Strona główna Blog Strona 1038

Wielkopolska: Susza hydrologiczna w regionie. IMiGW wydało ostrzeżenie

0

Warta, Wełna, Noteć, Kanał Mosiński i Barycz – w zlewniach tych rzek w Wielkopolsce obowiązuje ostrzeżenie przed suszą hydrologiczną. W regionie występuje także niedobór wód podziemnych, co może się przełożyć na kłopoty z wodą także dla mieszkańców.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej pierwsze komunikaty ostrzegające przed suszą wydał już 23 maja, a sytuacja się pogarsza. Obecnie ostrzeżenie przed suszą hydrologiczną dotyczy zlewni dopływów Warty od Wełny do Noteci. Na obszarze przyrzecza Warty środkowej od Wełny do Noteci spodziewane jest dalsze utrzymywanie się przepływów wody poniżej SNQ (czyli średniej z najmniejszych przepływów rocznych), jak podaje IMiGW. I zaznacza, że ostrzeżenia wydawane są w sytuacji, gdy aktualne lub prognozowane wartości przepływu na stacjach wodowskazowych uznanych za reprezentatywne układają się poniżej SNQ przez minimum 10 dni.

Ostrzeżenie hydrologiczne wydano też dla zlewni Kanału Mosińskiego, a także zlewni Baryczy bez Orli i Polskiego Rowu.

Brak opadów i niski poziom wód powierzchniowych nie mógł pozostać bez wpływu na poziom wód gruntowych – zwłaszcza że Wielkopolska z brakiem opadów i niskim poziomem rzek boryka się od lat. Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy informuje, że w najbliższych tygodniach w Wielkopolsce poziom wód podziemnych w płytkich warstwach wodonośnych będzie opadał, aż do niskich stanów ostrzegawczych. A to z kolei może powodować niedobory wody w mniejszych ujęciach wody pitnej lub w indywidualnych ujęciach gospodarskich. Tam, gdzie woda pitna jest pobierana z głębszych warstw, nie powinno być z nią problemów. Przynajmniej na razie.

Alan Czerwiński odejdzie z Lecha Poznań?

0

Alan Czerwiński może opuścić Lecha Poznań. Zainteresowane jego pozyskaniem mają być Widzew Łódź i Zagłębie Lubin. W mistrzowskim sezonie Czerwiński był głównie rezerwowym…

Transfer Czerwińskiego do „Kolejorza” został ogłoszony w styczniu 2020 roku. Zawodnik występujący na prawej obronie występował wcześniej w Zagłębiu Lubin.

Początkowo Czerwiński grał stosunkowo dużo i był istotnym piłkarzem Lecha. Zmieniło się to od przyjścia do klubu Macieja Skorży, u którego na prawej stronie obrony najczęściej występował Joel Pereira. Czerwińskiemu nie pomagało, że na prawej obronie nieźle gra też Satka, a na ostatnie pół roku „Kolejorz” ściągnął dodatkowo Tomasza Kędziorę. Efekt? W poprzednim sezonie na boiskach Ekstraklasy Czerwiński pojawił się tylko 11 razy. Zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę.

Z tego też powodu od dłuższego czasu pojawiały się plotki o możliwym odejściu zawodnika. Teraz pojawiły się nazwy dwóch drużyn, które mają być zainteresowane usługami 29-letniego obrońcy.

Najpierw swoje zainteresowanie ściągnięciem Czerwińskiego wyraził Widzew Łódź. Informację tę przekazał Janusz Niedźwiedź, trener tego zespołu, w programie „Pogadajmy o piłce”. Przypomnijmy, że klub z Łodzi od przyszłego sezonu ponownie będzie występował w Ekstraklasie.

Drugą drużyną, która jest zainteresowana sprowadzeniem Czerwińskiego ma być Zagłębie Lubin, czyli zespół z którego obrońca trafił do „Kolejorza”. „Miedziowi” mają za sobą ciężki sezon, w którym długo walczyli o utrzymanie. Teraz w zespole szykuje się mała rewolucja kadrowa, a klub według informacji TVP Sport ma być zainteresowany sprowadzeniem m.in. Jasona Lokilo i właśnie Alana Czerwińskiego.

Warto jednak pamiętać, że w „Kolejorzu” nie będzie już występował Tomasz Kędziora, a ciągle jest możliwe, że odejdzie Lubomir Satka. Wówczas poznaniacy zostaliby tylko z Pereirą. W tej sytuacji możliwe jest, że będą chcieli żeby ten został w klubie do końca swojego kontraktu. Ten obowiązuje do końca czerwca przyszłego roku.

Wielkopolska: Ruszają kąpieliska w regionie!

0

Plaże odświeżone i posprzątane, dodatkowe toalety przenośne ustawione i kosze na śmieci także – 96 kąpielisk, bo tyle w tym sezonie rozpocznie działalność, jest już gotowych na przyjęcie miłośników kąpieli od 1 czerwca.

Jak poinformowała Wielkopolska Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, wszystkie 96 kąpielisk zostało już przebadane, jeśli chodzi o jakość wody. Bieżące komunikaty o stanie kąpielisk i jakości wody będzie można znaleźć na bieżąco na stronach stacji wojewódzkiej, powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych oraz ogólnopolskim serwisie kąpieliskowym w zakładce na stronie Głównej Inspekcji Sanitarnej.

Za organizację pracy na kąpielisku odpowiada jego organizator, a więc najczęściej lokalny samorząd, on też musi zadbać o obecność wystarczającej liczby ratowników, zgodnie z przepisami – a plażowicze muszą się stosować do ich poleceń. Przypomnijmy, że biała flaga wywieszona na kąpielisku oznacza, że kąpiel jest dozwolona, a czerwona informuje o jej zakazie.

