Strona główna Blog Strona 2133

Nowe pociągi dla Kolei Wielkopolskich. „Charakteryzują się nowoczesnym designem”

Jeden z nowych egzemplarzy elektrycznych zespołów trakcyjnych Elf 2 pojawił się w Poznaniu i odbył już swoją pierwszą podróż.

W imieniu samorządu nowe pociągi uroczyście odebrał Wojciech Jankowiak, wicemarszałek województwa Wielkopolskiego. Zakupione Elfy 2 charakteryzują się nowoczesnym designem, zarówno zewnętrznym, jak i przestrzeni pasażerskiej. Przestrzenne, klimatyzowane wnętrze wyposażone jest w wygodne fotele, drzwi oddzielające przedsionki od strefy dla podróżujących, dynamiczny system informacji pasażerskiej przekazywanej na wyświetlaczach elektronicznych, interkom zapewniający komunikację pasażerów z maszynistą oraz system emisji reklam i zliczania pasażerów. Elf 2 posiada monitoring wewnętrzny i zewnętrzny z podglądem i zapisem w kabinie maszynisty. Prędkość eksploatacyjna pojazdu wynosi 160 km/h, a liczba miejsc siedzących 286.

Zakup nowych pociągów został sfinansowany przez samorząd województwa Wielkopolskiego (z wykorzystaniem dotacji z Unii Europejskiej). Inwestowanie w transport kolejowy wpisuje się w strategię samorządu, który chce przekonać mieszkańców Wielkopolski, żeby to właśnie pociąg stał się dla większości z nich podstawowym środkiem podróży.

mat. pras. / SS

Animal Love Parade przejdzie przez Poznań. Szykuje się paraliż miasta?

0
Trzeci raz ulicami Poznania przejdzie parada obrońców zwierząt. – Przerażające zdjęcia zamieniamy na pozytywne transparenty – zapowiadają organizatorzy.

Maszerujący wyruszą w sobotę, 21 września, o godz. 13 z placu Adama Mickiewicza. Następnie ruszą w stronę mostu Teatralnego i dalej w kierunku rynku Jeżyckiego. Tam parada zawróci w stronę centrum, przechodząc przez rondo Kaponiera i most Uniwersytecki. Dalej uczestnicy pójdą Aleją Niepodległości w stronę ulicy Kościuszki.

– Z Kościuszki skręcimy w Półwiejską i będziemy iść prosto, aż do 23 Lutego. Kolejny kilometr to prawdziwy slalom. Odwiedzimy Plac Cyryla Ratajskiego, dwie strony Placu Wolności, z którego Ratajczaka przejdziemy na Św. Marcin. To już będzie prawie końcówka naszej trasy, bo finiszujemy tam gdzie startujemy – na Placu Adama Mickiewicza – wyjaśniają organizatorzy. Całość uczestnicy zamierzają przejść tanecznym krokiem w rytmach muzyki z lat ’90.

– Parada ma na celu promowanie praw zwierząt, weganizmu, aktywizmu i diety roślinnej – tłumaczą organizatorzy. – Podczas wydarzenia unikamy jednak drastyczności. Zamiast tego skupiamy się na pozytywnych aspektach. Przerażające zdjęcia zamieniamy na pozytywne transparenty. Stanie z przejmującymi planszami zastępujemy tańcem, a zwierzęta pokazujemy, przebierając się w pozytywne stroje. Do tego rozdajemy ulotki z przepisami na pyszne roślinne dania i zachętą do aktywizmu.

Na chwilę obecną ciężko przewidzieć ile osób faktycznie weźmie udział w paradzie, ale prognozuje sie, że może to być nawet kilka tysięcy osób. To naturalnie przełoży się na znaczące utrudnienia w centrum miasta m.in. dla kierowców.

mat. pras. / AS

Afera w spółdzielni mleczarskiej. Mleko było rozcieńczane wodą. „Straty są wielomilionowe”

0
Policjanci zatrzymali jedenaście osób, które miały dopuścić się oszustw w Spółdzielni Mleczarskiej Gostyń. Śledztwo w tej sprawie już prowadzi Prokuratura Okręgowa.

