Strona główna Blog Strona 2131

Piła: Policjant ze Słupcy najlepszym dzielnicowym w województwie!

0
W Szkole Policji w Pile zakończyły się wojewódzkie eliminacje XII Ogólnopolskich Zawodów Policjantów Dzielnicowych „Dzielnicowy Roku 2019”. Zwycięzcą zawodów został asp. sztab. Sebastian Kopczyński z Komendy Powiatowej Policji w Słupcy.

O skali przedsięwzięcia w województwie wielkopolskim niech świadczy fakt, iż w pierwszym etapie zawodów na poziomie komend miejskich i powiatowych Policji wzięło w nich udział kilkuset policjantów, spośród których wyłoniono 62 najlepszych, walczących o prymat w całym województwie.

Zawody na poziomie wojewódzkim zostały podzielone na etapy – konkurencje, których połączone rezultaty wskazały najlepszych. Pierwszą konkurencją, która odbyła się 18 września br., było strzelanie. Każdy dzielnicowy oddał 8 strzałów, z dwóch magazynków, do tarczy TS-9 i TS-10 z odległości 15 metrów. Kolejną konkurencją była symulacja przyjęcia interesanta, obejmująca problematykę z zakresu prewencji, prawa i psychologii oraz pierwsza pomoc przedmedyczna, sprawdzająca praktyczne umiejętności ratowania życia człowieka, a także test wiedzy zawodowej, który obejmował szeroko rozumianą problematykę służby prewencyjnej.

Zwycięzcą zawodów został asp. sztab. Sebastian Kopczyński z Komendy Powiatowej Policji w Słupcy. Na drugim miejscu uplasował się asp. sztab. Sławomir Białas z Komendy Miejskiej Policji w Koninie, natomiast trzecie miejsce na podium zdobył asp. Dawid Synoradzki z Komendy Powiatowej Policji w Międzychodzie.

Integralną częścią konkursu było także wyłonienie najlepszych kierowników rewirów dzielnicowych. W tej kategorii najlepszy wynik uzyskała asp. sztab. Karolina Paprocka z Komendy Powiatowej Policji w Kępnie. Drugie miejsce zajął asp. Łukasz Balcerzak z Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu, a na trzecim miejscu uplasował się sierż. sztab. Marcin Augustyniak, także z Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.

Uroczystość wręczenia nagród zwycięzcom tegorocznego wielkopolskiego finału konkursu „Dzielnicowy Roku 2019” odbyła się 20 września w auli Szkoły Policji w Pile. Zwycięzca i zdobywca drugiego miejsca będą reprezentować Wielkopolskę na finale ogólnopolskich zawodów, które zostaną rozegrane w dniach od 23 do 25 października, tradycyjnie już w Szkole Policji w Katowicach.

W uroczystości zakończenia zawodów i wręczenia nagród laureatom udział wzięli: insp. Roman Kuster – I Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu, insp. Beata Różniak-Krzeszewska – Komendant Szkoły Policji w Pile, Kierownik Delegatury Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Pile Hanna Monarszyńska oraz podinsp. Andrzej Szary – Przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów.

Insp. Roman Kuster zwrócił uwagę na podejmowanie kolejnych inicjatyw mających na celu zwiększenie skuteczności działania dzielnicowych. Wiceszef wielkopolskich policjantów podkreślił, że dzielnicowy jako policjant pierwszego kontaktu odgrywa w społeczeństwie niezwykle ważną rolę. Każdego dnia podejmuje trudne interwencje i pomaga rozwiązywać poważne rodzinne problemy.

Insp. Beata Różniak-Krzeszewska podkreśliła, jak ważną rolę odgrywa dzielnicowy. To policjant, który stoi na straży prawa, ale przede wszystkim jest tam, gdzie dzieje się krzywda i potrzebna jest pomoc. Pani Komendant pogratulowała laureatom i życzyła sukcesów w zawodach na szczeblu krajowym.

Na zakończenie uroczystości głos zabrał podinsp. Andrzej Szary, który zwrócił uwagę na fakt, iż bez pracy dzielnicowych i służby prewencyjnej trudno byłoby o dobre wyniki badań opinii publicznej, które wskazują, że mieszkańcy naszego kraju czują się w miejscu zamieszkania bezpieczni. To policjanci, którzy są najbliżej problemów, które szybko rozwiązują.

Zgodnie z tradycją zawody objął swym honorowym patronatem Wojewoda Wielkopolski Zbigniew Hoffmann, podkreślając w ten sposób niezwykle ważną rolę zarówno samych dzielnicowych jak i całej służby prewencyjnej w zapewnieniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa.

KWP, el

Poznań: Poszukiwany wybrał się na piwo. Pod kamerę monitoringu

0
Szczególne miejsce wybrał mężczyzna poszukiwany przez policję, by napić się z kolegą. Stanęli tuż pod… kamerą miejskiego monitoringu. Która, oczywiście, wszystko zarejestrowała.

To zauważyła operatorka monitoringu miejskiego zauważyła dwóch mężczyzn pijących alkohol przy zbiegu Strzeleckiej i Półwiejskiej. Natychmiast zawiadomiła o tym policję i na miejscu pojawił się patrol, który wylegitymował obu pijących panów. Jeden z nich od razu dostał mandat karny za picie alkoholu w miejscu niedozwolonych. Natomiast w przypadku drugiego pijącego okazało się, że jest poszukiwany przez policję. Funkcjonariusze od razu więc zabrali go w kajdankach na komisariat.

 

SMMP, el

Kalisz: Marsz Równości z dodatkową ochroną?

0
A nawet nie tyle ochroną, co… nadzorem. Witolda Stocha, kandydat do sejmu Konfederacji Wolność i Niepodległość chce, żeby na Marszu Równości był przedstawiciel urzędu miasta.

Jak informuje Radio Poznań, powodem tego pomysłu jest przekonanie kandydata na posła, że podczas tego typu demonstracji łamane jest prawo. Dlatego całość powinien obserwować przedstawiciel prezydenta Kalisza. Zgodnie z obowiązującymi przepisami rzeczywiście prezydent ma obowiązek wyznaczenia przedstawiciela urzędu, jeśli istnieje ryzyko naruszenia porządku publicznego w trakcie zgromadzenia.

Zdaniem Witolda Stocha prezydent powinien taką osobę wyznaczyć, ponieważ podczas tego rodzaju zgromadzeń, jak można wywnioskować choćby z doniesień medialnych dotyczących marszów równości w innych miastach, często dochodzi do naruszenia porządku publicznego, na przykład publicznego znieważenia godła i flag.

Radio Poznań, el

Poznań: Zaczęła się Granda!

0
Ponad 60 gości ze Stefanem Ahnhemem i Jenny Blackhurst. na czele, rozmowy i dyskusje o zwłokach, zbrodniach psychopatach i narzędziach zbrodni. W DS Hanka trwa bez wątpienia najbardziej krwawy weekend w roku w Poznaniu.

Poznański Festiwal Kryminału Granda od pięciu lat przyciąga miłośników kryminałów z całego kraju dzięki atrakcyjnej formule i ciekawie pomyślanym spotkaniom z wybitnymi pisarzami tego gatunku. Dość powiedzieć, że są to nie tylko opowieści o własnie napisanych książkach, ale też rozważania o przypadkach seryjnych i psychopatycznych, przekraczaniu granic i stawaniu się bestią, metodach poszukiwania prawdy od rozmów po… medycynę i zdobycze techniki, o polskich zabójcach z podtytułem „wódka i nóż”, równouprawnieniu literackim, a także – jak żyć z pisania i nie umrzeć z głodu…

– W tym roku warto zwrócić szczególną uwagę na spotkania z okazji 100-lecia UAM i 100-lecia policji – zdradza Marita Lipska, dyrektor festiwalu. – Będą bardzo interesujące.

Festiwal w tym roku odbywa się już w innym miejscu. Musiał opuścić Pawilon w parku w Starym Korycie Warty.
– To była świetna lokalizacja, ale niestety, już się tam nie mieściliśmy – wyjaśnia Marita Lipska. – Widzów co roku jest coraz więcej, i tak ma być. A szczególnie mnie cieszy wsparcie blogerów i mediów społecznościowych. Jest ogromne!