Z kolei WSSE przypomina, że nie należy korzystać z kąpieli w wodzie, która jest mętna, ma zmienioną barwę lub nieprzyjemny zapach, bo może to świadczyć o zakwicie glonów lub sinic. Kąpiel w wodzie z sinicami może się skończyć nieprzyjemnymi konsekwencjami zdrowotnymi, od wysypki po mdłości i bóle żołądka. Organizatorzy kąpielisk są zobowiązani do stałego badania jakości wody – w przypadku stwierdzenia zagrożenia dla zdrowia inspekcja sanitarna może wydać polecenie zamknięcia kąpieliska.

Poznań: Akcja CBŚP w nocnych klubach. „Oszukanych mogło zostać nawet kilka tysięcy klientów”

0

22 osoby zatrzymane, prawie 400 zarzutów i mienie wartości ponad 1,2 mln zł. Wszyscy są podejrzani przez CBŚP o udział w zorganizowanej grupie przestępcze, której członkowie zajmowali się rozbojami i oszustwami w klubach nocnych w wielu miastach. Także w Poznaniu.

Akcja była prowadzona na ogromną skalę: przez wiele miesięcy pracowało przy niej ponad 500 funkcjonariuszy z Zarządu w Krakowie, Poznaniu oraz Wydziału do zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej i Aktów Terroru Centralnego Biura Śledczego Policji. We współpracę były też zaangażowane inne komórki CBŚP, komendy wojewódzkie policji, komenda stołeczna, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (Krajowa Administracja Skarbowa). Wszystkie czynności były wykonywane pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

Ogromne zaangażowanie, drobiazgowa weryfikacja informacji i dokumentów pozwoliła na zgromadzenie materiału dowodowego i potwierdziły przypuszczenia śledczych, że w 22 klubach w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku, Sopocie, Lublinie, Rzeszowie, Łodzi, Katowicach, Bydgoszczy i Zakopanym dochodziło do popełniania przestępstw na szkodę klientów.

„Z ustaleń wynika, że najprawdopodobniej do napojów dodawano klientom niedozwolone substancje, które powodowały ograniczone możliwości psychofizyczne tych osób” – wyjaśniają funkcjonariusze CBŚP. – „Dotychczas śledczy ustalili, że oszukanych mogło zostać nawet kilka tysięcy klientów, w tym cudzoziemcy, którzy stracili od kilku tysięcy złotych do nawet miliona złotych. Z zebranego materiału wynika, że za pomocą telefonów poszkodowanych dokonywano manipulacji na ich kontach bankowych, zwiększając limit dzienny, podwyższając progi operacji kartą kredytową, a nawet zaciągano pożyczki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, które to pieniądze w ciągu kilku godzin wydawano w lokalu”.

Po ustaleniu faktów funkcjonariusze 27 maja rozpoczęli działania operacyjne i podczas nich zatrzymali 22 osoby podejrzane m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, dokonującej oszustw i rozbojów na klientach lokali klubów go-go. Trzy zatrzymane osoby są podejrzane o kierowanie gangiem oraz pranie pieniędzy.

Jak ustaliło CBŚP, w jednym z tych klubów w Krakowie znajdowała się centrala, z której kierowano i nadzorowano pracą wszystkich klubów sieci w całym kraju. Tutaj rekrutowano i szkolono nowych pracowników, tutaj też znajdowały się serwery monitoringu nagrywające obraz z klubów z różnych miast. Osiem serwerów, sprzęt informatyczny oraz ponad 4 tysiące dysków z nagranym m.in. monitoringiem również udało się zabezpieczyć funkcjonariuszom do sprawy, tak jak ogromną ilość dokumentacji księgowej i bankowej, dokumenty tożsamości klientów, a także pieniądze w różnych walutach na poczet przyszłych kar i grzywien.

Ogółem znaleziono ponad 728 tys. zł, 3 samochody warte około 450 tys. zł, 3 luksusowe zegarki i złotą biżuterię – wszystko razem według szacunków jest warte około 1,2 mln zł. Funkcjonariusze zabezpieczyli też pieniądze znajdujące się na rachunkach bankowych spółek zarządzanych przez podejrzanych.

Zebrany materiał dowodowy przekonał sąd, który zadecydował o tymczasowym aresztowaniu większości zatrzymanych.

Studia podyplomowe

W dzisiejszym świecie coraz większa liczba pracowników, niezależnie od wieku stawia na rozwój osobisty i zawodowy. Niekiedy jest tak, że samo doświadczenie w branży nie wystarcza i potrzebujemy udokumentowania naszych kompetencji na piśmie. Odpowiedzią na to mogą być studia podyplomowe, które stanowią pewną. Z tego artykułu dowiesz się, czym są studia podyplomowe, czy warto na nie iść, oraz czym się kierować przy ich wyborze.

Studia podyplomowe — czym są?

Z roku na rok na studia podyplomowe decyduje się coraz większa liczba osób. Uwarunkowane jest to dynamicznie rozwijającym się rynkiem pracy. Zanikają stare zawody, a na ich miejsce pojawiają się nowe, wymagające od pracowników posiadania coraz to nowszych kompetencji.

Stawiając na naukę podyplomową, możesz poszerzyć swoją wiedzę ze studiów I i II stopnia, ale również całkowicie zmienić bieg swojej kariery, a więc nabyć wiedzy i umiejętności w zawodzie w ogóle niezwiązanym z twoim wcześniej obranym kierunkiem edukacji. Świadectwo ukończonych studiów podyplomowych może zatem być Twoją przepustką do zmiany kierunku kariery zawodowej lub awansu na wyższe stanowisko w obecnej pracy.

Kto może iść na studia podyplomowe?

