fot. UMP

PO kontra Jaśkowiak: „Pragniemy wyrazić dezaprobatę”

Działacze poznańskiej Platformy Obywatelskiej wyrazili dezaprobatę z powodu zdymisjonowania Magdaleny Górskiej, pełnomocniczki prezydenta Poznania ds. interwencji lokatorskich. Prezydentowi dostało się więc od własnej partii.

„Pragniemy wyrazić dezaprobatę zarówno dla sposobu w jakim przeprowadzono zmiany personalne, jak również dla stylu w jakim prowadzona jest publiczna debata nad sensem tego działania” (pisownia oryginalna – przyp. red.)” – napisali działacze PO w piśmie udostępnionym na Facebooku. Zwrócili w nim też uwagę, że stanowisko Magdaleny Górskiej było ewenementem w skali kraju, działania pełnomocniczki były pozytywnie oceniane przez osoby potrzebujące jej pomocy i wiele osób zawdzięcza jej dach nad głową.

Politycy podkreślili też, że Platforma Obywatelska RP w Poznaniu nie utożsamia się z takim sposobem działania wobec Magdaleny Górskiej, a pod pismem podpisali się Bartosz Zawieja, szef PO na Poznań, i Marek Sternalski, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Poznania.

Prezydent Poznania nie jest wspomniany w oświadczeniu, jednak trudno go z nim nie powiązać – nie tylko dlatego, że jest członkiem PO. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” prezydent przyznał wprost, że degradacja Magdaleny Górskiej była jego inicjatywą i wyliczył powody, które nim kierowały. Oto one: nadzór nad pracą Magdaleny Górskiej był bardzo trudny, a liczba spraw, którymi się zajmowała – niewielka, bo w 2021 roku było ich zaledwie 36. Pojawiły się także informacje, że dodatkowo rzekomo otrzymuje wynagrodzenie z ZKZL i ocenił ją jako osobę, która „chciała być gwiazdą”, bo swoje interwencje opisywała na Facebooku.

Wielu osobom argumenty prezydenta wydały się nieprzekonujące. Bo jak to możliwe, że przez 5 lat zwierzchnik Magdaleny Górskiej nie zauważył, że niewiele robi? Czy nikomu nie składała raportów ze swojej pracy? A jeśli zauważył, to dlaczego w jej dokumentach nie ma po tym śladu i dlaczego pracowała tak długo – mimo że pracowała źle?

A jeśli jednak rzeczywiście Magdalena Górska miała tak mało pracy i nie ma potrzeby pomagania wyrzucanym lokatorom w Poznaniu – to po co w urzędzie miasta ma powstać specjalna komórka, która się tym będzie zajmowała? Bo takie wytłumaczenie podał urząd miasta dla degradacji Górskiej. Nowa komórka ma się zajmować sprawami projektów mieszkaniowych i ochroną praw lokatorów – ale już z nową szefową, którą miałaby zostać Dobrochna Janas. Magdalena Górska mogłaby tam dalej pracować, ale tylko jako specjalista.

Stanowisko poznańskiej Platformy Obywatelskiej jest kolejnym stającym w obronie pełnomocniczki i stylu jej degradacji w wykonaniu urzędu. Wcześniej za pełnomocniczką wstawiło się Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, bardzo pozytywnie współpracę z Magdaleną Górską oceniają też poznańskie media.