Zatrzymani zostali m.in. kierownicy i dostawcy mleka. – Ta grupa przestępców jest związana z oszustwem mieszania mleka z wodą. Poszkodowanymi są dostawcy mleka. Straty są wielomilionowe – wyjaśnia Piotr Garstka z wielkopolskiej policji.

Wszyscy zatrzymani mieli się już przyznać i złożyć wyjaśnienia. Nie zostali tymczasowo aresztowani. Policjanci natomiast zabezpieczyli na poczet przyszłych kar gotówkę i pojazdy, warte około 250 tysięcy złotych.

Mieszanie mleka z wodą nie było jedynym oszustwem do którego miało dochodzić na terenie mleczarni. Zatrzymani mieli też fałszować dane dotyczące mleka, które trafiało do mleczarni od rolników. Cały proceder miał trwać od kilku lat. Z tego też powodu ciężko na chwilę obecną oszacować dokładne straty.

– Sprawa jest prowadzono pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Za tego typu przestępstwo oszustwa, grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności – wyjaśnia Piotr Garstka.

Życzył koledze wytępienia „tęczowej zarazy”. Nie będzie śledztwa w tej sprawie

0
Prokuratorzy z Konina zdecydowali, że nie będzie śledztwa w sprawie kontrowersyjnych życzeń urodzinowych, które złożył Robert Popkowski partyjnemu koledze.

Przypomnijmy. Robert Popkowski, radny Prawa i Sprawiedliwości w Sejmiku Wielkopolskim, napisał te kontrowersyjne życzenia do swojego partyjnego kolegi, na Facebooku. I wywołał burzę w całym kraju.

Przede wszystkim od razu zareagował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który o wpisie zawiadomił prokuraturę. Jego zdaniem życzenie „wytępienia czerwonej i tęczowej zarazy” jest klasycznym przykładem nietolerancji i mowy nienawiści. Na zawiadomienie prokuratury zdecydowali się również politycy Koalicji Obywatelskiej. Ich zdaniem słowa radnego to propagowanie totalitaryzmu i nawoływanie do popełnienia przestępstwa.

Sam Robert Popkowski tłumaczył, że określenie “czerwona i tęczowa zaraza” odnosiło się do konkretnych ideologii, a on użył ich po arcybiskupie Jędraszewskim, bo uznał, że wtedy jego intencje będą zrozumiałe. Nie zamierzał nikogo personalnie obrażać, bo jego słowa odnosiły się do ideologii, nie do osób.

Teraz prokuratura z Konina zdecydowała, że śledztwa w sprawie kontrowersyjnych życzeń urodzinowych nie będzie. – Z wpisu radnego Popkowskiego nie wynika, czy był on nawoływaniem do popełnienia zbrodni zabójstwa – tłumaczy w rozmowie z Radiem Poznań Aleksandra Marańda, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie. – Nie była to także groźba karalna, bowiem musi być ona skierowana do konkretnej osoby i subiektywne poczucie zagrożenia nie jest przesłanką do wszczęcia postępowania. Prokurator prowadzący postępowanie rozważał zakwalifikowanie tego wpisu z przepisów dotyczących innych przestępstw popełnionych na tle rasowym, politycznym, narodowym, etnicznym, wyznaniowym, czy bezwyznaniowym. Taką przynależność reguluje kodeks, natomiast żaden przepis nie reguluje innej orientacji seksualnej i prokurator nie mógł stosować tutaj wykładni rozszerzającej.

Źródło: Radio Poznań

Bezdomny zabijał jeże. Tłumaczył, że „wyjadały mu jedzenie”

0
Strażnicy miejscy z Kalisza zatrzymali mężczyznę, który miał zabić dwa jeże. Bezdomny tłumaczył, że te „wyjadały mu jedzenie”.

O sytuacji strażnicy miejscy zostali poinformowani podczas kontroli pustostanów na ulicy Obozowej. – Osoby zgłaszające podały rysopis mężczyzny, którego udało się zlokalizować w trakcie kontroli pobliskich terenów – relacjonują strażnicy. – Mężczyzna został ujęty przez patrol funkcjonariuszy a następnie wylegitymowany. Sprawcą tego zwyrodnialstwa okazał się 57 letni bezdomny, który przyznał się do zabicia jeży, gdyż jak stwierdził ,,wyjadały mu jedzenie”. Sprawę przekazano Policji.