Studia podyplomowe może zrobić każdy, kto posiada dyplom ukończenia studiów wyższych, czyli osoby posiadające tytuł licencjata, inżyniera czy magistra, jednak chcące się dokształcić w jakiejś dziedzinie.
Na „podyplomówkę” coraz częściej decydują się osoby dojrzałe, w wieku 30-40lat, planujące się rozwijać zawodowo bądź zupełnie przebranżowić. Studia podyplomowe trwają zazwyczaj rok lub dwa lata, w zależności od wybranej specjalności. Zajęcia odbywają się w trybie zaocznym (zjazdy w weekendy), gdyż studenci to w większości osoby pracujące w tygodniu.

Jak działają studia podyplomowe?

Głównym założeniem studiów podyplomowych jest zastosowanie wiedzy w praktyce, co różni je od zwykłych studiów, gdzie znajdziemy głównie teoretyczne zajęcia. Dlatego też program kształcenia to nie tylko zajęcia w formie wykładów, ale i ćwiczeń praktycznych i warsztatów, takich jak: wyjścia do różnych placówek, praca zespołowa z innymi studentami, case studies czy spotkania z ekspertami w danej dziedzinie z możliwością rozmowy.

Przez cały okres studiów słuchacze zyskują wiedzę z zakresu wąskiej specjalizacji, co ma na celu możliwie najlepsze przygotowanie ich do konkretnego zawodu.

Studia podyplomowe online – czy są możliwe?

Na niektórych uczelniach istnieje również możliwość studiowania w formie zdalnej. Jest to wygodna opcja dla osób intensywnie pracujących czy posiadających dzieci, tym bardziej że studenci często wybierają uczelnie odległe ich miejscom zamieszkania.

W takiej sytuacji student otrzymuje najczęściej dostęp do swojego indywidualnego konta na platformie, gdzie odbywają się w czasie rzeczywistym wykłady, a także niektóre zaliczenia. Trzeba jednak liczyć się z tym, że na większość egzaminów sprawdzających wiedzę, będzie trzeba stawić się osobiście.

Jak wygląda rekrutacja na studia podyplomowe?

Aby dostać się na studia podyplomowe, musisz wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny zazwyczaj stronie internetowej uczelni. W zależności od wymagań uczelni potrzebne będą:

  • dane kontaktowe,
  • CV i skan dyplomu (oraz oryginał do wglądu),
  • (opcjonalnie) list motywacyjny.

Po spełnieniu wymogów formalnych często zostaje się zaproszonym dodatkowo na rozmowę kwalifikacyjną (bezpośrednio bądź w formie zdalnej). Ostateczną decyzję poznaje zazwyczaj w przeciągu kilku dni. O przyjęciu może decydować kolejność zgłoszeń kandydatów, zwłaszcza jeśli uczelnia oferuje ograniczoną ilość miejsc na dany kierunek.

Kierunki studiów podyplomowych

Tak naprawdę kierunków studiów podyplomowych jest naprawdę wiele i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Mogą to być kierunki związane z kontynuacją przedmiotu studiów magisterskich, ale także takie, których nie znajdziemy w formie studiów I lub II stopnia.

Popularne w Polsce kierunki studiów podyplomowych to:

  • rachunkowość i controlling,
  • finanse,
  • zarządzanie projektami,
  • automatyka,
  • pedagogika.

Czy pisze się pracę podyplomową po zakończeniu studiów?

Na zakończenie studiów podyplomowych nie pisze się pracy dyplomowej, a co za tym idzie i nie otrzymuje tytułu. Natomiast absolwenci zyskują świadectwo potwierdzające zdobyte kwalifikacje. Podstawą wystawienia oceny na świadectwie po zakończeniu nauki jest średnia ocen z egzaminów i zaliczeń z całego toku studiów. Ten rodzaj studiów przeznaczony jest dla osób, które już uzyskały tytuł na studiach wyższych i chcą tylko podnieść swoje kompetencje.

Artykuł sponsorowany

Wielkopolska: Przestępstwo na tle seksualnym. Podejrzany 55-latek już usłyszał zarzuty

0

Ostrowscy policjanci zatrzymali 55-letniego mężczyznę podejrzanego o napaść seksualną na 21-letnią kobietę. Grozi mu do 12 lat więzienia. Prokuratura skierowała wniosek o trzymiesięczny areszt dla mężczyzny.

Przypomnijmy: do napaści miało dojść w nocy z 26 na 27 maja w jednej z miejscowości pod Odolanowem. Jak informuje portal wlkp.24.info, podczas odbywającej się tam imprezy rodzinnej 55-letni mężczyzna dokonał przestępstwa na tle seksualnym wobec 21-letniej kobiety.

Wezwani policjanci zatrzymali mężczyznę, sprawa została także zgłoszona do prokuratury. Po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut dotyczący przestępstwa o charakterze seksualnym wobec 21-letniej pokrzywdzonej i złożył w sądzie wniosek o trzymiesięczny areszt dla niego. Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.

Poznań: Prawie tysiąc interwencji straży miejskiej w minionym tygodniu

0

Łapanie biegających luzem psów i ratowanie poznaniaków przed dachówkami spadającymi z kamienicy – tak minął tydzień pracy strażników miejskich. Tradycyjnie najwięcej zgłoszeń dotyczyło parkowania.

Aż 933 zgłoszenia, które otrzymała w minionym tygodniu straż miejska, dotyczyły parkowania w miejscach niedozwolonych, blokowania lub utrudniania przejazdu innym pojazdom. Strażnicy założyli 307 blokad i wystawili 462 wezwania za wycieraczkę.

