legislatorką i radczynią prawną. Jestem weganką, feministką i europarlamentarzystką – w tej sposób zaczyna swoje nagranie na facebooku Sylwia Spurek. Nagranie w którym apeluje o przejście na weganizm, jednocześnie roztaczając wizję świata w którym nikt nie spożywa mięsa.

– Kiedy w Parlamencie Europejskim mówię o wegańskim jedzeniu, to tak naprawdę nie mówię o jedzeniu. Mówię o wartościach. Mówię o empatii jednych zwierząt: ludzi do innych. Mówię o katastrofie klimatycznej. Kiedy mówię o feminizmie, mówię o szacunku dla zwierząt, których los, np. los krów mlecznych, jest zdeterminowany przez ich płeć – to między innymi te kontrowersyjne słowa sprawiły, że o Spurek ponownie jest głośno. – Nasza rola; moja rola; rola polityczek i polityków jest szczególna. Bo musimy mieć odwagę i determinację żeby mówić o prawach zwierząt, żeby zmieniać prawo i instytucje dopóki eksploatacja zwierząt, ich zabijanie, ich cierpienie i krzywda, nie będą historią.

Spurek wydaje się być przekonana o słuszności celu i ostatecznym sukcesie swojej krucjaty. – Przed nami pewnie długa droga. Kiedyś nas lekceważyli, kiedyś się z nas śmiali. Teraz z nami walczą. Ale potem wygramy. Musimy wybierać takich polityków i takie polityczki, którzy myślą o prawach zwierząt, jako o jednym z głównych celów polityki. Dla których prawa zwierząt, wszystkich zwierząt są ważne. Bo w pierwszej kolejności musimy utrudnić to co złe. Musimy sprawić, żeby eksploatacja zwierząt stała się trudniejsza i droższa. Później musimy jej zakazać. Zakazać, bo przemoc to przemoc. Cierpienie i krzywda to cierpienie i krzywda. Zabijanie to zabijanie, bez względu na gatunek. Tutaj nie ma szarości.

– Nasze cele i plany są konkretne – tłumaczy Spurek. – Na początek zakaz chowu klatkowego, zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz polowań, udziału zwierząt w cyrkach, testów na zwierzętach i ograniczenie cierpienia zwierząt w transporcie. I najważniejsze! Promocja weganizmu i wegańskiego stylu życia. Zachęcenie każdego, żeby przeszedł na weganizm. Pokazanie, że za każdym kawałkiem mięsa, plastrem sera, szklanką mleka kryje się ogromne cierpienie (…) Jestem w Parlamencie Europejskim między innymi dla zwierząt. Żeby w końcu ich prawa zaczęły być realizowane! – wyjaśniła Spurek.

https://www.facebook.com/drSylwiaSpurek/videos/515895172314727/

Nie jest to pierwszy raz, kiedy o Sylwii Spurek jest głośno. Działaczka Wiosny zasłynęła narzekaniem na oferowane jedzenie w Parlamencie Europejskim, które dyskryminuje wegan. Następnie domagała się, żeby osoby LGBT były specjalnie traktowane, a mięso droższe. W międzyczasie Spurek też pochwaliła się swoim snem o parytetach w polityce, który miałby zagwarantować 50% miejsc na listach wyborczych kobietom.

Jarosław Pucek wystartuje z list PiSu. Powalczy o Senat!

0
Jarosław Pucek ma być kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Senatu. Pucek ma powalczyć o mandat w okręgu powiatu poznańskiego.

Pierwotnie wszystko wskazywało na to, że kandydatem PiSu w okręgu powiatu poznańskiego będzie prof. Tomasz Jasiński. Niespodziewanie Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało się sięgnąć po Pucka. Ten przyznał, że początkowo sam był zaskoczony propozycją, którą otrzymał, ale po chwili namysłu zdecydował się skorzystać z zaproszenia na listy wyborcze PiSu.

Jak zaznaczył Pucek, jest on ciągle kandydatem niezależnym i tylko startuje z list PiSu. Przyznał, że w wielu sprawach światopoglądowych zgadza się z konserwatywnym ugrupowaniem, ale jednocześnie często ma inne zdanie.

