fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A.

Lech Poznań skromnie wygrywa. Jest pierwszy w tabeli

Piłkarze Lecha Poznań musieli wygrać z Wisłą Płock, żeby po tej kolejce ligowej być liderem tabeli. Poznaniacy nie zawiedli – „Kolejorz” wygrał po bramce Dawida Kownackiego.

Walka o mistrzostwo Polski jest w tym roku wyjątkowo zacięta – przed obecną kolejką ligową pierwsze trzy zespoły w tabeli (Lech, Raków i Pogoń) miały tyle samo punktów w tabeli. Zarówno Pogoń, jak i Raków rozegrali swoje spotkania przed „Kolejorzem” i oba zespoły wygrały swoje mecze.

W tej sytuacji jeżeli Lech chciał po tej kolejce być na pierwszej pozycji w tabeli to musiał wygrać spotkanie na wyjeździe z Wisłą Płock. Zadanie nie było łatwe – Wisła ciągle się liczy w walce o miejsce dające możliwość gry w europejskich pucharach. W poprzedniej kolejce zespół z Płocka pokonał na wyjeździe Pogoń Szczecin.

Zawodnicy Macieja Skorży od początku rzucili się na rywala. Już po pierwszych dziesięciu minutach Lech mógł i powinien prowadzić. Za każdym razem czegoś jednak brakowało. Wisła była bezbarwna i miała bardzo duże problemy z kreowaniem sobie sytuacji bramkowych. Gospodarze najlepszą okazję mieli po rzucie wolnym. Mocne uderzenie Szwocha na słupek sparował van der Hart.

Później na boisku groźne sytuacje tworzyli sobie już tylko poznaniacy. Lech szukał kolejnych okazji na zdobycie bramki i tuż przed przerwą udało mu się wyjść na prowadzenie. Milić zagrał długą piłkę (warto zaznaczyć, że w tym meczu miał podobnych świetnych podań kilka) do Skórasia, który dograł do wbiegającego w pole karne Kownackiego. Napastnik Lecha spokojnie wykończył tę sytuację.

Teoretycznie Wisła powinna się rzucić do odrabiania strat. To jednak Lech cały czas naciskał i szukał drugiej bramki. „Kolejorz” stwarzał sobie sytuacje, których nie potrafił wykorzystać. Najważniejsze z perspektywy poznaniaków było jednak zwycięstwo i to udało się osiągnąć.

Dzięki skromnej wygranej Lech jest pierwszy w tabeli.