Strona główna Blog Strona 1072

Wielkanoc: Niezwykły Grób Pański w wildeckim kościele

0

Już w czasach zaborów poznaniacy wypatrywali w zdobionych Grobach Pańskich zakamuflowanych symboli narodowych „ku pokrzepieniu serc”. Dziś także zdobienia nawiązują do bieżących wydarzeń – warto zobaczyć Grób Pański w kościele Zmartwychwstańców na Wildzie.

Grób Pański przygotowywany w kościołach katolickich przed Wielkanocą to miejsce symbolizujące Grób Chrystusa, gdzie wystawia się Najświętszy Sakrament w Wielki Piątek. Aż do Wigilii Paschalnej w nocy z soboty na niedzielę wierni modlą się przy nich, przygotowując duchowo na śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa.

Tradycja zdobienia grobów sięga początków chrześcijaństwa na ziemiach polskich i ma pouczać wiernych o znaczeniu tego wyjątkowego święta, a także umacniać w wierze. Przekaz wizualny był niezwykle ważny w czasach, gdy książka była dobrem luksusowym, a niewiele osób umiało czytać. Z tego też względu zdobienia były także swoistym komentarzem do panującej rzeczywistości – i tak jest do dziś.

W czasach zaborów Polacy szukali na Grobach Pańskich zakamuflowanych symboli narodowych, co podnosiło ich na duchu. To zapewne wtedy zrodził się zwyczaj odwiedzania co najmniej kilku kościołów, by szukać takich elementów i podziwiać inwencję twórczą duchownych. Elementy narodowe i komentujące rzeczywistość pojawiały się także w czasie drugiej wojny światowej i stanu wojennego.

Groby Pańskie bywały też narzędziem walki politycznej, jak te przygotowywane przez nieżyjącego już ks. prałata Henryka Jankowskiego w kościele św. Brygidy w Gdańsku. Ich wystrój nawiązywał do poglądów kontrowersyjnego prałata, w tym antysemityzmu, a ostatni z grobów był protestem przeciwko wejściu Polski do Unii Europejskiej.

W ostatnich latach wśród dekoracji powtarzały się motywy związane z pandemią koronawirusa – w ubiegłym roku niezwykle przejmującą dekorację na ten temat przygotowano w kościele oo. Zmartwychwstańców na Wildzie.

W tym roku, jak poinformował nas nasz Użytkownik pan Tomasz, dekoracja również wywiera ogromne wrażenie: przed Grobem Pańskim modli się klęcząc mężczyzna w wojskowym mundurze. A przy krzyżu, na którym jest rozpięty Chrystus, znajduje się symbol czaszki i skrzyżowanych piszczeli. Zobaczcie zdjęcia Sławka Wąchały!

Wielkanoc: Nadziei, odrodzenia i końca wojny na Ukrainie!

0

Wielkanoc co roku niesie nadzieję na odrodzenie, na nowe, lepsze życie dla wszystkich: dla wierzących ze względu na Zmartwychwstanie Pańskie, dla niewierzących – dzięki budzącej się do życia wiosna naturze. I tej właśnie nadziei wszystkim życzymy.

Ten odwieczny, wiosenny czas radości przez dwa lata skutecznie zaburzała nam pandemia. W tym roku trudno się cieszyć z odrodzenia, gdy na Ukrainie trwa krwawa, wyniszczająca wojna.

Jednak budzące się po zimie życie przypomina też, że nic nie trwa wiecznie i nawet najgorsza zima kiedyś się kończy, a wtedy nadchodzi czas odrodzenia, radości – czas Zmartwychwstania Pańskiego.

I tego Wam wszystkim życzymy: by po końcu pandemii nadszedł koniec wojny na Ukrainie i byśmy mogli się radować tą Wielkanocą i tą wiosną. I by wiosenna nadzieja spełniła się dając nam lepsze jutro.

Redakcja TenPoznan.pl

Nietypowy wypadek w Skarszewie. Zniknął kierowca

0

Kierowca Peugeota 206 jadąc przez Skarszew stracił panowanie nad kierownicą, wypadł z trasy, dachował i uderzył w drzewo. Samochód został kompletnie zniszczony, ale gdy na miejsce dotarły służby, okazało się, że… nie ma kierowcy.

Nietypowy wypadek miał miejsce 16 kwietnia około godziny 20.30, jak poinformowali strażacy z OSP Skarszew, którzy pracowali na miejscu zdarzenia. Według ustaleń policji, jak podaje portal kalisz24.info, samochód jechał w kierunku miejscowości Dębe, gdy z nieznanych przyczyn wypadł z trasy do przydrożnego rowu, dachował, a na końcu uderzył w drzewo i tam się zatrzymał.

Niewielki samochód został dosłownie zmiażdżony, ale ku swojemu zdumieniu strażacy w środku nikogo nie znaleźli. Choć trudno w to uwierzyć, kierowcy najwyraźniej nic się nie stało i wydostał się bez pomocy z kompletnie zniszczonego samochodu.

Tę wersję wydarzeń potwierdzili świadkowie: według nich kierowcą był mężczyzna w wieku 25-30 lat, mówiący po ukraińsku i bardzo prawdopodobne, że pod wpływem alkoholu, na co wskazywał sposób mówienia. Strażacy przeszukali najbliższą okolicę, jednak nikogo nie znaleźli, skoro więc kierowca zdołał się oddalić, to rzeczywiście nie odniósł poważniejszych obrażeń.

W akcji brały udział JRG1 KM PSP w Kaliszu, zastępy z OSP w Skarszewie i Pólku oraz Wydział Ruchu Drogowego z Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. Policyjni technicy zabezpieczyli ślady w samochodzie i policja nadal prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1666652087016267&id=817988741882610

Jacek Jaśkowiak: „Niech te święta wielkanocne będą czasem spokoju”

0

Prezydent Poznania zgodnie z tradycją złożył świąteczne życzenia poznaniakom z okazji Wielkanocy. W tym roku szczególnie życzył spokoju i zmartwychwstania Miłości w sercach, a szczególne życzenia skierował do gości z Ukrainy.

„Drogie Poznanianki, Drodzy Poznaniacy! Drodzy goście z Ukrainy! Wydaje się, że Miłość umarła” – napisał prezydent. – „Na naszych oczach, za wschodnią granicą. Jednak w tym samym czasie Miłość zmartwychwstaje! W Polsce, w Poznaniu, w naszych sercach. Niech w nadchodzące Święta Wielkiej Nocy. Miłość dotrze wszędzie tam, gdzie jest potrzebna. Wesprze w bezradności, obudzi nadzieję, zaprojektuje lepszą przyszłość”.