Jarosław Pucek z wykształcenia jest prawnikiem. Od 2009 roku do 2015 był szefem ZKZL w Poznaniu (za prezydentury Ryszarda Grobelnego). W ostatnich wyborach samorządowych ubiegał się o fotel prezydenta Poznania, jako kandydat niezależny. Udało mu się uzyskać czwarty wynik, za Jackiem Jaśkowiakiem, kandydatem… PiSu, Tadeuszem Zyskiem oraz Tomaszem Lewandowskim.

fot. archiwum

Poznań: Rowerzystka potrącona rano przez tramwaj nie żyje

0
Rowerzystka, która z rana została potrącona przez tramwaj na poznańskim Sołaczu, nie żyje. Kobieta zmarła wkrótce po przybyciu do szpitala.

Do wypadku doszło około godziny 8 rano. Z pierwszych relacji wynika, że kobieta wjechała na przejście dla pieszych mając czerwone światło, prosto pod nadjeżdżający tramwaj. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Po drodze musiała być reanimowana.

Jak podał chwilę po godz. 13 Głos Wielkopolski, kobieta zmarła w wyniku poniesionych obrażeń.

Na miejscu wypadku od rana czynności wyjaśniające prowadziły służby. Wiązało się to z czasowymi zmianami w ruchu. Obecnie wszystko odbywa się już w okolicy normalnie.

Poznań: W mieście powstanie wielki mural z napisem „Konstytucja”?

0
Pojawił się pomysł, aby w Poznaniu powstał mural z napisem „Konstytucja”. Całość ma nawiązywać do baneru o takiej samej treści, który dwa miesiące temu został zdjęty z placu Wolności.

Hasło „Konstytucja” jest wykorzystywane przeciwko obecnemu rządowi, któremu opozycja zarzuca jej łamanie. W październiku zeszłego roku Obywatele RP, w towarzystwie prezydenta Jacka Jaśkowiaka, wywiesili baner z tym hasłem na poznańskiej Arkadii.

Po zdjęciu go dwa miesiące temu (pojawił się wówczas na budynku neon świetlny z napisem „Wolność”), grupa osób szukała nowego miejsca gdzie mógłby zostać zawieszony. – Niestety, nie ma w centrum Poznania budynku, na którym zawieszenie banera byłoby możliwe. – tłumaczy Piotr Kunowski z Obywateli RP.

I właśnie w tym momencie koncepcja wywieszenia baneru miała ewoluować w pomysł stworzenia muralu z takim samym hasłem. – Idealnym miejscem wydaje się południowa ściana kamienicy u zbiegu ulic 27 Grudnia i Ratajczaka – na wysokości płatnego parkingu. Jest to budynek z wolną powierzchnią, znajdujący się w centrum Poznania, w pobliżu placu Wolności – miejsca jakże ważnego dla wszystkich poznaniaków. Obecnie jesteśmy na etapie ustalania właściciela budynku, na którym mógłby powstać mural – wyjaśnia Piotr Kunowski.

 

W Poznaniu odbędzie się Łańcuch Światła. Możliwe utrudnienia!

0
W stolicy Wielkopolski odbędzie się kolejny Łańcuch Światła. Tym razem protestujący będą chcieli dymisji Zbigniewa Ziobry, który jest ministrem sprawiedliwości w rządzie PiSu.

Całość jest konsekwencją historii ze zorganizowanym hejtem, który był wymierzony w sędziów. W jej wyniku do dymisji podał się Łukasz Piebiak, zastępca Ziobry. Sam minister sprawiedliwości pozostał na swoim stanowisku.

Część Polaków uważa, że nie słusznie i dzisiaj zamierza w tej sprawie protestować. Istotnym faktem jest, że Ziobro jest jednocześnie prokuratorem generalnym. Oprócz jego dymisji, protestujący chcieliby też rozdzielenia obu tych funkcji w przyszłości.

Dodatkowo protestujący oczekują „pilnego, niezależnego śledztwa, które wyjaśni ataki na sędziów, płynące z ministerstwa sprawiedliwości”.

Wydarzenie zostało zorganizowane na facebooku. Na chwilę obecną swój udział zadeklarowało prawie tysiąc osób. Kolejne trzy tysiące są zainteresowane wydarzeniem. Ze względu na dużą nieprzewidywalność realnej frekwencji na proteście warto się przygotować na ewentualne utrudnienia w okolicach placu Wolności w godzinach wieczornych (start protestu zaplanowano na godz. 20, ma potrwać około godziny).

Poznań: Tramwaj potrącił rowerzystkę. Jest w ciężkim stanie

0
Tuż po godzinie 8 rano, na poznańskim Sołaczu tramwaj potrącił rowerzystkę. Kobieta obecnie przebywa w szpitalu. Na miejscu wypadku pojawiły się utrudnienia.