Źródło: SM Kalisz

Piła: Sześć kilogramów narkotyków. „Wartość oszacowano wstępnie na kwotę 180 tys. zł”

0
Funkcjonariusze z Piły zatrzymali 24-latka, który był właścicielem sześciu kilogramów amfetaminy. Narkotyki mogły być warte nawet 180 tys. złotych.

Do zatrzymania doszło na początku września na terenie Piły. – Podczas przeszukania pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych śledczy zabezpieczyli substancje psychotropowe – relacjonuje akcję Żaneta Kowalska z wielkopolskiej policji. – Łącznie funkcjonariusze przejęli 6 kg narkotyków w postaci amfetaminy oraz znaczną kwotę pieniędzy. Czarnorynkową wartość zabezpieczonych narkotyków oszacowano wstępnie na kwotę 180 tys. zł. Zatrzymany mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków oraz udziału w obrocie narkotykami.

24-latek, decyzją sądu, został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara do 12 lat więzienia.

Źródło: KWP

Poznań: Będzie można za darmo pojechać komunikacją miejską. „Zależy nam, aby kierowcy częściej przesiadali się na transport publiczny”

0
W ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu, mieszkańcy Poznania w piątek będą mogli skorzystać z komunikacji miejskiej za darmo.

Bez płacenia będzie też można skorzystać z lokalnych pociągów na terenie Wielkopolski (Koleje Wielkopolskie). Całość oczywiście ma zachęcać mieszkańców regionu do porzucenia samochodów i przerzucenia się na stałe na środki masowego transportu. Wszystko w trosce o środowisko.

Jest mały haczyk. Żeby skorzystać za darmo z komunikacji, należy mieć przy sobie dowód rejestracyjny samochodu. – Apeluję do skorzystania z darmowych przejazdów na liniach ZTM Poznań na podstawie ważnego dowodu rejestracyjnego samochodu. Zależy nam, aby kierowcy częściej przesiadali się na transport publiczny, który jest systematycznie i konsekwentnie rozbudowywany. Każdy pozostawiony na parkingu samochód i każda podróż wykonana rowerem, tramwajem, autobusem lub pieszo ma pozytywny wpływ na zmniejszenie smogu. Ograniczając jazdę autem dbamy także o własne zdrowie – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

Dowód rejestracyjny samochodu uprawnia do darmowego przejazdu jedną osobę.

UMP / ZTM / AS

Oświadczenie kibiców Lecha. „Widzimy sportową złość”

0
Przedstawiciele stowarzyszenia kibiców Lecha wydali swoje oświadczenie po spotkaniu z władzami klubu. – Przebiegało w bardzo rzeczowej i spokojnej atmosferze – zapewniają sympatycy Kolejorza.

Spotkanie było konsekwencją postawy podopiecznych Dariusza Żurawia na boisku. Z czterech ostatnich spotkań lechitom udało wygrać się tylko jedno. W obliczu nadchodzących ważnych meczy, kibice zdecydowali się na spotkanie z zarządem klubu. W międzyczasie w mediach społecznościowych pojawił się kapitan Lecha, który udawał psa. Ta sprawa również zbulwersowała część sympatyków Lecha i była poruszana podczas rozmów z zarządem. Ten miał zapewnić, że konsekwencje wobec niego zostaną wyciągnięte.

Pełne oświadczenie stowarzyszenia kibiców Lecha:

„Dziś odbyło się spotkanie przedstawicieli stowarzyszenia ze sztabem trenerskim Lecha Poznań. Poruszony został przede wszystkim temat wyników, przebudowy drużyny, aklimatyzacji nowych zawodników oraz wsparcia trybun.