W 185 przypadkach strażnicy pomogli zwierzętom: były to głównie luzem biegające psy. Mieszkańcy często też o tej porze roku zgłaszają ptaki, które ich zdaniem wypadły z gniazda. Strażnicy tradycyjnie wyjaśniają, że to podloty, które uczą się latać i których nie trzeba ratować. Kolejne zgłoszenia dotyczyły spożywania alkoholu, spania na ławkach i pomocy osobom bezdomnym – było ich 124, a zakłócanie porządku publicznego było powodem 134 interwencji.

26 maja z kolei na ulicy Koziej i Szkolnej z dachu spadały dachówki. Strażnicy ze Starego Miasta wspólnie ze strażą pożarną zabezpieczyli teren przy kamienicy, z której spadały.
„Dachówki zleciały na chodnik z dużej odległości i uległy zniszczeniu” – informują strażnicy. – „Jednak gdyby ktoś przechodził pod kamienicą, mogłoby skończyć się tragicznie”.

Tego samego dnia strażnicy na Starym Mieście razem z policjantami pomagali starszemu mężczyźnie z problemami z pamięcią w odnalezieniu drogi do hotelu. Z kolei 27 maja do strażników z referatu inetrwencyjno-drogowego na Wildzie podszedł mężczyzna z portfelem z gotówką, dokumentami oraz kartami płatniczymi, który znalazł w toalecie dworca PKP. Strażnicy przekazali znalezisko na komisariat KP Wilda.

28 maja strażników można było spotkać na festynie profilaktycznym w POSUM, a 29 maja strażnicy ze Starego Miasta udzielili pierwszej pomocy mężczyźnie z rozciętą głową opatrując ranę i wzywając pogotowie, pomogli także ptakowi na Górnej Wildzie, który zahaczył się o kratkę wentylacyjną i nie mógł swobodnie odlecieć.

Miniony tydzień to 1649 interwencji przekazanych do realizacji strażnikom na terenie całego miasta.

Koronawirus w Wielkopolsce. Lista zakażeń w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 19 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 0 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 1 0

koniński 0 0
kościański 0 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 1 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 1 0
pleszewski 0 0
poznański 4 1
rawicki 1 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 0 0
śremski 0 0
turecki 0 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 1 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 2 0
Leszno 0 0
Poznań 8 0

Wielkopolska: 14-latek znalazł prawdziwy skarb!

14-letni Kuba podczas badań prowadzonych w powiecie ostrowskim znalazł niezwykle rzadką srebrną monetę z XVII wieku wybitą w Antwerpii, o czym poinformowało Stowarzyszenie Poszukiwaczy Śladów Historii „Denar Kalisz”.

Jak wyjaśniają członkowie stowarzyszenia, badania były prowadzone na terenie dawnego poligonu, a celem były militaria, jakie spodziewali się tam znaleźć. Nigdy nie pomyśleliby, że znajdą znacznie starszy i cenniejszy skarb, a już na pewno nie marzył o tym 14-letni Kuba z Wrocławskiej Grupy Poszukiwawczej SWGP. To on znalazł niderlandzką monetę z XVII wieku z pomocą wykrywacza metalu.

Znaleziona moneta to patagon z 1616 roku wybity w Księstwie Brabancji w mennicy antwerpskiej z wybitymi imionami Alberta i Izabeli, czyli rządzących w latach 1598-1621 Albrechta VII Habsburga i Izabeli Klary Eugenii Habsburg.

Moneta jest malutka – waży zaledwie 6 gramów – więc Kuba miał naprawdę ogromne szczęście. Jak podaje portal kalisz.naszemiasto, moneta została już zbadana przez doktora Adama Kędzierskiego z komisji numizmatycznej PAN, więc jej wartość i autentyczność jest jak najbardziej potwierdzona. Dr Kędzierski przyznał, że nigdy nie udało mu się takiej znaleźć i że to wyjątkowa rzadkość w tym regionie.

Patagona po konserwacji będzie można oglądać w kaliskim muzeum, a naukowcy zapewne jeszcze długo będą się głowić nad tym, jak ta moneta zawędrowała do powiatu ostrowskiego. Chyba że Kuba natrafi na kolejne znaleziska, które wyjaśnią zagadkę…

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1357358021417129&id=164739630678980

Adam Szłapka o Ziobrze: „Chciałbym żeby stanął przed sądem powszechnym i poszedł do więzienia”

0

Postawienie przed sądem powszechnym, nie Trybunałem Stanu, a później więzienie – tak widziałby przyszłe losy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przewodniczący Nowoczesnej i poznański poseł Adam Szłapka.

Poseł 30 maja był gościem Radia Plus, gdzie w audycji „Sedno Sprawy” był zapytany o opinię w sprawie mechanizmu warunkowości stosowanego wobec Polski przez Unię Europejską, który blokuje wypłatę pieniędzy z siedmioletniego budżetu UE dla Polski.

Poseł stwierdził, że stosowanie mechanizmu warunkowości jest jak najbardziej zasadne i Bruksela powinna tu mocno naciskać.
– Chciałbym żeby wszyscy, którzy mają na to wpływ, robili maksymalnie dużo, żeby dało się wymusić na polskim rządzie w tym zakresie ustępstwa – powiedział.

Poseł podkreślił też, że wstrzymywanie wypłat pieniędzy to nie wina UE, ale Nowogrodzkiej, która nie chce się zacząć przestrzegać prawa, gdyż umniejszyłoby to jej władzę. Dlatego uważa, że postawienie twardych warunków polskiemu rządowi jest dobre, bo pozwoli na przywrócenie praworządności w Polsce. I wtedy UE z pewnością prześle pieniądze.