Prezydent życzył też, by te święta były czasem dzielenia się dobrem i pamiętania o potrzebujących.
„Niech te święta wielkanocne będą dla nas wszystkich radosnym czasem spokoju i odpoczynku od codziennych zmartwień, ale przede wszystkim dzielenia się dobrem” – napisał na swoim Facebooku. – „Pamiętajmy o osobach najbardziej potrzebujących, w tym o ukraińskich uchodźcach, którzy uciekając przed wojną, zostawiali w Ukrainie cały swój dobytek. Wesołych Świąt!

https://www.facebook.com/PrezydentJaskowiak/posts/531361355021202

Ukraina: Rosyjska propozycja dla obrońców Mariupola. Kiedy skończy się wojna?

0

Rosyjskie ministerstwo obrony złożyło propozycję obrońcom Mariupol, by mogli uratować życie. W Kijowie odnotowano kolejne wybuchy, z Chersonia uciekają kolejni mieszkańcy. Amerykańscy politycy podają przypuszczalne daty ukończenia wojny.

W oficjalnym oświadczeniu Ministerstwo Obrony Rosji podało, że jeśli oddziały ukraińskie walczące w Mariupolu złożą broń i poddadzą się, to zachowają życie, jak podała agencja TASS. Propozycja obowiązuje od godziny 5.00 rano czasu polskiego, a został złożona z powodu „katastrofalnej sytuacji”, w jakiej znajdują się obrońcy i względów humanitarnych. Jak twierdzą Rosjanie, są oni oblężeni w jednej z hal produkcyjnych zakładu Azowstal.

W Kijowie w nocy dały się słyszeć wybuchy, jak podaje agencja Reutera. Nie ma informacji, czy ktoś ucierpiał. Wybuchy są słyszane także w Charkowie. Trwają walki na wschodzie Ukrainy i w obwodzie chersońskim. Jak informuje ukraińskie dowództwo operacyjne Południe, w ciągu ostatniej doby na terenie obwodów donieckiego i ługańskiego zniszczono piętnaście czołgów, dziesięć samochodowych opancerzonych, a także trzy systemy artyleryjskie. Z okupowanego Chersonia wyjeżdżają kolejni mieszkańcy – to reakcja na narastający terror Rosjan wprowadzany w mieście. Rewizje w domach, sprawdzanie telefonów i wywózki mieszkańców to chersońska codzienność.

Do Zaporoża przybywają kolejni uchodźcy z miast na wschodzie, którym udało się wyjechać z miast blisko linii frontu. W sobotę przyjechało ich około 1500 do Zaporoża, w tym około 170 osób z Mariupola. Niestety, nie udało się ewakuować mieszkańców Lisiczańska w obwodzie ługańskim, bo w czasie ewakuacji Rosjanie ostrzelali konwój.

Według analizy Instytutu Studiów nad Wojną Rosjanie będą teraz nasilać ataki w odwecie za zatopienie krążownika „Moskwa”, mimo że nadal nie podali, co było powodem zatonięcia okrętu – przypomnijmy, że według strony ukraińskiej była to rakieta Neptun, co potwierdził wywiad amerykański, jednak Rosjanie podali jedynie, że na pokładzie okrętu doszło do pożaru, który wywołał eksplozję amunicji zgromadzonej na pokładzie i to było powodem zatonięcia okrętu. Kolejne spekulacje spowodowała publikacja materiałów ze spotkania admirała Nikołaja Jewmenowa, dowódcy marynarki wojennej Rosji , z załogą krążownika „Moskwa” w Sewastopolu. Zdaniem internautów było na niej tylko około 100 marynarzy, tymczasem na pokładzie „Moskwy” służyło, według różnych danych, od 480 do 510 osób. Co się stało z resztą?

Analitycy instytutu są zdania, że losy wojny rozstrzygną się podczas bitew na wschodzie Ukrainy. Podają także przypuszczalny czas zakończenia wojny i niestety, nie są tu optymistami. Jake Sullivan, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA, jest zdania, że walki na Ukrainie mogą trwać całymi miesiącami i tę jego opinię podziela wielu wojskowych amerykańskich. Sekretarz stanu USA Antony Blinken natomiast jest zdania, że wojna na Ukrainie może potrwać nawet do końca 2022 r., a nawet dłużej i trzeba się na to przygotować.

Według Karla Nehammera, kanclerza Austrii, który spotkał się z Władimirem Putinem 11 kwietnia, prezydent Rosji doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co dzieje się na Ukrainie, mimo że, jak określił, żyje w swoim świecie. I raczej nie należy mieć nadziei, by zechciał ją szybko zakończyć nie osiągając swoich celów, przy czym cena osiągnięcia tych celów nie jest szczególnie istotna.

Według prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, o czym mówił już wielokrotnie, szansą na zatrzymanie agresji Rosji byłoby wprowadzenie całkowitego embarga na rosyjską ropę, bo to zatrzymałoby finansowanie wojny na Ukrainie. Unia Europejska cały czas rozważa wprowadzenie takiego rozwiązania, ale opór kilku członków UE sprawia, że takiej decyzji jeszcze nie podjęto. Ursula von der Leyen, przewodnicząca KE, zapowiedziała jednak kolejny pakiet sankcji, tym razem w sektorze bankowym i dotyczących Sberbank, największego rosyjskiego banku.

Według Bloomberga Roman Abramowicz, rosyjski oligarcha pełniący rolę pośrednika w rozmowach pokojowych między Rosją a Ukrainą ponownie udał się do Kijowa, co oznacza wznowienie rozmów. Przypomnijmy, że utknęły one w martwym punkcie po odkryciu masowych mogił w Buczy i Borodziance.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/309097121367958

Lech Poznań skromnie wygrywa. Jest pierwszy w tabeli

0

Piłkarze Lecha Poznań musieli wygrać z Wisłą Płock, żeby po tej kolejce ligowej być liderem tabeli. Poznaniacy nie zawiedli – „Kolejorz” wygrał po bramce Dawida Kownackiego.

Walka o mistrzostwo Polski jest w tym roku wyjątkowo zacięta – przed obecną kolejką ligową pierwsze trzy zespoły w tabeli (Lech, Raków i Pogoń) miały tyle samo punktów w tabeli. Zarówno Pogoń, jak i Raków rozegrali swoje spotkania przed „Kolejorzem” i oba zespoły wygrały swoje mecze.

