Strona główna Blog Strona 1084

ZUS: Można składać wnioski o dofinansowanie pobytu w żłobku

0

Jak informuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych, od 1 kwietnia rodzice lub opiekunowie dzieci posyłanych do żłobka, klubu dziecięcego lub u dziennego opiekuna mogą składać wnioski o dofinansowanie pobytu.

Jak podkreśla ZUS, dofinansowanie opłaty za pobyt dziecka jest kolejnym instrumentem wsparcia rodzin, który sprzyja łączeniu obowiązków rodzinnych i zawodowych.

– Aby skorzystać z dofinansowania, dziecko musi uczęszczać do żłobka lub klubu dziecięcego wpisanego do rejestru żłobków i klubów dziecięcych albo być pod opieką dziennego opiekuna wpisanego do wykazu dziennych opiekunów – wyjaśnia Marlena Nowicka, rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce. – Dziecko musi być wpisane do tego rejestru lub wykazu przez żłobek, klub dziecięcy lub dziennego opiekuna. W tym celu trzeba przekazać dane swoje i dziecka podmiotowi prowadzącemu placówkę, do której uczęszcza dziecko. Dofinansowanie dotyczy dzieci, które nie są objęte rodzinnym kapitałem opiekuńczym. Chodzi np. o pierwsze lub jedyne dziecko w rodzinie. Mogą z niego skorzystać też rodzice na drugie lub kolejne dziecko w rodzinie, ale tylko za okresy uczęszczania do żłobka, klubu dziecięcego lub do dziennego opiekuna, za które nie przysługuje rodzinny kapitał opiekuńczy (np. uczęszczanie do żłobka przed 12 miesiącem życia dziecka).

Jak zwraca uwagę rzeczniczka – dofinansowanie dotyczy opłat za uczęszczanie do placówki, ale nie obejmuje opłat za wyżywienie w placówce.

Wniosek o dofinansowanie można złożyć do ZUS tylko elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, portal Emp@tia albo bank, jeśli posiada on taką usługę. Dofinansowanie wynosi maksymalnie 400 zł miesięcznie na dziecko – ale nie więcej niż wynosi opłata, jaką rodzic lub opiekun ponosi za pobyt dziecka.

Rozwiązanie obowiązuje od 1 kwietnia 2022 r., ale dofinansowanie przysługuje z wyrównaniem od 1 stycznia 2022 r. – jeżeli dziecko w styczniu i kolejnych miesiącach uczęszczało do żłobka, klubu dziecięcego lub do dziennego opiekuna. Świadczenie przysługuje również obywatelom Ukrainy, którzy przybyli legalnie z Ukrainy do Polski po 23 lutego 2022 r. w związku z działaniami wojennymi. Jednak dla nich wniosek będzie dostępny nieco później, choć prawdopodobnie jeszcze w kwietniu.

Ukraina: Trwa ewakuacja Mariupola. Ukraińcy odbijają kolejne miejscowości

0

Sztab rosyjskiej armii dotrzymał słowa i dziś udało się ewakuować z Mariupola 17 autobusów. Rosjanie nadal ostrzeliwują Kijów i Czernihów, a zapowiedziany odwrót może być tylko przegrupowaniem. Ukraińcy zdobywają kolejne miasta. 

Jednak walki na Ukrainie trwają. Jak poinformował dziś Wałentyn Rezniczenko, szef obwodu dniepropietrowskiego, podczas ostrzału tamtejszej jednostki wojskowej zginęły 2 osoby, a pięć odniosło obrażenia. W obwodzie mikołajowskim nadal wydobywane są ciała tych, którzy zginęli podczas wtorkowego ostrzału rakietowego. Ofiar jest już 20, a 36 osób zostało rannych.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/posts/3043465255903830

Z Mariupola wyjechał konwój ewakuacyjny składający się z 17 autobusów, który wiózł ewakuowanych mieszkańców miasta. Konwój dołączył do 45 innych autobusów jadących z ludnością cywilną do Berdiańska. Jak jednak powiedziała wicepremier Iryna Wereszczuk, pilnej ewakuacji wymaga jeszcze około 100 tys. ludzi, a dotąd udało się ich wydostać około 78 tys. Do ewakuacji wszystkich cywilnych mieszkańców miasta wezwał też mer Wadym Bojczenko.

Wcześnie próby ewakuacji mieszkańców Mariupola najczęściej się nie udawały, ponieważ Rosjanie wyrażali zgodę na otwarcie korytarza humanitarnego, a później zaczynali ostrzał kolumny ewakuacyjnej. Dziś udało się wywieźć ludzi z Mariupola, ale Rosjanie ostrzelali kolumnę wolontariuszy pod Czernihowem. Jak poinformowała ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa, jedna osoba zginęła, a cztery zostały ciężko ranne.

Ukraińcy odbili dziś pięć kolejnych miejscowości z rąk Rosjan. To Zatyszja, Małyniwka, Wesełe, Zełenyj Haj i Krasne w obwodzie zaporoskim, jak poinformowało dowództwo wojsk powietrzno-desantowych ukraińskiej armii. W obwodzie czernihowskim przejęli z kolei Słobodę i Łukasziwkę, a na wschód od Kijowa – Marianiwkę i Kołonszinę. Pod kontrolą ukraińską jest też miasto Wyszogród, choć walki tam jeszcze trwają.

https://www.facebook.com/www.dshv.mil.gov.ua/posts/341590631348265

 

Przeciwko rosyjskiej okupacji nadal protestują Ukraińcy z obwodu chersońskiego. Dziś wyszli na ulice mieszkańcy miasta Hoła Prystań, którzy żądali od Rosjan uwolnienia porwanego przez nich mera Ołeksandra Babycza, a także innych osób.

Według szacunku strony ukraińskiej w rękach rosyjskich pozostaje ponad 20 urzędników ukraińskich różnych szczebli, a do Rosji przymusowo deportowano już około 45 tysięcy osób. Wśród nich są dzieci, które w czasie wojny utraciły rodziców, jak podkreśliła wicepremier. Czerwony Krzyż współpracuje z władzami ukraińskimi nad ich powrotem do ojczyzny.

Skomplikowana sytuacja panuje wokół Kijowa. To stamtąd i z Czernihowa miały się wycofywać rosyjskie oddziały według oficjalnej zapowiedzi Rosji podczas negocjacji w Stambule. Wycofywanie się potwierdziły wywiady brytyjski i amerykański, ale jak donosi reporter Onetu Marcin Wyrwał, który jest w Kijowie, ostrzały stolicy nie zmalały, wręcz przeciwnie: jeszcze się nasiliły. Jednak według generała Ołeksandra Hruzewycza, zastępcy szefa sztabu Wojsk Lądowych Ukrainy, to może być właśnie efekt wycofywania rosyjskich oddziałów. Ponieważ wojska rosyjskie wokół Kijowa utraciły zdolność ofensywną, zmieniły taktykę i atakują z dużej odległości.

Generał potwierdził wycofanie w kierunku Białorusi rosyjskich taktycznych grup batalionowych i prawie 700 sztuk sprzętu wojskowego. O wycofaniu rosyjskich wojsk z obwodu kijowskiego poinformował dziś też Wadym Denysenko, doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy. Jego zdaniem główne walki przeniosą się teraz na wschód, do Mariupola i Donbasu. Dwie rosyjskie kolumny wyruszyły też w stronę Białorusi z Czernobylskiej Elektrowni Atomowej, na miejscu została tylko niewielka grupa Rosjan.

Kijów wykorzystuje okazję i ponownie otwierają się sklepy, małe firmy i kawiarnie, napisał w mediach społecznościowych Ilia Ponomarenko, dziennikarz „The Kyiv Independent”. Do domów wracają mieszkańcy Charkowa, którzy wyjechali z miasta z powodu rosyjskiej inwazji. Jak powiedział Ihor Terehow, mer Charkowa, jeśli ich domy są zrujnowane, to miasto oferuje im miejsca noclegowe w przedszkolach, szkołach lub u innych osób. Także do Sum po zakończeniu walk wracają ludzie. Dziś w centrum były prawdziwe tłumy.

