Strona główna Blog Strona 965

Wielkopolska: Śnięte ryby w kolejnej rzece!

0

15 sierpnia śnięte ryby zauważono w Wełnie w Rogoźnie – trzy dni później w Nielbie w Wągrowcu, mieście, gdzie Nielba krzyżuje się z Wełną. Czy grozi nam katastrofa ekologiczna w tych rzekach?

Mieszkańcy Rogoźna zauważyli śnięte ryby płynące Wełną 12 sierpnia, ale dopiero 15 sierpnia sfotografował je Damian Leligdowicz, tamtejszy mieszkaniec. „Ryb jest mnóstwo, a zapach dobiegający z wody, delikatnie mówiąc, odstrasza” – napisał, publikując zdjęcia na Facebooku.

Ze względu na znalezienie śniętych ryb starosta obornicki zaapelował do mieszkańców, by nie wędkowali i nie poili zwierząt w Wełnie do czasu wyjaśnienia, co spowodowało śnięcie ryb. Wyników badań jeszcze nie ma – ale znaleziono kolejne śnięte ryby. Tym razem w Nielbie, rzece, która krzyżuje się z Wełną w Wągrowcu, a później do Wełny wpada. Czyżby to właśnie stąd płynęły śnięte ryby zauważone w Rogoźnie?

Na razie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ śnięte ryby w Nielbie zauważono dopiero 18 sierpnia. Jak informuje Głos Wielkopolski – zauważył je mieszkaniec Wągrowca, Jacek Paczesny, i to on próbował zainteresować swoim znaleziskiem służby sanitarno-epidemiologiczne w Wągrowcu. Na jego komunikat odpowiedziała policja, która wysłała patrol nad rzekę.

Ryby zostały zauważone niedaleko nowej drogi rowerowej biegnącej wzdłuż Nielby. Znalazca stwierdził, że było dużo narybku, ale też i dorosłe, duże ryby. Policjanci stwierdzili, że ryb jest kilkanaście, w tym płotki, szczupaki i młode osobniki różnych gatunków.

Ostatecznie nad rzeką pojawili się przedstawiciele stacji sanitarno-epidemiologicznej oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z Poznania i Piły. Inspektorzy WIOŚ pobrali wodę do badania i 19 sierpnia już mieli wstępne wyniki. Ich zdaniem do śnięcia ryb przyczynił się bardzo niski stan wody w rzece, brak przepływu i niski poziom tlenu, co sprawiło, że ryby zaczęły się dusić. Przy takich temperaturach i tak niskim stanie wody to normalne zjawisko, a w Nielbie dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że koryto rzeki jest mocno zarośnięte, co dodatkowo utrudnia rybom życie.

Zapewne z tego samego powodu posnęły ryby w Wełnie, choć to większa rzeka niż Nielba i nie tak zarośnięta. Ale nie oszukujmy się: ani w jednej, ani w drugiej rzece woda nie jest pierwszej klasy czystości. A to sprawia, że to takich zjawisk jak śnięcie ryb z powodu braku tlenu dochodzi znacznie częściej.

Czy poseł Sterczewski straci immunitet? Policja już przesłała dokumentację

0

Poznańscy funkcjonariusze przesłali do Komendy Głównej Policji pełną dokumentację incydentu z jazdy rowerem pod wpływem alkoholu, którego bohaterem był poseł Sterczewski. To niezbędne do wniosku o uchylenie immunitetu posłowi.

Przypomnijmy, że do incydentu doszło w nocy z 27 na 28 czerwca. Poseł został zatrzymany przez patrol policji, ponieważ jechał rowerem bez oświetlenia i całą szerokością pasa. Po zatrzymaniu policjanci poczuli od posła alkohol, chcieli go więc przebadać alkomatem – ale on powołał się na immunitet poselski i odmówił poddania badaniu. Dyskusja z policjantami zakończyła się dla posła przypięciem roweru w bezpiecznym miejscu i dalszą podróżą na piechotę.

Gdy sprawa wyszła na jaw, poseł przeprosił za swoje zachowanie i zapowiedział, że jest gotów za nie odpowiedzieć po uchyleniu immunitetu. Jak podało Radio RMF FM, Komenda Główna Policji może wystąpić z wnioskiem o uchylenie immunitetu, gdy ma pełną dokumentację sprawy – a właśnie ją dostała z Poznania. Kiedy jednak zamierza wystąpić z wnioskiem? Na pewno po wnikliwej analizie dokumentów, a kiedy ona zostanie zakończona – nie wiadomo.

Jeśli KGP złoży taki wniosek – poseł Sterczewski może odpowiadać za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu, brak oświetlenia pojazdu i odmowę wykonania poleceń policjantów.

Franciszek Sterczewski (rocznik 1988) jest z zawodu architektem, a poza tym aktywistą społecznym i organizatorem poznańskich Łańcuchów Światła. W 2019 r. wystartował w wyborach do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej i dostał się z wynikiem 25 060 głosów.

Poznań: Poród w autobusie. 20 minut przed dworcem!

0

Pasażerka autobusu jadącego z Paryża do Warszawy miała nadzieję, że zdąży dotrzeć do stolicy przed porodem. Ale jej dziecko miało inne zdanie na ten temat i urodziło się w… autobusie, 20 minut przed Poznaniem.

Wszystko wydarzyło się 17 sierpnia. Kobieta w zaawansowanej ciąży zdecydowała się skorzystać z autokaru FlixBusa, gdy wybrała się w podróż z Paryża do Warszawy przez Poznań. Miała nadzieję, że zdąży dojechać przed porodem, ale w czasie podróży, 20 minut przed dojazdem do Poznania, rozpoczął się poród.

To było niezwykłe doświadczenie tak dla samej rodzącej, jak i dla pasażerów. Martyna Madejak z biura prasowego FlixBusa, opisała wydarzenie dla portalu „eDziecko”. Trzy pasażerki zaopiekowały się rodzącą, reszta pasażerów trzymała kciuki, zwłaszcza słysząc krzyki podczas porodu. Kierowcy zachowali spokój i natychmiast zadzwonili na numer alarmowy, by powiadomić o sytuacji. Dzięki nim na dworcu w Poznaniu na młodą mamę i jej dziecko już czekała karetka.