Takie oddolne wsparcie jest tez dowodem na to, że taka impreza jest potrzebna – i jednocześnie zmusza do postawienia pytania, czy aby rzeczywiście Polacy tak bardzo nie lubią czytać? Sala główna na Grandzie, mimo że większa niż ta w Pawilonie, i tak pękała w szwach podczas otwarcia. A sporo gości w ogóle do niej nie weszło, bo korzystając z okazji, zwiedzało mieszczący się po sąsiedzku kiermasz kryminałów, na którym wystawiły się wydawnictwa mające w ofercie ten rodzaj literatury. Zachęcały też specjalne, niższe ceny…

Przemysław Poznański z bloga ZupełnieInnaOpowieść, który jest patronem medialnym festiwalu, uważa, że impreza jest skazana na sukces.
– Program jest bardzo ciekawy, a spotkania mają charakter panelowy, to znaczy nie są typową promocja książki czy autora – uważa. – Oczywiście bardzo ważni są zagraniczni gości i tu są ci z tej najwyższej półki, którzy sprzedają miliony egzemplarzy swoich książek. Jenny Blackhurst tylko swojej debiutanckiej powieści sprzedała prawie 300 tysięcy egzemplarzy…. To są nakłady dla polskich pisarzy prawie niewyobrażalne, ale takie spotkania są może też szansą przyjrzenia się tamtym rynkom, nauczenia przede wszystkim takiej sprzedaży. Bo pisarzy przecież mamy!

Przemysław Poznański zwraca też uwagę na to, że Granda po zaledwie czterech edycjach jest festiwalem, o którym się mówi w całym kraju.
– Na Grandę czeka cały rynek kryminalny – podkreśla – a to naprawdę coś znaczy, bo przecież tych wydawnictw w Polsce trochę jest, no i spotkań poświęconych literaturze kryminalnej również.

Sobota to drugi dzień festiwalu i podczas niego najlepiej w ogóle nie wychodzić z „Hanki”. Dziś można się spotkać ze Stefanem Ahnhemem, Jenny Blackhurst, dziś także odbędą się aż trzy festiwalowe gale: Gala Premier, gdzie swoje najnowsze książki zaprezentują Przemysław Borkowski, Adrian Bednarek, Krzysztof Beśka, Piotr Borlik, Krzysztof Domaradzki, Robert Małecki, Marcel Moss, Agnieszka Pruska, Ewa Przydryga, Piotr Rogoża, Marcel Woźniak, Łukasz Wroński. Rozmowy z pisarzami poprowadzi Dariusz Milejczak. Po niej będzie Gala Czarnego Kapelusza, czyli wręczenie nagrody Czarnego kapelusza twórcy najciekawszego bohatera. A wszystko zwieńczy Gala 5-lecia Festiwalu Granda.

Festiwal potrwa do niedzielnego wieczora, a na finisaż organizatorzy proponują sensacyjne spotkanie z wielką muzyką, czyli Grażyna Bacewicz w “Sidłach” kryminału. Zaprasza Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego

Dokładny program festiwalu znajduje się na jego stronie.

Lilia Łada, fot. L. Łada

Dwie twarze Lecha: niezła i beznadziejna

0
Lech Poznań zremisował na własnym stadionie z Jagiellonią Białystok po bramce Pawła Tomczyka z rzutu karnego. Gola dla gości strzelił Patryk Klimala po błędzie Pedro Tiby i Roberta Gumnego.

Lech przystępował do piątkowego meczu z Jagiellonią Białystok po dwóch porażkach z rzędu. Kolejno z Cracovią na własnym stadionie oraz z Lechią Gdańsk na wyjeździe. Nastroje wśród kibiców poznańskiej drużyny zmieniły się drastycznie w porównaniu z początkiem sezonu, kiedy widać było próby ciekawej i ładnej gry oraz wysokie zaangażowanie podopiecznych Dariusza Żurawia. Z meczu na meczu „Kolejorz” grał jednak słabiej i w tabeli PKO Ekstraklasy przesunął się w stronę granicy między górną, a dolną ósemką. Jeśli lechici chcą nawiązać walkę o pierwsze trzy miejsca, muszą punktować, o czym zresztą na konferencji prasowej mówił opiekun gospodarzy. Goście z kolei są w niezłej formie, bo od pięciu spotkań nie przegrali, zaś trzy razy zwyciężali i notowali dwa remisy. Piłkarze z Białegostoku przed meczem zajmowali dobrą, czwartą lokatę, ze stratą dwóch punktów do liderującej Pogoni Szczecin. Poznaniacy tracili natomiast do pierwszego miejsca aż sześć punktów.

Wyjściową jedenastką na pewno zaskoczył wielu trener Żuraw, bo od pierwszej minuty na ławce zobaczyliśmy między innymi Darko Jevticia czy Christiana Gytkjaera. W pierwszym składzie znalazło się za to miejsce dla Pawła Tomczyka, Joao Amarala czy debiutanta, młodego, 17-letniego skrzydłowego, Jakuba Kamińskiego. Na ile było to spowodowane tym, że „Kolejorz” we wtorek rozegra mecz w ramach Pucharu Polski w Głogowie, a ile formą poszczególnych piłkarzy – wie opiekun Lecha, ale tak drastyczne zmiany w porównaniu do poprzednich spotkań należy odnotować i zapisać. Warty zauważenia był również fakt, że na placu gry od pierwszych minut znalazło się aż pięciu wychowanków poznańskiej drużyny, natomiast na ławce rezerwowych była ich kolejna piątka. Zapowiadał się ciekawy mecz, choćby ze względu na nieco zmieniony pierwszy skład Lecha Poznań.

Plan na grę „Kolejorza” w Poznaniu się nie zmienił. Zespół Żurawia chce grać szybko, ofensywnie, by zdominować rywala i nie pozwolić mu na rozgrywanie piłki. Jagiellonia z kolei od pierwszych minut próbowała rozgrywać od swojego bramkarza, Damiana Węglarza, więc lechici straszyli wysokim pressingiem, który w niektórych momentach skutkował dobrym odbiorem piłki i szansą na zaskoczenie rywala. W grze gości widać było ćwiczone schematy wyprowadzania szybkich kontrataków i próbę podań w takich sytuacjach na jeden kontakt, co wyglądało bardzo efektownie. Przez kilka pierwszych chwil lechici momentami oddawali inicjatywę gościom, by podeszli wyżej i również próbowali gry kombinacyjnej, a wtedy poznaniacy w momencie przejęcia piłki mieli szansę na wypuszczenie do przodu bardzo szybkiego Pawła Tomczyka. Taka sytuacja nadarzyła się jedna, ale bezpośrednie podanie Karlo Muhara w jego stronę zablokowali wracający obrońcy Jagiellonii. W piętnastej minucie gry piłkarze Lecha mocno nacisnęli na swoich rywali, którzy nie mogli nawet na chwilę oddalić zagrożenia, bo wszystkie drugie piłki zbierał Pedro Tiba. Brakowało jednak najważniejszego w „Kolejorzu”, czyli wykończenia. Lechitów za te początkowe fragmenty warto byłoby pochwalić, jednak ponownie – znowu głupi błąd i strata w środku pola, szybkie podanie do Klimali i Jagiellonia mogła cieszyć się z objęcia prowadzenia. Stały scenariusz.

Po utracie gola lechici na chwilę cofnęli się na własną połowę i „Jaga” mogła podwyższyć wynik, ale po strzale głową Klimali dobrze na posterunku spisał się Mickey van der Hart i wybił ją na rzut rożny. Po krótkim szoku to znów poznaniacy zaczęli w meczu przeważać i stwarzać sobie więcej okazji do zdobycia gola. Warto pochwalić robiącego sporo szumu z lewej strony Puchacza czy Kamińskiego, a także z prawej strony Kamila Jóźwiaka. Po jednej takiej akcji tego ostatniego, „Kolejorz” miał stały fragment gry po faulu na Jóźwiaku ze skraju pola karnego. Co prawda, dośrodkowanie było niecelne, ale w zamieszaniu piłkę ręką dotknął Martin Kostal i po wideo weryfikacji sędzia Musiał podyktował rzut karny, który na bramkę wyrównującą zamienił Paweł Tomczyk. Wynik do końca pierwszej połowy nie uległ już zmianie.

W drugiej połowie gra nieco się wyrównała i uspokoiła. Więcej oglądaliśmy gry w środku pola, aniżeli pod którąś z bramek. Jagiellonia spokojnie rozgrywała piłkę na swojej połowie, wolną przechodząc z nią na drugą stronę, zaś „Kolejorz” nie kwapił się z szybkim wychodzeniem z kontrataku po ewentualnym przejęciu piłki. Często też lechitom brakowało spokoju, bo długie piłki na Tomczyka nie przynosiły większego efektu. Dużo też w podaniach gospodarzy od pierwszych minut drugiej połowy było niedokładności.

Jagiellonia Białystok z minuty na minutę nabierała większego rozpędu, bo przynajmniej w jakimś stopniu zagrażała bramce strzeżonej przez Mickeya van der Harta, zaś lechici całkowicie stanęli i nie mieli żadnego pomysłu jak rozgrywać swoje akcje. Nie było szybkiego wyprowadzania od bramkarza i próba zaskoczenia rywali, nie było też akcji na jeden kontakt. Było za to sporo strat i prób kiepskiego dryblingu na skrzydłach w wykonaniu Puchacza czy Jóźwiaka. Trener Żuraw w drugiej części gry dokonał pewnych korekt. W ten sposób najpierw na boisku zameldował się Darko Jevtic, a później w wyniku kontuzji Thomasa Rogne – Tomasz Dejewski. Kilkanaście minut później z powodu kontuzji również musiał zejść Karlo Muhar, a w jego miejsce zameldował się Mateusz Skrzypczak.