Jak podsumował Nathan Ruser z „Australian Strategic Policy Institute”, Rosja tylko przez kilka pierwszych dni wojny mogła się pochwalić zdobyczami terytorialnymi. Ale postępy rosyjskich wojsk po tych kilku dniach gwałtownie się zatrzymały i w ciągu ostatnich dni Ukraina odzyskuje więcej terytorium niż traci.

Jeremy Fleming, szef brytyjskiego wywiadu elektronicznego GCHQ, podkreślił dziś, że Władimir Putin fatalnie pomylił się tak w ocenie sytuacji na Ukrainie, jak i w ocenie swojej armii, a jego doradcy boją się powiedzieć mu prawdę. Jednak Putin podpisał dziś dekret o poborze, dzięki któremu do rosyjskiej armii trafi około 135 tysięcy poborowych – ale też jednocześnie do domu wrócą ci, którzy zakończyli służbę. Czy to zmieni układ sił na froncie?

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy opublikował dziś kolejne zdjęcie dowodzące, że Rosjanie maja poważny problem z morale i dyscypliną w swoich oddziałach. Przy poległym żołnierzu rosyjskim znaleziono spore sumy pieniędzy i dużo biżuterii. Wszystko to niemal na pewno zostało skradzione.

Wołodymyr Zełenski przemawiał dziś online przed belgijskim parlamentem. Mówił o tym, że „oblężony Mariupol jest dziś najstraszniejszym miejscem w Europie” i zaapelował o większe wsparcie wojskowe dla Ukrainy, a także o wstrzymanie handlu diamentami między Rosją a Belgią. Jak ogłosił dziś „The Guardian”, najwięksi jubilerzy, w tym Tiffany, Pandora i Chopard, nie będą kupować nie tylko diamentów, ale też żadnych innych minerałów używanych do produkcji biżuterii od Rosjan.

Zełenski mówił, że trzeba jak najszybciej zakończyć tę wojnę.
„Nie możemy pozwolić tej wojnie trwać kolejne 36 dni. Giną tysiące ludzi, dzieci, spalone są wsie, okupanci rosyjscy gwałcą kobiety, kradną wszystko, zabijają, ponieważ dla nich jest to rozrywka, nic ich nie powstrzymuje” – podkreślił prezydent Ukrainy.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/1192817804857975

Za jak najszybszym zakończeniem wojny optuje też NATO, o czym mówił dziś sekretarz sojuszu, Jens Stoltenberg. A Tobias Heidland, dyrektor naukowy ds. rozwoju międzynarodowego Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii, zwrócił uwagę, że przedłużanie się wojny doprowadzi do eskalacji głodu na świecie, bo Rosja i Ukraina należą do głównych eksporterów zboża.

Na Rosję są nakładane kolejne sankcje, a na Ukrainę przybywają kolejne transporty broni. Brytyjski rząd objął sankcjami 14 następnych osób i firm w Rosji – to głównie osoby powiązane z mediami – przekaże też na Ukrainę artylerię dalekiego zasięgu i pojazdy opancerzone. Hiszpania wysłała już 10 samolotów z bronią ofensywną dla Ukrainy, Holandia dostarczył broń wartą ponad 50 mln euro i nadal zamierza kontynuować dostawy. Australia przekaże kolejne 25 mln dolarów pomocy wojskowej. Dotąd Ukraina otrzymała od Australijczyków 116 mln dolarów.

Sankcje nakłada także Ukraina. Jak poinformowała Nexta, ukraiński parlament zamierza przegłosować ustawę o zakazie działalności Patriarchatu Moskiewskiego i odebrać mu majątek z powodu popierania wojny przez patriarchę Cyryla.

Poznań. Punkt medyczny dla uchodźców przestaje działać

0

Z końcem miesiąca gabinet medyczny w hotelu Ikar, w którym lekarze – wolontariusze przyjmowali uchodźców z Ukrainy, kończy swoją pracę. „Czas na włączanie uchodźców do powszechnego systemu opieki zdrowotnej” – wyjaśnia Wielkopolski Urząd Wojewódzki.

Gabinet lekarski mieścił się w pokoju 202 w poznańskim hotelu Ikar od 2 marca. Mogli się do niego bezpłatnie zgłaszać uchodźcy z Ukrainy. Zorganizowali go wspólnie Wielkopolska Izba Lekarska i Wielkopolski Urząd Wojewódzki w Poznaniu.

– Wsparcie Wielkopolskiej Izby Lekarskiej w tym wyjątkowo trudnym i wymagającym czasie jest nieocenione – mówił wojewoda Michał Zieliński. – Dzięki tej współpracy udało nam się zapewnić pomoc osobom uciekającym przed wojną z Ukrainy. Niezwykle doceniam zaangażowanie lekarzy, którzy jako wolontariusze zdecydowali się włączyć w tę inicjatywę.

Gabinet dysponował podstawowym wyposażeniem, był tu także aparat do badań EKG oraz USG, a pacjenci byli przyjmowani od poniedziałku do piątku od 16.00 – 19.00 i dodatkowo w środy w godz. 10.00 – 12.00 oraz w weekendy od godz. 10.00 do 12.00. Ale często zdarzało się, że lekarze zostawali dłużej – do ostatniego pacjenta.

– Wiedzieliśmy, że nie możemy zwlekać i musimy zacząć działać natychmiast – wyjaśnił pomysłodawca akcji, lek. Marcin Karolewski, który objął pierwszy dyżur w gabinecie. – Od początku wiedzieliśmy, że będzie to inicjatywa tymczasowa, zabezpieczenie najpilniejszych potrzeb, kiedy opracowanie rozwiązań systemowych było jeszcze w trakcie przygotowania.

Chętnych lekarzy-wolontariuszy nie brakowało – w punkcie pracowało ich w sumie 23, a niektórzy dyżurowali kilkukrotnie. Za okazanie serca podziękował im dr n. med. Krzysztof Kordel, prezes ORL WIL, nazywając ich działalność „wspaniałym aktem solidarności i odruchu serca”.
– Wszyscy jesteśmy zmęczeni epidemią covid-19, a w tych trudnych chwilach wielu z was znalazło jeszcze energię, by po godzinach pracy pomagać uchodźcom. To piękne świadectwo znaczenia przysięgi Hipokratesa – podkreślił.

– Żaden pacjent nie powinien zostać bez pomocy, po prostu. Zgłaszali się pacjenci w różnym wieku z bardzo różnymi problemami – mówi lek. Zuzanna Lewandowska, która w Ikarze dyżurowała najczęściej. – Od osób z infekcjami, przez problemy natury chirurgicznej, które nie zawsze byliśmy w stanie tutaj zaopatrzyć, po choroby przewlekłe, które wymagały ustalenia dalszego leczenia lub przekierowania do specjalisty. Zdarzali się pacjenci, których problemy przekraczały nasze możliwości i kompetencje. Mieliśmy pacjentkę po przeszczepie nerki czy też pacjentów w stanach ostrych, nagłych, którzy wymagali hospitalizacji.

Do punktu zgłaszało się średnio kilkunastu pacjentów dziennie, a każda wizyta trwała dłużej ze względu na konieczność tłumaczenia. Często były to osoby nie tylko w złym stanie psycho-fizycznym i bez dokumentacji medycznej, ale także nie mówiące ani po polsku, ani po angielsku. W takich sytuacjach nieoceniona była pomoc tłumaczy, dziesięciorga lekarzy z Ukrainy pracujących już w Wielkopolsce, a także kilkorga wolontariuszy ze Stowarzyszenia Polska – Ukraina. Bez nich funkcjonowanie punktu nie byłoby możliwe. Warto dodać, że lekarze dyżurowali też w ośrodkach na terenie Politechniki Poznańskiej, hali Arena oraz Mickiewiczowskiego Centrum Turystycznego w Żerkowie.