Wbrew wyssanym z palca, kłamliwym doniesieniom prasowym mówiącym o „żądaniu” i „dywaniku u kibiców” spotkanie przebiegało w bardzo rzeczowej i spokojnej atmosferze. Wiadomym jest, że wsparcie kibiców w najbliższych meczach będzie miało kluczowe znaczenie. Zaangażowanie w grę jest dla nas głównym wyznacznikiem sukcesu. Widzimy olbrzymie zmiany, które pojawiły się w grze Lecha w ostatnich miesiącach. Mamy świadomość, że zupełnie nowy zespół potrzebuje zgrania, a młodzi zawodnicy muszą nabrać doświadczenia. Wiemy również jak wymagający i spragnieni sukcesu są kibice Kolejorza. Widzimy sportową złość i chęć jak najlepszego zaprezentowania się w kolejnych meczach. Widzimy nieraz „gorącą krew” która – niestety – bardziej przeszkadza niż pomaga w grze – zwłaszcza tym mniej doświadczonym zawodnikom.

Poruszyliśmy również bardzo gorący temat pojawiania się w social mediach zawodników Lecha Poznań – w dość specyficznych okolicznościach. Zostaliśmy zapewnieni, że konsekwencje zostały już wyciągnięte.

Przed sezonem kibice mieli okazję spotkać się z Zarządem klubu. Wyjaśniliśmy wtedy najbardziej palące kwestie i rozpoczęliśmy ponowną budowę potęgi kibiców Lecha Poznań. Dzisiejsze spotkanie ze sztabem szkoleniowym miało zupełnie inną formę. Nie było spotkaniem rodzica, karcącego niesforne dziecko. To partnerska rozmowa opierająca się na przemyśleniach, współpracy i rozwiązaniu nieraz bardzo błahych problemów, które często stanowią barierę trudną do pokonania.

Kibice Lecha są bardzo oddani swojemu klubowi. Ale są jednocześnie jego największymi krytykami. Nie prosiliśmy o jakiekolwiek deklaracje, że od tego momentu wszystko zmieni się o 180 stopni; że od tego momentu rozpoczniemy marsz od zwycięstwa do zwycięstwa – choć każdy z nas właśnie tak by chciał. Wierzymy, że najlepszą odpowiedzią na to spotkanie będzie postawa zawodników w najbliższych meczach.

Smutne jest to, że najwięcej do powiedzenia mają Ci, których na tym spotkaniu nie było.”

Poznań: Akcja sprzątania świata już w najbliższy weekend

0
Poznaniacy będą sprzątać swoje miasto – w ramach międzynarodowej akcji sprzątania świata. Do Wydziału Gospodarki Komunalnej UMP, koordynatora wydarzenia w Poznaniu, zgłosiła się rekordowa liczba wolontariuszy.

W tym roku do udziału w akcji wpłynęło ponad 120 zgłoszeń. Wśród chętnych są uczniowie ponad 50 poznańskich szkół podstawowych i zespołów szkolno-przedszkolnych, 6 szkół specjalnych, 15 szkół ponadpodstawowych i ośrodków wychowawczych oraz członkowie kilku stowarzyszeń (Mieszkańcy „Abisynia”, MONAR, Porozumienie dla Twierdzy Poznań, Wildecka Inicjatywa Lokalna).

Wśród wolontariuszy znajdują się również osoby prywatne i inicjatywy sąsiedzkie oraz pracownicy poznańskich firm: ZM GOAP, Sweco Consulting, sklep Jack Wolfskin, Duży Ben, Raben, Empik, Moja Stomatologia, Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej oraz zorganizowana grupa pracowników Urzędu Miasta Poznania. Tegoroczna akcja to również rekord pod względem ilości zgłoszeń od rad osiedli.

Miasto Poznań zapewnia wolontariuszom akcesoria pomocne w sprzątaniu, jak worki i rękawiczki. Po akcji zebrane śmieci zostaną odwiezione do sortowni odpadów.

Poznaniacy, którzy nie zgłosili się jeszcze do akcji sprzątania świata, a chcą wziąć w niej udział, mogą dołączyć do innych mieszkańców swoich osiedli. Informacji o takich lokalnych inicjatywach można szukać np. na profilach facebookowych poszczególnych rad osiedli. Innym rozwiązaniem jest dołączenie do akcji EMPIK pt. „Książka za worek śmieci”.

Wspólne sprzątanie świata to część międzynarodowej kampanii Clean up the World, która została zapoczątkowana w 1989 r. w Australii. W naszym kraju jest organizowana od 1994 r. Akcja „Sprzątania świata – Polska 2019” będzie odbywać się 20-22 września – w tym samym czasie na całym świecie. Tegoroczne hasło to „Nie śmiecimy – sprzątamy – zmieniamy!”. Więcej informacji na temat akcji sprzątania świata można znaleźć na portalu „Czyste miasto”.