Z pierwszych relacji, które się pojawiają wynika, że rowerzystka wjechała na przejście dla pieszych na czerwonym świetle. Następnie została potrącona przez tramwaj. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Po drodze musiała być reanimowana, ponieważ doszło do zatrzymania u niej krążenia.

Na miejscu wypadku pracują odpowiednie służby. Ruch tramwajowy został wstrzymany, a w jego miejsce wprowadzono zastępczą komunikację autobusową.

Pogoda w Poznaniu. Jaka będzie pogoda w Poznaniu? 26 – 31 sierpnia 2019

0
Upały i burze – tak można podsumować pogodę w ostatnim tygodniu sierpnia. Będzie gorąco, wilgotno i burzowo. Osoby z chorobami krążenia nie będą się czuły najlepiej w tym tygodniu.

Poniedziałek 26 sierpnia słoneczny i bardzo ciepły, z temperaturą dochodzącą do 28 stopni Celsjusza w dzień, a w nocy do +17 stopni. Upały powinny złagodzić chmury, które od czasu do czasu będą pojawiać się na niebie.

Wtorek, 27 sierpnia, jeszcze cieplejszy, temperatury mogą sięgać 32 stopni, a w nocy +19. tego dnia może popadać i możliwe są też burze.

Opady na pewno nas nie miną w środę i czwartek. Będzie gorąco i burzowo. Temperatury w ciągu tych dni dojdą do 30, a nawet 33 stopni Celsjusza, w nocy spadną do +20.

Burze są możliwe także w piątek, ale ten dzień zapowiada się już na nieco chłodniejszy. Temperatury będą dochodziły tylko do 26 stopni w dzień, a do 18 w nocy.

Weekend będzie słoneczny i gorący. W sobotę temperatura będzie dochodziła do 26 stopni, a w niedzielę – 30 stopni. Chłodniej będzie w nocy, bo tylko 15 stopni Celsjusza.

el

Tydzień w Poznaniu. Na co warto się wybrać w dniach 26-29 sierpnia?

0
Piłkarze Lecha Poznań, koncert Chóru Czarownic, no i gitara we wszystkich możliwych odmianach, ponieważ trwa Festiwal Gitary. W Poznaniu nie można się nudzić.
Piotr Strzeżysz – Rowerem po Birmie, Laosie i Kambodży 26 sierpnia @ 19:00 – 20:45
Kino Rialto, ulica Jana Henryka Dąbrowskiego 38

Poznański Klub Podróżnika zaprasza na drugie spotkanie z Piotrem Strzeżyszem pt. „Nieoczywistości, czyli rowerem po Birmie, Laosie i Kambodży” 26. Dowiedz się więcej.

Przeniesione NA 26.08 // Kino Letnie W Mamma Wilda 26 sierpnia @ 21:00 – 27 sierpnia @ 00:00
Mamma Wilda, ul. Dolna Wilda 81

Drodzy Goście, Warunki pogodowe nie są zachęcające 🙁 Seans CINEMA PARADISO przeniesiemy na za tydzień 26.08. Restauracja oczywiście będzie czynna. Dowiedz się więcej.

Kongres Fachowców: Moda w internecie – Internet w modzie 27 sierpnia @ 09:30 – 13:00
Targi Mody Poznan Fashion Fair, Głogowska 14

27 sierpnia, podczas pierwszego dnia Targów Mody Poznań odbędzie się Kongres Fachowców. Dowiedz się więcej.

Spotkanie z piłkarzami Lecha 27 sierpnia @ 17:00 – 18:00
Stary Browar, Półwiejska

Chciałbyś bliżej poznać nowych zawodników Lecha Poznań, Lubomira Šatkę i Mickeya van der Harta? To nie problem! Przyjdź we wtorek do Starego Browaru. Dowiedz się więcej.

Otwarte Warsztaty Gitarowe | Poznań (Akademia Gitary: festiwal) 28 sierpnia @ 17:00 – 18:30
KontenerART, Ewangelicka

XII EDYCJA Festiwalu Akademia Gitary Akademia Gitary: KIDS | 28.08 | 29.08 | 17:00 W przygotowaniach do wspólnego wykonania utworu Dowiedz się więcej.

Poznań PhotoWalk #12 28 sierpnia @ 18:00 – 20:30
Dębiec, ulica Ustrońska

Zapraszamy na kolejny #12 Poznań PhotoWalk! Tym razem odwiedzimy Dębiec! Będzie ciekawie i intrygująco. Dowiedz się więcej.