Poznań. Zmieniają się trasy tramwajów. Już od 1 kwietnia

0

Kończą się remonty na rondzie Rataje i wokół niego – dlatego powoli można przywracać kursowanie linii tramwajowych przez rondo i most Królowej Jadwigi takie, jak przed remontem. Pierwsze zmiany tras będą obowiązywać już od 1 kwietnia.

Dotąd przez rondo, ze względów technicznych, mogły kursować tylko dwie linie tramwajowe. Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego, dzięki zakończonym pracom wykończeniowym 1 kwietnia rozpoczną już normalne funkcjonowanie przystanki Serafitek i Rondo Rataje, więc przez rondo do Franowa znów zaczną kursować – oprócz linii nr 6 i nr 12, które jeżdżą tamtędy obecnie – także tramwaje linii nr 18, który pojedzie do pętli na Franowie.

Linia numer 4 wróci na trasę z pętli Połabska przez Winogrady, centrum Poznania, Śródkę i rondo Rataje do pętli Starołęka PKM. Będzie to trzecia, obok linii nr 12 i 17, linia na pętli Starołęka PKM. Natomiast trasa linii nr 9 zostanie skrócona do pętli Starołęka Mała.

Linia nr 10 z Połabskiej zostanie przekierowana na docelową trasę z Dębca na Naramowice, ale na razie przystankiem końcowym będzie dla niej przystanek Lechicka/Naramowicka – dopóki nie zostanie otwarta cała trasa, do ulicy Błażeja, co ma nastąpić najpóźniej do końca maja tego roku. Ponieważ to jeszcze cały czas plac budowy, więc ze względów technicznych można tam uruchomić tylko jedną linię. Gdy więc zacznie kursować linia nr 10, linia nr 3 zostanie zawieszona.

Wraca linia nr 2 na trasę z Ogrodów do Dębca PKM – ale ponieważ z uwagi na prowadzoną modernizację centrum Poznania nie może kursować przez Strzelecką i Podgórną, jak przed remontem, będzie kursować zmienioną trasą przez Głogowską, Hetmańską i 28 Czerwca 1956 r. Wraz z jej wznowieniem zawieszona zostanie linia nr 39.

Z kolei linia nr 11 będzie znów kursowała do pętli Unii Lubelskiej. Jej trasa zostanie wydłużona (w porównaniu do dzisiejszego przebiegu do Dębca PKM), a skrócona zostanie trasa linii nr 13, która będzie kursowała z Junikowa do placu Wielkopolskiego.

Trasy tramwajów linii nr 1, 5, 6, 7, 8, 12, 14, 15, 16 i 17 nie zmienia się.

Zmiany na liniach tramwajowych od 1 kwietnia:

Linia 1 – bez zmian

Linia 2

OGRODY – Dąbrowskiego – Kraszewskiego – Zwierzyniecka – Roosevelta – Głogowska – Hetmańska – 28 Czerwca 1956 roku – DĘBIEC PKM

Linia 3 – zawieszona

Linia 4

POŁABSKA – Murawa – Winogrady – Pułaskiego – Roosevelta – Fredry – Mielżyńskiego – 23 Lutego – Wolnica – Estkowskiego – Jana Pawła II – Zamenhofa – Starołęcka – STAROŁĘKA PKM

Linie 5, 6, 7, 8 – bez zmian

Linia 9

PIĄTKOWSKA – os. Winiary – Winiarska – Wołyńska – Małopolska – al. Wielkopolska – Pułaskiego – Roosevelta – Matyi – Wierzbięcice – Górna Wilda – Królowej Jadwigi – Strzelecka – Lewandowskiej – Pl. Bernardyński – Mostowa – Kórnicka – Jana Pawła II – Zamenhofa – Starołęcka – STAROŁĘKA MAŁA

Linia 10

DĘBIEC PKM – 28 Czerwca 1956 roku – Hetmańska – Głogowska – Roosevelta – Pułaskiego – Winogrady – Przełajowa – Naramowicka – LECHICKA/NARAMOWICKA

Linia 11

PIĄTKOWSKA – Wrzoska – Wołyńska – Małopolska – al. Wielkopolska – Pułaskiego – Roosevelta – Głogowska – Hetmańska – UNII LUBELSKIEJ

Linia 12 – bez zmian

Linia 13

JUNIKOWO – Grunwaldzka – Roosevelta – Fredry – Mielżyńskiego – 23 Lutego – PLAC WIELKOPOLSKI

Linie 14, 15, 16, 17 – bez zmian

Linia 18

OGRODY – Dąbrowskiego – Roosevelta – Matyi – Wierzbięcice – Górna Wilda – Królowej Jadwigi – Krzywoustego – Jana Pawła II – Trasa Kórnicka – Piaśnicka – FRANOWO

Linia 39 – zawieszona

Najlepsze obuwie Wiosna 2022

Czółenka z paskiem w stylu retro, białe sneakersy, adidasy w stylu chunky, masywne mokasyny i sandały z pasków. Te wszystkie buty to trendy wiosny 2022, które każdy fan mody musi mieć w swojej szafie. Jeśli nie chcesz przepłacać i zgromadzić w szafie wszystkie najgorętsze hity tego sezonu, koniecznie odwiedź kuplio.pl – najlepszą wyszukiwarkę okazji w sieci.

Wybierz idealne obuwie na wiosnę

Wiosna to okres przejściowy między wygodnymi i lekkimi butami, a ciężkimi traperami na mróz i śnieg. Bywa wietrznie, mokro, a pogoda lubi się zmieniać nagle. Wybierając obuwie na takie warunki, warto czasem zwrócić uwagę nie tylko na jego styl i zgodę z kanonami mody, lecz również funkcjonalność. Dobre buty na wiosnę powinny być nieprzemakalne, odporne na przymrozki oraz wiatr, a także łatwo się czyścić. Niektórzy rozbijają swoje funkcjonalne potrzeby na pojedyncze modele i kupują np. buty do biegania na wiosnę, kalosze na deszcz itd.

Dopasuj buty do swoich kreacji

Szukając najlepszego obuwia na sezon wiosenny 2022, warto wybierać modele, które odpowiadają temu, co można znaleźć w naszej szafie. Dobrze dobrane buty będą pasować do wielu naszych kreacji oraz pozwolą na szybkie zmiany outfitów. Ponadto, obuwie musi odzwierciedlać nasz unikalny styl, a także być w zgodzie z gustem kolorystycznym. W poszukiwaniu inspiracji warto odwiedzić media społecznościowe oraz sklepy internetowe największych marek obuwniczych np. Eobuwie oraz CCC. Dobrym sposobem jest również podpytanie znajomych, gdzie oni urządzają wielkie zakupy na zbliżające się sezony.

Modnie = tanio – czy da się to pogodzić?

Niezwykle wyglądające i najnowsze modele wiosennych butów są zazwyczaj najdroższe, ponieważ to ich premiera. Najlepszym rozwiązaniem jest zakup butów na wiosnę w sezonie okazji np. na jesień oraz podczas wielkich wyprzedaży. Innym sposobem na znalezienie wymarzonego fasonu butów jest skorzystanie z wyszukiwarki okazji i kodów rabatowych kuplio.pl. Dzięki niej znajdziemy wszystkie aktualne promocje na buty, niezależnie od pory roku. Jej największą zaletą jest fakt, iż zbiera informacje o wszystkich obecnych kampaniach rabatowych i upustach w sklepach internetowych. Już za pomocą kilku kliknięć będziemy w stanie zrobić zakupy na cały sezon wiosenny.