Na szczęście poród odbył się szybko i bez komplikacji – i młoda mama dojechała do Poznania już z synkiem. Tu zajęli się nią medycy, a autobus, po uporządkowaniu pojazdu, ruszył w dalszą drogę. Warto dodać, że jak zapewnił na Twitterze Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBusa, maluch do 18 roku życia będzie mógł za darmo jeździć FlixBusem. Szczegóły organizacyjne zostaną przekazane jego mamie, gdy już dojdzie do siebie po nietypowym porodzie.

Poznań: Mężczyzna zasłabł w sklepie. Niestety, nie udało się go uratować

0

W jednym z marketów na osiedlu Armii Krajowej doszło do zasłabnięcia mężczyzny podczas zakupów. Mimo wezwania pomocy mężczyzna zmarł. Wypadek sprawił, że sklep był nieczynny do godziny 18.00.

Jak poinformował portal „epoznan” do wypadku doszło tuż po południu. Na miejsce została wezwana karetka i policja. Medycy przeprowadzili reanimację mężczyzny, niestety, nie udało im się jednak przywrócić funkcji życiowych. Lekarz stwierdził zgon.

W tym czasie sklep był zamknięty dla klientów, Otwarto go dopiero po godzinie 18.00.

Wielkopolska: Kabriolet potrącił rowerzystkę i odjechał. Policja szuka świadków

0

Policjanci Referatu ds. Wykroczeń KMP w Kaliszu prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie potrącenia rowerzystki przez kabriolet, który odjechał z miejsca zdarzenia. Czy ktoś może pomóc?

Do wypadku doszło 5 sierpnia około godziny 9.30 w Kaliszu, na wysokości skrzyżowania ulicy Stawiszyńskiej z ulicą Szymanowskiego. Jak ustalili policjanci, kierujący kabrioletem w intensywnym niebieskim kolorze, z tablicami rejestracyjnymi w kolorze żółtym, nie zachował szczególnej ostrożności, co doprowadziło do potrącenia rowerzystki.

Policjanci zajmujący się sprawą proszą o kontakt naocznych świadków zdarzenia bądź też osoby, które przejeżdżały w tym miejscu i w tym czasie pojazdami wyposażanymi w wideorejestrator i mogą pomóc w ustaleniu numerów rejestracyjnych pojazdu uczestniczącego w zdarzeniu.

Wszelkie, istotne dla sprawy informacje można przekazywać funkcjonariuszowi prowadzącemu postępowanie – asp. Katarzynie Walczak tel. 47 77 51 475 lub 47 77 51 460 w godzinach 7:30-15:30. Istotne dla sprawy informacje można przekazywać również na adres [email protected].

Poznań: Jak wypadła rekrutacja uzupełniająca do szkół średnich?

0

Prawie 7700 dodatkowych miejsc, czyli niemal 2500 więcej niż chętnych uczniów. Władze Poznania zapewniają, że miasto jest przygotowane na przyjście do szkół średnich podwójnego rocznika, a miejsc wystarczy dla wszystkich.

Jak informują władze miasta, miniony rok szkolny w Poznaniu ukończyło ponad 5,2 tysiąca ósmoklasistów. Miasto stworzyło dla nich prawie 7,7 tys. miejsc w szkołach ponadpodstawowych – czyli o niemal 2,5 tysiąca więcej od liczby uczniów, którzy w czerwcu skończyli ósmą klasę.

Miejsc nie zabraknie

Z kolei powiat poznański przygotował dla absolwentów 2035 miejsc. Oznacza to, że wspólna oferta obu samorządów obejmowała 9727 miejsc: 4182 w liceach ogólnokształcących, 3986 w technikach oraz
1559 w branżowych szkołach I stopnia.

– Przygotowaliśmy znacznie więcej miejsc, niż było to potrzebne dla poznańskich ósmoklasistów, którzy w tym roku skończyli szkołę – podkreśla Wiesław Banaś, zastępca dyrektora Wydziału Oświaty UMP. – Nasze szkoły zapewniają wysoki poziom, dlatego spodziewaliśmy się, że dzieci z innych gmin będą chciały się tu uczyć. Dlatego w rekrutacji podstawowej zapewniliśmy niemal 2,5 tysiąca dodatkowych miejsc. Trzeba podkreślić, że tworzenie miejsc w szkołach na potrzeby innych samorządów nie jest naszym zadaniem. Zrobimy jednak wszystko, by każde dziecko z Poznania miało gdzie się uczyć.

9 366 osób zakwalifikowało się do szkół już w pierwszym etapie rekrutacji. Przyjęto 8 028 uczniów – oznacza to, że 86 proc. kandydatów potwierdziło, że chce uczyć się w wybranej placówce. Pozostali uczniowie, którzy nie dostali się do żadnej z wybranych przez siebie szkół, mogli wziąć udział w rekrutacji uzupełniającej – na złożenie wniosku mieli czas do 5 sierpnia, do godziny 15.00.

Rekrutacja uzupełniająca już zakończona

Rekrutacja uzupełniająca odbywała się w systemie elektronicznym „Nabór”. Uczniowie, którzy wzięli w niej udział, mieli do dyspozycji 2 651 miejsc: 922 w liceach ogólnokształcących, 854 w technikach oraz 875 w branżowych szkołach I stopnia. Co istotne, system zawiera dane dotyczące tylko tych placówek, których organem prowadzącym jest Poznań. Władze miasta nie wiedzą więc, ilu uczniów zostało przyjętych do szkół publicznych lub niepublicznych prowadzonych przez inne organy.