W tej sytuacji jeżeli Lech chciał po tej kolejce być na pierwszej pozycji w tabeli to musiał wygrać spotkanie na wyjeździe z Wisłą Płock. Zadanie nie było łatwe – Wisła ciągle się liczy w walce o miejsce dające możliwość gry w europejskich pucharach. W poprzedniej kolejce zespół z Płocka pokonał na wyjeździe Pogoń Szczecin.

Zawodnicy Macieja Skorży od początku rzucili się na rywala. Już po pierwszych dziesięciu minutach Lech mógł i powinien prowadzić. Za każdym razem czegoś jednak brakowało. Wisła była bezbarwna i miała bardzo duże problemy z kreowaniem sobie sytuacji bramkowych. Gospodarze najlepszą okazję mieli po rzucie wolnym. Mocne uderzenie Szwocha na słupek sparował van der Hart.

Później na boisku groźne sytuacje tworzyli sobie już tylko poznaniacy. Lech szukał kolejnych okazji na zdobycie bramki i tuż przed przerwą udało mu się wyjść na prowadzenie. Milić zagrał długą piłkę (warto zaznaczyć, że w tym meczu miał podobnych świetnych podań kilka) do Skórasia, który dograł do wbiegającego w pole karne Kownackiego. Napastnik Lecha spokojnie wykończył tę sytuację.

Teoretycznie Wisła powinna się rzucić do odrabiania strat. To jednak Lech cały czas naciskał i szukał drugiej bramki. „Kolejorz” stwarzał sobie sytuacje, których nie potrafił wykorzystać. Najważniejsze z perspektywy poznaniaków było jednak zwycięstwo i to udało się osiągnąć.

Dzięki skromnej wygranej Lech jest pierwszy w tabeli.

Ukraina: Ciężkie walki w Mariupolu. Czy pogoda przeszkodzi w wojnie?

0

Ostrzał rakietowy Charkowa, Kijowa, Lwowa, trwają ciężkie walki na Donbasie i w Mariupolu. Tymczasem synoptycy zapowiadają zmianę pogody, co może pokrzyżować szyki rosyjskiej armii.

Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła nad obwodem lwowskim cztery pociski manewrujące. Wybuchy było słychać we Lwowie, ale w mieście nikt nie ucierpiał. Jak poinformował Maksym Kozicki, szef obwodu lwowskiego, pociski zostały wystrzelone z rosyjskich myśliwców Su-35, które wystartowały z Baranowicz na Białorusi.

Atak rakietowy odnotowano także w Charkowie: zginęła jedna osoba, a co najmniej 18 odniosło rany, jak poinformowała „Ukraińska Prawda”.

W Kijowie z kolei wybuchy miały miejsce w lewobrzeżnej części miasta, zginęła jedna osoba, kilka zostało rannych. Ostrzał rosyjski uszkodził też fabrykę pod Kijowem produkującą rakiety Neptun. Jak podała agencja AFP, poważnie uszkodzony został warsztat fabryki. W Irpieniu pod Kijowem trwa grzebanie ofiar rosyjskiej okupacji. W Buczy – dalsza identyfikacja.

W Mariupolu Ukraińcy zajmują już tylko centrum i południowo-zachodnią część miasta. Rosjanie chcą w poniedziałek całkowicie zamknąć miasto i uniemożliwić wyjazd z niego, a wszystkich mężczyzn przymusowo wcielić do rosyjskich oddziałów, jak poinformował doradca mera Mariupola, Petro Andruszczenko. Rosjanie rzucili do walki kolejne oddziały, ale obrońcy Mariupola walczą nadal.

Prof. Antonio Jose Telo, portugalski historyk i wykładowca na Akademii Wojskowej w Lizbonie, nazwał walkę sił ukraińskich w Mariupolu „legendarną” i twierdzi, że za taką można ją uważać już dziś. Jego zdaniem długość tego heroiczny opór Ukraińców jest nawet dla specjalistów dużym zaskoczeniem.

„Zniszczenie ukraińskich obrońców w Mariupolu będzie końcem negocjacji z Rosją, „postawieniem kropki” – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dziennikarzom. – „Mariupol może być jak dziesięć Borodzianek i chcę powiedzieć, że zniszczenie naszych wojskowych, naszych chłopców postawi kropkę we wszystkich negocjacjach”. Negocjacje między Rosja a Ukrainą po odkryciu masowych mogił w Buczy i Borodziance i tak utkwiły w martwym punkcie.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/513877300368803

Według ukraińskiego wywiadu po 24 kwietnia Rosjanie będą chcieli wznowić ofensywę w obwodzie chersońskim, jednak na to ukraińskie siły są przygotowane, jak twierdzi dowództwo Grupy Operacyjnej Południe. W pobliżu Sewastopola zgromadzono prawie 40 okrętów wojennych i łodzi. Na razie Rosjanie ponoszą na południu duże straty zginęło 76 żołnierzy, zniszczone zostały dwa czołgi i trzy wyrzutnie rakietowe.

W Chersoniu pojawiły się też nowe groby, jak podało brytyjskie Center for Information Resilience. Od 28 lutego przybyło ich co najmniej 824. Przypomnijmy, że miasto jest pod okupacją rosyjską. Na początku maja Rosjanie chcą w mieście przeprowadzić referendum, by utworzyć Chersońską Republikę Ludową.

https://twitter.com/ArmedForcesUkr/status/1515391478419312645

Intensywne walki trwają w obwodach ługańskim i donieckim. Jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne podczas nocnego ostrzału Rosjan w Siewierodoniecku, uszkodzony został także gazociąg. Natomiast w Łysyczańsku doszło do ponownego ostrzelania rafinerii, jak podał Serhij Hajdaj, szef obwodu ługańskiego. Rosjanie rozpoczęli ostrzał mimo otwartego korytarza humanitarnego, w związku z czym trzeba było przerwać ewakuację.

Serhij Hajdaj spodziewa się ataku Rosjan, ale dopiero wtedy, gdy skończą się deszcze. Według prognozy pogody w Donbasie i rejonie Chersonia przez kilka najbliższych dni będą padać ulewne deszcze, które uniemożliwią przejazd ciężkiego sprzętu, przemarsz piechoty, zwłaszcza że drogi na Ukrainie w strefie dotkniętej wojna są w fatalnym stanie i bez opadów, nie mówiąc już o zbombardowanych mostach. Deszcze utrudnią też ostrzał rakietowy i artyleryjski. Dopiero po ich ustąpieniu, czyli około 24 kwietnia, Rosjanie będą w stanie zaatakować.