Kuplio.pl – sposób na tanie buty wiosenne

Wyszukiwarka najgorętszych promocji w sieci kuplio.pl to sprawdzony, szybki i bezpieczny sposób na poszukiwania wymarzonych butów na sezon wiosenny 2022. Dzięki niej w prosty sposób uzyskasz dostęp do najlepszych ofert obuwniczych gigantów. Eobuwie kod rabatowy oraz ccc kod rabatowy to tylko nieliczne rabaty, jakie można dzięki niej znaleźć. Ponadto, zapisując się do newslettera będziemy mogli otrzymywać spersonalizowane wiadomości o największych kampaniach promocyjnych i rabatowych w interesujących nas markach obuwniczych. W ten sposób przygotujemy się nie tylko na sezon wiosenny, ale również zimowy, letni i jesienny! Wejdź na kuplio.pl i sprawdź, jak przyjemna i przejrzysta jest ta wyszukiwarka. Kupuj szybko, tanio i wygodnie, a najważniejsze, że modnie!

Artykuł sponsorowany

Poznań. Tygrys Gogh nie żyje!

0

„Żegnaj najdzielniejszy z dzielnych, Nieumarły Goghu. Dałeś nam dwa lata pełne Twego spokoju, pasji życia, pogody ducha i siły charakteru” – napisało Zoo Poznań na swoim facebookowym profilu. Tygrys Gogh, mimo starań i walki, odszedł za tęczowy most.

Już na początku lutego pracownicy poznańskiego ogrodu alarmowali, że Gogh słabnie. „Czas jest nieubłagany” – pisali ze smutkiem. Gogh nie był młodzieniaszkiem, gdy trafił do Poznania w 2019 roku uratowany przez ekipę z poznańskiego zoo na polsko-białoruskiej granicy. Tygrysy występowały w cyrkach, więc miały za sobą ciężkie życie, a teraz miały jechać do Rosji. Jednak były przewożone w tak tragicznych warunkach, że żywe by tam nie dotarły. Nie miały odpowiednich klatek, jedzenia i wody.

Z uratowanych dziewięciu tygrysów zwanych „Nieumarłymi” siedem pojechało do azylu w Hiszpanii, a dwa najstarsze zostały w Poznaniu. Były zbyt słabe, by przetrwać taką podróż. Jednym z nich był właśnie Gogh.

Wkrótce po przyjeździe okazało się, że Gogh musi przejść poważną operację udrożnienia jelit – podróż, stres i nieodpowiednie pożywienie sprawiły, że jelita odmówiły pracy. W nocy z 19 na 20 listopada 2019 roku operacja się odbyła, a cały Poznań trzymał kciuki za Gogha. Zoo codziennie publikowało biuletyny o stanie zdrowia tygrysa – i jaka była radość pracowników i poznaniaków, gdy już 23 listopada 2019 roku dyrektor zoo, Ewa Zgrabczyńska, napisała w mediach społecznościowych: „małymi krokami uciekamy śmierci”.

Jednak w lutym tego roku kłopoty ze zdrowiem wróciły. Zespół dr. Franka Goeritza z IZW zdecydował, po wnikliwej analizie, że podda tygrysa operacji. Odbyła się 12 marca i tygrys zniósł ją bardzo dobrze.
„Przeżył, podniósł się, miał sobie odpoczywać na lekach tłumiących ból, a już zwiedza klatkę i nie przyjmuje do wiadomości faktu, że trzeba poczekać ze śniadaniem… Pasja życia, siła, determinacja, wola walki” – napisało zoo na swoim profilu.

Niestety, poprawa okazała się krótkotrwała. Dziś zoo poinformowało o odejściu Gogha.
„Teraz biegaj za jeleniami i wracaj do swych przodków, tam gdzie nie ma cierpienia i cyrkowej tresury” – czytamy w pożegnaniu Gogha. – „Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Pufający, pełen majestatu, mężny i wspaniały. Żegnaj”.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=3098346117045693&id=1475315479348773

Poznań. Uwaga na syreny!

0

Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania przypomina, że 31 marca od rana są prowadzone testy syren na terenie miasta Poznania, w związku z tym mieszkańcy kilku dzielnic mogą je dzisiaj usłyszeć.

Sprawdzanie syren odbywa się w ramach testów Systemu Wczesnego Ostrzegania.
„Możliwe krótkotrwale (5 sekundowe) uruchomienie sygnałów alarmowych przy ul. Głuszyna, ul. Wojska Polskiego, ul. Leszka, ul. Gnieźnieńska, os. Tysiąclecia, ul. Dolna Wilda 126, ul. Szwajcarska oraz Rynek Łazarski” – informuje Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania.

Poznań. Z rynku zniknął Pręgierz!

0

Jeszcze we wtorek rano stał na cokole, ale ekipa budowlana szybko rozebrała go na części i zniosła z placu. W bezpiecznym miejscu jego elementy poczekają na zakończenie remontu nawierzchni Starego Rynku. I wtedy wrócą na miejsce.

Rozbiórka Pręgierza była zadaniem wymagającym staranności i precyzji. Co prawda nie jest to ten oryginalny, zabytkowy pręgierz ustawiony przed Ratuszem w 1253 roku. Nie jest to też jego następca z roku 1535 postawiony za pieniądze z grzywien panien służących przyłapanych w zbyt strojnych sukniach. On stanowi obecnie część ekspozycji Muzeum Miasta Poznania mieszczącego się w Ratuszu.

Obecny Pręgierz to kopia wykonana w 1925 roku przez słynnego rzeźbiarza Marcina Rożka i kilkakrotnie już remontowana z powodu zniszczeń poczynionych przez wandali. W 2010 roku kat na pręgierzu ucierpiał podczas hucznego świętowania przez kibiców Lecha Poznań zdobycia przez Kolejorza tytułu Mistrza Polski. Rok później kat rozbił się na kawałki, bo pewien miłośnik zabytków pod wpływem alkoholu wspiął się na niego i strącił figurę. Wandal został skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat i musiał zapłacić ponad 40 tys. zł za naprawę figury.

Teraz pręgierz w częściach spoczywa w magazynie w Forcie VII i powróci na swoje miejsce w 2023 roku, gdy skończy się remont poznańskiego Starego Rynku.

Niepewność w gospodarce rośnie. Co zrobi Rada Polityki Pieniężnej?

0

Gospodarka zmaga się ze skutkami pandemii koronawirusa, za wschodnią granicą mamy wojnę – tymczasem Rada Polityki Pieniężnej już zaostrzyła kurs i podniosła stopy procentowe aż o 75 punktów bazowych. Czy podniesie je kolejny raz podczas posiedzenia 6 kwietnia?

Stopa referencyjna NBP już wynosi 3,50 proc., to najwięcej od 9 lat. Taka sytuacja może się utrzymać przez dłuższy czas, a to oznacza, że już i tak wysokie raty kredytów jeszcze wzrosną i długo nie będą spadać. To złe wiadomości dla kredytobiorców.

Według opinii Bartosza Sawickiego, analityka portalu Cinkciarz.pl, dla Strefy Biznesu.pl powodem rosnącej niepewności w gospodarce jest wojna i to ona powodu dalszy wzrost cen, który już wcześniej, z powodu pandemii, wykazywał tendencje do niekontrolowanych wzrostów. Z tego powodu banki centralne będą musiały zastosować bardziej rygorystyczne instrumenty, i to nie przez kilka miesięcy, ale lat. Era taniego pieniądza, która trwała od 2018 roku, czyli od globalnego kryzysu finansowego, właśnie dobiega końca.

To oznacza, że wysokie stopy procentowe i wysoka inflacja zostaną z nami na dłużej. Teraz chodzi nie tyle o to, by je obniżyć, bo na to są niewielkie szanse, ale żeby je ustabilizować w nadchodzących kwartałach. Jednak nawet jeśli to się uda, to i tak wysokie stopy procentowe utrzymają się dłużej, a raty kredytów wzrosną i długo nie będą spadać. Gdyby, w ekstremalnych warunkach, NBP podniósł stopy procentowe do 10 proc., to oprocentowanie kredytów hipotecznych drastycznie by wzrosło.