Lech pokazał w tym meczu dwie twarze. Całkiem niezłą w pierwszej połowie oraz beznadziejną w drugiej. „Kolejorz” przez ostatnie czterdzieści minut nie stworzył sobie żadnej okazji do zdobycia gola. Wynik nie uległ zmianie. Jagiellonia była w piątkowy, mroźny wieczór do pokonania, niestety sytuacja w Poznaniu się nie zmienia. Lechici nie potrafili wygrać kolejnego spotkania na własnym stadionie.

Składy:

Lech: Van der Hart – Gumny, Satka, Rogne, Puchacz – Tiba, Muhar – Jóźwiak, Amaral, Kamiński – Tomczyk

Jagiellonia: Węglarz – Wójcicki, Runje, Arsenic, Guilherme – Romanczuk, Pospisil – Bida, Imaz, Kostal – Klimala

Poznań: Skwer Eki z Małeki zaprasza na Park(ing) Day Poznań na Łazarzu

0
Całodzienny piknik, konsultacje architektoniczne, warsztaty dla dzieci, łazarskie kawiarnie, spacer po dzielnicy, plenerowy koncert Orkiestry Prowincjonalnej. Skwer Eki z Małeki zaprasza w sobotę na jeden dzień bez aut.

To będzie siódmy Park(ing) Day Poznań! 21 września, na jeden dzień, łazarskie miejsca parkingowe zastąpią uliczne kawiarenki, rośliny, strefy działań twórczych. To będzie prawdziwe uliczne święto na skwerze Eki z Małeki.

Przede wszystkim odbędzie się tu całodzienny piknik (10:00-19:00). Uczestnicy będą mogli odpocząć, ale też podyskutować nad przyszłością tego miejsca podczas konsultacji architektonicznych, organizowanych przez miasto Poznań.

Skwer przy zbiegu ulic Małeckiego, Łukaszewicza i Granicznej dziś otoczony jest miejscami parkingowymi. W kolejnych latach planowana jest jego rozbudowa, dlatego podczas Park(ing) Day Poznań 2019 zapraszamy mieszkańców i mieszkanki do rozmowy o przyszłości tego miejsca, jego potencjałach, architekturze, funkcjach, o potrzebach i obawach jego użytkowników.

W programie również: warsztaty dla dzieci i dorosłych, tworzenie rzeźby psów dla psów, wystawa archiwalnych fotografii dzielnicy, spacer śladami łazarskiego transportu, wycieczki rikszą, koncert Orkiestry Prowincjonalnej. Na skwerze powstanie także strefa kawiarniana stworzona przez łazarskie lokale: Masz Babo Placek, Pączuś i Kawusia, Vege Pizza i Cafe Przymiarka.

PLAN DNIA:

10:00-17:00 – konsultacje architektoniczne z Urzędem Miasta Poznania
10:00-18:00 – plenerowe kawiarnie: Masz Babo Placek, Pączuś i Kawusia, Vege Pizza i Cafe Przymiarka
10:00-14:00 – #PeaceDay193 na Skwerze – happening młodzieży z okolicznych szkół i gry językowe z Centrum Inicjatyw Międzykulturowych Horyzonty i Mobilnym Centrum Inicjatyw Lokalnych Łazanka
10:00-15:00 – strefa gier i zabaw dla dzieci
11:00-14:00 – wycieczki rikszą i rodzinnym rowerem cargo
12:00-16:00 – Psy psom. Rzeźba psów dla psów – tworzenie rzeźby i spotkanie z psią behawiorystką organizowane przez Fundację Otwarta Strefa Kultury
12:00-16:00 – Heklować, czyli po poznańsku szydełkować! – warsztaty z Natalią Zofią Janowską i grupą Pikotki Crew
15:00-17:00 – NajEka – warsztaty architektoniczne dla dzieci w wieku 1-6 lat z Agatą Nowaczyk-Łokaj
15:00-18:00 – Małeka dawniej i dziś – planszówki, wystawa fotografii i pocztówek ze Stowarzyszeniem Wirtualny Łazarz
16:30-17:30 – Rowerem, tramwajem i koleją wokół Skweru Eki z Małeki – spacer z przewodnikiem Piotrem Ciesielskim
18:00 – plenerowy koncert Orkiestry Prowincjonalnej

Skwer Eki z Małeki po raz pierwszy przebudowany był w 2015 roku, jednak od początku w planach były następne zmiany. Plac, z miejsca o niechlubnej opinii i etykiecie niebezpiecznego, w wyniku działań Otwartej Strefy Kultury i Rady Osiedla św. Łazarz przekształcił się w przyjazną lokalizację, gdzie prowadzone są działania kulturalne czy edukacyjne m.in. Sąsiedzki Sylwester. W związku z planowanym wprowadzeniem na Łazarzu Strefy Płatnego Parkowania, zmienią się zasady postoju w rejonie skweru. Otworzy to możliwość przekształcenia go w śródmiejski plac.

W 2018 roku skwer oficjalnie zyskał nazwę skweru Eki z Małeki, która nawiązuje do potocznej nazwy ulicy Małeckiego jakiej używano zwłaszcza w latach 50., kiedy w Poznaniu funkcjonował odłam subkultury bikiniarzy. Na Łazarzu najbardziej znana była grupa Eka z Małeki, której członkowie wzięli czynny udział w wydarzeniach poznańskiego Czerwca ’56.

Poznań: Kobieta spowodowała wypadek i uciekła? „Poleciałem po torowisku dla tramwajów”

0
Potłuczona i poobdzierana noga, a do tego złamany obojczyk. To efekt wczorajszego wypadku w którym uczestniczył pan Michał. Teraz szuka osoby, która miała wypadek spowodować.

Do wypadku doszło w czwartek około godz. 12 na Grunwaldzkiej. – Kobieta w ciemnych okularach, ciemnych spiętych z tyłu włosach, w SUVie Volvo, najprawdopodobniej XC90, zajechała mi mój pas ruchu (przecięła 2 pasy) powodując brak możliwości manewru. Skutkiem tego był wypadek. Poleciałem po torowisku dla tramwajów – relacjonował poszkodowany.

Panu Michałowi udało już się zdobyć jedno nagranie, które pokazuje moment wypadku. Niestety na filmie nie widać numerów rejestracyjnych samochodu kobiety. Wideo natomiast pokazuje, że kobieta uciekła z miejsca wypadku, bez udzielenia mężczyźnie pomocy.

Sprawą już zajmuje się policja, ale pan Michał liczy, że nagłośnienie sprawy w internecie pomoże w znalezieniu kobiety.


 

Charlie i fabryka czekolady na zakończenie Spotkań na Gołębiej

0
Charlie i fabryka czekolady – spektakl, który zakończył tegoroczny cykl Spotkań na Gołębiej w ramach Kulturalnego Starego Rynku. Wspaniała choreografia Mirosława Różalskiego – dyrektora szkoły baletowej, do tego na dziedzińcu pełniącym po raz kolejny funkcję sceny wystąpili uczniowie szkoły.

Charlie Bucket jest jednym ze szczęśliwców, którzy zdobyli bilet na zwiedzanie słynnej fabryki czekolady Willy’ego Wonki.

Licznie przybyli widzowie byli pod wrażeniem spektaklu, tańca, choreografii i strojów. To ostatnie spotkanie spowodowało, że wiele osób odwiedzających latem Ogólnokształcącą Szkołę Baletową będzie z niecierpliwością czekać na kolejne okazje podziwiania wydarzeń organizowanych w tym pełnym klimatu i rodzinnej atmosfery miejscu.

Organizatorem cyklu Spotkań na Gołębiej jest Towarzystwo Przyjaciół Szkoły Baletowej w Poznaniu.

 

Mężczyzna zgwałcił psa. „Ma zapłacić tysiąc złotych”

Mieszkaniec powiatu wolsztyńskiego, który ponad dwa lata temu zgwałcił psa, usłyszał wyrok w tej sprawie.

O sprawie poinformował wolsztyn.naszemiasto.pl. Do stosunku z psem miało dojść w 2016 roku. Mężczyzna przyznał się do jednego stosunku ze zwierzęciem i został skazany przez sąd na półtora roku prac społecznych, po 20 godzin miesięcznie. Dodatkowo sprawca ma wpłacić tysiąc złotych na rzecz fundacji „Inicjatywa dla Zwierząt” oraz pokryć koszty sądowe. Przez następną dekadę nie będzie również mógł posiadać zwierząt.

Poznań: Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. „Walczę o prawo do życia dla wszystkich!”