Kafka (spektakl) 28 sierpnia @ 20:00 – 21:00
Teatr U Przyjaciół, Mielżyńskiego 27/29

Istnieją trzy możliwości: prawdziwe uwolnienie, pozorne uwolnienie i przewleczenie. Dowiedz się więcej.

Jam Sessions w KontenerArt 29 sierpnia @ 19:00 – 23:45
KontenerART, Ewangelicka

Zapraszamy Was na tegoroczną edycję Jamów nad Wartą w KontenerArt. Dowiedz się więcej.

Poznańska Łamigłówka | Quiz w Kinie Muza 29 sierpnia @ 19:00 – 21:00
Kino Muza w Poznaniu, ul. Święty Marcin 30

Wiecie gdzie w Poznaniu jest najkrótsza ulica, kim był Stary Marych, albo jak mają na imię poznańskie koziołki? Dowiedz się więcej.

29 sierpnia Kamil Lis 29 sierpnia @ 20:00 – 21:00
Fara Poznańska, ul. Klasztorna 11

KAMIL LIS (Polska) ukończył z wyróżnieniem Akademię Muzyczną w Poznaniu, gdzie obecnie jest doktorantem w klasie organów prof. Sławomira Kamińskiego. Dowiedz się więcej.

Chór Czarownic_The Witches’Choir / concert 29 sierpnia @ 20:30 – 21:30
KontenerART, Ewangelicka

MUZYCZNE WYDARZENIE OSTATNICH LAT! „Występ chóru to spektakularna, gniewna klątwa rzucona na patriarchat. Dowiedz się więcej.

Więcej propozycji na ten tydzień znajdziecie w naszym Kalendarium.

el

Uwaga na upały! IMiGW wydał ostrzeżenie

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla Poznania i całej Wielkopolski ostrzeżenie drugiego stopnia przed nadchodzącymi upałami.

Ostrzeżenie obowiązuje w poniedziałek od godziny 14.00 do godziny 18:00 w czwartek. W całej Wielkopolsce mogą wystąpić upały sięgające 33 stopni Celsjusza. Mogą im towarzyszyć gwałtowne burze. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska to 90 procent.

Drugi stopień ostrzeżenia oznacza przewidywanie wystąpienia niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych powodujących duże straty materialne i zagrożenie życia. Niebezpieczne zjawiska w silnym stopniu ograniczają prowadzenie działalności. Zalecana ostrożność, a także śledzenie komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej.

IMiGW, el

Poznań: Na stadionie dali ognia!

0
Widowisko pirotechniczne, laser show, koncerty zespołów Proletaryat i Golden Life – wszystko to mogli podziwiać ci, którzy sobotni wieczór postanowili spędzić na Stadionie Miejskim.

Organizator reklamował przygotowane przez siebie widowisko jako jeden z największych międzynarodowych festiwali i pokazów pirotechnicznych w Europie przygotowany i wykonany przez najlepszych światowych specjalistów w dziedzinie pirotechniki artystycznej. Do tego dochodziły jeszcze efekty laserowe: świetlne, trójwymiarowe obrazy i przestrzenne kompozycje.

Efektom laserowym i pirotechnicznym towarzyszyły dźwiękowe. Cały spektakl był przygotowany do specjalnie dobranej muzyki. Synchronizacja muzyki, pokaz fajerwerków i laser show miała przenieść widzów w niesamowity wizualny teatr ognia i światła.

el, fot. Wojtek Lesiewicz

Buk: Tłumy mieszkańców na dożynkach

0
Barwne widowisko obrzędu dożynkowego w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca „Lusowiacy” i konkurs na najpiękniejszy wieniec wygrany przez Dopiewo. Tak w sobotę świętowano podczas powiatowo-gminnych dożynek.

– Organizowanie dożynek wspólnie z powiatem to dla nas wyróżnienie, a samo święto jest doskonałą okazją do podziękowania rolnikom za ich trud i ciężką pracę – mówił Paweł Adam, burmistrz Buku.

Rolnikom i wszystkim ludziom pracy dziękował również Jan Grabkowski, starosta poznański.
– Powiat poznański największy i bardzo zamożny, świetnie się rozwija – mówił. – Dlaczego? Bo jego największym skarbem są mieszkańcy siedemnastu podpoznańskich gmin. Niezwykle pracowici, szczerzy, sumienni i otwarci. To jest wasze święto.