Według danych sztabu armii ukraińskiej Rosjanie stracili dotychczas m.in. 20,1 tys. żołnierzy i 762 czołgi.

Poznań: Psia seniorka po wielu latach w schronisku dostała własny dom!

0

To wyjątkowo rzadki – i wyjątkowo radosny – przypadek w poznańskim schronisku. Tropcia, która ma już 12 lat, znalazła dom, a to się rzadko zdarza psiakom w tym wieku.

Tropcia jest jednym z „antycznych piesków”, jak nazywają je pracownicy schroniska. To te psiaki, które mają już sporo lat, w większości spędziły je w schronisku i choć są gotowe do adopcji, to dotąd nie znalazł się człowiek, który zechciał stworzyć im dom. Jednym z nich jest Tropcia. „Dwunastoletnia całuśna i charakterna dama, która z racji wieku jest chętna na kompromisy” – opisują ją pracownicy schroniska. W marcu zaprezentowali ją na profilu społecznościowym schroniska i jak się okazało – przyniosło to dobry efekt.

„Dziś dla nas piękny dzień, nasza Antyczna Tropcia poszła właśnie do domu” – napisali na Facebooku. – „To dzień dla nas spełnionej nadziei i wiary w ludzkie serca. Tego Wam życzymy również przy okazji Świąt Wielkanocnych, niech będą spokojne i zdrowe, pozdrawiamy!”.

https://www.facebook.com/schronisko.dla.zwierzat.poznan/posts/5170764812975378

Kórnik: Zaczynają kwitnąć magnolie!

0

Wcześniej niż rok temu, o ile nie zaszkodzą im zapowiadane na dwie najbliższe noce przymrozki, w Arboretum Kórnickim zaczynają kwitnąć magnolie. „Wygląda na to, że magnolie zrobią nam świąteczny prezent” – napisali pracownicy arboretum.

W ubiegłym roku kwitnące magnolie można było podziwiać dopiero w maju i choć kwitły wyjątkowo długo, to jednak były bardziej zakończeniem wiosny niż jej zapowiedzią. W tym roku wszystko wskazuje na to, że magnolie zakwitną znacznie wcześniej.

„Wygląda na to, że magnolie zrobią nam świąteczny prezent. Właśnie rozpoczęły kwitnienie te najwcześniejsze gatunki i odmiany, a za kilka dni rozkwitną kolejne” – napisali pracownicy Arboretum w Kórniku na swoim profilu społecznościowym. – „Oby tylko nie przyszły nocne przymrozki!”.

A to, niestety, jest bardzo możliwe. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał na dzisiejszą noc ostrzeżenie przed przymrozkami i wiele wskazuje na to, że noc z 17 na 18 kwietnia również może być mroźna. Czy magnolie to przetrwają?

Najlepiej wybrać się i sprawdzić to samemu – w święta Arboretum jest czynne normalnie, w godzinach 10.00 – 18.00. Jest doskonałym miejscem na wielkanocny spacer.

Warto dodać, że Arboretum Kórnickie jest najstarszą i jedną z bogatszych w kraju kolekcji roślin drzewiastych. Powstało w 1826 roku i obecnie liczy około 3000 roślin rosnących na obszarze 30 hektarów.

https://www.facebook.com/arboretum.kornickie/posts/7174145492659621

Wielkopolska. Zniszczenia budynków wartości prawie 100 tys. zł. Sprawcami okazali się 12- i 13-latkowie!

0

Ponad 91 500 zł – tyle będzie kosztowała naprawa uszkodzonych budynków Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego w Koninie przy ulicy Wodnej. Sprawcami tak kosztownych zniszczeń okazali się chłopcy w wieku 12 i 13 lat.

Komenda Miejska Policji w Koninie otrzymała zawiadomienie o uszkodzeniu dachów i świetlików kompleksu budynków znajdujących się na terenie Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego. Zniszczona została blachodachówka, pokrycie dachowe altany i kilka świetlików nad pomieszczeniami socjalnymi szkolnego orlika. Koszty naprawy zostały oszacowane na 91 500 zł.

Dzięki nagraniom szkolnego monitoringu bez trudu udało się ustalić sprawców – okazali się nimi czterej chłopcy, mieszkańcy Konina, w wieku 12 i 13 lat, których kamera nagrała, jak biegali po dachu.

„Nieletni zostali przesłuchani w obecności opiekunów prawnych” – informują konińscy policjanci. – „W trakcie składania wyjaśnień chłopcy przyznali się do zarzucanego czynu, zgodnie oświadczyli, że zrobili to dla zabawy, nie zdawali sobie sprawy z konsekwencji i szkód jakie mogą wyrządzić”.

Sprawą zajmie się teraz sąd rodzinny, który zadecyduje o karze dla nieletnich wandali.

PO kontra Jaśkowiak: „Pragniemy wyrazić dezaprobatę”

0

Działacze poznańskiej Platformy Obywatelskiej wyrazili dezaprobatę z powodu zdymisjonowania Magdaleny Górskiej, pełnomocniczki prezydenta Poznania ds. interwencji lokatorskich. Prezydentowi dostało się więc od własnej partii.

„Pragniemy wyrazić dezaprobatę zarówno dla sposobu w jakim przeprowadzono zmiany personalne, jak również dla stylu w jakim prowadzona jest publiczna debata nad sensem tego działania” (pisownia oryginalna – przyp. red.)” – napisali działacze PO w piśmie udostępnionym na Facebooku. Zwrócili w nim też uwagę, że stanowisko Magdaleny Górskiej było ewenementem w skali kraju, działania pełnomocniczki były pozytywnie oceniane przez osoby potrzebujące jej pomocy i wiele osób zawdzięcza jej dach nad głową.

Politycy podkreślili też, że Platforma Obywatelska RP w Poznaniu nie utożsamia się z takim sposobem działania wobec Magdaleny Górskiej, a pod pismem podpisali się Bartosz Zawieja, szef PO na Poznań, i Marek Sternalski, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Poznania.

https://www.facebook.com/PlatformaPoznan/posts/363526745818919

Prezydent Poznania nie jest wspomniany w oświadczeniu, jednak trudno go z nim nie powiązać – nie tylko dlatego, że jest członkiem PO. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” prezydent przyznał wprost, że degradacja Magdaleny Górskiej była jego inicjatywą i wyliczył powody, które nim kierowały. Oto one: nadzór nad pracą Magdaleny Górskiej był bardzo trudny, a liczba spraw, którymi się zajmowała – niewielka, bo w 2021 roku było ich zaledwie 36. Pojawiły się także informacje, że dodatkowo rzekomo otrzymuje wynagrodzenie z ZKZL i ocenił ją jako osobę, która „chciała być gwiazdą”, bo swoje interwencje opisywała na Facebooku.