UMP, el

Poznań: Kabaret Tey i Zenon Laskowik znów na scenie!

0
„Tey, a było to w roku 1971” taki tytuł nosi wspomnieniowy program, który twórcy Teya zaprezentują 20 września w Scenie na Piętrze. Po 48 latach znów zobaczymy kultowy kabaret na tej scenie, na której powstał.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, na scenie razem z Zenonem Laskowikiem pojawią się też Krzysztof Jaślar, Aleksander Gołębiowski, Zbigniew Górny, Grzegorz Tomczak i zespół Telemenele.

W programie oczywiście znajdą się wszystkie kultowe już skecze Teya: „Czymu nima dżymu?”, od którego się wszystko zaczęło, „Pani Pelagia”, „Traktor”, „Mamuśka” czy „Maluch”.

Nie zabraknie też wspomnień i opowieści o tym, jak powstawały kolejne skecze i jak twórcy kabaretu radzili sobie z cenzurą i Komitetem Centralnym PZPR.. Warto dodać, że w 1974 roku z grupy Krzysztof Jaślar, bo jego twórczość została objęta w PRL całkowitą cenzurą. Natomiast w 1978 doszedł Bohdan Smoleń, który stworzył z Zenonem Laskowikiem słynny i niepowtarzalny duet.

W 1984 roku, po zakończeniu w Polsce stanu wojennego, kabaret zmienił nazwę na Teyatr, a jego popularność zaczęła wygasać. Oficjalnie kabaret zakończył działalność w 1988 roku.

Głos Wielkopolski, el

Poznań: Koniec remontu na Kaponierze. Tramwaje wracają na swoje trasy

0
Zgodnie z zapowiedziami, w środę, 18 września, zakończyły się prace gwarancyjne na węźle Bałtyk.

Od czwartku, 19 września, przywrócony zostanie ruch tramwajowy na odcinkach rondo Kaponiera-most Dworcowy oraz rondo Kaponiera-rondo Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

Oznacza to, że od najbliższego czwartku linie tramwajowe w tym rejonie kursować będą swoimi stałymi trasami, bez ograniczeń. Jednocześnie likwidacji ulegnie linia autobusowa „za tramwaj” T6.

UMP, el

Poznań: Zmiany w organizacji ruchu wokół rynku Jeżyckiego. Mieszkańcy zamierzają protestować

0
Niedawno zmieniono organizację ruchu na Mickiewicza, przeciwko której bardzo protestowali kierowcy – a już szykuje się następna zmiana na Jeżycach. Tym razem na Kraszewskiego. Kierowcy znów zamierzają protestować.

Zmiana organizacji ruchu miałaby polegać na tym, że – jak podaje „Głos Wielkopolski” – z ulicy Kraszewskiego nie można byłoby wjeżdżać w Dąbrowskiego. Kierowcy jadący Kraszewskiego i chcący się dostać do Dąbrowskiego, musieliby najpierw skręcić w ulicę Rynek Jeżycki, z niej w Prusa i dopiero w Dąbrowskiego. Z jednej strony to dobrze: to właśnie samochody wyjeżdżające z Kraszewskiego najczęściej blokowały skomplikowane skrzyżowanie przy rynku, gdzie do Dąbrowskiego z jednej strony dochodzi ulica Kraszewskiego, a z drugiej – Kościelna i Poznańska

Ale z drugiej strony można się obawiać paraliżu na ulicach bezpośrednio przylegających do rynku, zatłoczonych przez skręcające samochody. Dodatkowo tymi ulicami odbywa się przecież dostawy towarów na rynek i do okolicznych sklepów. Kupcy z rynku Jeżyckiego, którym i tak nie jest łatwo dojechać do straganów, mieliby dodatkowo utrudnione życie.