Polityk ocenił też, że dotychczasowe działania polskiego rządu w tej sprawie są niewystarczające i niezgodne z tym, co przecież sami podpisali w Brukseli.
– Mamy się cieszyć, że Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński cofnęli się o dwa kroki i mamy szanse, żeby te pieniądze dostać? Dzisiaj ani nie ma praworządności, ani nie wpłynęły te środki i to jest wina Zbigniewa Ziobry. Chciałbym żeby stanął przed sądem powszechnym i poszedł do więzienia – podsumował poseł Nowoczesnej zaznaczając, że chciałby, by to był właśnie sąd powszechny, a nie Trybunał Stanu.

Poznań: Dziewięć biletomatów zniszczonych przez wandali wróciło na miejsce

0

Naprawione biletomaty wróciły na swoje miejsca i pasażerowie ponownie mogą kupować bilety i doładowywać karty w biletomatach stacjonarnych w dziewięciu dodatkowych lokalizacjach.

Biletomaty Operatora Mennica są ponownie czynne w następujących lokalizacjach:

  • ul. Piątkowska/Bronowa,
  • ul. Murawa/Słowiańska,
  • ul. Nad Wierzbakiem/Małopolska,
  • os. Żegrze III,
  • ul. Warszawska/ pętla Miłostowo,
  • ul. Starołęcka/dworzec autobusowy,
  • ul. Szwedzka,
  • ul. Kordeckiego/Ściegiennego,
  • ul. Stróżyńskiego

Przypomnijmy, że w automatach można kupować bilety komunikacji publicznej, także jednorazowe papierowe, doładować tPortmonetkę, kupić bilety sieciowe lub przedłużyć ważność biletów trasowanych na karcie PEKA (wyłącznie biletów trasowanych na taką samą trasę i taki sam okres obowiązywania oraz tylko w momencie kiedy bilet trasowany jest jeszcze aktualny). Płatności można dokonywać monetami, banknotami oraz kartami płatniczymi, w tym także zbliżeniowymi. W niektórych biletomatach można płacić wyłącznie kartą, właśnie ze względu na wandali.

Wielkopolska: Tragiczny wypadek. Jedna osoba nie żyje

0

48-letni mieszkaniec gminy Kaźmierz stracił panowanie nad kierownicą swojej mazdy, uderzył w drzewo i zatrzymał się dopiero na polu. Z powodu obrażeń zmarł w szpitalu, a jak ustalili policjanci – w ogóle nie powinien się znajdować za kierownicą.

Wypadek miał miejsce 28 maja, około godziny 20.00 w Piaskowie w gminie Szamotuły. Funkcjonariusze pracujący na miejscu wypadku ustalili, że 48-latek stracił z nieznanych przyczyn przestał panować nad samochodem, który wypadł na pobocze, uderzył w drzewo, odbił się od niego i zatrzymał dopiero na poliskim polu. Kierowca w bardzo ciężkim stanie został przewieziony karetką do szpitala – niestety, mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować. A jak się okazało, w ogóle nie powinie siadać za kierownicę.

„Po sprawdzeniu kierującego w policyjnym systemie okazało się, iż z uwagi na decyzję o cofnięciu uprawnień, 48-latek nie posiadał prawa jazdy” – poinformowali szamotulscy policjanci.

W sprawie trwa postępowanie, w ramach którego będą wyjaśniane przyczyny wypadku.

Poznań: Sześć firm chce remontować trasę Pestki. Czy uda się wybrać wykonawcę?

0

Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego, sześć firm złożyło oferty w przetargu na remont drugiego fragmentu trasy Poznańskiego Szybkiego Tramwaju na odcinku od przystanku Słowiańska do przystanku Szymanowskiego.

Dziś w siedzibie Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu zostały otwarte oferty w postępowaniu przetargowym. Chodzi o odcinek trasy od Słowiańskiej do Szymanowskiego, na remont którego miasto dostało 25,5 mln zł dofinansowania ze środków budżetu państwa w ramach Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych. Zakres remontu obejmuje kompleksową modernizację nawierzchni torowej trasy PST – pierwszą po 25 latach użytkowania.

„W prowadzonym przez ZTM przetargu złożono 6 ofert” – informuje ZTM. – „Najtańsza wynosi ok. 37,2 mln zł brutto, a najdroższa wyceniona została na ok. 51,3 mln zł brutto. Oznacza to, że choć wartość oferty najkorzystniejszej przekracza kwotę, jaką zamawiający zabezpieczył na realizację zamówienia, to jednak prawdopodobnie będzie możliwe dokonanie jego rozstrzygnięcia. Obecnie prowadzone są czynności w zakresie weryfikacji poprawności złożonych ofert oraz analiza możliwości finansowych Miasta pod kątem zapewnienia finansowania dla zakresu objętego obydwoma postępowaniami”.

ZTM poinformował też, że ponieważ podmioty zainteresowane udziałem w postępowaniu przygotowały cały szereg pytań, niezbędne było wydłużenie terminu otwarcia ofert o dwa tygodnie. A to z kolei oznacza, że po dokonaniu rozstrzygnięcia obydwu przetargów trzeba będzie aktualizować harmonogramu realizacji tej inwestycji o te dwa tygodnie – w tym w szczególności ustalenie terminu zamknięcia trasy Poznańskiego Szybkiego Tramwaju oraz uruchomienia komunikacji zastępczej.

Dla pozostałego fragmentu trasy (od wjazdu przy moście Teatralnym do przystanku Słowiańska) odrębne postępowanie prowadzi Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Poznaniu.

Wielkopolska: Dachowanie samochodu. Kierowca był pod wpływem alkoholu

0

Kierowca BMW stracił panowanie nad kierownicą i wpadł do przydrożnego rowu. Teraz stanie przed sądem za spowodowanie kolizji i jazdę pod wpływem alkoholu. Policjanci stwierdzili u niego 0,88 promila.