Jak wygląda sytuacja po rekrutacji uzupełniającej? Do wybranej szkoły zakwalifikowało się 2005 kandydatów. 1246 osób nie zostało zakwalifikowanych do żadnej z placówek, przy czym 782 osoby to mieszkańcy Poznania. Jednak w szkołach nadal są wolne miejsca dla chętnych. Dodatkowo miasto, po weryfikacji list przyjętych i nieprzyjętych, zdecyduje o ewentualnym uruchomieniu dodatkowych miejsc. Chodzi o to, by każdy uczeń, będący mieszkańcem Poznania, znalazł miejsce w szkole ponadpodstawowej.

Uwaga! Kandydaci, którzy zostali zakwalifikowani w rekrutacji uzupełniającej, mają czas do 25 sierpnia do godziny 15.00, by potwierdzić wolę przyjęcia i dostarczyć do szkół oryginały dokumentów. Ogłoszenie listy kandydatów przyjętych i nieprzyjętych nastąpi 26 sierpnia o godzinie 13.00. Natomiast do 29 sierpnia Wielkopolskie Kuratorium Oświaty ma czas, by opublikować informację o tym, ile wolnych miejsc zostało w poznańskich szkołach średnich.

Wielkopolska: Mężczyzna podejrzany o zabicie psa. Siekierą

0

Wągrowieccy policjanci zatrzymali 43-letniego mieszkańca jednej z miejscowości pod Wągrowcem podejrzanego o zabicie swojego psa siekierą. Mężczyźnie grozi kara do trzech lat więzienia.

Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Wągrowcu, funkcjonariusze 16 sierpnia otrzymali telefoniczną anonimową wiadomość o tym, że mężczyzna zabił swojego psa i zrobił to z pomocą siekiery.

Policjanci udali się do wsi, gdzie miało dojść do tego wydarzenia, ale mężczyzna wszystkiemu zaprzeczał. Twierdził, że psa potrącił samochód, więc go zakopał. Policjanci nie mieli zamiaru mu uwierzyć.
„Przekazywane przez mężczyznę informacje nie zgadzały się jednak z wcześniejszymi ustaleniami” – informuje KPP w Wągrowcu. – „Z uwagi na stan trzeźwości mężczyzny (około 2 promili alkoholu) nie przeprowadzono z nim czynności procesowych. Noc spędził w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych”.

Tymczasem policjanci sprawdzili dokładnie posesję mężczyzny i znaleźli ciało psa porzucone w polu. Ślady wskazywały nie na potrącenie przez samochód, ale na użycie takiego narzędzia jak siekiera. Odnaleźli i zabezpieczyli również samą siekierę.

43-latek, po wytrzeźwieniu i w konfrontacji z faktami, przyznał się do uśmiercenia psa. Usłyszał zarzut z art. 35 Ustawy o Ochronie Zwierząt, za co grozi mu kara do 3 lat więzienia. Dodatkowo prokurator rejonowy zadecydował o objęciu podejrzanego dozorem policji. Mężczyzna ma stawiać się dwa razy w tygodniu w KPP w Wągrowcu.

Poznań: Narkotyki znalezione w termosie. Dwaj podejrzani zatrzymani

0

Policjanci z Wydziału Sztab Policji Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o posiadanie narkotyków w… termosie. Funkcjonariusze skontrolowali ich, bo na widok patrolu zaczęli się nerwowo zachowywać

Wszystko wydarzyło się 1 sierpnia. Policjanci z Wydziału Sztab Policji Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu podczas patrolu na ulicy Magazynowej, w pobliżu parkingu niestrzeżonego zauważyli samochód marki Audi A3, a w nim dwóch siedzących mężczyzn.

Pasażerowie audi, gdy zobaczyli patrol, zaczęli się bardzo nerwowo zachowywać i to wzbudziło podejrzliwość funkcjonariuszy, którzy postanowili sprawdzić, co też tak zdenerwowało obu panów. Mężczyźni zostali wylegitymowani i poddani kontroli osobistej.

„Okazało się, że po raz kolejny nie zawiódł policyjny instynkt” – informuje KMP w Poznaniu. – „W trakcie sprawdzania funkcjonariusze znaleźli przy jednym z nich sporą ilość różnego rodzaju środków odurzających. Substancje były schowane również w plecaku oraz termosie, które do niego należały. Łącznie było to 61 odpowiednio popakowanych i oznaczonych woreczków z substancją krystaliczną, białym proszkiem, tabletkami psychoaktywnymi oraz suszem roślinnym. Natomiast u drugiego mężczyzny mundurowi znaleźli biały proszek w postaci kokainy”.

Substancje zostały odpowiednio zabezpieczone i trafiły do policyjnej ekspertyzy. Natomiast obaj mężczyźni 24-latek i 31-latek, zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty posiadania środków odurzających. Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii grozi im do 3 lat więzienia.

Wielkopolska: Policja ma nowe pojazdy. I to jakie! (ZDJĘCIA)

0

40 nowych motocykli marki BMW trafi do wielkopolskich jednostek policji. Pierwsze już pojechały do Poznania, Kalisza, Konina i Czarnkowa, gdzie zastąpią starsze maszyny. Są już też pomalowane zgodnie z nowymi zasadami.

„Przedstawiamy Wam nowe motocykle, które już niebawem będą pełnić służbę na wielkopolskich drogach” – napisali wielkopolscy policjanci na swoim profilu społecznościowym. – „Zastąpią one starsze modele. Docelowo na terenie naszego województwa będziemy mieć ich 40 sztuk. Dzisiaj motocykle trafiły do Kalisza, Konina, Czarnkowa oraz Poznania”.

Nowe motocykle to BMW R1250RT z silnikami o pojemności 1250 cm³ o mocy 136 KM. Średnio spalają 4,75 l paliwa na 100 km. Są też pomalowane zgodnie z obecnie obowiązującymi zasadami, czy z dodaniem nowego, neonowo-zielonego koloru, który ma sprawić, że policyjne pojazdy będą lepiej widoczne.