Jak podaje Sawicki, przy kredycie na 30 lat o wartości 300 tys. zł, który został zaciągnięty w drugiej połowie 2021 roku rata skoczyłaby z około 1200 zł do ponad 3 tysięcy zł. Na szczęście tak drastyczny scenariusz jest mało prawdopodobny, a podwyżki nie powinny przekroczyć 6 proc.

Jednak w obecnej sytuacji trzeba wyjątkowo ostrożnie planować wydatki i zachować rozsądek przy braniu kredytów, radzi analityk, bo Rada Polityki Pieniężnej od października 2021 roku wprowadza serię podwyżek stóp procentowych i powinna to robić dalej, by nie dopuścić do nakręcenia bardzo niebezpiecznej spirali płacowo-cenowej. Takie też działania jeszcze w styczniu zapowiadał Adam Glapiński, prezes NBP.

Najbliższe posiedzenie RPP zaplanowano na środę 6 kwietnia 2022 r. i wtedy dowiemy się, jaką decyzję podjęła rada.

Wielkopolska. Zobacz, ile było zakażeń koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 482 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 8 1
czarnkowsko-trzcianecki 6 0
gnieźnieński 14 0
gostyński 7 0
grodziski 3 0
jarociński 1 0
kaliski 4 0
kępiński 0 0
kolski 9 0

koniński 10 0
kościański 13 0
krotoszyński 1 0
leszczyński 4 0
międzychodzki 4 0
nowotomyski 13 0
obornicki 2 0
ostrowski 4 0
ostrzeszowski 4 1

pilski 6 0
pleszewski 2 0
poznański 95 1
rawicki 3 0
słupecki 2 0
szamotulski 6 0
średzki 11 0
śremski 7 0
turecki 6 0

wągrowiecki 5 0
wolsztyński 8 0
wrzesiński 11 0
złotowski 5 0
Kalisz 22 0
Konin 6 0
Leszno 7 0
Poznań 173 2

Koronawirus. Ponad 4 tysiące zakażeń

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 31 marca 2022:
– Mamy 4 997 (w tym 505 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (784), wielkopolskiego (482), śląskiego (466), dolnośląskiego (429), lubelskiego (418), pomorskiego (409), małopolskiego (335), łódzkiego (327), zachodniopomorskiego (282), kujawsko-pomorskiego (232), lubuskiego (177), warmińsko-mazurskiego (146), świętokrzyskiego (134), podkarpackiego (112), opolskiego (110), podlaskiego (100). 54 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarło 38 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 95 osób.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Nauczyciele chcą podwyżek!

0

Polscy nauczyciele są jednymi z najgorzej zarabiających w Europie. Ich pensje nawet w szczytowym momencie kariery to zaledwie 55 procent średniego wynagrodzenia nauczycielskiego w krajach UE. Związek Nauczycielstwa Polskiego chce wzrostu płac o 20 procent.

Jak poinformował podczas wczorajszej konferencji prasowej Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, pedagodzy chcą 20-procentowego wzrostu wynagrodzenia nauczycieli, a także rozpoczęcia rozmów w sprawie wzrostów wynagrodzenia pracowników, którzy nie są nauczycielami. Wprawdzie od 1 maja, zgodnie z nowelizacją Karty Nauczyciela, pensje nauczycieli mają wzrosną, ale tylko o 4,4 proc.

Tymczasem sytuacja płacowa nauczycieli jest bardzo zła. W wielu przypadkach zarabiają mniej niż wynosi wynagrodzenie minimalne i muszą dostawać dodatek wyrównawczy. Od stycznia minimalne wynagrodzenie wzrosło o 210 zł i wynosi obecnie 3010 zł brutto. A młody nauczyciel z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym zarabia 2949 zł brutto – czyli 61 zł mniej niż wynosi najniższa krajowa pensja. Co gorsza – gdy już przebrnie przez staż, postępowanie kwalifikacyjne i zostanie nauczycielem kontraktowym, to zarobi zaledwie o… 24 zł więcej niż wynosi pensja minimalna. Zarobi 3034 zł brutto, czyli około 2500 zł „na rękę”.

Przypomnijmy, że według danych z najnowszego raportu OECD „Education at Glance” polscy nauczyciele w szkołach podstawowych są jednymi z najgorzej wynagradzanych w Europie, bo zarabiają około 55 procent średniego wynagrodzenia nauczycielskiego w krajach Unii Europejskiej. Gorzej od nich zarabiają tylko nauczyciele na Słowacji, Węgrzech i w Grecji.

Z raportu wynika także, że maksymalne zarobki nauczycieli szkół podstawowych w szczytowym momencie kariery to zaledwie 55,2 proc. średniego wynagrodzenia nauczycielskiego w krajach OECD i 54,8 proc. w krajach w UE. To grozi ogromnymi brakami kadrowymi i to już wkrótce, jak zwracają uwagę związkowcy. Dzieci zaczną mieć problemy z dostępem do nauki, bo nie będzie nauczycieli.

Dlatego ZNP i jego partnerzy WZZ „Forum-Oświata” oraz KSOiW NSZZ „Solidarność” chcą zmiany sposobu wynagradzania nauczycieli. W lutym miał pierwsze czytanie obywatelski projekt ustawy „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”, pod którym nauczyciele zebrali ponad 250 tysięcy podpisów i złożyli w Sejmie. Chcą, by pedagodzy zarabiali tyle, ile wynosi średnie wynagrodzenie w gospodarce osób mających podobne kwalifikacje.

Wśród postulatów jest także przywrócenie możliwości przechodzenia na emeryturę bez względu na wiek po przepracowaniu 30 lat, w tym 20 lat przy tablicy. Nauczyciele chcą także zmiany w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Obecnie zgodnie z ustawą partnerem związków zawodowych w tej kwestii jest dyrektor szkoły, ale w praktyce on nie ma żadnych możliwości zapewnienia swoim pracownikom lepszych warunków pracy i wyższych wynagrodzeń. Zdaniem związkowców najwyższy czas skończyć z tą fikcją.

Stary dworzec w Poznaniu już gotowy na przyjęcie uchodźców. Prawie

0

Od 14 marca, kiedy to wojewoda Michał Zieliński poinformował o udostępnieniu starego dworca PKP na potrzeby uchodźców, budynek zmienił się nie do poznania. Ale uchodźcy jeszcze tam nie wejdą.

Jak informuje Małgorzata Mielcarek, koordynatorka prac, hala została już wysprzątana i przygotowana na przyjęcie uchodźców. Są tam wygodne krzesła, biurka recepcyjne i łóżka.
– Wiele osób jest w Poznaniu tylko kilka godzin, bo jadą dalej – wyjaśnia Małgorzata Mielcarek. – W tym czasie chciałyby się zdrzemnąć, odpocząć, ale są tak zestresowane, że nie chcą nawet na chwilę oddalić od dworca.

W holu uchodźcy będą mieli też do dyspozycji napoje, gorącą zupę, przekąski, będzie też kącik do zabawy dla dzieci oraz pomieszczenie dla wolontariuszy.

Przygotowanie budynku dworca trwało dłużej niż się spodziewano, bo okazało się, że jest w znacznie gorszym stanie niż wydawało się podczas wizji lokalnej. Ostatecznie uchodźcy musieli zostać rozmieszczeni nie w holu kasowym, ale w części za schodami do przejścia podziemnego. Jednak jeszcze nie będą mogli tam wejść – PKP musi jeszcze przygotować przegląd instalacji elektrycznej. Później strażacy ocenią, czy obiekt jest bezpieczny pod względem przeciwpożarowym i dopiero wtedy będą mogli zacząć z niego korzystać uchodźcy i wolontariusze. Ponieważ czas na przygotowanie przeglądu instalacji upływa dzisiaj, jest szansa, że już jutro budynek przyjmie pierwszych uchodźców.