Również mieszkańcy Buku nie ukrywali zadowolenia, że po tylu latach przerwy, zapadła decyzja o organizacji święta plonów właśnie u nich .
– Do Buku sprowadziliśmy się kilka lat temu z Poznania. I dopiero teraz możemy pokazać naszym dzieciom, na czym polega święto plonów – mówili Helena i Stefan Parzyńscy, którzy sobotnie popołudnie postanowili spędzić na stadionie miejskim.
– Czekamy jeszcze na koncerty, mąż na MeGustar oraz Shantel, a ja na gwiazdę wieczoru, czyli Antka Smykiewicza – dodaje pani Helena.

Święto plonów rozpoczęło się mszą świętą, po której przed sceną pojawili „Lusowiacy”. Każdy miał okazję obejrzeć przepiękny obrzęd dożynkowy w wykonaniu tego zespołu. Było tradycyjnie obtańcowanie wieńca dożynkowego i chleba wypieczonego z tegorocznych plonów. W konkursie na wieniec dożynkowy zwyciężyli mieszkańcy Dopiewa.

Organizatorzy przygotowali też specjalny program dla najmłodszych, którego motywem przewodnim była ekologia. Nie zabrakło ciekawych warsztatów i animacji, a także ścianki do wspinania oraz tradycyjnych dmuchanych zamków.

SP, el

Radny Paweł Sowa: Poznań straci około 175 milionów

0
To efekt zmniejszenia dochodów z podatku PIT, wprowadzonych przez rząd. Ucierpią na tym głównie samorządy, w tym poznań. Jak wyliczył radny, decyzja rządu oznacza 175 mln zł mniej dla miasta i jego mieszkańców.

– To około 5% tegorocznego budżetu – wyjaśnia radny Paweł Sowa z Prawa do Miasta. – I ogromna kwota pieniędzy, których zabraknie na wiele różnych ważnych spraw.

A brak 5 proc. budżetu to jeszcze nie wszystko. Paweł Sowa zwraca uwagę, że samorządy dostaną też mniejszą subwencją oświatową, a przecież i tak zmagają się z ogromnymi kłopotami finansowymi w tej branży po reformie edukacji. Jej koszt w dużej mierze spadł również na samorządy, bo strona rządowa nie ma zamiaru zrefundować rzeczywistych kosztów przekształcania szkół, robienia remontów i przebranżowienia nauczycieli, nie mówiąc już o ich podwyżkach, które również pójdą z kieszeni samorządów. Luka budżetowa w finansowaniu oświaty jeszcze więc dodatkowo urośnie.

I urośnie nie tylko w Poznaniu. Jak informuje „Rzeczpospolita”, łączny koszt wyższych wynagrodzeń i nowych obowiązków w oświacie to ok. 2,1 mld zł. Tymczasem rząd zobowiązał się przekazać na ten cel w postaci zwiększonej subwencji oświatowej tylko 1 mld zł. Podobnie wygląda sytuacja w służbie zdrowia.

Ale Prawo i Sprawiedliwość odpowiada wszystkim oponentom, że w szerszej perspektywie czasowej samorządy za rządów PiS znacznie zyskały. I że wpływy z podarku PIT właśnie za rządów PiS znacznie wzrosły, więc tak naprawdę samorządy sfinansują podwyżki dla nauczycieli, lekarzy i pielęgniarek, reformę oświaty z tych właśnie nadwyżek, które zawdzięczają rządowi PiS.

– Mówienie przez rządzących, że samorządy mają więcej środków nie jest prawdą – ripostuje Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Ponieważ więcej wydajemy na zadania zlecone oraz oświatę na skutek rządowych reform. W dodatku planuje się ograniczenie subwencji oświatowej. Decyzje rządu, bez żadnych rekompensat dla samorządów, to w istocie polityka przeciwko państwu polskiemu, które rozwijało się w sporej części dzięki samorządom.

I prawdopodobnie to jest powodem przykręcania śruby samorządom. Prawu i Sprawiedliwości nie udało się ich przejąć, więc zakręcają kurek z pieniędzmi licząc na to, że sobie nie poradzą, a osłabionym będzie łatwiej dyktować swoje warunki. Czy Polacy w to uwierzą? Dowiemy się 13 października, podczas wyborów do Sejmu i Senatu. A na razie Paweł Sowa radzi, by pamiętać o słowach Margaret Decyzje rządu, bez żadnych rekompensat dla samorządów, to w istocie polityka przeciwko państwu polskiemu, które rozwijało się w sporej części dzięki samorządom: „Nie ma czegoś takiego jak pieniądze publiczne. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy”.