Do zdarzenia doszło 29 maja około godziny 20.15 w miejscowości Napachanie w gminie Rokietnica.
Policjanci otrzymali wezwanie do zdarzenia drogowego i na miejscu zastali BMW leżące w rowie. Zgodnie z ustaleniami funkcjonariuszy kierujący BMW nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewe pobocze – a następnie wpadł do przydrożnego rowu.

Mężczyzna miał dużo szczęścia, bo nic mu się nie stało i wyszedł z auta o własnych siłach. Policjanci przeprowadzili badanie jego stanu trzeźwości i okazało się, że kierowca miał 0,88 promila. Funkcjonariusze zatrzymali 41-latkowi prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny pojazdu. Mężczyzna stanie też przed sądem za spowodowanie kolizji drogowej i prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

Poznań: Senat UAM zajął się „Polityką równościową i antydyskryminacyjną”

0

Podczas posiedzenia 30 maja Senat UAM, zgodnie z zapowiedzią zaopiniował projekt „Polityki równościowej i antydyskryminacyjnej”. Ocenił go pozytywnie: za oddano 45 głosów, przeciw 3 i 2 wstrzymujące się. Teraz dokument trafi do podpisu rektora.

„Polityka równościowa i antydyskryminacyjna” UAM od kilku tygodni budzi wiele emocji. Przeciwko dokumentowi protestowała Młodzież Wszechpolska, Akademicki Klub Obywatelski im. L. Kaczyńskiego oraz Solidarność UAM. Według profesor Bogumiły Kaniewskiej, rektorki UAM, powodem kontrowersji było niezrozumienie idei dokumentu i jego treści. „Oskarżenia kierowane pod adresem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu są całkowicie nieuzasadnione i zniekształcają sens projektu, którego celem jest podniesienie kultury organizacyjnej uczelni” – skomentowała wówczas rektorka.

System wartości antydyskryminacyjnych

Obecnie, po podjęciu decyzji przez Senat, prof. Kaniewska zapowiedziała, że jak najszybciej podpisze zarządzenie wprowadzające dokument na uniwersytecie.

– „Polityka równościowa i antydyskryminacyjna UAM” ma na celu uspójnienie prowadzonych już działań, określenie i rozbudowanie kompetencji jednostek i osób angażujących się w działania antydyskryminacyjne, ustalenie warunków działania rzecznika praw i wartości akademickich, słowem: zbudowanie systemu działań antydyskryminacyjnych na UAM – powiedziała. – Zarówno prace komisji ds. przeciwdziałania dyskryminacji, jak i wnioski z badań ankietowych przeprowadzanych na uczelni wykazały, że tego typu zachowania mają niestety miejsce. Nie ulega zatem wątpliwości, że implementacja tego dokumentu jest w pełni uzasadniona. Szczególnie ważne jest wprowadzenie postępowania mediacyjnego, może to zrobić zarówno komisja ds. przeciwdziałania dyskryminacji a także rzecznik praw i wolności akademickich.

Prof. Bogumiła Kaniewska podkreśliła, że przygotowywany dokument nie jest niczym nowym w społeczności UAM, stanowi jedynie określenie sposobów realizacji wcześniej zapowiadanych działań. Działania te są zapisane w strategii uczelni, w Statucie UAM, a ich celem jest podniesienie kultury organizacyjnej uczelni w imię poszanowana godności każdego człowieka, a szczególnie ludzi młodych.

Fundament kultury organizacyjnej UAM

– Bardzo się cieszę, że Senat zaakceptował „Politykę równościową i antydyskryminacyjną UAM” – skomentował prof. Robert Kmieciak, Pełnomocnik Rektora ds. równego traktowania. – Osobiście nie mam wątpliwości, że jest to ważny dokument z punktu widzenia interesów naszego uniwersytetu. Jak sądzę, będzie on jednym z fundamentów nowoczesnej, uczelnianej kultury organizacyjnej opartej na tworzeniu środowiska społecznego, edukacyjnego oraz naukowego wolnego od dyskryminacji i przemocy. Innymi słowy: kultury integracyjnej włączającej, która promuje równość, ceni różnorodność oraz dba o godność wszystkich, bez względu na światopogląd, wyznawane wartości czy poglądy polityczne.

W trakcie wewnętrznych konsultacji poprzez specjalny formularz zgłoszono około 80 uwag. Wiele wniosków i postulatów zostało uwzględnionych: rozszerzono katalog społeczności, wobec których UAM będzie promował wiedzę o różnorodności etnicznej kulturowej, religijnej i poszanowaniu praw, zniesiono możliwość anonimowego zgłaszania informacji o praktykach dyskryminacyjnych, doprecyzowano definicję molestowania związanego z umyślnym i uporczywym używaniem niewłaściwego imienia lub zaimka w odniesieniu do osoby transpłciowej lub odwoływania się do jej tożsamości płciowej. Uszczegółowiono także, że dotyczy to przypadków, gdy dane osoby transpłciowej zostały skorygowane w systemach informatycznych UAM.

„Polityka równościowa i antydyskryminacyjna” zacznie obowiązywać od 1 października 2022 roku.

Wielkopolska: Ponad dwa miliardy złotych na inwestycje dla regionu

0

2 777 431 627 zł – tyle pieniędzy otrzyma Wielkopolska w drugim naborze w ramach Rządowego Funduszu Polski Ład: Programu Inwestycji Strategicznych. Wyniki ogłosił premier Mateusz Morawiecki, o czym poinformował wojewoda Michał Zieliński.

– W skali całego kraju 98 proc. samorządów złożyło wnioski – powiedział wojewoda. – Każdy z tych samorządów, który zgłosił ten wniosek, przynajmniej na jeden wniosek będzie mógł otrzymać środki. Nie będzie samorządu, który aplikował i nie dostał dofinansowania. To świadczy o skali zainteresowania i potrzeb, jakie samorządy posiadają w sferze inwestycji.