Ukraina: Szykuje się nasilenie walk w Donbasie. Czy będzie referendum w Chersoniu?

0

Rosja wycofuje oddziały spod Kijowa i Czernihowa w stronę granicy z Białorusią, zapowiedziała też otwarcie korytarza humanitarnego w Mariupolu. Jednak Ukraińcy są ostrożni z wiarą w te zapewnienia. „Nie wierzymy nikomu, w żadne piękne słowa” – powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski.

Wicepremier Iryna Wereszczuk komentując zapowiedź otwarcia korytarza humanitarnego z Mariupola i zawieszenie broni przypomniała, że to nie pierwsza obietnica Rosjan wypuszczenia z miasta ludności cywilnej, ale do tej pory tylko niewielu konwojom humanitarnym udało się wyjechać z miasta, bo Rosjanie je ostrzeliwali. Tylko w środę Rosjanie zatrzymali autobusy ewakuacyjne i ciężarówki z pomocą humanitarną w Wasylówce w obwodzie zaporoskim nie pozwalając im wjechać dalej – mimo że wcześniej się na to zgodzili. Takie sytuacje powtarzają się praktycznie codziennie. Wicepremier nazwała zapowiedź Rosjan manipulacją.

Jak podaje rosyjski komunikat, zawieszenie broni miałoby obowiązywać od godziny 10.00 rano i pozwolić na ewakuację ludności cywilnej z Mariupola do Zaporoża. Strona ukraińska uważa tę informację za mało wiarygodną. Podobnego zdania jest także Francja – według komunikatu wydanego w nocy ze środy na czwartek władze tego kraju sceptycznie podchodzą do zapowiedzi Rosji, bo to nie pierwszy taki komunikat Moskwy o lokalnym rozejmie, a jak dotąd – żaden z nich nie został dotrzymany.

Wycofanie rosyjskich wojsk spod Kijowa i Czernihowa, choć w to również wątpiono, jest jednak faktem, o czym poinformował Pentagon. Według Amerykanów oddziały rosyjskie rzeczywiście wycofują się w stronę Białorusi i dotąd wycofali około 20 proc. swoich wojsk. Według nich oddziały mogą zostać przerzucone do Donbasu, bo obecnie tamtejszy front jest priorytetem dla Rosji. Według danych sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Rosja rozmieszcza na Ukrainie dodatkowe jednostki artylerii w kierunku na Donbas. Ukraińska armia przygotowuje się na zwiększenie intensywności walk w Donbasie.

https://www.facebook.com/100069073844828/posts/286472050331921/?d=n

Jak z kolei informuje wywiad brytyjski, według danych elektronicznego wywiadu GCHQ Rosja ma problem nie tylko z liczebnością wojsk, ale przede wszystkim z morale. Żołnierze odmawiają wykonywania rozkazów, niszczą własny sprzęt, by nie musieć tego robić, a zdarzyło się też, że przypadkowo zestrzelili własny samolot, jak poinformowała telewizja Sky News. Według dyrektora GCHQ Jeremy’ego Fleminga coraz więcej wskazuje na to, że Władimir Putin popełnił bardzo duży błąd tak w ocenie Ukrainy, jak i ocenie możliwości własnej armii. W dodatku jego zdaniem nadal nie ma prawdziwego oglądu sytuacji, bo jego doradcy boją się mu o tym powiedzieć.

Według ustaleń strony ukraińskiej Rosja przygotowuje „referendum” w zajętym na początku marca 300-tysięcznym Chersoniu. Chce stworzyć tam kolejną separatystyczną i prorosyjską republikę, na wzór donieckiej i ługańskiej. Mieszkańcy Chersonia codziennie, od czasu zajęcia miasta przez Rosjan, wychodzą na pokojowe protesty przeciwko okupacji z ukraińskimi flagami w rękach. Chersoń jest jedynym miastem – stolicą obwodu, które został zajęty przez Rosjan. Miasto jest też ważne ze strategicznego punktu widzenia.

Dawid Arachamija, szef ukraińskiej delegacji prowadzącej rokowania z Rosją poinformował, że rokowania między oboma krajami zostaną wznowione 1 kwietnia. Jak z kolei powiedział prezydent Zełenski w swoim przemówieniu – na razie nie osiągnięto żadnych konkretnych rezultatów, wciąż są to tylko słowa.
– Nie wierzymy nikomu, w żadne piękne słowa – powiedział Zełenski.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/686712962451580

Prezydent Ukrainy zaznaczył też, że ukraińskie siły zbrojne są przygotowane na uderzenie wojsk rosyjskich w Donbasie. I nie zamierzają niczego oddać Rosji.

Ukraina: Rosyjskie wojska jednak wycofują się z Kijowa i Czernihowa

0

Rosjanie zapowiedzieli zmniejszenie intensywności ataków w obwodzie kijowskim i czernihowskim i choć do południa nie dało się tego zauważyć, to po południu Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy poinformowała o tym, że Rosja zaczęła przenosić oddziały na wschód.

Powodem jednak raczej nie jest chęć dotrzymania słowa – według Ołeksija Arestowycza, doradcy prezydenta Ukrainy, raczej Rosjanie chcą otoczyć rosyjskie wojska znajdujące się w obwodach donieckim i charkowskim. Rosjanie też zdają sobie sprawę, że z tymi siłami, które posiadają, nie są w stanie nawet oblegać Kijowa, a co dopiero go zdobyć. Co prawda według sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Rosja dla uzupełnienia sił ściągnęła oddziały z okupowanych terenów Gruzji, czyli Abchazji i Osetii Południowej, wysyła także na wojnę żołnierzy z oddziałów wsparcia i kadetów.

Ale straty są tak duże, że to nie wystarcza. Według Ukraińców Rosjanie stracili na tej wojnie ponad 17 tysięcy żołnierzy, licząc także tych w niewoli i zaginionych. Według szacunków Pentagonu to około 10 tysięcy. W dodatku rosyjscy żołnierze nie chcą walczyć na Ukrainie – jedna z formacji pancernych w całości poprosiła swoje dowództwo o możliwość powrotu do Rosji, jak poinformował sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Mała wieś Czarnobajiwka, gdzie znajduje się słynne lotnisko wielokrotnie ostrzelane przez Ukraińców, jest swego rodzaju symbolem tej wojny i porażki Rosji. Ukraińska armia zniszczyła tu wiele bojowego sprzętu i śmigłowców, zabiła także jednego generała.

Ukraińcom udało się także pokonać Rosjan na zachodzie: odsunęli front wojny od Kijowa na autostradę M-06 i wyzwolili miasto Irpień oraz miejscowości Motyżyn, Lisne, Kapitaniwka i Dmytriwka. Ale mimo wyzwolenia wszystkie są nadal ostrzeliwane przez Rosjan. Mer Irpienia zaapelował do mieszkańców, żeby nie wracali do miasta, póki ostrzał trwa. Według jego szacunków zginęło około 300 cywilów i 50 ukraińskich żołnierzy – ale to tylko szacunki. Zmarli byli chowani na podwórkach i w parkach, więc nie sposób podać dokładnej liczby ofiar. Rosjanie próbowali też ostrzelać Kijów, ale rakiety zostały strącone przez obronę przeciwlotniczą.

Nadal trwa ostrzał okolic Charkowa – w ciągu ostatniej doby odnotowano ponad 200 ostrzałów, jak poinformował Ołeh Syniehubow, szef władz obwodu charkowskiego. Według Ludmyły Denisowej teraz Rosjanie zaminowują tereny wokół Charkowa nowymi minami przeciwpiechotnymi POM-3 „Medalion”. Miny te dzięki elektronicznym czujnikom odbierają wibracje gruntu i wybuchają, jeśli drgania odpowiadają ludzkim krokom. Ukraińskim siłom udało się strącić trzy rosyjskie samoloty i drona.

