Pomoc dla uchodźców w nowym miejscu. Co ze starym dworcem?

MTP fot. L. Łada

Punkt recepcyjny na MTP w pawilonie nr 2, nie w Holu Wschodnim, otwarcie części budynku starego dworca i zmiana lokalizacji punktów pomocy. Od 21 marca zmieni się system organizacyjny przyjmowania uchodźców w Poznaniu.

Już od ponad dwóch tygodni wolontariusze zwracali uwagę, że organizacja systemu pomocy na dworcu PKP jest, delikatnie mówiąc, niewystarczająca i niespójna. Punkt informacyjny usytuowano w holu dworca, nikt natomiast nie pomyślał o tym, że najpierw uchodźcy muszą do niego trafić. A to – jak doskonale wiedzą wszyscy korzystający z poznańskiego dworca – nie jest łatwym zadaniem, zwłaszcza z tych peronów, z których nie da się bezpośrednio wejść do holu, czyli 4, 5 i 6.

Dlatego część wolontariuszy, całkowicie spontanicznie i jako osoby prywatne, postanowiły założyć bazę przed budynkiem starego dworca. Stoją tam stoliki, na których uchodźcy znajdą paczki żywnościowe, kosmetyki, ubrania, pieluszki i wiele innych rzeczy niezbędnych w podróży, które musieli zostawić w zbombardowanych domach. Szybko okazało się też, że wielu z nich – to przecież głównie matki z małymi dziećmi i seniorzy – po prostu nie ma siły, żeby wjechać na górę do holu, zwłaszcza jeśli Poznań jest dla nich tylko miejscem przesiadki. Dlatego też niezastąpieni jak zawsze strażacy postawili najpierw jeden, a potem drugi namiot, w których uchodźcy mogą poczekać na swój pociąg w pobliżu peronów.

Jednak tak namioty, jak prowizoryczne stoiska nie wystarczają. Przy przyjeździe szczególnie oblężonych pociągów wszyscy czekający na przesiadkę nie mieszczą się w namiotach, a nawet w holu dworca. Dlatego wojewoda Michał Zieliński podjął dziś decyzję o zmianie organizacji obsługi uchodźców na dworcu i na MTP.

Od 21 marca punkt recepcyjny, który obecnie mieści się w Holu Wschodnim MTP, zostanie przeniesiony do hali nr 2. Mieści się ona znacznie bliżej, bo tuż przy Dworcu Zachodnim, jest tam też znacznie więcej miejsca dla uchodźców. Poza tym to wygodniejsza i krótsza droga dla pasażerów wysiadających na peronach 4, 5, 6, bo będą mogli, poinstruowani przez wolontariuszy czekających na peronach, pójść albo od razu do punktu recepcyjnego, albo w drugą stronę, do holu starego dworca, w którym będą mogli poczekać na przesiadkę.

Już kilka dni temu informowaliśmy, że w budynku starego dworca zostanie zorganizowane centrum pomocy dla uchodźców. Miało się mieścić w dawnej części kasowej. To byłoby o wiele wygodniejsze niż namioty, dawałoby uchodźcom więcej miejsca na rozlokowanie się, no i mogliby także korzystać z toalet, które się tam znajdują. Teraz muszą chodzić aż do holu dworcowego przy Avenidzie, a to spory kawałek drogi.

– Niestety, okazało się, że budynek jest w znacznie gorszym stanie niż wydawało się na początku podczas wizji lokalnej – informuje Maciej Gładysz, dziennikarz Rada Emaus i jeden z wolontariuszy, który był obecny na naradzie. – Sufit podwieszany w części z kasami jest w bardzo złym stanie, dlatego uchodźcy zostaną rozmieszczeni w drugiej części, za dawnymi schodami do przejścia podziemnego. Jednak trzeba tam posprzątać i wykonać niezbędne prace remontowe, więc to miejsce będzie gotowe dopiero mniej więcej za tydzień. Wtedy także przeniesie się tam punkt informacyjny z holu dworca, by wszystko było już w jednym miejscu.

Okazało się też, że nie da się uruchomić toalet znajdujących się na starym dworcu, bo instalacje są w tak złym stanie, że w zasadzie trzeba by w tych łazienkach przeprowadzić generalny remont. Nie bardzo miałoby to sens w sytuacji, gdy nadal nie wiadomo, co w tym budynku będzie, jednak w tej sytuacji chodzi głównie o czas. Remont musiałby potrwać co najmniej kilka dni, a uchodźcy przyjeżdżają już teraz. Na ich potrzeby ustawiono więc przenośne toalety. Wojewoda zadeklarował też regularne dostarczanie ciepłych posiłków dla uchodźców.