Poznań: Zaczęła się Granda!

Ponad 60 gości ze Stefanem Ahnhemem i Jenny Blackhurst. na czele, rozmowy i dyskusje o zwłokach, zbrodniach psychopatach i narzędziach zbrodni. W DS Hanka trwa bez wątpienia najbardziej krwawy weekend w roku w Poznaniu.

Poznański Festiwal Kryminału Granda od pięciu lat przyciąga miłośników kryminałów z całego kraju dzięki atrakcyjnej formule i ciekawie pomyślanym spotkaniom z wybitnymi pisarzami tego gatunku. Dość powiedzieć, że są to nie tylko opowieści o własnie napisanych książkach, ale też rozważania o przypadkach seryjnych i psychopatycznych, przekraczaniu granic i stawaniu się bestią, metodach poszukiwania prawdy od rozmów po… medycynę i zdobycze techniki, o polskich zabójcach z podtytułem “wódka i nóż”, równouprawnieniu literackim, a także – jak żyć z pisania i nie umrzeć z głodu…

– W tym roku warto zwrócić szczególną uwagę na spotkania z okazji 100-lecia UAM i 100-lecia policji – zdradza Marita Lipska, dyrektor festiwalu. – Będą bardzo interesujące.

Festiwal w tym roku odbywa się już w innym miejscu. Musiał opuścić Pawilon w parku w Starym Korycie Warty.
– To była świetna lokalizacja, ale niestety, już się tam nie mieściliśmy – wyjaśnia Marita Lipska. – Widzów co roku jest coraz więcej, i tak ma być. A szczególnie mnie cieszy wsparcie blogerów i mediów społecznościowych. Jest ogromne!

Takie oddolne wsparcie jest tez dowodem na to, że taka impreza jest potrzebna – i jednocześnie zmusza do postawienia pytania, czy aby rzeczywiście Polacy tak bardzo nie lubią czytać? Sala główna na Grandzie, mimo że większa niż ta w Pawilonie, i tak pękała w szwach podczas otwarcia. A sporo gości w ogóle do niej nie weszło, bo korzystając z okazji, zwiedzało mieszczący się po sąsiedzku kiermasz kryminałów, na którym wystawiły się wydawnictwa mające w ofercie ten rodzaj literatury. Zachęcały też specjalne, niższe ceny…

Przemysław Poznański z bloga ZupełnieInnaOpowieść, który jest patronem medialnym festiwalu, uważa, że impreza jest skazana na sukces.
– Program jest bardzo ciekawy, a spotkania mają charakter panelowy, to znaczy nie są typową promocja książki czy autora – uważa. – Oczywiście bardzo ważni są zagraniczni gości i tu są ci z tej najwyższej półki, którzy sprzedają miliony egzemplarzy swoich książek. Jenny Blackhurst tylko swojej debiutanckiej powieści sprzedała prawie 300 tysięcy egzemplarzy…. To są nakłady dla polskich pisarzy prawie niewyobrażalne, ale takie spotkania są może też szansą przyjrzenia się tamtym rynkom, nauczenia przede wszystkim takiej sprzedaży. Bo pisarzy przecież mamy!

Przemysław Poznański zwraca też uwagę na to, że Granda po zaledwie czterech edycjach jest festiwalem, o którym się mówi w całym kraju.
– Na Grandę czeka cały rynek kryminalny – podkreśla – a to naprawdę coś znaczy, bo przecież tych wydawnictw w Polsce trochę jest, no i spotkań poświęconych literaturze kryminalnej również.

Sobota to drugi dzień festiwalu i podczas niego najlepiej w ogóle nie wychodzić z “Hanki”. Dziś można się spotkać ze Stefanem Ahnhemem, Jenny Blackhurst, dziś także odbędą się aż trzy festiwalowe gale: Gala Premier, gdzie swoje najnowsze książki zaprezentują Przemysław Borkowski, Adrian Bednarek, Krzysztof Beśka, Piotr Borlik, Krzysztof Domaradzki, Robert Małecki, Marcel Moss, Agnieszka Pruska, Ewa Przydryga, Piotr Rogoża, Marcel Woźniak, Łukasz Wroński. Rozmowy z pisarzami poprowadzi Dariusz Milejczak. Po niej będzie Gala Czarnego Kapelusza, czyli wręczenie nagrody Czarnego kapelusza twórcy najciekawszego bohatera. A wszystko zwieńczy Gala 5-lecia Festiwalu Granda.

Festiwal potrwa do niedzielnego wieczora, a na finisaż organizatorzy proponują sensacyjne spotkanie z wielką muzyką, czyli Grażyna Bacewicz w “Sidłach” kryminału. Zaprasza Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego

Dokładny program festiwalu znajduje się na jego stronie.

Lilia Łada, fot. L. Łada

1
Dodaj komentarz

avatar
pemtus
pemtus

A czytaliście wywiad z Jenny? Ten – https://virtualo.pl/blog/pasja-do-pisania-pozwolila-mi-znalezc-w-sobie-determinacje-rozmowa-z-jenny-blackhurst-w227/ ? Bardzo fajna, całkowicie normalna babka i chyba za to należą się jej największe gratulacje. Ciekawa historia – pierwszą książkę napisała, będąc na macierzyńskim, co też pokazuje, że będąc młodą mamą również można działać.