– Rację miała pani Thatcher: żaden rząd nie ma własnych pieniędzy podsumowuje Paweł Sowa. – To my, obywatele oraz firmy, płacąc podatki zasilamy kasę państwową i samorządową. Z tej puli są potem wydawane. Jeżeli rząd podejmie decyzje o przyznaniu jakiejś grupie społecznej przywilejów lub podjęciu jakichkolwiek wydatków inwestycyjnych, musi skądś wziąć na to pieniądze. Nasze pieniądze.

el

Poznań: Syn działa w grupie Stonewall, na matkę napisano donos

0
„Niestety zaraza LGBT+ dotarła już do Błaszek” – tak zaczyna się anonimowy list wysłany do proboszcza parafii w Błaszkach. Chodziło o udział dyrektorki tamtejszej szkoły podstawowej w poznańskim Marszu Równości, który współorganizował jej syn.

Pani dyrektor dowiedziała się o całej sprawie od proboszcza, który po otrzymaniu listu odwiedził ją, by o tym porozmawiać. A całą sprawę upublicznił na swoim FB sprawca całego zamieszania, czyli syn, Mateusz Sulwiński, rzecznik prasowy Grupy Stonewall.

List zawiera insynuacje, czy osoba popierająca „zarazę LGBT” i posiadająca syna geja jest odpowiednią osobą na takim stanowisku i i obawy, jak rodzice mają swoim dzieciom wytłumaczyć, że LGBT to zło, jeśli dyrektorka je popiera i reklamuje. „Wiemy, że ludzie są różni” – piszą autorzy listu. – Tolerujemy ich, ale nie pozwolimy, by grupy finansowane przez Sorosa mówiły nam, jak mamy żyć i wychowywać nasze dzieci”. Anonimowi rodzice boją się też, że w szkole podstawowej w Błaszkach także pojawią się bezpłatne szkolenia i lekcje prowadzone przez Mateusza Sulwińskiego.

List jest podpisany „Zaniepokojeni rodzice uczniów SP w Błaszkach”. Jednak nie ma tam ani jednego nazwiska, a sam list jest napisany na komputerze. Trudno więc orzec, ilu jest tych zaniepokojonych rodziców i czy rzeczywiście są oni rodzicami dzieci uczących się w tej szkole. Wątpliwości budzi jeszcze kilka faktów – na niektóre z nich zwrócił uwagę w swoim wpisie sam Mateusz Sulwiński.

„Najlepsze jednak są dołączone do listu materiały, utrzymane w poczciwym duchu drukowania internetu” – komentuje na swoim profilu. – „Wszystkie znalezione na moim Instagramie przez dzieci, które „jak to w wakacje bywa, bawiły się i szukały ciekawostek w Internecie”. Dzieci musiały bawić się dość długo, bo na wydrukach widać mój stary nick IG, który wymieniłem ponad 2 miesiące temu”.

Podczas tegorocznego Marszu Równości Mateuszowi towarzyszyli rodzice i brat. W materiałach „znalezionych przez dzieci w internecie” znalazło się także rodzinne zdjęcie z tego marszu. Sama pani dyrektor powiedziała „Gazecie Wyborczej”, że jej syn jest gejem, ale to nie powód, by się go wyrzec. Że kocha go i będzie wspierać. Rozmowa z proboszczem według jej oceny wypadła spokojnie.
„Cały ten homofobiczny rzyg jest absolutnie fenomenalny i zachęcam do zapoznania się z całością” – podsumował Mateusz Sulwiński. – „Jednocześnie wyrażam radość z powodu posiadania wspaniałej mamy.”

el

Warta wygrywa z Podbeskidziem. Zobacz skrót meczu!

0
Warta Poznań pokonała u siebie (w Grodzisku) Podbeskidzie 2:1. Obie bramki dla Zielonych padły po rzutach karnych. Autorem obu trafień był Mateusz Kupczak.

Poznań: Dziecięce buciki przed Pałacem Arcybiskupim

0
Po raz kolejny już na ogrodzeniu siedziby arcybiskupa na Ostrowie Tumskim zawisną dziecięce buciki. To akcja grupy poznaniaków, która jest częścią międzynarodowej akcji Baby Shoes Remember.