Wielkopolska: Kłopoty z wodą. Sanepid ma zastrzeżenia do wodociągu

0

Burmistrz Odolanowa wydał rozporządzenie informując mieszkańców o tym, że jakość wody z wodociągu w Odolanowie i Kaczorach odbiega od wymaganej normy i nie wszyscy powinni ją pić. Uruchomiono zastępcze punkty poboru wody w mieście.

Zasadniczo woda w kranach w Odolanowie i Kaczorach nie powinna nikomu zaszkodzić. Ale lepiej, żeby kobiety w ciąży, dzieci do 4 roku życia, niemowlęta oraz osoby starsze czy przewlekle chore jej nie piły. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w w Ostrowie Wielkopolskim 17 sierpnia poinformowała burmistrza Odolanowa, że jakość wody wodociągu publicznego w Odolanowie odbiega od obowiązujących wymagań.

Woda w zbiornikach zastępczych pochodzi z wodociągu Tarchały Wielkie i do niej PSSE nie ma zastrzeżeń. Natomiast kierownik Zakładu Usług Komunalnych w Odolanowie został zobowiązany przez burmistrza, by jak najszybciej wykonał niezbędne prace naprawcze, dzięki którym woda będzie miała jakość zgodną z obowiązującymi normami,

Jak podał w rozporządzeniu burmistrz Odolanowa, niższa jakość wody dotyczy:
Kaczor, Raczyc (ulic Nowej i Odolanowskiej) oraz samego Odolanowa i ulic: Słonecznej, Kopernika, Ludomiry Namysł, Cofalskiego, Kaliskiej (od ul. Słonecznej do Rynku), Rynek, Fr. Sójki, Placu Kościuszki, 1-Maja, Wiosny Ludów, Zamkowej, Bartosza, Parkowej, Madery, Natury, Liliowej, Krotoszyńskiej, ks. Nadstazika, Strzeleckiej, Kurochowskiej, Jana Pawła II, Trzy Mosty, Ogrodowej, Kwiatowej, Sadowej, Gimnazjalnej, Wąskiej, Nowej, Strumykowej (Tarchały Wielkie), ks. Piszczygłowy, Osiedlowej, Chabrowej, Widokowej, Raszkowskiej, Chwaliszewskiej, Zacisze, Krótkiej, Polnej, Zakątek, Ceglanej, Grabowej, Kalinowej, Leśnej, Przemysłowej, Dworcowej, Wiatracznej, Wiosennej, Jodłowej, Sosnowej, Świerkowej, Jałowcowej, Wierzbowej, Klonowej, Cyprysowej, Lipowej, Dębowej.

W Odolanowie uruchomiono dwa punkty poboru wody pitnej dla mieszkańców z grupy ryzyka: na parkingu OSP przy ul. 1 Maja oraz na parkingu między blokami ul. Gimnazjalna/MOPS.

https://www.facebook.com/gminaimiastoodolanow/photos/a.910544495731447/5369642733154912

Poznań: Miasto pracuje nad parkingami dla hulajnóg

0

Problem porzuconych hulajnóg gdzie popadnie daje się we znaki w całym mieście – ale wszystko wskazuje na to, że wkrótce się skończy. Dzięki tak zwanym strefom mikromobilności, w których – i tylko tam – będzie można parkować hulajnogi i rowery elektryczne.

Z problemem parkowania hulajnóg borykają się wszystkie większe miasta, jednak wiele z nich zdołało już rozwiązać ten problem, i to z korzyścią dla miejskich finansów, jak to ponad miesiąc temu wytknęła poznańskiemu magistratowi Rada Osiedla Stare Miasto. Kraków na przykład wyznaczył strefy do parkowania takich pojazdów, a zostawienie go poza strefą grozi mandatem nawet do 200 zł. I nie ma opcji, że nie zostanie ściągnięty, bo przecież operator ma namiary na użytkownika dzięki aplikacji…

Oczywiście to wymagało opracowania planu stref parkingowych i dogadania się z operatorami – ale pomysł działa od kilku miesięcy, nie wymagał żadnych dodatkowych rozwiązań prawnych, jest prosty i skuteczny.

Po ponad miesiącu od opublikowania apelu ROSM – to ta rada, jako zarządzająca samym centrum miasta, ma najwięcej problemów z porzuconymi hulajnogami – władze Poznania zdecydowały, że zrobią porządek z parkowaniem hulajnóg i rowerów elektrycznych. Zostaną dla nich przeznaczone specjalne miejsce – strefy mikromobilności.

Jak poinformował Głos Wielkopolski, nad koncepcją utworzenia tych stref już pracuje zespół złożony z przedstawicieli Biura Cyfryzacji i Bezpieczeństwa, Biura Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta, Zarządu Dróg Miejskich i Zarządu Transportu Miejskiego. oczywiście wszystko się dzieje w porozumieniu z operatorami sieci hulajnóg i rowerów elektrycznych.

Projekt ma być oparty na pomyśle krakowskim, ale ma też uwzględniać rowery elektryczne i zagospodarować przestrzeń po stacjach Poznańskiego Roweru Miejskiego – miasto rezygnuje z niego w listopadzie tego roku. Pojawił się też pomysł, by w przyszłości takim strefom towarzyszyły stacje ładowania rowerów czy hulajnóg, a nawet samochodów elektrycznych, ale to dopiero w przyszłości. Na razie trzeba będzie przyzwyczaić poznaniaków do parkowania pojazdów w wyznaczonych miejscach.

Wielkopolska: Tragiczny wypadek na S5. Jedna osoba nie żyje

0

Zderzenie dwóch lawet, z których jedna staranowała barierki i wylądowała w rowie – oraz jednak ofiara śmiertelna. To bilans wypadku na S5 w kierunku Bydgoszczy, do którego doszło między węzłami Wierzyce i Łubowo.