Rada Osiedla Jeżyce propozycje przygotowane przez Miejskiego Inżyniera Ruchu zaopiniowała pozytywnie. Dodała kilka swoich zmian, które ułatwiłyby kupcom dostawy, jak koperty na Prusa i zmiana sposobu parkowania na tej ulicy. Radni uważają, że obawy mieszkańców są przesadne, że decydują tu emocje, a nie merytoryka. Nie widać na przykład żadnego logicznego uzasadnienia dla obaw przez blokowaniem ulic wokół rynku – chyba że założymy nagły wzrost natężenia ruchu w tej okolicy. Dużo gorsze dla całej okolicy było blokowanie skrzyżowania Kraszewskiego/Dąbrowskiego przez skręcające samochody. Ale dzięki nowemu rozwiązaniu ten problem akurat przestanie istnieć.

Argumentem za tym, że jak razie obawy są co najmniej przesadzone, jest fakt, że żadne zmiany nie zostaną wprowadzone przed przebudową rynku Jeżyckiego. A ta nastąpi najwcześniej w 2022 roku.Kierowcy jednak na wszelki wypadek nie zaprzestają zbierania podpisów przeciwko takiej organizacji ruchu. Mają ich już 360.

Głos Wielkopolski, el

Poznań: Uda się powołać wszystkie komisje wyborcze

0
Mimo obaw, czy będą się zgłaszać chętni, już wiadomo, że wszystkie komisje obwodowe uda się powołać. Za pracę w nich członkowie dostaną po 350 zł, a przewodniczący – 500 zł.

Jak podaje Radio Poznań, nie wiadomo jeszcze, jaka będzie sytuacja w gminach. Komisarz Wyborczy w Poznaniu, sędzia Krzysztof Józefowicz zwraca uwagę, że nabór prowadzony przez urzędy gmin jeszcze trwa, a tam ludzie zgłaszali się z pominięciem komitetów wyborczych.

Ale zainteresowanie jest bardzo duże i chętnych do pracy w komisjach nie brakuje. Nie ma więc obaw, że komisje nie będą działały jak należy w czasie wyborów.

Wszystkie obwodowe komisje wyborcze muszą być powołane do poniedziałku. Sędzia Józefowicz jest pewien, że to się uda.

Radio Poznań, el

Kościan: Miłośnik jazdy na podwójnym gazie wylądował na drzewie

0
Dwa razy był przyłapany i ukarany za jazdę po pijanemu. Za trzecim razem też został złapany – ale wcześniej zdążył rozbić się na drzewie. 40-letni mieszkaniec Kościana tym razem trafił do aresztu.

Do wypadku doszło kilka dni temu w okolicach Wojnowic w powiecie leszczyńskim, jak podaje Radio Poznań. W wypadku ucierpieli pasażerowie samochodu prowadzonego przez pijanego kierowcę.

Powodem był nie tylko alkohol, ale i zbyt szybka jazda. Mężczyzna na prostej drodze stracił panowanie nad kierownicą, najpierw dachował, a potem uderzył w drzewo. Badanie wykazało, że miał 1,5 promila alkoholu we krwi.

Policja podkreśla, że mężczyzna jest recydywistą, bo już dwukrotnie był ukarany za jazdę po pijanemu. W dodatku miał orzeczony 8-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Trzeci raz skończył się w więzieniu, gdzie mężczyzna poczeka na proces. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Radio Poznań, el

Poznań: Ratownik z Term Maltańskich został skazany

0
Mikołaj G., ratownik, który zaniedbał swoje obowiązku, wskutek czego w basenie solankowym term zmarł klient i zauważono to dopiero po dwóch godzinach, został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Przez rok nie będzie też mógł wykonywać zawodu ratownika.

W lipcu 2017 roku w basenie solankowym zmarł 38-letni muzyk, mąż i ojciec pięciorga dzieci, a jego ciało wyłowiono dopiero po dwóch godzinach. Mężczyzna zmarł z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej. Powodem tak późnego zauważenia wypadku był fakt, że Mikołaj G., który był koordynatorem ratowników, nie wyznaczył tego dnia nikogo do obserwacji basenu. Nie było więc komu zauważyć, że jeden z klientów zniknął pod wodą. Ciało znaleziono dopiero około 1 w nocy, gdy na termy zadzwoniła zaniepokojona żona mężczyzny, bo zbyt długo nie wracał do domu.