Baby Shoes Remember to nazwa akcji mającej przypominać o problemie pedofilii w kościele. Akcja rozpoczęła się w Irlandii w 2012 roku, ale teraz jest popularna w całej Europie. W Poznaniu odbywa się po raz drugi i po raz drugi organizatorzy akcji powiedzą na ogrodzeniu dziecięce buciki.

Uczestnicy Baby Shoes Remember pokazują w ten sposób, że nie zapominają o ofiarach pedofilii, wspierają je i protestują przeciwko wykorzystywaniu dzieci przez kościelnych dostojników. Akcja jest także elementem wywierania presji na kościół, by wreszcie przestał tuszować te przestępstwa, a zaczął karać winnych.

Rok temu, podczas pierwszej akcji Baby Shoes Remember, doszło do przepychanek z Młodzieżą Wszechpolska, która usiłowała zdjąć buciki z ogrodzenia. Organizatorami „Baby Shoes Remember” w Poznaniu są Strajk Kobiet Poznań i Wiedźmi Fyrtel.

Mat. pras., el

Rogalinek: Nowy most na Warcie

0
315 metrów długości, jezdnia szeroka na 7 metrów i drogi pieszo-rowerowe z obu stron. W Rogalinku powstanie nowy most na Warcie w ciągu drogi wojewódzkiej nr 431 między Mosiną a Kórnikiem.

Nowa konstrukcja stanie po północnej stronie istniejącej przeprawy przez rzekę, mocno już wysłużonej. Będzie miała ponad 315 m długości i będzie to pięcioprzęsłowa przeprawa o klasie obciążeń A, czyli do 50 ton.

Z mostu będą mogli korzystać nie tylko kierowcy, mający do dyspozycji 7-metrową jezdnię, ale także piesi i rowerzyści. Na ich potrzeby po obu stronach jezdni powstaną drogi pieszo-rowerowe. Wewnątrz konstrukcji nośnej będą się znajdowały przewody sieci gazowej, teletechnicznej i elektroenergetycznej oraz kanalizacja deszczowa.

Jak poinformował Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu, przetarg został już ogłoszony i jeszcze w tym miesiącu zostaną otwarte oferty, które wpłynęły na konkurs. Sam most ma być gotowy w 2022 roku.

WZDW, el

Poznań: Co wolno dzieciom w miejscach publicznych?

0
Jedzenie rozrzucone po całym lokalu, poplamione siedzenia i oburzeni klienci, oblani napojami przez bawiące się dzieci. To duży problem poznańskich lokali od lat, chociaż niewielu właścicieli decyduje się o tym mówić głośno. Odważyli się szefowie 'Parma i Rukola”. I zgodnie z przewidywaniami wywołali burzę.

Decyzja o zakazie wstępu do restauracji dzieci do lat 6 nie wzięła się z powietrza. Problem z zachowaniem najmłodszych gości i tym, że rodzice albo nad nimi nie panują, albo w ogóle nie mają takiego zamiaru, „Parma i Rukola” ma od jakiegoś czasu,. podobnie zresztą jak i inne poznańskie lokale.

Jednak zdjęcia lokalu z ubiegłego tygodnia pokazują, że jest gorzej niż myślimy. Nie chodzi tu o plamy na stole czy podłodze. Na zdjęciach widać jedzenie porozrzucane w sporej odległości od stołu, poplamione foteliki dla dzieci i krzesła dla dorosłych. Ewidentnie dzieci uczestniczące w tym posiłku nie mają nawyku siedzenia przy stole i zjadania tego, co się ma na talerzu. To raczej przypadek dziecka biegającego z jedzeniem w buzi, pakującego do niego ręce, a później odciskającego ślady rąk na wszystkim, czego się dotknie. Także na tapicerce.

„Jak można przyjść do miejsca publicznego i niszczyć czyjeś mienie?” – pytają szefowie restauracji prezentując zdjęcia. I dodają, że sami mają dzieci, wiedzą, że wśród ich stałych klientów jest sporo rodzin z dziećmi, ale nie mają już siły.
„Już pomijamy fakt wjeżdżających wózków, na które zwyczajnie nie ma miejsca, ale dzieci. Tak, dzieci to tylko dzieci, ale nie przychodzą tu samowolnie, przychodzą dzięki swoim rodziców lub opiekunom, którzy są odpowiedzialni za nich”.

Problem polega jednak właśnie na tym, że opiekunowie się do odpowiedzialności nie poczuwają. Moje dzieci krzyczą, biegają, rozlewają napoje na innych gości i plamią ich jedzeniem? W restauracji i w ogóle w miejscu publicznym nie wypada się tak zachowywać? Ale przecież to tylko dzieci. No to o co chodzi?

