Poznań: Młodzież Wszechpolska przeciwko UAM. Chodzi o politykę równościową i antydyskryminacyjną

Miasto Poznań Święty Marcin UAM fot. Sławek Wąchała

– Tak dla nauki, nie dla ideologii na uniwersytetach! – działacze Młodzieży Wszechpolskiej protestują przeciwko skandalicznym, jak twierdzą, zapisom w dokumencie o polityce równościowej i antydyskryminacyjnej. Swoje stanowisko przekazali władzom uczelni.

– UAM ponownie wzbudza wiele emocji w opinii publicznej – mówi Dawid Trzeciak, prezes poznańskiego koła Młodzieży Wszechpolskiej. – W ubiegłym roku informowaliśmy o patologii, do jakiej doszło podczas procesu rekrutacji na wspomnianej uczelni. Dzisiaj jesteśmy tutaj w sprawie dokumentu, który zaproponowała rektor, pani Bogumiła Kaniewska, a który nosi wzniosły tytuł „Polityka równościowa i antydyskryminacyjna”.

Dokument nie podoba się działaczom Młodzieży Wszechpolskiej, a chodzi im konkretnie o zapisy dotyczące molestowania.
– Jak możemy przeczytać w artykule czwartym, punkt trzeci tej uchwały: przykładem molestowania lub molestowania seksualnego mogą być – i tutaj podpunkt trzeci wymienia – umyślne używania niewłaściwego imienia lub zaimka w odniesieniu do osoby transpłciowej lub odwoływanie się do jej tożsamości płciowej – mówił Dawid Trzeciak. – Szanowni państwo, jeszcze parę lat temu tego typu teksty mogły służyć co najwyżej za mało śmieszny żart lub być podstawą do różnych memów internetowych. Jednak dzisiaj widzimy, że renomowana poznańska uczelnia, jaką bez wątpienia jest Uniwersytet imienia Adama Mickiewicza, naprawdę stara się tak absurdalne i wręcz chore pomysły wpisywać do uchwały. Bo jak inaczej możemy nazwać próbę ukarania osób za stwierdzenie niepodważalnego faktu, takiego jak czyjaś płeć? Jest to fakt biologiczny, z którym tylko osoby zarażone lewicową nowomową mogą dyskutować. Mówimy stanowcze „nie” takim poczynaniom.

Działacze Młodzieży Wszechpolskiej złożyli pismo, w którym przedstawili wątpliwości oraz zwrócili się o namysł nad tą uchwałą oraz odrzucenie jej bądź wykreślenie kontrowersyjnych treści.

Piotr Walczak z Młodzieży Wszechpolskiej stwierdził z kolei, że Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris stworzył analizę prawną tego dokumentu i wynika z niej, że jego zapisy do ograniczeń takich praw i wolności jak wolność słowa, wolność wyrażania poglądów, debaty, wymiany myśli i prowadzenia badań naukowych.

– Wedle tej analizy prawnej dokument ów jest sprzeczny z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, z Karta Praw Podstawowych UE, z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka, a nade wszystko z art. 31 Konstytucji RP, który mówi o tym, że wolności i prawa obywatelskie można ograniczać jedynie w drodze ustawy, a nie w drodze dokumentu uchwalonego przez uniwersytet publiczny – wyliczał.

Działacze Młodzieży Wszechpolskiej poinformowali też, że rozważają wysłanie pisma także do Ministerstwa Edukacji i Nauki z prośbą o jakiś rodzaj kontroli. Bo nie jest to pierwsza sytuacja, w której działania UAM są ich zdaniem co najmniej niepokojące.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy władze uczelni. Czekamy na odpowiedź.

Aktualizacja.

Otrzymaliśmy odpowiedź od UAM. Całość można znaleźć tutaj (kliknij).