0
„Największa mobilizacja w historii”. Tymi słowami organizatorzy zapraszali na Młodzieżowy Strajk Klimatyczny, który dziś odbył się w wielu miastach Polski.

Co spowodowało tę niezwykłą mobilizację wśród młodych? Troska o los naszej planety. – Protest ma na celu pokazać, że społeczeństwo nie zgadza się z biernością rządzących wobec coraz bardziej zaostrzającego się kryzysu klimatycznego – największego i najtrudniejszego wyzwania z jakim do tej pory mieliśmy do czynienia – tłumaczyli organizatorzy.

Dzień nieprzypadkowy. 20 września jest ostatnim piątkiem przed szczytem ONZ w Nowym Jorku dotyczącym zmian klimatu na naszej planecie. – Organy rządzące muszą wiedzieć, że my wszyscy nie zgadzamy się, by
przyszłość naszego świata i następnych pokoleń została zaprzepaszczona przez ich ignorancję – ostro zapowiadali przed protestem organizatorzy.

Ten odbył się w dość spokojnej atmosferze. Uczestnicy spotkali się na placu Wolności, gdzie wygłaszali przemowy do swoich kolegów i koleżanek („Walczę o prawo do życia dla wszystkich!”). Najbardziej zdecydowanym podczas tej części był najprawdopodobniej ten najstarszy – Wiesław Rygielski, który jest znany ze swojej bezwzględnej walki o lepsze powietrze. Tym razem przekonywał młodzież, że powinny być bardziej radykalni i nie mieć oporów przed blokowaniem ulic czy sesji rady miasta… Ci natomiast wydawali się być bardziej zaangażowani we wspólne śpiewanie „Imagine” Johna Lennona, po którym ruszyli przez miasto.

mat. pras. / SS fot. Karolina Adamska

 

Szymon Szynkowski vel Sęk atakuje władze miasta. „Nie będzie zgody na przerzucanie odpowiedzialności za własną nieudolność na rząd”

0
Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister spraw zagranicznych, ostro zareagował na wiadomość, że Poznań planuje cięcia budżetowe.

Szynkowski vel Sęk jest z Poznania i stąd kandyduje do Sejmu w nadchodzących wyborach. Polityk Prawa i Sprawiedliwości ostro zareagował na cięcia budżetowe zaplanowane przez miasto. Przypomnijmy – Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, poinformował że sytuacja budżetowa miasta oznacza konieczność przeprowadzenia cięć, które mają odczuć wszyscy mieszkańcy stolicy Wielkopolski. Za zaistniałą sytuację Wiśniewski obwinia… Prawo i Sprawiedliwość.

A konkretnie reformy, które przeprowadziło to ugrupowanie. Zmiany w podatku PIT, reforma edukacyjna oraz podwyżki dla nauczycieli miały wykończyć poznański budżet. Wiśniewski oszacował straty na 175 milionów złotych.

Z przedstawionymi wyliczeniami nie do końca zgadza się Szymon Szynkowski vel Sęk, który jest członkiem obecnego rządu. – Władze Poznania postanowiły o sobie przypomnieć w kampanii wyborczej wyrażając pretensje, że z tytułu realizacji programów rządowych, w tym przede wszystkim tzw. „piątki Kaczyńskiego” w budżecie miasta zabraknie 170 mln złotych na realizację inwestycji. Spójrzmy więc na faktyczne konsekwencje realizacji programów rządowych dla Poznania i jego mieszkańców – napisał polityk przytaczając kilka liczb.

Według Szynkowskiego dzięki realizacji „piątki Kaczyńskiego” w kieszeniach poznaniaków pozostanie lub wpłynie: z tytuły zwolnienia części osób z podatku PIT – 64 mln złotych; z tytułu obniżenia PIT – ok. 286 mln złotych; z tytułu 13 emerytury – ok. 120 mln złotych; z programu 500+ – ok. 480 mln złotych.

– W sumie do Poznaniaków trafi więc ok. 950 mln złotych, z czego 775 mln kosztu poniesie budżet państwa zaś 175 mln złotych samorząd – wyjaśnia Szynkowski. – Czy samorząd ma z czego pokryć swoją niewielką cząstkę? Odpowiedzią niech będzie fakt, że budżet miasta zanotuje w roku 2019 zgodnie z prognozą wzrost rocznych wpływów z podatku PIT i CIT o 420 mln złotych w stosunku do roku 2015.

– Brak realizacji inwestycji jest specjalnością Prezydenta Jaśkowiaka i jego drużyny, w tym Prezydenta Wiśniewskiego ale nie z powodów reform rządowych lecz własnej nieudolności – ostro komentuje wiceminister spraw zagranicznych. – W roku 2018 zrealizowano inwestycje za jedynie połowę środków w stosunku do założonego na początek roku planu inwestycyjnego. Nie ma i nie będzie zgody na przerzucanie odpowiedzialności za własną nieudolność w zarządzaniu miastem na rząd, który z sukcesem realizuje programy wspierające mieszkańców Poznania.

Kalisz: Otwarte Klatki uratowały lisa z fermy w Karskach

4-miesięczny lis polarny z otwartą raną tylnej łapki został przez aktywistów Otwartych Klatek odebrany z fermy w Karskach. Ta interwencja uratowała mu życie.

Podczas rutynowego monitorowania fermy aktywiści dostrzegli w jednej z klatek chore zwierzę – szczeniaka lisa polarnego z bezwładnie zwisającą łapą. W asyście policji odebrali zwierzę właścicielowi i przekazali pod opiekę doktorowi Grzegorzowi Dziwakowi z kliniki weterynaryjnej SKVet we Wrocławiu.

– Obserwowaliśmy fermę od lat, ponieważ jej właściciel ma na swoim koncie kilka wykroczeń – tłumaczy Paweł Rawicki ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki. – Siedem lat temu został ukarany grzywną za nieleczenie chorego lisa, kilka lat później został ukarany ponownie za zakopanie martwego lisa w lesie. Ta interwencja jest kolejnym dowodem na to, że ferm zwierząt futerkowych nie da się odpowiednio kontrolować, a warunki ekonomiczne sprawiają, że hodowcom nie opłaca się leczyć chorych zwierząt, przez co ogromnie cierpią – jak lis uratowany z fermy w Karskach. Jedynym rozwiązaniem jest systemowa zmiana – całkowity zakaz hodowli zwierząt na futro.

Lis uratowany z fermy w Karskach dostał już imię – Maciek. Maciek jest bezpieczny i przebywa pod stałą opieką weterynaryjną, jednak jego stan jest ciężki. Rana łapy jest rozległa, a infekcja głęboka i już wiadomo, że łapkę trzeba będzie amputować. Lekarze czekają, aż jego stan się ustabilizuje, by móc przeprowadzić operację.

– Maciek miał szczęście, że go dostrzegliśmy zza płotu fermy – komentuje Andrzej Sikorski, aktywista Otwartych Klatek, który był obecny podczas interwencji. – Nie wiemy, ile takich zwierząt jak on jest schowanych w klatkach niewidocznych z daleka. Wiemy jednak, że Maciek nie jest wyjątkiem i cierpienie zwierząt na fermach jest nieuniknione. Będziemy monitorować fermy i pokazywać, jak wygląda rzeczywistość, dopóki zakaz hodowli zwierząt na futro nie zostanie wprowadzony.

Losy lisa Maćka oraz lisów uratowanych z innych ferm można śledzić na profilu Otwartych Klatek na Facebooku. Organizacja prowadzi także zbiórkę na pomoc chorym lisom oraz na kampanię walczącą o zakaz hodowli zwierząt na futro w Polsce.

Otwarte Klatki, el

Weekend w Poznaniu. Co robić w weekend w Poznaniu? 20, 21 i 22 września 2019

0
Mnóstwo wydarzeń. Poznaniacy w ten weekend nie będą mogli narzekać na nudę. Zobacz co robić w weekend 20, 21 i 22 września 2019.
Piątek 20 września 2019
Poznański Festiwal Kryminału Granda
20 września @ 15:30 – 22 września @ 18:30

Granda to nietypowy festiwal. Nawet jak na kryminał, który w Poznaniu ma wyjątkowo mocną reprezentację. Bo przecież i Ryszard Ćwirlej, i Piotr Bojarski, i Joanna Opiat-Bojarska, i Joanna Jodełka, i Michał Larek, i Przemysław Garczyński – wszyscy są z Poznania.

A dlaczego nietypowy? Atmosfera Grandy jest w pełni profesjonalna, w końcu to Poznań, jednak nie pozbawiona sporej dozy luzu i elementów zaskakujących. Na przykład – jak piszą twórcy festiwalu – tegoroczny program Grandy jest gęsty jak dobra grochówka. Pisarze, skądinąd poważni przecież i wykształceni ludzie, zapraszają na festiwal w sposób absolutnie niepoważny i absolutnie uroczy. Zobaczcie tylko filmy! A jeszcze grożą, jak Robert Małecki i Marcel Woźniak: naGRANDzimy!