Walki trwają także w okolicach Iziumu, jak powiedział Syniehubow agencji Interfax-Ukraina. Członek rady miejskiej tego miasta wprowadził do niego żołnierzy rosyjskich drogą, której nie broniły siły ukraińskie. Radny jest członkiem prorosyjskiej partii, która obecnie jest na Ukrainie zawieszona.

Front zatrzymał się z kolei kilkanaście kilometrów od Mikołajowa. W samym mieście trwa sprzątanie i liczenie ofiar po wtorkowym ostrzale rakietowym siedziby władz obwodu. Dotąd doliczono się 14 ofiar śmiertelnych i 36 rannych. Cały czas trwa też walka z rosyjskimi dywersantami.

Rosjanie zaatakowali miasto Dnipro, które dotąd nie ucierpiało zbytnio od ostrzałów. Rakiety trafiły w lotnisko, które zostało poważnie uszkodzone. W Mariupolu trwa bombardowanie budynku, w którym przebywają ranni i który jest oznaczony symbolem czerwonego krzyża. Dziś dokonano bombardowania już dwukrotnie, jak poinformował pułk Azow gazetę „Ukrainska Prawda”.

Najgorętsze walki toczą się w Donbasie, gdzie praktycznie wszystkie miasta są pod ostrzałem. W mieście Marjinka użyli zakazanych pocisków fosforowych, które doprowadziły do wybuchu dziesiątków pożarów. Jak uważa Pawło Kyryłenko, szef władz obwodu donieckiego, sytuacja może się jeszcze pogorszyć.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/posts/3042672072649815

Coraz trudniejsza sytuacja panuje na Morzu Śródziemnym. Rosyjska marynarka wojenna blokuje już ponad 90 statków z ładunkami żywności w różne rejony świata. Przypomnijmy, że 30 proc. światowego eksportu pszenicy i 75 proc. oleju słonecznikowego pochodzi właśnie z rejonów, gdzie obecnie trwa wojna. Dodatkowym zagrożeniem są miny dryfujące po Morzu Czarnym. Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że na minę może trafić dowolny statek, także prom z Bułgarii lub Rumunii.

Rozmowy rosyjsko-ukraińskie nadal nie przyniosły efektów. Ukraina stoi na stanowisku, że podpisanie jakiejkolwiek umowy pokojowej będzie możliwe wyłącznie wtedy, gdy rosyjskie wojska wycofają się poza granice Ukrainy, jak powiedział Dawyd Arachamija, główny negocjator. Natomiast Mychajło Podolak, doradca prezydenta Zełenskiego, chce jeszcze gwarancji prawnych zapewniających bezpieczeństwo Ukrainie, analogicznie do artykułu 5. NATO. „Kwestia krymska powraca do agendy negocjacyjnej. To dowód żywotności ukraińskiej państwowości” – napisał na Twitterze. Jego zdaniem nie można obecnie mówić o referendum w sprawie zawarcia układu pokojowego z Rosja, ponieważ trwa wojna. Będzie ono mogło zostać przeprowadzone, gdy Rosja wycofa swoje wojska poza granice Ukrainy, na pozycje z 23 lutego. Jak poinformowała dziś wicepremier Iryna Wereszczuk, Ukraina chce też od Rady Bezpieczeństwa ONZ jak najszybszej demilitaryzacji okolic Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej ze względu na ryzyko wybuchu.

Ministerstwo obrony Norwegii przekazało Ukrainie dodatkowe 2 tys. granatników przeciwpancernych M72. To druga tura pomocy wojskowej od tego kraju, jak podała agencja Reutera. Prezydent Wołodymyr Zełenski podziękował dziś za te pomoc i wyraził nadzieję, że Norwegia rozumie, iż ta walka toczy się o całą Europę. „Żeby norwescy żołnierze nie musieli bronić stanów wschodniej flanki NATO, żeby rosyjskie miny nie dryfowały do norweskich portów i fiordów, żeby Norwegowie nie musieli przyzwyczaić się do dźwięku alarmu lotniczego” – mówił prezydent.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/428503502367983

 

Rząd Luksemburga zamroził 2,5 mld euro rosyjskich aktywów w ramach sankcji, jak podała Yuriko Backes, minister finansów Luksemburga. Z Rosji wycofuje się duńska firma meblowa JYSK.

W Tbilisi gruzińscy aktywiści ustawili przed parlamentem 145 par butów dziecięcych – bo tyle dzieci zginęło na Ukrainie od początku wojny.

Już pół miliona uchodźców z Ukrainy ma numery PESEL, a ponad 190 tys. Ukraińców założyło sobie Profil Zaufany, jak poinformował Wydział Promocji Polityki Cyfrowej KPRM. Od 24 lutego z Ukrainy do Polski wjechało prawie 2,37 mln osób według danych Straży Granicznej.

Awionetka utonęła w jeziorze Kłeckim. Jedna osoba nie żyje

0

Dwuosobowy samolot spadł do jeziora we wtorkowe popołudnie do jeziora Kłeckiego. Po akcji ratunkowej udało się wydobyć samolot i pilota, 55-letniego obywatela Niemiec. Niestety, nie udało się go uratować.

Wypadek miał miejsce 29 marca około 15.30, około 200 metrów od południowego brzegu jeziora. Spacerowicz, który to zauważył, natychmiast wezwał służby informując, że mały samolot wpadł do jeziora i utonął.
„W akcji ratunkowej, która prowadzona była do 22.00, brali udział policjanci i strażacy z wyspecjalizowaną jednostką z Poznania włącznie” – informują gnieźnieńscy policjanci. – „Maszyna, po tym jak wpadł do akwenu, osiadła na głębokości około 3 metrów. Strażacy-płetwonurkowie wyciągnęli jedną osobę, której pomimo przeprowadzonej resuscytacji nie udało się uratować. To 55-letni obywatel Niemiec”.

Ponieważ jeden ze świadków zdarzenia powiedział, że na pokładzie samolotu mogły być dwie osoby, strażacy i policjanci kontynuowali akcje poszukiwawczą do godziny 22.00, po czym ponownie rozpoczęli ją dziś rano. Płetwonurkowie sprawdzili też, że we wraku samolotu albo w jego pobliżu nie ma dodatkowej osoby – i nikogo nie znaleźli.

Na powierzchnię wydobyto też sam samolot, który okazał się dwuosobową awionetką. Teraz trwają jego oględziny pod nadzorem prokuratora, które pozwolą ustalić przyczynę wypadku.

https://www.facebook.com/policjagniezno/videos/555835132357294

Szpital tymczasowy na MTP kończy działalność

0

„Po ponad półtora roku funkcjonowania Szpitala Tymczasowego na targach żegnamy go” – poinformowały targi. Szpital tymczasowy 31 marca kończy działalność, ale pawilony nadal będą służyć potrzebującym: uchodźcom z Ukrainy.

Szpital powstał jesienią 2020 roku, kiedy pandemia koronawirusa właśnie się rozpędzała. Lokalizacja od początku była oczywista: tylko Międzynarodowe Targi Poznańskie dysponowały takim zapleczem i personelem, by podołać zadaniu. Dlatego polski rząd podjął decyzję o stworzeniu szpitala właśnie tu.