Wielu osobom argumenty prezydenta wydały się nieprzekonujące. Bo jak to możliwe, że przez 5 lat zwierzchnik Magdaleny Górskiej nie zauważył, że niewiele robi? Czy nikomu nie składała raportów ze swojej pracy? A jeśli zauważył, to dlaczego w jej dokumentach nie ma po tym śladu i dlaczego pracowała tak długo – mimo że pracowała źle?

A jeśli jednak rzeczywiście Magdalena Górska miała tak mało pracy i nie ma potrzeby pomagania wyrzucanym lokatorom w Poznaniu – to po co w urzędzie miasta ma powstać specjalna komórka, która się tym będzie zajmowała? Bo takie wytłumaczenie podał urząd miasta dla degradacji Górskiej. Nowa komórka ma się zajmować sprawami projektów mieszkaniowych i ochroną praw lokatorów – ale już z nową szefową, którą miałaby zostać Dobrochna Janas. Magdalena Górska mogłaby tam dalej pracować, ale tylko jako specjalista.

Stanowisko poznańskiej Platformy Obywatelskiej jest kolejnym stającym w obronie pełnomocniczki i stylu jej degradacji w wykonaniu urzędu. Wcześniej za pełnomocniczką wstawiło się Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, bardzo pozytywnie współpracę z Magdaleną Górską oceniają też poznańskie media.

Wielkopolska: Ostrzeżenie przed przymrozkami dla całego regionu. Nawet -5 stopni!

0

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed przymrozkami. Ostrzeżenie obowiązuje już od północy.

Jak informuje IMiGW, miejscami prognozowany jest spadek temperatury powietrza do -2°C, -1°C przy gruncie do -5°C. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 80 proc. Przymrozki mogą występować do godziny 7.00 rano w całej Wielkopolsce.

Warta Poznań wygrywa na wyjeździe. Cenne trzy punkty

0

Piłkarze Warty Poznań odnieśli skromne, ale cenne zwycięstwo w spotkaniu ze Stalą Mielec. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Dawid Szymonowicz.

Gra Warty z całą pewnością nie porywa, ale trzeba przyznać, że poznaniacy nieźle punktują. Stal Mielec prezentuje się ostatnio znacznie gorzej, zaliczając głównie porażki. Kibice „Zielonych” mogli więc liczyć na kolejne trzy punkty w tym spotkaniu i tak się właśnie stało.

Mecz nie stał na specjalnie wysokim poziomie – Stal Mielec od początku próbowała co prawda atakować, ale nie przekładało się to na dogodne sytuacje bramkowe. Warta Poznań szybko wyszła na prowadzenie. Stały fragment gry. Łukasz Trałka dośrodkował w pole karne prosto na głowę Szymonowicza, który zdobył jedyną bramkę w tym spotkaniu.

Stal teoretycznie walczyła o wyrównanie, ale wszystkie próby były rozbijane przez bardzo dobrze grających obrońców Warty, która próbowała podwyższyć prowadzenie po kontratakach. Po tych stworzyła sobie kilka naprawdę dobrych okazji do podwyższenia prowadzenia, które następnie koncertowo marnowała.

Warta Poznań po tym spotkaniu dopisała sobie w tabeli trzy punkty i obecnie ma osiem przewagi nad strefą spadkową.

Koronawirus: Ministerstwo Zdrowia zmienia zasady raportowania wyników

0

Według informacji podanej przez Ministerstwo Zdrowia od 20 kwietnia zmieni się system raportowania zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak teraz będzie wyglądał?

Jak podało Ministerstwo Zdrowia w mediach społecznościowych, zakażeń koronawirusem ubywa, ciężkich przypadków jest bardzo mało i wszystko wskazuje na to, że pandemia naprawdę wygasa. Coraz mniejsze jest też zainteresowaniem wynikami zakażeń publikowanymi przez resort zdrowia – dlatego ministerstwo postanowiło zmienić system informowania o zakażeniach. Obecnie prezentuje dobowy raport raz dziennie, o 10.30 rano.

Jak poinformował Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, resort uznał, że przekazywanie danych będzie się odbywało raz w tygodniu, bo przy tym poziomie zakażeń to zupełnie wystarczy.

„Zestawienia tygodniowe, wraz z informacją o hospitalizacji, będą prezentowane w każdą środę” – poinformował rzecznik dodając, że najbliższe zestawienie zostanie podane 20 kwietnia.

Poznań: Wycinka drzew przy ulicach. „Zły stan zdrowotny”

0

Trwa wycinka 29 drzew rosnących przy wildeckich ulicach. To zła wiadomość, ale dobra jest taka, że na ich miejscach zostaną posadzone nowe drzewa, w bardziej komfortowych warunkach, jak informuje Rada Osiedla Wilda. Jest więc szansa, że przetrwają.

„Niestety część drzew ma zły stan zdrowotny, który powoduje, że stanowią one zagrożenie dla zdrowia i mienia uczestników ruchu drogowego oraz okolicznych mieszkańców” – informuje Rada Osiedla Wilda na swoim profilu facebookowym. – „Do wycinki zakwalifikowano łącznie 29 drzew, głównie obumarłych, na ulicach: Jordana (6), Piastowska (1), Droga Dębińska (1), Dolna Wilda (5), o. Żelazka (1), Maratońska (1), Spychalskiego (1), Czarnieckiego (3), Sikorskiego (1), Prądzyńskiego (1), Chłapowskiego (2), Krzyżowa (1), Różana (1), Poplińskich (1), Langiewicza (1), Zmartwychwstańców (1) i Traugutta (1)”.

Podanie informacji było konieczne, bo wielu mieszkańców Wildy, dzielnicy dośc ubogiej w zieleń, zwrócili uwagę na wycinkę drzew i bardzo im się ona nie podobała. Dlatego ROW postanowiła wyjaśnić sprawę i uspokoić mieszkańców.
„Wydział Terenów Zieleni Zarządu Dróg Miejskich planuje nowe nasadzenia w tych samych miejscach po wyciętych drzewach (w przypadku mis w chodniku) lub ewentualnie obok (w przypadku pasów zieleni) jesienią 2022 r. lub wiosną 2023 r.” – piszą osiedlowi radni. – „Planowane są również nasadzenia w kilku dodatkowych miejscach, m.in. na ulicach Sikorskiego czy Prądzyńskiego”.