W pierwszym naborze w 2021 roku do wielkopolskich samorządów trafiło blisko 1 980 055 704,53 zł na dofinansowanie 369 projektów. W drugim naborze wsparcie finansowe uzyskały 504 projekty – więcej od Wielkopolski dostało tylko województwo mazowieckie, gdzie dofinansowanie otrzyma 607 inwestycji.

W ramach drugiego naboru programu do Wielkopolski trafi: 1 265 806 993 zł na infrastrukturę drogową, 939 669 321 zł na infrastrukturę publiczną, 463 116 144 zł na infrastrukturę wodno-kanalizacyjną oraz 114 839 169 zł na działania proekologiczne.

– Bardzo ważnym obszarem, gdzie inwestycje będą realizowane, to inwestycje wodno-kanalizacyjne – podkreślił wojewoda. – To niezwykle istotny obszar inwestycji strategicznych, ponieważ często właśnie tych mniejszych gmin nie byłoby stać na remont chociażby oczyszczalni ścieków. Przykładem jest tutaj gmina Wielichowo, która otrzymała na ten cel ponad 14 mln zł.

Wojewoda wręczył też pierwszą promesę – otrzymała ją gmina Swarzędz, której udało się uzyskać wsparcie w wysokości 30 mln zł na rozbudowę ul. Z. Grudzińskiego w Swarzędzu i Jasinie, ul. Pszennej w Łowęcinie oraz budowę Integracyjnego Ośrodka Rehabilitacji i Terapii dla dzieci niepełnosprawnych w Swarzędzu.

W tej edycji Rządowego Funduszu Polski Ład: Programu Inwestycji Strategicznych samorządy w całym kraju otrzymają dofinansowanie na ponad 30 mld zł. Wyniki naboru w całym kraju znajdują się na stronach rządowych.

Rewolucja kadrowa w Warcie Poznań. Z klubu odejdzie aż ośmiu zawodników

0

Warta Poznań oficjalnie poinformowała o odejściu aż ośmiu zawodników z klubu. Kilku z nich istotnie przyczyniło się do utrzymania „Zielonych” w Ekstraklasie.

Zakończony już sezon był dla Warty Poznań momentami niezwykle ciężki. Jesienią „Zieloni” byli jedną z najgorszych drużyny Ekstraklasy, co pokazywała zarówno tabela, jak i styl gry. Słabe wyniki doprowadziły do zmiany ternara – Piotra Tworka zastąpił Dawid Szulczek. Poznaniacy wykorzystali też zimę na znaczne wzmocnienie swojej kadry. Efekt? Warta Poznań zdołała się utrzymać w Ekstraklasie i to w całkiem niezłym stylu.

Wiosną na boisku ze świetnej strony pokazali się zawodnicy wypożyczeni zimą z Rakowa Częstochowa i Lechii Gdańsk – Miguel Luis i Miłosz Szczepański oraz m.in. sprowadzony Frank Castaneda. Teraz mają opuścić zespół. Oprócz nich z drużyny odejdą Aleksandr Pawłowiec, Mateusz Sopoćko, Daniel Szelągowski i Jordan Courtney-Perkins. Nie wiadomo też jak potoczą się losy Jakuba Kiełba i Michała Kopczyńskiego, którym wygasają kontrakty. Z jednym i drugim trwają rozmowy o przedłużeniu współpracy.

Jest też nadzieja, że przynajmniej część zawodników z listy powyżej jeszcze założy zieloną koszulkę. – Jeśli chodzi o tych graczy, którzy przyszli do nas zimą na zasadzie transferów czasowych, to w przypadku niektórych z nich będziemy chcieli podjąć rozmowy z ich klubami oraz menedżerami w celu przedłużenia współpracy i dalszych występów tych zawodników w Warcie Poznań – tłumaczy Piotr Barłóg, pełnomocnik zarządu Warty Poznań ds. sportu. I chociaż nie padają konkretne nazwiska to zapewne chodzi o Luisa i Szczepańskiego, którzy mają stosunkowo małe szanse żeby regularnie grać w swoich klubach. Mogą oni jednak otrzymać oferty też z innych klubów.

Ostatnim zawodnikiem, którego z całą pewnością nie zobaczymy już na boisku jest Łukasz Trałka. Doświadczony pomocnik, który ostatnio występował również na obronie, zakończył piłkarską karierę. Jego ostatnim spotkaniem był mecz z Lechem Poznań, a więc klubem w którym Trałka przez lata również występował.

– Wszystkim zawodnikom z całego serca dziękujemy za reprezentowanie Warty Poznań, choć oczywiście szczególne słowa uznania należą się Łukaszowi Trałce, który spędził w Klubie trzy owocne lata, ostatnie w swojej wspaniałej sportowej karierze – podsumował Piotr Barłóg

Poznań: Pies przywiązany do słupa na osiedlu Rusa. „Bardzo wystraszony”

0

„Wczoraj późnym wieczorem trafił do nas pies TTB, który został znaleziony przywiązany do słupa na Os. Rusa, bardzo wystraszony i agresywny” – poinformowało 30 maja poznańskie Schronisko dla Zwierząt na swoim profilu na Facebooku.

Pies TTB to pies jednej z ras nazywanych „teriery typu bull”, czyli American Staffordshire Terrier, Staffordshire Bull Terrier lub bulterier. Takiego właśnie psa, i to w kagańcu, ktoś przywiązał do słupa na osiedlu Rusa – i tam zostawił.

