Mariusz Wiśniewski fot. Karolina Adamska

Mariusz Wiśniewski (zastępca Jacka Jaśkowiaka) zapowiada wielkie cięcia, które uderzą w mieszkańców!

Podziel się!

Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, ostro skrytykował rząd, który konsekwentnie nakłada na samorządy dodatkowe obciążenia finansowe.

Z jednej strony samorządy będą musiały zmierzyć się z większymi wydatkami (np. na podwyżki dla nauczycieli), a z drugiej wpływy do ich budżetów zostaną ograniczone (obniżka PIT). Na ten problem zwracała już wcześniej uwagę m.in. Katarzyna Kierzek – Koperska, zastępczyni Jacka Jaśkowiaka. Prawo i Sprawiedliwość odpowiedziało, że w szerszej perspektywie czasowej samorządy za rządów PiSu znacznie zyskały. 

Reklama

Mariusz Wiśniewski nie zgadza się z argumentacją rządu. – Obietnice wyborcze rządu PiS realizowane zabieraniem dochodów samorządom spowodują od przyszłego roku wielkie cięcia, które uderzą w mieszkańców wszystkich gmin w Polsce – tłumaczy zastępca Jaśkowiaka. – Ograniczone będą inwestycje, remonty i inne wydatki społeczne oraz jakość usług komunalnych. Tylko w Poznaniu będzie to redukcja na poziomie ok. 175 mln zł. Decyzje rządu, bez żadnych rekompensat dla samorządów, to w istocie polityka przeciwko państwu polskiemu, które rozwijało się w sporej części dzięki samorządom. Mówienie przez rządzących, że samorządy mają więcej środków nie jest prawdą, ponieważ więcej wydajemy na zadania zlecone oraz oświatę na skutek rządowych reform. W dodatku planuje się ograniczenie subwencji oświatowej. Te szkodliwe zmiany dla Polski i naszych miast, miasteczek, wsi, powiatów i województw, można zatrzymać 13 października kartą wyborczą.

To nie pierwszy raz kiedy Prawo i Sprawiedliwość jest atakowane przez samorządy za narzucanie im zbyt dużych obciążeń finansowych. Związek Miast Polskich szacuje straty, jakie mogą ponieść samorządy na realizację pomysłów rządu, nawet na 7 miliardów złotych! Jest to spowodowane m.in. rosnącymi kosztami edukacji. Te w teorii powinna pokrywać subwencja oświatowa, którą rząd przekazuje samorządom. W praktyce, większość z nich jest jednak zmuszona “dokładać” duże ilości pieniędzy z własnych budżetów.

Reklama

Problemem z jakim będą musiały się zmierzyć samorządy nie są tylko większe wydatki, ale też malejące wpływy. Jest to związane ze zmianami w PIT. Od sierpnia obowiązuje w Polsce zerowy PIT dla młodych (do 26 roku życia), od października ma zostać zmniejszona stawka PIT oraz zwiększone koszty uzyskania przychodu. Zmiana dobra dla Polaków oznacza jednocześnie malejące wpływy do budżetów samorządów.


Podziel się!

12
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Jaroslaw Sassek
Gość
Jaroslaw Sassek

Bardzo dobrze☺

Krzysztof Stobrawa
Gość
Krzysztof Stobrawa

pińcetplus nie bierze się z powietrza…

Edward Szwec
Gość
Edward Szwec

Krzysztof Stobrawa POdobno tobie i innym zabierają co miesiąc wiec skąd ten płacz kolegi Wiśniewskiego ?

Krzysztof Stobrawa
Gość
Krzysztof Stobrawa

żałosne

Tadeusz Zimowski
Gość
Tadeusz Zimowski

Tacy nieudacznicy rządzą w Poznaniu wstyd!!

Krzysztof Kubasik
Gość
Krzysztof Kubasik

Będzie mniej pieniędzy niż obecnie, ale PIS ma rację, że za ich rządów samorządy zyskały i to dużo pieniążków, a z jakich powodów to mogliby się sami przyznać 🙂

Hanna Kędzierska
Gość
Hanna Kędzierska

To jak nie umiecie zarządzać taką dużą metropolią jaką jest Poznań to podajcie się do dymisji. Poznań jest bardzo zle zarządzany pod rządami ekipy Jaśkowiaka.

Piotr
Gość
Piotr

Prowokacja POtologii

Zatrważające
Gość
Zatrważające

PO zawsze kasy brakuje. Od 46 lat Poznań nie wybudował w mieście nowego mostu, a kasa i tak się rozeszła.

😉
Gość
😉

Wiśniewski proszę na naukę do Wrocławia

Pelagia
Gość
Pelagia

Panie Wiśniewski, A, kto wymyślił w Urzędzie Miasta mycie chodników. Ile. To kosztuje. Czy, POszły w ruch kopertówki?

Obiektywnym okiem
Gość
Obiektywnym okiem

Niby im brakuje pieniędzy a mają kasę na dodatkowe szkolenia nauczycieli w zakresie poglądów Lgbt. Jest to ostatni wymysł Jaśkowiaka, który ma wejść w szkołach od września. Dodatkowe szkolenia, dodatkowe zajęcia, dodatkowi pseudo nauczyciele, kto za to zapłaci? Oczywiście miasto z naszych pieniędzy.

Reklama