Rada podkreśla również, że zanim nowe drzewa zostaną posadzone, to teren w tym miejscu zostanie zrekultywowany i odbrukowany, żeby drzewka miały więcej przestrzeni, mogły absorbować wodę i nie uschły. Miejsce zostanie też zabezpieczone przed parkującymi samochodami. To one, ubijając ziemię wokół drzew i uniemożliwiając w ten sposób przedostanie się wody deszczowej do korzeni, były jednymi z głównych sprawców usychania. Radni zaapelowali również o szanowanie zieleni w dzielnicy.

„Z jednej strony cieszy nas wyraźne zaniepokojenie mieszkańców obecną wycinką, z drugiej strony otrzymujemy informacje, że po raz kolejny ktoś złamał gałąź z młodego drzewka przy ul. Czajczej 5, o którym pisaliśmy w lutym” – podsumowuje ROW. – „Smutne, że tego typu akty wandalizmu mają miejsce.. Nie bardzo możemy zrozumieć komu drzewo przeszkadza. Koszt nasadzenia takiego drzewa to ponad 1500 zł brutto. To pieniądze nas wszystkich podatników, mieszkańców Wildy. Bądźmy wyczuleni i reagujmy, drzewa na Wildzie są na wagę złota”.

https://www.facebook.com/radaosiedlawilda/posts/5170456973010632

Poznań: W mieście znów zawyją syreny!

0

Trwają testy i naprawa syren ostrzegawczych w Poznaniu. 19 kwietnia część mieszkańców miasta usłyszy je w swojej okolicy, jak informuje Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania.

„19 kwietnia 2022 r. w godzinach od 8:00 do godzin popołudniowych prowadzony będzie test syren Systemu Wczesnego Ostrzegania. W trakcie testu możliwe krótkotrwałe (5 sekundowe) uruchomienie sygnałów alarmowych w rejonie ulic: Małoszyńskiej, Inowrocławskiej, Orzechowej, Racjonalizatorów oraz na os. Jagiellońskim” – jak informuje CZK MP.

Testy syren ostatnio dość często zdarzają się w mieście. Ma to związek z informacjami docierającymi od mieszkańców, że nie wszystkie syreny działają.

Ukraina: Rosjanie budują szpitale polowe na Białorusi. Trwa ostrzał Siewierodoniecka

0

Trwają kolejne aktywne przygotowania do ofensywy rosyjskiej na Donbasie: Rosjanie intensywnie ostrzeliwują Siewierodonieck. W obwodzie kijowskim trwa rozminowywanie. Prezydent Zełenski ponownie zaapelował o embargo na rosyjską ropę.

Trwa 52. dzień inwazji Rosji na Ukrainę – i kolejny dzień przygotowań rosyjskiej armii do ofensywy na Donbasie. Siewierodonieck w obwodzie ługańskim jest nieprzerwanie ostrzeliwany, a zniszczenia infrastruktury sięgają 70 proc. jak ocenia Ołeksandr Striuk, szef cywilno-wojskowej administracji miasta. Przed wojna miasto liczyło 135 tysięcy mieszkańców – teraz jest ich zaledwie około 20 tysięcy.

Trwa ostrzał i częściowa blokada Charkowa, 22 rosyjskie batalionowe grupy taktyczne utrzymują Izium. Ukraińska armia odparła w ciągu ostatniej doby 10 ataków w obwodach donieckim i ługańskim, jak poinformował sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Zniszczono między innymi trzy czołgi, jeden transporter opancerzony, dwa samochody i trzy systemy artyleryjskie.

https://twitter.com/ArmedForcesUkr/status/1515187341819883521

Ponownie został ostrzelany Mikołajów. Rosjanie użyli amunicji kasetowej, zginęło pięć osób, a 15 zostało rannych, jak podał Witalij Kim, poinformował szef władz obwodu mikołajowskiego. Jak podaje ukraińska armia, na południu kraju w ciągu ostatniej doby zginęło 76 rosyjskich żołnierzy.

Jak poinformowała Hanna Malar, ukraińska wiceminister obrony, wyraźnie są zauważalne przygotowania Rosjan do kolejnej ofensywy na wschodzie Ukrainy. Widać to chociażby po powstających na Białorusi, w pobliżu granicy z Ukrainą. szpitalach polowych i infrastruktury do ostrzału rakietowego terytorium Ukrainy. Wiceminister zauważył też, że część wykonywanych działań nie ma uzasadnienia wojskowego, a decyzje wyglądają na podejmowane nie z powodów militarnych, ale emocjonalnych, co wskazuje na możliwość podejmowania decyzji przez cywilów. Z pewnością swój udział ma tu chęć zemsty za zatopienie krążownika „Moskwa”, bo rosyjska armia jest mściwa, jak zauważyła wiceminister.

https://twitter.com/ArmedForcesUkr/status/1515021511328997384

Trwa rozminowywanie obwodu kijowskiego. Jak poinformował Wadym Denysenko, doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy, codziennie tylko w okolicach Kijowa pirotechnicy znajdują ponad 1000 ładunków wybuchowych. Dlatego mieszkańcy, którzy mimo ostrzeżeń wracają do domów, powinni być szczególnie uważni, a w zadnym wypadku nie wchodzić na pola i do lasów, nie podnosić też żadnych przedmiotów, o ile nie mają pewności, że teren został sprawdzony przez specjalistów.

Jak podał dziś Business Insider, na rosyjskim krążowniku „Moskwa” miała się znajdować cenna relikwia: fragmenty Krzyża Świętego, które poszły na dno wraz z okrętem 14 kwietnia. Relikwie miały się znajdować w kaplicy krążownika.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ponownie zaapelował na nałożenie embarga na rosyjską ropę. jego zdaniem tylko to może przyspieszyć zakończenie wojny. Jak podaje Onet, w 2021 roku za rosyjską ropę najwięcej zapłaciły Niemcy, bo 23,6 mld euro, na drugim miejscu jest Polska (14,7 mld), a na trzecim Holandia (11,4 mld). Jak podał „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, Friedrich Merz, szef CDU, mówiąc o dostawach ciężkiej broni na Ukrainę stwierdził, że jest tego samego zdania co minister spraw zagranicznych Annaleną Baerbock – że nie ma już żadnych wymówek.

