Szymon Szynkowski vel Sęk fot. Karolina Adamska

Szymon Szynkowski vel Sęk atakuje władze miasta. “Nie będzie zgody na przerzucanie odpowiedzialności za własną nieudolność na rząd”

Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister spraw zagranicznych, ostro zareagował na wiadomość, że Poznań planuje cięcia budżetowe.

Szynkowski vel Sęk jest z Poznania i stąd kandyduje do Sejmu w nadchodzących wyborach. Polityk Prawa i Sprawiedliwości ostro zareagował na cięcia budżetowe zaplanowane przez miasto. Przypomnijmy – Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, poinformował że sytuacja budżetowa miasta oznacza konieczność przeprowadzenia cięć, które mają odczuć wszyscy mieszkańcy stolicy Wielkopolski. Za zaistniałą sytuację Wiśniewski obwinia… Prawo i Sprawiedliwość.

A konkretnie reformy, które przeprowadziło to ugrupowanie. Zmiany w podatku PIT, reforma edukacyjna oraz podwyżki dla nauczycieli miały wykończyć poznański budżet. Wiśniewski oszacował straty na 175 milionów złotych.

Z przedstawionymi wyliczeniami nie do końca zgadza się Szymon Szynkowski vel Sęk, który jest członkiem obecnego rządu. – Władze Poznania postanowiły o sobie przypomnieć w kampanii wyborczej wyrażając pretensje, że z tytułu realizacji programów rządowych, w tym przede wszystkim tzw. “piątki Kaczyńskiego” w budżecie miasta zabraknie 170 mln złotych na realizację inwestycji. Spójrzmy więc na faktyczne konsekwencje realizacji programów rządowych dla Poznania i jego mieszkańców – napisał polityk przytaczając kilka liczb.

Według Szynkowskiego dzięki realizacji “piątki Kaczyńskiego” w kieszeniach poznaniaków pozostanie lub wpłynie: z tytuły zwolnienia części osób z podatku PIT – 64 mln złotych; z tytułu obniżenia PIT – ok. 286 mln złotych; z tytułu 13 emerytury – ok. 120 mln złotych; z programu 500+ – ok. 480 mln złotych.

– W sumie do Poznaniaków trafi więc ok. 950 mln złotych, z czego 775 mln kosztu poniesie budżet państwa zaś 175 mln złotych samorząd – wyjaśnia Szynkowski. – Czy samorząd ma z czego pokryć swoją niewielką cząstkę? Odpowiedzią niech będzie fakt, że budżet miasta zanotuje w roku 2019 zgodnie z prognozą wzrost rocznych wpływów z podatku PIT i CIT o 420 mln złotych w stosunku do roku 2015.

– Brak realizacji inwestycji jest specjalnością Prezydenta Jaśkowiaka i jego drużyny, w tym Prezydenta Wiśniewskiego ale nie z powodów reform rządowych lecz własnej nieudolności – ostro komentuje wiceminister spraw zagranicznych. – W roku 2018 zrealizowano inwestycje za jedynie połowę środków w stosunku do założonego na początek roku planu inwestycyjnego. Nie ma i nie będzie zgody na przerzucanie odpowiedzialności za własną nieudolność w zarządzaniu miastem na rząd, który z sukcesem realizuje programy wspierające mieszkańców Poznania.

8
Dodaj komentarz

avatar
Tadeusz Zimowski
Tadeusz Zimowski

I ma rację bo rządzą w niektórych miastach nieudacznicy!!?

Krzysztof Stobrawa
Krzysztof Stobrawa

bezczelny jak pisowiec

Elwira Strojna
Elwira Strojna

Bezczelności pisowskiej ciąg dalszy

Kuba Gorączkowski
Kuba Gorączkowski

Miasto atakuje bo nie będzie mogło jak dotychczas marnować naszych pieniędzy. Polecam zmniejszyć ilość urzędników. I tak ich nikt nie potrzebuje.

Jerzy Błaszczak
Jerzy Błaszczak

Nie vel się zamknie!