Wielkopolska: Śnięte ryby w kolejnej rzece!

śnięta ryba fot. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

15 sierpnia śnięte ryby zauważono w Wełnie w Rogoźnie – trzy dni później w Nielbie w Wągrowcu, mieście, gdzie Nielba krzyżuje się z Wełną. Czy grozi nam katastrofa ekologiczna w tych rzekach?

Mieszkańcy Rogoźna zauważyli śnięte ryby płynące Wełną 12 sierpnia, ale dopiero 15 sierpnia sfotografował je Damian Leligdowicz, tamtejszy mieszkaniec. „Ryb jest mnóstwo, a zapach dobiegający z wody, delikatnie mówiąc, odstrasza” – napisał, publikując zdjęcia na Facebooku.

Ze względu na znalezienie śniętych ryb starosta obornicki zaapelował do mieszkańców, by nie wędkowali i nie poili zwierząt w Wełnie do czasu wyjaśnienia, co spowodowało śnięcie ryb. Wyników badań jeszcze nie ma – ale znaleziono kolejne śnięte ryby. Tym razem w Nielbie, rzece, która krzyżuje się z Wełną w Wągrowcu, a później do Wełny wpada. Czyżby to właśnie stąd płynęły śnięte ryby zauważone w Rogoźnie?

Na razie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ śnięte ryby w Nielbie zauważono dopiero 18 sierpnia. Jak informuje Głos Wielkopolski – zauważył je mieszkaniec Wągrowca, Jacek Paczesny, i to on próbował zainteresować swoim znaleziskiem służby sanitarno-epidemiologiczne w Wągrowcu. Na jego komunikat odpowiedziała policja, która wysłała patrol nad rzekę.

Ryby zostały zauważone niedaleko nowej drogi rowerowej biegnącej wzdłuż Nielby. Znalazca stwierdził, że było dużo narybku, ale też i dorosłe, duże ryby. Policjanci stwierdzili, że ryb jest kilkanaście, w tym płotki, szczupaki i młode osobniki różnych gatunków.

Ostatecznie nad rzeką pojawili się przedstawiciele stacji sanitarno-epidemiologicznej oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z Poznania i Piły. Inspektorzy WIOŚ pobrali wodę do badania i 19 sierpnia już mieli wstępne wyniki. Ich zdaniem do śnięcia ryb przyczynił się bardzo niski stan wody w rzece, brak przepływu i niski poziom tlenu, co sprawiło, że ryby zaczęły się dusić. Przy takich temperaturach i tak niskim stanie wody to normalne zjawisko, a w Nielbie dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że koryto rzeki jest mocno zarośnięte, co dodatkowo utrudnia rybom życie.

Zapewne z tego samego powodu posnęły ryby w Wełnie, choć to większa rzeka niż Nielba i nie tak zarośnięta. Ale nie oszukujmy się: ani w jednej, ani w drugiej rzece woda nie jest pierwszej klasy czystości. A to sprawia, że to takich zjawisk jak śnięcie ryb z powodu braku tlenu dochodzi znacznie częściej.