Wypadek miał miejsce 18 sierpnia około godziny 17.45, jak poinformowała gnieźnieńska policja. „Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, podczas załadunku pojazdu na lawetę doszło do śmiertelnego potrącenia 27-letniego gnieźnianina zajmującego się załadunkiem pojazdu. W chwili obecnej funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora ustalają przyczyny wypadku” – poinformowali funkcjonariusze.

https://www.facebook.com/policjagniezno/posts/pfbid02cUWyFSBbBJUaxNZXUWmquLGS5JLP6We3cYMcxKNtEvyzHRn769uKZrvTjkMTorSMl

27-letni gnieźnianin właśnie ładował uszkodzony samochód na lawetę stojąc na pasie awaryjnym, gdy od strony Poznania uderzyła w niego kolejna laweta, która po zderzeniu wypadła z jezdni, staranowała barierki i wpadła do rowu.

Na miejsce wypadku, oprócz policji, przyjechali strażacy z OSP Łubowo, OSP Czerniejewo oraz JRG Gniezno. Strażacy podjęli reanimację poszkodowanego 27-latka – niestety, nie udało im się go uratować.

Z powodu wypadku droga była zablokowana przez kilka godzin, utworzył się też potężny korek. Jednak, jak podkreślili strażacy z OSP Czerniejewo, kierowcy wzorcowo utworzyli korytarz życia, dzięki czemu strażacy szybciej dotarli na miejsce wypadku.

Wielkopolska: Kłótnia dwóch kierowców. Jeden z nich wyjął broń i strzelił

0

Do dramatycznych wydarzeń doszło na DK25 w Kakoninie pod Kaliszem. Kierowca ciężarówki pokłócił się tam z kierowcą mercedesa. W pewnym momencie kierowca mercedesa wyjął pistolet, oddał trzy strzały w kierunku kierowcy ciężarówki i odjechał.

O co poszło obu mężczyznom? Jak podaje Wirtualna Polska, 39-latek prowadzący ciężarówkę pokłócił się z 32-latkiem z mercedesa o to, który z nich złamał przepisy ruchu drogowego. Kłótnia była naprawdę ostra, a w pewnym momencie 32-latek wyciągnął z samochody pistolet i oddał trzy strzały w kierunku 39-latka, po czym odjechał.

O całej sprawie została powiadomiona policja, która zatrzymała 32-latka. W jego organizmie stwierdzono 2 promile alkoholu, jak powiedziała portalowi kom. Monika Rataj z biura prasowego kaliskiej policji. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych w warunkach czynu chuligańskiego, za co grozi mu do 2 lat więzienia. Sąd zadecydował też o dwóch miesiącach aresztu dla mężczyzny i nakaz zbadania go przez biegłego psychiatrę – strzelanie do drugiego człowieka z powodu kłótni o przepisy ruchu drogowego nie jest adekwatną reakcją.

Na szczęście okazało się, że pistolet, z którego strzelał, to broń na kule obezwładniające. Jednak i tak, gdyby trafił, mógłby spowodować poważne obrażenia.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 313 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 4 0
czarnkowsko-trzcianecki 2 0
gnieźnieński 19 0
gostyński 6 0
grodziski 1 0
jarociński 0 0
kaliski 4 0
kępiński 5 0
kolski 4 0

koniński 2 0
kościański 4 0
krotoszyński 5 0
leszczyński 4 0
międzychodzki 2 0
nowotomyski 7 0
obornicki 9 0
ostrowski 8 0
ostrzeszowski 8 0

pilski 25 0
pleszewski 9 0
poznański 57 1
rawicki 23 0
słupecki 6 0
szamotulski 3 0
średzki 7 0
śremski 7 0
turecki 9 0

wągrowiecki 3 0
wolsztyński 1 0
wrzesiński 4 0
złotowski 6 0
Kalisz 8 0
Konin 0 0
Leszno 8 0
Poznań 43 0

Wielkopolska: Zraniony nożem 25-latek nie żyje

0

Lekarzom nie udało się uratować życia 25-letniego Krzysztofa S. który z raną kłutą klatki piersiowej trafił do szpitala. Mężczyzna zmarł na oddziale intensywnej opieki medycznej.

Przypomnijmy: mężczyzna trafił do szpitala z raną od noża 15 sierpnia. Początkowo twierdził, że to był wypadek: przewrócił się i nadział na nóż. Jednak szybko wyszło na jaw, że to nieprawda. Został zraniony przez 18-letniego mieszkańca Kalisza, który został zatrzymany i oskarżony o to, że chciał pozbawić życia 25-latka przy pomocy noża.

Młody człowiek przyznał się do użycia noża, ale zaprzeczył, by chciał zabić 25-latka. Prokuratura nie podała przyczyny ataku, poinformowała jedynie, że 18-latkowi grozi od 8 do 15 lat więzienia.

Jak jednak podał nieoficjalnie portal „kalisz24 info”, ranny 25-latek 18 sierpnia o godzinie 14.00 zmarł w szpitalu. Reanimacja prowadzona przez lekarzy nie odniosła skutku. Zmarły osierocił dwuletniego synka.

Sąd rozpatruje właśnie wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec 18-latka.

Wielkopolska: Ostrzeżenie meteorologiczne przed upałem trzeciego stopnia!

0

Temperatury w Wielkopolsce mogą sięgnąć 35 stopni Celsjusza! Mogą też przechodzić gwałtowne burze z gradem. W części regionu obowiązuje ostrzeżenia meteorologiczne trzeciego stopnia. W całej Wielkopolsce – drugiego stopnia przed burzami z gradem.

Ostrzeżenie trzeciego stopnia przed upałem wydano dla powiatów: pilskiego, czarnkowsko-trzcianeckiego, wągrowieckiego, chodzieskiego, obornickiego, szamotulskiego, poznańskiego, międzychodzkiego, nowotomyskiego, grodziskiego, wolsztyńskiego, leszczyńskiego, kościańskiego, śremskiego, średzkiego, rawickiego, gostyńskiego, krotoszyńskiego, jarocińskiego, gnieźnieńskiego i wrzesińskiego.
„Prognozuje się upały. Temperatura maksymalna w dzień od 32°C do 35°C. Temperatura minimalna w nocy od 18°C do 20°C” – ostrzega IMiGW.

Ostrzeżenie obowiązuje jeszcze 19 sierpnia do godziny 20.00.