Wyścig z czasem

„30 października rozpoczął się wyścig z czasem” – przypominają MTP. – „Trzeba było cztery połączone targowe pawilony (tzw. Czteropak) przekształcić w pełnowymiarowy szpital. Szpital szczególny, bo spełniający wyśrubowane wymogi stawiane przed placówkami leczącymi choroby zakaźne (np. podział na strefy). Projektowania i budowy podjęli się pracownicy IDEI Expo, marki należącej do Grupy MTP. Specjaliści od zabudowy przestrzeni specjalnych – na targi, wydarzenia sportowe i kulturalne, megaeventy – szpital budowali po raz pierwszy. Pracowało przy tym 300 osób, dzień i noc, na zmiany. Zbudowali sale dla chorych, dyżurki lekarskie i pielęgniarskie, gabinety, magazyny, sanitariaty czy pomieszczenia socjalne. Położyli ponad 8,5 km rur, którymi doprowadzane były gazy medyczne, do tego instalacje elektryczne i wodno-kanalizacyjne. Na zewnątrz postawili dwie parownice i dwa zbiorniki na tlen”.

Szpital był gotowy już po miesiącu, ale ostatecznie otwarto go dopiero 1 lutego 2021 roku. Najpierw były to tylko dwa moduły liczące 56 łóżek, ale szybko doszły kolejne, w miarę jak się zapełniały łóżka. Później moduły zamykano, gdy nie były potrzebne, a sytuacja epidemiologiczna się poprawiała. Międzynarodowe Targi Poznańskie cały czas nadzorowały placówkę.

„Nasi pracownicy cały czas zajmował się sprzątaniem szpitala, także stref, w których leżeli chorzy pacjenci” informuje spółka. – „Posiłki dla nich oraz dla personelu lecznicy przygotowywali i dostarczali codziennie pracownicy restauracji GARDENcity. Do szpitala tymczasowego trafiły również posiłki w ramach organizowanych przez Grupę MTP dwóch akcji „Razem dla medyków”, podczas których przekazaliśmy ponad 75 tysięcy pełnowartościowych dań pracownikom służby zdrowia walczącym z pandemią”.

Szpital kończy działalność

Po raz pierwszy w historii poznańskich targów na ich terenie była placówka medyczna – a nawet dwie, jeśli doliczyć punkt szczepień przeciwko koronawirusowi, który również mieścił się na MTP. Nawet podczas wojny nie zorganizowano szpitala na targach – hale pełniły funkcje magazynów.

31 marca tego roku szpital kończy działalność, bo zakażeń koronawirusem ubywa, chorych w tak ciężkim stanie, że wymagają leczenia szpitalnego, również, więc na ich potrzeby wystarczają oddziały zakaźne znajdujące się w kilku wielkopolskich szpitalach. Ale wyposażenie szpitalne nie zostanie zlikwidowane. Sale i łóżka przydadzą się teraz uchodźcom z Ukrainy

„Przeznaczyliśmy już dla nich dwa z czterech pawilonów zajmowanych przez szpital, ale przezeń już nie wykorzystywanych” – informują MTP. – „Dzięki temu, że była tam lecznica, szybciej udało nam się przystosować te hale do nowych funkcji. Dziś schronienie może tam znaleźć ponad 700 osób. Gdy zajdzie taka potrzeba, jesteśmy gotowi w ciągu kilku-kilkunastu dni przekształcić pozostałe dwa poszpitalne pawilony w punkt noclegowy”.

Pracownicy nadleśnictwa uratowali daniela

0

Okazały daniel zaplątał się porożem w drut ogrodzenia sadu przy jednej z posesji w pobliżu miejscowości Ostatni Grosz. Na szczęście dzięki szybkiej akcji i doświadczeniu krotoszyńskich leśników udało się wyplątać zwierzę z pułapki.

Daniela zaplątanego w drut zauważył Łukasz Jasiak, pracownik Nadleśnictwa Krotoszyn, o czym poinformowało samo nadleśnictwo. Powiadomił najbliższego leśniczego i wspólnie przygotowano sprzęt niezbędny do uwolnienia zwierzęcia. Na szczęście nie odniosło obrażeń, więc chodziło tylko o przecięcie drutu, by daniel mógł odejść.

Zadania podjął się Krystian Chmielarz leśniczy leśnictwa Rochy, który ma już doświadczenie w takich akcjach – cztery lata temu także ratował daniela zaplątanego w drut. Teraz z pomocą podleśniczego Tobiasza Ostoja, wyposażeni w nożyce do cięcia drutu, starali się podjeść jak najbliżej do spłoszonego zwierzęcia, by przeciąć drut. Chodziło o to, by przeciąć jak najbliżej poroża, by jak najmniej kawałków drutu zostało na rogach.

Zadanie nie było łatwe, a trzeba je było wykonać jak najszybciej, bo spłoszony daniel szarpał się na oślep. Istniało więc poważne zagrożenie, że zwierzę w końcu się zrani, próbując się bezskutecznie uwolnić. Na szczęście dzięki doświadczeniu leśniczych wszystko poszło gładko: udało się skrócić dystans do daniela, przytrzymać drut i przeciąć go prawie przy głowie zwierzęcia. Uwolniony daniel natychmiast uciekł w las.

Ruszyła rekrutacja do szkół podstawowych w Poznaniu

0

Rodzice dzieci, które we wrześniu pójdą do pierwszej klasy, powinni już złożyć wniosek – jeśli chcą, by ich dziecko uczyło się poza swoim rejonem. Mają czas do 15 kwietnia.

Warto wiedzieć, że do danej szkoły w pierwszej kolejności do pierwszej klasy przyjmowane są dzieci z obwodu, który obejmuje placówka. Ci uczniowie nie podlegają rekrutacji, ale rodzice mimo to muszą wypełnić zgłoszenie i wysłać je do szkoły poprzez elektroniczny system Nabór.

Natomiast dzieci spoza obwodu muszą wziąć udział w procesie rekrutacji, o ile wybrana placówka ma wolne miejsca. Za mieszkanie w Poznaniu – kandydat dostaje 10 pkt, za uczęszczanie wcześniej do oddziału przedszkolnego w danej szkole – 6 pkt, za posiadanie rodzeństwa w tej placówce – 7 pkt, za płacenie przez rodziców lub opiekunów podatków w Poznaniu – 13 pkt, za wielodzietność rodziny kandydata – 2 pkt, a za wskazanie klasy integracyjnej – 3 pkt.

„Przy rekrutacji do oddziałów sportowych, w przypadku uzyskania równorzędnych wyników uzyskanych na pierwszym etapie postępowania, brane są pod uwagę kryteria określone w ustawie Prawo oświatowe” – wyjaśnia Urząd Miasta Poznania. – „Wielodzietność rodziny kandydata, niepełnosprawność kandydata, niepełnosprawność jednego z rodziców, niepełnosprawność obojga rodziców, niepełnosprawność rodzeństwa kandydata, samotne wychowywanie kandydata w rodzinie, objęcie kandydata pieczą zastępczą. Kryteria mają jednakową wartość – 5 pkt”.

Rodzice dzieci startujących w procesie rekrutacji także muszą złożyć wniosek – albo poprzez system Nabór, albo wypełnić wniosek w wersji papierowej i dostarczyć wraz z dokumentami do szkoły pierwszego wyboru. Można wybrać trzy placówki, przy czym należy je uszeregować od najbardziej do najmniej preferowanych.

Wszystkie potrzebne dokumenty znajdują się na stronie Nabór Poznań i stamtąd można je pobrać. Rodzice znajdą tam też informator oraz listę wszystkich miejskich szkół podstawowych.

Harmonogram:

28 marca -15 kwietnia – składanie wniosków o przyjęcie dziecka
4-8 kwietnia – próby sprawnościowe dla kandydatów, ubiegających się o przyjęcie do klasy sportowej
12 kwietnia – wyniki prób sprawnościowych
29 kwietnia (o godz. 12.00) – ogłoszenie listy zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych
29 kwietnia – 5 maja – pisemne potwierdzenie woli zapisu dziecka
10 maja (o godz. 12.00) – ogłoszenie listy kandydatów przyjętych i nieprzyjętych

Rodzice dzieci, które nie dostały się do wybranej placówki, mogą się odwołać w terminie od 10 do 16 maja. Rekrutacja uzupełniająca rozpocznie się 7 czerwca.