Jak podaje „Głos Wielkopolski”, sędzia uzasadniając wyrok powiedziała, że gdyby na miejscu był ratownik, zapewne zauważyłby tonącego mężczyznę i mógłby mu uratować życie, zwłaszcza że w pobliżu była apteczka i defibrylator.

Mikołaj G. przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze więzienia w zawieszeniu. Przez rok nie będzie też mógł wykonywać zawodu ratownika. Rodzina zmarłego zamierza też wytoczyć proces cywilny i będzie się domagała odszkodowania za śmierć 38-latka w Termach Maltańskich.

Głos Wielkopolski, el

Wronki: Więzień, który próbował zabić strażnika, skazany na 12,5 roku więzienia

0
Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał więźnia Wojciecha S. za próbę uduszenia drutem strażnika więziennego na 12,5 roku więzienia. Powodem ataku więźnia na strażnika było przekonanie, że… dostał za mało jedzenia.

Mężczyzna zaatakował strażnika w listopadzie 2016 roku we Wronkach, gdzie odsiadywał wyrok 25 lat za zabójstwo – jak informuje „Głos Wielkopolski”. Próbował wbić w szyję funkcjonariusza 10-centymetrowy drut, co w ocenie biegłych dowodziło chęci zabójstwa. Na szczęście zaatakowany funkcjonariusz przeżył i nie odniósł poważnych obrażeń, poza raną szyi.

To właśnie zaatakowany funkcjonariusz jest zdania, że powodem ataku mogła być zbyt mała porcja obiadowa, którą dostał więzień. Gdy okazało się, że rzeczywiście jest za mało, więzień zaczął się odgrażać strażnikowi, a gdy ten prowadził go po południu do świetlicy, nagle odwrócił się i próbował wbić drut w szyję strażnika. Strażnikowi przy pomocy kolegi udało się obezwładnić więźnia i wtedy zauważył, że z jego ręki podczas szamotaniny wypadł jasny, metalowy przedmiot.

Zdaniem więźnia zdarzenie wyglądało zupełnie inaczej – to strażnik chciał go zabić, dlatego nosił przy sobie drut, żeby w razie czego móc się obronić. Jednak sąd nie dał wiary tej wersji wydarzeń i skazał go na 12,5 roku więzienia. Wyrok jest nieprawomocny.

Głos Wielkopolski, el

Poznań: Co było przyczyną wybuchu w City Parku? Sprawę bada prokuratura

0

Poznańska prokuratura wyjaśnia okoliczności pożaru, do jakiego doszło 14 września w City Parku., w restauracji Whisky Bar 88. W wyniku pożaru poważne obrażenia odniosła jedna z kelnerek i trzy inne osoby.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, śledztwo zostanie wszczęte najprawdopodobniej pod kątem ewentualnego naruszenia przepisów BHP i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Na razie prokuratorzy czekają na materiały policji z miejsca zdarzenia. Został także zabezpieczony monitoring z lokalu i inne niezbędne dokumenty.

Pożar poprzedzony wybuchem – jak twierdzą świadkowie zdarzenia – rozpoczął się w sali restauracyjnej, w której było sporo gości. Pierwsza hipoteza zakładała, że mogło dojść do wybuchu pojemnika z paliwem do biokominka, jednak przedstawiciele spółki City Park stanowczo temu zaprzeczają w oświadczeniu rozesłanym do mediów. Twierdzą w nim, że powodem pożaru z pewnością nie był wybuch żadnego z urządzeń znajdujących się w lokalu. Przyczyna wypadku jest ustalana przez właściwe instytucje, z którymi przedstawiciele firmy w pełni współpracują.

Ranna kelnerka ma poparzone 80 proc. powierzchni ciała. Jest w stanie śpiączki farmakologicznej. Jej stan jest nadal ciężki, ale jej życiu już nie zagraża bezpośrednie niebezpieczeństwo.

Głos Wielkopolski, el

Poznań: Czyściciel kamienic został skazany. Ale nadal jest na wolności

0
Zły stan zdrowia poparty opinia lekarską sprawiły, że Piotr Ś., znany czyściciel kamienic, wciąż nie może trafić za kratki. A ciążą na nim już dwa wyroki.