W pozostałych powiatach obowiązuje ostrzeżenie przed upałem drugiego stopnia, również do godziny 20.00 19 sierpnia.
„Prognozuje się upał. Temperatura maksymalna w dzień od 29°C do 32°C, a w czwartek i piątek 18-19.08 do 33°C. Temperatura minimalna w nocy od 18°C do 22°C, tylko w nocy z wtorku na środę 16/17.08 od 16°C do 19°C” – przypomina IMiGW.

W całym regionie mogą wystąpić gwałtowne burze z deszczem i gradem. Tu obowiązuje ostrzeżenie druygiego stppnia dla całej Wielkopolski.
„Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć bardzo silne opady deszczu od 30 mm do 40 mm, oraz porywy wiatru do 100 km/h, punktowo możliwe do 110 km/h. Miejscami grad” – podaje IMiGW.

Burze mogą występować 19 sierpnia od godziny 15.00 do 20 sierpnia, do 4.00 rano.

Poznań: Wiadukty drogowe nad Lechicką szykują się do otwarcia. Kiedy?

0

Procedura odbiorowa ma się zakończyć do 27 sierpnia – i wtedy już kierowcy będą mogli pojechać nowymi wiaduktami drogowymi nad ul. Lechicką. – T ostatni element, kończący ten etap prac na Naramowicach – mówi prezydent Jacek Jaśkowiak.

Wiadukty zostały nazwane imieniem Janiny Czarneckiej, znanej poznańskiej architektki, zaangażowanej m.in. w odbudowę Biblioteki Raczyńskich, i są elementem dwupoziomowego węzła komunikacyjnego u zbiegu ulic Lechickiej, Naramowickiej i al. Praw Kobiet.
– Oddanie do użytku wiaduktów to ostatni element, kończący ten etap prac na Naramowicach – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Dzięki tej inwestycji uciążliwe korki na skrzyżowaniu ul. Lechickiej i Naramowickiej, z jakimi zmagali się kierowcy oraz pasażerowie autobusów przed rozpoczęciem prac, odejdą w niepamięć. Mieszkańcy już od wiosny mają możliwość sprawnego i szybkiego dojazdu tramwajem do ul. Błażeja, co było naszym priorytetem. Od 27 sierpnia na znaczną poprawę mogą liczyć też kierowcy, którzy wygodnie przejadą nowymi wiaduktami nad ul. Lechicką.

Nowe wiadukty umożliwią przejazd górą, nad ul. Lechicką, która jest jednocześnie drogą krajową nr 92. Powstały w tym miejscu węzeł komunikacyjny składa się z wiaduktu tramwajowego, z którego korzystają też piesi i rowerzyści, a także dwóch wiaduktów drogowych. Tramwajowy został oddany do użytku w kwietniu i od tego czasu wykonawca koncentrował się na konstrukcji przeznaczonej dla kierowców oraz związanym z tym układem drogowym.

– Prace budowlane za nami, dobiega końca także procedura odbiorowa – mówi Marcin Gołek, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Choć zapowiadaliśmy zakończenie prac drogowych na jesień, to bardzo zależało nam na uruchomieniu wiaduktów jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego. W ostatni weekend sierpnia wdrożymy więc stałą organizację ruchu w rejonie całego węzła. Z pewnością przyczyni się do poprawy sytuacji drogowej w tej części miasta.

17 sierpnia odbyły się przeglądy sygnalizacji świetlnej, podczas których okazało się, że potrzebne są drobne korekty. Do 27 sierpnia wykonawca ma także wdrożyć uwagi wynikające z przeglądu ogólnego, między innymi oznakowania oraz płytek chodnikowych.

W ramach przygotowań do otwarcia wiaduktów 26 sierpnia testowo włączona zostanie sygnalizacja świetlna w rejonie węzła Lechicka/Naramowicka. Działanie sygnalizacji w pierwszych dniach od uruchomienia wiaduktów będzie podlegać obserwacjom, a w razie potrzeby – optymalizacji, dlatego kierowcy powinni tu w pierwszych dniach zachować szczególną ostrożność.

Zakończenie wszystkich robót związanych z budową trasy tramwajowej na Naramowice wraz ze wszystkimi drogami planowane jest na jesień bieżącego roku. Do wykonania pozostała budowa punktu socjalnego dla motorniczych MPK przy przystanku końcowym przy ul. Błażeja.

Słaby mecz, dobry wynik. Lech Poznań pokonuje Dudelange

0

Początek wyglądał znakomicie, ale potem było już tylko gorzej. Lech Poznań pokonał na własnym stadionie Dudelange 2:0 i znacznie przybliżył się do gry w fazie grupowej Ligi Konferencji.

O możliwość gry w europejskich pucharach walczą już tylko dwa polskie zespoły – Raków Częstochowa i Lech Poznań. Zespół z Częstochowy pokonał dziś w dobrym stylu Slavię Praga 2:1. Poznaniacy grali swoje spotkanie chwilę po zakończeniu meczu Rakowa i chociaż wynik również może zadowalać, to styl gry już nie bardzo.

Zaczęło się świetnie. Lech rzucił się do ataku i co chwilę próbował stwarzać sobie sytuacje bramkowe. Świetnie wyglądał zwłaszcza Velde, mocno krytykowany w poprzednich meczach, który tym razem był wyróżniającym się piłkarzem „Kolejorza”. To on też zdobył pierwszą bramkę. Już w 6′ minucie pomocnik świetnie odnalazł się w polu karnym, a następnie mocnym strzałem nie dał szans bramkarzowi gości.

Kibice mogli liczyć, że lechici pójdą za ciosem… Niestety, kolejny raz „Kolejorz” prowadząc oddał inicjatywę przeciwnikowi. Dudelange stopniowo zyskiwało przewagę i próbowało znaleźć sposób na zdobycie bramki wyrównującej. To im nie wychodziło, ale gra Lecha mogła być dla fanów dość frustrująca.