Zwierzę zostało przekazane do poznańskiego schroniska i teraz trwają poszukiwania jego właściciela, a raczej, według informacji już zdobytych przez schronisko, osoby, która miała się psem opiekować pod nieobecność właściciela.

https://www.facebook.com/schronisko.dla.zwierzat.poznan/posts/5295258953859296

Poznań: Remont trasy tramwajowej na Dąbrowskiego. Duże utrudnienia dla mieszkańców

0

Od 1 czerwca ulicą Dąbrowskiego na odcinku między Żeromskiego a Kraszewskiego przestaną kursować tramwaje i tak będzie do 24 czerwca. To kolejny remont torowiska, po centrum miasta, ulicy 28 Czerwca 1956 i wyłączonej Mielżyńskiego.

Przypomnijmy: trwa remont trasy tramwajowej w ulicy 28 Czerwca 1956, który ma się zakończyć w drugiej połowie roku. Remontowana jest trasa w ulicy Mielżyńskiego, remontami objęte jest praktycznie całe śródmieście w ramach Projektu Centrum, a do końca maja potrwa remont ulicy Głogowskiej. Co gorsza, zbliża się remont trasy kórnickiej i remont trasy PST – oba przewidziane na drugą połowę roku. Druga połowa roku będzie bardzo trudna dla tych poznaniaków, którzy muszą jeździć po Poznaniu, bez względu na to, czy jest to samochód, autobus czy tramwaj…

Torowisko miało jeszcze wytrzymać

Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego, od 1 do 24 czerwca ulica Dąbrowskiego nie będą kursowały tramwaje. Ale nie jest to więc ten generalny remont trasy, na który mieszkańcy czekają i który był zaplanowany na rok 2020. Miasto wówczas z niego zrezygnowało, uznając, że wobec trwającego remontu trasy tramwajowej w ulicy Wierzbięcice i ul. 28 Czerwca 1956 to byłoby zbyt duże obciążenie dla pozostałych części systemu komunikacyjnego, jak i dla pasażerów – zwłaszcza że unijne środki z tego remontu dało się przesunąć na inne inwestycje komunikacyjne. Władze Poznania uznały wówczas, że torowisko na Dąbrowskiego wytrzyma jeszcze co najmniej kilka lat, do czasu kolejnego rozdania unijnych środków.

Jak się jednak okazało – nie wytrzymało nawet dwóch. Jednak wobec braku zarezerwowanych środków na ten cel i już trwających dużych remontach w mieście z Projektem Centrum na czele będą to tylko naprawy punktowe torowiska oraz wymiana zużytych fragmentów szyn, a także nawierzchni drogowej w sąsiedztwie torów, co poprawi bezpieczeństwa na tym odcinku.

Naprawy punktowe, ale ulica zamknięta w całości

Jednak punktowe naprawy także mocno utrudnią komunikację mieszkańcom zachodniej części miasta, bowiem będą wymagały całkowitego wyłączenia ruchu tramwajów na odcinku od Żeromskiego do Kraszewskiego. Od 1 do 24 czerwca linie nr 2 i 17 zostaną zawieszone, a zamiast nich będzie kursował autobus „za tramwaj” linii T17 z Ogrodów przez ulice Dąbrowskiego i Roosevelta do Kaponiery i ulicami Zwierzyniecką i Kraszewskiego z powrotem na Dąbrowskiego i Ogrody.

Linia nr 18 pojedzie na Ogrody zmienioną trasą: od mostu Dworcowego przez ulice Grunwaldzką, Przybyszewskiego i Dąbrowskiego. Na Jeżycach, Dębcu, Żegrzu i Starołęce zostanie uruchomiona dodatkowa linia tramwajowa nr 92, która zastąpi „dwójkę” i „siedemnastkę”. Tramwaje będą natomiast kursowały pomiędzy mostem Teatralnym, rynkiem Jeżyckim i rondem Kaponiera (przez ulice Kraszewskiego i Zwierzyniecką).

Jak będą kursować tramwaje i autobusy?

Jak informuje ZTM, sytuację w tym rejonie powinien nieco ułatwić fakt, że do 1 czerwca zakończą się roboty na ulicy Głogowskiej, w związku z czym na swoje stałe trasy wrócą tramwaje linii numer 8 i 14, a linia zastępcza nr T5 przestanie funkcjonować.

Zmiany na liniach tramwajowych od 1 czerwca (środa) do 24 czerwca:

Linie nr 5, 8 i 14 – powrót na swoje trasy sprzed remontu na ulicy Głogowskiej
Linia nr T5 – koniec funkcjonowania z uwagi na zakończenie prac na ulicy Głogowskiej
Linie nr 2 i 17 – zawieszone
Linia nr 18 – zmiana trasy (tłustym drukiem zaznaczono zmieniony fragment przejazdu)
FRANOWO – Szwedzka – Piaśnicka – Kórnicka – Jana Pawła II – Krzywoustego – Królowej Jadwigi – Górna Wilda – Wierzbięcice – Matyi – Most Dworcowy – Roosevelta – Grunwaldzka – Przybyszewskiego – Dąbrowskiego – OGRODY

Linia nr 92 – dodatkowa linia
DĘBIEC PKM – 28 Czerwca 1956 roku – Hetmańska – Głogowska – Roosevelta – Zwierzyniecka – Kraszewskiego – Dąbrowskiego – Fredry – Mielżyńskiego – 23 Lutego – Małe Garbary – Estkowskiego – Jana Pawła II – Kórnicka – Chartowo – Żegrze – Hetmańska – Starołęcka – STAROŁĘKA PKM

Linia nr T17 – autobus „za tramwaj” na ulicy Dąbrowskiego
OGRODY (przystanek początkowo-końcowy: nowy na ul. Dąbrowskiego wzdłuż pl. Waryńskiego) – Dąbrowskiego – Roosevelta – RONDO KAPONIERA – Zwierzyniecka – Kraszewskiego – Dąbrowskiego – Szamotulska – Szamarzewskiego – Szpitalna – OGRODY