– Wiele osób uważa, że dzieciom wolno wszystko, bo to dzieci, one nie wiedzą, nie rozumieją – komentuje Monika Plewa, która przez kilka lat pracowała jako szefowa sali w restauracji „Pod Arkadami”. Zawsze mnie denerwowało takie myślenie, bo co, dzieci mają swoje prawa, a dorośli to już nie? Niejednokrotnie mieliśmy podobne kłopoty, skarżyły się też koleżanki z sąsiednich lokali. Mamusie siadały na kawce, a dzieciaki biegały i wrzeszczały wokół. Matki kompletnie je ignorowały. Kiedyś taka właśnie dwójka rozwrzeszczanych bachorów, bo nie da się inaczej powiedzieć, bawiła się w berka między stolikami. Nie trwało to długo i wpadły na jedną z klientek, która akurat piła kawę. No i cała kawa znalazła się na jej bluzce. Kobieta była wściekła, bo akurat miała ważne służbowe spotkanie, powiedziała kilka ostrych słów mamusiom, no i nam, że nie panujemy nad własnym lokalem i że powinna nas pozwać. Mamusie na to z oburzeniem, że dzieci się tylko bawiły, nie chciały nikomu zrobić krzywdy i że pretensje do dzieci o zabawę to podłość i dyskryminacja.

Takich sytuacji, jak zapewnia pani Monika, mogłaby przytoczyć jeszcze co najmniej kilkanaście. I zwraca przy okazji uwagę na ich koszty.
– Tu nie chodzi o wyczyszczenie dwóch krzeseł, chociaż i to jest obciążenie,m a jak się prowadzi mały lokal to trzeba się liczyć z każdym groszem – wyjaśnia. – Problemem, i to na dłuższą metę jest to, że klienci uciekają z takich lokali. Kto zechce zjeść obiad w restauracji, w której biegają hałasujące dzieci? Często zdarzało się, że przychodzili klienci, zamawiali po kieliszku wina, by zastanowić się, co chcą zjeść na obiad. A gdy pojawiała się rodzina z takimi dziećmi, szybko płacili za wino i szli szukać spokojniejszego miejsca na obiad. A to realna strata dla lokalu.

Dlaczego więc właściciele lokali nie organizują stref wolnych od dzieci? Dlaczego nie zwracają uwagi rodzicom maluchów, które się zachowują niewłaściwie? Pani Monika wzrusza ramionami.
– Myślę, że nie chcą awantur i posądzeń o dyskryminację – mówi. – jeśli dzieci wrzeszczą i nie umieją się zachować w lokalu, to po kimś to mają, ktoś im na to pozwala, prawda? Można więc z dużym prawdopodobieństwem założyć, że po zwróceniu uwagi rodzicom takich dzieci zacznie się potężna awantura, skargi, kłopoty. Kto by tego chciał? Gdyby w Poznaniu choć jeden lokal odważył się stworzyć strefę bez dzieci, z tabliczką „children free”, to na pewno inni by wkrótce wzięli przykład. Podziwiam „Parmę i Rukolę” za odwagę, popieram ich działania w stu procentach, bo wiem, jak to jest… Może ich inicjatywa nie sprawi, że mamusie zaczną wychowywać swoje dzieci, ale przynajmniej pozostałym klientom zapewni godziwe warunki w zjedzeniu obiadu.

W całym cywilizowanym świecie powstają w lokalach strefy – a czasami całe lokale – oznaczone jako „children free”. Są też takie plaże i ośrodki wypoczynkowe. Restauratorzy i właściciele ośrodków wychodzą z założenia, że nie każdy musi lubić dzieci, a nawet jeśli lubi – to chcieć znosić podczas swojego odpoczynku hałas bawiących się kilkulatków, które biegają, sypią piaskiem, płaczą i wylewają napoje. Każdy ma do tego prawo, żeby odpoczywać w spokoju – tak samo jak dzieci mają prawo do tego, żeby się po swojemu bawić. Dlatego powstają oddzielne strefy, by każdy odpoczywał tak jak lubią nie utrudniając życia innym odpoczywającym. I nie ma to nic wspólnego z dyskryminacją. Wręcz przeciwnie – to szacunek i uwzględnianie potrzeb wszystkich klientów. Bo wszyscy są ważni i mają swoje prawa.

Lilia Łada