Więcej informacji o festiwalu można znaleźć tutaj.

Hip-Hop DLA GAJU | RR Brygada, Kowall + Goście | KontenerART
20 września @ 16:00 – 21 września @ 02:00

HIP-HOP dla GAJU” to seria imprez o wiadomym brzmieniu, które mają za zadanie propagować tę kulturę przy okazji pomagając tym którzy tego potrzebują.

Edycja druga tego cyklu imprez odbędzie się na poznańskich KontenerART.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

„Hamlet / Гамлет” reż. Maja Kleczewska
20 września @ 18:00 – 20:30

Dwudziesty wiek skończył się na dobre, a jego lekcję zapomniano. Potrzebujemy nowych narzędzi, aby opisać współczesność. Hamlet, grany przez ukraińskiego aktora Romana Lutsky’iego pyta o możliwość Nowego Człowieka na gruzach obalonych idei i autorytetów. Hamlet prowadzi, tu i teraz, międzypokoleniowy i międzykulturowy dialog.

„Hamlet” nie jest widowiskiem. „Hamlet” jest akcją.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

RAU i Proseko w Poznaniu!
20 września @ 19:00 – 22:00

Rau Performance ostatni raz zagra w Poznaniu z albumem Mistrz Sztuki! Na koncercie pojawi się przekrój utworów ze wszystkich wydawnictw rapera, a także niepublikowane wcześniej utwory.

Oprócz RAU wystąpi Proseko.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Dziewczyny opisują świat / Jakubczak / 20 IX / 19:00
20 września @ 19:00 – 20:00

„Dziewczyny opisują świat” to spektakl opowiadający o tworzeniu się kobiecego podmiotu i różnych modelach kobiecości funkcjonujących i przekazywanych przez pokolenia polskich kobiet. Traktując dar i spotkanie jako metody twórcze, artystka punktem wyjścia uczyniła podarowane jej dziewczyńskie pamiętniki oraz serię spotkań, dyskusji i warsztatów z dziewczynami i młodymi kobietami wokół zebranej kolekcji zapisków. Bezpośrednio zapisane doświadczenia dorastania stały się podstawą dla opowieści o świecie widzianym z perspektywy kształtującego się kobiecego podmiotu. Surowość, witalność, niezgrabność, szczerość, nadmiar emocji, ale też humor – dziewczyńska energia przeniesiona z kart pamiętników w przestrzeń teatru.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Lech Poznań – Jagiellonia Białystok
20 września @ 20:30 – 22:30

Lech Poznań zmierzy się dzisiaj na własnym stadionie z Jagiellonią Białystok prowadzoną przez Ireneusza Mamrota. Ostatnie dwa spotkania podopiecznych Dariusza Żurawia w PKO Ekstraklasie kończyły się porażkami, więc kibice bardzo liczą na przerwanie złej passy i wreszcie nawiązywanie do czołówki, bo rywale powolutku zaczynają Lechowi odjeżdżać. Po porażkach odpowiednio z Cracovią i Lechią jest więcej pytań niż odpowiedzi, jeśli mowa o stylu “Kolejorza”, postawie bramkarza czy defensywy oraz skuteczności w ofensywie.

Zapowiedź meczu można znaleźć tutaj.

Monoteism #9: Fünfte Strasse | Tama
20 września @ 23:00 – 21 września @ 06:00

Fünfte Strasse to projekt tworzony przez Michała Wolskiego i Błażeja Malinowskiego, muzyków, DJ-ów, dziennikarzy radiowych i animatorów kultury. Początkowo cykl imprez organizowanych pod tą właśnie nazwą, następnie audycja radiowa poświęcona muzyce techno i wszelkim eksperymentom związanym z tym właśnie gatunkiem, a także kolektyw muzyczny, którego specjalnością są sety B2B.

Program „Fünfte Strasse” jest nadawany nieprzerwanie od 2010 roku na antenie Radio Kampus. W jego ramach, podczas blisko dekady aktywności, gościli niezliczeni muzycy oraz DJ-e, prezentując swoją twórczość oraz selekcję muzyczną. Fünfte Strasse jest projektem kuratorskim, którego celem jest prezentowanie najróżniejszych i najciekawszych, zdaniem autorów, kierunków muzyki techno „i okolic”.

Sobota 21 września 2019

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

6. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Kino Dzieci w Kinie Muza!
21 września @ 10:00 – 21:00

To już po raz szósty, między 21 a 29 września, odbędzie się w Kinie Muza Międzynarodowy Festiwal Filmowy Kino Dzieci – filmowe święto dla młodych i najmłodszych widzów. Przez dziewięć dni w 22 miastach i 23 kinach – również w naszej Muzie! – wraz ze Stowarzyszeniem Nowe Horyzonty zaprosimy najmłodszych widzów na spotkanie z filmami z całego świata. A wiele z nich po raz pierwszy zostanie zaprezentowanych w Polsce.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Sprzątanie Wildy edycja 2019
21 września @ 10:00 – 12:00

W programie 3 trasy:
1. “zielona” – wzdłuż pasów zieleni przy ul. Górna Wilda, Niedziałkowskiego, Przemysłowa
2. “zapomniana” – dookoła terenu dawnej samochodówki – wzdłuż ulic 28 Czerwca, św.Jerzego i Wierzbięcice
3. “szkolna” – chodniki i pasy zieleni na trasie ul. Różana – Spadzista – Górna Wilda – Głęboka – Dolna Wilda – Olimpijska; tą trasą przejdą uczniowie Szkoły Podstawowej nr 42, którzy zgłaszają swój akces w szkole u pani dyrektor Katarzyny Błaszczyk; zbiórka tej grupy o godz, 10.00 pod szkołą

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Sprzątanie Sołacza
21 września @ 10:30 – 18:00

Przed nami 26. edycja akcji proekologicznej “Sprzątanie Świata – Polska 2019”, która w tym roku odbędzie się pod hasłem: “Nie śmiecimy – sprzątamy – zmieniamy! W tym roku posprzątam mój kawałek Polski!”

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Nieznany Ratusz / Ratusz jako znak reklamowy
21 września @ 11:00 – 13:00

Jakie tajemnice kryją przekazy ikonograficzne pokazujące Ratusz? O tym, jak zmieniał się ten najważniejszy budynek w mieście i co można wyczytać z jego wizerunków utrwalonych na dawnych grafikach, obrazach, rysunkach i fotografiach.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Śpiewać każdy może! – warsztaty wokalne
21 września @ 12:00 – 13:30

Śpiewasz pod prysznicem, na rowerze, w windzie czy parku albo lesie? A może masz na koncie przygodę ze śpiewaniem do której chcesz wrócić?

Otwórz się na śpiew i muzykę pod okiem i uchem wykwalifikowanego eksperta! Zapraszamy na warsztaty wokalne prowadzone przez doświadczonego dyrygenta chóralnego.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Hip Hop Fever 2 / Poznań / Hala Arena
21 września @ 17:00

Peja, główny organizator i pomysłodawca, znów zaprasza na prawdziwą muzyczną ucztę!

Te wydarzenia są swego rodzaju kontynuacją Terrorym Fever, który pięciokrotnie w latach 2010-2015 znajdował się w kalendarzu najważniejszych imprez hip-hopowych w Polsce.

HIP HOP FEVER 2 jest obowiązkową pozycją dla wszystkich fanów rapu, ponieważ do stolicy Wielkopolski zjadą się naprawdę duzi gracze. Nikomu nie trzeba przedstawiać Hemp Gru, Lukasyno, Piha, Young Igiego czy Kaz Bałagane, a to nie koniec! Poznańską scenę rozpalą także Patokalipsa, Azyl, Blokkmonsta, Jongmen, Logo Dzielnicy, Kaczor BRS, Kobra, Gandzior, Respo & Upojeni, Bandura & Hellfield oraz Lasio Companija. Na całością czuwają DVJ. RINK i Danek, oraz gospodarz – Peja w towarzystwie RPS BAND – u!

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Noc Świątyń w Poznaniu / Night of the Temples
21 września @ 17:00 – 23:59

Noc Świątyń to wydarzenie adresowane do wszystkich, którzy chcą poznać różne religie i wyznania.

Tylko podczas tej jednej nocy w roku swoje drzwi otwierają świątynie, miejsca spotkań i modlitwy, a na odwiedzających czekają wyznawczynie i wyznawcy, którzy chętnie opowiedzą o swojej wierze oraz jak wyglądają ich praktyki duchowe i religijne. Tegoroczna edycja to dobra okazja do odwiedzenia ponad 50 niezwykłych budowli i miejsc kultu w 6 polskich miastach!