„Zadaniem numer jeden jest przyspieszenie pokoju” – powiedział prezydent Zełenski. – „Nasze siły zbrojne robią to znakomicie. Powstrzymują ataki najeźdźców. Wdrażają kontrnatarcia. To mobilizuje naszych dyplomatów na wszystkich możliwych poziomach, zarówno oficjalnych jak i nieoficjalnych”. Prezydent powiedział też, że na wojnie z Rosją zginęło od 2,5 tys. do 3 tys. ukraińskich żołnierzy, a około 10 tys. zostało rannych.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/470667431473308

Białoruś wprowadziła od 16 kwietnia zakaz wjazdu na teren swojego kraju ciężarówek zarejestrowanych w krajach Unii Europejskiej. Jak podała agencja Biełta, to białoruska odpowiedź na unijne sankcje.

Ukraina: Mariupol prosi o pomoc. Rosja nasila ataki

0

„Celem Rosji jest okrążenie ukraińskich żołnierzy w bitwie o Donbas i odebranie im go” – powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski. Na Donbasie toczą się ciężkie walki. Rosjanie zajęli już prawie cały Mariupol i nasilają bombardowanie miast.

Prezydent Ukrainy powiedział w wywiadzie dla BBC News, że Rosjanie chcą zniszczyć Ukrainę zwycięstwem na Donbasie.
„Bezpośrednim celem Rosji jest okrążenie 44 tys. ukraińskich żołnierzy w wielkiej bitwie o Donbas i odebranie im go” – powiedział.

Rosjanie nasilają też ostrzał ukraińskich miast i miasteczek. Według „Ukraińskiej Prawdy” ataki rakietowe mogą się nasilać, bo „Moskwa czuje się bezsilna” i chce się zemścić za utratę krążownika „Moskwa”, który, jak potwierdził Pentagon, zatonął z powodu trafienia ukraińską rakietą. Przed południem prawie w całym kraju obowiązywały alarmy przeciwlotnicze.

Ciężkie walki i ostrzał rakietowy trwają w obwodach donieckim i ługańskim, jak poinformował Pawło Kyryłenko, szef donieckiej administracji obwodowej. Z kolei w Siewierodoniecku w obwodzie ługańskim rosyjski ostrzał uszkodził wodociąg i główny zbiornik z wodą oraz dwa magazyny żywności.

Mieszkańcy Starobielska z obwodu ługańskiego próbowali opuścić region walk w autobusach ewakuacyjnych przez korytarz humanitarny, ale Rosjanie ostrzelali konwój. Są zabici i ranni, jak podała Ludmyła Denisowa, ukraińska rzeczniczka praw człowieka.

https://www.facebook.com/denisovaombudsman/posts/521938009287476

Trwają ataki w obwodzie czernihowskim, jak poinformowała ukraińska straż graniczna. W rejonie wsi Senkiwka odnotowano 13 ataków moździerzowych. Mimo ostrzałów w obwodzie trwają poszukiwania masowych mogił – teren, na którym je znaleziono w lesie Jałowszczyzna, jest znacznie większy niż się spodziewano, jak pokazały zdjęcia satelitarne.

Rosjanie ostrzelali też autobusy ewakuujące mieszkańców obwodu charkowskiego. Siedem osób zginęło, a 27 zostało rannych. Ostrzelana została także jedna z dzielnic Charkowa – tu odnotowano 7 osób zabitych, 34 ranne, w tym troje dzieci, jak poinformował Ołeh Siniehubow, szef władz obwodu charkowskiego. Siniehubow poinformował też, że mer Kupańska w obwodzie charkowskim, poddał miasto i wyjechał do Rosji. Wcześniej oświadczył, że popiera okupację Ukrainy.

Wybuchy odnotowano też w rejonie wasylkowskim niedaleko Kijowa – Ołeksandr Pawluk, szef władz tego regionu, powiedział, że były to trzy ostrzały rakietowe, jak poinformowała „Ukraińska Prawda”. Zaapelował do mieszkańców, by nie wracali do domów, bo nie jest jeszcze bezpiecznie. Andrij Nebytow, komendant policji obwodu kijowskiego, poinformował o tym, że dotąd na terenie obwodu kijowskiego znaleziono 900 ciał cywilów zabitych przez Rosjan.

Trwają walki także w obwodzie chersońskim, a wojska ukraińskie zbliżają się do Chersonia, stolicy obwodu. Miasto nadal jest pod okupacją rosyjską. Dwie osoby zginęły, a trzy zostały ranne podczas rosyjskiego ostrzału w miejscowości Płodowe pod Kachowką. Z kolei w miejscowości Posad-Pokrowske udało się doprowadzić do wymiany jeńców – czterech rosyjskich na pięciu ukraińskich, jak podało dowództwo Sił Zbrojnych Ukrainy. Jak powiedziała dziś podczas konferencji prasowej kapitan Natalija Humeniuk, rzeczniczka morskiej straży granicznej Ukrainy, wkrótce rozpocznie się tam ofensywa ukraińskiej armii.

Znów został ostrzelany Mikołajów. Pociski upadły w dzielnicy mieszkalnej, zabijając 5 osób i raniąc 15, jak podał Witalij Kim, szef władz obwodu mikołajowskiego. Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Południe na Facebooku, Rosjanie stosują bomby kasetowe.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przechwyciła kolejną rozmowę rosyjskiego żołnierza z żoną. Według tego, co mówił, Rosjanie ostrzelali miejscowość Klimowo w obwodzie briańskim na terenie Rosji, żeby móc oskarżyć o to Ukraińców, choć z odległości, w jakiej teraz są ukraińskie wojska, ostrzelanie nie byłoby możliwe. „To nasi nawalają” w Klimowo” – mówi żołnierz i dodaje, że takie same metody były stosowane podczas wojen czeczeńskich.

Pentagon potwierdził, że zatonięcie krążownika „Moskwa” nastąpiło wskutek uderzenia rakiety, co zgadza się z wersją podawaną przez ukraińską armię. Wiadomo już też, że kapitan okrętu, Anton Kuprin, zginął podczas wybuchu. To on wydał rozkaz zbombardowania Wyspy Węży pierwszego dnia wojny, jak poinformował Anton Heraszczenko, doradca ministra spraw wewnętrznych.

Na okręcie przebywało około 500 osób. Według agencji Unian udało się uratować 14 z nich i nie wiadomo, co się stało z pozostałymi. Rosjanie rozpoczęli akcję ratunkową, ale z powodu sztormu nie zdołali przeprowadzić ewakuacji załogi, jak podała Natalija Humeniuk, rzeczniczka morskiej straży granicznej Ukrainy.

