Słaby mecz, dobry wynik. Lech Poznań pokonuje Dudelange

fot. Zagłębie Lubin

Początek wyglądał znakomicie, ale potem było już tylko gorzej. Lech Poznań pokonał na własnym stadionie Dudelange 2:0 i znacznie przybliżył się do gry w fazie grupowej Ligi Konferencji.

O możliwość gry w europejskich pucharach walczą już tylko dwa polskie zespoły – Raków Częstochowa i Lech Poznań. Zespół z Częstochowy pokonał dziś w dobrym stylu Slavię Praga 2:1. Poznaniacy grali swoje spotkanie chwilę po zakończeniu meczu Rakowa i chociaż wynik również może zadowalać, to styl gry już nie bardzo.

Zaczęło się świetnie. Lech rzucił się do ataku i co chwilę próbował stwarzać sobie sytuacje bramkowe. Świetnie wyglądał zwłaszcza Velde, mocno krytykowany w poprzednich meczach, który tym razem był wyróżniającym się piłkarzem „Kolejorza”. To on też zdobył pierwszą bramkę. Już w 6′ minucie pomocnik świetnie odnalazł się w polu karnym, a następnie mocnym strzałem nie dał szans bramkarzowi gości.

Kibice mogli liczyć, że lechici pójdą za ciosem… Niestety, kolejny raz „Kolejorz” prowadząc oddał inicjatywę przeciwnikowi. Dudelange stopniowo zyskiwało przewagę i próbowało znaleźć sposób na zdobycie bramki wyrównującej. To im nie wychodziło, ale gra Lecha mogła być dla fanów dość frustrująca.

Piłkarze Johna van der Broma mieli natomiast szanse m.in. po kontratakach, które były seryjnie marnowane. Lechowi udało się jednak zdobyć jeszcze jedną bramkę. Kvekveskiri zagrał piłkę do Rebocho, ten dośrodkował ją w pole karne do Ishaka, który strzałem bez przyjęcia pokonał bramkarza gości. Wyszło pięknie, ale trzeba dodać, że napastnik Lecha był w tej sytuacji na pozycji spalonej. Na tym etapie rozgrywek nie ma jednak weryfikacji VAR, więc bramka dla „Kolejorza” została uznana.

Okazję na zdobycie trzeciej bramki Lech zmarnował, a w końcówce meczu znowu sam sobie stworzył problem. Po jednym z ataków Dudelange, powracający po kontuzji Milić faulował wychodzącego na czystą pozycję rywala. Obrońca służenie zobaczył czerwoną kartkę i w rewanżu nie wystąpi, co wobec kontuzji pozostałych środkowych obrońców, jest dużym problemem.

Rewanżowe spotkanie odbędzie się w przyszły czwartek.