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Znak Pokoju w Poznaniu
21 września @ 18:00 – 22:00

Święty spokój czy święty pokój? Czego pragnie nasze serce? Wojna przynosi cierpienie niewinnych ludzi, zniszczenie, sieje terror. Czy chcemy świata bez wojen? Wierzymy w to, że dla każdego z nas jest to pytanie retoryczne. Pokój jest stanem, o który trzeba walczyć, ale walka ta odbywa się przede wszystkim w naszych sercach i nigdy przeciw drugiemu człowiekowi, bo przecież „jesteśmy braćmi, choć jesteśmy różni”, co wielokrotnie podkreśla papież Franciszek.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Koncert Orkiestry Prowincjonalnej / Park(ing) Day Poznań
21 września @ 18:00 – 19:00

Orkiestra Prowincjonalna to kwartet nietypowy, który tworzą profesjonalni muzycy grający na niecodziennym instrumentarium: od tuby, perkusji, banjolele, trąbki przez śpiew, dziecięce dzwonki, megafon i wiertarkę, po tłuczone szkło.

Utwory grane przez orkiestrę, to – poza kilkoma wyjątkami – własny repertuar. A jeśli muzycy sięgają już po twórczość innych poetów i kompozytorów, to są to wybory niebanalne, refleksyjne albo/i żartobliwe. Każda opracowana przez nich piosenka zyskuje nowy wymiar: czasem słowiański, czasem bałkański, a czasem… podwórkowy.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Paweł Reszela | Stand-up Poznańska Scena Komediowa
21 września @ 19:00 – 21:00

Pierwszy gość specjalny Poznańskiej Sceny Komediowej – Paweł Reszela – Stand-Up Comedy! Przygotujcie się na najzabawniejszy wieczór. Na dokładkę zobaczycie również, Adam Kałużny Stand Up – Podobno oraz Łukasz Kociszewski StandUp & NieTylko!

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Drugi Międzynarodowy Festiwal Iluzji 52 / 14-22.09.19 / Poznań
21 września @ 20:00 – 22:00

Podczas dwóch wrześniowych weekendów pokażemy sztukę iluzji w dwóch różnych odsłonach – ulicznej i teatralnej. „W tym roku postanowiliśmy rozszerzyć formułę wydarzenia o program iluzji ulicznej – 52 street. Pragniemy wyjść do widza, przenieść magię z desek teatru na ulicę, by jak najwięcej osób mogło doświadczyć czym jest iluzja.” – komentuje Piotr Maciantowicz, główny koordynator wydarzenia.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Festiwal Designu i Kreatywności dla Dzieci
21 września @ 10:00 – 22 września @ 17:00

Zajęcia Praktyczno – Techniczne, wystawa w Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu, warsztaty projektowe, bawialnia edukacyjna dla najmłodszych, spektakle Studia Teatralnego Blum i kiermasz dobrze zaprojektowanych przedmiotów – przed nami 2 dni pełne kreatywnych zajęć dla dzieci!

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Saturday For Future | Impreza Dla Klimatu na KontenerArt
21 września @ 18:00 – 22 września @ 00:00

W sobotę 21.09 zapraszamy was na serię koncertów dla klimatu! Jest to pierwszy taki event w Polsce, w którym siedem różnych ekip gra w tak wyjątkowej sprawie.

LINE-UP:
18:30 Gluten
19:00 Khivju
19:30 The Good Talk
20:00 Project Novy Bassment

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Niedziela 22 września 2019
Wystawa litopsów i innych sukulentów Afryki
22 września @ 09:00 – 16:00

Na wystawie prezentowane będą liczne gatunki “żywych kamieni” oraz inne sukulenty min. z rodzajów aloes. haworsja i gasteria.
Wystawie towarzyszyć będzie kiermasz roślin. Odbywać się będzie również promocja książki “Uprawa litopsów i innych żywych kamieni”.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Król Lear z Ianem McKellenem | w kinie Rialto
22 września @ 15:00 – 18:30

Gratka dla miłośników Szekspira i dobrego aktorstwa: “Król Lear” z Ianem McKellenem w roli głównej, retransmisja spektaklu NT Live z 27.09.2018!

Uważany przez wielu znawców za najlepszą tragedię, jaką kiedykolwiek napisano, „Król Lear” Williama Szekspira ukazuje dramat starzejących się ojców odrzuconych przez własne dzieci, ale i w zaślepieniu odtrącających tych, którzy naprawdę ich kochają.

Autor zaczerpnął osnowę sztuki z dawnych kronik historycznych i sztuki teatralnej obecnej na scenach w jego czasach, zmienił jednak rozłożenie akcentów dramaturgicznych i zdecydował się na tragiczne zakończenie. Lear, mityczny król Brytanii, postanawia obdzielić swymi dobrami trzy córki: Gonerylę, Reganę i Kordelię. Lear rozdziela przywileje według deklarowanej miłości do niego, więc gdy prostolinijna Kordelia nie ściga się z siostrami w pochlebstwach, zostaje wydziedziczona. Wkrótce okrutny los, jak to bywa u Szekspira, pokaże, kto kochał najbardziej… Dramat w równym stopniu pokazuje upadek wielkości króla, który musi stać się zwykłym człowiekiem, jak i upadek człowieka, który przybity nawałem nieszczęść osuwa się w szaleństwo. Zakończenie przynosi tylko śmierć i gorycz.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Arszenik i koronki / na motywach sztuki J.Kesselringa / Granda
22 września @ 18:00 – 19:30

Trzy urocze staruszki trzymają w swoich kufrach koronki i arszenik a czasem też i zwłoki ludzi, którym ulżyły, skracając ich smutne samotne życie zatrutym winkiem. Pewnego dnia przeszkadza im w ich zwykłych praktykach tłum krewnych i obcych wałęsających się po domu.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

4 PORY W ROKU – Speaking Concert – Poznań
22 września @ 19:00 – 22:00

W koncercie omawiamy niecodzienne okoliczności powstania Czterech Pór Roku, jednego z największych i najważniejszych przebojów wszech czasów, uwielbianego zwłaszcza przez tych, którym bliskie są cechy klimatu umiarkowanego.

Przedstawiamy też postać Antonio Vivaldiego oraz funkcje, jakie sprawował w Wenecji. Wyjaśniamy tu między innymi dlaczego nie ma nic podejrzanego w tym, że wiele utworów zadedykował nieletnim.

Ukazujemy imponującą różnorodność obszarów działań i niespodziewanych talentów włoskiego kompozytora i sensacyjne epizody z jego życia – wszystko po to, by udowodnić, że Antonio V., podejmując rozliczne twórcze aktywności, był nieszablonowy i wyjątkowo zarazem efektywny!

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Hanna Banaszak
22 września @ 20:00 – 23:00

Artystka wykonuje standardy muzyki jazzowej i rozrywkowej, jaki i piosenki poetyckie oraz przeboje kabaretowe. Rodowita poznanianka zadebiutowała w roku 1976 w konkursie Młode Talenty, Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Rok później zdobyła trzecie miejsce w konkursie Lubelskich Spotkań Wokalistów Jazzowych. Wtedy też rozpoczęła współpracę z zespołem Sami Swoi. Na początku lat 80. postawiła na karierę solową. Współpracowała m.in. z Jeremim Przyborą, Jerzy Wasowskim, Zbigniewem Górnym, Jonaszem Koftą, Wojciechem Młynarskim. Brała udział w wielu przedsięwzięciach telewizyjnych i scenicznych. Do ważniejszych należą: „Nieszpory Ludźmierskie” Jana Kantego Pawluśkiewicza, czy „Zanim będziesz u brzegu” – spektakl zrealizowany wspólnie z Mirosławem Czyżykiewiczem. Obecnie nadal współpracuje z czołówką polskich twórców. Należą do nich: Jerzy Satanowski, Jan „Kanty” Pawluśkiewicz, Janusz Strobel, Zbigniew Preisner oraz Józef Baran

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

To tylko część wydarzeń, która odbędzie się w weekend w Poznaniu. Całość można znaleźć tutaj.

mat. pras. / op. AS

 

 

Jak wybrać zegarek sportowy. Sprawdź porady sportowca!

0
Technologia przenika każdą dziedzinę życia. To, co niegdyś opierało się wyłącznie na instynkcie i wsłuchiwaniu się w swoje ciało, dziś nie może obejść się bez ścisłego monitorowania tego przez dedykowane urządzenie. Coraz większą popularnością, zarówno wśród zawodowych sportowców jak i amatorów, cieszy się zegarek sportowy. Na rynku można znaleźć wiele modeli, różniących się ceną, wyglądem, rozmiarem oraz ilością posiadanych funkcji. Na jaki zegarek sportowy w takim razie się zdecydować?
Typy zegarków sportowych

Zanim przystąpimy do poszukiwania konkretnego modelu, warto na początek zastanowić, jaki typ zegarka nas interesuje. Na rynku można spotkać dwa rodzaje urządzeń pełniących taką funkcję – są to opaski monitorujące aktywność (czyli smartbandy) oraz smartwatche. Te dwa typy zegarków różnią się między sobą nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim funkcjonalnością.