Jak podało brytyjskie ministerstwo obrony, krążownik „Moskwa” to druga kluczowa jednostka, którą straciła podczas tej wojny rosyjska marynarka wojenna. Te straty zmuszą Rosję do zmiany strategii na Morzu Czarnym i zmniejszą wsparcie z morza dla oddziałów lądowych. Jak wyliczył „Forbes”, straty Rosji, jeśli chodzi o sprzęt, wyniosły już 10 mld dolarów. Rosjanie stracili 5260 jednostek sprzętu.

Mariupol nadal walczy, ale sytuacja jest coraz bardziej dramatyczna. Światosław Pałamar, zastępca dowódcy pułku Azow, powiedział Radiu Svoboda, że oczekuje „zdecydowanych działań ze strony ukraińskiego kierownictwa wojskowo-politycznego”, które powinno przyjść z odsieczą obrońcom Mariupola. Nikt z obrońców miasta nie przypuszczał, że będzie musiał tak długo walczyć, jak podkreślił.

Według rosyjskiej agencji RIA Nowosti Rosjanie zajęli już większość terenów miasta, w tym Mariupolski Kombinat Metalurgiczny imienia Ilicza. Jednak według Ołeksandra Motuzianyka, rzecznika prasowego Ministerstwa Obrony Ukrainy, walki w rejonie kombinatu nadal trwają, w samym mieście toczą się walki uliczne, a Rosjanie użyli po raz pierwszy bombowców dalekiego zasięgu do zbombardowania miasta.

Rosyjscy żołnierze nakazują mieszkańcom Mariupola nosić białe opaski, jak poinformował Petro Andriuszczenko, doradca mera Mariupola, zaczęli też wykopywać ciała osób pochowanych wcześniej na podwórkach i zakazują nowych pochówków. Władze miasta uważają, że powodem jest chęć zatarcia śladów po zbrodniach wojennych.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy od początku wojny zlikwidowała prawie sto grup dywersyjnych i zatrzymała ponad 300 kolaborantów. Wśród nich była grupa dywersyjna, która planowała zamach na prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Według danych ukraińskiej armii Rosjanie stracili już m.in. ponad 20 tys. żołnierzy i 756 czołgów, a Federacyjna Służba Bezpieczeństwa zwróciła się do rządu o dodatkowe pieniądze na pogrzeby rosyjskich żołnierzy, którzy zginęli na Ukrainie, ponieważ już teraz jest to koszt wyższy o 17 proc. niż przewidywano.

https://www.facebook.com/MinistryofDefence.UA/videos/304056948561687/

Amerykański sąd oskarżył rosyjskiego polityka Aleksandra Babakowa o nielegalne działania przeciwko Ukrainie poza polem walki, które prowadził na terenie USA. Departament Handlu USA dodał do listy samolotów objętych zakazem eksportu 7 samolotów Belavia, 2 samoloty Utair i 1 samolot Aeroflot.

Wielka Brytania poinformowała o zamrożeniu aktywów wartości 10 mld dolarów dwóch partnerów biznesowych Romana Abramowicza: Jewgienija Tenenbauma i Dawida Dawidowicza. Natomiast kanclerz Niemiec Olaf Scholz, jak podała agencja Reutera, chce przeznaczyć 2 mld euro na nowy sprzęt wojskowy dla Ukrainy. Z tego 400 mln euro miałoby zostać przekazane Europejskiemu Funduszowi na rzecz Pokoju, który kupuje broń dla Ukrainy, a pozostałe środki dostanie Bundeswehra oraz inni dostawcy z krajów trzecich.

„To zetknięcie się ze sobą dwóch różnych światów: świata zwykłych ludzi, którzy wiedli spokojne życie i myśleli o przyszłości i świata ludzi specjalnie zagnanych w biedę i bezprawie przez swoje państwo” – napisał w piątek w mediach społecznościowych prezydent Zełenski. „Ludzie zagnani w biedę i bezprawie przez swoje państwo” to Rosjanie.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/posts/3054636351453387

Kibice Lecha pojadą na Finał Pucharu Polski autokarami. Bo nie mogli się dogadać z PKP

0

Wiara Lecha wybiera na Finał Pucharu Polski do Warszawy autokarami. Ma pojechać około 14 tysięcy osób, więc pociągami byłoby wygodniej i szybciej. Ale kibicom nie udało się dogadać z PKP.

Po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią mecz finałowy odbędzie się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Wiara Lecha oczywiście nie wyobraża sobie, żeby nie było tam silnej reprezentacji fanów Kolejorza – jak dotąd wstępnie zapowiedziało się 14 tysięcy ludzi.

Jednak organizacja transportu do Warszawy dla wszystkich kibiców napotkała nieoczekiwane trudności, o których Wiara Lecha napisała na swoim profilu społecznościowym.

„Znając infrastrukturę Warszawy, dróg dojazdowych na obiekt i parkingów przyległych – wspólnie z organizatorami, oraz przedstawicielami władz samorządowych staraliśmy się przygotować jak największą ilość pociągów specjalnych, które są najszybszym i najbezpieczniejszym środkiem transportu kibiców na finał” – czytamy na profilu Wiary Lecha. – „Gwarantują wejście na trybuny przed rozpoczęciem spotkania. Transport samochodowy – ze względu na ograniczoną pojemność ulic dojazdowych do Warszawy nie daje takich gwarancji. Nikomu nie życzymy stania w kilometrowych korkach…
Niestety, kolejny raz spotkaliśmy się ze skałą, którą są kolejowi przewoźnicy. PKP InterCity oraz PolRegio.
Możemy wymieniać kolejno kłamstwa i groźby kierowane pod naszym adresem. Na nic zdały się nasze prośby skierowane do wielkopolskiego ministra – Andrzeja Dery. Nawet On nie był w stanie wpłynąć na kolejowych przewoźników. Podobnie jak Ministerstwo Infrastruktury.
Okazuje się, że to ogonek kręci pieskiem, a nie piesek ogonkiem. Jako najjaskrawszy przykład złośliwości jednej z kolejowych spółek możemy podać fakt, że sympatycy Rakowa otrzymali propozycję cenową ponad DWA RAZY niższą niż my…
Przypominamy, że nasze zamówienie składaliśmy w połowie lutego i zgodnie z informacjami ogólnie dostępnymi na stronach PKP – im wcześniej – tym taniej”.

Dlatego Wiara Lecha zdecydowała, że kibice pojadą autokarami i już wkrótce na swoim profilu ogłosi zasady wykupu miejsc. Kibice więc i tak dostaną się do Warszawy, zarobi autokarowy przewoźnik – a PKP straci 14 tysięcy klientów.

https://www.facebook.com/WiaraLecha/posts/10159682265968618