Piłkarze Johna van der Broma mieli natomiast szanse m.in. po kontratakach, które były seryjnie marnowane. Lechowi udało się jednak zdobyć jeszcze jedną bramkę. Kvekveskiri zagrał piłkę do Rebocho, ten dośrodkował ją w pole karne do Ishaka, który strzałem bez przyjęcia pokonał bramkarza gości. Wyszło pięknie, ale trzeba dodać, że napastnik Lecha był w tej sytuacji na pozycji spalonej. Na tym etapie rozgrywek nie ma jednak weryfikacji VAR, więc bramka dla „Kolejorza” została uznana.

Okazję na zdobycie trzeciej bramki Lech zmarnował, a w końcówce meczu znowu sam sobie stworzył problem. Po jednym z ataków Dudelange, powracający po kontuzji Milić faulował wychodzącego na czystą pozycję rywala. Obrońca służenie zobaczył czerwoną kartkę i w rewanżu nie wystąpi, co wobec kontuzji pozostałych środkowych obrońców, jest dużym problemem.

Rewanżowe spotkanie odbędzie się w przyszły czwartek.

Poznań: Stowarzyszenie Plac Wolności wydało oświadczenie. „Wyrażamy oburzenie traktowaniem mieszkańców Poznania”

0

Spotkanie przedstawicieli UMP ze społecznikami nie doprowadziło do rozwiązania problemu wycinki leszczyn na ulicy 27 Grudnia. Wręcz przeciwnie – społecznicy wyrazili oburzenie traktowaniem poznaniaków przez miasto i sposobem realizacji Programu Centrum.

Spotkanie odbyło się 17 sierpnia – tego samego dnia miasto ogłosiło wyniki zleconej przez siebie ekspertyzy stanu drzew przy ulicy 27 Grudnia – i wzięli w nim udział, oprócz strony miejskiej, działacze Stowarzyszenia Plac Wolności, Koalicji ZaZieleń, Prawa do Przyrody oraz kilku innych.

Remonty są – konkretów nie ma

Spotkanie miało być poświęcone realizacji kolejnego etapu Programu Centrum – ma się zacząć 5 września i objąć plac Wolności i ulice Ratajczaka (od pl. Wolności do ul. Św. Marcin), 27 Grudnia, Kantaka, Gwarną, Fredry i Mielżyńskiego. Potrwa minimum do końca przyszłego 2023 roku, choć podczas spotkania nie padła dokładna data zakończenia inwestycji. Przebudowa ulicy 27 Grudnia, której elementem ma być wycinka słynnych leszczyn, to jeden z elementów tego etapu.

Jednak mimo że zacznie się już wkrótce – uczestnicy spotkania nie usłyszeli konkretów na temat zaplanowanych prac. A przecież, jak zwracali uwagę, ogromna część centrum zostanie odcięta, bo nie będzie nie tylko komunikacji zbiorowej, ale nie da się też przejechać samochodem, problemy będą mieć też piesi i rowerzyści. Tymczasem właściwie jedyny konkret, jaki jest dostępny, to zmiany w kursowaniu tramwajów i autobusów, a i on budzi sporo kontrowersji. Zdaniem społeczników powielające się trasy linii tramwajowych można było zaplanować z większą korzyścią dla pasażerów. Na wiele pytań przedstawiciele miasta zwyczajnie nie umieli odpowiedzieć.

Odpowiedzi? Fragmentaryczne

– Stowarzyszenie Plac Wolności wnioskowało o to spotkanie już pod koniec zeszłego roku, doczekaliśmy się prezentacji fragmentarycznych planów miasta na 12 dni roboczych przed rozpoczęciem gigantycznej inwestycji, która utrudni funkcjonowanie w centrum na wiele miesięcy – wylicza Maria Sokolnicka-Guzek ze Stowarzyszenia Plac Wolności. – pomimo naszych wniosków o przedstawienie planów, map tymczasowej organizacji ruchu, harmonogramów dotyczących tego etapu Programu Centrum nie otrzymaliśmy wcześniej żadnych materiałów, które pozwoliłyby na wstępne przygotowanie się i rzeczywiste odbycie konsultacji. Wnioski o przedstawienie planów dotyczących ratowania rosnących przy ul. 27 Grudnia drzew w tym zapowiadanych ekspertyz również pozostały bez odpowiedzi – chcieliśmy jako strona społeczna mieć możliwość analizy dokumentacji. Miasto postanowiło w jedno popołudnie, bez szerokiej społecznej dyskusji, pomimo złożonej i podpisanej przez ponad 11 tysięcy osób petycji zakończyć temat konsultacji – przedstawiając gotowy, szkodliwy projekt.

Zdaniem społeczników schemat tymczasowej organizacji ruchu jest nieczytelny, w związku z rozszerzeniem remontów o Fredry, Mielżyńskiego oraz prace na skrzyżowaniu Św. Marcin/Ratajczaka paraliż komunikacyjny jest nieunikniony. Stowarzyszenie wnioskowało o przedstawienie szczegółowych planów, harmonogramów, map, o udostępnienie informacji o remoncie w przystępnej formie w internecie – tak by społeczność mogła przygotować się do planów przebudowy.
– Mieszkańcy nie będą wyszukiwali materiałów przetargowych, by sprawdzić, jak zostanie zmieniona ta część miasta – zwracali uwagę urzędnikom.

A co z leszczynami?

– Leszczyny tureckie nie zostaną zachowane, kilka sztuk będzie ścięta a inne mają być przesadzone – nie wiadomo dokąd, jak i wątpliwe jest, by to przetrwały – informuje Stowarzyszenie Plac Wolności. – Prawie 12 tysięcy podpisów pod petycją nie zrobiło wrażenia na Urzędzie Miasta – zdecydowanie ważniejsze są wymagania gestorów sieci, gdyż to zmiana położenia rur i okablowania byłaby zmianą znaczącą, czyli taką na jaką nie może sobie pozwolić Urząd, z braku dobrej woli. Jak usłyszeliśmy od przedstawiciela wykonawcy: „Powodem wycinki leszczyn jest sadzenie nowych drzew, taki projekt zaproponowała pracownia ADS”.