Smartbandy mają zazwyczaj jedną główną funkcję – monitorowanie aktywności fizycznej. Z punktu widzenia sportowców są one najlepszym rozwiązaniem, ponieważ posiadają wiele rozmaitych czynników, które w szczegółowy sposób przedstawiają reakcje naszego organizmu na wysiłek (m.in. jest to zegarek sportowy z pulsometrem). Są małe i lekkie, w zasadzie nie czuje się ich podczas noszenia na ręce. Bardzo istotne jest, aby smartband był kompatybilny z posiadanym przez nas telefonem, bo to właśnie na jego wyświetlaczu będziemy mogli sprawdzić wyniki. Smartbandy posiadają wbudowane plany treningowe, które mogą po części zastępować osobistego trenera. Niezwykle popularnym smartbandem jest zegarek sportowy Xiaomi. Użytkownicy doceniają go za dużą ilość posiadanych funkcji, możliwość zintegrowania go z większością smartfonów oraz bardzo atrakcyjną cenę.

Smartwatche swoim wyglądem przypominają tradycyjne zegarki, jednak ilość posiadanych przez nie funkcji czyni je często mini urządzeniami mobilnymi. Najczęściej posiadają one kolorowe, dotykowe ekrany, z wbudowanym głośnikiem, modułem bluetooth, wifi aparatem i wieloma innymi udogodnieniami. Podobnie jak smartbandy, mierzą one aktywność, jednak najczęściej w bardziej ograniczonym zakresie. Smartwatch jest idealnym urządzeniem dla tych, którzy oprócz funkcji sportowych chcą w swoim zegarku posiadać m.in. funkcje telefonu.

Jaki zegarek sportowy wybrać?

Dopóki nie zaczniemy poszukiwać wymarzonego zegarka sportowego, możemy nie zdawać sobie sprawy, jak wiele modeli można znaleźć na rynku. Każdy z nich kusi nas opisami funkcji, jakie posiada, bądź też zdjęciami, w jaki sposób można go wykorzystywać. W pierwszej kolejności warto jednak ustalić, dla kogo tak naprawdę poszukujemy tego typu sprzętu? W zależności od naszej odpowiedzi, znajdziemy już bliższe naszym oczekiwaniom egzemplarze.

Zegarek sportowy męski bez wątpienia będzie charakteryzował się stonowaną kolorystyką (najczęściej można znaleźć go w kolorze czarnym) oraz nieco większą tarczą. Tego typu modele bardzo często posiadają również większą bransoletę, a także bardziej solidne zapięcie. Jaki zegarek sportowy męski wybrać? Jaki zegarek z pulsometrem?

Pośród dostępnych produktów znajdziemy zarówno takie, które pasują raczej do sportowego stroju, jak i uniwersalne modele, które z powodzeniem można również założyć do mniej formalnego garnituru. Wybór zależy od indywidualnych preferencji i tego, jaką funkcję ma ten zegarek spełniać. Jeśli zależy nam wyłącznie na monitorowaniu naszej aktywności to model typowo sportowy będzie najlepszym rozwiązaniem, jeśli jednak wolimy bardziej wszechstronne zastosowanie – szukajmy modelu uniwersalnego, dostępnego np. ze skórzanym paskiem.

Zegarek sportowy damski powinien być nieco mniejszy, o bardziej opływowym kształcie. W przypadku tego typu modeli w sklepach znajdziemy bogatą kolorystykę oraz stylistykę poszczególnych zegarków. W przypadku produktów dedykowanych kobietom, na uwagę zasługuje biżuteryjne paski, które idealnie będą pasowały również do sukienek.

Ważną grupą odbiorców ,tych gadżetów są również… dzieci. Zegarek sportowy dla chłopca będzie idealnym pomysłem na mierzenie jego aktywności i świetną motywacją do osiągania coraz lepszych wyników. Taki prezent może być sposobem na wprowadzenie naszego dziecka w sportowy tryb życia, ale również… sposobem na komunikację z nim. Zegarek sportowy z gps dedykowany dzieciom posiada możliwość monitorowania pozycji. Dzięki temu rodzic może sprawdzić, gdzie aktualnie znajduje się dziecko, co pozwala uniknąć sytuacji, w której martwimy się o dziecko, które nie odbiera telefonu.

Sprawdź ranking zegarków sportowych tutaj.

Czy warto zainwestować w zegarek sportowy

Można uprawiać sport bez dedykowanego zegarka, jednak pytanie brzmi – po co? Zegarek sportowy stanowi świetny sposób na kontrolowanie swoich wyników i stopniowe ich poprawianie. Jest formą motywacji do aktywności, którą można dzielić się z innymi.

W sklepach można znaleźć wiele modeli godnych uwagi. Bez wątpienia warto zainwestować w zegarek sportowy Casio czy też zegarek sportowy Timex. Przed podjęciem ostatecznej decyzji najlepiej zapoznać się z opisem poszczególnych modeli i szczegółowo przyjrzeć się, co one oferują.

Zainteresował Cię nasz artykuł? Sprawdź inne rankingi zegarków na stronie terdeals.com.

Artykuł sponsorowany

Lech Poznań: Przed meczem więcej pytań niż odpowiedzi

0
Lech Poznań zmierzy się dzisiaj na własnym stadionie z Jagiellonią Białystok prowadzoną przez Ireneusza Mamrota. Ostatnie dwa spotkania podopiecznych Dariusza Żurawia w PKO Ekstraklasie kończyły się porażkami, więc kibice bardzo liczą na przerwanie złej passy i wreszcie nawiązywanie do czołówki, bo rywale powolutku zaczynają Lechowi odjeżdżać. Po porażkach odpowiednio z Cracovią i Lechią jest więcej pytań niż odpowiedzi, jeśli mowa o stylu „Kolejorza”, postawie bramkarza czy defensywy oraz skuteczności w ofensywie.

Ireneusz Mamrot na przedmeczowej konferencji wypowiadał się z dużym szacunkiem o poznańskiej drużynie.

Chcąc wywieźć z Poznania korzystny rezultat, sami musimy rozegrać bardzo dobre spotkanie. Lech ma zawodników, którzy w pojedynkę potrafią rozstrzygnąć o losach spotkania. Poznaniacy u siebie chcą dominować, utrzymywać się przy piłce, ale i my nie zamierzamy oddawać inicjatywy. Jestem pewien, że lechici będą jeszcze bardzo mocną drużyną. Oby poznaniacy wskoczyli na swoje tory już po potyczce z namimówił na konferencji opiekun Jagiellonii Białystok.

Dzisiejsi goście przed tygodniem zremisowali w Białymstoku po emocjonującym meczu z Legią Warszawa. Nie obyło się też bez kontrowersji, bo w ostatnich minutach gry w polu karnym legionistów padł jeden z zawodników Jagiellonii, ale sędzia nie dopatrzył się faulu, choć pojawiały się głosy, że „Jadze” należał się rzut karny. Zespół z Białegostoku grał w dodatku w przewadze jednego zawodnika, bo z boiska usunięty został Luis Rocha, więc mieli więcej szans na przechylenie szali na swoją korzyść, ale świetna postawa w defensywie „Wojskowych” zadecydowała o tym, że ostatecznie padł remis. W kapitalnej formie w tym sezonie jest Jesus Imaz, którym swojego czasu interesował się poznański Lech, ale ostatecznie Hiszpan z Wisły Kraków trafił do Białegostoku i w barwach tego klubu w tym sezonie strzelił siedem goli w ośmiu występach, dokładając tego jeszcze jedną asystę.

W Poznaniu z kolei jest w ostatnich tygodniach dość nerwowo. Kibice wracają myślami do poprzedniego, całkowicie beznadziejnego sezonu, bo ich ulubieńcy prezentują się bardzo podobnie jak wtedy. Kiepska forma Harta, brak dobrego zgrania w defensywie i wysoka nieskuteczność w ofensywie powoduje, że takie mecze jak z Cracovią czy Lechią, drużynami będącymi bezpośrednimi rywalami „Kolejorza” w walce o podium, są na nieszczęście kibiców Lecha, przegrywane. Wydawało się, że po pierwszych meczach ten sezon będzie zupełnie inny niż ten przed rokiem, jednak z meczu na mecz zawodnicy Dariusza Żurawia grają coraz to słabiej, nie mając pomysłu na stwarzanie dobrych okazji. Jeśli już taka sytuacja się pojawi, pikarze Lecha koncertowo je marnują. Nie trzeba przypominać chociażby meczu ze Śląskiem, gdzie piłkarze z Wrocławia wykorzystali trzy z czterech okazji i mieli mecz zamknięty. „Kolejorz” z kolei stworzył sobie takich akcji o wiele więcej, a zdobył tylko jedną bramkę. Drużyna jest w przebudowie, to jasne, ale w stolicy Wielkopolski apetyty są spore, bo lechici nie sięgneli po żadne trofeum już od czterech lat.