Piotr Ś. stał się znaną postacią w Poznaniu, gdy zajął się czyszczeniem kamienicy przy Stolarskiej. Zrozpaczeni lokatorzy zabarykadowali się w budynku i odmówili wyprowadzki, wspomagani przez anarchistów z Rozbratu. Sprawę nagłośniła „Gazeta Wyborcza” i pozostałe poznańskie media – i tak Piotr Ś. trafił przed sąd.

Jeszcze przed procesem okazało się, że Stolarska to nie jedyna kamienica, którą Piotr Ś. i jego pomocnicy wyczyścili: na długiej liście są też budynki przy ul. Długiej, Stolarskiej, Piaskowej i Niegolewskich. Wszędzie tam Piotr Ś. zastraszał lokatorów, odłączając im media, zalewając mieszkania wodą i podrzucając insekty, by przerażeni lokatorzy wyprowadzali się jak najszybciej, umożliwiając właścicielowi budynku rozpoczęcie remontu i przekazanie mieszkań bogatszym najemcom.

Jak przypomina „Głos Wielkopolski”, w kwietniu 2018 roku poznański sąd rejonowy skazał trzech mężczyzn na kary więzienia, uznając, że są oni winni nękania lokatorów. Od wyroku odwołali się obrońcy oskarżonych mężczyzn, ale w marcu 2019 roku poznański Sąd Okręgowy podtrzymał wcześniejszy wyrok. Piotr Ś. usłyszał wyrok dwóch lat więzienia, Paweł Ż. roku więzienia, zaś Adrian W. 10 miesięcy.

Jednak mężczyźni mimo wyroków nie trafili do więzienia. Siedzi w nij jedynie Adrian W., ale za inną sprawę. Dlaczego są na wolności? Paweł Ż. odbędzie karę w formie dozoru elektronicznego. Tak zadecydował sąd. Piotr Ś. natomiast cały czas przedstawia opinie lekarskie o złym stanie zdrowia, który uniemożliwia odbycie kary. W związku z tym sąd przekazał akta Piotra Ś. do biegłego, by ten osądził, czy stan zdrowia skazanego pozwala na odbycie kary czy nie. A to może potrwać.

Tymczasem kilka tygodni temu Piotr Ś. został skazany na kolejną karę więzienia za oszustwo 84-letniej Teresy Juszczak. Wyrok na razie jest nieprawomocny.

Głos Wielkopolski, el

Poznań: UAM wśród najlepszych uczelni świata. Ale ponad 800 miejsc za liderem

0
World University Ranking, jeden z najbardziej prestiżowych rankingów wyższych uczelni na świecie, uwzględnił 14 polskich szkół. Niestety, w samym ogonie.

Czołówka to uczelnie brytyjskie i amerykańskie. Pierwsze miejsce zajął Oxford, drugie – amerykański California Institute of Technology, trzecie Cambridge. Kolejne miejsca znów zajęli Amerykanie: Stanford University, Massachusetts Institute of Technology, Princeton University, Harvard University, Yale University, University of Chicago i na dziesiątym miejscu znów uczelnia brytyjska – Imperial College London.

Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski, najwyżej notowane, to przedział miejsc 601-800. UAM i Politechnika Gdańska – przedział 801-1000. Pozostałe sklasyfikowane polskie uczelnie zajęły miejsca już powyżej tysiąca, przy czym warto zauważyć, że znalazła się wśród nich jeszcze jedna uczelnia z Poznania: Uniwersytet SWPS.

Jak oceniane są uczelnie? Bierze się pod uwagę jakość kształcenia, umiędzynarodowienie, jakość i poziom badań naukowych, publikacje i wskaźnik cytowań oraz kształcenie od strony praktycznej, czyli współpraca z biznesem. Jak widać, polskie uczelnie mają jeszcze wiele do nadrobienia i długą drogę przed sobą, by naprawdę zaczęły się liczyć na arenie międzynarodowej.

Times Higher Education World University Ranking jest jednym z trzech najbardziej cenionych i najszerzej komentowanych rankingów szkół wyższych na świecie – obok Academic Ranking of World Universities (tzw. rankingu szanghajskiego) i QS World University Rankings. Uwzględniono w nim 1400 uczelni z 92 krajów, czyli 5 proc. wszystkich tego typu instytucji na świecie.

Onet.pl, el