Stowarzyszenie nie zamierza zaprzestać walki o remont przejrzysty, przyjazny dla mieszkańców i zgodny z ich oczekiwaniami. Mają nadzieję, że ich walka doprowadzi do kontroli dotacji unijnej, z której program jest realizowany, bo jak dotąd ani próby rozmowy z prezydentem, ani radnymi miejskimi nie dają żadnych efektów.

– Transparentność, dobra komunikacja, pomocni urzędnicy, łatwy dostęp do informacji, dbanie o mieszkańców, przedsiębiorców, zieleń, dostosowanie do zmian klimatu – tego wymagamy, a nie są to wygórowane oczekiwania, lecz podstawowe założenia jakimi powinien kierować się samorząd – mówią społecznicy. – W zamian otrzymujemy: bezsensowne pisma z brakiem odpowiedzi na zawarte wnioski, reprymendy w mediach o zbyt małej merytoryce czy imputowanie o braku konkretnych celów działania mieszkańców i przedsiębiorców. Strona społeczna w Poznaniu nie ma lekko – jest zbywana, a takie działania wpływają na rzecz osłabienia demokracji i aktywizacji społecznej, co może wszystkich jedynie zasmucać.

Po spotkaniu Stowarzyszenie Plac Wolności wydało oświadczenie. Oto jego treść:

Stowarzyszenie Plac Wolności jako przedstawiciel strony społecznej, działając na rzecz interesu mieszkańców i użytkowników centrum oraz jakości przestrzeni miejskiej, wyrażamy oburzenie wynikające ze sposobu traktowania mieszkańców Poznania przez Urząd Miasta podczas realizacji inwestycji zwanej Program Centrum.

Dzisiejsze spotkanie zostało zorganizowane z olbrzymim opóźnieniem. Stało się tak, mimo wcześniejszych deklaracji przedstawianych przez urzędników już na początku tego roku oraz zapewnień dyrektora BKPiRM Pana Kamińskiego z 13 lipca. Niestety musieliśmy czekać bardzo długo, choć zainteresowanie społeczne dotyczące planowanej realizacji kolejnego etapu Programu Centrum jest olbrzymie. Przypominamy, że przekazana Panu Prezydentowi Jaśkowiakowi petycja dotycząca ul. 27 Grudnia została podpisana przez prawie 12 tysięcy osób. To jeden z powodów, dla którego Urząd Miasta, powinien poważnie traktować głos społeczny.
Tymczasem spotkała nas arogancja i niechęć do współpracy. Wystąpiliśmy do Urzędu o przedstawienie pełnej dokumentacji, opinii, ekspertyz, które zostały wzięte pod uwagę przy przygotowywaniu dzisiejszej prezentacji i które mają wpływ na kształt projektu. Chcieliśmy móc się przygotować merytorycznie do dzisiejszych konsultacji. Niestety ani Urząd Miasta ani inwestor zastępczy, czyli Poznańskie Inwestycje Miejskie, nie przekazały nam niczego, o co prosiliśmy. To wyraz niechęci do podjęcia realnych konsultacji, a to niezgodne z założeniami realizacji projektów prowadzonych przy udziale dotacji unijnych.
W tej sytuacji dzisiejsze spotkanie uważamy jedynie za wstępne, podczas którego będziemy się zapoznawać ze szczegółami, których Urząd Miasta nie przedstawił nam wcześniej, by móc w następnym terminie je szczegółowo omówić. Kolejne spotkanie proponujemy za tydzień. Dokładne miejsce wskażemy jutro, ale będzie to jeden z lokali w centrum. Na spotkanie zapraszamy wszystkich zainteresowanych.

W związku z faktem, że Komisja Europejska, z którą jesteśmy w kontakcie po złożonym wniosku o kontrolę inwestycji “Program Centrum”, współfinansowanym ze środków UE z Programu Infrastruktura i Środowisko, też oczekuje pełnej dokumentacji. Te oczekiwania Komisji Europejskiej dotyczą całego Programu Centrum i mamy nadzieję, że Urząd Miasta przekaże wszystkie dokumenty bez zbędnej zwłoki.

Mamy nadzieję, że Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, Urząd Miasta oraz Poznańskie Inwestycje Miejskie nie doprowadzą do sytuacji, w której Komisja Europejska zażąda zwrotu dotacji. Przypominamy, że niedopuszczalne jest realizowanie przestarzałych projektów, ze szkodą dla mieszkańców, niezgodnych z politykami horyzontalnymi UE.

To jeden z powodów dla których oczekujemy natychmiastowej zmiany w postawie urzędu i poważnym traktowaniu strony społecznej, zaniechania lekceważenia mieszkańców tego miasta i podjęcia faktycznych konsultacji. Działania urzędu nie mogą obniżać dobrostanu mieszkańców Poznania i ten fakt powinien być nadrzędnym kierunkowskazem proponowanych działań.
Dzisiejsze spotkanie nie może być jedynym jakie urząd będzie przeprowadzał. Przedstawiona tematyka jest bardzo szeroka i wymaga wnikliwej analizy. Dzisiaj wszyscy będziemy się zapoznawać z propozycjami urzędu. Skoro spotkanie ma charakter konsultacyjny to stoimy na stanowisku, że mamy wszyscy prawo do wnoszenia uwag. Zależy nam na merytoryce, więc będziemy robić to wnikliwie na kolejnych spotkaniach. Mamy nadzieję, że w ten sposób powstanie projekt, który zadowoli Komisję Europejską. Mamy bowiem pełną świadomość, że pochopne wydawanie środków publicznych na niedostosowane do polityk horyzontalnych UE jest niedopuszczalne. Realizacje dotacji może być przesunięta, projekt może zostać dostosowany. Presja czasu nie jest argumentem w tej dyskusji. Liczy się długofalowe dobro mieszkańców, dla którego powstaje inwestycja Program Centrum.