– Musimy w piątek za wszelką cenę wygrać. Jeśli nie zaczniemy punktować, możemy osiąść na mieliźnie, a wtedy ciężko się będzie z niej wydostać. Póki co tabela jest na tyle spłaszczona, że jeden czy dwa udane mecze mogą całkowicie odwrócić sytuację. Trzeba to jednak zrobić. Analizowaliśmy grę Jagiellonii i jeżeli będziemy szybciej operować piłką, rywal może nie nadążać, a wtedy znajdziemy miejsce. Nie chcemy jednak zmieniać stylu. Lech nie ma być drużyną, która się wycofa i poczeka na jedną okazję. To, czego potrzebujemy najbardziej, to wyeliminowanie prostych błędów indywidualnych. Dużo nad tym pracujemy i pokazujemy zawodnikom momenty, w których powinni się zachować lepiej. Nie jest też tak, że myślimy tylko o atakowaniu. Doskonale wiemy, jak ważny jest odpowiedni balans i dlatego dużo uwagi poświęcamy fazom przejściowym oraz grze defensywnej – wypowiadał się za to na konferencji prasowej trener Lecha, Dariusz Żuraw.

Słowa trenera Lecha mówią wiele. Mecz piątkowy będzie bardzo ważny, jeśli chodzi o nastroje kibiców, piłkarzy czy samego trenera. „Kolejorz” musi zacząć seryjnie punktować i cały czas być w czołówce tabeli PKO Ekstraklasy, bo jak rywale odjadą, później nie będzie już czego gonić.

Poznań: Władysław Berkan pochowany na Cmentarzu Górczyńskim

0
Działacz niepodległościowy i polonijny w Berlinie w czasie zaborów, współtwórca m. in. Towarzystwa Miłośników Miasta Poznania wrócił do swojego rodzinnego grodu. Jego szczątki spoczęły dziś na Cmentarzu Górczyńskim.

Władysław Berkan (ur. 1859, zm. 1941) – był z zawodu krawcem, który dzięki talentowi i pracowitości dorobił się własnego warsztatu, a później fabryki. Od 1880 do 1917 roku był działaczem niepodległościowym i polonijnym – pracował wówczas w Berlinie. Współpracował m.in. z ks. Piotrem Wawrzyniakiem.

W 1917 roku przedsiębiorstwo, którym kierował, przekazał bratu, a sam przeprowadził się do Poznania. Od 1919 był radcą miejskim i ławnikiem, a także członkiem deputacji szkolnej magistratu. Aktywnie działał także w świeżo powstałej Izbie Przemysłowo–Handlowej jako radca, współudziałowiec i członek rad nadzorczych przedsiębiorstw branży tekstylnej. Był współzałożycielem Towarzystwa Miłośników Poznania, napisał także pamiętnik „Życiorys własny”, wysoko oceniany przez znawców literatury pamiętnikarskiej.

Okres okupacji niemieckiej spędził w Zakopanem, tam też zmarł i został pochowany. W ostatniej chwili udało się uratować grób przed likwidacją dzięki zaangażowaniu kilku osób, przy wsparciu Towarzystwa Miłośników Miasta oraz pomocy Miejskiego Konserwatora Zabytków.

Teraz szczątki zasłużonego dla Poznania działacza spoczęły na Cmentarzu Górczyńskim. Władze miasta na pogrzebie reprezentował Mariusz Wiśniewski, pierwszy zastępca prezydenta Poznania.

UMP, el

Poznań: Będą ogromne cięcia w budżecie. Odczuć je mają wszyscy poznaniacy!

Mariusz Wiśniewski, zastępca Jacka Jaśkowiaka, oficjalnie dziś poinformował, że miasto czekają znaczące cięcia w wydatkach. Odczuć to mają wszyscy poznaniacy.

O złej sytuacji poznańskich finansów Mariusz Wiśniewski alarmował już kilka razy. Za obecną sytuację wini on rząd Prawa i Sprawiedliwości oraz przeprowadzone przez niego reformy. Konkretnie chodzi o obniżenie stawki PIT, oraz zwolnienie młodych ludzi z płacenia tego podatku. Zmiana niewątpliwie korzystna z punktu widzenia obywateli, jest zabójcza dla finansów samorządów.

175 milionów. Tyle pieniędzy mniej ma wpłynąć do budżetu miasta w związku z decyzjami, które podjął obecny rząd. Zmiany w podatku PIT nie są jedynymi, które doprowadziły do pogorszenia sytuacji w budżecie. Wiśniewski wskazuje również, jako źródło problemów, reformę edukacji. Wprowadzona przez PiS zakładała likwidację gimnazjów. Koszty związane z jej wprowadzeniem w dużym stopniu musiały jednak pokryć samorządy ze środków własnych. Miasto zostało też zmuszone, żeby z własnych pieniędzy sfinansować część podwyżek dla nauczycieli.

Sytuację finansową miasta mają jeszcze pogorszać prognozowany wzrost płacy minimalnej, rosnące koszty inwestycji oraz przewidywany wzrost cen prądu. 

Wszystkie te zmiany oznaczają, że miasto czekają cięcia. Odczuć mają je wszyscy poznaniacy, chociaż obecnie jeszcze dokładnie wiadomo, które obszary działalności miasta sytuacja dotknie najbardziej. Te decyzję mają zostać podjęte do 15 listopada.

Priorytetem dla władz miasta jest kontynuowania trwających już inwestycji i doprowadzenie ich do szczęśliwego końca. Jest to też szczególnie ważne ze względu na dofinansowania otrzymane od Unii Europejskiej. W przypadku nie wywiązania się z inwestycji Poznaniowi groziłaby konieczność zwrócenie środków do UE.

Władze miasta podały natomiast ile muszą wynieść cięcia budżetowe, żeby budżet był bezpieczny. Kwota jest imponująca – 134 miliony złotych. Konsekwencje braku tych pieniędzy mieszkańcy miasta mają jeszcze odczuwać w kolejnych latach.

 

Poznań: Jest wyrok w sprawie śmierci dwulatki z Piły. Rodzice zostali skazani

0
Poznański Sąd Apelacyjny uznał, że Angelika i Szymon B., rodzice 2-letniej Lilianny, przyczynili się do jej śmierci. Podtrzymał w ten sposób wcześniejszy wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu. Od wyroku odwołała się prokuratura.

2-letnia Lilianna zmarła w marcu 2017 roku. Powodem śmierci był poważny uraz głowy, bo dziewczynka została pobita przez ojczyma. Jak ustalili śledczy i jak zeznała matka dziewczynki, Angelika, chociaż później wycofała się z tych zeznań, Szymon B. miał wykręcić dziecku rękę i popchnąć tak, że dziewczynka uderzyła głową o futrynę drzwi i o podłogę.

Dziecko straciło przytomność i rodzice zabrali ją do lekarza, ale nie powiedzieli, jaka jest przyczyna utraty przytomności. To, że dziecko ma poważny i w konsekwencji śmiertelny uraz głowy, okazało się dopiero w szpitalu, gdzie ją przewieziono i zrobiono dokładne badania. Ale wtedy na ratunek było już za późno i mimo wysiłków lekarzy dziecko zmarło.

Jak podaje „Głos Wielkopolski”, Szymon B. i Angelika B. zostali oskarżeni przez prokuraturę o zabójstwo dziewczynki. Ojczym nie przyznał się do winy, natomiast Angelika początkowo przyznała się i opisała dokładnie całe zdarzenie. Jednak już na pierwszej rozprawie w sądzie wycofała się z zeznań.

W grudniu 2018 roku zapadł wyrok: Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał, że Szymon B. nie jest winny zabójstwa dziewczynki, ale jest winny znęcania się nad swoimi dziećmi oraz podawania amfetaminy swojej żonie – i skazał go na 12 lat i 2 miesiące więzienia.

Angelikę B. za nieumyślnie przyczynienie się do śmierci córki skazano na dwa lata więzienia. Od wyroku odwołała się prokuratura, jednak podczas piątkowej rozprawy Sąd Apelacyjny wydał prawomocny wyrok podtrzymując wcześniejszy wyrok Sądu Okręgowego.

Głos Wielkopolski, el

Poznań: Włamanie do Lidla. Mężczyna ukradł papierosy

0
Nieznany sprawca w nocy z czwartku na piątek włamał się do Lidla na ul. Głównej. Policja zajmuje się sprawą.

Złodziej wszedł do sklepu dzięki rozbiciu szyby w drzwiach. Z pierwszych ustaleń wynika, że ukradł ze sklepu tylko papierosy. Szacowanie strat w dalszym ciągu jednak trwa.

Swoje czynności na miejscu prowadzą również policjanci, którzy m.in. zabezpieczają monitoring.