Wielkopolska: Śnięte ryby w popularnej rzece. „Ryb jest mnóstwo, a zapach odstrasza”

śnięte ryby, Wełna fot. D. Leligdowicz

Kolejna rzeka ze śniętymi rybami w Wielkopolsce. Po Nerze i Warcie teraz okazuje się, że znaleziono je także w Wełnie. Starosta obornicki wydał komunikat, by nie poić w rzece zwierząt, nie wędkować i unikać kontaktu.

„W związku z wystąpieniem przypadków śniętych ryb w rzece Wełnie prosimy mieszkańców, by do czasu wyjaśnienia przyczyny (około 1 tygodnia) w w/w rzece nie poić zwierząt, nie wędkować oraz unikać kontaktu ze śniętymi rybami. O wynikach badań zabezpieczonych próbek poinformujemy w osobnym komunikacie” – czytamy.

Starosta opublikował swój komunikat 16 sierpnia, jednak mieszkańcy Rogoźna alarmowali już od kilku dni, że rzeką płyną śnięte ryby. Zauważono je także w jeziorze Rogozińskim już 12 sierpnia, jak powiedział jednemu z mieszkańców, Damianowi Leligdowiczowi, napotkany wędkarz.
„Ryb jest mnóstwo, a zapach dobiegający z wody, delikatnie mówiąc, odstrasza” – napisał Damian Leligdowicz, publikując zdjęcia.

Sami mieszkańcy uważają, że powodem może być niekoniecznie to, co przypłynęło rzeką, ale to, co trafia do wody jeziora z miasta, choćby poprzez nielegalne odprowadzenia ścieków.

Wełna to niezwykle popularna w tej części Wielkopolski trasa kajakowa na krótsze i dłuższe spływy. Na katastrofie ekologicznej ucierpią wszystkie firmy, które prowadzą turystykę kajakową, noclegi i inne atrakcji nastawione na rzekę i tych, którzy z niej korzystają. Niestety, mimo tego, że Wełna jest objęta różnymi rodzajami ochrony na większości swojego biegu – jej czystość miejscami pozostawiała wiele do życzenia. Podobnie jest z jeziorem Rogozińskim, przez które ta rzeka przepływa. Śnięte ryby na pewno nie poprawią sytuacji.

Służby rogozińskie zadziałały bardzo szybko i już 15 sierpnia, mimo święta, pobrały próbki wody do badania. Niestety, nie ma jeszcze wyników. Mieszkańcy mają jednak nadzieję, że powodem ścięcia ryb są wysokie temperatury i przyducha.